Gość: hektor
IP: *.nestle.pl
02.06.04, 11:05
mieszkam na Pradze Pólnoc, Kaczorek, wielbiciel kotów, zarządził, że jedno
okno do piwnicy we wszystkich budynkach podlegających zarządowi komunalnemu
musi byc cały czas otwarte, żeby mogły się chronic koty (okno musi być
otwarte nie tylko na zime).
Skutek jest tak, ze w moim bloku kotów są juz dziesiątki i się mnożą. Rosną
wielkie i dorodne, bo są dokarmiane przez starszych ludzi.
Smród z piwnicy od kocich odchodów jest nie do wytrzymania. Zdesperowany
sąsiad z bloku obok zabił okno deskami i...ma sprawę w sądzie grodzkim -
sąsiadka kociara wezwała straz miejską!
Kotów nikt nie kastruje!
Schronisko owszem przyjedzie wyłapać koty, ale trzeba im zapłacić, zreszta
nie ma to sensu, bo okna i tak zamknąć nie można.