Gość: nancy
IP: 193.111.166.*
14.07.04, 15:48
Nie wszystkie koty to czyściochy. Mam dwa, zresztą bardzo do siebie podobne -
"faceci w czerni", z białymi krawatami i w białych skarpetkach. Jeden jest
elegancki, ma czystą, miłą w dotyku, lśniącą sierśc, zawsze
idealnie "uczesaną", krawat i skarpetki śnieżnej bieli. Przyjemnie wziąć go
na kolana.
Drugi sierść ma często posklejaną, brudne skarpetki, powczepiane rzepy i
inne fragmenty roślinności. Zawsze kiedy go głaszczę (czego zresztą nie lubi
za bardzo) mam ochotę umyć ręce, sierść jest zakurzona i szorstka.
Jedzą to samo,tak samo wychodzą na dwór i polują na myszy w ogrodzie, obydwa
są zdrowe - więc to chyba kwestia charakteru?
Znacie inne koty-brudasy?