Gość: kociarz
IP: *.proxy.aol.com
31.07.04, 01:02
nie tak wcale dawno temu panowal tu i owdzie zwyczaj topienia swiezo
okoconych,niechcianych kociat,malo tego,nikt nie wdzial w tym nic zlego bo
tak robiono "od zawsze",jutowy worek,pare cegiel i do rzeki.Ciekawi mnie co
aktualnie milosnicy zwierzat mysla o tego typu czynach,pzdr.