Pies a cieczka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 21:44
Jak sobie poradzic z psem bardzo przezywającym cieczkę. jego zachowanie jest
dziwne, ciągle by siedziałw oknie lub na balkonie.Spacer to bieg za nim do
następnego wąchnięcia, przy tym krztusi sie bo bardzo mnie ciągnie. Co robić?
Jak sobie radzicie zz tym problemem.
    • mysiam1 Re: Pies a cieczka 04.08.04, 22:36
      Tzn. kto co przeżywa? Pies cieczkę suczek, czy suczka swoją cieczkę? W obu
      przypadkach pomoże kastracja/sterylizacja.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Pies a cieczka 05.08.04, 00:45
        są preparaty niwelujace zapach cieczki u suczek. W Polsce nieużywane ?
        Sprajuje sie suczce raz dziennie lekko pod ogonem i 100 psów w okolicy ma
        świety spokój.
        Suczce to nie wadzi.
        Ech..Europo, Europo ;)
      • Gość: magggie Re: Pies a cieczka IP: *.energis.pl 05.08.04, 10:30
        Mój pies też bardzo przeżywa cieczki swoich koleżanek. Ale nie wykastruję go
        chociażby dlatego, że jest psem wystawowym. I co w takiej sytuacji?...
        • mysiam1 Re: Pies a cieczka 05.08.04, 11:13
          W takiej sytuacji trzeba go pewnie dobrze pilnować, a może wet miałby jakieś
          pomysły... Co do preparatów likwidujących zapach cieczki, to zdaje się nie
          zawsze skutkują...;-)

          Ale...czy na pewno chodzi o zapach cieczki? Może ten pies (mam na myśli psa
          autora wątku) węszy na spacerach jak większość psów, "odczytując" znaki
          pozostawione przez inne psy? A siedzi na balkonie czy w oknie bo mu się nudzi i
          chciałby pobiegać?
        • Gość: lw Re: Pies a cieczka IP: *.crowley.pl 06.08.04, 13:40
          najlepiej nie robić nic(oczywiście dla nierozmnażanego psa najlepiej byłoby
          wykastrować),w naturze(co prawda rzadziej,bo wilczyce np.mają ruję tylko raz
          maks.dwa w roku)też samce przechodzą taki okres,gdy gromadzą się przy samicy w
          rui i jeśli mają wysoką pozycję to walczą o jej względy w trakcie oczekiwania aż
          w trakcie samego oestrus suka któregoś dopuści,też wtedy nie jedzą,bo pilnują
          aby konkurencja nie wykorzystała sytuacji:),a po zakończeniu wieku rozrodczego
          dla samców hodowlanych(a jest już ustalony taki wiek,np.po żywotnosci i
          wyglądzie plemników w nasieniu,a więc efektywności ewentualnego zapładniania
          samic do krycia i zdrowotności potem potomstwa-żeby zdrowy,nie zmieniony plemnik
          miał udział w zapłodnieniu)jeśli pies będzie miał nadal ten problem-wykastrować
          go,jak to jest przyjęte w wielu krajach(i psy i suki po zakończeniu okresu
          rozrodu-średnio 3-6,7 roku życia),pies oczywiście nadal bierze udział w
          wystawach,niektóre konkursy mają nawet przewidziane specjalne grupy dla
          kastratów,aby mieli równe szanse,wydzielnone wśród seniorów
          co prawda w tym wieku pies nadpobudliwy płciowo(=kliniczny objaw dużej potencji
          rozrodczej=nastawienia układu podwzgórze-przysadka-gruczoły płciowe lub
          problemów z poziomem testosteronu związanego z samym stanem jąder) może już mieć
          problemy z prostatą,ale i nawet tak późno zrobiona kastracja przynajmniej je
          zatrzyma,żeby się nie pogłębiały
    • 44ewa44 Re: Pies a cieczka 05.08.04, 11:11
      Cóż taka jest natura. Ma ochotę na psotę to i wariuje.
      Nic nie poradzisz, Ja musiałam odseparować na kilka dni psa od suczki kiedy
      miała cieczkę.
      Na twoim miejscu nie ganiałabym z psem za każdą sunią, kiedy on chce je
      obwąchiwać. A przynajmniej pytała właścicieli czy sunia nie ma cieczki. Spróbuj
      go utemperować troszkę. Nie ma stania przy oknie i już!
    • 44ewa44 Re: Pies a cieczka 05.08.04, 11:12
      Cóż taka jest natura. Ma ochotę na psotę to i wariuje.
      Nic nie poradzisz, Ja musiałam odseparować na kilka dni psa od suczki kiedy
      miała cieczkę.
      Na twoim miejscu nie ganiałabym z psem za każdą sunią, kiedy on chce je
      obwąchiwać. A przynajmniej pytała właścicieli czy sunia nie ma cieczki. Spróbuj
      go utemperować troszkę. Nie ma stania przy oknie i już!
      Sama doskonale wiem, że jest to barrrdzoooo uciążliwe.
      Pozostaje spray do mieszkania niwelujący zapachy.
      Pozdrawiam
Pełna wersja