Dodaj do ulubionych

niepolecane kliniki wawa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 20:25
no wlasnie
czy macie jakies zle doswiadczenia i niepolecacie jakis klinik na terenie wawy
wolalabym wiedziec od czego trzymac sie z daleka
nie chce tu wpisywac nazwisk ale samą klinike chyba mozna?
ja uwazam osobiscie jak najdalej od ELWETU na al.niepodleglosci
a wy?
Obserwuj wątek
    • Gość: aislinn Re: niepolecane kliniki wawa IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 13.08.04, 21:19
      Zecydowanie odradzam przychodnię na skrzyżowaniu Jana Pawła i Solidarności (na
      tyłach Burger Kinga). Same złe doświadczenia - mieszkałam tam 20 lat i czasem
      chodziłam "bo blisko", i w przypadku odpchlania czy szczepień problemu nie
      było, ale każda choroba psiaka czy kota - nie do nich!!!! Bardzo choremu,
      niemłodemu psu (jak dwa dni potem po wnikliwych oględiznach i badaniach krwi i
      moczu zdiagnozowała genialna i cudowna Pani Doktor Biel z SGGW choremu na
      nerki, niestety nieuleczalnie) nawet nie zrobili badań krwi by postawić
      diagnozę - ich zdaniem zatruł się kością, czy inna podobna bzdura....i chyba
      dostał antybiotyk do tego... Psince i tak nie można było pomóc, bo mocznik
      zatruł cały organizm, ale niesmak pozostał...

      Ostatnio złe doświadczenia miałam też z kliniką na Modlińskiej obok
      Płochocińskiej - co prawda naszą (a właściwie już teraz moich rodziców) sunią
      Tunią zajęli się profesjonalnie ("przytrafił się" kleszcz, ale szybka
      interwencja sprawiła, że Tunia jest zdrowa jak ryba i nie ma żadnych uszkodzeń
      narządów wewnętrznych , a wyniki badańkrwi rewelacyjne), ale zwykłe
      odrobaczenie kota to był problem... (to ja pod loginem la rochelle pisałam o
      kociątku, które zeszło po odrobaczeniu...). Teraz mam nowego kociaka i na pewno
      nawet na oględziny tam nie pojdę... bo już nie ufam.

    • eulalija Re: niepolecane kliniki wawa 14.08.04, 10:29
      Temat jest trochę śliski ...
      Każdy może mieć inne doświadczenia z tą samą przychodnią. Raczej należałoby
      pisać o konkretnych lekarzach, konkretnych przypadkach. W wielu przychodniach
      pracuje po kilkoro lekarzy, są lepsi i gorsi. Powinnam powiesić psy na
      przychodni na pl.Hallera, bo nie poznali się na grzybicy u mojej ON-ki. Ale to
      tylko jeden lekarz się nie poznał a przyjmuje tam ich chyba sześcioro, w tym,
      uznawany przez wielu psiarzy za ostatnią deskę ratunku - dr Czerwiecki. Mnie
      podpadł dr Janik, leczył grzybicę Vagotylem. Po wizycie u innego lekarza
      (Rybiński na Wileńskiej) dostała leki, antybiotyki, smarowidła i wyszła z tego
      w trzy tygodnie, pozdrawiam
    • Gość: karunia Re: niepolecane kliniki wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 22:39
      jak najdalej od kliniki całodobowej na al.solidarnosci rog al jana pawla II

      koszmar
      dzisiaj przekonałam sie o tym po raz ostatni-musiałam dac zastrzyk puchaczowi
      i wet nawet nie umiał wbic igły!!! tak wbijał ze puchacz -(mały kotek 4mc) sie
      wyrwał i igła mu została w ciele!!! a ten zwalil na igłe mówiac ze powinna
      byc 9 albo10 - taki rozmiar igiel to chyba dla hipopotama
      poza tym to nie 1 przypadek
      raz prosiłam o recepte na cos, rozmawialam o kocie pol godziny i dostałam
      recepte z napisem PIES
      wszelkie sprawy dodatkowe - jakies wypadki pieskow z okolicy - zero diagnozy i
      do tego jeszcze brak jakichkolwiek badan
      zero umiejetnosci - ogolnie i nawet zero podstawowych rad na jakis temat nawet
      jezeli to np. pytanie o witaminy, nie mowiac o powazniejszych sprawach o
      ktorych juz nawet nie chce pisac bo mnie trafia
    • Gość: aga Re: niepolecane kliniki wawa IP: 195.85.227.* 16.08.04, 07:51
      NIGDY WIĘCEJ do elwetu (niepodległości 24/30) i na wilanowską 364b !
    • Gość: BlueBerry Re: niepolecane kliniki wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 08:41
      ja rowniez nie polecam Elwetu (na niepodleglosci). trafilam tam kiedys z psem
      ktoremu cos utkwilo w nosie. kichal z czestotliwoscia 30 kichniec na minute a
      tak mocno ze prawie uderzal glowa o ziemie. przez godzine siedzialam w
      poczekalni bo narzedzie ulatwiajace zajzenie psu do nosa bylo w gabinecie ktroy
      byl zamkniety. po godzinie pojawila sie pani ktora: zamiast znieczulenia
      miejscowego dala psu glupiego jasia, rozgrzebala (bo nie umiem tego inaczej
      nazwac) mu nos do krwi i stwierdzila ze ona nie umie tego wyciagnac. z innych
      lekarzy nikt nie byl zainteresowany pomoca. a potem powiedziala ze moge sobie
      psa wziasc (pies nie chodzi bo po glupim jasiu a wazy jakies 40 kilo) i
      pojechac na wetrynarie na SGGH to mu zrobia rinoskopie. szkoda ze nie wiedziala
      ze rinoskopie robi sie w pelnym znieczuleniu (czyli juz to nie bylo mozliwe bo
      pies byl po srodkach)i trzeba sie na nia specjalnie umawiac. na szczescie i tak
      pojechalam, weterynarz jak zobaczyl stan nosa psa zalamal rece. na szczescie
      pomogly zastrzyki z antybiotykow a obce cialo z nosa samo sie usunelo. aha po
      znieczuleniu z elwetu pies nie mogl sie wycucic do pozna w nocy. lezal i sikal
      pod siebie. (jest po 3 operacjach i niegdy nie bylo problemu z dochodzeniem do
      siebie).
      pomijam juz fakt ze to klinika w ktorej nigdy nie udalo mi sie kupic
      potrzebnego leku a kiedys na pytanie czy mozna wezwac kogos do cewnikowania psa
      powiedzieli ze jesli pies nie byl operowany u nich to NIE.
      jak nie to nie. elwet polecam omijac z daleka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka