Dodaj do ulubionych

moja suka ma fisia?

25.08.04, 02:38
jak widzi psa - to az piszczy zeby sie z nim powachac, jezeli jest to
mniejszy psiak od niej-to sie zabiera do zabawy. Jezeli jest rowny z nia lub
wiekszy to po przyjaznym powachaniu i zachecajacym merdnieciu ogonem zaczyna
szczerzyc zeby i warczec(mimo ze nie ma zadnej agresji z jego strony).
Najsmieszniejsze jest to ze ona praktycznie boi sie wlasnego cienia , nawet
koty ja gonia. Ma okolo 8 lat, z tego ja mam ja 4. Kocham ja bardzo i nigdy
jej nie skrzywdzilam ani nie straszylam. Szkoda mi jej , bo przez to jej
zachowanie nie moze sie bawic z innymi psiakami ( male psy albo na nia
warcza - wiec ona ucieka , albo na nie depcze - wiec wlasciciele odchodza ).
Czy jest jakas rada na to? Moje tlumaczenia do niej nie trafiaja.
Obserwuj wątek
    • kachazebra Re: moja suka ma fisia? 25.08.04, 09:36
      A jak reagujesz na jeje warczenie uspokajasz czy karcisz. Bo jesli ja
      uspokajasz bardzo spokojnym głosem , pogłaszczesz, przytulisz i co najgorsze
      wexmiesz na ręce to tylko utwierdzisz, że jest dobrym psiakiem i własnie
      spełniła Twoje oczekiwania. Małe psy boja się większych, to logiczne, ale nie
      można ich utwierdzać w przekonaniu, że to jest OK. Nie twierdzę, że to robisz,
      ale bardzo często widze takie obrazki, bo mam labradora, na którego maluchy
      często tak właśnie reagują. Im bliżej właściciela tym głośniej i agresywniej.
      Jeśli położę psa i taki maluch może go sobie spokojnie obwąchać jest dobrze,
      kiedy mój pies wstaje, szczekanie i warczenie zaczyna sie od nowa.
      • Gość: vww Re: moja suka ma fisia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 12:56
        Tym samym ( położenie psa ) prowokujesz mniejsze psy do zachowań dominacyjnych,
        taki pies zaraz zacznie obskakiwac tego większego ( bo może ).
        Gratuluję twojemu psu mocnych nerwów, to chyba tylko labrador może na coś
        takiego pozwolić, nie wyobrażam sobie czegoś takiego w wykonaniu mojego psa -
        dog niemiecki.Chyba, że masz na myśli szczenięta. Im mniejszy pies, tym większe
        ego, tym większa pobudliwość, granicząca z desperacją, a jeszcze bliskość
        właściciela! zgroza.
        Generalnie zachowuję duży odstęp od małych psów, kiedy idę ze swoim.
        Są nieobliczalne. Zreszta ich właściciele dziwnie upodobniają się zachowaniem
        do swoich psiaków. Są przerażeni, kiedy mój pies, sprowokowany przez ich
        maleństwo staje dęba i ryczy. Fakt, że ma wtedy ze dwa metry wzrostu.
        Ale umyka ich uwadze to, że to ich śliczna , niewinna psinka sprowokowała takie
        zachowanie. A moje bydle trzeba natychmiast uśpić.
        • kachazebra Re: moja suka ma fisia? 25.08.04, 17:42
          Jeśli chodzi o zachowania włścicieli to na szczęście poznałam i tych
          normalnych. Byłam ostatnio na spacerze ze starszą Pania i jej 15-letnim
          sznaucerem miniaturą bez żadnych stresów. Psy po prostu szły obok nas.
          Widziałyśmy się kilka razy wcześniej i wiedziała, że mój pies to ciężkie, ale
          nieszkodliwe psisko, karciła wtedy psa (słownie) za warczenie i szczekanie.
          Jesli chodzi o położenie psa, nie pomyślałam o tym w ten sposób co Ty, ponieważ
          wyglądało to następująco: mój pies sie kładzie, a rozwrzeszczany jamnik
          przestaje ujadać, macha ogonem i zaczyna obwąchiwac mojego psa, wygląda na
          uspokojonego. Włazic na mojego psa to bym mu nie pozwoliła.
          Zwykle mój pies, który nie za bardzo wie o co chodzi, kiedy taki kajtek
          szczeka w końcu się wkurza i tez szczeka (wierz mi labrador zwierzę lagodne
          nad wyraz, szczeka rzadko, ale za to donośnie).
          Kiedy moje psisko było małe (4-ce) zwyczajnie bałam się, że zastrasza go psy z
          osiedla większość to wiecznie ujadające yorki, ale na szczęście poznałam kilku
          właścicieli i z większymi psami i wszystko doszło do normy.
          W jednym masz racje dla większości właścicieli małych psów wszystko co jest
          większe od jamnika jest zabójcą w tym mój ciapek, głównie dlatego ,że jest
          czarny. Podobne nastawienie maja rodzice małych dzieci. Taki obrazek miałam na
          wakacjach. Na terenie hotelu mały ujadacz biegał luzem całe dnie po placu zabaw
          i podgryzał dzieci i nic nie miał nic przeciwko temu. Nie mogliśmy przejśc
          spokojnie z psem, a właściciele reagowali tylko kiedy ujadanie przeszkadzxało
          im. Pojawienie się mojego psa (raz wybiegł z mojego domku za synem na plac
          zabaw, moja wina) sprowokowało jednego zo rodziców do awantury. Zaznaczam, że
          pies nie szczeka, nie skacze i generalnie to pilnował syna. jednak pierwszy
          komunikat dla dzieci od rodziców był taki, uważaj na tego wielkiego czarnego
          psa, napewno gryzie. W ten sam sposób można by powiedzieć: zabacz jakie facet
          ma wielkie dłonie- to dusiciel, zabacz, jaki facet zbudowany- jest agresywny.
          Kocham mojego psa, spędzimy ze soba kilkanaście najbliższych lat, ale kolejny
          będzie pluszowy, po 40-ce nie będę miała siły na obrone przed nadopiekuńczymi
          rodzicami i właścicielami kajtków.

          no to się wygadałam!
          • Gość: vww Re: moja suka ma fisia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 17:50
            I dobrze Ci tak :))
            • szum_fali_w_oddali Re: moja suka ma fisia? 25.08.04, 21:50
              karce ja jak warczy na inne psiaki, ale moze nie za bardzo mi to wychodzi. W
              zwiazku z tym ze ona jest bardzo madra, wydaje mi sie ze ona wszystko rozumie,
              i dlatego bardziej tlumacze niz zmieniam ton glosu na ostrzejszy. Groze jej
              palcem a ona merda ogonem. Ona jest mieszancem czarnego labradora i
              australijskiego owczarka wiec to nie jest maly piesek. Ma jednego "znajomego"
              labradora, ktory jest mlodszy od niej i toleruje jej zmienne humory. Najpierw
              biegaja razem, a potem jak moja sunia sie zmeczy to ona zaczyna na niego
              warczec (nie przerywajac biegania).Niestety , on sie przeprowadzil dosc daleko
              od nas i praktycznie kontakt jest zaden. Do obcych psow ,najpierw merda ogonem
              i sie wacha a potem na niektore warczy a do niektorych "wystawia"sie tylem
              zeby ja wachaly "od tylu". Nie moge dojsc do tego, ktore psy i kiedy bedzie
              akceptowac a ktore nie. Przez to jej zachowanie robi sie "odludkiem" i zdana
              jest tylko na towarzystwo ludzi.
        • Gość: yoyo Re: moja suka ma fisia? IP: 217.144.243.* 25.08.04, 22:17
          Z tymi malymi psami nie jest dokladnie tak jak mowisz.Mam miniature sznaucera i
          ardela.Obserwuje zachowanie oby psow tak rozniacych sie wzrostem.Duze psy
          owszem chca sie bawic,ale te male czesto sa w takiej zabawie poturbowane.Chocby
          przyklepanie lapa.Mojej sznaucerce przytrafilo sie to pare razy i dla tego
          teraz unika duzych psow jak przyslowiowego ognia.Obserwuje tez zachowanie
          niektorych wlascicieli ras duzych.Sa beztroscy w swym posiadaniu
          giganta,lekcewazac tych z mniejszym przyjacielem.
          • kachazebra Re: moja suka ma fisia? 26.08.04, 10:12
            Masz rację w zabawie większy pies traktuje mniejszego jak zabawkę i raczej nie
            powinno sie dopuszczać do takich zabaw. Podobnie jak w przypadku szczeniąt i
            duzych psów. Mój pies tez czekał kilka miesięcy na zabawy z niektórymi psami z
            osiedla , aż podgonił je wagowo. Ludzie tez nie bawia się z końmi jak równy z
            równym , różnica masy robi swoje.
            Autor wątku raczej martwił się o agresywne zachowanie swojego psa, zanim
            dojdzie do jakiejkolwiek zabawy i to może byc problem, bo mało znajomych psów
            (jest zmuszony do dreptania i nie można popatrzec jak psisko szleje z innymi)a
            spacer to udręka, bo ciągle trzeba interwieniować. Naprawdę często duże psy są
            prowokowane szczekaniem, bo małe sie boją. A właśiciele dla mnie nie dzielą się
            na rozmiary psów tylko na madrych i tych troche mniej mądrych jak to w życiu.
            Dlatego nie generalizuję i opisałam wyżej trzy różne przypadki. A tak na koniec
            to chyba zapadłabym się pod ziemie, jeśli mój pies poturbowałby kogokolwiek,
            psa, kota czy człowieka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka