Dodaj do ulubionych

pies-demolka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 10:47
witam:0
nie mam już siły do mojego 4-miesięcznego bokserka. zostawiony sam w domu
(musimy pracować..) urządza klasyczna demolkę. pomijam klasyczne zasikanie
korytarza wężykiem, bo prze 9 godzin to może mu sie chciec, ale niektóre
wyczyny przyprawiają mnie o zawrót głowy
1. wczoraj zeżarł nam prawie pół chleba zostawionego na lodówce. drugą
połówkę dokładnie wylizał.
2. rozerwał na strzępy gabke ze szpilkami. pół nacy nie spałam, czy czegoś
nie połknął.. gabka była na półce wysokości ok. 1 m
3. wyciągnął z półki pudełko z ziarnami trawy i rozsiał na dywanie.
4. odgryzł kosz wiklinowy na bielizne i przez dziurę wyciąga skarpetki.
5. przegryzł gumowego weża od pralki.
6. notorycznie wyciąga z kosza brudne rzeczy i śpi na nich.
7. zostawiony na podwórku przekopał dziurę pod siatką i zwiał do kolegi na
przeciwko...
przykładów mogłabym mnozyć. najgorsze jest to, że nie mam pojęcia jak on
włazi na stół czy otwiera szafki. efekt jest taki, że barykadujemy pokoje,
wiążemy szafki drutem i całą drogę z pracy debatujemy w którym miejscu domu
bedzie dzsiaj sajgon. podejrzewamy, że on to robi z czystej złosliwości bo
jak już jesteśmy w domu to jest potulny jak baranek. nie wiem jak go tego
wszystkie oduczyć. karcenie pomaga tylko na chwilę bo jak na niego krzyczymy
to siada i patrz na nas jak na idiotów. co robić?????
Obserwuj wątek
    • Gość: zielony_listek Re: pies-demolka IP: 212.160.172.* 21.09.04, 11:00
      Pipina, to nie jest zlosliwosc! On sie po prostu nudzi, wiec szuka sobie co
      zmajstrowac. Nie robi tego zlosliwie, on nie dostrzega ze robi cos zlego.
      Rozpatruje to w innych kategoriach, to dla niego zabawa. A rzeczy wyciaga z
      kosza, bo czuje Wasz zapach (to komplement dla Was, czuje sie bezpiecznie i
      lubi Was, skoro zasypia na pachnacych Wami rzeczach :-).
      Nawet jesli karcisz go po powrocie, to on nie rozumie za co.

      A zostawiacie mu zabawki?
      Moze sprobujcie takich zabawek, ktore zajma pieska na jakis czas, np. sound
      ball albo buster cube. W buster cube wklada sie chrupki (psie jedzenia) i pies
      jak ja toczy, to wylatuja (mozna ustawiac wielkosc otworu, czyli ile pies sie
      musi "napracowac" zeby wypadlo). A sound ball wydaje dzwieki jak pies sie nim
      bawi. Takie zabawki moga zajac psa na dluzej. Choc nie wszystkie psy sie na to
      lapia, kolezanki pies olewal sound balla, wiec oddala mojemu. A mojemu nie
      chcialo grac, wiec pogryzl na strzepy... Ale to nie sa przyklady godne
      nasladowania :-)

      Robcie rano dluzsze i bardziej meczace spacery (duzo biegania za patykiem,
      zabawy), wtedy bedzie zmeczony i bedzie wiecej spal pod Wasza nieobecnosc, a
      mniej psocil.

      Najlepiej usunac z jego zasiegu rzeczy ktore moze zrzucic.
      Ewentualnie ograniczyc jego przestrzen pod Wasza nieobecnosc (zamknac czesc
      pomieszczen).

      Absolutnie ostateczna i, wedlug mnie toche drastyczna metoda jest kennel (duza
      klatka).

      pozdrawiam
      zielony_listek
      • dobry-dzien Re: pies-demolka 21.09.04, 11:03
        Jesli faktycznie zamykanie czesci pomieszczen nic nie da to pomysl z klatka
        jest najlepszy. Moj znajomy w ten sposob oduczyl, juz doroslego boksera
        demolowania domu. Pies na nieszczesliwego nie wyglada.
        Powodzenia.
      • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:17
        sama nie wiem już czy to nuda czy złośliwość... wcale nie było mido smiechu,
        kiedy wyciągnął moją najnowszą jasnożółtą sukienkę i wycierał nią zasikaną
        podłogę.. zabawek ma mnóstwo, począwszy od gryzaków do piszczałek, ale on sie
        nimi nudzi. do zabawy wyciąga sobie butelki plastikowe ze śmietnika.
        te dwie zabaweczki proponowane przez Ciebie bardzo mi się spodobały - zaraz ide
        ich poszukać w sklepie. może to pomoże.
        zamykanie w klatce odpada - nie mam sumienia. raz zamknelismy go na werandzie i
        o mało nie zapłakał się na smierć...
        spacery rano odrzucam - i tam mam problem z porannym wstawaniem do pracy a
        godzinka wcześniej to dla mnie wieczność...
        jedno musze przynać - boksery to bardzo intelignetne zwierzeta:)
        • Gość: Agnieszka Re: pies-demolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:25
          Boze, ale z ciebie idiotka! Masz problem ze wstawaniem rano wiec nie bedziesz
          chodzila z psem na dlugie spacery poranne!!! Po co bralas tego psa???
          Powtarzam - to nie jest zabawka!!! Szkoda mi psow i tyle. Nieodpowiedzialna z
          ciebie gówniara - to mozna wywnioskowac z twojej pisaniny. Lepiej juz nic tu
          nie pisz bo mnie wkur... takie kocopoły, jakie tu wypisujesz!!!
          • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:29
            nie bede wstawała specjalnie rano, bo wstaje 5 razy w nocy, żeby go wypuszczać
            na dwór. i wiem, co to znaczy, kiedy pies urzadza sobie półgodzinne spacerki po
            ogródku o 4 nad ranem a ja stoję w piżamie i cierpliwie czekam. trochę
            tolerancji moja droga.. trochę tolerancji..
    • captroy Re: pies-demolka 21.09.04, 11:01
      Brak dobrych wiesci.Moi rodzice maja boxerke.Naszczescie okres mlodzienczy
      przeminal i nastapila stabilizacja.Nie widzialem jeszcze tak zwarjowanego
      szczeniaka jak ona.Warunki do wybiegania idealne,kiedy sadzili,ze po spacerze
      padnie ze zmeczenia,dzialo sie cos zupelnie na odwrot.Ten pies bywal
      wszedzie,stoly,parapety,szafki.To nie byla radosc z posiadania psa,to byla
      nieustajaca z nim walka.Boxery sa b.intelig.latwo moga na Was wymuszac swoje
      zachcianki.Przy tej rasie trzeba byc bardzo konsekwentny i cierpliwy.Raczej
      nagradzac niz karac.Czesto jest im wiecej kar tym wiecej knabrnosci.Powodzenia
    • Gość: antypojeb [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Agnieszka Re: pies-demolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:21
        ZGADZAM SIE W CALEJ ROZCIAGLOSCI TEJ DOSC WULGARNEJ WYPOWIEDZI ALE PRAWDZIWEJ,
        NIESTETY...
      • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:23
        trzeba byc wyrozumiałym... pies ma stałą opiekę od maleńkości w postaci mamy.
        niestety mama jest na wakacjach przez najbliższe dwa tygodnie. siłą rzeczy
        zostaje sam, bo na opiekunke do psa to mnie nie stać. został raz zawieziony do
        babci (dobrze ją zna bo często tam bywamy) ale cały czas skomlał pod drzwiami i
        zwiał na spacerze.
        a swoją drogą to czy nie zostawiacie swoich psow samych w domu? bo jakoś to mi
        organizacyjnie nie pasuje - przez średnio 14 lat mamy mu zapewniać opiekę????
        dodam, że to nasz 4 zwierzak i z rzadnym nie było takich problemów...
        • Gość: Agnieszka Re: pies-demolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:27
          Jakos mi nie wygladsz na wlascicielke psa - ani troche. Szkoda mi tych pieskow.
        • Gość: zielony_listek Re: pies-demolka IP: 212.160.172.* 21.09.04, 12:51
          > trzeba byc wyrozumiałym... pies ma stałą opiekę od maleńkości w postaci mamy.
          > niestety mama jest na wakacjach przez najbliższe dwa tygodnie

          No to wszystko jasne. Pies jest przyzwyczajony, ze ciagle ktos z nim jest i nie
          rozumie, dlaczego teraz zostaje sam. Pewnie na dodatek mama w cigu dnia
          wychodzila z nim na dodatkowy spacer. Moze dlatego ciezko mu wytrzymac z
          sikaniem (moj w wieku 4 miesiecy wytrzymywal 10 godzin spokojnie).

          Na pocieszenie dodam, ze nie jestes sama. Wielu psiarzy przechodzilo okres
          szczenieco-demolkowy. Ja np. dwukrotnie :-) Pomysl, ze moglo byc gorzej, np.
          jakby cale dnie wyl i szczekal, a sasiedzi wzywali policje.

          Pozdrawiam
          zielony_listek

    • Gość: Agnieszka Re: pies-demolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:20
      Tak mlodemu psu nalezy poswiecac duzo wiecej czasu. 9 godzin sam w domu - jesli
      sie zdecydowalas na psa (jakiegokolwiek, nie chodzi o boxera) trzeba bylo
      pomyslec o wszystkim, a nie tylko, ze o tym, ze piesek jest taki milutki i
      slodki... Psy trzeba wychowywac, a twoj jest jeszcze mlody - taki przedszkolak.
      On sie naprwade zanudza w samotnoasci i moi przedmowcy maja racje, ze nie robi
      tego ze zlosliwosci. Od razu widac, ze nia masz zielonego pojecia o psach. Po
      bralas psa skoro nie masz dla niego czasu? Zamykac psa na 9 godzin!!! Ale
      kolejny raz widac bezmyslnosc ludzi. Mam tylko nadzieje, ze nie wyrzucisz psa
      tylko dlatego, ze nie potrafisz sie nim zajmowac. To nie jest ZABAWKA! Pomysl
      nad tym.
      • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:26
        przeczytaj co napisałam powyżej...
        psa nie wyrzuce na pewno, bo wszystkie moje zwierzaki dożyły mniej lub bardziej
        szczesliwej starości. po prostu nigdy nie spotkałam się z takim rozrywkowym
        zwierzakiem. i nie karćcie mnie za to, że w ciągu 2 tyg nieobecności mamy
        zostaje sam. bo zaczynam podejrzewac, że w swoje zwierzaki to trzymacie na
        łańcuchach, żeby miały jak najwięcej swiezego powietrza
        • lena_zienkiewicz Re: pipina 21.09.04, 11:39
          też mam bokserkę, która pomimo swojego wieku jest totalnym głupolem ;)
          (ma 4 lata).Kiedy była szczeniakiem przeprowadzała codziennie remonty naszego
          mieszkania.Zjadała tapety, dywany, buty, kasetony, wykładziny, rozwaliła drzwi
          do pokoju, zjadła kilkanaście książek...itd.Wymieniać mogłabym chyba do jutra
          rana :) Pomijam już fakt, że na spacerze nie załatwiała się, tylko po powrocie
          do domu :/ Teraz jest zupełnie inaczej, ale nie mogę nigdy niczego zostawić na
          szafce :) Zawsze muszę pamiętać wszystko dokładnie pochować :) Też wam wyrośnie
          z tego.Bokserki takie są, ale za to jakie kochane, przymilne zwierzaki :))
        • mysiam1 Re: pies-demolka 21.09.04, 13:00
          O to, że jest złośliwy, raczej go nie podejrzewam. O to, że sie nudzi, boi albo
          ząbkuje - jak najbardziej, chociaż nie pamiętam, czy akurat w tym wieku ;-).
          Moim zdaniem dobrym sposobem jest zamykanie młodego psa w jakimś małym,
          bezpiecznym pomieszczeniu - my zamykaliśmy naszego w łazience - usuwając z niej
          wszystko, co mógłby pogryźć czy przewrócić. Miał tam oczywiście swpje
          legowisko, miski i parę zabawek, chociaż najważniejsze było, żeby zostawić
          mu "na do widzenia" coś do gryzienia, np. kość, piętkę suchego chleba - zamiast
          piszczec za nami zajmował sie obgryzaniem, a potem po prostu zasypiał.
          Wydaje mi się, że pies zostawiony na większej przestrzeni po prostu się boi,
          jest niepewny i stąd takie zachowania.
          • renik.w Re: pies-demolka 21.09.04, 13:06
            mysiam1 napisała:

            albo
            >
            > ząbkuje - jak najbardziej, chociaż nie pamiętam, czy akurat w tym wieku ;-).
            jasne może gryźć też dlatego że ząbkuje - własnie w 4 m/cu - mój Tagard
            okropnie się ślini i codziennie znajduje jakiegoś zęba :) , a ma właśnie 4
            m/ce - polecam zabwke węzeł - świetna do gryzienia
    • renik.w Re: pies-demolka 21.09.04, 12:05
      Hej
      Przede wszystkim polecam lekturę jakiejś ksiązki o myśleniu psim np "Zapomniany
      język psów" , "Okiem psa" - musisz się sporo nauczyć o psach . Psy nie gryzą i
      nie niszczą ze złości lub z nudów !! tylko z nerwów , a dlaczego ? dlatego że
      nie widzą swojego stada i nie mogą jego chronić .Każdy pies trafiając do domu
      poczuwa się do obowiązku bycia przewodnikiem - Waszym przewodnikiem- kiedy
      wychodzicie na tyle godzin pies warjuje bo nie wie co się z Wami dzieje .
      Piszesz że jak wracasz to psiak jest spokojny - nic dziwnego ma wszystkihc
      członków swojego stada obok siebie.
      Koiecznie musicie kupić jedną z tych książek i nauczyć się jak postępować z
      psem i jak go zrozumieć , bo krzykiem , biciem - broń boże- nic się nie da
      zrobić to tylko pogorszy sytuacje !!
      Aha i jeśli nie chcecie żeby pies wchodził do wszystkich pomieszczeń
      konsekwentnie mu na to nie pozwalajcie !! może jakieś bramki w drzwiach (takie
      drewniane można kupić w Ikei lub zamówić przez internet ) .
      pozdrawiam
    • breneka Re: pies-demolka 21.09.04, 13:11
      Podstawowy blad jaki popelnilas ty i twoja rodzina to taki, ze pies wczesniej
      nie zostawal w domu sam. Nie wolno tak. Psa trzeba przyzwyczaic do tego, ze
      zostaje sam w domu. I nie moze z tego powodu robic dramatu. Inaczej zdarzaja
      sie wlasnie takie sytuacje. Jestesci terroryzowani przez wlasnego szczeniaka.
      Ani zostawianie psa na wiele godzin samego ani nadmierne nim zainteresowanie
      nie jest dobre. Pies glupieje i w jednym i w drugim przypadku.
      Dla wszystkich oburzonych zwracam uwage, ze mowimy o PSIE. Nie o dziecku,
      niedoleznej czy chorej osobie lecz o PSIE.
      • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:23
        w oparciu o nasze doświadczenia ze szczeniakiem stosowalismy mały trening
        pozostawania w domu. zamykalismy leona w pokoju na pare minut samego i cicho
        czekalismy za drzwiami. skomlał, płakał ale jaka była radośc jak wracalismy do
        pokoju. teoretycznie miał zrozumieć, że zawsze jak zostanie sam, to wrócimy do
        niego. mama, mimo, że jest z nim przez cały dzień, tez musi czasem wyjść do
        sklepu czy gdziekolwiekindziej, więc trening był potrzebny. ale rezultatu nie
        widać... a najciekawsze jest to, że on psim swedem wyczuwa, że około 17 wracamy
        do domu, więc od za 15 piąta siedzi, gapi się w okno i nasłuchuje dźwięku
        samochodu. i jak tu się na niego gniewać?
        • renik.w Re: pies-demolka 21.09.04, 13:30
          Gość portalu: pipina napisał(a):

          > w oparciu o nasze doświadczenia ze szczeniakiem stosowalismy mały trening
          > pozostawania w domu. zamykalismy leona w pokoju na pare minut samego i cicho
          > czekalismy za drzwiami. skomlał, płakał ale jaka była radośc jak wracalismy
          do
          > pokoju. teoretycznie miał zrozumieć, że zawsze jak zostanie sam, to wrócimy
          do
          > niego.
          to podstawowy błąd !! - jeśli zostawiaćie psa samego to po powrocie nie możecie
          reagować na jego zachowanie (witanie się) - psa musicie ignorować dopóki się
          nie uspokoi i dopiero po jakimś czasie to Wy wołacie psa do siebie i witacie
          się z nim - nigdy odwrotnie .
          Psy nie myślą tak jak ludzie !!! one myślą po psiemu :))
          • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:33
            o choroba:0
            chyba rzeczywiście dałam się zterroryzować:)
        • breneka Re: pies-demolka 21.09.04, 13:37
          No wiem, nie da sie gniewac na takiego gnoja.
          Ale spotkalam sie z opiniami znajomych hodowcow bokserow, ze to male demolki :)
          Im pomogla klatka. Ale to dosc drogi sprzet i moze na dwa tygodnie sie nie
          oplaca, nie wiem. Radzilabym podpytac na forum o bokserach
          forum.molos.pl/.
          • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:51
            o dzieki ci zbawco:) toż to forum to skarbnica wiedzy własnie dla mnie:)
    • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:28
      idąc za radą przeczytałam "okiem psa" i chyba mam rozwiązanie mojego problemu:
      mojemu psu wydaje się, że on rządzi w naszym domu i stąd wynikają nasze
      utapienia. przyznaję, że to moja wina;) bo to ja rozpieszczam go do granic
      niemożliwości. ale od dzisiaj zaczynam mały trening. mam tylko nadzieję, że
      przy takim 4-miesięcznym piesku jest jeszcze szansa na zmianę postawy:)
      wszystkim życzliwym dziekuje za cenne rady:)
      pozdrawiam,
      • renik.w Re: pies-demolka 23.09.04, 17:15
        Masz całkowitą rację :)) - życzę powodzenia i polecam również
        lekturę "Zapomniany język psów w praktyce" świetnie się czyta . Ja praktykuje
        metodę opisaną w tej książce na naszym Tagardzie i jak narazie - tfu tfu -
        idzie mi świetnie :)))
        • Gość: Venus Re: pies-demolka IP: *.vs.shawcable.net 23.09.04, 18:49
          >>idąc za radą przeczytałam "okiem psa" i chyba mam rozwiązanie mojego problemu:
          mojemu psu wydaje się, że on rządzi w naszym domu i stąd wynikają nasze
          utapienia<<

          Obawiam sie ze to albo jakas glupia ksiazka, albo wyciagnelas zupelnie
          niewlasciwe wnioski.

          Pies dopiero ma 4 miesiace, ruchliwy bokser!, siedzi w domu sam przez 9 !!!!
          godzin a ty ze = pies rzadzi =

          PIES SIE NUDZI ! CZUJE SIE SAMOTNY !

          psy to sa zwierzeta stadne, nie lubia byc same, a w naturze 4 miesieczne
          szczeniaki wilka, krewniaka psa, zyja w gromadzie i razem sie bawia, chodza na
          polowania. Nie siedza pojedynczo w jamie przez prawie caly dzien.


          Sama napisalas ze :
          >>jak już jesteśmy w domu to jest potulny jak baranek. <<
          To gdzie on ci rzadzi?

          Nie rozumiem jak mozna nie miec do tego stopnia wyobrazni zeby nie zrozumiec ze
          takie towarzyskie, ciekawe, ruchliwe zwierze w dodatku na pewno dobrze karmione
          = moc energii nie wytrzyma spokojnie dwoch godzin a co dopiero 9.

          Kto by sie bawil tymi samymi zabawkami dzien w dzien, przez 9 godzin?
          Nie mowiac o tym ze odkrywanie swiata jest nierozlaczna czescia dojrzewania..
          nie tylko u zwierzat ale i u ludzi przeciez.

          Sa psy ktore tak zle znosza pozostawianie ich samych ze to co twoj bokserek
          robi to jeszcze pikus, sa takie co rozpruwaja meble, wybijaja okna i wyrywaja
          framugi- bo nie moga zaniesc samotnosci.

          Tak ze ciesz sie, ze twoj bokserek zachowuje sie jeszcze normalnie, szuka sobie
          zajecia i poznaje otoczenie.
          zastanow sie czy nie ma jakis mozliwosci zatrudnic kogos do wyprawadzania psa
          jak ciebie nie ma.

          Trzeba dobrze zabezpieczac wszystko przed psem, pozamykac, powstawiac do jednego
          pomieszczenia i zamknac drzwi.
          Oprocz zabawek przynos mu codziennie cos nowego, np. patyki, kosci, stare
          szmaty, chowaj to niech pies ma zajecie szukajac.

          Dopoki pies nie dojrzeje to tak bedzie niestety.

          Venus




          • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 10:37
            nie wiem czy to kolejna głupia książka, bo za wiele w tym temacie nie czytałam.
            doceniam jej wage po tym, że znalazłam w niej wiele przykładów zachowań, które
            moim zdaniem potwierdzają moją tezę o chęci dominacji psa. potulność mojego psa
            podczas naszej obecności wynika z tego, że większośc energii wyładował podczas
            naszej nieobecności. a ponieważ dodatkowo zaraz po powrocie zamiast gotowac
            mężowi obiad lecimy na spacer z psem, ma prawo być potulny jak baranek.
            nie mam pretensji, że wariuje jak nas nie ma, bo dopuszczam nudę i samotność.
            chciałam to tylko jakoś ograniczyć. ale na szczęście już w niedzielę wraca mama
            z tych swoich wywczasów i bedzie trochę lepiej:)
            mimo wszystko trening jest prowadzony. zobaczymy jaki będzie efekt. nawet jak
            nie przestanie demolować domu to może chociaż pozowli mi spokojnie posiedzieć w
            toalecie i nie bedzie patrzył cały czas na mnie:)
            • gabinia24 Re: pies-demolka 24.09.04, 10:46
              U mnie jest odwrotnie psiak (2,5 miesiaca)robi demolkę podaczas naszej
              obecności i znaszą pomocą.Jak zostaje sam najczęściej śpi.Co prawda nie
              zostawiamy go samego na kilka godzin(góra dwie).
              Np dzisiaj jak wróciałam spał sobie smacznie na moim sweterku,który sobie
              ściągnął z pufki
            • Gość: zielony_listek Re: pies-demolka IP: 212.160.172.* 24.09.04, 11:01
              Pipina, akurat "Okiem psa" jest calkiem fajna ksiazka, tylko, hm... trzeba
              umiec ja przeczytac, bo mozna faktycznie opatrznie zrozumiec.
              Duzo latwiej jest dojsc z psem do ladu rozumiejac jego zachowania, wiedzac
              dlaczego robi tak nie inaczej. Jedni taka wiedze czerpia z ksiazek, inni sami
              dochodza do pewnych wnioskow, a inni sie w ogole takimi "glupotami" nie
              przejmuja i jakos to idzie.

              Ale to jak z drugim czlowiekiem: czesto zrozumienie pomaga uniknac
              niepotrezbnych problemow i konfliktow. a i charaktery psow tez bywaja
              rozniste :-)

              Pozdrawiam
              zielony_listek
              • Gość: pipina Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 11:13
                oj zgadzam się, zgadzam co do tych różnistych charakterów:) może własnie
                dlatego ciężko sobie radzę z moim leonem. inne pieski miały raczej spokojny
                charakter i łatwo dawały się ułożyć. ale ten diabeł wcielony jest oporny na
                wszystkie nauki:) może już to napisałam, ale zdaje sobie sprawę z własnej winy.
                raczje z własnej miękkości w stosunku do niego. to dlatego, że żaden pies nie
                potrafił mnie tak rozbroić swoimi minami jak ten. i często zamiast karcić
                wybuchałam śmiechem. i zaraz będą głosy, że nie nadaję się na włascicielkę
                psa;)
                ach, o ile byłoby łatwiej, gdyby zwierzeta umiały mówić;)
                • Gość: Venus Re: pies-demolka IP: *.vc.shawcable.net 24.09.04, 18:54
                  >>>potulność mojego psa
                  podczas naszej obecności wynika z tego, że większośc energii wyładował podczas
                  naszej nieobecności. a ponieważ dodatkowo zaraz po powrocie zamiast gotowac
                  mężowi obiad lecimy na spacer z psem, ma prawo być potulny jak baranek. <<

                  Dopasowujesz fakty tak ja ci pasuja.

                  To ze lecicie z psem od razu na spacer to bardzo dobrze, trudno zeby pies ktory
                  siedzi sam (I do tego taki mlody!) jeszcze czekal az ugotujecie, zjecie,
                  bekniecie i dopiero laskawie wyjdziecie..

                  To nie jest wina psa ze musicie z nim od razu leciec...

                  Pis jest nauczony ze jak jest sam = nudy na pudy,
                  a jak wy przychodzicie = atrakcja.

                  Dlatego jest potulny, bo oprocz tego ze sie cieszy ze nareszcie nie jest sam i
                  przy was cos ciekawego bedzie sie dzialo, to kojarzy wasza obecnosc ze
                  spacerem, jedzeniem i nie chcialby tego stracic a wiec wam podpasc.

                  Juz to swiadczy o tym ze uznaje wasza wyzszosc.
                  macie psa bardzo mlodego, samotnego, ktory stara sie jak najepiej przy was.

                  Dobrze ze mama przyjezdza, bo pies bedzie mial towarzystwo i opieke.
                  Niestety pies to nie kot, nie umie byc sam, to raz, a dwa, nie lubi bawic sie
                  sam.

                  mam dwa dorosle psy, i nawet one rzucaja szmate czy kija na podloge jak ja
                  odchodze- wola bawic sie w moim towarzystwie.

                  Pies sam sie nie wychowa. Od tego ma wlascicieli.

                  Venus

                  • Gość: miszka Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:36
                    Pipina nie przejmuj sie zarzutami, że nie rozumiesz swego psa. Zgadzam sie z
                    opiniami, ze nie jest on złośliwy tylko sie nudzi, ale niektóre wypowiedzi
                    atakujące Cie, że nie rozumiesz, nie umiesz, nie nadajesz się po prostu
                    zignoruj. Ja sama można powiedzieć "wychowywałam się" z psami, zwierzęta zawsze
                    mi towarzyszyły i tak jest do tej pory. Jeszcze niedawno wydawało mi sie, ze
                    znam i rozumiem moich psich przyjaciół, ale kiedy w domu pojawiła sie moja
                    spanielka - uświadomiłam sobie, że jeszcze daleka droga przede mną. Ten pies
                    jest całkiem inny!!! To również pies demolka (ma juz ponad 2 lata i nic sie nie
                    zmieniło). Ona zostaje sama na góra 4 godziny, podczas których remontuje
                    mieszkanie :). Kupuje jej pokarm dla psów mniej aktywnych, dużo z nią chodzę i
                    się bawię, ale niewiele to pomaga. No cóż taka już jest, ale i tak kocham ją
                    nad zycie.
                    A książka okiem psa jest super i mi bardzo pomogła
                    Głowa do góry, na pewno nie jesteś złą panią dla swojego psa- zreszą chyba
                    widzisz w jego oczach jak bardzo Cię kocha :) ale faktycznie póki jeszcze masz
                    czas - poświęć go na jego wychowanie ( i nie pozwól mamie za bardzo go
                    zorpieścić podczas twojej nieobecności, najlepiej niech przeczyta tą książkę)
                    Pozdrawiam\ Powodzenia :)
    • Gość: wlascicielka bokse Re: pies-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 23:54
      nie martw sie to przechodzi z wiekiem. przezywalam dokladnie to samo kiedy moj
      maly bokserek zostawal sam w domu. jak wracalam do domu to balam sie otworzyc
      drzwi,bo wiedzialam ze zastane pobojowisko. ptrzed wyjsciem gdziekolwiek
      musialam wszystko sprzatac z zasiegu jego pieknej mordy, choc i tak zawsze
      sobie cos znalazl, np.bardzo polubil otwieranie szafki, tej w ktorej jest kosz
      na smieci, i rozciąganie wszystkich smieci po calym domu, kanapie, fotelach, to
      byl koszmar, oczywiscie siusianie mial w tradycji, no i psocil bardzo, bardzo
      dlugo i na różne sposoby, dopoki nie osiągnąl dojrzalego wieku tak okolo 8,
      moze 9 miesiecy i wtedy wszystkie problemy zniknely jak reka odjął (zaznaczam
      ze problem z zalatwianiem sie zniknąl troszke wczesniej, tak okolo 6 miesiąca).
      teraz piesek zostaje sam i nie wiem co robi w wolnym czasie ale juz sie nie
      boje wracac do domu. ta cudowna odmiana chyba przyszla z wiekiem,choc tez
      podejrzewalam ze to ze zlosliwosci i ze to jest zemsta za pozostawienie samego
      w domu, wiec życze cierpliwosci dla malego rozrabiaki.
      • Gość: Venus Re: pies-demolka IP: *.vc.shawcable.net 25.09.04, 02:20
        po prostu pies dojrzeje i pewne rzeczy przestanie robic - moze tak moze nie,
        przewaznie tak sie owszem dzieje,

        a co do tego ze ktos mial kilka psow i je "rozumie" to nie raz przekonalam sie
        jak niewiele jest w tym prawdy.

        raz, ze malo kto naprawde umie obserwowac i wyciagac wnioski -malo ze wnioski,
        ale wlasciwe!, to jeszcze jest wlasnie tak ja mowicie - moze byc piec
        spokojnych psow, a piaty- jak w.w. bokserek.. i zdziwienie, i cale
        dotychczasowe pojecie o psach okazalo sie niewystarczajace..

        Venus
    • Gość: jula80 Re: pies-demolka IP: *.amw.gdynia.pl 25.09.04, 13:39
      Twoj piesek strasznie musi sie nudzic. Ja mam amstafke (nie całe 3 misiace) ma
      mnostwo zabawek bo szybko sie nimi nudzi ale ostatnio kupilismy jej wedzona
      kosc w zoologicznym. Petarda. nic innego nie robi tylko ja gryzie .
      Przynajmniej moge spokojnie chodzic po mieszkaniu bo moja psina kochała
      obgryzac stopy (bol nie samowity)
      Czyli krotko wedzona kosc i spokoj . Pozdrawiam i zycze cierpliwosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka