Gość: pipina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.09.04, 10:47
witam:0
nie mam już siły do mojego 4-miesięcznego bokserka. zostawiony sam w domu
(musimy pracować..) urządza klasyczna demolkę. pomijam klasyczne zasikanie
korytarza wężykiem, bo prze 9 godzin to może mu sie chciec, ale niektóre
wyczyny przyprawiają mnie o zawrót głowy
1. wczoraj zeżarł nam prawie pół chleba zostawionego na lodówce. drugą
połówkę dokładnie wylizał.
2. rozerwał na strzępy gabke ze szpilkami. pół nacy nie spałam, czy czegoś
nie połknął.. gabka była na półce wysokości ok. 1 m
3. wyciągnął z półki pudełko z ziarnami trawy i rozsiał na dywanie.
4. odgryzł kosz wiklinowy na bielizne i przez dziurę wyciąga skarpetki.
5. przegryzł gumowego weża od pralki.
6. notorycznie wyciąga z kosza brudne rzeczy i śpi na nich.
7. zostawiony na podwórku przekopał dziurę pod siatką i zwiał do kolegi na
przeciwko...
przykładów mogłabym mnozyć. najgorsze jest to, że nie mam pojęcia jak on
włazi na stół czy otwiera szafki. efekt jest taki, że barykadujemy pokoje,
wiążemy szafki drutem i całą drogę z pracy debatujemy w którym miejscu domu
bedzie dzsiaj sajgon. podejrzewamy, że on to robi z czystej złosliwości bo
jak już jesteśmy w domu to jest potulny jak baranek. nie wiem jak go tego
wszystkie oduczyć. karcenie pomaga tylko na chwilę bo jak na niego krzyczymy
to siada i patrz na nas jak na idiotów. co robić?????