Dodaj do ulubionych

Jest mi bardzo smutno...

21.10.04, 13:18
Mój 2 miesieczny kotek, złamał sobie dzisiaj dolna szczękę. Ma trochę
zdeformowany zgryz. W tej chwili to wystaje mu jeden ząb, a tak w ogóle to
jeszcze nie ma paru zebów... Nie wiem kto mu to zdobił... Weterynarz
powiedział, że najprawdopodobniej ktoś go kopął...Nie wiem co dalej bedzie.
Weterynarz powiedział., że trudno bedzize ją nastawić, bo jest za mały i ja
sobie też tego nie wyobrazam. Czy jest możliwe nastawienie szczeki tak aby
znowu po zrośnięciu była prosta? Bo nie wiem jak on bedzie jadł po zrośnięciu
i w ogóle. Jest mi bardzo smutno... Nie wie ktoś czy gdzieś w krakowie nie
przeprowadzają takich zabiegów? Byłabym, bardzo wdzięczna.....
Obserwuj wątek
    • Gość: Weekenda Re: Jest mi bardzo smutno... IP: *.crowley.pl 21.10.04, 13:26
      O mój Panie Boże i Boże Koci... szkoda słów...

      W Warszawie od razu podałabym Ci namiary na fantastycznego lekarza z Kliniki
      Weterynarii SGGW ale w Krakowie niestety nikogo nie znam...

      Pozostaje mi tylko współczuć Maleńkiemu... Trzymam palce ! Pamiętaj, że
      niewyobrażalna jest wola życia i zdrowia ! Szczególnie w takim małym ciałku !!!
      Pozdrawiam serdecznie !
      • Gość: m. Re: Jest mi bardzo smutno... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:31
        daj namiar na Warszawę, niech dziewczyna dzwoni i się dowiaduje. Moze lekarz
        zna jakiegoś fachowca w Krakowie.

        PS> ludzie sa paskudni...
      • Gość: wbx Re: Nie martw się !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:37
        Jestem z Warszawy, więc nie znam szpitali wet. w Krakowie, ale nic się nie
        martw. Ja niedawno robiłam podobny zabieg u 2-miesięcznego szczeniaka. Moja
        bokserka go ugryzła i złamała mu szczękę w dwóch miejscach. Doktor wszystko
        poskładał, 2 tygodnie piesek chodił w usztywnieniu i wszystko było dobrze.
        Powiedział, że u takich małych to nie jest źle, bo wszystko się ładnie i szybko
        zrasta a u starszych jest gorzej. Mały kotek jak dorośnie to wszystkie
        zniekształcenia zanikną.
        Pozdrawiam
    • comma Re: Jest mi bardzo smutno... 21.10.04, 13:31
      Współczuję biedactwu :-( Jeśli chodzi o weterynarzy w Krakowie, polecane jest
      ambulatorium weterynaryjne na Wawrzyńca. Pozdrawiam i życzę powodzenia :-)
    • Gość: VIP-1 Re: Jest mi bardzo smutno... IP: *.cwshs.com 21.10.04, 13:41
      a tam, od razu ktos przykopal
      a moze sam ze schodow na pysk polecial
      a co 2 miesieczny kociak robil poza domem?
      biedaczek, teraz pewnie sztuczna szczeke
      trzeba bedzie mu wstawic
      mysle, ze jak jest tak mocno pokancerowany
      to lepiej go uspic
      • mysiam1 Re: Jest mi bardzo smutno... 21.10.04, 13:45
        No właśnie...taki maluch nie powinien w ogóle z domu jeszcze wychodzić, a tym
        bardziej gdzieś "w nieznane"... :-(
    • eulalija Re: Jest mi bardzo smutno... 21.10.04, 13:57
      Trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze. To maluszek, wszystko dobrze się
      zrośnie. W dalszej rodzinie jest kot, aktualnie 14-to letni, olbrzmi tygrys,
      który wpadł pod samochód w wieku trzech lat. Miał, oprócz połamanej szczęki,
      złamane dwie łapy. Wyszedł z tego. Tym bardziej uda się młodemu kociakowi.
      Napisz Hinino, jak coś będzie wiadomo. Mieszkam w W-wie, nie mogę pomóc w
      temacie lekarzy.
    • weekenda i co ??? 21.10.04, 16:30
      Daj znać co z maluszkiem...
      • Gość: VIP-1 ano nic IP: *.cwshs.com 21.10.04, 16:53
        z drugiej strony mu poprawil
        i teraz dwa zabki mu wystaja
        przynajmniej symetrycznie jest
    • Gość: lw Re: Jest mi bardzo smutno... IP: *.crowley.pl 21.10.04, 17:18
      może lecznica w której chyba kierownikiem jest dr.Gawor-specjalista od
      stomatologii weterynaryjnej-w tym także jest chirurgia szczękowa,pelne namiary
      można wziąćze strony internetowej
      www.arka-vet.pl/index.php
    • mairki Re: Jest mi bardzo smutno... 22.10.04, 09:44
      Biedne zwierzątko,temu potworowi który mu to zrobił z całego serca życzę tyle
      cierpienia co sam zadał.
    • Gość: contra Re: Jest mi bardzo smutno... IP: 80.50.167.* 22.10.04, 14:48
      Biedny kotek, teraz cierpi... Biedny też, bo ma taką nieodpowiedzialną panią.
      Taki mały kociaczek nie powinien nigdzie wychodzić sam!
    • weekenda no i co z małym... 26.10.04, 15:56
    • weekenda Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 15:36
      ponawiam pytanie: co z maleńkim ?
      • duzy_vip Re: Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 15:38
        ano zdechlo sie futrzakowi
        • weekenda Re: Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 15:41
          no i popatrz, a juz myślałam, że Pejsaty zablokował Cię skutecznie....
          • albert.flasz Re: Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 15:47
            "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"... Teraz łatwiej będzie mu
            podesłać jakiegoś wirusa!:-)))
            • weekenda Re: Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 15:51
              eee nie mów... a jak to się robi ? tzn. z tym wirusem. Pytam bo nie wiem. Jak
              to jakaś strrrraszna tajemnica to napisz na prv standard: weekenda@gazeta.pl
              • albert.flasz Re: Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 16:15
                Ja też niezbyt się w tym orientuję, ale napewno są fachowcy... Tak więc, VIP -
                BÓJ SIĘ!
                (ale to chyba jednak jakiś inny Vip - formatowanie tekstu jakby inne...)
          • duzy_vip Re: Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 15:59
            weekenda napisała:

            > no i popatrz, a juz myślałam, że Pejsaty zablokował Cię skutecznie....
            jest to niemozliwe
            nawet wszechmocny tebe nie jest w stanie tego zrobic
            a z tym wirusem to nie sluchaj
            to mu sie nie uda
            • weekenda Re: Hej !!! Hininko !!!! 28.10.04, 16:00
              a co boisz się ? :-)))))))))))
              • pan_vip Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:14
                nic mi nie zrobia hehehe
                bo coz zrobic mi moga
                za niesienie pomocy swirkom?
                • albert.flasz Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:16
                  O! Ten już jest trochę bardziej podobny...
                  • weekenda Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:20
                    też mam wrażenie, że VIP-y coś kręcą... Pejsaty pewnie wszystko wie !
                    • duzy_vip Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:23
                      pejsaty wie, ale nie powie
                      ja tez wiem i wam powiem
                      tamten to moja kolejna podrobka
                      pewnie jeden z tych swirkow
                      zamieszanie probuje robic
                      ale mieszac to on se moze g... palcem w d...
                    • albert.flasz Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:23
                      Może robi jakieś eksperymenty z klonowaniem...
                      • weekenda Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:27
                        o podoba mi się pomysł ! hihihi !

                        no to dajmy się ponieść fantazji !!! a przez ten czas może Hininka się zgłosi i
                        napisze co z maleństwem...

                        No to tak. VIP Duży sklonowany z Panem VIP-em to co może dać ? VIP do
                        kwadratu ? ;-)
                        • albert.flasz Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:29
                          O rany, NIE!!!
                          • weekenda Re: niczego sie nie boje 28.10.04, 16:39
                            hihihi ;-))))))))))) !!!!!!!!!!!!

                            a może Big VIP ?
    • hinina Re: Jest mi bardzo smutno... 06.11.04, 22:12
      A wiec mój kocurek czuje się swietnie! Weterynarz jednak poskładał mu szczękę w
      jedną całość i w tym tygodniu wyciągną mu druty. Mordzie ma taką jak
      wcześniej , w ogóle nie widać że miał złamanie. Jakoś on sam niewiele sobie z
      tego całego zajscia bo już po trzech dniach drapał i gryzł co się dało . A po
      tygodniu terroryzował juz swoją kocią osobą cały dom.
      Tak więc bedzie żył sobie jeszcze wiele lat( miejmy nadzieję) długo i
      szcześliwie. Pozdrawiam.
      • weekenda Re: Jest mi bardzo smutno... 06.11.04, 23:10
        Hininko ! jestem z Ciebie dumna ! i z Małego też. Pozdrowionka !!!!
      • miss_dronio Re: Jest mi bardzo smutno... 06.11.04, 23:21
        To wspaniała wiadomość:))))) Serdecznie pozdrowienia i uściski!
      • comma Bardzo się cieszę i gratuluję 06.11.04, 23:42
        To wspaniała wiadomość :-)
        • mairki Re: Bardzo się cieszę i gratuluję 08.11.04, 08:32
          Co za super wiadomość od poniedziałku.Pozdrowienia dla Was
    • mjot1 Da sobie radę 07.11.04, 08:47
      Wśród wielu rezydentów, którzy raczyli zamieszkiwać wraz ze mną przewinął się
      też kot z podobnymi przejściami.
      Otóż pyszczydlak ów w wieku szczenięcym jeszcze będąc podczas szlifowania swej
      sztuki łowieckiej w pogoni za ptaszętami wyrżnął był pyszczydłem o beton z
      wysokości kilku metrów.
      Oczywiście bardzo szybko doszedł do siebie, lecz po kontuzji pozostała pamiątka
      mianowicie niezwykle bandycki wyraz twarzy.
      Przy okazji...
      Każdy kot jest łowcą, każdy kot jest inny. Nie spotkałem dwu podobnych
      osobników pod względem charakteru czy preferowanej „zwierzyny łownej”. W
      pojęciu: „kot jest indywidualistą” nie chodzi jedynie, że jest on samotnym
      łowcą, pojęcie owo mówi nam, iż każdy pyszczydlak wypracowuje sobie swoistą
      specjalizację. Ten wspomniany powyżej był ptasznikiem by w końcu stać się
      gołębiarzem. Nic, ale to absolutnie nic go nie interesowało oprócz gołębi.
      Zginął oczywiście po kilku latach otruty ręką hodowcy tych sympatycznych
      skądinąd ptasząt.

      Najniższe ukłony!
      Kota szczególnie ceniący M.J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka