Dodaj do ulubionych

"prezenty"

10.11.04, 12:02
Wlasnie wracam sobie do domu i co widze? lezy sobie ptaszek na dywanie w
pokoju...koty biegna zadowolone sie przywitac a ja stoje i nie wiem co z tym
zrobic.
Ladny prezent, do mysz na tarasie albo pod drzwiami sie juz przyzwyczailam
ale ze mi taki prezent do domu przyniosa tego to sie nie spodziewalam.
Tez dostajecie prezenty jak tak to jakie chciala bym sie jakos psychicznie na
nie przygotowac:)
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: "prezenty" 10.11.04, 13:01
      dobrze jak w calosci te prezenty znajdujesz
      czasem mozna resztki znalezc
      a te to troche dywanik moga zabrudzic
      • sliwka1977 Re: "prezenty" 10.11.04, 13:12
        Wiesz co, mi sie przytrafiła dziwna historia gdzieś rok temu. Wracam do domu, a
        koty się bawią czymś szarym, mały się bawił, a duży siedział i się przyglądał.
        Na około było pełno czegos szarego, ale ja byłam pewna, że to zabawka-myszka,
        którą dostali dwa dni wcześniej i już ją rozwalili. No i podchodze pewna do
        tego czegoś , że to ta zabawka i biorę to w rękę...... myślałam, że dostanę
        zawału, bo to okazało się miękkie, bez głowy... brrrrrr. Nie wiedziałam co mam
        robić, tym bardziej, że koty nie wychodzą z domu, a okno było otwarte uchylnie
        i żeby ptak przez nie wleciał to musiałby się naprawdę postarać. Do tej pory
        nie wiem jak to się stalo, że biedny ptaszek dostał się w łapy moich kotów (już
        sobie wyobrażam co musiało się dziać :(( ) Głowy nie znaleziono. To była
        sikorka :((, bidulka jeżeli sama wleciała, to miała strasznego pecha :(( A tak
        poza tym to muchy i ćmy.
    • vww Re: "prezenty" 11.11.04, 17:43
      Tego prezentu nie zapomnę do końca życia: budzę sie w środku nocy, koło mnie
      leży coś miękkiego, śliskiego i zimnego!!!
      Zapalam nocną lampkę - i przerazona, acz nieco nieprzytomna patrzę - a to jest
      wielkie, ciemnoczerwone i krwiste jakieś takie i pościel krwią z lekka
      pobrudzona - w pierwszej chwili wymyśliłam, ze wypadla mi macica.....
      i jak ja ją teraz wepchnę z powrotem.......okazało się, ze to był wielki kawał
      watroby wołowej, a moja suka, która brzydziła sie jeść tego rodzaju rzeczy,
      ale nie chciała odstapić tej wątróbki psu, zakopała ją w nocy w moim łóżku!!!
    • m.pw Re: "prezenty": zywe ropuchy, zaskronce... 11.11.04, 23:37
      ...przynosi kotka Ruzia (tak ma byc przez "u" pisane) mojej synowej do lózka,
      zeby to byly nornice? Niestety te ostatnie zyja sobie spokojnie i podgryzaja
      korzenie kwiatków, a pozytezcne zwierzatka ta cholera wylapala do cna- efekt
      jest taki ze rozmnozyly sie slimaki i zzeraja liscie. Niedlugo nie bede miala
      zadnych roslinek
    • majenkir Re: "prezenty" 12.11.04, 01:05
      Zakladajcie kotom, ktore wychodza na dwor obroze z dzwoneczkami! Naprawde nie
      ma powodu, zeby polowaly, nie sa przeciez glodne. Czesto ofiara umiera w
      meczarniach, kotki potrafia sie bawic myszka czy ptaszkiem bardzo dluuuugo :(
      • anula36 Re: "prezenty" 12.11.04, 01:30
        hehe
        kot moich tesciow (poza miastowy,wychodzi do ogrodu) przynosi im zawsze tylne
        czesci myszy:)Wie ze szynecza najlepsza:)
        ***
    • zielony_listek roza i kosc 15.11.04, 08:43
      Mnie pies przynosil roze. Jeden z krzakow wygrzebywal i przynosil. No to ja go
      oczywiscie zaraz znowu wsadzalam. No ale piesek znowu wykopal (co ciekawe
      zawsze te sama). Czwartego razu roza nie wytrzymala.

      A kiedys mnie obudzil kladac na brzuchu wielka kosc, z jednej strony ndagnila i
      smierdzaca, a z drugiej poobgryzana. Od tej pory kosci dostaje zawsze na
      dworze :-)

      Pozdrawiam
      zielony_listek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka