Dodaj do ulubionych

psie zabawki

14.11.04, 04:41
moj 2letni owczarek niemiecki lubi pilki, albo plastykowe zabawki ktore
grzyzie, stare kapce tez puszcza w puch.

Ostatnio spadla mi pluszowa zabawka (moja z dziecinstwa). On ja wzial
delikatnie w pysk i poszedl z nia na swoje loze. teraz wszedzie z nia chodzi.
Nie szarpie jej tylko ja nosi i spi z nia. Jestem naprawde ubawiona. Czy
Wasze psiaki tez maja takie upodobania?
Obserwuj wątek
    • gapka Re: psie zabawki 14.11.04, 04:43
      ta zabawka to taki hipopotamek. Mysle zeby mu kupic taka pluszowa wieksza na
      Mikolaja :-)
      • dan8 Re: psie zabawki 14.11.04, 12:47
        Moj prawie 9-cio miesieczny pies ma duzego pluszowego psa.Nosi go z soba,bawi
        sie nim podrzucajac go w gore lub naskakujac na niego,czesto tez z nim spi.
        Przedklada pluszowe zabawki nad gumowymi i plastkiowymi.
      • ontarian Re: psie zabawki 15.11.04, 13:37
        gapka napisała:

        > Mysle zeby mu kupic taka pluszowa wieksza na
        > Mikolaja :-)
        a dlaczego pluszowa?
        kup mu prawdziwego hipka do zabawy
      • kuhelkowa Re: psie zabawki 19.11.04, 18:08
        moj dog niemiecki robi dokladnie to samo z pluszowymi zabawkami prze pol roku
        spi z nimi obslinia je ale w koncu cos go napada i zabawki prestaja istniec wiec
        lepiej zabierz mu swojego misia i kup innego;)
    • saavage Re: psie zabawki 14.11.04, 13:24
      Hehe, wasze psiaki są młodeżą, tymczasem moja 6-letnia jamniczka uwielbia
      wszystkie zabawki dziecięce. A spośród jej ulubionych przeważa piłeczka, którą
      nosi na każdy spacer od bardzo, bardzo dawna. Na spacerze albo trzyma ją w
      pysku, albo każe sobie rzucać ;)
      Inne zabawki to gumowy kot, którego dostała kiedyś od mojej małej kuzynki. Są
      dni, że wszędzie nosi go w pysku. Lubi też moje pluszaki z dzieciństwa,
      niestety częściej je gryzie więc są schowane.
      • comma Re: psie zabawki 14.11.04, 17:48
        Moja roczna suczka bawi się namiętnie pluszowym prosiaczkiem z MC Donaldowego
        zestwawu Happy Meal. Jak prosiaczek jej się znudzi, idzie sobie pogrzebać w
        pudle z zabawkami mojego syna. Tam zawsze znajdzie coś ciekawego :-)
        • ontarian Re: psie zabawki 15.11.04, 13:34
          comma napisała:

          > Jak prosiaczek jej się znudzi, idzie sobie pogrzebać w
          > pudle z zabawkami mojego syna. Tam zawsze znajdzie coś ciekawego :-)
          no to bardzo higieniczne
          a pozniej, synek bawi sie tym obslinionymi zabawkami
          a piesek, zanim je obslinil, to niejedno gowienko polizal
    • kasiuncia25 Re: psie zabawki 14.11.04, 18:25
      A mój pies każdą nową zabawke rozgryza na kawałeczki w ciągu 15 minut, pomijam
      że te kawałeczki są w całym mieszkaniu i jest dużo sprzątania ale juz nie wiem
      co mam mu kupić żeby starczyło na dłużej. Może coś mi polecicie? Coś czego
      pogryzienie zajmie mu troche wiecej czasu..
      • zielony_listek buster cube albo sound ball 15.11.04, 08:36
        > Może coś mi polecicie? Coś czego
        > pogryzienie zajmie mu troche wiecej czasu..

        Moze buster cube? To taka kostka z labiryntem w srodku, wrzuca sie do niej
        kawaleczki suchej karmy. Jak pies ja toczy, to mu sie jedzonko wysypuje (mozna
        skrecic otworek na rozne stopnie trudnosci).
        Albo soynd ball - wydaje dzwieki jak pies ja toczy.

        Podobno potrafia zajac psa na dluzej, slyszalam od kilku osob ze dziala. Na
        moim akurat sound ball sie nie sprawdzil (ale jakis lewy byl, jak potrzasalam
        to gral, ajk pies toczyl to nie chcial).

        Pozdrawiam
        zielony_listek
      • ontarian Re: psie zabawki 15.11.04, 13:35
        kasiuncia25 napisała:

        > co mam mu kupić żeby starczyło na dłużej. Może coś mi polecicie? Coś czego
        > pogryzienie zajmie mu troche wiecej czasu..
        pret stalowy
    • pierozek_monika Re: psie zabawki 15.11.04, 08:44
      Mój pies też ma pluszowego pieska córki, ale nie jest aż tak wobec niej
      delikatny jak twój pies. Właściwie została tylko głowa z pieska - fakt, że już
      długo; nie rozwala jej dalej - którą to niezmordowanie aportuje.
      • remislanc Dajecie piesuniom do zabawy swoje twarze? 15.11.04, 10:00

        Czy liżą brudnymi jęzorami wasze usteczka, noski, policzki? A może ciągną za
        języczek i wkładają wam do ust resztki pedegree? Błeeeeeeeeeeeeee.........
        • begietka Re: Dajecie piesuniom do zabawy swoje twarze? 15.11.04, 12:41
          oj,liżą,liżą,liżą....I to raczej z naszych usteczek wyciągają resztki przeżutej
          szyneczki:) EKSTAZA!!!!!
          • remislanc Re: Dajecie piesuniom do zabawy swoje twarze? 15.11.04, 12:46
            teraz już wiem, dlaczego śmierdzi nie tylko ryj kundla ale i jego
            wlasciciela......
            • begietka Re: Dajecie piesuniom do zabawy swoje twarze? 15.11.04, 21:54
              Nawet jeżeli śmierdzi, to we wzajemnych realacjach pies-właściciel zupełnie to
              nie przeszkadza, tym bardziej,że zazwyczaj są to relacje pozytywne, oparte na
              wzajemej miłości i poszanowaniu. Wydaje mi się jednak,że smród nietolerancji i
              zawiści z Twojego ryja jest o wiele bardziej szkodliwy.Uważaj,żeby własny jad
              Cię nie powalił.Pozdrawiam i kończę dyskusję...bo piesia się
              niecierpliwi...dawno mnie nie lizała...:D
              • remislanc Re: Dajecie piesuniom do zabawy swoje twarze? 16.11.04, 09:19
                A co na to Twój mężczyzna - pasuje mu to?
                • ontarian Re: Dajecie piesuniom do zabawy swoje twarze? 16.11.04, 12:58
                  jemu to nie przeszkadza
                  on z suka sasiada sie lize
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka