19.12.04, 11:45
Pomimo że taki karp nie ma łapiąt i nie ma futerka, lecz jedynie jakieś
płetwy i łuski to jednak jest on zwierzęciem.
Pomimo że jak powszechna prawda głosi karp jest „zimny jak ryba” to jednak ma
układ nerwowy i potrafi odczuwać i ból i jak każda inna istota tak bardzo
chciałby żyć...
Właśnie zaczyna się powszechna hekatomba. Na rzeź idą tysiące ryb by tradycji
stało się zadość.
Cóż tradycja święta rzecz!
Jednak proszę! To, że „ryba głosu nie ma” i że podczas mordowania nie krzyczy
nie oznacza bynajmniej, że nie cierpi.
Więc jeśli już zabijasz to uczyń to szybko i bez zbędnych ceregieli. Nie
znęcaj się nad tym wystraszonym bezbronnym życiem wszak nie przystoi to Tobie
istocie ponoć rozumnej.
Do tych, którzy kupując filety uważają się za usprawiedliwionych gdyż to nie
oni są sprawcami mordu.
Pamiętajcie, że zabójstwo na zlecenie jest nadal zabójstwem!
A dylemat czy winny jest kat czy też zleceniodawca rozstrzygnijcie sobie sami
wg Waszej własnej moralności a do efektów tych przemyśleń dodajcie dużą
szczyptę hipokryzji.
Drogi Forumowiczu miej choć odrobinę odwagi! Ujmij to zimne ciałko, spójrz w
nieruchome przerażone oko i odbierz życie własną ręką. Będziesz miał
przynajmniej pewność, że uczyniłeś wszystko by czas cierpień skrócić do
minimum.
Jeszcze jedno. Nie trzymaj biedaka godzinami w wannie „wysterylizowanej”
pachnącymi ślicznie detergentami i napełnionej chlorowaną wodą.
I pamiętaj karp to nie jest odpowiednia zabawka dla twych latorośli, niech
lepiej palec pchają w oko pluszowego misia.

Najniższe ukłony!
Wołający na puszczy M.J.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Karp 19.12.04, 13:44
      Smutne :(. Dodam tylko jedno: po kupnie karpia idzcie od razu do domu! Jak
      mozna lazic dalej po sklepach, wiedzac, ze w torbie dusza sie zywe
      stworzenia,umierajac w meczarniach?! :(((.
      • gymnorhina Re: Karp 22.12.04, 00:42
        żeby tylko karp był problemem.... niestety każde mięsko kiedyś biegało.
        Popatrzcie sobie na te sterty wędlin w supermarkecie, kurczaki itepe, kupcie
        buty ze skóry, albo portfelik. Gdybyż niejedzenie karpia rozwiązywało problem.
        A może to dobrze, że trzeba rybkę samemu huknąć w łeb, przynajmniej raz w roku
        przyznajemy się, że jesteśmy wszystkożernymi barbarzyńcami. Chociaż i
        przyjaciółmi zwierząt (wybranych...).
        Pozdrawiam braci i siostry w rozterce, nieustannie mięsożerna Gym.
    • ontarian nie ubolewaj tak nad tymi rybkami 20.12.04, 15:56
      jak kumata po angielsku, to tutaj sobie poczytaj
      www.smh.com.au/articles/2003/02/10/1044725683181.html?oneclick=true
      rybki maja za male mozdzki, zeby odczuwac bol
      • kapucyno1 Re: nie ubolewaj tak nad tymi rybkami 23.12.04, 21:32
        Czas Bożego Narodzenia
        radość wszelkiego stworzenia
        a najbardziej cieszą się chyba
        indyk i ryba
      • roman.sworski Re: nie ubolewaj tak nad tymi rybkami 24.12.04, 01:08
        szukaj najnowszych wynikow badan brytyjskich naukowcow
    • antypojeb1 Re: Karp 24.12.04, 09:36
      Zgadzam się z tobą, tym bardziej, że nie nawołuesz do wwypuszczania ryb z farmy
      do rzek - umierają w ciągu tygodnia z głodu i zakażeń.
      • majenkir Re: Karp 25.12.04, 13:39
        Wiekszosc ludzi je mieso (niestety) i nic tego nie zmieni.Chodzi o to, zeby
        zwierzeta, w tym ryby, nie meczyly sie zbytnio przed smiercia. A propos ryb -
        czemu mowi sie, ze ryba usypia, kiedy ona po prostu zdycha?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka