Dodaj do ulubionych

Po uśpieniu przyjaciela

21.02.05, 11:20
Właśnie uśpiłam kochaną sunię Sabę.Miała 13 lat i była owczarkiem
Colli.Ostatnio już prawie nie chodziła.Leczyliśmy ją kilka miesięcy ale nie
było poprawy.Wprost przeciwnie. Tylne łapki już jej prawie nie nosiły.Wczoraj
wnosiliśmy ją po schodach a dzisiaj rano przewróciała się przy jedzeniu.Zaraz
potem poprosiłam lekarza do domu.Nawet nie wiedziałam kiedy to się
stało.Głaskałam ją po uchu tak jak lubiła...Najgorsze jest to, że mam ciągle
w głowie, że może jeszce tzreba było poczekać?Wiem, że była już bardzo chora
i obolała ale może mogłam ją jeszcze zatrzymać?Niby wiem ze nie, Była duża i
ciężka ale tak mi trudno. Czuję się jakbym ją zdradziła.
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Po uśpieniu przyjaciela 21.02.05, 11:36
      Cztery lata temu czułam dokładnie to samo, ale wiem że podjełam jedyną słuszną
      decyzję i Ty też. Nie wolno skazywać zwierzęcia na mękę. Twoja Saba, tak jak
      mój pies, odeszła po długim szczęśliwym życiu, bezpiecznie i bez cierpienia
      byłaś wierna do końca i nie opuściłaś jej. To duża odwaga z Twojej strony.
    • pierozek_monika Re: Po uśpieniu przyjaciela 21.02.05, 11:37
      Dokonanie właściwego wyboru jest trudne w takich wypadkach. Dobre jest to, jak
      pożegnałaś się z sunią.
      Ja uważam że wspaniale zrobiłaś dając jej usnąć w domu przy Tobie, głaskając ją
      tak jak lubiła.
      Współczuję Ci i pozdrawiam.
    • miss_dronio Re: Po uśpieniu przyjaciela 21.02.05, 11:43
      Przykro mi Diuno ale jestem pewna, ze podjęłaś najwłaściwszą z decyzji!
      Trzymaj się!
    • diuna2 Re: Po uśpieniu przyjaciela 21.02.05, 11:57
      dzięki Wam za dobre słowa
    • el_gato_con_botas Re: Po uśpieniu przyjaciela 21.02.05, 12:13
      pomoglas przyjaciolce najlepiej, jak mozna bylo;
      to, ze wiele osob przezywalo podobna sytuacje (w tym i ja) nie sprawi, ze bedzie
      mniej bolalo, ale przynajmniej uwierz, ze zrobilas to, co bylo najlepsze dla niej;
      ona juz nigdy nie bedzie cierpiec
      nie zdradzilas jej
      pozdrawiam
    • agatka43 Re: Po uśpieniu przyjaciela 21.02.05, 12:18
      Bardzo jest mi przykro.
      Ale miło przeczytać, że byłas z nią razem do końca.
      Ja też niedawno straciłam pieska.
      Powiedziałam sobie, że już nigdy nie chcę żadnego zwierzaczka?!?
      - i co - mam - moją ukochaną Tine.
      Pozdrawiam Cię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka