diuna2
21.02.05, 11:20
Właśnie uśpiłam kochaną sunię Sabę.Miała 13 lat i była owczarkiem
Colli.Ostatnio już prawie nie chodziła.Leczyliśmy ją kilka miesięcy ale nie
było poprawy.Wprost przeciwnie. Tylne łapki już jej prawie nie nosiły.Wczoraj
wnosiliśmy ją po schodach a dzisiaj rano przewróciała się przy jedzeniu.Zaraz
potem poprosiłam lekarza do domu.Nawet nie wiedziałam kiedy to się
stało.Głaskałam ją po uchu tak jak lubiła...Najgorsze jest to, że mam ciągle
w głowie, że może jeszce tzreba było poczekać?Wiem, że była już bardzo chora
i obolała ale może mogłam ją jeszcze zatrzymać?Niby wiem ze nie, Była duża i
ciężka ale tak mi trudno. Czuję się jakbym ją zdradziła.