Dodaj do ulubionych

pomóżmy kocurkowi Margie !!!

24.03.05, 10:56
wpisujmy się w tym wątku - osoby które mogą i chcą wysłać na ratowanie kotka
choc kilka groszy.
Margie mogłaby każdemu na priva wysłać namiary pod które nadsyłać kasę
Obserwuj wątek
    • jaszczuria pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 10:58
      pomyłka nicków - przepraszam Was obie Madziarę i Margie
      chodzi o kotka Madziary
      • wanzke Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 12:50
        ja chętnie wyślę, nie mogę za dużo, ale zawsze coś.
        • yoma Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 13:40
          Zadnych pieniędzy. Jeszcze godzinę jestem pod mailem, niech Madziara się
          odezwie, to pojedziemy po kotka i do weta.
          • jaszczuria Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 13:50
            jestem gotowa dołożyć i ktoś jeszcze też. Ten kotek (o ile jeszcze żyje -
            patrz post ontariana w Madziary wątku)) będzie potrzebował pewnie lekarstw,
            leczenia przez jakiś czas. Kasa się przyda. no i na lepsze jedzenie
            • yoma Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 14:10
              Co potem, to potem, na razie jak rozumiem sprawa jest pilna.

              Ontarian to prowok, nie przejmuj się.
              • ontarian Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 14:26
                tylko nie prowokator
                ja tez chcialbym pare groszy wyslac
                ale nie wysle, bo nie mam zadnych groszy
                • kj121 Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 14:44
                  JESTEŚ OKROPNY!!!!!!!!!!! CO CHWILA WCHODZĘ NA OBA FORA Z CIEKAWOŚCI CO Z TYM
                  KOTEM A TYPISZESZ, ZE NIE ŻYJE, ZASTANÓW SIĘ CO POCZUŁAM, IDŹ DO
                  PSYCHIATRY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a przede wszystkim zmień
                  forum.A moderator to co, nie może takich kretynizmów wycinać????Sorki ale ja
                  jestem bardzo wrażliwa na krzywdę i cierpienie zwierząt a taki koleś sobie robi
                  z moich (i nie tylko) uczuć JAJA!!!
                  a w ogóle to czy ktoś wie co z tym kotkiem??????
                  • ontarian Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 15:01
                    kj121 napisała:

                    > JESTEŚ OKROPNY!!!!!!!!!!!
                    NIE JESTEM!!!!!!!

                    > KOTEM A TYPISZESZ, ZE NIE ŻYJE, ZASTANÓW SIĘ CO POCZUŁAM, IDŹ DO
                    > PSYCHIATRY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    NIE POJDE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    > a przede wszystkim zmień forum.
                    nie zmienie, dobrze mi tu

                    > A moderator to co, nie może takich kretynizmów wycinać????
                    to nie sa kretynizmy

                    > Sorki ale ja
                    > jestem bardzo wrażliwa na krzywdę i cierpienie zwierząt
                    ja tez, ale to nie moja wina, ze tamto kocisko zdechlo

                    > a taki koleś sobie robi
                    > z moich (i nie tylko) uczuć JAJA!!!
                    beda jak znalazl na Wielkanoc

                    > a w ogóle to czy ktoś wie co z tym kotkiem??????
                    ja wiem, ale ty nie chcesz wiedziec
                    • kj121 Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 15:05
                      ok, rób co chcesz, widzę, ze przypadek beznadziejny, ale mam jedną wielką
                      prośbę:nie przekazuj dalej swoich genów...
                      • ontarian Re: pomóżmy kocurkowi Madziary !!! 24.03.05, 15:10
                        za pozno
    • m.pw Re: pomóżmy kocurkowi Margie !!! 24.03.05, 15:38
      ja tez pomoge, juz podalam swój namiar w watku "MÓj kotek umiera"
    • nnadziara25 [...] 24.03.05, 15:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • elka007 Re: dziekuje wszystkim i podaje namiary 24.03.05, 16:44
        Naprawde w Knadzie nie ma darmowych szpitali dla zwierzat? Wydaje mi sie to
        nieprawdopodobne, nawet w US sa..Karty kredytowe?
        Naprawde jest mi zal twojego kotka zwlaszcza, ze dawno powinnas go wziasc do
        lekarza.
        Tymczasem Ty czekasz na pomoc i wykorzystujesz tak naprawde bezinteresownych
        ludzi. skandal!!
        • comma Proszę nie karmić trolla/nt 24.03.05, 16:53
      • kanapka1 Re: dziekuje wszystkim i podaje namiary 24.03.05, 17:04
        ontarian czyli nnadziara, tym razem przesadziłeś. przez ciebie lumpie jak
        jakieś zwierzę będzie naprawdę potrzebować pomocy, wszyscy oleją sprawę. Ludzie
        są naiwni, ale ty przeginasz.
        • ontarian Re: dziekuje wszystkim i podaje namiary 24.03.05, 17:15
          ludzie sa naiwni i powinni wiedziec
          ze na forum bardzo latwo jakiegos
          naciagacza znalezc
          nie jest to miejsce do szukania
          jakiejs finansowej pomocy
          ta prawdziwa madziara durni z was robi
          a wy to lykacie jak swieze kluski
          • elka007 Zmien forum 24.03.05, 17:48
            Ontarian, Proponuje przeniesc sie na Forum POlonia. Tam takich naiwnych nie
            uswiadczysz. A jaka elokwencja, jakie dowcipy! No i ile mozna sie nauczyc...
            Ach, zo za klimat.. pozazdroscic....
            • ontarian nic nie bede zmieniac 24.03.05, 17:53
              tam tez sie udzielam, hehehe
              zgadnij pod jakim nickiem?
              • kj121 pod takim? 25.03.05, 08:46
                los_kretinnos???
                cała_wieś_tańczy_i_śpiewa?
                durny_jak_paczka_gwoździ?


                pewnie coś w ten deseń.
                • madziara25 Re: pod takim? 25.03.05, 15:28
                  witam

                  Dopiero teraz mogę na chwilę przysiąść (obowiązki), Kotek czuje się troszkę
                  lepiej , martwi mnie fakt iz nadal musze go poic (i tu dziękuję za rady
                  dotyczące pojenia łyżeczką, wziełam to sobie do serca). niestety ma nadal
                  gorączkę (ok 38 - 39 stopni zależy od pory dnia ale wieczorem zazwyczaj wyższa).
                  Narazie tylko tyle mogę napisać, pózniej postaram sie jeszcze odwiedzić forum.
                  Pozdrawiam
    • majenkir Re: pomóżmy kocurkowi Margie !!! 24.03.05, 20:09
      Niestety, ale musze sie zgodzic z ontarianem. Mysle, ze to podpucha albo proba
      wyludzenia. Po pierwsze: nie wierze, zeby ktos mogl patrzec na cierpienie
      swojego zwierzaka i nie zabrac go do lekarza! Po prostu nie wierze!!! Po
      drugie, czemu madziara nie zamiescila swojego watku na forum weterynaria, tylko
      tutaj opisuje cierpienia kociaka, sprytnie wplatujac kwestie braku kasy?
      • mysiam1 Re: pomóżmy kocurkowi Margie !!! 24.03.05, 21:08
        Zamieściła także post na forum weterynaria, ale mnie się jej wypowiedź też
        niezbyt podobała. Wydaje mi się, że osoba dorosła, biorąca do domu zwierzę,
        powinna liczyć się z tym, że trzeba będzie od czasu do czasu iść z nim do
        lekarza. Czy to nie było brane pod uwagę? Już nie śmiem pytać o szczepienia czy
        sterylizację, a to też kosztuje...
      • comma Przecież ona nie pisze, że prosi o pieniądze 24.03.05, 21:10
        Ludzie, nie czytacie uważnie i jeszcze dajecie się podpuszczać trollowi.
        Napisała, że kot jej zachorował w środku nocy. Że nie ma pieniędzy na
        weterynarza i że jest w ciąży. Nie prosiła, by jej wysyłać jakiekolwiek
        pieniądze, dwójka forumowiczów sama się zaoferowała. Spokojnie. Swoją drogą
        myślę, że żaden weterynarz nie odmówiłby pomocy w tak nagłym przypadku. Mój
        osiedlowy weterynarz zgodził się np. żebym zapłaciła za karmę dla mojej suki w
        dwóch ratach, wiadomo, że jest okres przedświąteczny i można nie mieć pieniędzy
        na nagłe wydatki. Nie obrażajcie osoby, której nie znacie.
        • mysiam1 Re: Przecież ona nie pisze, że prosi o pieniądze 24.03.05, 21:17
          comma napisała:

          > Ludzie, nie czytacie uważnie i jeszcze dajecie się podpuszczać trollowi.
          > Napisała, że kot jej zachorował w środku nocy. Że nie ma pieniędzy na
          > weterynarza i że jest w ciąży. Nie prosiła, by jej wysyłać jakiekolwiek
          > pieniądze, dwójka forumowiczów sama się zaoferowała. Spokojnie. Swoją drogą
          > myślę, że żaden weterynarz nie odmówiłby pomocy w tak nagłym przypadku. Mój
          > osiedlowy weterynarz zgodził się np. żebym zapłaciła za karmę dla mojej suki
          w
          > dwóch ratach, wiadomo, że jest okres przedświąteczny i można nie mieć
          pieniędzy
          >
          > na nagłe wydatki. Nie obrażajcie osoby, której nie znacie.

          Comma, ale też nigdzie nie napisała, że np. zadzwoniła do lekarza, żeby chociaż
          zapytać...I co to znaczy (jak pamiętam z jej postu), że gdyby miała pieniądze
          to pojechałaby PRYWATNIE do weta? A jak inaczej można jeździć niż prywatnie?
          Czyżby kot w ogóle jeszcze weta nie widział? Czy to nie jest trochę naciągane?
          • comma Re: Przecież ona nie pisze, że prosi o pieniądze 24.03.05, 21:23
            Może, ale weź pod uwagę, że człowiek w stresie, w nerwach czasami różne
            banialuki może napisać.
            • mysiam1 Re: Przecież ona nie pisze, że prosi o pieniądze 24.03.05, 22:12
              comma napisała:

              > Może, ale weź pod uwagę, że człowiek w stresie, w nerwach czasami różne
              > banialuki może napisać.


              Widzę, że już napisała w swoim wątku. Cóż, całe szczęście kotek został zbadany
              przez lekarza...
            • madziara25 Do: ontarian, Majenkir, Mysiami1.... 24.03.05, 22:24
              Moi drodzy

              Nie mogłam wcześniej odpisac ale chciałąbym wyjaśnić kilka kwesti, tak na
              spokojnie bez niepotrzebnych emocji.
              Choroba mojego Kotka spadła jak grom z nieba i to pierwszy raz! Była noc a cała
              sytuacja (wymioty itp. )zaczęła sie od ok 22, jak pisałam o pomoc W FORMIE
              PISEMNNEJ CZYLI TYLKO POPRZEZ ODPOWIEDZ NA FORUM BYŁA 3 W NOCY i być może nie
              napisałam wszystkiego jasno i klarownie ale sami rozumiecie ze trudno myśleć i
              układać zdania w środku nocy i w takim stresie.Teraz napisze jasno i krótko na
              temat poniewaz nie chcę sie denerwowac a poza tym jest mi ogromnie przykro ze
              padły takie insynuacje pod moim adresem... :( PISZĄC POSTY NA "WETERYNARIA" I
              NA "ZWIERZĘTA" NIE PROSIŁAM O PIENIĄDZE ! NIE MIAŁAM TEGO NAWET W MYŚLACH !

              MYSIAM1 - proszę nie zarzucaj mi ze nie dbam o Kotusia... :( mam go od ponad
              roku, był u weterynarza, jest zaszczepiony i wykastrowanya fakt iż teraz nie
              mam pieniedzy nie oznacza ze zawsze tak było. Jestem w 6 m-cu ciązy i nie moge
              pracowac wiec budżet domowy ogromnie zmalał bo zarabia pieniądze tylko mój mąż.

              Nie wiem co mogłabym jeszcze napisac... jest mi bardzo przykro że kilka osób
              uznało mój post jako "bzdure" " brednie" "próba wyciągnięcia pieniedzy" ...
              • comma Przykro mi, że tak się stało 24.03.05, 22:50
                Zauważ jednak, że większość osób kibicowała Twojemu kotkowi i Tobie. Co zaś się
                tyczy osobnika ukrywającego się za nickiem "ontarian", to naprawdę nie warto
                zwracać na niego uwagi. Szkoda tylko, że niektóre osoby dały mu się podpuścić,
                zapominając jak on sam do tej pory przedstawiał się na forum. Pozdrawiam i
                życzę powodzenia :-)
              • miss_dronio Re: Do: ontarian, Majenkir, Mysiami1.... 24.03.05, 22:54
                Nie zabierałam do tej pory głosu w dyskusji albowiem miałam mały wypadek i mam
                poparzone ręce. Przeczytałam wszystko i jakoś jednym palcem wystukam moja
                odpowiedz:) Wierzę w Twoja uczciwość i zobacz zdecydowana cześć forumowiczów
                również wierzy bez zastrzeżeń:) Bardzo mnie to cieszy bo wierzę w ludową
                mądrość, że "innych ludzi oceniamy po sobie". Dla mnie to niezwykle znamienne,
                że niektórym pierwsze co przychodzi do głowy to "OSZUSTWO"....
                Życze kotkowi duzo zdrowia, mam nadzieję, ze się nie zniechęciłaś, zobacz jak
                wielu ludzi na forum poruszył Twój post i los Twojego kotka:)) Wszystkim Wam
                dziekuję za Wasza wrażliwośc, bezinteresowność, za Wasza wiarę w Człowieka.
                Madziaro napisz nam koniecznie co dalej z kotkiem:)
                A Tobie zyczę zdecydowanie mniej stresów:)))))) Wszystko będzie dobrze:)
                Bardzo serdecznie pozdrawiam:)
              • mysiam1 Madziara... 24.03.05, 23:07
                Wobec tego przepraszam za posądzenia o brak dbałości. Bułam jedną z osób, które
                odpisały na Twój post - czytając o wymiotach pomyślałam o panleukopenii - stąd
                byłam rozczarowana, że nie szukasz pomocy natychmiast. Gdyby to było "to",
                kotek już by pewnie nie żył... Rozumiem, że w środku nocy trudno czasem zebrać
                myśli, ale może w razie (odpukać!) czego znajdź numery telefonów do lecznic
                całodobowych - choćby po to, żeby móc zadzwonić i porozmawiać.Bardzo się
                cieszę, że kotek trafił do lekarza - i mam nadzieję, że z tego wyjdzie.
                Jeszcze raz przepraszam.
              • elka007 Re: Do: ontarian, Majenkir, Mysiami1.... 24.03.05, 23:07
                a skad wogole jestes?
                • elka007 madziara 24.03.05, 23:08
                  chodzilo o ciebie, skad jestes?
                  • madziara25 Re: madziara 24.03.05, 23:11
                    Jestem z Piły woj. wielkopolskie
                    • elka007 Re: madziara 24.03.05, 23:20
                      Pytalam dlatego, ze gdybys mieszkala poza granicami Polski (np. US)
                      powiedzialabyn Ci gdzie mozesz isc z kotkiem i zostanie wyleczony za darmo.
                      • majenkir Re: madziara 25.03.05, 02:39
                        Elka, gdzie lecza za darmo? Napisz na forum.
                        P.S. Madziara, jesli tak to przepraszam, ze Cie zle ocenilam. Ale dla mnie
                        zawsze dobro zwierzat jest na pierwszym miejscu :).
                        • elka007 Re: madziara 25.03.05, 03:58
                          W Chicago jest anti-cruelty society , oto link:

                          www.anticruelty.org/clinic.html
                          Nie jest zupelnie za darmo, ale w porownaniu z "normalnymi" cenami jest prawie
                          za darmo. Jesli chodzi o inne miejsca tzn. prywatne kliniki czy przychodnie to
                          zawsze mozna placic na raty. Zreszta wszystko zalezy od lekarza...
    • madziara25 Re: pomóżmy kocurkowi Margie !!! 24.03.05, 23:19
      wybaczcie ale muszę sie położyć... zapewne rozumiecie- ciąża daje sie we znaki.
      Napewno będę rano. Kotuś jak narazie śpi (zresztą robi to cały czas), oddech
      nadal ma bardzo ciężki i praktycznie słychać jego każdy oddech (charczenie),
      Bidulek nawet sie nie załatwił do kuwety :(, najgorsze jest to ze ma nadal
      gorączkę. Będę w nocy jeszcze dziś czuwała przy nim.
      Dziękuję za okazane zainteresowanie i za chęc niesienia pomocy.
      • madziara25 Re: pomóżmy kocurkowi Margie !!! 25.03.05, 15:29
        witam

        Dopiero teraz mogę na chwilę przysiąść (obowiązki), Kotek czuje się troszkę
        lepiej , martwi mnie fakt iz nadal musze go poic (i tu dziękuję za rady
        dotyczące pojenia łyżeczką, wziełam to sobie do serca). niestety ma nadal
        gorączkę (ok 38 - 39 stopni zależy od pory dnia ale wieczorem zazwyczaj wyższa).
        Narazie tylko tyle mogę napisać, pózniej postaram sie jeszcze odwiedzić forum.
        Pozdrawiam
    • madziara25 Re: pomóżmy kocurkowi Margie !!! 06.04.05, 14:18
      witam

      Przepraszam że nie odpisywałam ale wczoraj wieczorem wróciłam ze szpitala
      (podejrzenie arytmii serca u dziecka) , jestem z Piły w w szpitalu byłam na
      Polnej w Poznaniu.
      Chciałabym Z CAŁEGO SERCA PODZIĘKOWAĆ PANI ELŻBIECIE W. (nie podaję nazwiska bo
      może sobie tego nie życzyć a nie znam nika) za PRZESŁANE 30 ZŁ NA LEKI DLA
      KOTUSIA !!! Dla kogoś to "żadne pieniądze" dla mnie ogromna kwota , tym
      bardziej ze jeden zastrzyk kosztuje 25 zł!
      Tak sobie pomyślałam ze tyle tragedi człowiek doświadcza, do tego śmierć
      Papieża ale jeszcze można znaleść wspołczucie u innych osób.
      wiem że wiele osób podejrzewał mnie o zwykłe naciąganie itp. ale powtórze ze
      pisząc posty o pomoc w związku z chorobą mojego kotka nie prosiłam o pieniądze
      a te które otrzymałam były przejawem OGROMU MIŁOŚCI I WSPÓŁCZUCIA !
      Być może nie jestem osobą o wysokim stopniu inteligencji i nie potrafię wyrazić
      w inny sposób swojej formy wdzięczności ale jeszcze raz powiem DZIĘKUJE Z
      CAŁEGO SERCA !!! I DZIĘKUJE WSZYSTKICH ZA SŁOWA OTUCHY I WSPARCIE DUCHOWE.
      bo nie dosyć ze Kotek choruje to dochodzą problemy z ciążą.
      Z wyrazami szacunku
      Madziara
      • wiesia.and.company Re: Do Madziary - odzywaj się 06.04.05, 15:34
        Madziara - jak z dzieckiem?
        Co jest kotusiowi? Co mówi wet. o chorobie kociaczka i jak masz sobie radzić
        w przypadkach nagłych? Może coś z leków weterynaryjnych Ci przesłać?
        Odpisz proszę i podaj jakieś szczegóły.
        Pozdr.Wiesia
        • madziara25 Re: Do Madziary - odzywaj się 06.04.05, 21:38
          Juz sie odzywam

          Maluszek : obecnie jestem prawie w 26 tyg. ciązy , niesety musiałam jechac do
          szpiala poniewaz padło podejrzenie arytmi serca u dzidzi :(, tam zrobiono mi
          szczególowe badania i zadnych wad na szczescie nie wykryto, dowiedziałam sie
          jedynie ze nie marowe bicie serca dziecka moze spowodowane być "czynnikami
          zewnetrznymi", tzn. to tak jak u dorosłego człowieka jezeli pije litru kawy i
          do tego pali mnóstwo papierosów to siłą rzeczy serce zacznie szwankowac, u
          mnie tymi "czynnikmi zew." jest niestety stres i stąd te problemy.

          Co do kociaczka:
          kotek tak jak pisałam wyżej ma zapalenie oskrzeli, podaje mu narazie Synulox a
          a poniedz. musze jechac na przeswietlenie, pije juz sam na szczescie. martwi
          mnie jedynie fakt iz trwa to juz dosc długi okres czasu :( co do
          przypadków "nagłych" to nie powiedział mi nic :(

          jeszcze raz DZIEKUJE WAM WSZYSTKIM ZA SŁOWA WSPARCIA I PANI ELZBIECIE ZA 30
          ZŁ !!!!! BARDZO PROSZĘ BY PANI SIE ODEZWAŁA PONIEWAZ NIE ZNAM NIKU I NIE
          MOGE "OFICJALNIE" ZLOZYC PODZIĘKOWAN TAK BY INNI WIEDZIELI JAK WIELKIE MA PANI
          SERCE !!!!

          POZDRAWIAM
          • wiesia.and.company Re: Do Madziary - odzywaj się 07.04.05, 12:31
            Oj to dobrze! Dzięki za informacje. Pamiętaj jednak, żeby podawać przy antybiotyku
            koniecznie jakieś leki osłonowe na wątrobę i jelita - kup w aptece Lakcid (i
            trzymaj go w chłodziarce) i dawaj codziennie lub zamiast Lakcidu zwyczajny
            jogurt naturalny, jeśli kotuś to pije.
            Jeśli zauważysz, że leczenie Synuloxem nie przynosi widocznych rezultatów, to
            konieczna jest zmiana antybiotyku. Bo Synulox jest dobry, ma szerokie spektrum
            działania, ale może okazać się czasem za mało skuteczny. Tak więc, gdyby coś, to
            lekarz zaleci inny antybiotyk.

            A jeszcze z mojego podwórka. Też leczyłam długo równoczesne nawrotowe wirusowe
            zapalenie płuc i oskrzeli (mój kot wszystko miał naraz), co wyleczyłam
            (zaleczyłam) to wracało, aż okazało się,że w płucach (czego zdjęcia nie pokażą)
            i po układzie oddechowym wędrują mu nicienie albo tęgoryjce (nie mam do tego
            pamięci). W odchodach robali nie było, ani w wymiotach. Przez przypadek
            wycharczał bardzo długiego białego. Wtedy był odrobaczony Panacurem raz, i
            ponowiliśmy zabieg. Zdecydowanie przyniosło poprawę.
            Życzę zdrowia Tobie i kociaczkowi. Wiesia.
            • madziara25 Re: Do Madziary - odzywaj się 07.04.05, 17:46
              dziekuje za tak cenne wskazówki.
              Z kotkiem to jeste tak: podleczyliśmy go , nie gorączkował, zaczoł sam pić i
              wydawałoby sie ze wszystko idzie ku lepszemu, i znowu to samo ...dlatego jest
              potrzebne to przeswietlenie w poniedziałek.
              Będę wdzieczna za dalsze wskazówki i pomoc.
              aha, co mozna zrobic by Kotek zaczął tyć? tak schudł ze skóra mu okropnie wisi
              a wazy niecałe 2 kg :(
              • madziara25 Re: Do Madziary - odzywaj się 11.04.05, 22:53
                Sytuacja sie dziś powtórzyła....
                Tak jak wcześniej zaczeło sie od wymiotów, strasznie wymiotował okolo pół godz.
                temu :( , bardzo przy tym "płakał" i dziwnie "podskakiwał".
                Zdjecie nic nie wykazało na szczeście, takze chyba został choroba zaleczona ,
                mam nadzieje ze historia sie nie powtórzy poniewaz wszystko zaczyna sie tak
                samo jak wczesniej ... od wymiotów.Ja juz naprawde nie wiem co mam robic. idę
                zmierzyć mu temperature ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka