Dodaj do ulubionych

Gołębica

31.03.05, 15:53
Witam
Nie jestem uczestnikiem tego forum, ale pisze z potrzeby chwili :)
Właśnie zorientowałem się że podczas mojej nieobecności w domu (Świeta)
gołębica uwiła gniazdo na moim balkonie. Chyba muszę zapomnieć na jakiś czas o
otwieraniu drzwi balkonowych...
Jest już za późno (gniazdo gotowe, ona siedzi, nie wiem czy są jaja :) więc
nie mam serca jej wyrzucać. Postanowiłem więc dać jej mozliwość spełnienia
rodzicielskiego : )
W związku z tym mam pytanie: ile to będzie trwało? (wysiadywanie i odchowanie
młodych)
Z góry dziękuje za pomoc : )
Obserwuj wątek
    • ontarian no to ci wspolczuje 31.03.05, 16:20
      przez najblizszych pare miesiecy
      balkon bedziesz mial zasrany
    • comma Re: Gołębica 31.03.05, 16:51
      No niestety, potrwa to trochę. Jak podają źródła - okres lęgowy trwa u gołebia
      ok 18 dni(15 -21) zależnie od warunków środowiska, gniazdo opuszczają w wieku 4-
      5 tygodni i zaczynają latać, jednak jeszcze przez dłuższy czas powracają do
      gniazda. Musisz przygotować się na poważne zanieczyszczenie balkonu oraz na to,
      że w przyszłym roku para rodzicielska powróci w to samo miejsce. Pozdrawiam.
      • imacc Re: Gołębica 31.03.05, 17:32
        Bardzo dziękuję za informacje : )
        Na jakiekolwiek działanie już za późno: są trzy jaja : )
        Pozdrawiam
        • ontarian Re: Gołębica 31.03.05, 17:34
          wcale nie za pozno
          co ci jaja przeszkadzaja?
          jak wywalisz, to przynajmniej za rok nie wroci
          • imacc Re: Gołębica 31.03.05, 18:25
            > wcale nie za pozno
            > co ci jaja przeszkadzaja?

            No to już prawie morderstwo ;-)
            Pozdrowienia
        • comma Re: Gołębica 31.03.05, 17:37
          No to będziesz mógł zaobserwować rozwój gołębia ab ovo :-) Ja też miałam kiedyś
          taką okazję. Powiem Ci, że one potrafią wleźć do mieszkania, skubane i narobić
          niezłego... kurnika. Pozdrawiam :-)
    • kasiajn Re: Gołębica 01.04.05, 00:07
      Da sie przezyc. Kiedy zaczna latac, bedziesz sie troche denerwowac, bo na poczatku kiepsko sobie
      radza. Uwazaj na koty, uwazaj zeby nie spadly, kiedy beda jeszcze malutkie, ale nie staraj sie tez
      interweniowac za bardzo, bo rodzicow wystraszysz. W sumie to bardzo mile doswiadczenie,
      naprawde.Beda wracac na twoj balkon, nawet jesli nie pozwolisz im na nastepne gniazdo. Troche moga
      halasowac, nie zdziw sie, jak twoj sasiad bedzie im mial za zle gulganie i tupanie z rana.
      • psowapani Re: Gołębica 04.04.05, 18:42
        Ale po troszeczku, metodą maleńkich kroczków, na balkon można wychodzić.
        Znajomi mieli gołębicę z gniazdem w skrzynce na kwiaty, normalnie chodzili na
        balkon i wieszali pranie, a ona tylko patrzyła ...spode łba.
        • comma Re: Gołębica 04.04.05, 19:11
          "Moje" gołębie też się mnie nie bały. Poza tym jajka wysiadują, zauważcie -
          oboje rodzice. Zauważyłam jednak, że samiczki sa mniej płochliwe.
    • ontarian2 teraz jest dobry czas 04.04.05, 19:21
      na wpuszczenie kota na balkon
    • kok.o Re: Gołębica 07.04.05, 10:36
      No i mnie to samo spotkalo :) na balkonie mam gniazdo (choc to za duzo
      powiedziane-kilka patykow,jakas kosc ptasia(!) i cos plastikowego) i jest na
      razie jedno jajo. No i samiczka na nim:) Uchylam drzwi balkonu, zeby sie
      przyzwyczajaly,ale na razie sa plochliwe i uciekaja :(
      pozdrowienia dla wszystkich wlascicieli obsranych balkonow :))
    • annskr Re: Gołębica 07.04.05, 11:01
      Też kiedyś miałam gołębie na balkoniem nie mogłam wychodzić, bo gołebica mnie
      trochę atakowała. Pusiunia (kotka) też wolała nie ryzykowć. Teraz z uwagi na
      drugą kotę (Szarotkę) mam balkon osiatkowany, więc gołębi problem z głowy. Koty
      siedza przy barierce i kłapią zębami na latające gołębie :-)
      • imacc Re: Gołębica 09.04.05, 15:41
        Moja gołębica nie atakuje, jest bardzo ugodowa, po prostu odlatuje na chwilę : )
        Pomimo obserwacji nie jestem w stanie zauważyć zmiany "wysiadującego", bo jak
        się dzięki wam dowiedziałem, to i ona i on zajmują się tą "czynnością".
        Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuję wszystkim za info : )
        • basia961 Re: Gołębica 09.04.05, 15:53
          Miałam jedno gniazdo na strychu w domu, w czasie budowy. Było miżal - najpierw
          jajka, potem młode, niech gołębica wychowa. Wychowa i odleci. Wychowywała trzy
          lata. Młode były jeszcze w gnieżdzie a już pojawiały się nowe jajka. Przez trzy
          lata tak nas terroryzowała, strychu nie mogłam używać (odchody), podbić nie
          mogłam zrobić (bo zdechną na zamkniętym strychu z głodu, a na dom nie
          wypuszczę), tłukły się tak że nie mogłam, spać. Po trzech latach miałam dość,
          zrobiłam podbicia, zostawiłam tylko mały otwór. Mąż z sąsiadami uzbrojeni w
          długie żerdzie "obstukiwali" dach żeby towarzystwo uciekło. I uciekły, zostało
          tylko trochę jajek, trudno niech będzie żem morderca.
      • pierozek_monika Re: Gołębica 09.04.05, 16:56
        mam podobne doświadczenia :)

        moja poprzednia kotka dostała raz ze skrzydła od mamy gołębicy, to później bała
        się sama na balkon wychodzić. Gdy ośmielona naszym towarzystwem już na niego
        weszła, to patrzała się w przeciwną stronę, ściemniała - że niby to sobie
        wyszła na balkonik kwiatka powąchać :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka