Dodaj do ulubionych

kąpanie kota

01.04.05, 16:47
Mam pytanie - jak często można kąpać kotka?
Wyjaśniam, że ma 3,5 miesiąca, nie jest rasowy (ale ma poldluga siersc, którą
codziennie czeszę)
Poza tym zaczyna szalec w ogrodzie, takze bedzie miał się gdzie brudzic.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: kąpanie kota 01.04.05, 16:51
      kotow sie nie kapie
      • anulka1000 Re: kąpanie kota 01.04.05, 16:53
        To dziwne, bo własnie wczoraj kupiłam szampon dla kota!
        • ontarian Re: kąpanie kota 01.04.05, 16:57
          kupic mozna rozne rzeczy
      • saperowsky Re: kąpanie kota 02.04.05, 11:24
        ontarian napisał:

        > kotow sie nie kapie


        kapie sie, kapie ... tylko sie nie wykreca ... :D

        kot czesto kapany strasznie czesto choruje - kot mojej siostry wytrzymal 2 lata
        a pozniej zdechl... dopoki nie zaczela go wypuszczac na dwor ( a pozniej kapac)
        byl zdrow jak ryba, a pozniej ...
    • mysiam1 Re: kąpanie kota 01.04.05, 18:17
      Anulko, kąpać, owszem, ale tylko wtedy, gdy kot się pobrudzi tak, że nie będzie
      w stanie sam się doczyścić. Poza tym - jeśli pozwalasz mu wychodzić, musisz się
      liczyć z tym, że idealnie czysty nie będzie już nigdy, zwłaszcza, jeśli
      ma "szybkobrudzący się" kolor ;-))). Jeśli ma dłuższą sierść, dobrze jest go
      czesać, ew. przecierać tzw. suchym szamponem, czyli płynem, którego nie trzeba
      spłukiwać, a który zbiera zanieczyszczenia. Chociaż podejrzewam, że od biedy
      wystarczy i wilgotna chusteczka dla niemowląt, jeśli go potem dobrze
      wyczeszesz ;-)).
      • m.pw Re: kąpanie kota 01.04.05, 23:07
        rzeczywiscie kotów sie nie kapie, bo jak gdzies czytalam - na futerku kota
        tworzy sie jakas witamina z gupy "B", która kot pobiera lizac sie. Ludzie
        którzy czesto kapia koty zuwazyli ze zwierzaki choc poddawaly sie tym zabiegom
        bez stresu, po pewnym czsie robily sie agresywne. Dlatego wzajemne mycie sie
        kotów, które uwazamy za objaw pzryjazni - jest rodzajem egoizmu.
        Koci szampon sluzy prawdopodobnie do "katowania" wystawowych biedaków.
        Mam kota dlugowlosego, niezbyt czesto go czesze. Zawzse wyglada estetycznie -
        pomimo ze ma biale "podwozie" z dodatkiem rudego - wychodzi na dwór przy roznej
        aurze i zawzse sam sobie radzi z toaleta.
        Bardzo rzadko musze mu myc pupsko -tylko wtedy gdy kupa taka jak nie trzeba...

        Daj wiec swojemu biedakowi spokój, a szampon oddaj do sklepu lub do schroniska,
        bo tam czasem trafiaja koty upaprane w róznych swinstwach i trzeba koniecznie
        zafundowac (jedyna w zyciu) kapiel
        • malgos191 Re: kąpanie kota 02.04.05, 20:12
          Moi przedmówcy mają rację - koty same poradzą sobie z toaletą. Wyjątkiem jest
          sytuacja kiedy kot wybrydzi się tak bardzo, że nie ma mowy aby sam się wylizał.
          Od wielu lat mam koty (w tej chwili dwa persy)których praktycznie nie kąpię
          (chyba 1 raz były kąpane). Czesanie i czasem czyszczenie na sucho. Psów też nie
          powinno się kąpać za często, a nie kąpany pies niestety charakteryzuje się
          specyficznym zapachem. Jak narazie nie spotkałam nie mytego kota, który będzie -
          za przeproszeniem - śmierdział jak pies. Mam psa, kochanego bardzo, ale zapach
          ma iście psi ot co.
    • babazgaga Re: kąpanie kota 04.04.05, 20:09
      Mam dwa koty, obydwa były kąpane, ale:
      Pierwszy zasnął w wygaszonym kominku, przez sen sie mocno pokręcił, potem był
      cały czarny (najpierw miał sporo białego) i jeszcze zostawial czarne slady od
      łapek. Nie było wyjścia, trza bylo pod kran. Okazało się że tłusta sadza nie
      chciala samą wodą zchodzić, niczego odpowiedniejszego nie bylo pod ręką, więc
      poszedl szampon dla dzieci no more tears, i dokladne plukanie. Potem ręcznik i
      kocyk, po jakims czasie kot wymył sie po swojemu i bylo oki. Jak łaziła luzem na
      wakacjach, to czasem przychodzila usyfiona, ale nigdy (oprocz tego kominka) nie
      bylo tak, zeby sama sobie nie poradzila.
      Drugi kot ma problemy z ropą w pazurach, jak ma nawroty to procz antybiotykow
      doustnie czyszczę mu to specjalnym preparatem, ktory potem trzeba wyplukac w
      wodzie. Kąpiel jest więc do "kolan" jedynie, potem wycieranie dokladnie. I tyle.
      Nic więcej.
      Wniosek - kotów nie ma potrzeby kąpać, chyba ze sie usyfią na maksa
      Pozdrawiam
      babazgaga
      • yoma Re: kąpanie kota 06.04.05, 13:12
        Mojemu kupiłam szampon, jak go brałam ze schroniska, żeby usunąć z kota
        charakterzystyczny zapach. Jak się okazało, niepotrzebnie, bo po dwóch
        dniach "odzapachował się" sam. Szampon przydał się raz w życiu, kiedy
        faktycznie utytłał się jak świnia (był chory i przewracał się w kuwecie) -
        myślałam, że po tej kąpieli już nigdy w życiu się do mnie nie odezwie. Zaczął
        po jakichś 8 godzinach...
        • anulka1000 Re: kąpanie kota 06.04.05, 16:17
          Ale afera!
          Ja pierwszy raz wykąpałam mojego kotka.
          I nie uważam, że go zestresowałam, ponieważ on bardzo lubi wode!
          Wystarczy spojrzeć jak wtrynia się pod prysznic, gdy odkręcę wodę :-)
          Co NIE znaczy, że będę mu serwowała kąpiel codziennie.
          I nigdy nie zmoczyłam jego głowy!!

          Pozdrawiam wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka