Dodaj do ulubionych

Co robić???? Big problem

20.04.05, 15:24

Słuchajcie nie wiem czym to wytłumaczyć. Moja 14-o miesieczna suka rasy Dog
niemiecki drugi raz w tym tygodniu,po wyjściu na spacer zlała mi się na
wersalkę.O co chodzi????Żeby jeszcze przed spacerem i na podłogę, a ona do
łóżka...Błagam o wskazówki...
Obserwuj wątek
    • vww Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 15:34
      Czy suczka byla sterylizowana?
      • szara1979 Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 15:50

        Nie nie była sterylizowana.
        • vww Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 15:59
          Sterylka wiele by tlumaczyla, ale skoro nie - to albo więcej pochodź z
          suczyskiem na spacerku, albo może ona posikuje z radości/ze strachu,
          na dźwięk klucza w zamku.
          Albo jest podziębiona - ja też mam doga i wiem, jaki to zmarźluch, byle co i
          sie przeziębia, dodam grzecznie, że na noc zakladam mu bluzę z polaru, bez niej
          zwija się w malutki klębek i się trzesie.
          Zatkaj lozko krzeslami, żeby toto się tam nie lęgło - i obserwuj, czy
          posikiwanie zdarza się takze w ciągu calego dnia, jak tak - to do weta, moje
          drogie panie.
          • szara1979 Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 16:07

            Dzięki!!! Naskrobałam coś na Twoją skrzyneczkę vww.
    • ontarian Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 16:06
      miejsce psa nie jest na wersalce
      • siberia Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 18:05
        ontarian napisał:
        > miejsce psa nie jest na wersalce

        Bardzo pomogłeś tej dziewczynie....
      • semidolce Re: Co robić???? Big problem 30.04.05, 00:36
        ontarian napisał:

        > miejsce psa nie jest na wersalce


        Miejsce moich psów (dogów) jest na kanapie. I nie widzę w tym absolutnie nic
        złego (ani w tym, że właśnie dlatego, że mam psy kupiłam dużo większą kanapę,
        bo na poprzedniej się nie mieściliśmy).
    • etta2 Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 19:50
      Przypomniała mi się historyjka z przed parunastu lat z moja poprzednią suczką,
      efekt był ten sam. Może dostrzeżesz pewne podobieństwa...
      Było tak: wróciłam z pracy z kupioną świeżo obrożą p/pchłową (suczka trochę się
      drapała, podejrzewałam pchły, a wtedy hitem były te obroże). Pierwsza rzecz, to
      oczywiście odbyło się założenie obroży. Zabrałam się pośpiesznie za
      przygotowanie obiadu, pobiegłam po jakąś zieleninę do ogródka przydomowego -
      suczka za mną. Wpadła w rabatki z kwiatkami i zaczęła walczyć ze świeżo
      nałożoną obrożą tarzając się w moich kwiatkach. Oczywiście wydarłam się na nią
      i pogoniłam szkodnika. Wróciłyśmy do domu i zginęła mi z horyzontu....a z
      reguły ciągle była w zasięgu wzroku. Zaczęłam jej szukać...poszłam na górę...a
      tam...w sypialni, gdzie leżały sobie "bety" do zmiany pościeli, naszczane na
      kołdrę i to zdrowooooo (niedługo przedtem była na spacerze). OTRZEŹWIENIE
      przyszło, choć po fakcie: po co wydarłam się na nią, przecież nic złego nie
      zrobiła, chciała tylko pozbyć się tego badziewia, które jej sama założyłam i
      najwyraźniej jej to nie pasowało. Zrobiła mi NA ZŁOŚĆ i to był JEDYNY RAZ, gdy
      wykazała złośliwość, nigdy więcej się to nie powtórzyło.
      Może u Ciebie było inaczej, ale może....też Twoja suczka oberwała i nie
      wiedziała za co?
      Jestem zdania, że psy są bardzo mądre i inteligentne. Jeśli dostają "burę" za
      winy "zawinione", to przyjmują to z pokorą i usiłują zrehabilitować się stając
      się przymilne czasem nawet do przesady. Ale jak obrywają niesłusznie w ich
      odczuciu (najczęściej MAJĄ RACJĘ - NIESTETY), to mogą popisać się złośliwością
      lub nawet gromadzić uczucia agresji. Dobrze jest czasem chwilę pomyśleć, zanim
      zareagujemy niezbyt adekwatnie do sytuacji. Pies to nie człowiek, ale swój
      rozum ma.....
      Pozdrawiam i radzę dokładnie przeanalizować wszystkie aspekty sytuacji.
      • vww Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 22:06
        Nie zgodzę się z tobą, etta. Szczochy nie były demonstracją zlośliwości.
        To twoja interpretacja tego zajścia.
        Psy nie używają odchodow do demonstracji negatywnych uczuć.
        Moim zdaniem suczka posikala się ze strachu - bo się wydarlaś i pogoniłaś.
        Gad wylądował w bezpiecznym wg siebie miejscu - i się poszczał - boś go mocno
        przeraziła. No i to tyle wedle mnie.
        • etta2 Re: Co robić???? Big problem 20.04.05, 23:12
          Wiesz, psiej psychologii nie studiowałam, może i masz rację. Tylko...ona nie
          spała nigdy w pościeli, miała obok naszego łoża swoje posłanie. Nie było to
          więc jej "bezpieczne miejsce", dlatego sądzę, że jednak "olała mnie" olewając
          moje posłanie.
          • ontarian Re: Co robić???? Big problem 21.04.05, 00:19
            etta2 napisała:

            > Wiesz, psiej psychologii nie studiowałam,
            to postudiuj psychologie drewna
            moze to ci cos da
        • blue.berry Re: Co robić???? Big problem 21.04.05, 08:44
          > Nie zgodzę się z tobą, etta. Szczochy nie były demonstracją zlośliwości.

          sa:)))
          moj pies dwa razy specjalnie nasikal w domu - raz na lozko - w celu okazania
          niezadowolenia z wyjazdu (z ktorego wlasnie wrocil) i raz na torbe swojego
          pana - pan nakrzyczal za cos, wiec pies poszedl na korytarz, gdzie stala torba
          i najzwyczajniej w swiecie sie na nia odlal:))))) obydwie sytuacjie wydazyly
          sie w okresie szczeniecym.
          • vww Re: Co robić???? Big problem 21.04.05, 16:22
            z tobą, blue berry też oczywiście się nie zgodzę:))
            Żeby nasikać na torbę, trzeba być doroslym psem. Raz - żeby umieć podnosić nogę
            i wcelować na torbę. Dwa - żeby mieć zapędy terytorialne, co też u szczeniąt
            nie jest wyksztalcone.
            A trzy - to nie krzyczcie na te psy. Szczeniek mogl wpełznąć na torbę i już tam
            nasikać. Ale nadal twierdzę - nie ze zlośliwości,tylko ze strachu. Więc teraz
            idź i przeproś psiulka za niesluszne oskarżenia:)))
            • venus22 Re: Co robić???? Big problem 21.04.05, 18:10
              Od kiedy to zwierzeta mysla kategoriami ludzkimi?

              "acha, wydarl sie na mnie no to lu na jego torbe?"
              "acha, zalozyla mi obroze na pchly - no to lu na lozko na pewno ja to
              zdenerwuje"..

              PLEASE!......

              Venus
              • etta2 Re: Co robić???? Big problem 21.04.05, 18:34
                Myślę, że trochę upraszczasz sprawę. Pewnie, że zwierzę nie mysli kategoriami
                dorosłego człowieka, ponoć jego rozwój inteligencji odpowiada dziecku 3-4
                letniemu i na tym etapie się zatrzymuje (czytałam na ten temat w jakieś mądrej
                książce). Jednak nie wydaje mi się, by zwierzaka (a w szczególności psa,
                towarzysza człowieka od wieków) traktować jak istotę bezrozumną i bezmyślną.
                Jestem zdania, że pies nie tylko czuje ból, radość, smutek, strach i.t.p., ale
                również potrafi kojarzyć pewne sytuacje, ich przyczyny i skutki. W przeciwnym
                wypadku nigdy niczego nie można by ich nauczyć, to nie tylko kwestia
                mechanicznej tresury. Przecież powszechnie wiadomo, że nawet ludzką mowę w
                ograniczonym zakresie rozumie, mój nawet sporo.......
                Mam sporo przykładów (na szczęście z otoczenia, a nie własnych) na to, że psy
                potrafią być złośliwe, a najczęściej przyczyną tego jest niewłaściwy stosunek
                do nich ich właścicieli (brak zainteresowania, wychowania,
                pozostawienie "samych sobie", zamykanie na długie godziny w domu i.t.p.). Np. u
                sąsiadów, dorosła kilkuletnia suka, mająca swoje legowisko w piwnicy, będąc
                długo sama w domu, poszła "na salony" i zrobiła wszystko co mogła...na dywan.
                Moja poprzednia suczka, raz była tak długo sama (byłam w pracy wyjątkowo 10
                godz). Normalnie przebywała "na salonach", a wtedy nie mogąc pewnie już dłużej
                trzymać, poszła...do piwnicy i tam się załatwiła. Oczywiście, że została
                pochwalona...Czym to tłumaczyć, jak nie jakimś tam psim myśleniem?
    • semidolce Re: Co robić???? Big problem 30.04.05, 00:34
      Słuchaj jest taki ziołowy lek na infekcje dróg moczowych "Urosept". Mozesz
      spróbować dać go suce, jeśli ma to podłoże zdrowotne, powinno pomóc. Jeśli nie,
      a sytuacja sie powtórzy, zaobserwuj co sie dzieje tuż przed sikaniem w domu.
      Jeśli nic dziwnego - zbierz jej mocz i oddaj na badania (tylko to taki świezy
      się oddaje). Ja z moją dożycą, niewiele starsza miałam podobny problem i
      Urosept pomógł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka