06.05.05, 10:23
Moja rodzina ma domek letniskowy nad jeziorem. Obok mieszkają ludzie którzy
mają psa przytwierdzonego do budy na tak grubym łańcuchu (ok.1m!) że mały
cielaczek by się nie urwał. Nie dają mu jeść, nie ma miski z wodą (nawet
latem). Nie spuszczają go nawet w nocy. Jest zaniedbany i smutny. Zimą nawet
nie miał siana w budzie.

Ja na zmianę z dziadkiem zanosze mu jedzenie i wodę. Pieskek ogromnie sie
ceszy że mnie widzi. Rozmawiałam z tymi ludzmi ale do nich NIC nie dociera.
Mój dziadek tez próbował im do rozsądku przemówić. Nikogo to nie obchodzi.

Ci ludzie żyją dostanio, mają majątek (duża powierzchnia ziemi + działki
budowlane; urządzenia rolnicze). Nie rozumiem jak można tak traktować zwierzę?

Zupełnie niewiem co mam zrobić? Nie moge patrzeć jak ten pies cierpi. Za
wszelkie sugestie będe ogromnie wdzięczna. Może ktoś zna podobną sytuację?
Obserwuj wątek
    • pepsi23 Re: Pies? 06.05.05, 10:29
      1. Idź nocą, odczep psa, zabierz do domu, albo oddaj komuś kto mieszka daleko.
      Istnieje zagrożenie, że wezmą drugiego.
      2. zgłoś do TOZu, jak im przywalą kare to może ich to czegoś nauczy, choć
      wątpię.
      3. Zmien po kryjomu łańcuch na dłuższy, może się nie zorientują i karm dalej
      jak do tej pory.
      Rozumu raczej ich nie nauczych (albo nasze prawo), to Ci co nazywają psy
      kundlami.
    • roxa2 Re: Pies? 06.05.05, 12:12
      Informacje jak pomóc krzywdzonym zwierzetom znajdziesz na stronie
      www.empatia.pl - Interwencje
    • ontarian coz za wzruszajaca historyjka 06.05.05, 13:27
      ale nastepnym razem jak sie bedziesz nudzic
      to jakas bardziej orginalna wymysl
    • landrynka8 Re: Pies? 06.05.05, 15:54
      Zawiadomiłam TOZ, napewno pomogą pieskowi. Poinformuje Was o dlaszych losach.

      ps. Ontarian każdy sądzi po sobie, wiec daruj sobie te swoje głupie komentarze.
      • nxo Re: Pies? 06.05.05, 15:58
        landrynka, koniecznie napisz co dalej z "Twoim" pieskiem
        Pozdrowienia, miło, że są tacy ludzie jak Ty
      • ontarian Re: Pies? 06.05.05, 15:59
        a ty wymysl cos nowszego
        o bogatych, zaniedbujacych swoje psy
        bylo juz przerabiane na tym forum
    • cleo_1 Re: Pies? 06.05.05, 16:19
      Ogladalam film z linku, ktory ktos tu podal na tej stronie - o okrucienstwie
      wobec zwierzat (film byl o kurczakach dla KFC). W filmie ukazano celowe,
      bezmyslne i okropne w swojej wymowie okrucienstwo wobec tych biednych
      zwierzakow. Sa ludzie, ktorym meczenie zwierzaka sprawia po prosytu
      przyjemnosc, moze wlasciciele "Twojego" psa wlasnie do nich anleza? A moze sa
      bezmyslnymi glupimi nowobogackimi?
      Moja siostra dokarmiala takie zwierze na dzialce (sasiada). Nie mogla zrobic
      nic wiecej niz dorazna pomoc. Na szczescie dla siebie, zwierzak zdechl z zimna
      ktorejs zimy pare lat temu. Obie strasznie plakalysmy, byl to troche jakby nasz
      pies, choc ja wtedy jeszcze swojego nie mialam.
      Okropne patrzec na cierpienie zwierzaka, w ogole - kazdej slabej, zaleznej od
      nas istoty.
      Obawiam sie, ze TOZ nie pomoze.
      • landrynka8 Re: Pies? 06.05.05, 17:20
        To co mam zrobić? gdzie zgłosić jeszcze?

        Jakis czas temu leżał piesek na ulicy, ludzie tez mu podrzucali coś na ząb, ale
        on nic nie jadł. Był b.smutny, bo właściciel go wyrzucił. Wzieliśmy go do
        schroniska (niestety nie znalazłam mu domu). Tam sie okazało że ma złamaną
        nóżkę ale zaleczyli mu ją jak to tylko możliwe, bo był stary. Niedowidział, nie
        miał też ząbków.

        Piesek miał chipa, wiec od razu została zawiadomiona właścicielka (dzwoniłam
        tam codziennie).
        Ta kobieta owszem wzięła psa i była zmuszona do zapłaty za leczenie. Z tego co
        wiem to szarpała się. Co dalej sie stało z psem niestety niewiem.
        • cleo_1 Re: Pies? 06.05.05, 17:24
          Ludzie to bydlaki.
          NIe wiem, co mozesz zrobic. Psa nie mozesz uwolnic, bo nie Twoj. Poza tym, co z
          tego, ze tego uwiolnisz, a bydle kupi nowego. Takich trzeba by bylo kierowac na
          przymusowa resocjalizacje.
          Nie wiem, ja bym po prostu, w miare swoich mozliwosci, starala sie umilic
          biedne zycie tego psiaka. Chyba nic innego nie zdzialasz, choc oczywiscie
          mozesz sprobowac zainteresowac sprawa jakies instytucje, ale w TOZie ludzie to
          urzednicy, nie miloscniy zwierzat.
          • landrynka8 Re: Pies? 06.05.05, 17:49
            Niektórzy ludzie to gorzej niż bydlaki. Pokazywali w telewizji relację ze
            schronisk, gdzie włascicielka mówiła że tzw. krawaciarze najczęściej wyrzucają
            psy. Bardzo przejmujący był to reportaż niewiem czy oglądałaś?.

            Zawsze myśłałam że w TOZ pracują ludzie którzy naprawde kochają zwierzęta.

            Myślę że coś pomogą. Będę na zmianę z dziadkiem chodzić do psa.
        • ontarian to baaaardzo zle landrynko 06.05.05, 17:53
          landrynka8 napisała:

          > Piesek miał chipa, wiec od razu została zawiadomiona właścicielka (dzwoniłam
          > tam codziennie).
          > Ta kobieta owszem wzięła psa i była zmuszona do zapłaty za leczenie. Z tego
          co
          > wiem to szarpała się. Co dalej sie stało z psem niestety niewiem.
          to bardzo niedobrze, ze tam wydzwanialas
          i ze zostala zmuszona do zaplaty
          zanim cos odpowiesz (jesli w ogole)
          to dobrze sie zastanow dlaczego tak napisalem
          • cleo_1 Re: to baaaardzo zle landrynko 06.05.05, 18:13
            baba mogla ubic psa.
            • ontarian Re: to baaaardzo zle landrynko 06.05.05, 18:20
              zgadza sie
          • landrynka8 Re: to baaaardzo zle landrynko 06.05.05, 18:16
            Wydzwaniałam do schroniska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka