Dodaj do ulubionych

Kapiel kociska

03.07.02, 15:06
Takie pytanie: czy kapiecie Wasze koty?
Moje wychodza na polko, mysle, ze warto by je od czasu do czasu wykapac, ale
podobno to zupelnie niepotrzebne?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anja Re: Kapiel kociska IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 15:07
      Mój Maciuś to straszny włóczykij,ale bardzo o siebie dba. Ciągle się myje; ja
      nigdy go nie kąpałam. Boi się wody; tylko jak był malutki to łapał łapkami
      pianę w wannie.
    • pletwa3 Re: Kapiel kociska 03.07.02, 15:30
      Nie kąp kota, to bez sensu i może być szkodliwe - także dla Ciebie ;)))
      Jak się jakoś wyjątkowo wybrudzi, to można te miejsca wytrzeć mokrą szmatką.
      Poza tym można kota czesać - ale te gladkowłose same o siebie potrafią zadbać.
      A wiem z doświadczenia, że skóra zarówno kotów jak i psów bardzo zle reaguje na
      wszelkie środki myjące, nawet te dla nich przeznaczone. Potem jakieś alergie,
      łupieże, wypadania włosów....Ja nawet psy bardzo rzadko kąpię, raczej właśnie
      wycieram szmatą. No chyba że się w czymś wytarzają, to nie ma wyjścia, wtedy
      używam niewielkiej ilości mydła dla dzieci.
      Ale z kotem daj sobie spokój.
    • Gość: kluba1 Re: Kapiel kociska IP: *.we.client2.attbi.com 04.07.02, 00:05
      taczecia napisał(a):

      > Takie pytanie: czy kapiecie Wasze koty?
      > Moje wychodza na polko, mysle, ze warto by je od czasu do czasu wykapac, ale
      > podobno to zupelnie niepotrzebne?

      Dawno temu znalazlam kociaka prawie utopionego w blocie, przynioslam do domu,
      trzeba go bylo umyc i najwyrazniej spodobala mu sie ta ciepla kapiel, bo juz jako
      dorosly kocur od kapieli nie stronil. Wychodzil sobie na dwor i czasami wracal
      bardzo umorusanu, wtedy wdrapywal sie do miednicy, grubym glosem pomrukiwal, co
      oznaczalo ; potrzebna mi jest kapiel!! Nie wiem, czy kotu kapiel nie jest tak
      zupelnie niepotrzebna, bo przeciez zlizuje z futra wszystkie brudy , chyba chodzi
      o to, gdzie kot przebywal i czy moze sie sam wyczyscic, czy trzeba mu pomoc i czy
      pozwoli sie wykapac. Gdy moja kotka byla bardzo oslabiona i nie czyscila sie
      zbytnio a przez to troszeczke "woniala" to uzywalam takich specjalnych wilgotnych
      sciereczek do tego celu. Pozwalala sobie futro we wszystkich wlasciwie miejscach
      wytrzec i sadzac po pozostalym na sciereczce osadzie , bylo to dosyc skuteczne.
      Nie sadze, aby kapiele byly nie wskazane dla kota a jesli tak, to chyba jedynie
      ze wzgledu na stress ktory zwierze o ile nie jest przyzwyczajone do wody w
      takiej sytuacji przezywa.
    • laya Re: Kapiel kociska 04.07.02, 17:05
      Jakieś pól roku temu moje cudo uśliczniło się węglem, a że kot śpi w domu nie
      było rady- byłam zmuszona go wykąpać. Co prawda nie drapał, czego się wtedy
      najbardziej bałam, za to przez cały czas trwania zabiegu darł się
      niemiłosiernie. Kiedy już się wydostał z rąk swojego oprawcy;) z obrażoną miną
      schował się pod kanapą, a przez kilka następnych dni ignorował mnie zawzięcie.
      Co ciekawe przez długi czas po kąpieli sam nie mył swojego futerka, mimo że w
      kilka dni po zajściu znów usmarował się gdzieś węglem. Przypuszczam że po
      prostu reagował tak na zapach szamponu. Reasumując: Ja swojego kota już kąpać
      nie będę, tobie też nie radzę, chociaż może się okazać, że twój inaczej reaguje
      na kontakt z wodą.
    • roseanne Re: Kapiel kociska 04.07.02, 20:23
      czasami oplukuje Kici lapki pod kranem. Lubi sie szlajac pod patio, a ziemie
      mam bardzo gliniasta i brudzaca.
      Zali sie ,ale jest spokojna i sie nie obraza
    • Gość: grogreg Re: Kapiel kociska IP: 212.160.165.* 05.07.02, 12:44
      Nie kopie. Jest wystarczajaco czysta.
      • taczecia Re: Kapiel kociska 05.07.02, 14:24
        dzieki za rady i opinie! w rezultacie stwierdzilam, ze nie zaczne moich kotow
        kapac - nigdy tego nie praktykowalismy, to sa dorosle koty, mysle,ze zdziwilyby
        sie bardzo...spodobal mi sie ogromnie ten kot, ktory doprasza sie o kapiel -
        niesamowita historia!
        tak, nasze zwierzatka dostana swoje wlasne puszyste reczniczki - do wycierania
        futerka i lapek w razie koniecznosci.
        pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka