default
26.07.02, 11:24
......został wczoraj znaleziony na Białołęce, w okolicach ul.Bohaterów i
Wałuszewskiej. Pies jest tak osłabiony i wycieńczony, że nie może chodzić,
wlecze tylne łapy za sobą. Do tego jest raczej stary i pewnie długo nie
pożyje. Jest teraz u nas na działce i choć nie mamy nadziei, że dojdzie do
jakiejś super formy, to pocieszamy się, że chociaż ostatnie dni? tygodnie?
miesiące? życia spędzi w normalnych warunkach.
Skurw.., który psa wyrzucił życzę z całego serca, żeby spuchł, sparszywiał i
wyłysiał. Serdeczne życzenia podobnej treści kieruję też do wszystkich
mieszkańców Białołęki, którzy nie wykazali żadnego zainteresowania
umierającym stworzeniem (pies podobno snuł się po okolicy od kilku dni).
A wystarczy chociaż wykonać telefon....