glenna1
27.06.05, 14:06
Mamy szczeniaka owczarka niemieckiego. Jest u nas od dwoch miesięcy. Ciężko
chorował na chorobę zwaną gnilcem, nie był więc dotąd szczepiony i cały czas
siedzi w mieszkaniu. Piesek wyzdrowiał. Teraz weterynarz ma podjąć decyzję o
szczepieniu. Cieszymy się, że poradził sobie z chorobą, ale mamy z nim kolejny
problem. Rozsadza go wprost energia, może w ten sposób nadrabia zaległości.
Jest już spory i część zębów już wymienił na stałe. Bawi się bez opamiętania
gryząc wszystko i ...wszystkich. Nie można go nawet pogłaskać bo cały czas ma
pyszczek otwarty i chwyta za ręce, za ubranie czasem za włosy. Stara się gryźć
lekko ale uścisk szczęk ma mocny i to przestaje być zabawne. Nie można się
ruszyć żeby nie zaczepiał, nie szarpał za spodnie, nie gryzł po nogach. Robi
to zawsze gdy tylko wypuści z pyska ktorąś za swoich zabawek. Co robić Jak go
oduczyć od szarpania i zaczepiania domowników? Może sytuacja sie poprawi jak
zacznie wychodzić, ale to jeszcze kwestia dwóch tygodni lub więcej. Czy
szczaniaki takie są, czy ten jest jakiś wyjątkowo denerwujący?