Dodaj do ulubionych

bardzo prsze o pomoc - kontakt z dr D. Suminska

29.09.05, 11:35
Bardzo prosze o pomoc - szukam kontaktu z dr wet Dorota Sumińska albo
telefon albo adres kliniki w ktorej przyjmuje
jesli ktos ma takowy prosze o przeslanie na maila gazetowego
gory bardzo serdecznie dziekuje

ew. moze ktos ma namiar do bardzo dobrego lekarza weterynari w warszawie
(chodzi o kota w bardzo ciezkim stanie, dotej pory lekarze wet nawet nie sa
wstanie zdiagnozowac co sie z nim dzieje:()
z gory dziekuje!
Obserwuj wątek
    • nn7 Re: bardzo prsze o pomoc - kontakt z dr D. Sumins 29.09.05, 12:04
      Na Sumińską namiarów nie mam, a próbowałaś w Elwecie: www.elwet.pl/
      Podobno bardzo dobra lecznica i świetni lekarze...
      • lucy_z Re: bardzo prsze o pomoc - kontakt z dr D. Sumins 29.09.05, 12:22
        Wystarczyło wrzucic do wyszukiwarki i masz:)))

        Sumińska Dorota Ul. Klaudyny 32
        01 – 684 Warszawa 22 425 21 93

        Pozdrawiam:))
        • wiesia.and.company Re: Mogę Ci dać inny sprawdzony namiar 29.09.05, 13:13
          Sama chodzę na konsultacje do jednego z najbardziej znanych profesorów
          weterynarii - Profesora Romana Lechowskiego. Zadzwoń do Multiwetu (znajdziesz
          pod www.multiwet.com.pl) i umów się na konsultację. Raz w tygodniu tam
          przyjmuje, przy czym jeśli sytuacja jest bardzo ciężka, nie sądzę, żeby
          odmówił, gdy osobiście przyjedziesz z daleka (czasem siedzi profesor i do 23.00
          w klinice). Moje koty leczył i leczy (trudne b.przypadki), jest autorem wielu
          książek. Spróbuj zatem tych dwóch kontaktów - może nawet równocześnie.
          Pozdrawiam
          • p.galli Re: Mogę Ci dać inny sprawdzony namiar 29.09.05, 14:39
            dziekuje bardzo za szybki odzew!!!!( ja w wyszukiwarce niczego nie znalazlam)
            jak rowniez za inne namiary na sprawdzonych lekarzy weterynari
            kot jest w stanie tragicznym, wymiotuje, nie przyjmuje pokarow, gasnie w oczach
            i nie wiedomo co mu jest , teraz padlo podejrzenie na watrobe ze cos nie tak,
            ale za dlugo to trwa i boje sie ze zaraz zakonczy sie to smiercia zwierzecia (
            zeby bylo jasne nie mam pretensji do weterynarza mojego - stara sie bardzo ale
            moze po prostu jest za malo doswiadczony)
            mam ogromna nadzieje ze po prostu lepszy weterynarz uratuje kota
            dziekuje jeszcze raz serdecznie!
          • don2 Re: Mogę Ci dać inny sprawdzony namiar 29.09.05, 15:41
            Nie uwazam ,ze prof R.L.jest uszczesliwiony PR w jakim naganiasz mu klientow.
            osobiscie czuje raczej zazenowanie ,ze jako bardzo znany profesor (jak
            piszesz ) autor
            wielu ksiazek etc,etc.siedzi do 23.00 w klinice.Po pierwsze to nie jest
            normalne dla takiego auterytetu.To raczej bardziej pasuje do mlodego wet.ktory
            jest zmuszony dorobic kilka zl do marnej pensji. Czyzby ten prof R.L.tak
            marnie zarabial a moze az tak kocha swoja prace ? dziwny kraj ta Polska
            • wiesia.and.company Re: do don2 30.09.05, 10:09
              Może Profesor nie jest uszczęśliwiony. Ja się stawiam w miejscu opiekunów
              zwierząt, którym potrzebna jest pomoc ostateczna, gdy inna zawiedzie. Tym
              zwierzętom i ich opiekunom miała służyć moja informacja.
              Co do Profesora, to nie przyjmuje tak długo dlatego, że MUSI, tylko dlatego,
              że ludzie tacy jak ja, zatrzymują go prosząc o pomoc. Profesor to rozumie, a ty
              nie umiesz?! Tak trudno Ci o empatię? W jakim ty kraju mieszkasz, że się
              dziwisz, iż w Polsce ktoś kto kocha pracę zostaje dłużej by nieść pomoc?
              Nie pozdrawiam
              • don2 Re: do don2 30.09.05, 13:31
                W normalnym kraju.W takim w ktorym kazdy ma okreslone godziny pracy.W ktorym sa
                dyzurne kliniki.W kraju w ktorym nie ma potrzeby " zatrzymywania" kogos,kto
                ma swoje godziny pracy i za te ma zaplacone.I nie egzaltuj sie kobieto z
                tym "pozostaniem dluzej by niesc pomoc" Dobra organizacja pracy zapewnia
                wszelka pomoc itp.Wszystko inne to jest balagan,prowizorka i nie ma nic
                wspolnego z funkcjonowaniem takich instytucji w nowoczesnym panstwie.
                • wiesia.and.company Re: do don2 - wracaj na swoje forum polonusów 30.09.05, 13:42
                  Skąd jeszcze u Ciebie to upodobanie do forum zwierzęcego? Masz zwierzę w domu,
                  czy sam chodzisz weterynarzy zamiast lekarzy?
                  Więcej nie będę dyskutować. Ty wiesz najlepiej i masz prawo wszystkich besztać,
                  prawda?
                  • don2 Re: do don2 - wracaj na swoje forum polonusów 30.09.05, 13:52
                    No inteligencja to sie nie wykazalas.raczej zenujaca jestes w tym wysylaniu na
                    inne forum-Zwierzaka mam i zapewniam cie ,ze jest bardziej madry od ciebie.
                    I kazdy ma prawo do wyrazenia swojego zdania o wpisie-to jest forum a nie twoja
                    sasiadka z ktora plotkujesz.
                  • umfana Re: do don2 - wracaj na swoje forum polonusów 30.09.05, 22:12
                    Wiesia :o) Don to jakaś nowa odmiana Vipurii vel Ontariana... chociaż raczej nie
                    mutacja! Pozdr :o)
                • basia553 Re: do don2 02.10.05, 22:31
                  nie przejmujcie sie donem. znam go osobiscie. mieszka pod kielcami, jest
                  sfrustrowany, bo jego 6 kotöw i 3 psy stale choruja, wiec ciagle kontakty z
                  wetem zrobily go zgorzknialym. badzmy wyrozumiali.
                  to samo ontarian. czytalam na innym forum ze mieszka pod walbrzychem, ma 2 koty
                  ktöre uwielbia, ale to okropny przesmiewca. szkoda, ze tacy ludzie tu
                  zagladaja.....
                  • don2 Re: do don2 02.10.05, 23:05
                    Nie sluchajcie Basi,ona ma kota.
                    • basia553 Re: do don2 02.10.05, 23:12
                      zapomniales? mam dwa:))))
                      • wiesia.and.company Re: Dzięki dziewczyny - przeszło mi..... 03.10.05, 09:29
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka