Dodaj do ulubionych

skąd taka agresja?

07.12.05, 09:57
Od miesiąca mam małego spanielka, obecnie ma on 11tyg. Wychowywany jest w
komfortowych warunkach, ma zapewnioną dużą ilość ruchu orza ciagłe
towarzystwo. Pomimo tego ostatnio zrobił się BARDZO agresywny, choć nie ma ku
temu powodów, gdyż nie stosujemy kar cielesnych, nie jest również do tego
prowokowany zabawą. Jego zachowanie jest przerażające, gdyż zadawanie bólu
najwyrażniej sprawia mu radość.Żadne kary nie sprawiają mu przykrości
(np.odizolowanie, ignorancja itp.). Jestem załamana. W swoim życiu wychowałam
już 5 szczeniaków i z żadnym nie miałam takich problemów, nawet z dużymi i z
natury groźnymi psami. Co może być przyczyną takiego zachowania i jak sobie z
tym radzić? Czy da się to w ogóle zmienić? A może trafił mi się po prostu
wyjątkowo wredny typek...?
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: skąd taka agresja? 07.12.05, 10:11
      karinab82 napisała:


      > Pomimo tego ostatnio zrobił się BARDZO agresywny,

      jak to sie objawia?
      • karinab82 Re: skąd taka agresja? 07.12.05, 10:32
        gdy tylko coś robimy wbrew jego woli, gdy mu czegoś zakazujemy, np.gryżć po
        nogach, szczerzy zęby, strasznie warczy, i atakuje, ma przy tym bardzo dzikie
        oczy. Jak wpadnie w szła, to nie można go uspokoić. Nie jest jeszcze za młody na
        takie 'domonstracje'? Nie spotkałam się wcześniej z taką agresją u szczeniaka,
        szczególnie tak młodego. Zachowuje się jak dorosły pies szkolony na 'ostrego'. A
        nikt mu nie robi krzywdy.
        • rezurekcja Re: skąd taka agresja? 07.12.05, 11:52
          karinab82 napisała:

          > gdy tylko coś robimy wbrew jego woli, gdy mu czegoś zakazujemy, np.gryżć po
          > nogach, szczerzy zęby, strasznie warczy, i atakuje, ma przy tym bardzo dzikie
          > oczy.

          charakterny ten pies. Zdaje sie, ze czuje sie szefem stada a stado nie bedzie
          mu mowic, co szefowi wolno...
          Spaniele to psy o mocnej osobowisc. Poczytaj o rasie.

          Nalezy tez zmienic hierarchie w Waszym stadzie.
          1. Posilki: jecie najpierw Wy, potem dostaje jesc pies. Nie dokarmiac przy
          stole. CZasem udac, ze zjadacie z psiej miski.
          Nie przepuszczac psa pierwszego przez drzwi.
          Powinien miec swoje leże i nie spac na Waszym lozku.
          Nie pozwalac na skakanie na WAs.
          Nie witac psa po przyjsciu do domu.

          I ja bym go jednak zaprowadzila na szkolenie. Przyda sie wszytkim. Byc moze w
          Twoim miescie jest tzw. psie przedszkole czyli szkolenia zbiorowe dla psiej
          mlodziezy.

          Poczytaj tez
          pani Jan Fennel - Zapomniany jezyk psow
          John FIsher - Okeim psa
          John Fisher - DLaczego moj pies
          Stanley COren - Jak rozmawiac z psem
          Zofia Mrzewinska - Po obu koncach smyczy
          Zofia Mrzewińska - Jak rozmawiać z psem
          Zofia Mrzewinska - Psim zdaniem

          DO szkolenia:
          Boguslaw Górny, ZOfia Mrzewinska - Sam wychowasz swojego psa
          Mnisi z New Skete - Jak być najlepszym przyjacielem psa

          I konsekwencja. Wiem, ze to trudne.
          CZy pozwala sobie wlozyc reke do miski albo zabrac cos z pyska kiedy je?
          • karinab82 Re: skąd taka agresja? 07.12.05, 12:10
            " Nalezy tez zmienic hierarchie w Waszym stadzie.
            1. Posilki: jecie najpierw Wy, potem dostaje jesc pies. Nie dokarmiac przy
            stole. CZasem udac, ze zjadacie z psiej miski.
            Nie przepuszczac psa pierwszego przez drzwi.
            Powinien miec swoje leże i nie spac na Waszym lozku.
            Nie pozwalac na skakanie na WAs.
            Nie witac psa po przyjsciu do domu."

            od miesiąca tego przestrzegamy:( i nic......
            nie wiem czy szkolenie jest w stanie zmienić mu charakterek, najwyżej nauczy się
            kilku komend, ale dzięki za radę
            chyba faktycznie muszę poczytać jeszcze o tej rasie
            • joanna.gr Re: skąd taka agresja? 07.12.05, 12:27
              Hej. Nie jestem ekspertem,mialam w zyciu zaledwie 3 psy,ale swego czasu
              uslyszalam od weterynarza,ze zwierze tak,jak czlowiek moze byc chore
              psychicznie, z natury agresywne, nadpobudliwe. Innymi slowy,to kwestia
              biologii,genow i wasze wysilki moga isc na marne. Ale to tylko luzno rzucona
              uwaga,szukaj dalej, powodzenia.
              • tessciowa Re: skąd taka agresja? 08.12.05, 00:25
                Proponuję iść na szkolenie ale najlepiej indywidualne. Nauczycie się wtedy jak
                eliminować takie zachowanie. Najprawdopodobniej trafiliście na silnego
                psychicznie psa, który w tym wieku stara się wymusić odpowiednie dla niego
                zachowanie. Szkolenie tak na prawdę (zwłaszcza indywidualne) nie uczy tylko
                kilku komend. Pod okiem instruktora nauczycie się wszystkiego czego trzeba.
                Czasem reakcje agresywne nie mają tylko podłoża dominacyjnego. W większości
                przypadków, z którymi się spotkałam wynikały z różnego rodzaju lęków. W tym
                wypadku jednak polecam kontakt z dobrym szkoleniowcem i to szybki kontakt.
    • wrexham Re: skąd taka agresja? 07.12.05, 12:30
      moja kolezanka ma spanielke; byla zalamana tak jak ty, opowiadala, ze jak daja
      jej jesc to stawiaja miske szybko na podlodze i uciekaja z kuchni zamykajac za
      soba drzwi bo zanim zaczynala jesc to rzucala sie na nic z zebami; doszlo do
      tego, ze nikt nie mial prawa polozyc sie na lozku obok niej, a kolezanka
      kontakt fizyczny z psem miala przez mopa na kiju (spychala nim psa z lozka); z
      dnia na dzien bylo coraz gorzej, a suczka nie miala nawet pol roku; zapadla w
      koncu decyzja - usypiamy psa; poniewaz wszyscy znali mnie jako miosnika psow -
      zwierzyla mie sie z tego placzac; probowalam jej to wyperswadowac - nie wiem z
      jakim skutkiem bo kontakt wkrotce calkiem sie zerwal; mysle, ze poszla na
      szkolenie i sa teraz szczesliwi :); potem od mojego psiego fryzjera
      dowiedzialam sie, ze spaniele (te rodowodowe) z powodu pewnego reproduktora
      polskiego o zlym bardzo charakterze sa niesforne i agresywne; nie wiemna ile to
      prawda; poczytaj te ksiazki, ktore ci rezurekcja polecila - to skarbnica wiedzy
      powodzenia i pozdrawiam marta
      • karinab82 Re: skąd taka agresja? 07.12.05, 13:31
        Ja też już zaczynam się zastanawiać, czy on nie ma czegoś z psychiką, bo taka
        agresja u takiego malucha jest raczej nienormalna. Ktoś kiedyś mi powiedział, ze
        brązowe spaniele mają 'inne' charaktery. Do taj pory nie wiedziałam o co chodzi,
        ale po mału wszystko robi się jasne:(
        dzięki za odpowiedź
        pozdrawiam
        • rezurekcja powoli 07.12.05, 13:45
          karinab82, znajomi mieli psa, ktorego sie bali, ale sami do tego doprowadzili.
          Z psem trzeba codziennie po trochu ale konsekwentnie. I cala rodzina powinna
          miec taki sam standard postepowania wobec psa, bo inaczej wszytko sie posypie.
          Pies jest mlody i u was bardzo ktotko. WIec trzeba i sobie i psu dac czas.
          • venus22 Re: powoli 08.12.05, 06:45
            moze jest to po prostu silnie dominujacy pies tzw alfa samiec, a wiec juz
            probuje wymusic posluszenstwo.

            Przede wszystkim sie go nie boj, ucz go posluszenstwa. np jak gryzie to wzorem
            psiej matki ktora wtedy lapie zebami za skore u glowy, skreca i przydusza na
            kilka sekund, rob cos takiego. Jak gryzie to stanowczo odsun, w zeby wloz to co
            mu wolno gryzc. jak karmisz to karm go recznie, najpier kaz cos wykonac np
            siad, daj lape itd.itp..

            najbardziej polecam ksiakze Corena "Jak rozmawiac z psem".

            Venus
            • beali Re: pośpieszyłabym się raczej 08.12.05, 07:20
              Miałam agresywnego psa-był chory psychicznie,nadpobudliwy- kilkanaście lat koszmaru.
              Teraz mam charakterną bernardynkę,a zaczęło się to objawiać od samego początku.z pomocą naszego i jej już śp.Weta,ksiązek udało się ją ustawić z tym że była agresywna tylko przy misce,ale na swój sposób chciała zdominować mnie.Dwu,trzymiesięczna gó..ara.
              Nie ma na co czekac,pies szybko rośnie i utrwala tylko nawyki.Jeśli dotychczasowe metody nic a nic nie pomogły,postaraj się go zdiagnozować przez fachowca-treser,behawiorysta,bo potem może byc już tylko ciężej.
              Tym bardziej,że na temat agresji brązowych spanieli krążą różne historie.Czytałam w książce /autor z pewnością nie był Polakiem,ale nie mam jej teraz w domu/ własnie o agresji tych spanieli,więc wynika z tego,że to nie jest wina polskiego,jednego reproduktora a szerszy problem. Mój mąż jako chłopaczek miał spaniela i to tak agresywnego,że psisko pogryzło wielokrotnie moją teściową,w domu były porobione barykady w drzwiach z obawy przed psem.
              To były lata osiemdziesiąte i pomoc takiemu psu minimalna,teraz mozliwości są spore i warto z nich skorzystać.
              • rezurekcja mnie chodzilo 08.12.05, 10:39
                beali napisała:


                > Nie ma na co czekac,pies szybko rośnie i utrwala tylko nawyki.

                o czas potrzebny na wychowanie, poniewaz nic nie stanie sie z dnia na dzien.
                Pies jest u autorki watku krotko, zatem - moim zdaniem - jeszce sie adaptuje.
                ALe - skoro przejawia niepożądane zachowania - nalezy go uczyc zachowan
                pożądanych. Codziennie, wszyscy czlonkowie rodziny i z zelazna konsekwencja.
                • bullowy jeden pewny sposób 08.12.05, 10:55
                  na takiego pieska to niestety ale jest siłowy.Od razu bespośrednio po ataku
                  czworonoga,trzeba go chwycić za kark i przewrócić na plecy.jak piesek się rzuca
                  dalej to trzeba to zrobic odpowiednio mocnniej, aby sie mu odechciało byc
                  agresywnym,zawsze działa.Tak robi psia matka i taki sygnał piesek od razu
                  odbierze i sie ustosunkowac bedzie musiał.Właściciele psów czesto widze,ze nie
                  panują nad swoimi ulubieńcami.Z psem trzeba zdecydowanie,konsekwentnie i
                  adekwatnie postepowac.Alfa alfą,ale jak właściciel wie co robić to nie bedzie
                  żadnego z psa alfa,proste
                  • rezurekcja masz racje 08.12.05, 11:06
                    bullowy napisał:


                    > czworonoga,trzeba go chwycić za kark i przewrócić na plecy.jak piesek się rzuca
                    >
                    > dalej to trzeba to zrobic odpowiednio mocnniej, aby sie mu odechciało byc
                    > agresywnym,zawsze działa.Tak robi psia matka i taki sygnał piesek od razu
                    > odbierze i sie ustosunkowac bedzie musiał.

                    ale o tym trzeba wiedziec.
                • beali Re: mnie chodzilo 08.12.05, 12:35
                  Rezurekcja,zawsze mądrze radzisz i ze wszystkim co napisałaś,zgadzam się.Jednak miałam potwornie agresywnego psa i był niereformowalny,wiem o wrodzonej agresji spanieli i tylko dlatego zasugerowałam,żeby psa obejrzał jakiś specjalista.Nie każdy potrafi sobie radzić z takim psem to raz,a dwa pies może wymagać szczególnego traktowania,stąd myslę,iż najlepiej dla niego i właścicieli będzie,jeśli poproszą o pomoc tresera lub behawiorystę.Może okazać się,że to tylko próba dominacji,że mały chce być alfa,ale moga wyjść również inne problemy.
                  Mnie nie podoba się,że taki malec,krótko w nowym domu/ale juz bardzo pewnie/ i takie zachowanie
                  Pozdrawiam
                  • rezurekcja Re: mnie chodzilo 08.12.05, 14:05
                    beali napisała:

                    > Jednak miałam potwornie agresywnego psa i był niereformowalny,

                    nasze z kolei byly reformowalne i nieclakiem agresywne. I nie spaniele.

                    > tylko dlatego zasugerowałam,żeby psa obejrzał jakiś specjalista.Ni
                    > e każdy potrafi sobie radzić z takim psem to raz,a dwa pies może wymagać
                    > szczególnego traktowania,stąd myslę,iż najlepiej dla niego i właścicieli
                    > będzie,jeśli poproszą o pomoc tresera lub behawiorystę.

                    to takze, ale bym sugerowala behawioryste, jesli juz.
      • a_na Re: skąd taka agresja? 10.12.05, 15:20
        wrexham napisała:
        > potem od mojego psiego fryzjera dowiedzialam sie, ze spaniele (te rodowodowe)
        > z powodu pewnego reproduktora polskiego o zlym bardzo charakterze sa
        > niesforne i agresywne; nie wiemna ile to prawda;

        Matko.....ludzie,co Wy za brednie wypisujecie?!

        Fakt,był lata temu sprowadzony reproduktor,który jak sie okazało przekazywał
        cechy agresji..ale,został wykluczony z hodowli,a przy doborze rodziców przede
        wszystkim patrzy się na charakter! Fakt,że złote cockery mają większą tendencję
        do dominacji,ale nie są z natury agresywne - ale mam na myśli cockery
        rasowe,czyli rodowodowe.
        Ale w pseudohodowlach nikt nie sprawdza pochodzenia rodziców...bo jak?
        najważniejsze żeby były szczeniaki....i żeby je szybko sprzedać....no i żeby
        były złote,bo są najbardziej "chodliwe"...

        Nie piszesz,skąd pochodzi Twój pies,ale domyślam się,że nie ma papierów....bo w
        przeciwnym wypadku mogłabyś się zwrócić do hodowcy po pomoc...

        Nie jestem specjalistką od "trudnych przypadków" ,pomimo że mam cockery od 18
        lat (teraz sześć-czarne i kolorowe) - nigdy nie miałam problemu z agresją....
        • jita Re: skąd taka agresja? 12.12.05, 14:24
          > Fakt,był lata temu sprowadzony reproduktor,który jak sie okazało przekazywał
          > cechy agresji..ale,został wykluczony z hodowli,a przy doborze rodziców przede
          > wszystkim patrzy się na charakter! Fakt,że złote cockery mają większą
          > tendencję do dominacji,ale nie są z natury agresywne

          Stanley Coren "Tajemnice psiego umysłu"
          Niektóre geny idą w parze z innymi. W latach osiemdziesiątych na świecie (nie
          tylko w Polsce) cocker spaniele były bardzo popularne. I wówczas to pojawiła
          się u nich agresja - najczęściej występowała w spanieli złotych, rzadziej
          czarnych, bardzo rzadko u kolorowych... To problem "światowy", nie, jak się
          mylnie sądzi, jednego polskiego reproduktora.
        • wrexham do a_na 12.12.05, 15:35
          nie rozumiem po co to niezdrowe podniecenie i wykrzykniki; jesli jestes
          wybitnym specjalista od spanieli nalezaloby, zdajac sobie sprawe ze swego
          niewatpliwego autorytetu, ze spokojem uswiadomic niedoinformowanych;
          moze to i brednie, ale w tekscie zastrzeglam mozliwosc nieprawdziwosci tej
          informacji; z drugiej strony zalamujac rece nad glupota tej teorii w drugim
          zdaniu poniekad ja potwierdzasz:
          "Fakt, był lata temu sprowadzony reproduktor,który jak sie okazało przekazywał
          > cechy agresji.. "
          czyli, ze cos takiego mialo jednak miejsce; kto wie ile razy sie rozmnozyl
          zanim go odjajczyli?
          troche opanowania na przyszlosc nie zaszkodzi, szczegolnie osobie z ogromnym
          autorytetem w jakiejs dziedzinie; spojrz litosciwie przez palce na laikow i
          podziel sie wybitna wiedza; nie napisalam nic co mogloby cie az tak zalamac;
          jesli tak prosze o wybaczenie - neospazmina powinna pomoc doraznie, a jakas
          stosowna terapia (np przerzucenie sie na dogi niemieckie) na dluzsza mete;
          piszac poprzedni post chcialam pomoc i nie mialam na celu wyprowadzania
          kogokolwiek z rownowagi
          m.
          • a_na Re: do a_na 17.12.05, 19:49
            wrexham napisała:
            > nie rozumiem po co to niezdrowe podniecenie i wykrzykniki;

            Wiesz...ja,jeśli nie mam pewności co do wiarygodności informacji - to ich nie
            rozpowszechniam...poprostu!I tu się różnimy i stąd moje wykrzykniki.A
            informacja zamieszczona przez Ciebie jest całkowicie nieprawdziwa - bo problemy
            z charakterem mogą mieć(jak pisałam wcześniej)jednomaściste cockery BEZ
            rodowodu,a nie rodowodowe - bo w prawdziwej hodowli przyklada się wielką wagę
            do charakteru psów.

            > moze to i brednie, ale w tekscie zastrzeglam mozliwosc nieprawdziwosci tej
            > informacji; z drugiej strony zalamujac rece nad glupota tej teorii w drugim
            > zdaniu poniekad ja potwierdzasz: "Fakt, był lata temu sprowadzony
            > reproduktor,który jak sie okazało przekazywał cechy agresji.. "
            > czyli, ze cos takiego mialo jednak miejsce; kto wie ile razy sie rozmnozyl
            > zanim go odjajczyli?

            Tak...tylko,że w hodowli psów RASOWYCH ta linia jest eliminowana,a
            bezpapierowych nikt na to nie patrzy...szkoda,że tego fragnemtu mojej
            wypowiedzi tez nie zacytowałaś....

            > neospazmina powinna pomoc doraznie, a jakas stosowna terapia (np przerzucenie
            sie na dogi niemieckie) na dluzsza mete;

            Hmmm...no,ta uwaga jest conajmniej nie na miejscu i nie świadczy najlepiej o
            jej autorce...cóż...

            I prośba - nie wypowiadaj się w temacie,o którym NIC nie wiesz...bo nie daj
            Boże ktoś poczyta i weźmie to za "dobra monetę"....
            • wrexham Re: do a_na 17.12.05, 22:18
              jednak neospazmina
              wesolych swiat m.
    • kakui bo psy maja dziwne odchyly n/txt 08.12.05, 14:46

      • bullowy Re: bo psy maja dziwne odchyly n/txt 08.12.05, 15:46
        nie !to ludzie mają różne odchyły raczej,a ich psy to naśladują i stąd
        przekonanie,że to psy takie be
        • karinab82 Re: bo psy maja dziwne odchyly n/txt 08.12.05, 22:23
          To przykre, co piszesz. Ciekawe na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski....
          Może znasz to z własnego doświadczenia?
          P.S. istnieje jeszcze coś takiego jak genetyka
          • venus22 Re: bo psy maja dziwne odchyly n/txt 09.12.05, 01:28
            >>>Może okazać się,że to tylko próba dominacji,że mały chce być alfa,<<<

            jest tak jak Karina pisze, podobnie jak ludzie rodza sie z pewnymi osobniczymi
            cechami np flegmatyk, lider, tak samo jest ze zwierzetami i pies sie rodzi albo
            nie alfa. Geny.
            Z wiekim jego pozycja w stadzie moze sie zmnienic ale to raczej jak sie
            zestarzeje. Pies alfa zawsze bedzie walczyc z kazdym innym psem takze innym
            alfa o hierarchie i to nawet nie chodzi ze w stadzie tylko w ogole. taka jest
            natura.

            A poniewaz pies jest stworzeniem udomowionym jego zachowanie przelewa sie na
            nasze terytorium, i naszym zadaniem jest nauczyc psa ze moze sobie byc alfa ale
            nie z nami.
            Glownym bodzcem do posluszenstwa i poddania jest jedzenie,
            Wilki np moga jesc tylko po liderze czyli alfa potem beta itd na koncu wiadomo
            je omega, jak zostanie.
            Dlatego czlowiek moze i powienien wykorzystac jedzenie do uswiadomienia psu
            gdzie jest jego miejsce.
            Pies ma instynkt, survival mu podpowiada ze bez jedzenia zginie a zatem ten co
            zapewnia jedzenie to jest alfa.
            Oczywiscie nie nalzey brac tego zupelnie doslownie bo czlowike dla psa bedzie
            czlowiekiem nie psem, wsrod psow alfa nadal bedzie alfa ale nauczony
            posluszenstwa zapamieta swoje miejsce.


            Venus


            ps ale pomimo tego co napisalam wczesniej akurat moim zdaniem nie ma znaczenia
            czy pies zje przed nami czy po nas. Liczy sie to ze w ogole dostanie jesc, i
            jak. jesli psu sie kaze wykonac jakas stuczke przed podaniem jedzenia to wie ze
            musi sie sluchac.
            • beali Re: bo psy maja dziwne odchyly n/txt 10.12.05, 06:52

              > Oczywiscie nie nalzey brac tego zupelnie doslownie bo czlowike dla psa bedzie
              > czlowiekiem nie psem, wsrod psow alfa nadal bedzie alfa ale nauczony
              > posluszenstwa zapamieta swoje miejsce.
              >
              >
              >Prawdziwy dominant będzie walczył o przywództwo w ludzkim stadzie cały czas,niewiele zapamięta,jesli nie będziemy mu tego non stop przypominać,stąd tak ważna jest konsekwencja w postepowaniu z takim psem.Oczywiście czym skorupka za młodu...jest bodaj najwazniejsze,ale moja osobista domowa dominantka maj sześc lat i nigdy tak do konca nie zrezygnowała z walki o dowodzenie.Sam fakt posiadania przeze mnie jedzenia niewiele daje,ważne jak nim rządzę i kiedy ją do niego dopuszczam.Tak też jest wśród wilków i one dobrze wiedzą,że aby utrzymać pozycję alfa,nie mozna pofolgować tym,którzy mieliby na nią ochotę.
              >
              >
              > ps ale pomimo tego co napisalam wczesniej akurat moim zdaniem nie ma znaczenia
              > czy pies zje przed nami czy po nas. Liczy sie to ze w ogole dostanie jesc, i
              > jak. jesli psu sie kaze wykonac jakas stuczke przed podaniem jedzenia to wie ze
              >
              > musi sie sluchac.

              Nie radzę nikomu,mającemu mocnego,skłonnego do dominacji psa rezygnacji z kolejności karmienia.To jest bardzo ważne,by pies widział,że my jemy pierwsi,on natomiast dopiero,kiedy 'alfy'najedzą się i pozwolą mu.Gdy obserwuję moją psiurę,mam wrażenie,że oczekiwanie,zapachy,może nie głód,bo karmiona jest regularnie,ale chęć zjedzenia i niemożność tego,są głównym bodźcem do spychania jej z piedestału.Zrobienie czegoś na komendę zanim dostanie jakieś jedzenie jest tylko dodatkiem,jesli o tym zapomnę nic się nie dzieje,ale jak nakarmię psa,zanim sama zjem,wznosi ją to automatycznie w górę-ona 'mysli',że skoro je pierwsza,to musi być ważna. Kolejność jest wazna dla psa,wchodzenie i wychodzenie,jedzenie-to jest ich psi język i one go rozumieją,jak wilki.Żaden wilk alfa nie nakazuje robić sztuczek przed dopuszczeniem do jedzenia,on każe czekać,aż sam się naje,wykonanie polecenia i owszem jest dobre,ale to już nasz ludzki wymysł,a jednak nalepiej użyć psiego języka.
              • tessciowa Re: bo psy maja dziwne odchyly n/txt 11.12.05, 19:52
                Zepchnięcie psa z pozycji dominanta nie ogranicza się tylko do zachowania
                kolejności jedzenia. Jest wiele innych rzeczy na które należy zwrócić uwagę, m.
                in. zabawę podejmujemy my a nie pies kiedy do nas przychodzi, nas się nie
                podgryza, witamy się z psem wtedy gdy my mamy ochotę a nie wtedy gdy pies chce,
                pies wykonuje nasze polecenia (ale to trzeba wypracować), pies schodzi nam z
                drogi gdy przechodzimy,pies nie leży na meblach i wiele innych. Działanie
                powinno być kompleksowe. Rozwiązanie siłowe w stylu dociśnięcia szczeniaka do
                ziemi nie jest sposobem. Może ono przynieść rezultat jedynie w sytuacjach
                jawnego zdecydowanie agresywnego zachowania, podobnego do spotykanych u
                dorosłych psów ale mimo wszystko nie jest to metoda. Sposób ten mimo wszystko
                jest mało czytelny dla psa, dlatego że nie jesteśmy w stanie skopiować
                wszystkich elementów takiego zachowania, wystepującego u psowatych. O ilę się
                nie mylę odpowiadałam na meila dotyczącego szkolenia tego psa. W dalszym ciągu
                polecam zwrócenie się do prywatnego szkoleniowca, nie koniecznie do mnie.
                Zdecydowanie w tym wypadku konieczna jest pomoc specjalisty. Szkolenie musi być
                łączone, powinno zaweirać elementy posłuszeństwa, które dają możliwość
                panowania nad psem oraz elementy terapii behawioralnej. Szczeniak jest młody
                więc bardzo szybko można mu wytłumaczyć gdzie jest jego miejsce. Pod okiem
                instruktora nauczysz się jak sobie radzić z podobnym zachowaniem. W tej chwili
                sama możesz stosować jedynie zasady behawioralne obowiązujące w stadach.
                Wchodzenie w jawny konflikt z psem może w efekcie dać niemiłe konsekwencje.
                Pies w swoim życiu dwukrotnie walczy o miejsce w stadzie. Pierwszy raz w
                momencie dorastania hormonalnego drugi raz w momencie dorastania emocjonalnego.
                Ten drugi raz jest najważnieszy, bo jest to tzw. ostateczne ustalenie
                hierarchii w stadzie, zmiana którego jest bardzo trudna i czasochłonna.
                • venus22 Re: bo psy maja dziwne odchyly n/txt 12.12.05, 08:39
                  Przeciez ludzie jedza ze cztery razy dziennie co najmniej a pies nie, Pies
                  powinien jesc raz dziennie, o stalej porze i to wystarczy. to gdzie to czas
                  na "najpierw ja potem pies".

                  Robienie sztuczek jednak ma sens bo pokazuje psu ze musi "zapracowac" na
                  jedzenie, Nie wykona sztuczki, nie dostanie jedzenia - a wiec power ma ten co
                  trzyma w reku jedzenie i pies uczy sie ze musi uznac jego wyzszosc aby nie
                  zginac z glodu. Czego sie w ten sposob uczy- podporzadkowania sie.
                  Wilki nie ucza sie tego przez robienie siadow czy podawania lapy owszem ale
                  idea jest ta sama- musza sie podporzadkowac liderowi.

                  Venus


                  • wrexham Re: bo psy maja dziwne odchyly n/txt 12.12.05, 15:43
                    czytalam w ksiazce jan fennell, ze wystarczy zamarkowac przed podaniem psu
                    miski, ze sie z tej miski je - tak jakby sie mialo prawo to robic, jednoczesnie
                    podkreslajac wlasnie kolejnosc; moze to wystarczy? bo rzeczywiscie, moj pies je
                    w innych porach niz ja (2 razy dziennie) zawsze scisle okreslonych, czego nie
                    mozna powiedziec o nas; czasem zdarza sie, ze nam posilek wypadnie kwadrans po
                    psim :)
                    na jedzenie moj pies zasluzyc (sztuczkami:)) nie musi, ale zanim dostanie
                    jakies ciasko, zawsze musi usiasc; siada w tempie ekspresowym - myk i juz
                    siedzi, a jest to psiak bardzo ruchliwy i utrzymanie ogonka przy podlodze to
                    dla niego nie lada wysilek :)))
                    pozdro m.
                • wrexham do tessciowej :) 12.12.05, 17:09
                  tess
                  nie wiem czy dobrze zrozumialam, czy jestes instruktorem szkolenia psow? jesli
                  tak, chcialabym zapytac co sadzisz o obrozach szkoleniowych - wiem, ze
                  niektorzy instruktorzy je stosuja, sama widzialam psa (podobny do owczarka
                  francuskiego - ogromny) i jego opiekunka powiedziala mi, ze taka obroze polecil
                  jej jeden z warszawskich instruktorow; co o tym sadzisz? chodzi mi glownie o
                  obroze antyszczekowe
                  dziekuje za odpowiedz
                  marta
                  • tessciowa Re: do tessciowej :) 12.12.05, 21:45
                    Z obrożą anty szczekową nie miałam do czynienia, nie szkoliłam na niej. Jeśli
                    chodzi o jakiekolwiek obroże impulsowe to zwykle świetnie zdają egzamin pod
                    warunkiem, że stosuje się je z umiarem. Ustawiamy impuls na jak najmniejszą
                    siłę, na którą reaguje pies. Trzeba bardzo uważać by nie przesadzić bo skutki
                    mogą być koszmarne. Na świecie wielu szkoleniowców je stosuje z bardzo dobrymi
                    wynikami. Dają możliwość egzekwowania porządanego zachowania na duża odległość,
                    m.in. w wodzie, w odlegościach sięgających nawet kilometra. Sądzę, że obroża
                    antyszczekowa może zdać egzamin. Gdy wychodzimy z domu tracimy możliwość
                    kontroli nad psem, egzekwowania odpowiedniego zachowania. Przy użyciu tej
                    obroży pies niejako karci się sam. Myślę jednak, że najpierw trzeba wykorzystać
                    wszystkie inne mozliwości, jeśli one nie dadzą rezultaty dopiero wtedy stosować
                    obroże elektryczne.

                    Dobrze zrozumiałaś :) zajmuję się psami od 14 lat :)
                    • wrexham Re: do tessciowej :) 12.12.05, 22:14
                      problem polega na tym, ze moj pies milczy jak grob kiedy jest sam w domu;
                      potwierdzaja to sasiedzi, a gospodarz sie smieje, ze wiadomo kiedy nas nie ma,
                      bo wtedy jest cisza jak zapuka do drzwi :)
                      opanowalam juz (no prawie) podchodzenie do obcych i obszczekiwanie ich
                      znienacka, walcze z tym juz dlugo, ale rezultaty sa; problem jest natomiast z
                      goscmi - nawet jesli juz sie uspokoi po 5 minutach, to nie wolno im drgnac bo
                      ujada jak szalona - zadne krzyki nie pomagaja; to samo jest kiedy idziemy np do
                      tesciow, przed nami wigilia na ktorej bedzie sporo osob,ostatnia byla
                      tragiczna - jedni darli sie na mnie zebym uspokoila psa, inni zebym sie na
                      niego nie darla - no szalu mozna bylo dostac; przyznam sie ze raz stracilam
                      cierpliwosc i trzepnelam ja mocno w dupsko - zamknela sie i przez godzine
                      lezala grzecznie (niestety przestraszona) obok mnie, czekajac na sposobnosc do
                      przeproszenia - to bylo okropne, plakac mi sie chcialo, ze bylam taka glupia i
                      ja uderzylam, ale to zadzialalo, a juz myslalam, ze nic nie jest w stanie jej
                      powstrzymac; kupilismy te obroze 3 m-ce temu, ale jeszcze nie uzywalismy..
                      jakos nie bylo okazji - wiesz co mam na mysli..; wiem, ze pies czasem musi
                      poszczekac, czasem warknac na innego psa - musza sie jakos komunikowac, a ta
                      obroza dziala na drgania krtani; dlatego na spacerach jej nie bede uzywac, ale
                      zamierzam ja przetestowac w wigilie skoro piszesz, ze to dziala;
                      pozdrawiam, dziekuje za rade i przepraszam za ten przydlugi list, ale to dla
                      mnie przwdziwy problem; a, moj potwor to sznaucerka miniaturowa :)))
                      marta
                      • tessciowa Re: do tessciowej :) 13.12.05, 19:26
                        Sznaucer mini to jedna z najwiękrzych szczekaczek na świecie, zresztą tak jak
                        więkrzość małych psów. Oprócz obroży spróbowałabym również elementy szkolenia
                        takie jak: siadanie, warowanie, pozostawanie w miejscu. Wbrew pozorom takie
                        ćwiczenia mogą bardzo dużo dać, głównie dlatego, że pies nauczy się, że my
                        wymagamy i nas trzeba słuchać. Jest to również element pokazywania kto tu
                        rządzi. Wprowadziłabym również delikatne warunkowanie pozytywne na komendę np:
                        spokój - gdy pies jest spokojny np. leży przy nas mówimy "spokój" "dobry pies"
                        i nagradzamy. Wypracowywujemy w ten sposób komendę. PO jakimś czasie
                        wprowadzamy ją w życie, ale nie na hura tylko np. przy niewielkim pobudzeniu
                        psa, dajemy komendę spokój i jeśli pies dobrze zareaguje natychmiast chwalimy.
                        Proszę pamiętać przy zakładaniu obroży po raz pierwszy, że bardzo trzeba uważać
                        na siłę impulsu. Musi ona być dostosowana do reakcji psa - czyli reakcja
                        najmniejsza z mozliwych - pies przestaje szczekać, ale nie powoduje to u niego
                        silnego stresu. Zaczęłabym od najmniejszego impulsu i to nie na wigilii ale w
                        trakcie wizyty wtajemniczonego gościa.

                        Szczekanie suczki może być efektem chęci zwrócenia uwagi na siebie. Przychodzi
                        gość, Pańcia zajmuje się obcym a nie mną to może będę szczekać to na pewno
                        zajmie się mną. Jest to również lekkie zaburzenie hierarchii w stadzie.
    • jita Re: skąd taka agresja? 14.12.05, 16:01
      Polecam lekturę bloga o Gringo - agresywnym goldenie
      gringo.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?18
      Czytamy od dołu i od końca.
      Pozdrawiam
      Justyna
      • jita Re: skąd taka agresja? 14.12.05, 16:02
        czyli mniej więcej odtąd:
        gringo.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?15
        • jita Re: skąd taka agresja? 14.12.05, 16:04
          Szczerze mówiąc nie wiem, jak to działa, ale zawsze wejdzie nie ta strona co
          trzeba...
          gringo.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?40
          • jita Re: skąd taka agresja? 14.12.05, 16:05
            Teraz chyba dobrze, tylko czytamy od dołu...
            • ma_lenka79 Re: skąd taka agresja? 19.12.05, 22:46
              Nie wiem czy to coś pomoże, ale mój spanielek
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33580774 też był swego czasu
              małym agresorem. Na szczescie mu to przeszło. Mialam pogryzione całe nogi i
              spodnie. Nie wiem dlaczego to robił,ale potrafił uczepiony mojej nogawki
              chodzic tak cały dzień i swoimi kiełkami ostrymi jak szpilki wbijac sie w moje
              nogi. Teraz to mi sie śmiac z tego chce, ale wtedy to był problem. Przeszło mu
              to, moze to jest chwilowe?
              A co do szkolenia to jesli macie jeszcze czas zabierzcie psiaka, mój ma 3,5
              roku i jest rozpieszczony i niewychowany, ale to nasza wina. A na nauke jest
              bardzo odporny :)
              Mimo to jest kochany :)
              Pozdrawiam :)
        • summa jita, dzieki za ten link :) 21.12.05, 17:21
          nieprzecietna historia. Oby się dobrze skończyła!
          • ddb2 Re: jita, dzieki za ten link :) 21.12.05, 20:21
            Ludzie, czy wyscie chociaz przeczytali ten pierwszy list kariny?
            Przeciez tu mowa o 11 tygodniowym niemowlaku! Zebiska, dzikie oczy, choroba
            psychiczna ??? Czyja??
            Czy to krokodyl czy psiak??
            Ten dzieciuch chce sie bawic, moze nie dostaje od wlascicieli innych propozycji
            na ujscie energii. Wszystkie szczeniaki maja bardzo ostre mleczne zabki, psiak
            wymyslil sobie taka zabawe i jest prawdopodobnie zachwycony ich reakcja,
            dlatego warczy i gryzie.
            Z wlasnego przykladu : identycznie probowala sie zachowywac w tym wieku nasza
            rottweilerka (12 kg zywej wagi), ale byla zawsze wyciszana, w tym momencie
            oferowalam jej inna ciekawa zabawe. Wyrosla z tego i przez cale jej zycie byla
            szalenie zrownowazonym, bezproblemowym psem.
            Obecna labradorka wesola, choc opanowana, potrafiaca sie dostosowac do
            aktualnej sytuacji, znajaca swoje miejsce w szyku, prawie do roku zycia, byla
            absolutnym wariatem, gryzacym po rekach, szalejacym po mieszkaniu i na
            spacerach. Znajomi, patrzac na moje dlonie, pytali mnie, czy mam kotka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka