conique
22.10.02, 18:51
Nie wiem, co mam robić. Mój kot jest chory już od dłuższego czasu, właściwie
nie wiadomo, na co. Wcale nie ma odporności, łapie przeziębienia, chyba ma
alergię pokarmową, ale dokładnie nie wiem na co. Chyba na wszystko po trochu.
Raz nie może pić mleka, surowego mięsa (które uwielbia), teraz jedzenia z
puszki. Wet podejrzewał białaczkę i chociaż wynik był negatywny, nie
wykluczył choroby. Wiem, że to jest nieuleczalne. Ostatnio Frycek cały czas
je, a chudnie. Potrafi siedzieć nad miską i czekać, aż dostanie coś do
jedzenia. Kiedy zje, idzie spać. A kiedy się budzi, idzie jeść. I tak w
kółko.
Ostatnio mieliśmy fatalną noc. Frycek spał ze mną, ale nie mógł znaleźć sobie
miejsca. Ja się też budziłam często, kiedy tak się kręcił przy mnie. I kiedy
rano się obudziłam i wtuliłam się w jego futerko, nawet nie zamruczał.
Strasznie mi go żal. Żyje, ale co to za życie?
Co robić?