kraiczek
26.12.05, 16:39
Odpowiedź jest prosta, żeby mordować w imię tradycji, równowagi w przyrodzie i
takie tam inne pierdoły na które ja MARS(czyt.od tył)
Myśliwy to człowiek wychowany na wsi, rodzice skrajnie prawicowi, wychowany na
"twardziela". Dostał strzelbę i nauczył się strzelać żeby podtrzymać tradycję
ojca pradziada. Kocha zwierzęta i dlatego bardzo lubi wieszać ich głowy na
scianach, pewnie zależy mu na bliskim kontakcie z przyrodą. Przeważnie jest
głupi i niedouczony, nie lubi mieszczuchów bo są mięczakami. Ma twardy łeb i
litr go nie rusza. Idzie taki jełop do lasu, czuje się dumny i groźny(w końcu
ma strzelbę) Strzela do wszystkiego co się rusza, nieważne czy to pies, kura
czy dzik, wg. niego wszystkiego jest za dużo a pozatym to wszystko się rusza
więc może być dobrym celem.
Po polowaniu ida po wodkę i drą gęby opowiadając o swoich bochaterskich
czynach(ciemnota średniowieczna)
Niestety w tym co robią nie przeszkadzają im ani przepisy, ani zdanie ekologów
i wszystkich innych inteligentniejszych od nich ludzi. Dla nich jest ważne
tylko to żeby mieć większe trofeum od Staszka z sasiedniej wsi.
Najgorsze jednak jest to że nie przeszkadza im w tym opinia publiczna. I tak
proceder mordowania trwa i będzie trwał tak długo aż ludzie się nie przeciwstawią.
Nie wierzcie w ich kłamstwa że muszą zabijać aby zachować równowagę w lesie,
to jest nieprawda!!! Wystarczy rozmnożyć populację wilków i po sprawie!
Niestety myśliwi skutecznie to utrudniają. Na tyle skutecznie że mimo
obowiązującego zakazu polowań na wilki ich populacja od kilku lat nie wzrasta!
Sam jednak niewiele zdziałam siedząc przed kompem...
Ale można by zasypać skrzynki mailowe kół łowieckich listami. Chciałbym żeby
każdy komu na widok myśliwego otwiera się nóż w kieszeni wysłał do kilku kół
odpowiedni list. Ja mogę poszukać adresy mailowe i napisać jakiś list