Dodaj do ulubionych

szczeniak w budzie

13.01.06, 11:25
Moi dziadkowie potrzebuja psa do pilnowania obejscia,ktory by mieszkal w
budzie.Pojurze maja odebrac szczeniaka owczarka niemieckiego(9 tyg).Nie wiem
tylko czy taki maluszek moze zostawac sam w budzie w zimna noc?Z drugiej
strony nie chcemy brac go do domu ,zeby sie nie nauczyl.Bude ma solidna ,duza
ale jak ja przygotowac,zeby szczeniaczkowi bylo cieplo?
Obserwuj wątek
    • kasiika Czy Twoi dziadkowie sa kopnieci??? 13.01.06, 11:32
      Takiego malucha trzeba trzymac w domu przy ludziach. Zostaje odebrany od matki
      i potrzebuje jakiegos kontaktu z ludzmi. Twoi dziadkowie to jacys okrutni
      prosci ludzie. Hodowcy teraz mowia ze nawet w pierwsza noc szczeniak ma byc
      przy czlowieku na lozku. Czy to naprawde trzeba byc geniuszem zeby nie pomyslec
      ze takie szczenie to jak male dziecko odebrane od matki???
      • b-beagle Re: Czy Twoi dziadkowie sa kopnieci??? 13.01.06, 11:38
        I może od razu go na łancuch? Tak ludzie sa walnięci a potem pojawiaja sie
        wątki o agresywnych psach. Może lepiej zrobić monitoring?
        • kasiika Re: Czy Twoi dziadkowie sa kopnieci??? 13.01.06, 11:43
          No i oczywiscie jak sie nie spicze taki szczeniak i wpusci zlodzieja
          to wyrzuca go na smietnik!
    • beali Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 11:51
      Taki maluszek pozostawiony sam w obcym miejscu,zimą,gdzie nie ma się
      do kogo nawet przytulić,a dopiero co ssał cyca mamy i tulił się do niej...
      Nie no bez przesady!Przezyć może przeżyje,tylko jaki z niego wyrośnie pies,to juz nie wiadomo.Dla mnie to okrutne;-(
      Odchowałam w życiu kilka psów i wiem,jak maluchy potrzebują ciepła,przytulenia,jak garną się,by czuć bliskość,jak wielu rzeczy boją się/moja bernadynka np.bała się wiatru,fruwających liści,wielu dźwięków/.
      9tygodniowy psiak jest stanowczo za mały na trzymanie go w budzie,w samotności praktycznie całą dobę,bo nikt przeciez nie będzie mu długo towarzyszył,każdy chowa się w domu przed zimnem.
      W zeszłym roku sąsiedzi końcem listopada wzięli ok. trzymiesięcznego psiaka z przeznaczeniem na ogród,ale zanim tam trafił zżył się z nimi,nabrał pewności siebie,podrósł,nabrał ciałka i co najważniejsze nie bał się tego ogrodu,a na poczatku ten spory już owczarek bał się nawet siknąć na dworze/to był pies z kojca na dworze/.
      • wrexham Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 12:32
        beali, przypomnialas mi jak moja kola pierwszego wieczoru przetraszyla sie
        doslownie wlasnego cienia na scianie i uciekla do budki z piskiem :(
        takie pieski to naprawde jak male dzieciaczki - nie mozna ich zostawiac samych
        w obcym, zimnym miejscu
        pozdrawiam
    • begietka Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 12:14
      W zasadzie wychodzi na to,że trudno na tym forum dostać konkretną odpowiedź w
      trudnym temacie. Zamiast udzielać marytorycznej odpowiedzi najlepiej jest od
      razu osądzać pytającego!A przecież dziewczyna zadała pytanie w dobrej wierze!!!
      Szczerze mówiąc też się zainteresowałam, bo mam wiekowego psa i po jego zejściu
      zaraz wezmę następnego.To też ma być psiak do budy i też zastanawiałam się, jak
      to zrobić...Chciałabym szczeniaka oN-ka. Wiem,ze te psy potrzebują kontaktu ze
      stadem ( czyli z człowiekiem) ale jak wezmę malucha do domu, to czy
      później ,będąc starszym zechce spać w budzie i przebywać na dworze? I proszę o
      odpowiedź, a nie nazywanie pytającego bezdusznym...Mam 4 psy, dwie suczki małej
      rasy w domu i dwa duże psy na podwórku...Psy mają ocieplone budy, podwórko ma
      1000 metrów, mają otwartą furtkę do sadu ( o,5 ha) i nie widzę, by były
      nieszczęśliwe....Po co więc głupie komentarze zamiast konkretnej odpowiedzi???
      • b-beagle Do bagietki 13.01.06, 12:26
        Chcesz konkretnej odpowiedzi to już ci jej udzielam bo widac nic nie
        zrozumiałaś.
        Taki mały szczeniak nie nadaje się do budy i aż dziw bierze, że można tak
        głupie pytania zadawać
        • begietka Re: Do b-beagle 13.01.06, 19:22
          Nieraz lepiej zadać głupie pytanie niż później żałować,że się go nie zadało.
          Nie każdy jest taki Mądraliński i wszystko wie najlepiej...Gratuluję
          samopoczucia i szybkości oceny drugiego człowieka...
      • po.prostu.ona Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 12:31
        Moi znajomi kupili ON-a długowłosego do hodowcy specjalizującego się w psach
        stróżujących - od małego przyuczanych do spędzania większości czasu na
        zewnątrz, nie wchodzenia do domu itp. Wiem, że dopóki psisko było małe - noce
        spędzało w ogrzewanym zamykanym garażu, zaś dnie na podwórku, gdzie miało
        urządzoną solidną budę i kojec - przeważnie otwarty. Oczywiście szczeniak był
        wpuszczany do domu, jednak tylko do kuchni na parterze. Nie oznacza to, że pies
        był zaniedbywany - bawili się z nim, szczotkowali futro, uczyli podstawowych
        komend, chodzili na spacery na smyczy - ku uciesze sąsiadów autochtonów.
        Obecnie dorosły już pies spędza dnie i noce na podwórzu - nie jest wiązany, ale
        za dnia bywa zamykany w sporym kojcu. Wchodzi do domu na parter do kuchni, ale
        już na piętro po schodach nie ma ochoty. No i oczywiście nadal jest zabierany
        poza podwórze na długie spacery i stanowi lokalną sensację jako jedyny w
        okolicy wiejski pies wyprowadzany na smyczy.
    • lola211 Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 13:08
      Kleonike, nie jestem jakims znawca,bo mam raptem drugiego psa w zyciu.Ale jako
      ze obecnie mam w domu szczeniaka wlasnie 9 tygodniowego to z pewnoscia moge
      stwierdzic, ze to naprawde male "dziecko" i w zadnym wypadku nie skazywalabym
      takiego malucha na odosobnienie w budzie.Piesek bedzie wystarczajaco
      zestresowany nowym miejscem, nowymi ludzmi, rozdzieleniem z matka.Nie trzeba go
      zaraz brac do łozka, ale zeby czuł sie bezpiecznie, musi przebywac z ludzmi.
      Mysle, ze Wasze obawy sa bezpodstawne, na przyuczanie do budy przyjdzie czas,
      gdy piesek troche podrosnie.

    • kleonike Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 13:22
      Po pierwsz moi dziadkowie nie sa bezdusznymi ludzmi tylko samotnymi osobami na
      wszi i zwyczajnie sie boja bez duzego psa w obejsciu.Po drugie nikt go nie chce
      dawac na lancuch ,kojec jest duzy,buda rowniez a ogrod do biegania,opieke i
      towarzystwo.Nie jest to ich pierwszy pies ale poprzedni trafil do nich jako
      kilkumiesieczny i potrafili sie nim zaopiekowac.To,ze szczeniak to dziecko to
      wiadomo ale przeciez nie wsadza go sobie do lozka.prosze wiec z gory nie
      osadzac.Pytalam tylko,czy zabranie psa do domu na pierwszy okres a potem
      zostawianie go w budzie nie bedzie duzym stresem.W tej chwili rozsadne wydaje
      mi sie zostawienie go na noc w sieni ale przeciez tu tez w nocy bedzie sam.
      • lola211 Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 13:32
        Ja tez nie jestem zwolenniczka spania z psem w jednym łozku, mimo ze mam
        pieska ,ktory według niektorych jest do tego wrecz stworzony;).Dlatego spi w
        takim duzym kartonie, wyłozonym kocykiem, ktory poczatkowo stawiałam w
        sypialni albo w pokoju obok(drzwi zostawiam otwarte).Naprawde, niech dziadkowie
        sie nie obawiaja, ze jak pierwsze dni/noce piesek bedzie spedzal z nimi to sie
        przyzwyczai i z budy nici.To tak jakbym czytala posty wystraszonych matek,
        ktore najchetniej noworodka zostawialyby spiacego w pokoju obok, zeby tylko sie
        nie przyzwyczailo do spania w ich obecnosci.A gdzie potrzeby dziecka,
        zapewnienia mu poczucia bezpieczenstwa?

        Pytalam tylko,czy zabranie psa do domu na pierwszy okres

        Duzo wiekszy stres przezyje, gdy sie go samego zostawi(zwlaszcza na noc) w
        obcym miejscu.
        • kleonike Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 14:01
          Dziekuje za zrozumienie i za to,ze nie napadlas na mnie jak niektorzy.Pudlo z
          kocykiem wydaje sie byc sensownym rozwiazaniem.
          • rezurekcja zastanawiam sie nad 13.01.06, 14:07
            termoforem.
            Bo do tej pory mial cieplo od mamy i rodzenstwa.
          • wrexham kleonike 13.01.06, 23:12
            do wiosny niedaleko, raptem pare tygodni, piesek podrosnie troszke, przyzwyczai
            sie do dziadkow, a potem jak bedzie cieplo to zaloze sie, ze bedzie wolal
            wygrzewac sie na slonku zamiast siedziec w chacie; fajnie, ze dziadkowie nie
            planuja trzymac go na lancuchu :)

            pozdrawiam
            stara, nieszydelkujaca
            ciotka marta :)
    • ska_kanka Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 14:10
      Przez pierwsze dni i noce piesek powinien miec kontakt z właścicielami. To
      bedzie dla niego bardzo duzy stres, poczuje sie odrzucony, gdy zosanie sam w
      obcym miejscu. Skoro juz nie chcecie pieska do domu, to koniecznie włóżcie mu do
      budy coś przyjaznego, może maskotkę, a pod koc termofor, zeby mógł sie przytulić
      do czegoś ciepłego. Jednak nalegałabym, aby nie zostawiac maluszka samego. Jak
      troche podrośnie, to zaczniecie go przyzwyczajac do przebywania na zewnątrz.
    • blue.berry Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 14:12
      9 tygodniowe szczenie to naprawde malenstwo. absolutnie nie powinno trafic do
      budy. po pierwsze w nocy jest calkiem solidny mroz nawet jesli buda jest
      ocieplana to nierozwiazuje to problemu. taki szczeniaczek moze czuc sie
      zaniepokojony, nieszczesliwy, moze w nocy wyjsc z budy, gdzies sie zaplatac,
      nie umiec wrocic, cokolwiek i nieszczescie gotowe. poza tym bedzie sie czul
      bardzo nieszczesliwy, bedzie plakal w nocy.
      wyzej podany pomysl z kartonem jest bardzo dobry. pozniej kiedy pies podrosnie
      koc z takiego pudla mozna przeniesc do budy - to tez bedzie dla psa znak ze od
      teraz tutaj jest jego legowisko.
      z nocowaniem na dworze zaczekalabym az pies podrosnie (bedzie mial przynajmniej
      6 miesiecy) i minie zima. nie sadze aby pozniej byly jakies wielkie problemy
      zeby przestawic go na spanie w budzie.
    • gotusia Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 14:19
      Witam.
      Zapewnie parę osób zaraz mnie zlinczuje za to co powiem, ale coż. Mam w domu 2
      psy. Oba sa w ogrodzie, a noce spedzaja w kojcu. Kazdy ma swoja. Pierwszego
      (owczarka niemieckiego) przynioslam do domu jak mial 2 m-ce i tydzien i od razu
      byl w kojcu (zamknietym). Bylo mi go zal, ale nie bylo innych warunkow...i nie
      sadze aby pies "mial zjechana psychike". Drugiego psa kupilam jak mial ok 8
      tyg. jest to maly kundelek. Trzymalam go w domu (byl na noc zamkniety w pralni
      aby sobie nigdzie nie poszedl) bo duzy nie mogl sie przyzwyczaic do nowego psa
      i byl zazdrosny. ale po tyg. psiak poszedl do kojca i ma sie nadal swietnie.
      wiadomo ze psu bedzie zal i bedzie piszczal, ale jesli w ciagu dnia bedzie mial
      towarzystwo - bedzie widzial ludzi - szybko sie przyzwyczai.
      • lola211 Re: szczeniak w budzie 13.01.06, 14:56
        > wiadomo ze psu bedzie zal i bedzie piszczal, ale jesli w ciagu dnia bedzie
        mial
        >
        > towarzystwo - bedzie widzial ludzi - szybko sie przyzwyczai

        Ale jesli warunki pozwalaja, to chyba nic nie szkodzi na przeszkodzie, by
        jednak pieskowi tego stresu zaoszczedzic? To takze w interesie wlasciciela- nie
        doswiadcza wyrzutów sumienia i ma komfort psychiczny, czy z nie?
    • ontarian nie przejmuj sie tymi starymi babami 13.01.06, 14:56
      one na szydelkowaniu, to sie moze i znaja
      ale napewno nie na normalnym wychowywaniu psow
      jesli zas o psa chodzi, to przez pierwsze
      powiedzmy 2 noce lepiej zeby sam nie byl
      niech sie troche z obejsciem zapozna
      ale pozniej jak najbardziej mozesz go do budy wywalic
      na poczatku troche popiszczy, ale szybko sie przyzwyczai
      o budzie byly tu inne watki, poszukaj
      • ska_kanka Re: nie przejmuj sie tymi starymi babami 13.01.06, 16:07
        > one na szydelkowaniu, to sie moze i znaja
        Ja nie mam pojecia o szydełkowaniu, a chciałabym;) No i wypraszam sobie, ale nie
        jestem stara!
        • ontarian Re: nie przejmuj sie tymi starymi babami 13.01.06, 16:33
          ska_kanka napisała:

          > No i wypraszam sobie, ale nie jestem stara!
          a ile masz lat?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka