onkarila1 13.03.06, 11:58 Co myslicie o pudlach? Szcególnie szukam portretu psychologicznego pudli, ich kontaków z innymi psami (yorki) i dziecmi ( 2i 4). Słyszałam, że wymagają dużej uwagi, prawda to? pozdrawiam i z gory dzieki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jasti1978 Re: pudelsy-wspomnienie mojej Kai 13.03.06, 14:00 Pozwolę sobie odpowiedzieć, bo przez 15 lat, od mojego 4 roku życia, miałam średnią czarną pudelkę. Była bardzo inteligentna, rozumiała wszystko! Nie dziwne, że psy tej rasy występują w cyrkach - chodziła ze mną po drabinkach, zjeżdzalniach, murkach, wszędzie gdzie ja, tam i ona ;) Niesamowicie kochana i czuła. Uwielbiała, o zgrozo! surowe ziamniaki, którego mama kroiła jej w plasterki podczas obierania do obiadu i dopiero po latach wyczytałam, że psy ich nie trawią, a jednak przeżyła w zdrowiu 15 lat! Generalnie jeśli chodzi o jedzenie to był prawdziwie "francuski piesek". Wybrzydzała i porafiła ostentacyjnie odejść od miski. Uwielbiała owoce. Ale była także zazdrosna, humorzasta, obrażalska. Lubiła we wszystkim uczestniczyć i często domagała się uwagi. Gdy ja grałam na flecie, ona śpiewała ;) Gdy w domu pojawił się królik, z zadrości jadła jego pokarm - królik z jednej ręki, pies z drugiej, przy czym poważnie zastanawialiśmy się, czy nie zwariowała z tej zazdrości, oczy przy tym prawie wychodziły jej z orbit! Królikowi nigdy krzywdy nie zrobiła, goniła, gdy ktoś wchodził do pokoju, chcąc pokazać kto tu rządzi, na co królik wcale nie uciekał, za to potrafił na nią tupnąć, więc pies robił w tył zwrot i w nogi :) Ukochanym pańciem był mój tata, potem moja mama. Ja, jako dziecko, byłam dla niej niestety najniżej w domowej hierarchii, traktowała mnie jak młodszą siostrę, słuchała wtedy, gdy jej się chciało, innym razem udawała głuchą. Potrafiła mnie nawet dziabnąć ale to tylko przez moją dziecięcą głupotę, bo różne kretyńskie rzeczy wymyślałam pod nieobecność rodziców, chcąc mieć nad nią przewagę :/ Nie cierpiała się z suką sąsiadów, odkąd raz się pogryzły o rzucony patyk, a będąc staruszką nie lubiła szczeniaków, ale nigdy nie ugryzła, tylko warczała i pokazywała zęby. Generalnie: był to pies z prawdziwym charakterem i opinia, że pudle są głupie jest bardzo krzywdząca i nieprawdziwa. Małe dzieci trzeba przypilnować, aby nie dokuczały psu, nigdy na to nie pozwalać, bo pudle są bardzo pamiętliwe i nie będą dziecka później szanować. Nasza Kaja była prawdziwym członkiem rodziny i długo ją opłakiwaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
titu_titu Re: pudelsy 13.03.06, 15:01 Zgadzam się z przedmówczynią że stereotyp pudla jest dla niego bardzo krzywdzący. Pudle w istocie są bardzo inteligentnymi psami. Łatwo się uczą i są raczej posłuszne, ale wiadomo, są i wyjątki osobnicze jak w każdej rasie. Te które znam, są raczej umiarkowanie zazdrosne, tak samo jak każde inne psy. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsikola Re: pudelsy 15.03.06, 16:26 mam 2 suczki pudelke i yorkę = 2 przeciwieństwa. Pudelka nie lubi yorka, jest bardzo spokojna (az za bardzo), nie lubi jak sie ja drazni, nie przepada za malymi dziecmi, jest strachliwa, ma wrazliwy zoladek itp. ale inteligentniejszego psa nie widzialam. zas z yorka nie ma zadnych problemow (zdrowotnych) i wychowawczych. Pudla polecam wiec dla osob starszych Odpowiedz Link Zgłoś
joasia8 Re: pudelsy 15.03.06, 16:57 Mam pudla,11 lat-chlopak Bardzo charakterny,rozumie WSZYSTKO,często udaje,że nie.Jest bardzo zazdrosny o każdy gest milości do drugiej osoby,czyli szczeka jak opętany gdy np,widzi przytulanie .Jest rozpieszczony przez moich rodziców,bo może bylby grzeczniejszy.Ale jest bardzo mądry.Rok temu przygarnęlam kundelka,tak ok2 lata ma.Podporządkowal się pudlowi,a ten z zazdrosci najpierw sikal w domu.Potem mu przeszlo.Zaakceptowal towarzysza,ale rzuca się na jedzenie tak,jabkby nigdy nic nie jadl.Nie wiem,może się boi ze dla niego zabraknie,już nie jest najważniejszy-nastala konkurencja.Przyblęda jest bardzo grzeczny i kochany,czasem starszy kolega go doprowadza o furii,więc się biorą za szmaty,ale bezkrwawo.Halas,kotlowanie i koniec awantury. Pudel wymagal i wymaga nieustannej uwagi,chce być wszędzie gdzie ja,wszystko go interesuje,lubie być kierownikiem,sprawdza co robię.Nie lubi odosobnienia i samotności. Bardzo ważne jest to,że nie ma sierści w domu.Nie wylazi mu nic.Wymaga czesania no i strzyżenia.Generalnie uważam,że to bardzo mądre psy,ale od malego trzeba go ustawić,nie rozpieszczać.Nie wiem jak mój zareagowalby na dziecko,nie mial do czynienia.Generalnie jest kanapowcem,nie chorowal-tfu,tfu,tak do 8,9 lat mial charakter i energię szczeniaka.Teraz widać,że robi się z niego emeryt,chrapie,już tak nie szaleje. Kocham go bardzo,choć niejednokrotnie doprowadzil mnie do szalu. Aha,zjada wszystko.Najbardziej jednak warzywa i owoce,kocha marchew,kiszoną kapustę i rzodkiewki.Orzechy rozlupuje i zostawia skorupki.Z jablek zostawia ogonek i nasiona.Banana potrafi obrac sam prawidlowo.Nikt go nie uczyl.Taki to pudel z niego. Odpowiedz Link Zgłoś