Dodaj do ulubionych

gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz?

09.05.06, 17:28
wlasciwie mam 3 gniazda, 2 chyba "nieczynne", ale do 1go (ktore jest z
poltora metra od mojego okna i zeby je zdjac chyba musialabym sie przywiazac
do parapetu i do dachu, zeby sie nie zabic...) chyba jakies ptactwo sie
wlasnie sprowadzilo.
jestem swiezo po przeprowadzce do tego mieszkania, stalo 2 lata puste i nie
mialam czasu pozbyc sie tych gniazd (zreszta niebardzo wiem jak, a to jedno
jest naprawde trudnodostepne...).
zalozmy, ze te 2, ktore jeszcze nie sa zagospodarowane przez ptaśki zrzuce
czy zdejme czy co tam sie z nimi robi. ale to, w ktorym juz sa ptaszki chyba
zostawie. mozecie mi napisac czym to grozi? (oprocz wariacji u moich kotow
oczywiscie...). parapetu nie zasraja (za przeproszeniem), bo gniazdo jest
przy rogu budynku, dobre kilka cm od okna. cwierkaja, ok, to juz slysze. ale
tragicznie nie jest (w tym pokoju przy ktorym jest gniazdo nikt nie spi).

ktos tak mial?
pozdrawiam
aga
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz? 09.05.06, 18:25
      Jaskółki chyba szczęście przynoszą- skorzystaj.
    • lola211 Re: gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz? 09.05.06, 18:55
      U mojej mamy od lat sa gniazda na balkonie.Jedyny problem to w czasie
      lepienia / naprawy gniazda grudki blota, poza tym jaskolki nie sa
      uciazliwe.Zostaw, to bardzo mili lokatorzy, nie to co golebie.
    • beali Re: gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz? 09.05.06, 20:32
      W moim domu rodzinnym co rok byly jaskółki,
      mieszkały chyba strychu,wchodząc przez małe dziurki-
      lufty pod dachem i było cudownie:-)Szczególnie ich
      wieczorne loty...marzenie.Gdyby zamieszkały teraz
      u nas byłabym szczęśliwa.
      U kolezanki zrobiły sobie gniazdo w czymś w rodzaju
      piwnicy/ na poziomie ziemi/,przyzwyczajone do ludzi,
      wylatywały nad głowami na dwór:-)
      • venus22 Re: gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz? 09.05.06, 20:37
        zamiast zrzucac gniazda lepiej przybij jakies podstawki z kartonu lub deski to
        nie bedzie lecialo na glowe i na podloge.

        Venus
    • mysiam1 Re: gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz? 09.05.06, 22:01
      Oj, jak ja bym chciała mieć gniazdo jaskółek...
    • birmane Re: gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz? 09.05.06, 22:26
      Ja mam gniazdo jakółek na balkonie:))) Jest cudownie........Kochane ptaki:)
      Moglabym godzinami obserwowac je jak karmia male , potem ucza je fruwac a
      nastepnie odlatuja do cieplych krajow...ale wracaja:))) I to jest piekne:) To
      wspaniale jak wszystkie zreszta zwierzaki:) I wg wierzeń przynosza szczescie ,
      wiec nie zmarnuj tego!!!! Po prostu odgródz jakąś kładka od kupek i tyle.
      Jaskółki są cudowne:))))) Dbaj o nie...pozdrawiam
      • mama007 ok :) zamieszkałe gniazdo zostaje w takim razie, a 10.05.06, 08:04
        ale co z tymi dwoma, których nie jestem pewna? "troszkę" są brzydkie i jedno
        się w połowie rozleciało. w tym nadszarpniętym ptaszków nie ma, ale co z tym
        drugim gniazdem? jak sprawdzić czy jakieś ptactwo tam mieszka? mam koczować na
        balkonie...? :/
        aga
        • birmane Re: ok :) zamieszkałe gniazdo zostaje w takim raz 10.05.06, 21:05
          Wiesz ja bym zostawila te pozostale gniazdka. U mnie bylo podobnie. jedno bylo
          uszkodzone dosc znacznie ale jaskolki je odnudowaly :) Piekny widok!!!
          Szcesciara z Ciebie:) pozdrawiam
          • beali Re: ok :) zamieszkałe gniazdo zostaje w takim raz 11.05.06, 01:11
            Tak Mama, nie ruszaj:-)Jest szansa ,że odbudują,a jak nie,
            to i tak w końcu samo spadnie.
            • mama007 eee tam , szczesciara... :) 11.05.06, 08:52
              powinno byc nowe powiedzenie - ze jaskolki buduja gniazda tam, gdzie przez 2
              lata nikt nie mieszka :)))
              to gniazdo nad parapetem centralnie, na wpol rozleciale srendio mi sie podoba
              powiem szczerze, ale moze rzeczywiscie je zostawie. zobaczymy. jeszcze sie
              zastanowie :)
              pozdrawam
              aga
              • wiesia.and.company Re: eee tam , szczesciara... :) 11.05.06, 14:40
                Zostaw, zostaw. Na razie udawaj, że nie widzisz, potem wiatr lub niepogoda się
                same uporają, jeśli gniazdo nie będzie zamieszkałe. Wtedy z czystym sumieniem
                oczyścisz ślady. A poza tym to doskonałe zajęcie dla nudzących się kotów:
                karmnik lub gniazdo za oknem (oczywiście nieosiągalne dla pazurów). To jest
                kocia telewizja, dzięki temu mają zajęcie. Sama bardzo lubiłam wieczorny
                szczebiot czyżyków zamieszkałych w spoinach mojego bloku (teraz administracja
                zalepiła spoiny). A u mojej babci zawsze było jedno jaskółcze gniazdo - lubiłam
                od spodu oglądać wystające dziobki domagające się jedzenia. Coś musi być
                szczególnego z domkami jaskółek, bo to bodaj jedyne przyrządzane przez
                chińczyków jadalne gniazda (jaskółcze, o innych nie czytałam). Świergot
                jaskółek (np. na drutach telefon.) i ich loty bardzo lubię, nie lubię skrzeku
                kłótliwych srok. No właśnie: to ja też poproszę jaskółcze zamieszkałe gniazdo
                (moje dzieciństwo i młodość mi się widać przypomniały, ech...)
                Pozdrawiam. Wiesia
                • umfana Re: eee tam , szczesciara... :) 11.05.06, 23:24
                  Na moim balkonie stołują się nie tylko koty wolno żyjce ale i ptaki. Takie duże
                  granatowoczarne z białymi brzuszkami. Są chyba dwa. Nie boją się Koterii. Trochę
                  mnie to irytuję, ponieważ oczami wyobraźni widzę je w brzuszkach moich Dziczków.
                  Ptaszyska chyba żarty sobie robią z kocisk i wyjadają z ich misek.
                  Ja bym zostawiła gniazdka na miejscu Agi. Niech jej Koteria ma "telewizję" ;o)
        • wrexham Re: ok :) zamieszkałe gniazdo zostaje w takim raz 12.05.06, 10:00
          aga, potrzebowalas wsparcia na forum, zeby nie niszczyc gniazda w ktorym byc
          moze sa juz jajka?
          nie moge uwierzyc, ze to twoj post
          wrex.
          • mama007 wrex 12.05.06, 19:30
            gdybym ja byla pewna, ze tam sa jajka to bym nie pisala nawet... pomyslalam, ze
            jest tu moze ktos bardziej wyedukowany ornitologicznie i np napisze mi, ze
            jeszcze na pewno nie jajka, bo jaskolki rozmnazaja sie np w lipcu czy sierpniu.
            nie znam sie na tym...
            jak te jaskolki juz tam mieszkaja i sobie siedza to na pewno im tego nie
            wyrzuce. no cos Ty....? :/
            aga
    • ajer Re: gniazdo jaskółek mam nad oknem... co teraz? 12.05.06, 22:22
      Witajcie wszyscy.Ja też mam jaskółki już parę lat nad balkonem.Jak
      wymienialiśmy okna to jedno gniazdko uszkodziło się,jaskółki próboawli
      odbudować,ale jakoś nie skończyli.Nigdy nie przyszło nam do głowy żeby im
      zrzucić,cieszymy sie,że są.Mąż podłożył deskę i co jakiś czas sprzątamy
      nieczystości.Szczęśliwy dom gdzie jaskółki są,tak mówią nam znajomi i też
      chcieliby mieć.Pozdrawiam i nie zrzucaj im swoich domków.
    • mama007 gadziny... 13.06.06, 17:54
      ...odbudowały tamte dwa gniazda, cały parapet mam w dziwnym, hmm, czymś... ale
      koty mają darmowe kino, ja śpiewy, a Asia wstęp do ornitologii ;)
      jak uda mi się kiedyś rnao być bardziej przytomną niż zazwyczaj to zrobię kilka
      fotek. niech ta sejsa się skończy, to będę bardziej przytomna.
      a nie wiecie keidy małych dzióbków mogę się spodziewać wyglądających z tych
      gniazdek? :)
      pozdrawiam
      Aga
      • wrexham Re: gadziny... 14.06.06, 15:01
        z obserwacji wiem, ze dymowki do konca sierpnia karmia mlode w gniezdzie, ale
        ty masz pewnie oknowki, te czarno-biale; mysle, ze termin opuszczenia gniazda
        moze byc podobny

        pozdro wrex.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka