Dodaj do ulubionych

chcę miec pieska!!

30.05.06, 10:48
kocham zwierzęta i bardzo bym chciała miec pieska ale mam problem. mieszkam
sama w bloku mieszkanie 39 m, i pracuję do 16. Z jednej strony marzę o
szczeniaku a zdrugiej boję się ze bym go unieszczęsliwiła gdyby miał sam być
w domu przez tyle godzin i z drugiej strony co z higieną...
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 10:53
      weź psa spokojnego i nie maleńkiego szczeniaka, tylko odchowanego młodziaka.
    • sol24 Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 11:08
      No i własnie w tym jest problem bo marzę o 8- 10 tyg szzceniaku rasy
      najchętnije seter irlandzki lub gordon, ale to sa duże pieski ewentualnie o
      yorku...
      • eury1 Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 11:17
        Wydaje mi się że nie ma problemu - tylko trzeba odrobiny cierplwości.Poszukaj w hodowlach,czasami tak bywa że hodowca chce zostawić sobie psa w hodowli a potem zmienia zdanie....a w efekcie sprzedaje odhowanego ,nauczonego czystości psa.Czasami też ludzie oddają zwierzęta z różnych przyczyn,np:
        kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=News&file=article&sid=84&mode=&order=0&thold=0
        poprostu cierpliwie poszukaj :)
      • pierozek_monika Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 11:19
        to marzenia się rozmijają z rzeczywistością.

        Dlaczego akurat musi to być 8-10 tyg szczenię? Taki malec wymaga karmienia kilka
        razy dziennie, nauki czystości i nauki pozostawiania samemu w domu i wychowania.
        Starszy pies jest bardziej przewidywalny, już wiadomo mniej więcej co z niego za
        ziółko.
        • po.prostu.ona Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 11:34
          Pomijam fakt, że szczenię musi jeść kilka razy dziennie, a jego fizjologia
          wymaga co najmniej 5 spacerów w ciągu doby (o ile nie chcesz, by nauczyło się
          brudzić w mieszkaniu). Sfrustrowany samotnością, znudzony szczeniak potrafi
          obrócić mieszkanie w perzynę, być uciążliwym dla sąsiadów (skomlenie, wycie,
          szczekanie). Przemyśl to. Dorosły lub podrośnięty pies, wychowany w domu, zna
          już zasady, wie, czego nie wolno ruszać, jest przyzwyczajony do nieobecności
          domowników. Szczenięctwo trwa krótko, ale jeśli nie będziesz miała dla malucha
          czasu, to wyrośnie na bardzo kłopotliwego, potencjalnie niebezpiecznego
          dorosłego psa. Bo niestety, pies sam się nie wychowa, pozostawiony samopas od
          szczeniaka może nabrać naprawdę fatalnych nawyków. Marzenia są piękne, ale
          rzeczywistość niestety potrafi brutalnie je zweryfikować, gdy są od niej
          zbytnio oderwane.
      • capuccino_days Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 11:31
        wiesz, ja kiedyś miałam setera szkockiego (gordona) i możliwe jest, co prawda,
        że trafił nam się wyjątkowy egzemplarz, ale to nie jest pies do małego
        mieszkania. U nas też mieszkała w mieszkaniu, ale nie obyło się bez problemów.
        problem 1 to spacery - na szczęście mój ojciec uwielbia rano wstawać, bo gdyby
        się suka co rano nie wybiegała to enegria by rozniosła i ją i nas, problem 2 -
        szczekanie - "wolno" nam było wychodzić tylko do pracy i szkoły, sama
        wieczorami szczekała praktycznie zawsze, niezależnie od prób oduczania,
        ogólnie to jest to pies myśliwski i najszęśliwsza była w lesie i na polowaniu,
        a ja dopiero przy kolejnych psach zobaczyłam, że to nie jest normalne, że pies
        spuszczony ze smyczy biegnie na oślep przed siebie
        także jak najbardziej uważam, że to super pieski - piękne, słodkie,
        przyjacielskie i odpowiednio łobuzowate - ale niestety w mieszkaniu mogą
        sprawiać poważny problem
    • blue.berry Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 11:45
      witam
      po pierwsze marzenie o 8-10 tygodniowym szczeniaku nalezaloby zwerifikowac.
      dobry hodowca oddaje szczenieta najwczesniej w 12 tygodniu zycia. zreszta 12
      tygodniowy szczeniak to andal pies kotry potrzebuje 5 posilkow dziennie. jak
      rowniez czesto sie zalatwia:))) zazwyczaj dobrze jest jesli mozna wziasc urlop
      lub miec kogos kto z psem bedzie, przynajmniej przez pierwszy tydzien - dwa.
      dopiero pozniej zaczynamy przyzwyczajac psa do pozostawiania go samego.

      po drugie - niezly rozstrzal ras::) od gordona do yorka:)))
      wszelkie setery to psy niesamowicie zywiolowe wymagajace dlugich i aktywnych
      spacerow. inaczej roznosza mieszkanie na kawalki. tego rowniez warto miec
      swiadomosc przed podjeciem jakiejkowliek decyzji:)

      bo z jednej strony wazne jest abysmy nie nieusczesliwiali psa ale z drugiej
      siebie tez nie unieszczesliwiajmy:)
      • jita Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 16:07
        blue.berry napisała:

        > dobry hodowca oddaje szczenieta najwczesniej w 12 tygodniu zycia.

        A może chodzi o kocięta?
        Nie wziełabym dwunastotygodniowego szczeniaka z kilku powodów, przede wszystkim
        chodzi o socjalizację. Nie sądzę, by hodowca, który ma też swoje psy był w
        stanie fizycznie poświęcić wystarczającą ilość czasu każdemu szczenięciu
        (np.11). Nie mówiąc o ich potrzebach psychicznych. W okresie od 7 do 12-16
        tygodnia życia szczenię uczy się więcej niż przez całe życie. To od tej fazy
        zależy, czy będziemy mieli strachliwego psa, czy będzie się chętniej uczył itd.
        Nie chciałabym w tej kwesti być zdana na łaskę/niełaskę nawet najlepszego
        hodowcy. W siódmym tygodniu życia szczenię najłatwiej znosi rozstanie z
        gniazdem. Nawet jeśli chodzi o czystość - szczenię wyrabia sobie preferencje co
        do podłoża, na którym się załatwia w wieku 8 tygodni - wówczas też
        najszybciej "chwyta" o co chodzi. W moim przypadku 12 tygodniowy szczeniak już
        był nauczony czystości (wytrzymywał 9 godzin), nauczył się już paru przydatnych
        komend. Było to "okupione" kilkutygodniowym urlopem, ale co tam ;-) Nie
        wyobrażam sobie żeby taką robotę "odbębnić" z 6 szczeniakami naraz...
        • blue.berry off topic 31.05.06, 12:32
          Etapy rozwoju psów
          0. Okres prenatalny ( - 63- 0 dnia)
          1. Okres neonatalny ( 0-14 dzień)
          2. Okres przejściowy ( 2-3 tygodni)
          3. Okres socjalizacji ( 3- do około 16 tygodni)
          4. Okres młodzieńczy –dojrzewania (16 tyg.- do osiągnięcia dojrzałości płciowej)
          5. Okres dojrzałości społecznej -12-18 miesięcy po osiągnięciu dojrzałości
          płciowej

          warto pamiętac o tym ze u hodowcy szczenie przebywa wraz z suką i resztą miotu.
          i przez ten czas caly czas rowniez sie uczy. co rowniez ma znaczenie w jego
          pozniejszym rozwoju. jesli szczenieta trzymane sa suka w domu wsrod domownikow
          to socjalizacja z czlowiekiem i jego otoczeniem przebiega w tak
          zwanym "miedzyczasie". szczenie wziete w wieku 7 tygodni wiec jeszcze bez 3
          szczepienia a co za tym idzie bez mozliwosci wychodzenia przebywajace np tylko
          z wlascicielem w pustym cichym mieszkaniu ma o wiele slabsza socjalizacje niz w
          gromadzie w domu hodowcy nawet jesli ten nie poswieca mu max czasu.

          ale oczywiscie rozne sa szkoly i opinie:)
          ja nie wzielabym 7 tygodniowego szczeniaka. dla mnie wiekiem granicznym jest 10
          tygodni.

          pozdrawiam
          • jita Re: off topic 02.06.06, 15:13
            blue.berry napisała:

            > bez mozliwosci wychodzenia przebywajace np tylko
            > z wlascicielem w pustym cichym mieszkaniu ma o wiele slabsza socjalizacje

            Masz rację. Nawet nie wpadłam na to, że można z psem siedzieć w domu.
            Ja jestem za wychodzeniem, także w okresie szczepień. W końcu nawet parwowirozę
            da się wyleczyć, braku socjalizacji - nie. Poza tym kto powiedział, że pies,
            aby poznać, musi chodzić ;-) Szczeniaka do torby i w drogę. A zabawy z innymi
            psami jak najbardziej - tyle, że muszą to być "bezpieczne" psy, czyli takie,
            które nie chorowały. No i to, co napisałam wcześniej - kształtowanie się w tym
            wieku predyspozycji do nauki.
    • zwykla_dziewczyna Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 11:53
      Ja też planuję sprowadzić do domu to cudowne stworzenie na czterech łapkach :-)
      Z pracy wracam tak samo jak Ty o 16-tej. Postanowiłam, że wezmę szczeniaczka,
      gdy pójdę na 2 tygodniowy urlop i wtedy spróbuje nauczyć go czystości, a także
      przyzwyczajać do tego, że będzie zostawał sam, wychodząc np. na godzinny spacer.
      Mam nadzieję, że mi się uda, wiem, że początki będę trudne ale czy ten
      najwierniejszy przyjaciel człowieka nie jest tego wart?! Życzę powodzenia.
      Pozdrowionka
    • int1 Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 13:43
      nie polecam szczeniaka w Twoim przypadku. Tak jak zostało to już napisane, nie
      jest to odpowiedzialna decyzja.
      I pamiętaj: chcesz mieć psa _będziesz musiała zaopatrzyć się w woreczki do
      sprzątania_! Bierzesz to pod uwagę? czy chcesz przyłączyć się do gromady chamów
      nie sprzątających?
      Pomyśl
    • urania77 Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 14:25
      nauka załatwiania się pieska, trwa jakieś kilka tygodni, jeżeli pieska
      wyrowadzasz mniej wiecej co 3 godziny, po każdym spaniu, zabawie, jedzeniu, 4-
      miesieczny szczeniak wie juz o co chodzi, problem może być tylko jeden: tak
      mały piesek nie jest w stanie wytrzymać tyle godzin bez załatwiania,
      szczenieta wymagają mnóstwo czasu na naukę i zabawę bo inaczej znajdą sobie
      zajęcie jak obgryzanie mebli, niszczenie kapci, dywanów (ja w przeszłosci
      miałam sukę która jako szczeniak pogryzła kasetę wideo i budzik :)))) no i będą
      sie same "wychowywać" według własnych zasad co moze sprawic kłopoty wychowawcze
      w późniejszym życiu
      piszesz ze chciałabyś psa myśliwskiego ewentualnie yorka, to strasznie
      żywiołowe pieski :))) więc mogą robić demolkę w domu, ale nie muszą to zależy,
      musisz wziąć to po uwagę
      dorosły pies ewentualnie kilku miesieczny nie będzie wymagał już nauki (o ile
      jest nauczony) na psa towarzysza, nauki czystości, musiałabyś jedynie
      przyzwyczajać go do określonej godziny przeznaczonej na spacer, ale to sie da
      zrobić
      nie ma problemu ze pies siedziałby do 16.00, wystarczy go do tej godziny
      przyzwyczaić i nie zmieniać nawet w weekendy, ewentualnie jeżeli masz mozliwość
      i kogoś zaufanego mozesz poprosić zeby wyrowadził psa na spacer podczas Twojej
      nieobecności

      pozdrawiam serdecznie, trzymaj sie
    • default Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 14:45
      Jak się mieszka samemu i pracuje to posiadanie psa jest dosyć problematyczne.
      Przy kilku domownikach zawsze skraca się czas nieobecności w domu, zawsze ktoś
      tam później wychodzi czy wcześniej wraca. Pomyśl o tym, że mając psa nie
      będziesz mogła pozwolić sobie po pracy np. na wypad ze znajomymi na piwo , czy
      pójść na jakieś większe babskie zakupy, czy do kina chociażby - będziesz
      musiała na łeb na szyję pędzić najpierw do psa. Każdy wyjazd, o ile nie możesz
      zabrać psa to kolejny problem. Może lepszym rowiązaniem byłby kot. Moja córka
      też mieszka sama i chociaż psy uwielbia, to jednak doszła do wniosku, że pies
      jednak jest za bardzo absorbujący i wymagający więcej uwagi i pracy niż kot. No
      i ma kota i jest szczęśliwa :))
    • m_orsetti Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 15:05
      Witam:)

      Wiele psów spędza samotnie godziny, które właściciel spędza w pracy- trzeba psa
      nauczyć, że w tym czasie zajmuje się sam sobą. Są do tego odpowiednie metody.

      Jednak- nie polecam szczeniaka, w tej sytuacji (jesli mieszkasz zupełnie sama)-
      bo przez pierwsze miesiące z maluchem wychodzimy na spacerek co (co najmniej) 2
      godziny. Oprócz tego- malucha karmi się ok. 4 razy dziennie (zależnie od wieku)-
      co w tej sytuacji nie jest możliwe.

      Jeśli masz innych domowników, którzy Ci pomogą- całą moją powyższą wypowiedź
      uznaj za niebyłą- i kup szczenię.

      Jeśli zaś mieszkasz zupełnie sama- weź pieska nieco większego. A może ze
      schroniska- dorosłego...? Będzie Cię kochał całym sercem i odwdzięczy się za
      dobry dom i troskę w sposób szczególny...

      Pozdrawiam
      Monika
      --

      alkaida.com.pl/
      • misiania Re: chcę miec pieska!! 30.05.06, 16:54
        posiadanie psa - jeśli mieszkasz sama - to nie tylko kwestia jego wychowania i
        nie chodzi tylko o Twoją nieobecność w domu w ciągu dnia, kiedy jesteś w pracy.
        a co z wieczorami? nie wychodzisz nigdzie - na spotkania z przyjaciółmi, do
        kina, gdziekolwiek? bo to będzie wyglądało tak, że wyjdziesz z domu rano,
        wrócisz koło 17-ej, wyprowadzisz i nakarmisz psa i znowu wyjdziesz na parę
        godzin. no pies na pewno będzie szczęśliwy. z czego zrezygnujesz - z życia
        towarzyskiego czy z towarzystwa psa? być może planujesz zabieranie psa gdy
        idziesz z wizytą do znajomych, ale czy jesteś pewna ich opinii w tej sprawie?
        (zwłaszcza przy tym rozrzucie ras, yorka dość łatwo ze sobą nosić, ale
        seter...) a co zrobisz w sytuacji, gdy nie będziesz mogła wyjść z pracy
        punktualnie, a tymczasem uda ci się wychować psa tak, że nie będzie umiał
        wysikać się w domu? uwierz, że to jest możliwe. głupio tak na żywym organizmie
        testować wytrzymałość pęcherza moczowego. dochodzi sprawa zorganizowania urlopu
        wypoczynkowego - musisz znaleźć miejsce, gdzie akceptują psy. jeśli zaplanujesz
        wspólny urlop ze znajomymi - czy jesteś pewna, że będą sobie życzyli obecności
        twojego psa 24/7? pomyśl też o krótkich wypadach weekendowych, które staną się
        niedostępne. aha. psy mają to do siebie, że mogą żyć całkiem długo i na starość
        potrzebują opieki również rano, w południe i wczesnym popołudniem.

        odradzam branie do domu psa, jeśli mieszkasz sama i pracujesz. wszystko, co
        opisałam, przerobiłam osobiście, po sprezentowaniu mi przez siostrę na gwiazdkę
        uroczego szczeniaczka. byłam zbyt młoda, mało przewidująca i wyobraźnia nie
        wszystko przewidziała. piesa była bardzo kochanym zwierzakiem, dożyła dość
        sędziwego wieku - 17,5 lat. ale zdaję sobie sprawę z tego, że gdyby miała
        więcej osób do towarzystwa, to jej życie byłoby lepsze. tak więc nie podkładaj
        psu świni.
        • neufahrwasser_in a ja chcę mieć krokodyla;) 31.05.06, 01:02
          I na chceniu się kończy. Żartuję, chociaż gady lubię.
          Gdybym nie miała czasu i warunków, to nie kupiłabym psa. Pies nie jest
          lekarstwem na samotność, przynajmniej nie w takich okolicznościach jakie
          opisujesz. Spraw sobie akwarium. Nie mówię tego złośliwie. Zobaczysz ile czasu,
          zachodu i kasy potrzeba na to potrzeba. No i systematyczności.
          A seter...Seter jest psem myśliwskim. Generalnie powinien znajdować się w
          sforze. Czasami taką sforą bywa rodzina z dzieciakami. Wielogodzinne ganianie po
          lesie, mokradłach, łąkach. Nie zapewnisz psu tej rasy chcoćby takiej namiastki,
          mieszkając samotnie,w bloku na entym piętrze, pracując od rana do wieczorka.
    • pierozek_monika sol24, przeczytaj to: 31.05.06, 09:13
      www.urban.poznan.pl/zanim_kupisz/index.html
      • sol24 Re: sol24, przeczytaj to: 31.05.06, 10:29
        hey, dzięki za rady.
        doskonale wiem co znaczy mieć pieska , ponieważ wczesniej mieszkałam z
        rodzicami na leśniczówce i mamy tam 3 pieski- jamniczkę szorstkowłosą i 2
        goldeny:-)Na weekendy zawsze jeżdżę do domu do rodziców.
        Tak więc dobrze wiem jakie nie tylko przyjemności ale i obowiązki sa w związku
        z posiadaniem pieska.
        Dlatego mimo iż kocham strasznie zwierzaki i bardzo chciałabym mieć u siebie
        jednego to powstrzymuje mnie własnie myśl że mogłabym go skrzywdzić. I z bólem
        serca doszłam do wniosku że jednak się nie zdecyduję.
        No cóż.. nie można myśleć tylko o sobie:-((
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
        • kirke18 Re: sol24, przeczytaj to: 02.06.06, 09:48
          A może lepiej kot! My właśnie dlatego, że nie możemy mieć psa mamy kotkę.
          Syberyjczyki to psy w kociej skórze, poważnie - jako typowa "psiara"
          zostałam "kociarą", a mój mąż. którego półtora roku namawiałam na pozwolenie na
          kota -zakochał się w Katiuszy. Zapraszam do obejrzenia naszej stronki ze
          zdjęciami. Wejdź na forum.miau i poczytaj o tych kotach... może i Twoje
          tęsknoty za psem pomoże uleczyć kocio:-). Pozdrawiamy.
          • tymulek Re: sol24, przeczytaj to: 02.06.06, 13:55
            wlasnie przyszlo mi do glowy kota podpowiedziec a nawet dwa, zeby im bylo
            razniej
            piesek bedzie nieszczesliwy, i w jakim wieku bys go nie wziela to bedzie mu
            ciezko z pelnym pecherzem tyle godzin a i sasiadom jesli piesek wyl
            bedzie....mam pieska z odzysku i choc spedzila wiekszosc zycia czekajac na pana
            to zdaza sie jej wyc i szczekac ze zlosci kiedy ja zostawiamy. Myslalam ze u
            mnie bedzie jej lepiej bo ja dam jesc a i w koncu wroce do domu przed noca, ale
            bylam w bledzie - ustawilismy sie bardziej pod psa bo akurat tak sie zlozylo i
            teraz pies w ogole sam nie zostaje w domu ale sielanka minie i znow piesek
            bedzie wyl...
            • lola211 Re: sol24, przeczytaj to: 02.06.06, 14:03
              Sa takie co nie wyja i nie szczekaja nadmiernie.Grzecznie sobie spia i czekaja
              na wlasciciela.
              • misiania Re: sol24, przeczytaj to: 02.06.06, 15:54
                ale pęcherz mają taki sam, jak te co głośno wyją, gdy właścicieli nie ma w domu
                przez kilkanaście godzin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka