Dodaj do ulubionych

Do jul-kot (a) !!

15.01.03, 08:44
Witam,
po przeczytaniu wielu Twoich postow mam prosbe. Czy moglbys polecic mi
weterynarza (o ile jestes z Warszawy), ktory wysterylizuje moja kotke? Mam w
prawdzie wlasnego lekarza ale nie znam nikogo, kto steryzlizowalby u niego
swoje zwierze a wolalabym to robic u kogos poleconego.
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: kot Re: Do jul-kot (a) !! IP: *.mech.pw.edu.pl 16.01.03, 15:17
      Witaj!
      Oczywiście, mogę polecić lekarzy w Warszawie, do których mam pełne zaufanie.
      Pisałem o tym do Ali w wątku „ruja u kocicy” (20.07.02):

      „Lekarze, których Ci polecam wysterylizowali dla nas sporo kotów i kotek,
      domnych i bezdomnych, nigdy nie było potem żadnych komplikacji, czego nie mogę
      powiedzieć o innych lecznicach z których kiedyś korzystaliśmy. Na zabieg należy
      umówić się telefonicznie (lub osobiście), bo większe zabiegi są planowane.
      Przed operacją kotka musi około ośmiu godzin nie jeść (powinna mieć tylko wodę
      do picia), ponieważ narkoza może spowodować wymioty. Narkoza jest dwustopniowa,
      najpierw daje się zastrzyk, a jak kotka uśnie, dostaje resztę narkozy w
      strzykawce dożylnie do łapki. Z tej strzykawki dodaje się w czasie zabiegu
      tylko tyle, żeby kotka dospała do końca. Jest to mniej obciążające dla
      organizmu, bo zdarza się przedawkowanie przy jednorazowym zastrzyku - każdy kot
      reaguje trochę inaczej. W naszym przypadku kot po zabiegu łatwiej dochodzi do
      siebie. W czasie operacji, a czasem jeszcze po dwóch dniach kotka osłonowo
      dostaje zastrzyk z antybiotyku. Rana po operacji goi się bardzo szybko, jest
      szyta specjalnym krytym szwem śródskórnym, który nie wymaga opatrunku, tylko
      czystego posłania (ręcznik lub prześcieradło). Kotka powinna być przyniesiona w
      transporterku z czystym ręcznikiem, po operacji sika do niego, w ten sposób
      usuwa się narkoza. Oddawana jest już wybudzona, ale słabo trzyma się na nogach,
      może się przewracać i powinna przez parę godzin pozostać w transporterku, lub
      innej, trochę większej klatce. Powinna mieć wodę, jeść zwykle daje się na
      następny dzień, bo może jeszcze wymiotować. Kotka na drugi - trzeci dzień już
      swobodnie biega, z nawet skacze, rana goi się w ciągu około dziewięciu dni,
      potem można usunąć nitkę z zewnętrznego szwu, ale niekoniecznie, bo nici są
      rozpuszczalne - wewnętrzne szwy się wchłaniają, zewnętrzny wykrusza. Po pewnym
      czasie wygolony brzuszek zarasta, a blizna jest do tego stopnia nieznaczna, że
      nawet lekarz nie potrafi powiedzieć, czy operacja miała miejsce.
      A teraz lekarze:
      Dr Tomasz Niedziela, bardzo dobry chirurg i ortopeda, i dr Tomasz Seweryn,
      również bardzo dobry ginekolog-położnik przyjmują w Klinice dla
      Zwierząt "Marcel2" Warszawa-Bemowo, ul. Lencewicza 2A (weź plan Wwy, to mała
      uliczka), tel. 638-26-11.
      Dr Niedziela przyjmuje również w Klinice dla Zwierząt "Marcel" Warszawa, ul.
      Wołoska 52 pawilon 12, tel. 844-17-93.
      Lekarze ci są bardzo dokładni, nie musisz powoływać się na mnie, nie znają mnie
      pod imieniem Kot, które powstało trochę przypadkowo, ale z pewnością domyślą
      się, o kogo chodzi, dostatecznie często zawracamy im głowę. Nie spiesz się
      specjalnie ze sterylizacją, chociaż po pierwszej rui to już może być.
      Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Kotkę i życzę powodzenia!”

      Kotki odbieramy zwykle od razu po zabiegu, musi być ciepło okryta, bo przy
      operacji i po niej mocno się wychładza. W zimie trzeba też okryć transporterek
      w czasie przejazdu. Jeśli chcesz więcej szczegółów, przeczytaj wątek „czy
      sterylizacja kotki jest konieczna?” (2.01.03) na tym forum, możesz też do mnie
      napisać (jul-kot@gazeta.pl).
      Pozdrawiam jak wyzej.
      • jedza1 Re: Do jul-kot (a) !! 17.01.03, 08:38
        dzieki X 1000
        pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka