Dodaj do ulubionych

Uśpienie psa

05.06.06, 11:41
Może ktoś z Was wie, jak technicznie wygląda uśpienie psa...

Już od jakiegoś czasu zmierzam się z myslą o uspieniu naszego psa. Sunia ma
obecnie 15 lat i jej stan pogarsza się z tygodnia na tydzień. Już prawie nie
chodzi, śpi prawie całymi dniami, niewiele co je, czasami nawet w ogóle. Z
racji tego, że prawie cały czas leży to załatwia swoje potzreby pod siebie.
Jednym słowem marnieje w oczach. Juz zupełnie nie wiem co robić...
Obserwuj wątek
    • carolinascotties Re: Uśpienie psa 05.06.06, 11:49
      Najlepiej zrób to w domu, niech przyjedzie do Was lekarz - pies będzie czuł
      się lepiej..
      Lekarz podaje dwa zastrzyki-pierwszy to wprowadzenie w narkozę, z której
      jeszcze można psa wyprowadzić-podawany jest po to, by go uspokoić przed drugim
      zastrzykiem-już śmiertelnym; wszystko przebiega bardzo łagodnie; należy tylko
      zapytać lekarza, co będzie podawał, bo gdzieś tu był wątek, że konował podał
      tylko jeden zastrzyk i pies dostał drgawek...Jeśli masz sprawdzonego weta, to
      nie sądzę, żeby był z tym problem...
      Jeśli Twój piesek cierpi- zrób to- takie jest moje zdanie- to nasi przyjaciele
      i całym sercem jestem za tym, aby im ulżyć w cierpieniu, o którego wielkości
      możemy nie mieć pojęcia.
      Serdecznie Was pozdrawiam,
      Karolina
      • nat1976 Re: Uśpienie psa 05.06.06, 12:19
        Problemem jest to, że sunia nie mieszka ze mną tylko z moim młodszym
        rodzeństwem, które dodatkowo nie za bardzo umie zająć się wiekowym psem.

        I nie chcę być przy całej tej "operacji". Zbyt zaważyłoby to na mojej psychice.

        Czasami się waham czy uśpić ją czy nie. Bo na dobrą sprawę nic oprócz starości
        i rzeczy z niej wynikających to jej nie dolega. Trochę mi szkoda jej uspić, ale
        też szkoda mi by się męczyla z całą tą niedołężnością i starością. Im dłużej
        myślę tym niej we mnie zdecydowania.
        • eufrozyna2 Re: Uśpienie psa 05.06.06, 12:38
          Jestem wstrząśnięta,piszesz, że "nasza" sunia, że cierpi i piszesz, że mieszka z
          Twoim rodzeństwem i że nie chcesz być przy jej śmierci bo to zaszkodzi Twojej
          psychice. Daruj, jaki z Ciebie opiekun? Powinnaś się ze zwierzę ciem pożegnać,
          przytulić psa o którym mówisz - przyjaciel. Cedujesz opiekę nad psem młodszym i
          Twoja psychika nie ponosi szkody? Więc na kogo chcesz zrzucić odpowiedzialność z
          tę decyzję, ludziom na forum? Zrób tak jak Ci radzi mój przedmówca, a ze
          śmiercią należy się oswajać, pokaż młodszemu rodzeństwu jak należy się
          zachowywać kiedy przychodzi nieszczęście, jak żegnać bliskich, bo pies, który
          przeżył z Wami 15 lat to bliska istota.
          • remislanc Re: Uśpienie psa 05.06.06, 12:50
            eufrozyna2 napisała:

            > Jestem wstrząśnięta

            Wsztrząśnięta nie mieszana ????
          • nat1976 Re: Uśpienie psa 05.06.06, 13:35
            Kwestii wyjaśnień: pies jest psem mojego brata, młodszego ale mającego już 24
            lata. Mieszka z nim, bo ja się wyprowadziłam 4 lata temu (taka kolej rzeczy).
            Ja nigdy osobiście nie chciałam mieć psa, bo jest to duża odpowiedzialność. Ale
            mój brat postanowił mieć psa i go miał i to chyba normalne, że to on ponosi za
            niego odpowiedzialność.

            Nie mogę zaprosić weta do siebie do domu, bo po pierwsze nie mamy stałego
            weterynarza (sunia nigdy nie potrzebowała wizyt, oprócz szczepień). Po drugie
            jest to koszt dużo wiekszy i problem co potem zrobić z ciałem.

            I nie jestem materialistką, która chce zaoszczędzić na psie, ale po prostu nie
            mam pieniędzy i ledwo wiążę koniec z końcem. A wiem, że młodsi bracia do tego
            się nie dołożą.

            Wiecie kiedy popsuła się cała sytuacja? Po śmierci mojej mamy. Wtedy to okazało
            się, że nie ma zająć się psem. Wzięłam na trochę (ponad 2 lata) psa do siebie.
            Ale niestety z wiekiem (jej) sytuacja nie była najlepsza, bo calymi dniami byla
            sama. Ja wychodziłam przed siódmą, wracałam na 10 wieczorem. Pies cały dzień w
            domu. POstanowiliśmy, że pies wróci na "stare śmieci". Nie wiem, może to był
            błąd (to zabranie do siebie) ale myśłałam, że tak będzie dobrze. Jej powrót do
            mojego rodzeństwa też nie był dla mnie łatwy, ale tam przynajmniej w ciągu dnia
            ktoś jest, ktoś z nią wyjdzie na spacer itd.

            Teraz kiedy pies niedomaga, robi pod siebie i całymi dniami tylko śpi
            zastanawiam się czy nie lepiej by było by została uśpiona. Ona nawet już nie
            wita nikogo, na hasło spacer nawet nie drgnie.

            Może i pieknie by było by tak dotrwala do końca swoich dni i by naturalnie
            odeszła, ale nie wiem czy to jest humanitarne. Nie wiem, czy sie męczy czy nie.

            A co do samego uśpienia - to, że ja bym nie poszła to nie znaczy, że nikt by z
            nią nie był. Byłby na pewno, któryś z moich braci.

            Uważacie, że lepiej by było by przy tym byliby wszytscy z nią związani? Jets
            nas całe 5 osób. I dodam, że to nie ja jestem jej najbliższa, tylko mój brat.
            • ciociaiwujek Re: Uśpienie psa 06.06.06, 22:21
              Uśpienie lubianego psa jest sprawą straszliwie trudną. Okropną.
              Spotkało mnie to 14 gr. i dziś po raz pierwszy jestem na tym fotum(od tej pory).
              właściciel starego psa nie powinien być egoistą i za wszelką cenę utrzymywać
              stworzenie przy życiu (tak mi wytłumaczył mądry wet. i miał rację.
              Moja sunia ratowana na siłę bardzo się męczyła.Bardzo.
              Swiadomie oddałam ją wet., w mojej obecności otrzymała zastrzyk i zapewnienie,
              ze uśnie spokojnie w ciągu 2 min.
              Potem popatrzyła mi w oczy...
              potem odjechałam i płakałam 4 miesiące, ja stara(oj stara) ciotka!
              Nie wspomnę o wujku.
              Mieliśmy cztery psy.
              Mona była jedyna!
    • carolinascotties do nat 1976 07.06.06, 01:36
      Moim zdaniem powinniście podjąć decyzję o tym, aby suczce ulżyć- i być przy
      niej- przynajmniej ta najważniejsza dla niej osoba- niech cały dzień Twój brat
      okazuje jej zainteresowanie, niech daje jej najsmaczniejsze smakołyki...Ciężko
      mi pisać, bo kilka razy to przerabiałam...ostatni raz musiałam podjąć taką
      decyzję- 2 kwietnia-w swoje urodziny;
      dziesięciodniowa córka mojej suni - Tygrysek-była za słaba, żeby z nami
      zostać, walczyliśmy o nią bez przerwy przez te dni... Niestety nie dało
      rady...decyzję musiałam podjąć sama...
      To niesamowite, jak mocno ta mała psia Dziewczynka zamieszkała w moim sercu...
      W pewnym momencie trzeba im pomóc...odejść.
    • b-beagle Re: Uśpienie psa 07.06.06, 09:01
      Weterynarz powinien przyjść do domu. Pies najpierw dostaje zastrzyk
      tzw "glupiego jasia" a potem juz ten właściwy. Moja suczka po "glupim jasiu"
      poszła na swoje posłanko i tam zasnęła i nawet nie poczuła drugiego zastrzyku.
      Wizyta w przychodni jest dla psa wielkim stresem i nalezy mu tego oszczędzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka