Dodaj do ulubionych

mój kotek - pomocy

07.07.06, 15:05
znowy charczy, odksztusza, kaszle, coooo toooo, pomocy?

(ps. odrobaczony jest)
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 15:07
      do weterynarza!
      • agataj16 Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 15:18
        A to przypadkiem nie kłaczek?
        • ida37 Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 15:24
          też tak pomyślałam, dzisiaj bawił się myszką i podobno mógł połknąć kawałek
          futerka - tak twierdzi mój Facet, przed chwilą zaaplikowałam mu maść na kłaczki....
    • po.prostu.ona Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 16:02
      A w ogóle - przepraszam - widział go weterynarz? Bo mój pierwszy pies też
      kaszlał i odkrzuszał, a potem okazało się, że jest poważnie chory na serce.
      Poza tym połknięcie przez kota nitki czy kawałka sznurka może mieć tragiczne
      konsekwencje.
      • ida37 Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 16:05
        Kochani, mój wet ma mnie już dosyć...ostatnio go wzywałam, jak Gapiego ukąsiła
        wielka pszczoła...jeśli tak radzicie, to za raz zadzwonię. dzięki. Pozdr.
        • po.prostu.ona Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 16:11
          Wiesz co, mój weterynarz powiedział mi, że woli, jak właściciel przychodzi z
          cytuję "byle pierdułką", niż jak ma mieć do czynienia ze zbagatelizowaniem
          czegoś poważnego. Dodam, że za konsultacje nie bierze pieniędzy. :-) Pozdrawiam
          i życzę, by nie było to nic poważnego!
          • madzika82 Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 16:56
            tak nagle charczy? moja kocica po zaleczeniu kociego kataru jeszcze przez długi
            czas odkrztuszała sobie, charczała. Co oznaczało ze jeszcze trzeba bylo leczyc
            sie dalej.
            • mist3 Re: mój kotek - pomocy 07.07.06, 20:33
              A kiedy był odrobaczony ostatnio?
              • ida37 Re: mój kotek - pomocy 08.07.06, 10:04
                Witam:)

                Odrobaczony był jakieś 2 tygodnie temu.

                Kotek miał koci katar w marcu - przeleczony był dwa razy...wówczas tak samo
                kaszlał...niestety wczoraj mój wet był niedostępny...spróbuje dzisiaj się z nim
                skontaktować...pozdr.
                • madzika82 Re: mój kotek - pomocy 08.07.06, 12:10
                  A koteczek był sczepiony? na długo przed infekcją kociego kataru? bo moze juz
                  wtedy byl zainfekowany i wtedy szczepienie niestety nie miało sensu.
                  Napisałaś : Kotek miał koci katar w marcu - przeleczony był dwa razy...wówczas
                  tak samo
                  kaszlał...skoro kaszlał w ten sam sposób w jaki obecnie to być może znowu
                  jakies początki kociego kataru lub niezaleczony poprzedni. A u kota
                  nieszczepionego to bardziej prawdopodobna mozliwosc.
                  • ida37 Re: mój kotek - pomocy 08.07.06, 12:43
                    Tak był szczepiony, w maju, ponieważ należało najpierw zaleczyć katar...Wet
                    zawsze go badał, ostatnio w maju osłuchiwał go, wszystko było ok - przynajmiej
                    tak twierdził...
                    a może to robale? kocurek jest po kastracji, w ogóle nie tyje, jest
                    szczuplutki...może to geny - wygląda jak bengalski i ma sylwetkę syjama???
                    • mist3 Re: mój kotek - pomocy 09.07.06, 14:26
                      2 tygodnie temu była pierwsza dawka czy druga? Co z jego kupką (przepraszam
                      wrażliwców) - czy nie widać tam robali? A może zauważasz coś wychodzące z
                      odbytu? Co z apetytem kotka - czy mu się ostatnio nie zmniejszył?
                      Ta ostatnia obserwacja może nie być miarodajna - koty w upały jedzą mniej.
                      • ida37 Re: mój kotek - pomocy 09.07.06, 21:12
                        to była druga dawka po dwóch tygodniach...robali nie wypatrzyłam, kupa jest
                        zbita, odbyt też oglądam - też nic. Od tamtej pory kocurek nie powtórzył objawów
                        mojego niepokoju - jest aktywny, moim zdaniem nie jest już takim smakoszem
                        jedzonka, jak wcześniej
                        • ida37 Re: mój kotek - pomocy 12.07.06, 20:50
                          dzisiaj objawy się powtórzyły...i wezwałam weta - kitul dostał zastrzyk na
                          tasiemca i mam go obserwować. Strasznie bolący był ten zastrzyk - płakał chyba
                          jeszcze parę minut po nim ( ale to normalna reakcja - podobno każdy kociak tak
                          to odczuwa)

                          Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka