Dodaj do ulubionych

czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny

14.07.06, 12:04
2 dni temu miałam bardzo przykrą sytuację. Jeden z kociaków, które
przygarnęłam tydzień temu niestety zginął. Kociaki mają pół roku i od zawsze
były razem- bliźniaki;)
Teraz mój drugi kociak jest trochę samotny- chodzi po mieskzaniu i szuka
brata. zastanawiam się czy nie zaadoptować kociaka w jego wieku- czy ktoś
miał podobną sytuację? czy mój kociak zapomni o swoim kumplu czy będzie mu
smutno przez długi czas? czy jest szansa ze zaakceptuje nowego gościa w jego
wieku? myslałam o takim rozwiazaniu, że "wypozycze" mu kumpla na 2-3 dni i
zobacze jak beda współdziałać. Boje sie, ze dla tego drugiego moze to nie byc
przyjemne- zmiany mieszkania podobno nie sluza kotkom.
prosze o mądrą poradę
Obserwuj wątek
    • visiond Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 12:39
      E no nie, przejdzie mu napewno :) Lepiej nie przynoś do domku innego kotka.
      Wprawdzie mogły by się zaprzyjaźnić, ale co z tego... Kotek napewno sie
      przyzwyczai do zabaw w pojedynkę ;) Musisz mu w tym pomóc, przygotuj dla niego
      jakieś zabawki, pozawieszaj coś na drzwiach, żeby mógł sie bawić. Będzie dobrze!
      A swoją drogą... smutno mi że ten drugi kotek zginął :(
      Pozdrawiam
      Dominika
    • zielony_listek bierz! 14.07.06, 13:01
      W końcu pewnie przywyknie, ale jeśli jest szansa, żebys zaadoptowała drugiego
      kotka, to pewnie że bierz! Tyle kotków szuka domu! Pierwszy bedzie miał znowu
      kumpla, a drugi przyjazny dom. I trzymam kciuki, żeby się zguba znalazła.
      pozdrawiam
      zielony_listek i dwa kotki i 1,5 psa
      • zresetowany_berbec Re: bierz! 14.07.06, 13:24
        ja się chyba źle wyraziłam- kotek zginął w sensie- odszedł na zawsze;(
        dzięki za opinie, na razie jest 1:1 więc poczekam jescze na jakieś wypowiedzi.
        I dziękuję za pocieszenie.
        sytuacja jest na tyle trudna, ze nie chce zrobic przykrosci ani jednemu ani
        potencjalnemu drugiemu.
    • orchid78 Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 14:02
      Jeśli chcesz i możesz - weź jeszcze jednego kotka. Oczywiście, że mały w końcu
      przywyknie do mieszkania w pojedynkę, ale posiadanie 2 kotów jest
      korzystniejsze ze względu na rozwój psychiczny młodego i lepsze znoszenie czasu
      gdy nie będzie cię w domu - zwierza zajmą się sobą co wyeliminuje ew.
      szkody. "Wypożyczenie" kumpla na 2-3 dni to zdecydowanie nie jest dobry pomysł,
      bo po pierwsze wiąże się ze stresem zarówno twojego kociaka i jeszcze
      większym "wypożyczonego" (dobrze że wzięłaś to pod uwagę), poza tym to może być
      zbyt krótki okres żeby się w pełni zaakceptowały - więc nic ci to nie powie.
    • annb Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 14:14
      zaakceptuje
      bierz drugiego
      • zresetowany_berbec Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 14:25
        dzięki, dzięki- a powiedzcie mi jescze, czy wiecie to z własnych doświaczeń?
        chodzi mi o to czy ktoś z was miał podobna sytuację?
        • misia007 Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 19:41
          Ja miałam taką sytuacje juz dwa razy.Kot , który jest przyzwyczajony do
          obecności drugiego szuka go , miauczy żalosnie.Postanowiłismy nie dopuszczac juz
          do takiej sytuacji i zawsze mamy trójkę(jeden zapasowy).Bierz kota.
        • wrexham Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 20:57
          ja nie mialam takiej sytuacji na szczescie no i moj kot ma... psa, ale jesli
          mozesz to bierz kota!! dwa koty to podwojnie szczescie :)))
          ppzdrawiam wrex.
          • misia007 Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 21:01
            Trzy koty potrójne!!!
            • juven74 Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 21:45
              Jestem za braniem.Kociątko zapomni a jak będzie dorastać to znacznie lepiej z
              towarzyszem zabaw.
              "Jeśli los ci doskwiera boleśnie
              i rozwciecza znajoma tępota,
              to zrób to, co słyszałeś już wcześniej:
              weź kota." (fragm z 'Wiersze nie tylko dla kotów'F. Klimka)
              • misia007 Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 21:57
                Juven, Twoja sygnaturka uderza do glowy jak szampan.
        • a.nancy Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 14.07.06, 22:06
          moj kot stracil brata - na szczescie nie w tragicznych okolicznosciach, po
          prostu musielismy oddac jedno z kociat. nie przezywal tego za bardzo, ale mial
          jeszcze dwa psy, wiec nie byl samotny.
          wrecz mam wrazenie, ze dobrze mu to zrobilo, bo braciszek byl sprytniejszy,
          bardziej agresywny itp. - dominowal go - dopiero po odejsciu brata nasz kot
          nabral pewnosci siebie...
          • zresetowany_berbec Re: czy ktoś miał taką sytuację?-kot samotny 15.07.06, 12:27
            No własnie tamten kociak był milusiński, ten bardzej dziki. Teraz robi się z
            niego pieszczoch i nikt nie wyjada mu z miski.
            Dziękuję za wszystkie opinie. Poczekam jescze chwilę i zobacze jak się będzie
            czuł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka