Dodaj do ulubionych

bezpańskie psy - pytanie

22.07.06, 21:15
czy jest jakies prawo które chroni zwykłych ludzi przed bezpańskimi psami(lub
takimi które wlascicielw puszczaja luzem po ulicach)? na moim osiedlu
ostatnio jest ich mnóstwo, mam małe dziecko i chwilami nawet boje sie wyjsc z
domu. czy mozna to gdzies zgłosic? czy tak jak bezpanskie tak samo sa
bezkarne?
Obserwuj wątek
    • zgloska Re: bezpańskie psy - pytanie 22.07.06, 21:52
      tym się zajmuje straż miejska (chociaż pewności nie mam), może zadzwoń do
      schroniska tam powinni wiedzieć gdzie się udać.
    • jura1234 Re: bezpańskie psy - pytanie 22.07.06, 21:57
      Rozumiem, że są agresywne (?), na pewno można to zgłosić Straży Miejskiej.
      Powiem szczerze, że bardziej niż bezpańskich, które zazwyczaj trzymają z dala od
      ludzi boje się agresynych psów trzymanych przez ludzi, ktorzy nie mają pojęcia
      jak się z nimi obchodzić. Np. kiedyś byłam co rano świadkiem jak zasuszona
      babcia wyprowadza dwa bulteriery na smyczy, a te bulteriery ciągna ją za sobą
      jak jakis patyk. Psy oczywiście bez kagańca... to tylko taki przykład, jakich
      wiele możnaby podać.
    • tymulek Re: bezpańskie psy - pytanie 22.07.06, 22:14
      straz miejska lub policja jesli pies ma wlasciciela a jesli nie tez oni powinni
      powiedziec co z tym zrobic
      Ludzie ze schroniska odbieraja znalezione psy, ale nie wylapuja
      w Wieliczce "miasto" ma umowe z gosciem od wylapywania psow ale gosc z daleka i
      jakos zadna z w/w jednostek nie kwapi sie by go wezwac
      • zgloska Re: bezpańskie psy - pytanie 22.07.06, 22:35
        U nas na osiedlu , spotykają się przy trzepaku młodzi (17-20 lat), łysi, z
        piwkiem w ręku, a na smyczy ( czasami bez) pitbule oczywiście bez kagańców i
        jakoś żadne służby nie reagują, nawet ochrona osiedla, pozostaje nam jedynie nie
        wychodzenie z domu po 21....
    • sabriel Re: bezpańskie psy - pytanie 23.07.06, 13:06
      To jest raczej bezkarne.Ustalenie danych właściciela psa, który sam biega po
      podwórku wymaga trochę wysiłku od naszych strażników miejskich.Oni raczej
      przemęczać sie nie lubią.
      Też mnie to wkurza bo uważam, że jak ktoś bierze psa do domu to powinien z nim
      wychodzić, a nie puszczać samego luzem bo się nie chce ruszyć dupska.
      • extreme74 Re: bezpańskie psy - pytanie 23.07.06, 16:42
        To ja powiem więcej,straż miejska czy policja potrafi ukarać mandatem
        właściciela psa puszczonego luzem,pies jest łagodny,a właściciel ma całkowitą
        kontrolę nad psem,bo pies do tego jest karny.Natomiast nie interweniuje,gdy
        pies wypuszczony samopas szwęda się po okolicy,obszczekując ludzi,a nawet
        samych policjantów.No bo wymaga więcej wysiłku ustalenie właściciela.
        • tuniaa Re: bezpańskie psy - pytanie 24.07.06, 10:55
          straż się nie lubi wysilać, fakt..taki OT ale niedawno widziałam, jak strażnik
          dosłownie wyzywał sie słownie młodym mężczyżnie, który szedł z otwarta puszka
          piwa owiniętą w papier/nie był pijany/, razem z nim szła cieżarna kobieta,
          która próbowała go bronić, więc wszystko sie skupiło na niej...a obok na ulicy
          po przejściu dla pieszych na czerwonym świetle wędrował sobie mężczyzna-
          bezdomny zalany w trupa, przewracał sie na jezdni, samochody sie zatrzymywały,
          wygrazał im, był agresywny, kilka razy prawie doprowadził do wypadku...mąż
          podszedł do strażników i zwrócił im uwagę, ze coś takiego sie dzieje i ze ten
          mężczyzna stanowi zagrożenie dla siebie i dla kierowców, na co strażnicy
          spojrzeli na bezdomnego, spojrzeli na siebie i stwierdzili, ze zaraz, bo tu
          muszą skończyć /przepychanki z cieżarną/ a facet dalej wędrował po ulicy...nie
          ruszyli sie do niego, stalismy tam jeszcze 15 minut, potem przyjechał autobus-
          bezdomny zdążył wreszcie zalec na pasie zieleni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka