Dodaj do ulubionych

* Moda na agresywne rasy * Kto jest winien?

24.07.06, 21:18
Moda na agresywne rasy (np. pitbulle) , szczucie zwierząt oraz niewprawna,
rygorystyczna tresura zmieniają psy w morderców.
A wiecie co jest najgorsze?? Że ta moda PRZEMIJA...A to oznacza setki
zdziczałych, agresywnych psów pozostawianych np. w lasach lub po prostu
uśmierconych i powiedzmy to sobie szczerze: nie chodzi tu o bezbolesne
pozbawienie życia....

Do schronisk coraz częściej trafiają amstaffy, rottweilery, pit bulle czy
mieszańce NAGLE uznane przez ludzi za niebezpieczne.

Ci pseudoraperzy, łysogłowi szpanerzy, organizatorzy "walk psów" zapominają,
że zwierzę to czująca istota, która ma swoje potrzeby i charakter.

Pies z natury jest przyjacielem człowieka i tylko człowiek może wychować go
na mordercę.

Po incydentach, o których niedawno było tak głośno - pogryzienia dzieci,
właścicieli przez psy - zwierzę trafia do uśpienia.

A gdzie powinien trafić właściciel?
Obserwuj wątek
    • laskar1 Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 24.07.06, 22:21
      Wydaje mi się, że nie wszystkie psy sa z natury przyjacielem człowieka. Sa
      takie rasy, których psy z natury sa przyjacielami - czy przyjaciółmi - tylko
      swojego właściciela. Jesli oczywiście jest on w stanie z natury niebezpieczne
      zwierze odpowiednio wychować. Wydaje mi się, że nie jest tak, że wspomniane
      rasy sa potulne jak baranki, a łysi własciciele wychowują je na bestie.
      Psy te muszą byc wychowane, aby nie były agresywne własnie.
      W wyimaginowanej sytuacji : nie ma pana, wpływu otoczenia etc - pies tych ras
      nie wyrośnie na spokojne - wyrośnie na agresywne zwierze: pewne swej siły,
      agresywnie reagujące na inne psy i ludzi.

      Łysi panowi organizujący walki psów to nie jest jakas ekstremalna patologia,
      poza stadkiem ras - przyjaciół człowieka. Łysi panowie po prostu wykorzystują
      do swych - jakże słusznie wywołujących głebokie wzburzenie forumowiczki
      niecnych praktyk, naturalne cechy psów.

      Modzie na agresywne rasy jesteśmy winni wszyscy po troszę: tolerując śmiertelne
      wypadki pogryzień, nie ustanawiając do tej pory prostej regulacji prawa, która
      uniemożliwi, albo ograniczy możliwość posiadana psów ras agresywnych wszystkim -
      nie tylko panom w dresach.
      Czuwaj
      • bullowy Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 14:33
        No,że nie wszystkie psy są z natury przyjacielem człowieka to jasne,człowiek
        przeciesz potrzebował psa agresywnego do pilnowania czy atakowania swoich
        niewolników,jeńców wojennych,do obrony, czy w końcu w dzisiejszych czasach do
        obywatela przez np.policje.Jednak akurat pit bulle i psy wogóle typu bull są
        właśnie wielkimi przyjaciółmi człowieka!

        Np. taki staffordshire bullterier -angielski przodek amerykańskiego
        pitbullteriera, musiał być waleczny i wygrac w psim ringu z przeciwnikiem psem
        ale w stosunku do człowieka a do dziecka w szczególności nie mógł byc agresywny
        nigdy!.Psy tej rasy,agresywne do ludzi były usypiane!
        Selekcja uczyniła swoje.
        W Angli staffordshire bullterier od wielu lat jest jedną z 5
        najpopularniejszych ras psów,nawet są sklepy tylko dla staffikowców.Staffik do
        dnia dzisiejszego określany jest mianem "psiej niańki".

        Ludzkość zabawiała sie legalnie w walki rózych zwierząt w tym psów od ok.XII
        wieku do 1835r. kiedy to parlament Wielkiej Brytani uznał walki za nielegalne.
        Kreowanie tych psów minn.przez media na chodzące maszyny do zabijania czyni o
        wiele więcej złego niż się wydaje.Zaopatrują sie w te psy często ludzie którzy
        sami potrafią rozwiazywać problemy tylko za pomocą swoich mięśni a nie głowy.Te
        marne dresiki widzą w tych wspaniałych psach tylko siłe mięśni i szczęk i tak
        to wykorzystują,że normalni ludzie myslą,że tak jest i to jedyna przyczyna dla
        której takiego psa można posiadać.Mylą sie tutaj wszyscy.Nie widzą niestety
        siły psychiki która jest tak samo "żelazna" jak ta fizyczna.
        Siła psychiki dobrze wychowanego bulla jest taka,że w zasadzie dużo potrzeba
        czasu i dobrze sie postarać trzeba aby takiego psa wyprowadzić z
        równowagi.Przeciesz psy bojowe się ożywiały od zawsze tylko w ekstremalnej
        sytuacji jaką była walka o zycie!.Realna walka a nie jakis przechodzący
        chodnikiem obok człowiek czy szczekający kundelek.

        Postawmy na wiedzę i świadomość a nie znów tylko mity i bzdury które zakłamują
        prawdę.Wtedy nie będą te wspaniałe psy gnić w schroniskach i trafiać do
        dresiarzy dalej na walki :(
        Pozdrawiam

        • wuefka Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 19:26
          Winę za to, że te "wspaniałe psy" gniją w schroniskach ponoszą między innymi
          tacy jak Ty, Bullowy. Głosisz po wszystkich możliwych forach, wmawiasz
          wszystkim, że bullowato-amstaffowate to niańki i "psy do dzieci". Ktoś Ci może
          uwierzyć. Ktoś może wziąć szczeniaka "do dzieci" i się mocno zdziwić, że
          dorastający pies próbuje dziecko zdominować. Ten ktoś może zacząć się bać o
          swoje dziecko i co wtedy zrobi z pieskiem? Jak myślisz?
          To są psy niebezpieczne. Są masywne, mają silne szczęki i niestabilną psychikę.
          Tego nie zmienisz, choćbyś powtarzał tekst o ich cudowności sto razy dziennie
          jak mantrę.
          Wszystkie niehodowlane osobniki tych ras powinny być bezwzględnie sterylizowane
          i tylko wtedy będzie miał sens tekst o "eliminacji osobników agresywnych".
          I jeszcze jedno - gdyby nawet były nie wiem jak łagodne do ludzi to nie zmienia
          faktu, że są agresywne do innych psów. Za dużo jest incydentów z udziałem
          bullowatych, w których inne zwierzęta tracą zdrowie, a nawet życie.
          Miejsce dzikich zwierząt jest w dżungli, a nie w naszych miastach.
          • agni_me Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 22:31
            O ile mam nie najlepsze zdanie o twojej znajomości ras i psów w ogóle, którą to
            zresztą wątpliwą znajomość prezentujesz i w tym poście (bullowy pisał o
            staffikach-niańkach, nie astach, majlaw, co czyni różnicę, staffik nawet przy
            morderczych skłonnościach nie jest w stanie zeżreć kilkulatka), o tyle zgadzam
            się z głównymi tezami postu i podpisuję pod nimi.

            Wszystkie terriery są psami trudnymi i niezbyt skłonnymi do posłuszeństwa. Te w
            typie bull mają dodatkowo bardzo silne szczęki. To psy dla doświadczonych
            psiarzy, którzy rozumieją, że biorąc do domu bullowatowego, "skazują" się na
            trwające całe psie życie wychowywanie, pilnowanie i stosują w praktyce zasadę
            ograniczonego zaufania. No i wiedzą, że małe dzieci i bullowate mimo sloganów o
            psich niańkach to kiepskie połączenie. Choćby dlatego, że niestabilny
            emocjonalnie pudel dziecięcą rękę najwyżej okaleczy, a AST oderwie. I koniec, i
            nie ma co tłumaczyć, że ASTy czy bullterriery to spokojne psy. Jasne, spokojne,
            ale jeden na tysiąc jest niespokojny i wtedy nieszczęście gotowe. Psa nie wolno
            zostawiać nawet na chwilę samego z małym dzieckiem, dotyczy to psów w ogóle,
            ale psów powyżej dwudziestu kilogramów szczególnie. Bez względu na rasę.

            Jestem także zwolenniczką przymusowej kastracji niehodowlanych psów wszelkich
            ras i nieras. Po pierwsze ogranicza to bezmyślne rozmnażanie i w
            perspektywie "odpsia" schroniska, po drugie daje choć szansę kontroli nad
            kierunkiem hodowli ras groźnych, a także mieszańców, które je przypominają.
            • wuefka Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 23:08
              agni_me napisała:

              > O ile mam nie najlepsze zdanie o twojej znajomości ras i psów w ogóle, którą
              > to zresztą wątpliwą znajomość prezentujesz i w tym poście (bullowy pisał o
              > staffikach-niańkach, nie astach, majlaw, co czyni różnicę, staffik nawet przy
              > morderczych skłonnościach nie jest w stanie zeżreć kilkulatka), o tyle
              > zgadzam się z głównymi tezami postu i podpisuję pod nimi.

              ;) Może i w poście prezentuję nieznajomość ras, ale zapewniam Cię, że widzę
              różnicę między staffikiem, a amstaffem. Tylko, widzisz, ja nie szukałabym
              informacji na temat psa dla dziecka na forum dyskusyjnym. Osoba, która ich
              szuka w takim miejscu nie zauważy różnicy między "staffordshire bullterier", a
              american staffordshire terrier". Cośtam "stafford" zobaczy, i tyle zapamięta.
              Może nie każdy, może co dziesiąty. Skusi się na amstaffa, dla tego dziecka i
              nieszczęście blisko (pisząc "nieszczęście" mam na myśli również schronisko).
              Nie pisałabym o tym, gdybym nie znała takich przypadków.
              To nie wrogowie amstaffów i pitbulli zapełniają nimi schroniska - to ich
              miłośnicy, bądź eks-miłośnicy. I nie drechy - drech jak ma problem z psem to go
              sprzeda takiemu samemu jak on sam. Do schroniska raczej nie odda, bo by mu się
              kasiorka nie wróciła.
              Prawda jest jedna - BULLOWATE TO NIE SĄ PSY DLA KAŻDEGO. I to trzeba powtarzać
              przy każdej okazji, na każdym forum.
          • bullowy Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 26.07.06, 12:42
            No nie,a ja uważam,że winę za gnicie tych psów w schroniskach ponoszą tacy jak
            Ty Wuefka.Chodzisz po wszystkich forach i negując to co ja pisze straszysz
            ludzi pisząc te same bzdury co zwykle.Ale cóż,może masz 20 lat i ci sie wydaje,
            jak tym z rządu,że świat jest czarno biały.Zdziwisz sie jeszcze nie raz...
            Własciwie to,że psy są niebezpieczne w tym i te typu bull to sie
            zgadzam.Dlatego napisałem,ze jest potrzebna wiedza czyli edukacja jak wychować
            psa.Jeśli sie nie wie jak to są kursy,książki itd
            Ja mam dwoje dzieci i dwa psy typu bull i twierdze,ze o wiele trudniej jest
            wychowac człowieka niz psa.Psy sa bardzo łatwe wbrew pozorom,biorą rzeczy
            prosto takie jakie są,człowiek wszystko komplikuje.
            Ale skoro człowieka tak trudno wychować to czy nie powinno sie zacząć najpierw
            od głoszenia,że nie każdy da sobie radę z dzieckiem?.Zle wychowany człowiek
            zrobi o wiele wiecej złego niz pies bóg wie jakiej rasy.Pomyśl Wuefka
            o "incydentach" spowodowanych przez ludzi a wtedy moze ci sie coś rozjasni i
            wine będziesz widziec nie w psach tylko w ich wychowawcach.
            Tysiace ludzi na swiecie ratuje te biedne psy przed psim holokaustem który
            zafundował im od początku człowiek.I tacy jak Ty właśnie podsycają żar w piecu
            w którym pali sie biedne pit bulle.Dlatego jeszcze na wielu forach mnie
            spotkasz i mnie podobnych.
            A miasta są nasze a nie twoje i tobie podobnym.Sa dla każdego i dla tego z
            bullem jak i dla tego bez bulla.Kapewu?
      • weisefrau Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 21:36
        Dużo się na tym forum naczytałam o zaletach szczeniaków z przyzwoitych hodowli.
        Z większością tez stałych bywalców zgadzam się bezwzględnie, ale wyjaśnijcie mi
        rzecz taką. Czy o zdrowiu psychicznym i dostosowaniu szczeniaka decyduje hodowca?

        Psy są zwierzętami stadnymi. Dla bezpieczeństwa całego stada muszą przestrzegać
        wewnętrznej hierarchii. W stadzie wilków szczenięta przez 6 tygodni są
        piastowane w norze przez matkę. Po tym okresie suka przedstawia miot ojcu. Pies
        sprawia wtedy dzieciom lanie. Przestaje się nad szczeniakiem pastwić, gdy małe
        grzecznie pokaże tacie brzuszek i się posika. Jeżeli nie potrafi okazać
        podporządkowania jest zagryzane przez ojca. Jest to mechanizm chroniący stado
        przed nazbyt agresywnymi, psychopatycznymi zwierzętami.
        Najpiękniejsze, najzdrowsze szczenię zostanie wyeliminowane, jeśli nie uzna
        zwierzchnictwa ojca.

        Czy hodowcy przedstawiają pieski samcowi?

        Przypuszczam, że nie:-(, bo by zrobił dzieciom krzywdę.

        Psy ras agresywnych powinny być szczególnie ostro selekcjonowane pod względem
        zdrowia psychicznego. Nie mam złudzeń, że rozmnażacze się tym nie interesują.
    • tymulek Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 19:57
      nie generalizujcie,bardzo prosze
      moj łysy brat jest ratownikiem wodnym i w zyciu o powyzszym mu sie nie snilo, a
      na dwa "swoje" 30-kilogramowe "kundle", ma blogoslawiony wplyw

      wspomne rowniez ze poznalam pod lecznica mlodego wygolonego chlopca w stroju
      nogawki 3/4 przesympatycznego ze swoim amstaffem o ktorego troszczyl sie jak ja
      o wlasny tylek - pierwsze wrazenie bylo takie jak piszecie, a calkowicie mylne
    • ppoblocki Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 20:27
      To właścieciel mniemanego czworonoga jest za niego odpowiedzialny;za jego
      rozwój itd. Dla takich tylko i wyłącznie więzienie (bez przesady z długością
      jego trwania).
    • sabriel Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 21:44
      To jest właśnie najgorsze-zawinił człowiek, a odpowie za tą beztroskę zwierze.
      Dla mnie winien jest przeważnie sam właściciel(choć sama ofiara też zdarza sie,
      że przyczynia sie do tragedii).
      Ludzie biorą sobie rotki,amstafy nie mając wcześniej żadnego doświadczenia z
      psami,nie znając psich zachowań."Podoba mi sie"-to wystarczający argument dla
      nich do kupna.Jak patrzę czasem na te "karki" z pitbulami to mi aż ciarki
      przechodzą po plecach.Te psy służa im tylko jako zabawki na pokaz.
      Media (te brukowe) też podsycają temat.W zasadzie żaden pies nie rodzi się
      mordercą,podobnie jak człowiek.Mordercą dopiero sie staje.
      • urania77 Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 23:24
        Powiem szczerze ze nie zastanawiałam się kto jest winny, ze taka moda. Kiedyś
        były modne owczarki niemickie, dogi, pudelki, dobermany, ludzie je kupowali,
        pewnie moda na pittbulle rottki a amstaffy przeminie i znów ludzie będą kupowac
        to co jest tendy. Smutne jest to tylko dla porzuconych psów tych ras.

        Są to rasy nie dla każdego, niestety większośc ludzi uważa że są znawcami tego
        typu psów, bierze je do domu, nieumiejętnie układa, pojawiają się problemy, pół
        biedy jak tylko małe problemy, gorzej jak taki pies kogoś pogryzie lub zagryzie
        wtedy jest tragedia :(

        Ja mam nierasową rottke (miała by uśpiona dlatego zdecydowałam się ją zabrac od
        rozmnażacza)
        Nie miałam obaw jeżeli chodzi o wychowanie tego psa, wcześniej były u mnie
        owczarki niemieckie.
        "Rasy agresywne" nie są agresywne jeżeli tej agresji się nie rozbudza, nie
        drażni się psa a wychowuje normalnie. Juz jest dorosła jest bardzo lojalnym
        psem, żyje w zgodzie z kotami, innymi psami i dziecmi.


        sabriel napisała:


        W zasadzie żaden pies nie rodzi się
        > mordercą,podobnie jak człowiek.Mordercą dopiero sie staje.

        zgadzam się z Tobą, szkoda, ze te psy kojarzą się z napakowanymi kolesiami, bo
        ja jestem przeciwieństwem i nie noszę dresów (ochyda) :)))
        • wuefka Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 25.07.06, 23:48
          urania77 napisała:

          > "Rasy agresywne" nie są agresywne jeżeli tej agresji się nie rozbudza, nie
          > drażni się psa a wychowuje normalnie.

          "Rasy agresywne" nie są agresywne jeżeli tę agresję się w nich stłumi. Bo tak z
          natury to one SĄ agresywne.
          • bullowy Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 26.07.06, 12:43
            Z natury to Ty jestes agresywna moze co najwyżej...
            • wuefka gadu gadu 27.07.06, 22:42
              a psy ras agresywnych dalej atakują:
              wiadomosci.onet.pl/1362725,11,item.html
              Nie pudle, nie bernardy, nie charty...
              • blue.berry !!! 27.07.06, 22:59
                moze dlatego ze malo kto kupuje pudle aby je trzymac na lancuchu w celu
                pilnowania obejscia. masz wogole wyobrazenie jak sa traktowane takie psy. co
                ludzie robia zeby byly jak najbardziej agresywne. ze sa bite, glodzone,
                draznione. zamieniane w bestie ktore pozniej juz nie potrafia normalnie
                funkcjonowac.
                takie rasy sa wybierane przez takich lubi bo swoim wygladem wzbudzja respekt,
                bo sa silne, mocne i dobrze zbudowane. to zwykla prawidlowosc. jak sie trenuje
                psy policyjne to tez sie wybiera podobne rotki. a nie pudle czy charty.
                to wszytsko jest nakrecajaca sie nagonka na psy. a czemu nie na ludzi? czemu
                pisze sie tylko o tym ze pies pogryzl a juz nie pisze o tym jak byl traktowany
                w jakich zyl warunkach. zastanwiasz sie czasem nad tym????
                • wuefka Re: !!! 27.07.06, 23:30
                  Winni są ludzie - nie twierdzę inaczej. I nie domagam się eksterminacji psów
                  ras uznanych za niebezpieczne, tylko ograniczenia możliwości posiadania psów
                  tych ras przez osoby do tego nie predysponowane. Czyli pozwoleń na ich
                  trzymanie, wydawanych na podstawie wywiadu społecznego i badań
                  psychologicznych. Oraz zakazu puszczania takich psów luzem, bądź pod opieką
                  osób niepełnoletnich. Domagam się ograniczenia populacji ras, poprzez
                  sterylizację osobników niehodowlanych, które potencjalnie mogą przekazywać
                  agresywność potomstwu.

                  I jeszcze, odnosząc się do Twojego postu:
                  - Zadaniem psa stróżującego nie jest zagryzienie intruza, tylko ostrzeżenie
                  gospodarza szczekaniem. Poniekąd bardziej hałaśliwe są psy nieduże.
                  - W policji najczęściej są ON-y, nie rotty.
                  - Wiem jak są traktowane psy i w jakich żyją warunkach
                  • urania77 Re: !!! 28.07.06, 09:56
                    wuefka możesz tutaj zajrzec:

                    www.allegro.pl/item117683983_piekne_rottweilery.html
                    www.allegro.pl/item117511118_rottweilery_8_tygodniowe.html
                    rottweilery są masowo nadal rozmnażane, za 200-400 zł trafią do jakiegoś za
                    przeproszeniem buraka, który będzie je głodził, bił (żeby był dobrym stróżem, w
                    jego mniemaniu). Potem zaatakują człowieka, a ludzie powiedzą że bandyta i
                    morderca.

                    wuefka napisała:

                    > trzymanie, wydawanych na podstawie wywiadu społecznego i badań
                    > psychologicznych. Oraz zakazu puszczania takich psów luzem, bądź pod opieką
                    > osób niepełnoletnich. Domagam się ograniczenia populacji ras, poprzez
                    > sterylizację osobników niehodowlanych, które potencjalnie mogą przekazywać
                    > agresywność potomstwu.

                    Z tym się z Tobą zgadzam, ale nie sądzę żebyś mogła cokolwiek z tym zrobic,
                    chyba ze masz wpływ na ustawy w Polsce.

                    wuefka napisała:


                    > - W policji najczęściej są ON-y, nie rotty.

                    Najczęściej owczarki (ze względu, na to ze owczarka niemieckiego małym nakładem
                    pracy można świetnie wyszkolic, jest najlepszy i najbardziej wszechstronny) ale
                    rottweilery też są (tylko że mniej), wiem bo jestem związana z policją :))





                    • wuefka Re: !!! 28.07.06, 10:47
                      urania77 napisała:

                      > wuefka możesz tutaj zajrzec:
                      >
                      > www.allegro.pl/item117683983_piekne_rottweilery.html
                      > www.allegro.pl/item117511118_rottweilery_8_tygodniowe.html
                      > rottweilery są masowo nadal rozmnażane, za 200-400 zł trafią do jakiegoś za
                      > przeproszeniem buraka, który będzie je głodził, bił (żeby był dobrym stróżem,
                      > w jego mniemaniu). Potem zaatakują człowieka, a ludzie powiedzą że bandyta i
                      > morderca.
                      O tym właśnie cały czas piszę ;( Jeszcze rottów jest mało, a założę się, że
                      jest co najmniej 50 ogłoszeń dotyczących astów.

                      > > trzymanie, wydawanych na podstawie wywiadu społecznego i badań
                      > > psychologicznych. Oraz zakazu puszczania takich psów luzem, bądź pod opie
                      > ką
                      > > osób niepełnoletnich. Domagam się ograniczenia populacji ras, poprzez
                      > > sterylizację osobników niehodowlanych, które potencjalnie mogą przekazywa
                      > ć
                      > > agresywność potomstwu.
                      >
                      > Z tym się z Tobą zgadzam, ale nie sądzę żebyś mogła cokolwiek z tym zrobic,
                      > chyba ze masz wpływ na ustawy w Polsce.
                      Ja jednoosobowo nie mam wpływu. Ale bardzo bym chciała coś zrobić ZANIM dojdzie
                      u nas w kraju do dog-holocaustu. Udawanie, że nic się złego nie dzieje to
                      strusia polityka.
          • urania77 Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 26.07.06, 13:42
            wuefka napisała:

            >z natury to one SĄ agresywne

            to jest Twoje zdanie, ja mam inne:
            są agresywne TYLKO jak mają agresywnych właścicieli

            spotkałam się z amstaffem wychowującym się z dziecmi, świetnie ułożonym, zero
            agresji dla ludzi i psów, ma 7 lat (także jest już psychicznie dojrzałym psem)

            drugie spotkamie z kolesiami w parku z amstaffem, który był szczuty na inne
            pieski, a chłopaki miały świetną zabawę, bo pies rwał sie na smyczy jak oszalały
            do innych przechodzących piesków

            teraz możesz sobie odpowiedziec jak to naprawdę jest z tymi psami WINA TYLKO
            właścicieli
            • edavenpo Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 26.07.06, 13:59

              Zgadzam sie z Urania!

              Mieszkam w UK gdzie jest mnostwo Staffikow i Bullikow. Znam kilka - wszystkie sa
              przyjazne, spokojne i dobrze ulozone, bawia sie z innymi psami. To raczej moj
              jamnik je zaczepia.

              Jednoczesnie kilka tygodni temu mialam powazne spiecie ze nastoletnim idiota
              ktory probowal swoim Staffem poszczuc mojego jamnika. Najlepsze bylo to ze
              Stafik kompletnie nie wiedzial o co chodzi i nie chcial sie wdawac w zadne
              bojki, nawet nie szczeknal. Wydarlam sie na kolesia bo po prostu brakowalo mi
              slow i zal mi bylo tego psiaka. Skonczylo sie na pyskowce i koles odszedl z psem
              ale prawda jest taka ze szczuty i bity pies w koncu zaatakuje.

              Nie ma agresywnych psow, sa za to agresywni wlasciciele. Te psy czesto placa
              zyciem za idiotyzm i ludzka bezdusznosc.


              P.S. Bullowy - mam slicznego Staffika na moim psim blogu - moj sasiad ;-)) Link
              ponizej.

              thelondondog.blogspot.com/2006/06/snow-white.html
              • bullowy Re: * Moda na agresywne rasy * Kto jest winien? 26.07.06, 15:32
                No i właśnie o to chodzi,ze nie wolno winic psa tylko człowieka ,że tak go
                wychował.A juz obwinnianie wszystkich psów w typie bull za całe zło to jakis
                koszmar.To co trzeba by było powiedzieć o człowieku tak podchodząc do sprawy?

                Edavenpo-bardzo ładny ten staffik,kiedys moze też takiego sobie sprawie.. teraz
                mam całego czarnego staszka i w te upały on ledwo zipie bidulek.
                Pozdrawiam serdecznie :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka