chocolate.coffee
31.07.06, 21:19
Chciałabym kupić Mamie pieska. W grę wchodzi Coton de Tulear albo York.
Problem tylko polega na tym, że Mama, mimo stosunkowo mlodego wieku (48 ;) )
ma problemy z kręgoslupem. I są dni, rzadko, ale zawsze, że ma powazne
problemy z chodzeniem. Zatem w takie dni wychodzenie z psem na spacer odpada.
Ojca nie ma w domu po 18 godzin na dobe, wiec z nim nie wyjdzie, a ja
mieszkam 100 km od niej.
Zatem chcialabym spytac, czy mozna takiego malego (malego w sensie rozmiarow -
nie pytalabym gdyby chodzilo o labradora ;) ) psiaka nauczyc korzystania z
kuwetki? Zeby wlasciwie traktowal ją jak normalną toaletę, a spacery
traktowal jako dodatek - nawet codzienny, ale dodatek. Poza tym wydaje mi
się, że takiemu malcowi niekoniecznie potrzebne są dlugie codzienne spacery i
w jakiejs tam awaryjnej sytuacji wystarczy mu przez kilka dni powierzchnia
mieszkania.
Kot niestety odpada - prowadzi zbyt nocny jak dla Mamy tryb zycia. Mam kota i
mnie akurat jego wieczorno-nocne buszowanie nie przeszkadza, ale Mama, i tak
majaca czasem problemy z zasnieciem i typowo 'króliczy' sen zbyt dlugo by
tego nie wytrzymala.
Chcialabym jej kupic psa jako takie stworzonko troszke antydepresyjne,
troszke na syndrom 'pustego gniazda' i generalnie pustego domu. Tylko te
spacery czasem moga byc problemem. Jak myslicie, pomysl z kuwetką daloby sie
zrealizowac?