Dodaj do ulubionych

Roczna sunia owczarka niemieckiego do oddania.

IP: *.nestle.pl 15.04.03, 08:41
Czarna sunia owczarka niemieckiego do oddania do budy przy domu. Niestety w
mieszkaniu nie może się wychowywać, ponieważ załatwia się w domu.
Według opinii lekarzy i treserów psów nie jest to wynikiem choroby tylko
chęci dominacji. Mimo to nie jest to pies agresywny a bardzo wesoły i
sympatyczny i niesamowicie energiczny.
Próbowałam wielu metod, które niestety nie zakonczyly sie powodzeniem.
Jezeli masz dobre serce i ogród, przy którym brakuje psa skontaktuj się ze
mną.
Obserwuj wątek
    • fargo Re: Roczna sunia owczarka niemieckiego do oddania 16.04.03, 13:47
      Pierwszy raz spotykam się z tak głupim wymysłem. Każdego psa można wychować,
      tylko do tego potrzeba serca. Widocznie Tobie go zabrakło. Szkoda tylko psa i
      następnych które będą miały nieszczęście na Ciebie trafić. Nie obrażaj się
      tylko przyjmij słowa krytyki, a nuż może się przebudzisz.
      • Gość: Ania Do Fargo IP: *.nestle.pl 16.04.03, 15:28
        Mozesz miec swoje zdanie ale skoro nie znasz calej sytuacji to wybacz ale twoje
        slowa krytyki nie powinny byc skierowane do mnie-byc moze źle sformulowalam
        moje ogloszenie i dlatego tak to odebrales.
        Owszem staralam sie wychowac mojego psa i to z pomoca ludzi, ktorzy duzo lepiej
        sie na tym znaja i duzo wiecej wiedza na temat psow, z racji wykonywanego
        zawodu tresera (a raczej kilku treserow, ona byla na kursie PET1).
        Weterynarze tez nie uwazam zeby byli idiotami, bo przebadali ja i nic jej nie
        jest. Ona od szczeniaka byla "inna"Pierwszy raz dala sie normalnie poglaskac w
        wieku 7m-cy przedtem tylko rzucala sie i gryzla w "zabawie", byla ogolnie
        bardzo nadpobudliwa (teraz troche sie uspokoiło).
        Wykorzystalam wszelkie znane i polecane metody przez weterynarzy i treserow,
        ale nie bylo i nie ma efektow. jedynym stwierdzeniem jakie uslyszalam bylo, ze
        ona chce dominowac i w takie sposob to okazuje.
        jezlei pies zalatwia sie od roku w domu, mimo ze wychodzi i normalnie zalatwia
        sie na dworzu to wyobraz sobie jak wyglada moj dom. Nie chodzi z reszta tylko o
        to, ale o fakt, ze najwyrazniej jej cos nie odpowiada, a metody glodzenia psa
        albo nie dawania pic przez dluzszy czas, zeby zrozumial sa jedynymi z jakich
        nie skorzystalam i nie zamierzam korzystac.
        pozdrawiam, Ania
        PS suma sumarum abstrachujac od mojego owczarka to nie kazde zwierze da sie
        wychowac idealnie jak tego chcemy, bo tak jak ludzie zwierzeta maja swoje
        charaktery i genetyczne "uwarunkowania", na które czlowiek czasem nie ma wplywu.
    • Gość: Kundel Re: Roczna sunia owczarka niemieckiego do oddania IP: *.acn.waw.pl 16.04.03, 16:27
      Aniu mimo ze zasiegalas rady u specjalistow,czy mozesz mi odpowiedziec na kilka
      pytan:
      1.Czy suka jest wysterylizowana?
      2.Rozumiem ze mieszkasz w bloku, na ktorym pietrze,czy masz balkon,gdzie sie
      zalatwia,na ile zostaje sama, czy robi i kupe i siusiu?
      3.Czy robi to w twojej obecnosci?
      • Gość: Ania Do Kundel IP: *.nestle.pl 17.04.03, 08:26
        Czesc, sunia nie jest wysterylizowana, miała juz pierwsza cieczkę i według
        weterynarza wszystko jest OK (myślałam o tym, zeby ją wysterylizować,
        alesterylizacja moze pomóc ale nie musi, charakteru jej to nie zmieni a chyba w
        tym tkwi całe sedno, a powiedziano mi, ze wręcz po sterylizacji moze zacząc
        posikiwać), miała robione badania krwi i wyszły w normie.
        Od początku nie umiała prosić o spacer, ja wiem, ze chce wyjsc, wychodzi rano,
        po moim powrocie z pracy po jakiejś godzinie po tym jak zje i na noc (jezdziła
        ze mna na wszedzie i całe weekedny spedzała na dworzu). Chodziła na kilku
        godzinne spacery, ale to nie przynosiło rezultatu. Na moich oczach załatwiła
        się tylko raz, ale zwykle robi to kiedy nie widzę, ale jestem w domu. Ostatnio
        kiedy zamknęłam ją w sypialni w czasie sprzątania na dosłownie pięć minut
        zesikała mi się na łóżko (to było godzine po dłuższym spacerze), kilka dni
        później załatwiła się kiedy na sekundę zniknęłam w pokoju obok. Mieszkam na
        parterze i ona ma do dyspozycji ogródek, z którego normalnie korzysta
        godzinami, ale i to nie pomaga, bo po np trzech godzinach na ogródku przed noca
        i tak nad ranem zastaje "niespodzianki".
        Ona od samego początku była strasznie nadpobudliwa. jest niesamowicie
        dominujaca, co objawia się tym, ze nikt nie moze wejsc ani przebywać przy niej
        niezauważony (okropnie skacze i podgryza, caly czas zwraca na siebie uwagę-
        wszytskie sposoby na wyeliminowanie tego skutkują ale tylko na "5minut").
        Poszłam z nią na szkolenie i tam była jednym z lepszych psów, bardzo szybko
        chwyta komendy, ale co z tego, jak i tak w domu i przy ludziach zachwowuje się
        jak zwykle. A tereserzy rozkładają ręce.......
        W nocy strasznie ujada i cały czas sie denerwuje, warczy, szczeka (sąsiedzi
        mnie już chcę wymeldować, byli juz w tej sprawie w spółdzielni, a ja od roku
        nie spałam normalnie), codziennie od roku (z krótkimi przerwami) muszę kilka
        razy dziennie sprzątać po niej, mimo, ze załatwia sie na zewnatrz.
        jest ogólnie bardzo przewrażliwiona. Jak była szczeniakiem weterynarz obcinał
        jej pazury i przewrócił ja na stół, tak że sie przestraszyła i od tamtej pory
        jak chcę jej obciąż pazury to ona z nerwów az sika i zwiewa gdzie się da.
        Myślałam, ze jest to moja wina, ale ostatnio na dwa tygodnie została z kimś
        innym i robiła dokładnie to samo.
        Pozdrawiam, Ania
        PS dzięki, ze najpierw pytasz a nie od razu mnie oceniasz.
        • Gość: Ola Re: Do Kundel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 18:10
          Aniu
          Daj darmowe ogłoszenie do Gazety Wyb i SE 5159405, 8410575
          Pozdrawiam
          • Gość: Ania do Oli IP: *.nestle.pl 18.04.03, 08:49
            Dziękuję za wiadomość. W wyborczej ukazało się dzisiaj drugie ogłoszenie w
            rubryce sprzedam (chciałam zeby zgłosili się ludzie, którzy są zdecydowani na
            wzięcie psa a nie bedzie to tylko kaprys, bo akurat byl do oddania), ale w
            przyszłym tygodniu dam w darmowych ogłoszeniach.
            Pozdrawiam, Ania
        • Gość: Kundel Re: Do Kundel IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 22:51
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Czesc, sunia nie jest wysterylizowana, miała juz pierwsza cieczkę i według
          > weterynarza wszystko jest OK (myślałam o tym, zeby ją wysterylizować,
          > alesterylizacja moze pomóc ale nie musi, charakteru jej to nie zmieni a chyba
          w
          >
          > tym tkwi całe sedno, a powiedziano mi, ze wręcz po sterylizacji moze zacząc
          > posikiwać), miała robione badania krwi i wyszły w normie.
          > Od początku nie umiała prosić o spacer, ja wiem, ze chce wyjsc, wychodzi
          rano,
          > po moim powrocie z pracy po jakiejś godzinie po tym jak zje i na noc
          (jezdziła
          > ze mna na wszedzie i całe weekedny spedzała na dworzu). Chodziła na kilku
          > godzinne spacery, ale to nie przynosiło rezultatu. Na moich oczach załatwiła
          > się tylko raz, ale zwykle robi to kiedy nie widzę, ale jestem w domu.
          Ostatnio
          > kiedy zamknęłam ją w sypialni w czasie sprzątania na dosłownie pięć minut
          > zesikała mi się na łóżko (to było godzine po dłuższym spacerze), kilka dni
          > później załatwiła się kiedy na sekundę zniknęłam w pokoju obok. Mieszkam na
          > parterze i ona ma do dyspozycji ogródek, z którego normalnie korzysta
          > godzinami, ale i to nie pomaga, bo po np trzech godzinach na ogródku przed
          noca
          >
          > i tak nad ranem zastaje "niespodzianki".
          > Ona od samego początku była strasznie nadpobudliwa. jest niesamowicie
          > dominujaca, co objawia się tym, ze nikt nie moze wejsc ani przebywać przy
          niej
          > niezauważony (okropnie skacze i podgryza, caly czas zwraca na siebie uwagę-
          > wszytskie sposoby na wyeliminowanie tego skutkują ale tylko na "5minut").
          > Poszłam z nią na szkolenie i tam była jednym z lepszych psów, bardzo szybko
          > chwyta komendy, ale co z tego, jak i tak w domu i przy ludziach zachwowuje
          się
          > jak zwykle. A tereserzy rozkładają ręce.......
          > W nocy strasznie ujada i cały czas sie denerwuje, warczy, szczeka (sąsiedzi
          > mnie już chcę wymeldować, byli juz w tej sprawie w spółdzielni, a ja od roku
          > nie spałam normalnie), codziennie od roku (z krótkimi przerwami) muszę kilka
          > razy dziennie sprzątać po niej, mimo, ze załatwia sie na zewnatrz.
          > jest ogólnie bardzo przewrażliwiona. Jak była szczeniakiem weterynarz obcinał
          > jej pazury i przewrócił ja na stół, tak że sie przestraszyła i od tamtej pory
          > jak chcę jej obciąż pazury to ona z nerwów az sika i zwiewa gdzie się da.
          > Myślałam, ze jest to moja wina, ale ostatnio na dwa tygodnie została z kimś
          > innym i robiła dokładnie to samo.
          > Pozdrawiam, Ania
          > PS dzięki, ze najpierw pytasz a nie od razu mnie oceniasz.

          Aniu ,badanie krwi po co? Gdyby to byl moj pies to:wysterylizowala bym,z tym
          posikiwaniem to bzdura chyba ze jakis kiepski lekarz bedzie robil zabieg.
          Nie napisalas mi na jak dlugo ja zostawiasz sama, ale jesli jej sie raz
          przydarzyko to ma juz oznaczony teren trzeba zniwelowac zapach bo inaczej to
          miejsce jast dla niej tym co dla nas toaleta.Byc moze to zaboli co teraz
          napisze Twoja sunia, jest psem wrazliwym byc moze za malo czasu jej
          poswiecalas, za malo w Tobie spokoju, bardziej sie Ciebie boi niz Ci ufa jest
          niepewna i samotna wie ze Ty Alfa jestes slaba i ona musi dbac o Was dwie,tylko
          nikt jej tego nienauczyl, bo wtedy kiedy TY powinnas jej bronic nie czula
          tego.Mysle ze nie mialas czasu na nauczenie jej co jest dobre,
          a co zle. Co do szkolenia uczy sie sama dla siebie i dla przewodnika, ktorym
          jest w tym przypadku treser. Pies sam sie nie wychowa, wiec mysle ze nie
          powinnas miec psa.
          Przykro mi!

          • Gość: Do Kundel Ania IP: *.nestle.pl 18.04.03, 08:19
            Czesc, idealnie przepisałaś te słowa z ksiązek, tylko, że rzeczywistość jest
            trochę inna. To jest mój trzeci pies, którego wychowuje i przedtem nie było
            takich sytuacji. Poprzedniego owczarka-tez sunie nie musiałam posyłac na
            szkolenie, bo same sie wszystkiego nauczyłysmy. Wybacz, ale nie wszystko da się
            wytłumaczyć tym, że nie zajmowałam sie nią, bo to bzdura. Spedzała ze mną każdą
            wolną chwilę i jeżdziła ze mną wszędzie. Zwiedziła dokładnie całą Polskę.
            ..takie moje tłumaczenie nie ma sensu, bo skoro nie widziałaś jej to nie jesteś
            w stanie na podstawie moich mail'i stwierdzić wszystkiego tego, co napisałaś.
            Trzeba było ją znac jak była szczeniakiem i zobaczyć ją teraz (chociażby to, ze
            zostawiam jej mase zabawek, które ona niszczy, podobnie jak posłanie-miała ich
            już nie przesadzając ponad 20 i to przeróżne i wszystkie poszły w strzępy, a co
            do sikania w jednym miejscu to ona nie robi tego tylko w moim mieszkaniu, a ja
            przemywam codziennie podłodę bielinką)
            pozdrawiam,
            • Gość: Ola Re: Ania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 09:03
              Gość portalu: Do Kundel napisał(a):

              > Czesc, idealnie przepisałaś te słowa z ksiązek, tylko, że rzeczywistość jest
              > trochę inna. To jest mój trzeci pies, którego wychowuje i przedtem nie było
              > takich sytuacji. Poprzedniego owczarka-tez sunie nie musiałam posyłac na
              > szkolenie, bo same sie wszystkiego nauczyłysmy. Wybacz, ale nie wszystko da
              się
              >
              > wytłumaczyć tym, że nie zajmowałam sie nią, bo to bzdura. Spedzała ze mną
              każdą
              >
              > wolną chwilę i jeżdziła ze mną wszędzie. Zwiedziła dokładnie całą Polskę.
              > ..takie moje tłumaczenie nie ma sensu, bo skoro nie widziałaś jej to nie
              jesteś
              >
              > w stanie na podstawie moich mail'i stwierdzić wszystkiego tego, co napisałaś.
              > Trzeba było ją znac jak była szczeniakiem i zobaczyć ją teraz (chociażby to,
              ze
              >
              > zostawiam jej mase zabawek, które ona niszczy, podobnie jak posłanie-miała
              ich
              > już nie przesadzając ponad 20 i to przeróżne i wszystkie poszły w strzępy, a
              co
              >
              > do sikania w jednym miejscu to ona nie robi tego tylko w moim mieszkaniu, a
              ja
              > przemywam codziennie podłodę bielinką)
              > pozdrawiam,

              Aniu
              Nie przejmuj się i nie martw, zawsze zdarzą sie ludzie, którzy będą Ci
              dokuczać, nawet bezpodstawnie, szkoda że nie potrafia sie postawić na Twoim
              miejscu.
              Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Kundel Re: Ania IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 14:25
              Gość portalu: Do Kundel napisał(a):

              > Czesc, idealnie przepisałaś te słowa z ksiązek, tylko, że rzeczywistość jest
              > trochę inna. To jest mój trzeci pies, którego wychowuje i przedtem nie było
              > takich sytuacji. Poprzedniego owczarka-tez sunie nie musiałam posyłac na
              > szkolenie, bo same sie wszystkiego nauczyłysmy. Wybacz, ale nie wszystko da
              się
              >
              > wytłumaczyć tym, że nie zajmowałam sie nią, bo to bzdura. Spedzała ze mną
              każdą
              >
              > wolną chwilę i jeżdziła ze mną wszędzie. Zwiedziła dokładnie całą Polskę.
              > ..takie moje tłumaczenie nie ma sensu, bo skoro nie widziałaś jej to nie
              jesteś
              >
              > w stanie na podstawie moich mail'i stwierdzić wszystkiego tego, co napisałaś.
              > Trzeba było ją znac jak była szczeniakiem i zobaczyć ją teraz (chociażby to,
              ze
              >
              > zostawiam jej mase zabawek, które ona niszczy, podobnie jak posłanie-miała
              ich
              > już nie przesadzając ponad 20 i to przeróżne i wszystkie poszły w strzępy, a
              co
              >
              > do sikania w jednym miejscu to ona nie robi tego tylko w moim mieszkaniu, a
              ja
              > przemywam codziennie podłodę bielinką)
              > pozdrawiam,

              Znam wiele ksiazek o psach,ale zadna idealnie nie pasuje do moich slow chyba ze
              moja.Wiem ze ciezko zniesc slowa krytyki, ale Ty na tym forum prosilas o pomoc.
              Moja wypowiedz byla wynikiem Twoich wyjasnien i mojego oj! wieloletniego
              obcowania z psami i ich obserwacji zachowan. Chce jeszcze dodac ze ciezko Ci
              bedzie znalezc dom dla suni, skoro Ty osoba majaca z nia kontakt od szczeniaka
              nie podolalas wyzwaniu, ale obym sie mylila.
              • Gość: Ania DO KUNDEL IP: *.nestle.pl 06.05.03, 12:48
                jak pokazało życie twoje teorie, choć na pewno znajdują zastosowanie w
                niektórych przypadkach w moim akurat zawiodły na całej linii. Znalazłam mojej
                suni cudowny, kochający dom z ogrodem i wielkim wybiegiem. Odwiedzam ją i jest
                teraz najszczęśliwszym psem pod słońce. Njwyraźniej potrzeba jej było bycia w
                budzie a nie w domu. Sunia ma się świetnie. Uspokoiła się bardzo i mam
                nadzieje, ze wszelkie jej problemy znikną (a będe to kontrolowała, bo często ją
                odwiedzam)
                Pozdrawiam,
                • Gość: Kundel Do Ani IP: *.acn.waw.pl 07.05.03, 10:55
                  To sie ciesze, jeszcze jedno doswiadczenie i mysle sobie: moze to psi autyzm,
                  lub zwyczajnie ludzio-wstret?

                  Pozdrawiam!
          • Gość: Finka Re: Do Kundel IP: *.nestle.pl 18.04.03, 08:22
            a od kiedy to sterylizacja jest dobra na wszystko??? badania krwi sa potrzebne
            w celu wykluczenia zapalen itp, które moga byc bezposrednia przyczyna sikania.
            nie trzeba usuwac skutkow, ale znalezc przyczyne, a sterylizacja to tylko
            usuniecie rezultatow czegos co jest nie tak.
            • Gość: Ola Re: Do Kundel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 09:04
              Gość portalu: Finka napisał(a):

              > a od kiedy to sterylizacja jest dobra na wszystko??? badania krwi sa
              potrzebne
              > w celu wykluczenia zapalen itp, które moga byc bezposrednia przyczyna
              sikania.
              > nie trzeba usuwac skutkow, ale znalezc przyczyne, a sterylizacja to tylko
              > usuniecie rezultatow czegos co jest nie tak.


              Nie dokońcatak jest - tzn, sterylizacja jest bardzo, bardzo dobra na wiele
              rzeczy, pomaga psu (przdłuża życie), uspokaja itd
            • Gość: Kundel Re: Do Kundel IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 14:53
              Gość portalu: Finka napisał(a):

              > a od kiedy to sterylizacja jest dobra na wszystko??? badania krwi sa
              potrzebne
              > w celu wykluczenia zapalen itp, które moga byc bezposrednia przyczyna
              sikania.
              > nie trzeba usuwac skutkow, ale znalezc przyczyne, a sterylizacja to tylko
              > usuniecie rezultatow czegos co jest nie tak.

              Na zbytnia nerwowosc- sterylizacja wycisza, wycie, szczekanie w nocy, skakanie
              na ludzi.Badania krwi przeciez ona robi jedno i drugie w domu, nie ma to
              zwiazku z fizjologia, lecz ma podloze emocjonalne, a przyczyna- z wyrywkowych
              informacji jakie otrzymalam moglam sadzic ze sa takie, jak je opisalam, moze
              byc jednak jeszcze jedna przyczyna - sunia jest psychicznie niezrownowazona i
              to bedzie tragedia dla Ani.
    • Gość: Ana Re: Roczna sunia owczarka niemieckiego do oddania IP: 195.136.36.* 18.04.03, 14:32
      Mam dom i 2 psy oraz 3 koty, szkoda mi tej suni, zastanawiam sie czy moglaby
      zyc z moimi, sa bardzo zaborcze i tworza hirarchie, ponadto wszystkie obce psy
      sa przez nich atakowane. Napisz mi czy ona jest juz duza, i jak toleruje
      obecnosc kotow i obcych psow.

      • Gość: Ania Do Ana( sunia owczarka niemieckiego do oddania) IP: *.nestle.pl 06.05.03, 12:51
        Dziękuję za zainteresowanie, ale moja sunia znalazła już opiekę.
        pozdrawiam, Ania
    • Gość: psi psycholog Re: Roczna sunia owczarka niemieckiego do oddania IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 11:29
      Z tego co przeczytalam wynika, ze sunia jest nadpobudliwa i nerwowa. Nie jest
      to natomiast wynik dominacji (jak jakis pseudospecjalista stwierdzil).
      Jesli nawet trafi w inne warunki (zewnetrzne0 to i tak brz odpowiedniej terapii
      bedzie trudno.

      pozdrawiam
      Joanna Kosinska (spec.psychologii psow) www.psychpsa.cad.pl
      • Gość: Ania Do psiego psychologa IP: *.nestle.pl 06.05.03, 12:57
        Dziekuję za list. Moja sunia znalazła juz dom z ogrodem. Mieszka w budzie i
        zmieniła sie nie do poznania. Owszem ma dużo energii, ale uspokoiła się
        niesamowicie i jak na razie nie ma z nią żadnych problemów. Nadal bardzo
        szczeka, ale taki pies był właśnie potrzebny w tym miejscu, więc nie sprawia
        problemów.
        Pozdrawiam,Ania
        • krolik911 Re: Do psiego psychologa 07.05.03, 17:57
          czesc Aniu
          bardzo kocham Twojego psa i Ciebie też
          • Gość: Ania Do Królika IP: *.nestle.pl 08.05.03, 08:26
            witaj Króliczku, Y2
            miło było przeczytać wreszcie coś miłego na tym forum, bo jednak Polacy maja to
            do sibie, że często może nawet i chcąc pomóc jedynie popisują się swoją wiedzą,
            oceniają nie mając do tego podstaw i............szkoda gadać.
            Ania
    • Gość: krolik Re: Roczna sunia owczarka niemieckiego do oddania IP: *.nestle.pl 08.05.03, 16:40
      Aniu
      ja mam dobre serce, ale mogę przygarnąć tylko Ciebie.
      Dobre warunki i ciepły obiad zapewniony
      Królik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka