Dodaj do ulubionych

kot a odkurzacz

18.06.03, 15:06
Czy ktos z Was wie dlaczego koty nie przpeadaja za odkurzaczem?
MIalem kiedys takiego siersciucha, ktory bał się odkurzacza panicznie. W
czasie odkurzania właził na najwyższą szafke w kuchni i przez pół dnia
pózniej nie schodził, nawet na whyskas junior nie dał sie namowic. Gdy jego
ogon przybral juz bardziej naturalny rozmiar (po kilgu godzinach) podchodzil
do odkurzacza (wyłączonego) b. ostrożnie, "pacał" go łapą i odskakiwał.. Po
jakimś czasie wokól naszego kota pojawiła sie gromadka kociąt. W czasie
odkurzania kocica zarządzała ewakuacje ale młodzież bawiła sie świetnie
ignorując popiskiwanie kocicy, nawet na odkurzacz młode wskakiwały. Po kilku
miesiącach dorastające pojedyncze koty zachowywały się jak staruszka. Kto
powie dlaczego?
pzdr.

Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: kot a odkurzacz IP: *.we.client2.attbi.com 18.06.03, 15:37
      krzysztof_bursiak napisał:

      > Czy ktos z Was wie dlaczego koty nie przpeadaja za odkurzaczem?
      > MIalem kiedys takiego siersciucha, ktory bał się odkurzacza panicznie. W
      > czasie odkurzania właził na najwyższą szafke w kuchni i przez pół dnia
      > pózniej nie schodził, nawet na whyskas junior nie dał sie namowic. Gdy jego
      > ogon przybral juz bardziej naturalny rozmiar (po kilgu godzinach) podchodzil
      > do odkurzacza (wyłączonego) b. ostrożnie, "pacał" go łapą i odskakiwał.. Po
      > jakimś czasie wokól naszego kota pojawiła sie gromadka kociąt. W czasie
      > odkurzania kocica zarządzała ewakuacje ale młodzież bawiła sie świetnie
      > ignorując popiskiwanie kocicy, nawet na odkurzacz młode wskakiwały. Po kilku
      > miesiącach dorastające pojedyncze koty zachowywały się jak staruszka. Kto
      > powie dlaczego?
      > pzdr.
      >
      sadze, ze odkurzacz "warczy' czyli "wrog". Mlode jeszcze tego nie rozumieja.
      Kilkakrotnie widzialam w TV kota "odkurzanego' i troche zazdroszcze bo przeciez
      ile to klakow mozna by bylo tak wyciagnac ale z drugiej strony, gdy musze koty
      ukryc bo przychodzi wlasciciel budynku , to wystarczy, ze odkurzacz na srodku
      pokoju postawie i koty znikaja , czyli nie ma tego zlego co by na dobre nie
      wyszlo! :-))
    • Gość: es Re: kot a odkurzacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.03, 16:03
      Mój kot na początku nie bał się odkurzacza a nawet się pozwalał odkurzać, ale
      po przerwie( jeden odkurzacz się zepsul a drugi kupiłam po jakimś miesiącu)
      przestał go akceptować, ale ucieka dopiero przy próbie odkurzenia go. Natomiast
      kotka boi się panicznie, ucieka tak że przewraca krzesła itp. na sam widok
      odkurzacza, nawet nie musi być włączony. Dlaczego - nie wiem, ale -ponieważ
      jest długowłosa marzę o tym żeby ją odkurzyć więc jeśli ktoś wie jak kota
      przyzwyczaić do odkurzania to będę wdzięczna za wskazówki. pozdrowienia
    • aani Re: kot a odkurzacz 19.06.03, 02:21
      Kiedyś miałam kota, który na sam widok odkurzacza dostawał ataków ślepej
      wściekłości. Rzucał się na niego i boksował szczotkę do upadłego, nie ważne,
      czy odkurzacz był włączony, czy nie. Jeśli zapomniało się zamknąć kota w
      łazience przed wyjęciam odkurzacza, trzeba było zwierza wynosić tam na
      szczotce, wczepionego w nią wszystkimi pazurami i zębami. Dotknięcie kota ręką
      w obecności odkurzacza groziło bliznami do końca życia (jedną taka mam;).
      Moja obecna kotka na widok odkurzacza znika na najwyższej szafce w kuchni,
      zasłonięta doniczkami. Przed "wkroczeniem" odkurzacza do kuchni sztywnego ze
      strachu kota wynosi się nad wyłączonum odkurzaczem do innego pomieszczenia.
      Odkurzało się naszego psa, boksera, który nie pozwalał sprzątać, jeśli sam nie
      został najpierw dokładnie odkurzony :)))
      • Gość: nacia Re: kot a odkurzacz IP: 157.25.122.* 19.06.03, 12:54
        moj kocur tez ucieka do szuflady pod lozkiem.
        Nawet jak juz slyszy ze otwieram szafkę gdzie trzymam odkurzacz to juz wie co
        sie swięci i ucieka z przerazeniem. Jak czasem wkraczam do pokoju gdzie sie
        ukryl i chce odkurzyc pod lozkiem, kocur szybko sie spod lozka wygrzebuje
        omija odkurzacz przyklejając się do ściany (byle jak najdalej od wyjca) i leci
        za zaslony w innym pokoju.
        Na poczatku myslalam ze sie przyzwyczai tak jak do spłukiwania wody w toalecie
        albo suszarki (to mu juz wcale nie przeszkadza) bo wie ze hałasuje ale mu nie
        robi krzywdy dlatego dziwie sie ze z odkurzaczem nie jest tak samo
    • Gość: dorotace Re: kot a odkurzacz IP: *.chello.pl 19.06.03, 20:18
      Mój kot też to ma i podejrzewam, że chodzi tu o ryczący b. głośny dźwięk - tak
      naprawdę najgłośniejszy w mieszkaniu.
    • Gość: alisa Re: kot a odkurzacz IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 20:34
      do dzisiaj mam ślad tuż pod szyją ślad, po tym jak mój kot, trzymany przeze
      mnie na rękach, wpadł w panikę na widok włączonego odkurzacza. Była krew... I
      to nie kota!
      • Gość: Munio Re: kot a odkurzacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 16:27
        Mam w domu psa, i on też się boi panicznie odkurzacza, jak przeszkadza mamie,
        to ona mówi: " jak wezmę odkurzacza... jak go włączę... " i od razu zwiewa
    • Gość: uwazna Re: kot a odkurzacz IP: *.acn.pl 22.06.03, 23:07
      Moja kotka nie przejmuje się odkurzaczem, lubi być odkurzana :-). Kładzie się
      na grzbiet, nadstawia brzuch i boki... Ale wystarczy, że gdy leży u mnie na
      kolanach, zadzwoni w pobliżu telefon komórkowy. Wtedy w panice wbija mi pazury
      w nogi, zrywa się i zwiewa... Sygnał w telefonie mam zupełnie normalny -
      spokojny kawałek muzyki klasycznej.
    • gitman Re: kot a odkurzacz 22.06.03, 23:14
      a ja mowie zwierzakom "wypad, bo bede odkurzal" i faktycznie nie ma z nich
      zadnego w poblizu podczas zmudnego procesu odkurzania. po prostu nie lubia
      halasu odkrzacza i sie chowaja po katach na czas odkurzania, a po nim domagaja
      sie w ramach przeprosin dodatkowej porcji czulosci.

      • Gość: Anik Re: kot a odkurzacz IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 16:35
        To chyba osobnicze.Mój jamnik boi się odkurzacza panicznie,a olbrzymi dog
        sąsiadki jest regularnie odkurzany na balkonie.Minę ma zrezygnowaną,ale znosi
        to grzecznie-widok pocieszny :)
    • Gość: a_za Re: kot a odkurzacz IP: *.res-polona.com.pl 25.06.03, 10:46
      Chyba lepiej jak się trochę boi. Mój poprzedni kot uwielbiał być odkurzanym.
      Kładł się pod szczotką i nie było mowy, zeby odkurzyć cokolwiek poza nim. Na
      szczęście był kotem wychodzącym, odkurzałam jak go w domu nie było. Obecna
      kocica ma respekt przed odkurzaczem, obserwuje go z daleka i z wysoka, ale ani
      na chwilę nie może go stracić z oczu. I tak chyba jest lepiej, mogę spokojnie
      odkurzać dywan a nie kota. Kłaków jest więcej - fakt. Codziennie muszę ją
      wyczesywać na balkonie. To czy kot się boi, czy lubi, czy atakuje odkurzacz
      jest na pewno cechą osobniczą, rzadko kiedy kot który się bał od początku
      odkurzania polubi je, ja też nigdy nie lubiłam grochówki i nie mogę się do niej
      przyzwyczaić.
      Pozdrowienia
    • dragonette Re: kot a odkurzacz 28.06.03, 16:49
      Cześć!
      Nie mam pojęcia, dlaczego Twoje koty boją się odkurzacza. Moje obie kotki nie
      boją sie wcale:) Odkurzacza oczywiście, bo każda z nich ma swoje własne fobie.
      Najlepsza jest Pyśka - pers nawiasem mówiąc - nienawidzi depilatora :)))
      Kiedy tylko wyjmuję go z szafy Pysia jest już w pogotowiu. Ostatnio
      akumulatorek trochę siada, więc muszę toto włączyć do sieci. I zaczyna się
      zabawa. Wrogiem jest w równym stopniu kabel (może kojarzy się z ogonem
      potwora?), jak i maszynka. Częstotliwość pacnięć jest duża. Prób odgryzienia od
      sieci na razie nie odnotowałam ;) Najpiękniejsze sceny rozgrywają się, gdy
      przybliżę urządzonko do pysia Pysi (oczywiście wyłączone) - łapy pracują z
      takim zapamiętaniem, że tylko stuknięcia słychać.
      I wtedy tak sobie myślę, że to chyba po prostu działa zdrowy instynkt
      samozachowawczy długowłosego kota. Druga kotka, krótkowłosa, jest na depilator
      całkowicie obojętna.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka