damen_dramen
27.03.07, 02:51
jakoś źle od tygodnia. codziennie gorzej. wstać się nie chce, wieczory takie
długie. może dlatego że nie mam się czym zagłuszyć...kontakt z
rzeczywistością jest jak siedzenie gołym tyłkiem na lodzie. załatwiłam się
pięknie. podobno z każdej sytuacji jest wyjscie... ale to wbrew statystykom.
bo statystyki sa takie, że jak się ma ojca samobójcę i talenty się zmarnowało
i nikt nas nie chce i nie ma się od czego odbić chociaż się długo i wytrwale
szuka, to się zasila grono aniołków. nauczyłam się przez ostatnie lata że
można liczyć tylko na siebie. liczyłam i się przeliczyłam. może się
przeceniam.