Dodaj do ulubionych

gryzące się psy - co robić?

IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.07.03, 11:41
Proszę o radę - mam straszny problem od kiedy przeprowadziłam się do nowego
osiedla segmentów. Moja suka wyżeł nienawidzi się z suką sąsiadów, większym
od niej mieszańcem i dużo młodszym. Już kilka razy się pogryzły, raz mój pies
na skutek pogryzienia miał zszywane gardło, w którym tamta zrobiła wielką
dziurę. Wczoraj znowu się spotkały i teraz moja suka ma dziurę na karku.
Agresja ich jest nie do opanowania, a ja zupełnie nie wiem co mam robić w
takiej sytuacji. Nie mogę przecież spokojnie patrzeć jak jakiś pies zagryza
mojego psa na moich oczach!! Co robić? Czy gaz pieprzny jest dobrym
rozwiązaniem? A może są jakieś inne metody rozdzielania gryzących się psów.
Poradźcie.
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Gaz na psy.. 28.07.03, 12:05
      Bardzo dobry pomysł. Ja zawsze chodziłem z moim bokserem na spacery (na smyczy)
      nosząc pojemnik z gazem w kieszeni. Tam gdzie mieszkam, właściele nawet dużych
      psów puszczają je luzem, i często te głupie bydlaki atakowały mojego boksera.
      Póki był młody i sprawny to jakby sie bały, ale jak sie zestarzał, to sprawa
      stała się niebezpieczna. Gaz znakomicie działa, pod warunkiem że:
      1) nie jest to gaz pieprzowy a prawdziwy łzawiący (ja kupowałem w sklepie z
      bronią niemiecki gaz w takich sporych czarnych pojemnikach - kosztuje drożej
      niz pieprzowy, ale nieporównanie bardziej skuteczny)
      2) rozpyla sie go przed atakującym psem - wtedy w czasie ataku wbiega on w
      chmure gazu i natychmiast ucieka.
      3) uważac należy aby nie popryskac swojego własnego psa, a tym bardziej siebie!
      4) po użyciu umyc ręce: zawsze trochę chemikaliów zostaje na skórze.
      Aha - czy właściciele tego drugiego psa nie pilnuja go? Jeżeli nie - złóż
      skargę!
      KrisK
      • Gość: Jr Re: Gaz na psy.. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.07.03, 12:57
        Pilnują, nawet mamy sygnalizację świetlną - mieszkamy naprzeciwko siebie i
        zapalamy świeczkę na parapecie jak wychodzimy z psami. To był przypadek, że
        tamten pies wyszedł (dziecko nie domknęło drzwi...). Ludzie są OK, tylko pies
        stuknięty. A tak w ogóle to jest to całkiem miły pies, tylko mojej suki
        nienawidzi ze wzajemnością. Moja też jest miła w stosunku do wszystkich innych.
        Dzięki za radę z gazem, mam pieprzny, kupię więc ten mocniejszy.
        A co robić jak już psy zaczną się gryźć? Czy podnoszenie za tylne łapy jest
        skuteczne? A może są jeszcze jakieś inne metody rozdzielania bez ryzykowania
        pogryzienia?
        • Gość: astrit Re: Gaz na psy.. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 13:04
          Gość portalu: Jr napisał(a):

          > Pilnują, nawet mamy sygnalizację świetlną - mieszkamy naprzeciwko siebie i
          > zapalamy świeczkę na parapecie jak wychodzimy z psami. To był przypadek, że
          > tamten pies wyszedł (dziecko nie domknęło drzwi...). Ludzie są OK, tylko pies
          > stuknięty. A tak w ogóle to jest to całkiem miły pies, tylko mojej suki
          > nienawidzi ze wzajemnością. Moja też jest miła w stosunku do wszystkich
          innych.
          >
          > Dzięki za radę z gazem, mam pieprzny, kupię więc ten mocniejszy.
          > A co robić jak już psy zaczną się gryźć? Czy podnoszenie za tylne łapy jest
          > skuteczne? A może są jeszcze jakieś inne metody rozdzielania bez ryzykowania
          > pogryzienia?

          Najlepiej chyba zapibiegzć - oba psy wychodzą w kagańcach...
        • Gość: astrit Re: Gaz na psy.. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 13:06
          Gość portalu: Jr napisał(a):

          > Pilnują, nawet mamy sygnalizację świetlną - mieszkamy naprzeciwko siebie i
          > zapalamy świeczkę na parapecie jak wychodzimy z psami. To był przypadek, że
          > tamten pies wyszedł (dziecko nie domknęło drzwi...). Ludzie są OK, tylko pies
          > stuknięty. A tak w ogóle to jest to całkiem miły pies, tylko mojej suki
          > nienawidzi ze wzajemnością. Moja też jest miła w stosunku do wszystkich
          innych.
          >
          > Dzięki za radę z gazem, mam pieprzny, kupię więc ten mocniejszy.
          > A co robić jak już psy zaczną się gryźć? Czy podnoszenie za tylne łapy jest
          > skuteczne? A może są jeszcze jakieś inne metody rozdzielania bez ryzykowania
          > pogryzienia?

          Najlepiej chyba zapobiegać - oba psy wychodzą w kagańcach...

    • Gość: malidar Re: gryzące się psy - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 15:45
      Witaj
      Podnoszenie tylnych łap jest b.dobre pod warunkiem, że jednocześnie robią to
      obaj właściciele. W przeciwnym razie jedna psica będzie nadal gryziona. Może
      tamta sunia ma ogon, bo wyżlica pewnie nie? Też warto chwycić za ogon i
      pociągnąć mocno w górę, zamiast się schylać do łap. I pod żadnym pozorem nie
      pchać rąk między rozszalałe paszcze, bo to się czasem smutno kończy dla
      właściciela. Pozdrawiam, życzę opanowania sytuacji
      • Gość: Jr Re: gryzące się psy - co robić? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.07.03, 16:23
        Dzięki za rady. Szczerze mówiąc jestem wykończona psychicznie tą sytuacją. Już
        zamówiłam gaz pieprzny w żelu i mam zamiar bez niego nie wychodzić na spacery.
        Mam nadzieję, że uda mi się ochronić psa od śmierci przez zagryzienie na moich
        oczach.
        Pozdrawiam!
    • Gość: kasia Re: gryzące się psy - co robić? IP: 195.94.206.* 05.08.03, 16:18
      Bardzo dobrą metodą, na rozdzielenie gryzących sie psów jest polanie ich zimną
      wodą, tylko nie zawsze jest dostępna. Jezeli psy gryzą się w okolicy domu to
      można mieć przygotowane wiadro z wodą. Ale najlepszą metodą jest unikanie
      spotkania z agresywnym psem. Jeżeli się nie lubią to nie ma mozliwości, żeby
      się zaprzyjaźniły.
      • Gość: piasia Re: gryzące się psy - co robić? IP: diabel:* 06.08.03, 08:26
        Wiadro z wodą albo chociaż mały spryskiwacz - i psiknąć psom w oczy i nosy.
        Moze wystarczy.

        A tak na marginesie - jestem pełna podziwu dla sygnalizacji świetlnej! To
        znaczy, że ludzie są naprawdę OK, skoro potrafili się tak dogadać w kwestii
        wzajemnej nieagresji. Szkoda że wasze suki się tak nie cierpią!
        • Gość: martynka Re: gryzące się psy - co robić? IP: *.lukowa7.waw.pl 06.08.03, 15:27
          No własnie - woda w spryskiwaczu, a podnoszenie za tylne łapy - to chyba jak
          psy się "s(z)czepią". Porady możesz poszukac też w książce Jane
          Fennel"zapomniany język psów" - w merlinie chyba jeszcze jest...
          Psy chyba mają "terytorialne" problemy.
          • Gość: Jr Re: gryzące się psy - co robić? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 06.08.03, 17:38
            Nasze kochane psy mają najwyraźniej psychiczne problemy, ale my ich właściciele
            na szczęście nie i dlatego dogadaliśmy się w kwestii sygnalizacji świetlnej,
            która w 99% zdaje egzamin. W 1% nie - dziecko zawsze może nie zamknąć drzwi i
            pies wyjdzie, tak jak było ostatnio.
            • orissa Re: gryzące się psy - co robić? 06.08.03, 18:06
              A cop z obowiązkiem wyprowadzania psów w kagańcach? Z Twojego postu wynika, że
              swoich pupilów wyprowadzacie w okolicy mieszkania, czyli miejsca gdzie pewnie
              bywa w pobliżu kilka osób. Lepiej psa puszczać "luzem" poza terenem
              zabudowanym, np. na otwartej łące, gdzie będzie w zasięgu wzroku ale będzie
              miał też możliwość wybiegania się. Jestem przekonana, że problem Twojego i
              sąsiadów pieska byłby mniejszy, gdybyście zakładali psom kagańce. (Co zresztą
              jest obowiązkiem właściciela).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka