Dodaj do ulubionych

wróbelek - jak pielęgnować

IP: 195.116.22.* 11.08.03, 13:22
Witam - właśnie się dowiedziałam, że moja córcia przyniosła do domu małego
wróbelka, który wypadł z gniazda. Wydaje mi się, że nie był to najlepszy
pomysł no ale teraz nie można go raczej już odnoscić tam, gdzie go znalazła.
W związku z tym mam pytanie - jak opiekowac się takim ptaszkiem, aby wyrósł
na zdrowego i aby można by go późńiej wypuścić na wolność. Będę wdzieczna za
wszelkie rady.

Obserwuj wątek
    • Gość: Jr Re: wróbelek - jak pielęgnować IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.08.03, 13:58
      Dwa razy miałam okazję pielęgnować pisklaka wrony, który wypadł z gniazda.
      Opiekowaliśmy się ok. 1 miesiąca, potem ptaszysko odleciało z naszą i swoich
      rodziców pomocą. Karmiliśmy strzykawką mieszaniną bułki, mleka i jajka kilka
      razy dziennie. Myślę że z wróbelkiem będzie zdecydowanie mniejszy problem.
      Nasze wrony po 1 dniu tak się oswajały że zaczynały nas traktować jak członków
      rodziny. Najgorszy problem był z miejscem dla nich, bo pomimo że to pisklaki -
      były gigantyczne. Pierwszej wronie odstąpilismy piwnicę, druga siedziała w
      klatce i wychodziła regularnie na spacery po domu żeby ćwiczyć skrzydła.
      Powodzenia!!
    • Gość: Pasja77 Re: wróbelek - jak pielęgnować IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 15:31
      ja też jako dziecko wychowałam jednego wróbelka. Karmiliśmy do bardzo czesto
      muszkami, ugotowanym makaronem i godowamą kaszą N. Nie wolno dawać niegotowanej
      kaszy, bo ona po popiciu wodą pęcznieje w żoładku i ptaszek zdechnie. My
      karmiliśmy wróbelka za pomocą pensety, a picie podawaliśmy strzykawką.
      Powodzonka
    • Gość: goś Dziękuję za Wasze rady IP: 195.116.22.* 12.08.03, 09:56
      Dzięki, że podzieliliście się Waszymi doświadczeniami. Niestety - ptaszek byl
      chyba chory - po południu w ogóle się nie ruszał, nie mógł otworzyć dzióbka,
      nie wydawał żadnego dźwięku. Wieczorem umarł. Moja córcia ( 4 latka) bardzo to
      przeżyła - to pierwsza taka historia w jej życiu.
      Jeszcze raz dziękuję za rady i pozdrawiam.

      Goś
      • uwazna Re: Dziękuję za Wasze rady 12.08.03, 10:44
        Gość portalu: goś napisał(a):

        > Niestety - ptaszek byl
        > chyba chory - po południu w ogóle się nie ruszał, nie mógł otworzyć dzióbka,
        > nie wydawał żadnego dźwięku. Wieczorem umarł.

        Być może został zagłodzony. Ptaki, zwłaszcza pisklęta mają bardzo szybką
        przemianę materii, dlatego rodzice karmią je przez cały dzień na okrągło. Zbyt
        długa przerwa w podawaniu pożywienia może spowodować śmierć.
        Pisklęta wróbli karmi się przede wszystkim miękkimi owadami: mszyce, muchy,
        komary. Pisklę poza gniazdem należy najpierw obserwować. Być może jest już
        częściowo lotne i jest pod opieką rodziców. Wtedy trzeba zostawić je w spokoju
        (!). Zabieramy do domu pisklęta niedołężne i pozbawione dozoru dorosłych
        ptaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka