Dodaj do ulubionych

psy to masochisci?

28.10.03, 08:28
jestem dobrodziejka psa- a wiec spacerki, jedzonko, przytulanko, czesanko,
kosci i anielska cierplisowc.

Maz prawie wogole nie glaszcze psa, nie jest taki zainteresowany nim.
Czesto traci cierpliwosc i na niego sie drze. Pies czasem naprzyklad
zdemoluje mu wiaderka ogrodowe. Za to dostaje tym wiederkiem od meza i
wygnany jest do budy i zastawiony zeby nie mogl wyjsc jakis czas. Gdy kapcia
zniszczy, dostaje mocno tym kapciem- az kladzie uszy po sobie i ucieka. Jest
to powodem naszej klotni, bo zawsze bronie psa.

a jednak - to on meza slucha, i ma respekt do niego, a nie do mnie. Mnie
wyraznie lekcewazy!

I co Wy na to Obroncy psow przed zlym traktowaniem??? Bo ja juz nic nie
rozumiem.
Obserwuj wątek
    • default Re: psy to masochisci? 28.10.03, 10:11
      To normalne, w psim stadzie rządzi najsilniejszy - w tym przypadku Twój mąż,
      który okazuje psu siłę poprzez nieprzytulanie go i ostre karcenie. Twoje
      postępowanie, czyli przytulanie, głaskanie, dogadzanie - jest odbierane przez
      psa jako uległość, automatycznie traktuje Cię jako kogoś stojącego niżej w
      hierarchii stada. Kocha Cię i będzie bronił - jak każdego członka stada, ale
      słuchać Cię nie będzie.
      Nie popieram metod wychowaczych Twojego męża - psu można okazać siłę i
      autorytet przewodnika bez bicia go, niemniej ktoś w domu musi być tym silnym,
      inaczej pies wszedłby domownikom na głowę i sam "obwołał się" wodzem, a to już
      katastrofa. Pies, któremu od początku nie wskaże się jego miejsca w hierarchii
      jest nieszczęśliwy i zagubiony, często rodzi to agresję i różne fobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka