Dodaj do ulubionych

Maximum perversum

IP: *.chello.pl 10.12.03, 16:11
Ja lojalnie ostrzegam, iz niniejszy wpis jest tylko dla osób o stalowych
nerwach. Łączy on wizję świata w dobie dropsów chlorofilowych na nieświeży
oddech u psów, w dobie problemów ludzi którzy stosują preparaty z alg aby
pupilowi – tu pardon – nie jechało z gęby, w dobie - cytuję:” deodentu w
sprayu - do codziennej pielęgnacji lub samoprzylepnych tabletek stomadhex C-
100 lub C-300” równiez na tę samą przypadłość – z wizją świata ludzi, którym
została jeszcze odrobina rozsądku w głowach i traktuja pupili typu pies i kot
jako zdrowe, nie perwesyjne hobby.
Innymi słowy, ludziom bardzo zależy aby psom nie jechało z paszczy skoro
wymyślono takie preparaty i mają one wzięcie. I jest to dla nich ważne.

Ja te samoprzylepne tabletki stomadex C-300 jeszcze akceptuję.. Rozumiem, że
np jakaś dama całuje psa na dobranoc w pysio i jej to przeszkadza – OK.
Miarka przebrała się jednak kilka dni temu, kiedy stałem w korku na ulicy
Mordechaja Anielewicza w W-wie. Obok mnie zatrzymał sie samochód typu furgon
z napisem na budzie – proszę Państwa, uwaga: „Catering dla psów”...!!
Catering dla psów, Drodzy.. Jezusie i Maryjo Ludwiko..!!!

Piszę te słowa aby przestrzec nieświadomych, że często stają sie znakomitą
pożywką dla rozmaitej maści hochsztaplerów, którzy bez skrupułów wykorzystują
Waszą miłość do zwierząt trzepiąc na tym kasę. Nie dajcie sie kukurykać,
Drodzy. Jeśli zobaczycie ogłoszenie pt „catering dla psów czy kotów” nie
dajcie się nabrać. Wystarczy że wet oferuje Wam tabletki stomadex C-300 i Wy
to kupujecie.

Obserwuj wątek
    • Gość: madzik9 Re: Maximum perversum IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 10.12.03, 16:41
      tu sie z Toba zgadzam trzeba miec umiar,a catering dla psow to juz calkiem
      przegiecie
    • l2m Re: Maximum perversum 10.12.03, 18:14
      Bardzo przepraszam za głupie pytanie, ale co to jest ten catering?
    • Gość: Triss Merigold Re: Maximum perversum IP: *.acn.waw.pl 10.12.03, 20:29
      Catering dla psa jest przegięciem. Impreza urodzinowa dla psa jest przegięciem.
      Fikuśne kubraczki są przegięciem. Pastylki do pyska też - wystarczy zdejmować
      kamień jak zwierzak jest starszy. Pies nie fiołek pachnieć nie musi.
      Mam nieodparte wrażenie, że niektórym ludziom szajba zdrowo odbija...
      • venus22 Re: Maximum perversum 10.12.03, 20:47
        Tomaszxxxku, ty powinines tu przyjechac..
        a co bys powiedzial na malowanie suczkom paznokci??
        Venus
      • venus22 Re: Maximum perversum 10.12.03, 21:01
        Tomaszxxxku, ty powinines tu (do Ameryki) przyjechac..
        a co bys powiedzial na malowanie suczkom paznokci??
        Venus
      • joko5 Re: Maximum perversum 11.12.03, 09:24
        A może catering w tym przypadku oznacza tylko dostawę karmy do domu. Przecież
        nikt nie wyprawia przyjęć psom czy kotom.
        • default Re: Maximum perversum 11.12.03, 10:19
          Myślę, że dokładnie o to chodzi, widziałam gdzieś nawet reklamę, że można
          zamówić karmę z dostawą do domu i w sumie nie ma w tym nic dziwnego i nie można
          mówić o przegięciu, jak komuś wygodniej zamawiać zakupy do domu, to tak robi,
          niezależnie od tego czy chodzi o psią karmę czy jedzenie dla ludzi.
          W Polsce jeszcze ludziom aż tak nie odwala na punkcie zwierząt, jak w USA,
          widziałam kiedyś film dokumentalny o tym. Zgroza! Przyjęcia, śluby, chodzenie
          do kosmetyczki, ubranka, makijaż - słowem, traktowanie zwierzęcia jak zabawki.
          Jest to przerażające, dla mnie taka paniusia malująca swojej suczce pazurki,
          strojąca ją w koronki, perfumująca sierść jest prawie tak samo okropna jak ktoś
          bijący swojego psa, albo trzymający go na łańcuchu. Żadne przegięcie nie jest
          zdrowe. Amerykanie w swojej manii przerabiania żywych stworzeń na swoje
          pluszowe zabaweczki posuwają się do tego żeby usuwać kotom pazury (de facto:
          ucinać palce) albo usuwać psom struny głosowe, żeby nie szczekały. I to jest
          dopiero maximum perversum.
          • Gość: tomaszxxx Re: Maximum perversum IP: *.chello.pl 11.12.03, 18:27
            Rzecz w subtelnej granicy, jak słusznie zauważyła Pani default. Dla jednych
            zboczeniem jest dopiero robienie psom makijażu, dla innych perwersja zaczyna
            się juz kiedy słyszą, że pupilowi należy rano oraz wieczorem wyszczotkować zęby.
            Do tej czynności kupuje się umyślnie skonstruowane szczoteczki oraz pastę.
            Fajnie się żyje z takim hobby, kiedy pupili jest np czwórka. Może ja jestem
            mało tolerancyjny, ale kiedy wyobrażam sobie damę szorującą swoim licznym
            podopiecznym zęby rano i wieczorem, ogarnia mnie litość.
            Piję do dam, których spojrzenie na zwierzęta możecie Państwo obserwować w wątku
            pt „cocer spaniel angielski”. Zmusiłem się do pobieżnej lektury i stwierdzam,
            że warto postawic pytanie o granice zdrowego rozsądku we współżyciu ze
            zwierzętami nie tylko jak widzimy przypadkowo otwartą holenderską stronę www.
            gdzie jakis miły pan za przeproszeniem rżnie krowę lub gdy drogę zajedzie nam
            furgon „catering dla psów”. Warto pytać o rozsądek, kiedy wśród codziennych
            obowiązków w grafiku mamy wspomniane szczotkowanie zębów czwórce podopiecznych.
            Dlaczego rzecz jest dla mnie tak drażniąca? Ano dlatego, że kiedyś na tym forum
            zamieściłem apel o zorganizowanie pomocy (jedynie wirtualnie, nie chodziło o
            rzeczywiste wykładanie jakiejkolwiek kasy) dla ofiar pogryzień przez psy, jak
            wiecie takich wypadków jest w Polsce wiele. Ile osób spośród miłośników
            zwierząt mnie poparło? 100? 200? Nie poparł mnie nikt. Były oczywiście jakies
            niezgrabne tłumaczenia, deliberacje – ale nie poparł mnie nikt! Doszedłem więc
            do wniosku, że wielu z nas w miłości do czworonoga zatraciło się do tego
            stopnia, że człowiek im umknął. Jeśli wiec czytam wpisy damy pt Maria Magdalena
            o współżyciu z czterema spanielami, węszę zboczeńca krótko mówiąc. Dlaczego?
            Ponieważ miłość do zwierzęcia nie idzie w parze z pokojowym współżyciem z
            innymi ludźmi, poniewaz na zwróconą uwagę iz głupio jest samej sobie odpowiadac
            na wpisy (!!!) aby windowac wątek (jak rany.. PO CO????? Przecież jeśli ktoś
            jest zainteresowany rozmową – odnajdzie go..) – zostaje poczęstowany terminami
            cyt: „psychol” oraz „oszołom”. Pani której połowę świata przesłania stado
            podopiecznych z filmowym, świeżo wyszczotkowanym uśmiechem Clarka Gable’a –
            nazywa mnie psycholem. Ludzie, jak ja to przeczytałem przed chwilą, dostałem
            spazmów ze śmiechu.. Spadłem z fotela i musiałem doczołgac sie do balkonu ażeby
            sie dotlenić. Rżałem dobry kwadrans, serio. Serio serio.

            Podobnie w przypadku samochodu „catering dla psów”. Gdyby tam było
            napisane: „Karma dla psów z dostawą prosto do budy” wszystko jest w porządku,
            akceptuję. Ktoś np jeździ na wózku, ma psa i potrzebuje takiego serwisu. Ale
            catering? (dla Pani 12l: już potocznie - servis spożywczy na imprezy
            okolicznościowe) Catering oznacza, że gość który założył taka firmę nie ma nic
            przeciwko dowożeniu paszy na psią imprezę, if any.. Psie śluby etc to juz
            sublimacja dewiacji. Dla mnie jednak granica zdrowego rozsądku przebiega duzo
            wcześniej.

            Obserwuję na tym forum ciekawe zjawisko: zatracenie genetycznej solidarności
            przedstawicieli naszego gatunku. Nikt nie chciał wirtualnie pomóc dzieciom
            pogryzionym przez psy, więcej osób w badaniach deklaruje chęć wsparcia
            schronisk dla zwierząt niz dzieciaków z rodzin biednych. Jeśli hobby w postaci
            miłości do zwierzęcia nie przybiera rozmiarów perwersyjnych, jest OK. Jeśli
            jednak ktoś przekracza wspomnianą granicę – wzbudza we mnie obrzydzenie.
            Powtarzając przykłady: gentlemen rżnący bydło rogate w Holandii albo Maria
            Ludwika z czwórką podopiecznych nazywająca mnie psycholem - mimo iz nie
            ublizyłem w jakikolwiek sposób.

            Sam miałem psa i zastanawiam sie co by powiedział, gdybym próbował wyszorować
            mu zęby. Nie śmiał bym po prostu, zbyt go szanowałem. Był dla mnie kimś więcej
            niż pet’em pasującym do dywanu.
            • anzza Re: Maximum perversum 11.12.03, 22:38
              Chyba istnieje ogromna róznica miedzy przesadzaniem a perwersja.
              Sama wspólzyje z kotka i psem. Higiena jest niezbedna, jesli zwierzaki
              zamieszkuja pot tym samym dachem z ludzmi. Ja nie chce ich miec na ulicy, wiec
              musza sie troche podporzadkowac do standartów higieny domowej. Kotke wprawdzie
              wykapalam tylko raz, bo sie wplaskala do blota i nie bylo innego wyjscia, ale
              pies kapie sie regularnie co jakies dwa tygodnie bo lata po ogrodzie, etc.
              Higiena zebów takze jest dobrze u nas widziana, wraz z odrobaczeniami calej
              rodziny, wizytami u weterynarza, swierzego jedzonka w czystej misce, wygodnego
              lezyska, etc. To sa raczej normalna, z mojego punktu widzenia, pielegnacja
              zywych istot, które maja prawo byc zdrowe i zyc jak najlepiej moga.

              Osobiscie nigdy nie pomalowalabym im pazurków, i nie wystroilabym ich w
              koronki, choc pies, w zimie na spacery uzywa swetra. To na tyle o normalnej
              pielegnacji, choc to slowo "normalne" jest uzywane z bardzo osobistego punktu
              widzenia.

              Przesadzaniem, moim zdaniem, sa rzeczy, które robia wlasciciele dla swych
              pupili, i które nie sa niezbedne i naturalne, ale nie sa niebezpieczne.
              Malowanie pazurów, przyjecia, sluby, ogromne lózeczka z paroma poduchami,
              jedzenie przy stole na talerzu, etc. Przesada, ale dla kogo? Zwierzaki sie do
              tego przyzwyczajaja, i traktuja to jako normalka, podczas, gdy ich wlasciciele,
              czuja sie zrealizowani jako wspaniali "rodzice", majac na dodatek czyste
              sumienie, uwazajac, ze robia to z bezinteresownej milosci. Oczywiscie tutaj
              jest bardzo wazne zachowac szacunek do naturalnosci zwierzaka, bez
              przekroczenia tejze granicy. Na przyklad perfumy sa bardzo przykre dla ich
              wechu, niektórym psom szkodza kokardy na glowie, jako ze musza miec oczy
              zakryte, bo swiatlo im przeszkadza, etc. Dlatego jest wazne wybrac zwierzaka,
              który pasuje do rodziny i obyczajów, i spelni ekspectatywy przyszlego
              wlasciciela.

              Perwersja zatem, to zdeliberowane czyny, które szkodza zdrowiu zwierzaka (w tym
              przypadku). Perwersja zazwyczaj jest planowana i ofrece zaspokojenie chorego
              zapotrzebowania wlasciciela. Filmy XXX, znecanie sie, brak wody, jedzenia,
              zimno i inne ciekawostki tego pokroju sa perwersyjne.

              Co do handlu, to wszystkie chwyty sa dozwolone :))
              Jesli sprzedaja pokarm dla czworonogów z dostawa do drzwi budy, klatki, tudziez
              akwarium, i nazywaja to catering, zangielszczajac zreszta, jak wszystko w
              naszym jezyku ostatnio, jest to zwyczajnie forma nowego handlu, dla zalatanych
              wlascicieli. Wiele sklepów posiada ten system dostaw do drzwi klienta, i nie
              przejmuja sie za bardzo czy do dostawy dolicza sie pokarm dla zwierzaka, lub
              majtki dla wlascicielki.

              Co do wsparcia dzieci pogryzionych przez owych pupili, to dlaczego nie zrobisz
              kampanii uswiadamiajacej wlascicieli, jak i dlaczego powinni pilnowac swoje
              zwierzaki. To bedzie bardziej pouczajace.

              Osobiscie nie uwazam, ze wspólzycie z czterema spanielami to zboczeñstwo, choc
              nigdy tylu bym nie przyjela. Ja natomiast nie jestem wielbicielem dzieci, i dla
              mnie zboczeñstwem moze byc miec czwórke dzieci, podczas gdy nie ma sie czego
              wpakowac do garnka. No cóz, kazdy wariat na wlasny temat sie tylko
              wypowiada :)))

              pozdrówka
          • Gość: Venus Re: Maximum perversum IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 11.12.03, 21:29
            No ale moze nie wiesz calkiem dlaczego zaleca sie psom (i kotom tez) czyscic
            zeby.
            otoz poniewaz jedza one gotowa (nawet jesli jest to wlasnorecznie gotowana)
            karme nie przystosowana do oczysczenia kamienia z zebow tak jak to robi
            natura, to bakterie ktore rozwijaja sie pod kamieniem powoduja choroby serca,
            nerek i czegos tam jeszcze.
            dlatego weterynarze zalecaja zapobiegac kamieniowi czyli myc zeby albo
            przynajmniej raz na jakis czas wyczusci kamien.
            O ile wyczyszczenie u weta jes dla wlasciciela najprostsze to dla psa-
            najgorsze.
            sama anestezja wiaze sie z ryzykiem a szczegolnie u psow tlustych - im wiecej
            tluszczu u psa tym wiecej sie wchlania jakiegos srodka do organizmu mogacego
            spowodowac zawal i smierc.
            Widzialam taki przypadek w TV.
            I moj wlasny kot mial wyciek z zastawki czy to tam jest kolo serca na wskutek
            wlasnie nigdy nie czyszczonych zebow.
            O malo nie umarl.
            Tak ze nie jest to takie bez sensu.

            Venus


            • Gość: marialudwika Re: Maximum perversum IP: *.solcon.nl 11.12.03, 22:49
              Po pierwsze wyjasnie,ze nie mam czterech psow a trzy.Po drugie myje im zeby od
              czasu do czasu.Po trzecie to p.Tomasxx zaatakowal nasz watek o spanielach.Chyba
              to nie jest problem,ze go od czasu do czasu podciagamy ani grzech?
              Natomiast stron dla zboczencow nie czytuje,bo zdaje sie o czyms takim jest mowa.
              Paznokci psom nie lakieruje i wszelka przesade uwazm za zbedna.Co do posiadania
              3 psow nie jestem wyjatkiem.Tu ,gdzie mieszkam nie ma w tym wzgledzie
              ograniczen.Pozdrawiam
              ml
    • triss_merigold6 Do tomaszaxxx 11.12.03, 23:05
      Przegięciem jest próba uczłowieczania zwierząt i traktowania ich jako np.
      namiastki dzieci.
      Co do innych kwestii... piszesz, że miłośnicy zwierząt zatracili solidarność z
      własnym gatunkiem ponieważ chętniej przeznaczyliby pieniądze na dofinansowanie
      schronisk niż dzieci z biednych rodzin czy ofiary pogryzień. Cóż jestem
      przykładem takiego podejścia - dzieci z biednych rodzin wzruszają mnie o wiele
      mniej niż zwierzęta okrutnie potraktowane przez ludzi. Zwierzęta lubię a za
      ludźmi in gremio nie przepadam więc siłą rzeczy chętniej wsparłabym schronisko.
      Mogę sobie spokojnie wyobrazić opiekę nad czwórką czy większą liczbą psów
      (mając warunki: dom, ogród, czas, środki) podczas gdy dwójka dzieci to
      absolutne maksimum które bym zniosła.
      To wolny kraj i można dokonywać wolnych wyborów o ile nikogo nie krzywdzi się
      swoim postępowaniem.
      • Gość: bafra Re: Do tomaszaxxx IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 12.12.03, 11:27
        Po pierwsze dbanie o swoje zwierzęta o ich higienę i zdrowie nie jest żadnym
        zboczeniem,szkoda tylko ,że tak mało ludzi w tym kraju ma właściwy stosunek do
        zwierząt - właściwy to nie znaczy "zboczony" jak często używasz tego
        określenia.Miarą naszego człowieczeństwa jest to jak traktujemy zwierzęta.Po
        drugie nie "współżyjemy" ze swoimi zwierzętami tylko mieszkamy pod jednym
        dachem i opiekujemy się nimi a przytoczone przykłady napawają obrzydzeniem.Nie
        lakierujemy paznokci psom a tylko obcinamy co należy do obowiązków
        właściciela,który dba o swoje zwierzęta.Odnośnie pomocy biednym dzieciom-
        czasami mam już dość tej przedświątecznej "żebraniny",skoro dorośli ludzie
        zdecydowali się na swoje gromadki, to niech starają się im zapewnić utrzymanie
        a nie ciągle płakać nad swoim losem - "mam pięcioro dzieci,proszę o wsparcie".
        Zwierzęta są uzależnione od naszej pomocy a ludzie są istotami rozumnymi i
        wiedzą co czynią kiedy decydują się na wielodzietną rodzinę.Swoją pomoc
        dzieciom realizuję w akcji J.Owsiaka,tam idą pieniądze na szczytny cel.A co do
        ilości psów ,jeżeli lubię te zwierzaki i stać mnie na to mogę trzymać nawet
        pięć,nikomu nic do tego.A ...jeszcze jedno co do pogryzień przez psy to często
        same dzieci prowokują zwierzęta do takich sytuacji,oczywiście nie w każdym
        przypadku ale często.Nie należy zapominać,że nie każdy człowiek godny jest aby
        mieć psa bo to jaki jest pies zależy od tego jak wychował go właściciel!!! a z
        tym bywa różnie.
    • wadera2 Re: Maximum perversum 12.12.03, 14:19
      "Catering" dla zwierząt to tylko dostawa karmy do domu, spotkałam się z tym
      kiedyś. Nikt nie organizuje dla nich żadnych przyjęć, to tylko objaw polskiego
      ześwirowania na angielsko-brzmiące nazwy. Sprzedawcom karmy wydaje się, że to
      brzmi elegancko i chyba część klientów też jest tego zdania. Jak taka
      furgonetka zajedzie pod dom, to sąsiad szepnie: "patrz pani, ten Kowalski to
      nawet catering robi dla swoich zwierząt, tak mu się powodzi!". A gdyby było
      napisane "dostawa zarcia dla psa - prosto do budy", to by pomyśleli, że
      Kowalskiemu auto się popsuło i nie mógł do sklepu dojechać po kości dla Burka.
      Co do reszty wątpliwości - moją dewizą jest "Zyj i daj żyć innym" , jeżeli ktoś
      nie robi żadnej krzywdy ludziom ani zwierzakom, to jego upodobania są
      absolutnie prywatną sprawą i nikomu nic do tego. Podkreślam - jeżeli nie robi
      krzywdy, bo męczenie psa czy kota zbędnymi zabiegami upiększającymi(ale nie -
      higienicznymi, które są potrzebne)jest oczywiście krzywdzeniem. Z tym, że
      jeszcze się w Polsce z czymś takim nie spotkałam, u nas ludzie są okrutni w
      bardziej prosty i bezpośredni sposób, tak mi się przynajmniej wydaje.
    • Gość: Maryla Re: Maximum nietolerantium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 14:21
      Nieszczęsny tomaszxxu, współczuję ci z powodu MAXIMUM NIETOLERANTIUM!

      Poszukaj sobie w słowniku wyrazów obcych znaczenia słowa "perwersja".

      Daj ludziom wydawać swoje pieniądze na to, na co chcą i sam rób tak samo. Jest
      tylko jedna zasada: nie czynić krzywdy drugiemu.

      I odczep się od tego forum. Jesteś niedopieszczony czy leczysz sobie
      kompleksy? Twoje posty są zawsze takie same: usiłujesz zrobić problem z
      niczego, jesteś agresywny, wypowiadasdz skrajne opinie. A potem napawasz
      się "rozpętaną" dyskusją? Och, znów wsadziłem kij w mrowisko?!

      To jest forum pt. Zwierzęta. Ty nie masz problemów ze zwierzętami, ale z
      bsobą. Przejdź na forum "Psychoterapia".
      Życzę zdrowia i kogoś do pogadania, żebyś nie musiał zużywać klawiatury.
      • Gość: tomaszxxx Re: Maximum nietolerantium IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 16:23
        Dlaczego od razu nietolerantium? Czyż normalnum jest piesus zębus myjus dwa
        razy dziennie? Dla mnie to perwersum - sprawdziłem w słowniku za radą kolejnej
        Szanownej Pani psycholog amator.

        Dziwią mnie ludzie, którzy tworzą wpisy nie odnoszące się do treści (czyli do
        tego co jest napisane czarno na białym przed oczętami panny Marylki) - lecz
        odnoszące się do osoby interlokutora. Czy to jest fascynacja? Czym sobie
        zasłużyłem na awanse w postaci jakże uroczej analizy psychologicznej? Co za
        różnica kto to pisze Marylu? Każdy z nas jest wirtualnym partnerem do rozmowy i
        jakie ma znaczenie czy leczy tu swoje kompleksy, jest życiowym nieudacznikiem z
        nosem jak hamulec od karuzeli, rekompensuje sobie w ten sposób niepowodzenia,
        jest zoofilem i lubi pogadać sobie o zwierzątkach. Co za różnica? Mamy wszak
        rozmawiać o tym, co jest napisane – rozmawiajmy więc. Ja nie wkładam żadnego
        kija w mrowisko, droga Marylu. Choć z drugiej strony - jest tu kilka osób,
        którym należało by włożyć rzeczywiście kij – ale nie w mrowisko, tylko w dipę,
        z francuska. Dobry, najlepiej metalowy kij rozgrzany do czerwoności nad
        ogniskiem mazurskiej popeegeerowskiej wsi. Zimnym końcem, aby nie mogły sobie
        wyjąć. Za brak współczucia dla ofiar pogryzień w Polsce, że wezmę pierwszy z
        brzegu przykład, który mnie tak wyprowadza z równowagi.

        Ja piszę tylko, ze wielu spośród miłośników zwierząt umiłowało zwierza miłością
        czystą zapominając o przedstawicielach własnego gatunku – przykład poparcia dla
        ofiar wypadków pogryzień powyżej. Samochód „catering dla psów” który mógłby
        zaparkować w mazurskich popeegerowskich wsiach jest dla mnie ironią naszych
        czasów, paranoicznym wykwitem myśli debila żerującego na ludzkiej miłości do
        zwierząt. I to jest chore.

        Choć może nie mówmy o normalności; kontynujmy wątki "Mój żółw rzyga. Ratunku!"
        oraz "Mój kot ma łupież. Pomocy!"

        Czuwaj
        • Gość: Maryla Re: Maximum nietolerantium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 13:13
          "Normalnum jest piesus zębus myjus dwa razy dziennie", owszem, jesli ani
          właściciel ani piesus z tego powodu nie cierpią. I nikomu nic do tego, ile
          razy dziennie myję zęby mojemu psu. Proszę się odczepić.

          Jesli jest klient, to jest i dostawca usługi. Jeśli jest zapotrzebowanie na
          catering dla psów, to znajdzie (znalazł) sie też ktoś, kto w te lukę na rynku
          wejdzie. Są , kawalerze Tomaszu, zapewniam, inne, bardziej perwersyjne usługi,
          również oferowane na naszym rynku za pieniądze więc nie jest maksymalną
          perweersją catering dla psów. Nie wiesz o tym, czy po prostu wkurz cię, że
          ludzie dbaja o swoje zwierzęta - twoim zdaniem - nadmiernie?

          TOMASZU,
          jesli mam do czynienia z takim przedstawicielm homo sapiens (sapiens? ;-/ )
          jak ty, to wybieram zwierzęta. Przynajmiej nie narzucaja swoich, jedynie
          słusznych, poglądów.
          I toty wypowiadasz sie nie na temat. To jest forum dla tych, których kot ma
          łupież, a żółw rzyga - i oni mają prawo szukac ty ponmocy, wsparcia,
          zrozumienia. I rozmowy z ludzmi sobie podobnymi. Dla ciebie jest
          forum "Malkontenci łączcie się".

          Nie jestem psychologiem - tobie polecałam jedynie autoanalizę. Dlaczego jesteś
          tak pełen agresji? A może chęć włożenia komuś rozgrzanego pręta do tyłka -
          obojętnie którą stroną - to w twoikm mniemaniu dowód tolerancji?

          Nie jestem panienką.

          Nie mam psa.

          Nie jestem też Matką Teresą i nie spędza mi snu z powiek los biednych na
          mazurskich wsiach, nie bardziej niż biednych w śląskich miastach czy w
          Somalii. Ani twoje zdrowie psychiczne,Tomaszu. Natomiast los zwierząt żyjących
          wśród nas - tak. Z łupieżem i bez. Z mytymi zębami i nie mytymi. Dlatego
          odwiedzam forum "Zwierzęta", a nie "Niedobrzy ludzie".

          Daruj sobie odpowiadanie, Tomaszu, nie warto. Żegnam ozięble.
          • Gość: Tomaszxxx Re: Maximum nietolerantium IP: 62.29.129.* 24.12.03, 19:55
            Jak długo ten zwyrodnialec jeszcze bedzie hasał po tym forum.
            Parę miesięcy temu próbował z Basi-Venus zrobić coś w rodzju (kotki-bonsai),
            wepchnąć jej główkę do butelki, tak żeby reszta wystawała na jego używanie.
            Nieszczęsna Basia-Venus tak się wystraszyła tego sadysty , że opuściła to forum,
            teraz wyżywa się na kotkack i pieskach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka