Gość: tomaszxxx
IP: *.chello.pl
10.12.03, 16:11
Ja lojalnie ostrzegam, iz niniejszy wpis jest tylko dla osób o stalowych
nerwach. Łączy on wizję świata w dobie dropsów chlorofilowych na nieświeży
oddech u psów, w dobie problemów ludzi którzy stosują preparaty z alg aby
pupilowi – tu pardon – nie jechało z gęby, w dobie - cytuję:” deodentu w
sprayu - do codziennej pielęgnacji lub samoprzylepnych tabletek stomadhex C-
100 lub C-300” równiez na tę samą przypadłość – z wizją świata ludzi, którym
została jeszcze odrobina rozsądku w głowach i traktuja pupili typu pies i kot
jako zdrowe, nie perwesyjne hobby.
Innymi słowy, ludziom bardzo zależy aby psom nie jechało z paszczy skoro
wymyślono takie preparaty i mają one wzięcie. I jest to dla nich ważne.
Ja te samoprzylepne tabletki stomadex C-300 jeszcze akceptuję.. Rozumiem, że
np jakaś dama całuje psa na dobranoc w pysio i jej to przeszkadza – OK.
Miarka przebrała się jednak kilka dni temu, kiedy stałem w korku na ulicy
Mordechaja Anielewicza w W-wie. Obok mnie zatrzymał sie samochód typu furgon
z napisem na budzie – proszę Państwa, uwaga: „Catering dla psów”...!!
Catering dla psów, Drodzy.. Jezusie i Maryjo Ludwiko..!!!
Piszę te słowa aby przestrzec nieświadomych, że często stają sie znakomitą
pożywką dla rozmaitej maści hochsztaplerów, którzy bez skrupułów wykorzystują
Waszą miłość do zwierząt trzepiąc na tym kasę. Nie dajcie sie kukurykać,
Drodzy. Jeśli zobaczycie ogłoszenie pt „catering dla psów czy kotów” nie
dajcie się nabrać. Wystarczy że wet oferuje Wam tabletki stomadex C-300 i Wy
to kupujecie.