Gość: anka1962
IP: 80.72.196.*
28.12.03, 11:50
Cześć,
nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać, ale wszystko wskazuje na to, że za
jakis czas będę mieć nowego kota w domu. Po okresie siedzenia na dachu garazu
zszedł do ogródka. Potem zblizył się do tarasu. Teraz wysiaduje pod drzwiami.
Jeśli drzwi na taras otwarte wlezie do domu. Na "wymyku" czyli małych
drzwiczkach dla kota się nie zna, bo nie potrafi skorzystać.
Teraz - dlaczego nie wiem....
1. Mam juz dwa koty , też przybłędy, które wprowadziły się 8 i 5 lat temu.
2. Koteczka ma obawy, ale kocur nie walczy z nowym , widac tylko lekki
dystans. Dlaczego nie walczy ?
3. Kot jest czyjś. Dobrze utrzymany i niegłodny. Gdzieś wraca na noc. To po
co przychodzi do nas ?
i 4 - najwazniejsze. To przepiekny popielaty kot norweski lesny. Wszyscy
mówią : łap i trzymaj. A ja się boję, że ktoś mnie oskarży o kradzież, bo to
okropnie drogie koty.
Kamieniami przeganiac nie będę, miło mi, że przychodzi, bo piekny. Ale : po 1-
sze i po 4-te.
Co robić ?
Pzdrw
Anka