yok 16.06.12, 13:13 Tak mi się to imię podoba, chodzi za mną. Już raczej nie będę miała dzieci,ale zastanawiam się co by było gdybym miała córeczkę. Co o nim sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gaudencja Re: Charlotta 16.06.12, 13:19 Charlotta/Charlotte to imie żeńskie od francuskiego Charles, czyli Karol. Charlotta to zatem po polsku Karolina. Nie nazwałabym tak polskiego dziecka, a tym bardziej polskiego dziecka w Polsce, ale nie widzę przeszkód, by nazwać dziecko Karolina i wołać je Szarlotta (bo chyba nie "Charlotta" przez "ch"). Odpowiedz Link Zgłoś
paula.anna Re: Charlotta 17.06.12, 09:06 gaudencja napisała: > Nie nazwałabym tak polskiego dziecka, a tym > bardziej polskiego dziecka w Polsce, ale nie widzę przeszkód, by nazwać dziecko > Karolina i wołać je Szarlotta. No właśnie. Wołać można Choć ja wolę brzmienie naszej Karoliny Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: Charlotta 16.06.12, 15:07 Karolina mi się podoba, Charlotta wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dasza_dm Re: Charlotta 16.06.12, 15:27 Zawsze mi się podobało Charlotta, ale jest to imię z grupy "podoba mi się, ale nie nadam", właśnie ze względu na "zagraniczność". Jeżeli mamy polską Karolinę, to Charlotta odpada. Ale jeśli mieszkasz poza Polską lub ojciec dziecka jest obcokrajowcem to dlaczegto nie? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Charlotta 16.06.12, 19:20 Podoba mi się Charlotte (wymawiane szarlote) oraz Carlotta, ale w Polsce nie do nadania niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
dalenia Re: Charlotta 17.06.12, 08:58 Może i brzmi ładnie, ale raczej nie w Polsce. Mam zbyt oczywiste skojarzenia z ciastem - mimo że bardzo słodkie i pozytywne, to jednak skutecznie zniechęcają mnie do Charlotty. Odpowiedz Link Zgłoś
aneladgam Re: Charlotta 17.06.12, 12:05 i tłumaczyć bez przerwy jak się to pisze lub jak się wymawia? nie, dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
figa241 Re: Charlotta 17.06.12, 12:09 samo imie brzmi milo dla mojego ucha- jest wdzieczne i dziewczece- podoba mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
blue-karakan Re: Charlotta 17.06.12, 12:47 ja je uwielbiam, ale dziecka nie w Polsce bym nie nazwała, chyba ze tatusiem byłby Francuz Odpowiedz Link Zgłoś
uwierz_mirando Re: Charlotta 17.06.12, 21:39 Mamy Karolinę, więc Charlotta dla polskiego dziecka byłaby strasznie pretensjonalna. A jeśli mam oceniać samą urodę imienia, to brzmieniowo nie podoba mi się w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
mel_bi Re: Charlotta 17.06.12, 22:09 Lubię to imię, choć dla polskiego dziecka....no niezbyt - pomijając to, że nadać się go nie da. Za to mam fioła na punkcie Lotty, skrótu od Charlotty i nawet się dowiedziałam w RJP, że możnaby nazwać tak córkę, ponieważ nie ma polskiego odpowiednika i byłoby to niejako stworzenie nowego imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Charlotta 18.06.12, 00:12 RJP mnie czasem szokuje. Nie ma tam zbyt wielu onomastów, mam wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mel_bi Re: Charlotta 18.06.12, 22:21 Ale w sumie, co w tym jest szokującego? Oczywiście, mam stosunek emocjonalny, bo imię mi się podoba (choć, jak widać, nie nazwałam tak żadnej z moich córek ), ale odrzucajac emocje, zastanawiam się, co jest złego w nazwaniu dziecka Lotta? Rozumiem, że nie można w Polsce nazywać dzieci Kontener i Wycieraczka, zrozumiałe jest dla mnie też to, że nie nazywamy ich John i Elisabeth- mając naszych Janów i Elżbiety, ale czy sympatyczne imię, brzmiące jak imię, będące imieniem, choćby powstałe ze skrótu, nawet zagranicznego, nie ma racji bytu? Jak widać po wysypie Pol (nasza Pola Negri była tak naprawdę Apolonią Chałupiec) czy Lenek (sama jestem wnuczką babci Leny, która miała na imię Helena) i innych form, powstających od zdrobnień, da się, wielu ludzi tak lubi i jest ok. Ja lubię nowe smaczki (ostatnio pisałam o żeńskim imieniu Elif, tureckiego pochodzenia, które większości tu się nie spodobało) i szczerze, wolę spotkać małą Lottę niż kolejną Lenkę, że o Nikoli nie wspomnę, albo o Leontynie czy Ludomirze. Moja polskokorzenna kuzynka wychowana w Kanadzie a osiadła w USA, zaślubiona z Kanadyjczykiem o azjatyckich korzeniach opowiadała mi długo i szczegółowo, jak i dlaczego ich synek został nazwany Konnerem (w wyniku jakichś rodzinnych wątków okołoirlandzkich i chęci poprzestawiania literek bo - i tu odsłona dla kolejnych wątków z innego zakątka świata). Niewiele z tej historii zrozumiałam, imię dziecka kuzynki akurat mi się nie podoba, ale w sumie zazdroszczę luzu i dowolności w nadawaniu imion innym nacjom. Że ich synek może być Konnerem a nie musi być Connorem czy Conerem, bo jak widać, Konner jest bliższy sercom rodziców, a i krzywdy chyba na kalifornijskiej ziemi dziecku nie czyni. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Charlotta 18.06.12, 23:40 mel_bi napisała: > odzenia, które większości tu się nie spodobało) i szczerze, wolę spotkać małą L > ottę niż kolejną Lenkę, że o Nikoli nie wspomnę, albo o Leontynie czy Ludomirze Ja mam akurat inne zdanie i chyba mi wolno? Wszystko mi jedno, czy spotkałabym Lottę, czy też Lenę lub Nikolę, bo wszystkie te trzy imiona odbieram w zbliżony sposób (no. może Lottę bardziej jak Nikolę, a Lenę bardziej jak Nadię). > być Connorem czy Conerem, bo jak widać, Konner jest bliższy sercom rodziców, a > i krzywdy chyba na kalifornijskiej ziemi dziecku nie czyni. Czyni czy nie czyni, tu nie chodzi o krzywdę, tylko o funkcjonowanie w ramach jakiejś kultury lub niefunkcjonowanie. A z drugiej strony że coś takiego, jak konotacje imion, czy też konotacje najdzikszych ortograficznych wariantów imion, istnieją w USA, to akurat też prawda - wystarczy poczytac odpowiedni rozdział Freakonomii, by to wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
niwius Re: Charlotta 17.06.12, 22:34 Bardzo podoba mi się angielskie Charlotte. Natomiast nie nadałabym tego imienia polskiemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś