tylko cesarka

20.06.05, 23:00
Miesiąc temu miałam cc na życzenie. Rewelacja!!! Całego dyskomfortu było z
tydzień, bólu może ze dwa dni. Jeśli miałabym jeszcze rodzić, to tylko w ten
sposób. Wciąż jednak nie mogę zrozumieć, dlaczego szpitale nie potrafią
wykorzystać boomu na cc i zarabiać na tym - za to dają zarobić lekarzom; nie
miałam innego wyjścia, a szkoda, bo chętnie zapłaciłabym legalnie za operację
i dała zarobić szpitalowi, a tak musiałam skorumpować lekarza i kombinować.
Paranoja!!!
    • gosia673 Re: tylko cesarka 20.06.05, 23:10
      jestem już po jednym porodzie-naturalny.było ciężko,ale nie żałuję.chciałam
      załatwić sobie cc,ale to mnie przerosło finansowo.nie każdego na to stać...ode
      mnie lekarz zarządał 1500 zł.wycofałam się...teraz znowu jestem w ciąży i mam
      nadzieje,że będę naturalnie rodzić,bo to najwspanialsze wydzrzenie w życiu
      kobiety.czy boli,czy nie.nie wiesz co straciłaś!!
      • na_tasza Re: tylko cesarka 20.06.05, 23:33
        Cóż, każdy jest inny i boi się czego innego: ja bałam się bólu i mogę
        powiedzieć, że go nie doświadczyłam prawie wcale. Dla mnie wspaniałe było to,
        że po 15tu minutach od wejścia na salę operacyjną juz widziałam swojego
        dzidziusia. Niczego nie żałuję, ale pozdrawiam i życzę super porodu smile))
        • przeciwcialo Re: tylko cesarka 21.06.05, 08:14
          He.he,he- nie doswiadczyłaś bólu. To znaczy ze przez pare dni byłaś na
          znieczulaczach i twoje dziecko razem z toba.
    • 18buzka Re: tylko cesarka 20.06.05, 23:30
      a mozna wiedziec z jakiego regionu polski pochodzisz ( w jakim miescie byla ta
      cesarka?)
      poz
      buzka
      • na_tasza Re: tylko cesarka 20.06.05, 23:34
        Z Warszawy.
    • przeciwcialo Re: tylko cesarka 21.06.05, 08:13
      Cóż. Zrobił sie modny sposób rodzenia- przez cc. CC na zyczenie uwazam za
      fanaberie. Mozna rodzić w zoo a nie koniecznie miec operacje. Dobrze ze
      niektóre szpitale na takie fanaberie nie reaguja i odmawiaja.
      Ja raz rodziłam a teraz czeka mnie drugie cc ze wskazań i nadal nie rozumie
      dlaczego niektóre kobiety płacą grube tysiace za te wątpliwa przyjemność. Potem
      sie mówi ze dzieci duzo kosztują- no bo jak sie wliczy cc w prywatnej klinice...
      Kobiety uwazaja że maja prawo wyboru szkoda tylko ze w tym przypadku dziecko
      nie może sie wypowiedzieć.
      • dorota0312 Re: tylko cesarka 21.06.05, 08:31
        Na-tasza, nie przejmuj się tą nagonką. Ja początkowo miałam nadzieję, że dam
        radę urodzić siłami natury, później okazało się, że jednak przy mojej wadzie
        serca to wykluczone więc za 14 dni będę miała cc. Tak bardzo oswoiłam się z tą
        myślą, że teraz bardzo się cieszę, że to będzie cc a nie sn. Poza tym, to
        kwestia bardzo indywidualna i każdy z nas boi się czegoś innego (wczoraj
        wieczorkiem dzieciaki w radiostacji wypowiadały się o swoich lękach z
        dzieciństwa - niezła audycja). Ja panicznie bałabym się uszkodzenia maluszka
        podczas porodu sn, przecież jest tyle komplikacji, połamane bioderka, barki,
        podduszone dzieciaki... Bardzo się cieszę, że kobiety mają prawo wyboru.

        Poza tym naturalne porody są również bardzo kosztowne i to nie w prywatnych
        tylko w publicznych szpitalach. Weźmy np. Żelazną położna 1000 - 1500 zł, zzo
        500 zł, poród rodzinny 1000 zł. Generuje niezłe koszty, co? Mnie by na to nie
        było stać!

        I co za bzdury o tym, że szkoda, że dzieci nie mają wyboru!!! Kobieto!!!
        Wolałabyś się przeciskać w skurczach przez wąską szparkę czy żeby ktoś cię
        wyciągnął. Dla dziecka to też musi być niezła trauma.

        I jeszcze jedno, jedna z dziewczyn świetnie to na formu ujęła "wolę ingerencję w
        mój brzuch niż w moje krocze" - ja również.
        Pozdrawiam,
        Dorota
        • przeciwcialo Re: tylko cesarka 21.06.05, 08:45
          Porozmawiaj z madra położna czy lekarze chocby na Zelaznej. złościsz sie choć
          masz wskazania do cc. To lepszy wybór. A wyobraź sobie w wielu szpitalach za
          porody rodzinne i zoo nie płaci się. Ja napisałam swoje zdanie majac porównanie
          dwóch porodów. Niezaleznie od wszystkiego kazdy decyduje o sobie i swoim ciele.
          • dorota0312 do przeciwcialo 21.06.05, 08:53
            Chodzi mi raczej o to, ze strasznie laske zjechalas i ostro krytykujesz
            dziewczyny, ktore sie poprostu panicznie boja porodu naturalnego. Ja wiem, ze to
            tylko net i ludzie pozwalaja sobie na rozne posty, ale niestety trzeba pamietac
            o tym, ze po drugiej stronie jest czlowiek .... bardziej lub mniej wrazliwy ...
            i tym samym trzeba uwazac na to co sie pisze i w jaki sposob. Mialam kolezanke z
            gimnastyki, ktora sie okropnie i panicznie bala porodu, nawet nie wiesz jak
            bardzo. Cale szczescie miala fajny porod (na Zelaznej). Wszystko naprawde
            ladnie i szybko poszlo, ale jak widzialam jej strach to naprawde bylo mi jej
            bardzo zal. Dlatego ciesze sie, ze jest taka mozliwosc jak cc na zadanie.
            • kamilius10 Re: do przeciwcialo 25.06.05, 00:06
              To nieporozumienie. CC to jakby nie była poważna operacja. I jak każda
              operacja niesie za sobą ryzyko. Żaden, powtarzam żadnen lekarz nie powie, że CC
              powinno się mieć na życzenie.
              • renata28 Re: do przeciwcialo 25.06.05, 07:47
                Gratuluję rozległych znajomości. Znać wszystkich lekarzy i ich poglądy to
                dopiero coś.
                • przeciwcialo Re: do przeciwcialo 25.06.05, 08:03
                  Chodziło mi np. o wywiad z ordynatorem tego szpitala w ostatnim Twoim dziecku.
                  Alemadrych lekarzy i połozne można spotkac w kazdym szpitalu. to był tylko
                  przykład.
          • gabi67 Re: tylko cesarka 21.06.05, 08:54
            A i do tego płacenia ja rodze razem z mężem i płacimy tylko za garniturek czyli
            20 zł na cegiełke na szpital.
            Kto daje łapówkę odpowiada tak samo jak biorący !!!!!Jak chciałaś urodzic i
            płacić to trzeba było udać sie do kliniki prywatnej dostałbyś faktórkę i
            miałabyś czyste sumienie !!!
            • na_tasza Re: tylko cesarka 22.06.05, 23:37
              ... ależ ja mam czyste sumienie (to nie moja wina, że prawo w tym kraju to
              fikcja, a szpitale są same sobie winne, że zamiast zarobić - tracą)!!! Niestety
              na prywatną klinikę nie było mnie stać; choć gdyby w przyszłości nie udało mi
              się tak załatwić cc jak teraz, nie wahałabym się zapożyczyć na Damiana np.
              • ruda773 Re: tylko cesarka 23.06.05, 13:33
                nie skarbuś nie masz czytsego sumienia! prawo jest po to żeby go przestrzegac a
                kazdy z nas ma wybór, być kryminalistą czy nie. I raczej zrezygnowałabym z tego
                butnego tonu.pozdrawiam
                • na_tasza Re: tylko cesarka 23.06.05, 23:03
                  Świetnie, więc w państwie prawa jestem kryminalistką, ponieważ uważam, ze mam
                  prawo decydować o sobie!!! A sama wiem, jakie mam sumienie.
                  Więc radzę lepiej "skarbuś", żebyś przestała mnie pouczać.
                  • ruda773 Re: tylko cesarka 24.06.05, 10:37
                    Dziewczyno cc to mimo wszystk9o operacja i niesie ze sobą jakies ryzyko. Gdyby
                    cos poszło nie tak, kto weźmie na siebie za to odpowiedzialnosc? Ty czy
                    skorumpowany lekarz? Nie chciałam Cie pouczac ale nie rozumiem jak mozna
                    chwalić sie czymś takim. POzdrawiam
                    • yola13 Re: tylko cesarka 25.06.05, 22:12
                      Przepraszam że się wtracę, ale wiele rzeczy jest ryzykownych w życiu, czasami
                      przejście przez ulicę bywa ryzykowne, jazda samochodem jest ryzykowna, jedzenie
                      tez jest ryzykowne, ale czy to oznacza że mamy sie zamknąć w domu i nigdzie nie
                      wychodzić, nigdy nie masz 100% pewności że tak zwany poród siłami natury będzie
                      dla ciebie w 100% bezpieczny, i nikt ci nie da gwarancji,że twoja operacja
                      przebiegnie prawidłowo bez komplikacji, wszystko co się dzieje w życiu jest
                      zwiazane w pewnym stopniu z jakimś ryzykiem, ryzyko ponosimy jak idziemy na
                      rozmowe kwalifikacyjną, ryzyko ponosimy jak lecimy samolotem.....itp, a co maja
                      powiedziec te kobiety które musza miec cesarskie cięcie, one chyba nie maja
                      wyboru, co? Przestańcie juz straszyc wszystkich tym ryzykiem wyboru cesarskiego
                      cięcia. Osoba która jest zdecydowana na cesarskie cięcie, wie jakie ponosi
                      ryzyko. I wcale to nie musi oznaczać że jej decyzja jest zła, sam fakt że mogła
                      dokonać wyboru daje komfort psychiczny,bo nie każdy chce byc zmuszany do
                      tortur.Ale niestety większość z was nie potrafi tego pojąć. Przykra sprawa.
                      • ruda773 Re: tylko cesarka 25.06.05, 22:34
                        Zgadzam sie z Tobą, zawsze cos moze sie nam przytrafic, ale tu jest świadomy
                        wybór i chciałabym wiedziec kto bedzie odpowiedzialny jesli cos pójdzie nie
                        tak. Dla mnei to jest po prostu wygodnictwo i tyle. Ja tez sie boje bólu, jak
                        każdy normalny człowiek. Pomijam juz kwestie uczciwości...
                        • na_tasza Re: tylko cesarka 26.06.05, 00:12
                          > kto bedzie odpowiedzialny jesli cos pójdzie nie tak.

                          za takie ewentualnosci odpowiedzialna powinna byc uparta kobieta (stosowne
                          oswiadczenie, jak np. w przypadku tipsow)
                          • yola13 Re: tylko cesarka 26.06.05, 11:15
                            Przed każda operacją podpisuje się papier w którym wyrażasz zgodę na tą ów
                            operację, a co za tym idzie zgadzasz sie świadomie na ewentualne ryzyko i masz
                            jego swiadomość.
                            • do.ki zgoda to za malo 26.06.05, 13:55
                              yola13 napisała:

                              > Przed każda operacją podpisuje się papier w którym wyrażasz zgodę na tą ów
                              > operację, a co za tym idzie zgadzasz sie świadomie na ewentualne ryzyko i masz
                              > jego swiadomość.

                              To nie wystarczy w przypadku zabiegu przeprowadzanego bez wskazan. Standardowa
                              zgoda na operacje wyklucza mozliwosc, ze pacjent oskarzy pacjenta o pobicie, bo
                              tym jest technicznie naruszenie czyjejs nietykalnosci bez zgody tej osoby.
                              Zgoda pacjenta na operacje nie zdejmuje jednak z lekarza ryzka problemow w razie
                              powiklan. A gdyby doszlo do powiklan, to lekarz podlega ocenie kolegow po fachu
                              i jesli postapil niezgodnie z obowiazujaca wiedza i praktyka, moze byc ukarany
                              dyscyplinarnie i zgoda pacjenta nic tu nie pomoze. Takze pacjent moze skarzyc
                              lekarza mimo poinformowania o mozliwych konsekwencjach.
                              Z drugiej strony nieetycznie jest kazac pacjentowi podpisac papier, ktory w
                              razie powiklan zostawi go calkiem na lodzie, bo zwolnil lekarza z wszelkiej
                              odpowiedzialnosci. Casus Swiadkow Jehowy, ktorzy maja przy sobie papier
                              zwalniajacy lekarza z odpowiedzialnosci za wykrwawienie sie pacjenta, jest
                              troche inny. Pacjent ma prawo odmowic poddania sie zabiegowi, ale nie ma prawa
                              zadac wykonania zabiegu. Jesli np jakis pacjent uzna, ze w jegoglowie zalegly
                              sie zle duchy i tylko wywiercenie dziur w czaszce, przez ktore duchy uciekna,
                              moze pomoc, to lekarz powinien uszanowac zdanie pacjenta i zlapac za wiertarke?

                              Dlatego najlepiej i najprosciej wykonywac wszystkie dzialania lekarskie jak
                              przystalo- ze wskazan i po rozwazeniu przeciwwskazan, a nie wedle czyjegokolwiek
                              widzimisie.
                              • yola13 Re: zgoda to za malo 26.06.05, 19:19
                                do.ki napisał:
                                "Jesli np jakis pacjent uzna, ze w jegoglowie zalegly
                                sie zle duchy i tylko wywiercenie dziur w czaszce, przez ktore duchy uciekna,
                                moze pomoc, to lekarz powinien uszanowac zdanie pacjenta i zlapac za wiertarke?

                                Dlatego najlepiej i najprosciej wykonywac wszystkie dzialania lekarskie jak
                                przystalo- ze wskazan i po rozwazeniu przeciwwskazan, a nie wedle czyjegokolwiek
                                widzimisie"
                                Wiesz, czasami jest tak, że według lekarza wskazań nie ma, pomimo tego że
                                jednak są, dla przykładu: czy dobrze postepuje lekarz który każe rodzic siłami
                                natury kobiecie która ma stan przedrzucawkowy, bardzo cię prosze o komentarz. A
                                swoja droga to porównywanie wywiercania tych dziur w głowie na życzenie do
                                cesarskiego ciecia na życzenie to juz lekko przesadziłeś. Pozatym nikt nie robi
                                ciecia komus z ulicy, przewaznie robi to lekarz prowadzący, który dobrze zna
                                pacjentkę, jej historie chorób, zna jej wyniki wszystkich badań, nie wierze że
                                u was jest inaczej.
                                • do.ki Re: zgoda to za malo 26.06.05, 19:39
                                  > Wiesz, czasami jest tak, że według lekarza wskazań nie ma, pomimo tego że
                                  > jednak są,

                                  Zaraz, bo tu jest sprzecznosc. O tym czy sa wskazania, decyduje lekarz. Czyli
                                  jesli lekarz mowi, ze nie ma wskazan, to nie ma. Oczywiscie, lekarz tez czlowiek
                                  i moze sie mylic.

                                  > czy dobrze postepuje lekarz który każe rodzic siłami
                                  > natury kobiecie która ma stan przedrzucawkowy, bardzo cię prosze o komentarz.

                                  Jedyny mozliwy komentarz jest taki: to zalezy. Stan stanowi nierowny. Zreszta to
                                  zalezy od definicji "stanu rzucawkowego"- masz w koncu cale spektrum, moze byc
                                  postac lekka lub nie. Nawiasem mowiac, ten stan przedrzucawkowy to troszke
                                  niedzisiejsza juz terminologia, ale mam nadzieje, ze sie zrozumiemy. Jesli,
                                  dajmy na to, masz tylko nadcisnienie, bialkomocz i obrzeki, a to czwarty porod,
                                  to nie jest bledem poprowadzic porod silami natury. Wszystko zalezy od
                                  doswiadczenia poloznika. Nie istnieja kamienne tablice, na ktorych jest napisane
                                  jak postepowac w danym przypadku.

                                  > swoja droga to porównywanie wywiercania tych dziur w głowie na życzenie do
                                  > cesarskiego ciecia na życzenie to juz lekko przesadziłeś.

                                  Dlaczego? Dla mnie to porownanie jest celne- zadanie od lekarza przeprowadzenia
                                  zabiegu niosacego ryzyko na podstawie calkowicie irracjonalnych przeslanek.

                                  > Pozatym nikt nie robi ciecia komus z ulicy

                                  A co to ma do rzeczy? Wlasnie mam dyzur, machnelismy jedno ciecie (dziewczynka,
                                  odklejenie lozyska). Z tym akurat poloznikiem juz kiedys rozmawialismy na ten
                                  temat i jego stanowisko jest jasne: "ciecie na zyczenie to nie u mnie. Jesli
                                  pacjentka zaczyna ten temat, kieruje ja do kogos innego." No, ale to jest facet
                                  z klasa, zostalo mu tylko pare lat do emerytury i w poloznictwie przezyl chyba
                                  wszystko, co bylo do przezycia.

                                  Wyniki badan niewiele tu wnosza. Nie mowimy przeciez o cc, gdize COS wyjdzie w
                                  badaniach, ale wlasnie o tych irracjonalnych, tzn "BO TAK!".
                                  • na_tasza Re: zgoda to za malo 26.06.05, 21:43
                                    > O tym czy sa wskazania, decyduje lekarz. Czyli jesli lekarz mowi, ze nie ma
                                    > wskazan, to nie ma.

                                    I to jest bzdura!!! Bo jeśli ja wiem, że mam niski próg bólu i nie potrafię
                                    sobie wyobrazić (sic!) przejścia dziecka przez moje najintymniejsze miejsce, to
                                    skutki zmuszenia mnie do psn mogą być dużo gorsze niż skutki wykonania cc na
                                    życzenie. Bo nie bez wskazań - wskazania psychiczne, to też wskazania, nie
                                    żadne widzimisię ani fanaberia!!! Ale boję się, ze to nigdy do Ciebie nie
                                    dotrze. Przyłączam się do dziewczyn, które dziękują Bogu, ze nie spotkały
                                    takiego lekarza na swej drodze!!!
                            • ruda773 Re: tylko cesarka 26.06.05, 16:59
                              Tak, ale operacja na ogól wykonuje sie gdy sa konieczne.
                          • ruda773 Re: tylko cesarka 26.06.05, 17:00
                            Tak jak w przypadq tipsów???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!JUz nie wiem co
                            mam napisac!
                            • na_tasza Re: tylko cesarka 26.06.05, 21:37
                              Przykład b. czytelny: w przypadku wystąpienia komplikacji przy operacji tipsy
                              mogą być niebezpieczne dla życia.
          • justin301 Re: tylko cesarka 26.06.05, 21:35
            Baaardzo trudno znaleźć taki szpital - spróbuj np. w Kielcach - stolica
            województwa.
        • gabi67 Re: tylko cesarka 21.06.05, 08:49
          Nie stety jeśli ktoś się zdecydował na dziecko musi się liczyć, że to nie
          kaszka z mleczkiem.Co innego wskazania a co innego ot tak sobie dać w łape i
          być na haju i nic nie czuć.Nie stety życie rodzi się w bólu tak to już jest na
          tym świeciesmile
          Rodzić bedziemy trzcią dzidzie i jestem dumna i blada że urodziłam siłami
          natury,bo jest to coś pięknego i nie zpomnianego a ten ból o nim się
          zapomina.Bo wzamian kobieta ma wielka nagrode za ból którego doświadczyła.A
          co do krocza to pokazuje je mężowi i lekarzowi i nikomu więcej a blizny mam
          maleńkie i juz prawie nie widoczne.A pociąć sie ot tak bo lepiej będzie
          wyglądać blizna jest chorym stwierdzeniem bez urazy.
          A i jeszcze do tego uduszenia nie tylko pod czas porodu dziecko się może udusić
          i po porodzie tak samo ale po co gadać o skrajnościach i głowe zprzątać sobie
          tragediami!!!!!
          • elza78 Re: tylko cesarka 21.06.05, 19:00
            gabi cesarka jest tez forma porodu chcialam zauwazyc, dla niektorych z nas byla
            jedynym wyborem, ze wzgledu na bezpieczenstwo dziecka lub matki, wiesz, z
            twojej wypowiedzi mozna wywnioskowac ze cc to na prawde super przyjemny sposob
            rodzenia dzieka, a w bolach rodzi sie tylko przy sn, otoz nie jest to prawda...
            wez pod uwage to ze kobiety po sn srednio wypisywane sa na trzecia dobe po
            porodzie, po cesarce jest to 5 6 doba, ma to swoje uzasadnienie w stanie
            zdrowia rodzacej... cesarka boli jak cholera... mnie na pewno bolala po
            bardziej niz skurcze rozwierajace przed...
            z reszta jest to nie wazne, cel uswieca srodki, dzieki cesarce mam zdrowe
            sliczne dziecko po porodzie silami natury nie wiadomo czy tak by bylo... mimo
            to uwazam ze cc na zyczenie to kaprys i fanaberia...
            a korupcja jest czyms wyjatkowo odrazajacym zarowno jesli ktos bierze jak i
            daje smile
          • na_tasza Re: tylko cesarka 22.06.05, 23:34
            Mamy XXIw. i cierpiętnictwo nie jest konieczne (założę się, że u dentysty
            bierzesz znieczulenie...). Oczywiście, szanuję i podziwiam rodące sn, ale po
            prostu chcę mieć prawo do decydowania o własnym życiu i tyle. Tym bardziej, że
            krzywdę przy tym mogę zrobić jedynie sobie. Czy to dużo?!?
            • na_tasza Re: tylko cesarka 22.06.05, 23:48
              Poprawka:

              > Oczywiście, szanuję i podziwiam rodące sn, ale po prostu chcę mieć prawo do
              > decydowania o własnym życiu i tyle. Czy to dużo?!? Tym bardziej, że
              > krzywdę przy tym mogę zrobić jedynie sobie.

        • laminja Re: tylko cesarka 21.06.05, 09:00
          przy cc też może dojśc do złamań i niedotlenienia dziecka. Jak również do
          innych uszkodzeń. Oczywiście nie zdarza się to często, ale się zdarza.
          Dorabianie sobie ideologii może być złudne. Jeśli ktoś jest zdecydowany na cc -
          świetnie, ale po co odrazu cała ta ideologia, w której naczelne miejsce zajmują
          argumenty o tym jaki to poród sn jest niebezpieczny dla dziecka. A
          wystarczyłoby powiedzieć: "będę miała cc bo akurat dla mnie i mojego dziecka to
          będzie bezpieczniejsze", albo: "będę miała cc, bo taka jest moja wola". Ale
          nie, co wątek o cc to kolejna dawka generalizacji dotyczących bezpieczeństwa
          dziecka.

          Poród siłami natury nie jest traumą dla dziecka. To przeciskanie się przez
          kanał rodny ma głębokie znaczenie. Na tej zasadzie i cc trzebaby uznać za
          traumatyczne dla dziecka. Jest wyrywane z brzucha matki, gwałtownie i nagle smile
          Myślę, że powinnaś o tym poczytać - nie na forum, ale w jakiejś mądrej książce.

          A cc jest dla wielu kobiet jedynym rozwiązaniem. Ma to też czasem podłoże
          psychologiczne. I OK, ale po co ta cała ideologia o uszkodzeniach przy porodzie
          siłami natury? Jakby przy cc nie dochodziło do komplikacji...

          pozdrawiam i życzę udanego porodu smile
        • na_tasza Re: tylko cesarka 22.06.05, 23:30
          > Poza tym, to kwestia bardzo indywidualna i każdy z nas boi się czegoś innego

          Właśnie dlatego nie jestem w stanie zrozumieć tej nagonki na cc. Mam prawo się
          bać sn i jeśli chcę zapłacić za "fanaberię" na własne ryzyko, to powinno to być
          możliwe na legalu także w państwowym szpitalu. Tym bardziej, że cc jest
          naprawdę bezpieczniejsze dla dziecka, ewentualną krzywdę mogę zrobić sobie, ale
          przy sn też może być różnie - i to zarówno dla mamy, jak i dzidziusia.

          > Poza tym naturalne porody są również bardzo kosztowne i to nie w prywatnych
          > tylko w publicznych szpitalach. Weźmy np. Żelazną położna 1000 - 1500 zł, zzo
          > 500 zł, poród rodzinny 1000 zł.

          Dolicz jeszcze osobny pokój, ew. lekarza... Drożej, niż ja zapłaciłam.

          > "wolę ingerencję w mój brzuch niż w moje krocze"

          Dokładnie! Nie jestem sobie w stanie wyobrazić sn - i to powinno być
          wystarczającym wskazaniem (psychicznym) do cc. Dopiero kobieta zmuszona do sn
          mimo panicznego strachu przed nim może mieć traumę. Dlaczego niektóre z Was
          tego nie biorą pod uwagę?!
          • reginan120 Re: tylko cesarka 24.06.05, 23:52
            natasza napisalas:
            ''Tym bardziej, że cc jest
            naprawdę bezpieczniejsze dla dziecka, ewentualną krzywdę mogę zrobić sobie''
            z tego co slyszalam glownym ryzykiem jakie istnieje dla dziecka przy cc jest oddychanie, bo jego pluca musza byc dobrze uksztaltowane bo rzecz jasna nie przyzwyczajaja sie do oddychania stopniowo jak przy porodzie naturalnym.
            Ale mimo wszystko jestem za cc i tak jak napisalam juz, kazda matka czuje co jest dla niej lepsze... smile
    • honi_29 Re: tylko cesarka 21.06.05, 08:52
      Na_tasza masz moje pełne poparcie.Prawie rok temu urodziłam synka przez cc,po 9
      godzinach prób porodu siłamy natury popędzana oksytocytną,brrr.Tragedia!Nie
      planuję kolejnej ciąży,no chyba,że zdarzy się...Gdyby się zdarzyło płacę każdą
      kwotę byle mieć cc.Jestem gotowa nawet wziąć kredyt,bo to co przeszliśmy oboje
      tzn ja i moje maleństwo to szok.Ja miałam stan przedrzucawkowy,a mały byłby się
      udusił.Bleee.Na szczęście znajome położne przemówiły pani doktor do rozumu i
      wreszcie zgodziła się na cc.Całą ciążę chodziłam do niej prywatnie co dwa
      tyg..płaciłam,przed porodem mąż był z "prośbą" o opiekę i co?Bylibyśmy oboje
      przeszli na drugą stronę.Mam więc choć w części pojęcie co znaczy rodzić siłami
      natury.CC przy tym to pryszcz.
      • mammax Re: tylko cesarka 21.06.05, 18:18
        Niestety cc jest operacją i dla mojej koleżanki na przykład skończyła się ona
        prawie na tamtym świecie, ledwo ją odratowali tak więc nie ma reguł i warto
        zawsze przemyśleć wszystkie za i przeciw. Zaznaczam że sama rodziłam 11,5
        godziny i zakończyłam cc. Teraz przy drugim dziecku mimo że się strasznie boję
        będę próbować urodzić sn. Pzdr.
      • yola13 Do honi_29 26.06.05, 11:25
        Rozumiem że miałaś nadcisnienie, stad ten stan przedrzucawkowy, ale dlaczego
        twoja pani doktor kazała ci rodzic siłami natury? Przecież nadcisnienie jest
        wskazaniem do cc? Każdy cięzki wysiłek przy nadcisnieniu moze sie skończyć
        tragicznie,jakby nie było to poród takim wysiłkiem własnie jest, ale na
        szczęście u ciebie wykonano cc, niektórych lekarzy to bym dusiła gołymi rekami.
        Wrrrrrr.
    • ela861 Re: tylko cesarka 21.06.05, 09:22
      Ja miałam cc ze względu na krótkowzroczność (-9,5), choć i okulista i mój gin
      namawiali mnie na psn, ale trzeba byłoby skrócić drugą fazę porodu, czyli
      zastosować kleszcze lub próżnociąg. Nie zgodziłam się. Na szczęście nie musiałam
      płacić za cc, bo okulista wystawił mi zaświadczenie. Gdybym musiała płacić to
      rodziłabym naturalnie i pewnie skończyłoby się to tak jak u mojej koleżanki.
      Siedem lat temu miała poród kleszczowy i mówi że już NIGDY nie chce mieć dzieci.
      Ja swój poród wspominam dobrze, gorzej było po, ale dało się przeżyć.
      Mnie zastanawia jedno, dlaczego lekarze biorą łapówki i robią cc nawet bez
      wskazań, a gdy są ku temu powody to zwlekają. Ze mną na sali leżała dziewczyna,
      która miała wywoływany poród i ze względu na brak postępu zrobiono jej cesarkę,
      ale dopiero po ........ 21 godzinach skurczy.
      Nie potępiam osób które wybierają cc, ale dlaczego lekarze tak zwlekają gdy są
      ku temu wskazania ????
    • an_ni Re: tylko cesarka 21.06.05, 09:27
      nie przejmuj sie uwagami matek Polek cierpietniczek
      na szczescie nie jest jeszcze tak na swiecie zeby stac sie lepszym z powodu
      rozdarcia krocza (chociaz niektore tak o sobie mysla)
      chociaz w tym kraju z ta sluzba zdrowia niedlugo bedziemy rodzic na ulicach i
      znowu bedziemy mialy kolejne bohaterki co to zniosly wszystko
      znieczulenie, cc, porod rodzinny powinny byc darmowe i dostepne a wtedy nie
      byloby schizy o wyzszosci naturalnego porodu od wspomaganego znieczuleniem czy
      cc
      a tak naiwne owieczki wierza ze sa lepsze bo sie wymeczyly czasem i za kase
      • mala.ela Re: tylko cesarka 21.06.05, 09:37
        twój post jest co najmniej nieprzyjemny. Nikt nie twierdzi że są
        cierpiętniczkami i że są lepsze przez to że rodziły naturalnie. Każda
        przedstawia swój własny pogląd i tego się trzyma, przedstawia argumenty za. Ty
        też chciałaś chyba to zrobić, ale ci nie wyszło bo tylko zbluzgałaś inne
        kobiety bez jakichkolwiek argumentów.
        Ja chcę rodzić naturalnie bo CHCĘ to przeżyć, ktoś inny moze tego nie chcieć i
        funduje sobie cesarkę. Ale nikt nie wteirdzi że kobiety po cc są gorsze bo nie
        przeżyły porodu.
        Nie ma żadnej schizy o wyższości porodu naturalnego nad cc, nie wiem skąd ci to
        do głowy przyszło. Troche kultury na forum nie zaszkodzi, naprawdę.
        • an_ni Re: tylko cesarka 21.06.05, 09:43
          ooo tak teraz sie beda wypierac jedna po drugiej
          w conajmniej kilku postach tak zostalo napisane czarno na bialym, taki jest
          wydzwiek tych wypowiedzi
          • mala.ela Re: tylko cesarka 21.06.05, 10:31
            brak słów, chyba lubisz się kłócić, co? ja nie, więc daję sobie spokój bo widać
            że dyskusja to dla ciebie słowo nieznane
            Powodzenia smile
    • saskiaplus1 Re: tylko cesarka 21.06.05, 10:27
      Dajcie spokój, znowu jakaś prowokacja (bo co niby autorka miała ciekawego albo
      chociaż nowego do powiedzenia?), a Wy się dajecie wpuszczać jak dzieci... Kto
      chce, niech sobie płaci za cc, kto chce, niech ma psn - każdy robi to przecież
      na własne ryzyko.
      • oda100 Re: tylko cesarka 21.06.05, 11:40
        wiecie dziewczyny, chyba za duzo do wyboru macie, cesarki, prywatnie,
        publicznie, zoo, itp. a ponadto cale mnostwo wywaidow na temat lekarzy i
        szpitali. Ja tez nie wiedzialabym co mam wybrac.
        Mam rodzic w Holandii za pare tygodni. Porod w domu nic nie kosztuje, porod w
        szpitalu ( bez lekarza) 400 euro - jedna doba!. Wprawdzie ubezpieczenie zwroci
        mi z polowe, ale jednak jak widzicie pokoj szpitalny kosztuje.
        O cesarce nie ma mowy, zoo jak bedzie niezbedne. Nie ma tu tylu lekarzy i
        anestezjologow zeby stali przy kazdej rodzacej.
        Nie podoba mi sie, ze nikt tu o mnie nie zadba tak jakbym chciala, ale nie ma
        lapowek, prywaty i wyklocania sie o swoje. Aha - dzieci rodza sie jak wszedzie
        na calym siecie, a kobiety sa zadowolone ze nie musza siedziec w szpitalu i z
        tego co zauwazylam nie maja traumy z powodu bolow
        porodowych.
        • r.kruger cesarka najpierw do ody100 21.06.05, 13:15
          Zabawne,dlaczego więc maja przyrost naturalny poniżej normy?
          Do wszystkich oba sposoby porodu mają swoje plusy i minusy.Moze i powinna
          wybierać kobieta,ale...ja miałam cc ze wskazań medycznych.Bolał mnie kręgosłup
          po wkłuciach,musiałam leżeć 24godziny,brzuch bolał.Dwa tygodnie miałam
          gorączke.Rodziłam w szpitalu "przyjazny dziecku"czyli środki p.bólowe nie są na
          życzenie.Dziecko zdrowsze,moich odczuć nie polecam.
          TO NIE JEST WYCIĘCIE WYROSTKA CZY MIGDAŁKÓW TO JEST POWAŻNA OPERACJA.
          • maxijo do kruger 21.06.05, 18:55
            r.kruger napisała:

            > Zabawne,dlaczego więc maja przyrost naturalny poniżej normy?
            > Do wszystkich oba sposoby porodu mają swoje plusy i minusy.Moze i powinna
            > wybierać kobieta,ale...ja miałam cc ze wskazań medycznych.Bolał mnie
            kręgosłup
            > po wkłuciach,musiałam leżeć 24godziny,brzuch bolał.Dwa tygodnie miałam
            > gorączke.Rodziłam w szpitalu "przyjazny dziecku"czyli środki p.bólowe nie są
            na
            >
            > życzenie.Dziecko zdrowsze,moich odczuć nie polecam.
            > TO NIE JEST WYCIĘCIE WYROSTKA CZY MIGDAŁKÓW TO JEST POWAŻNA OPERACJA.




            ciekawe gdzie to wyczytalas, moim zdaniem Holendrzy to "dzieciorobysmile, trojka
            dzieci w rodzinie bardzo czesto sie zdarza, czesto jedno po drugim. Dzieciaki i
            wszystko co z nimi zwiazane, bardzo rzucaja sie tu w oczy, nawet moi znajomi z
            Polski to zauwazyli. Tyle ze oni pozno zaczynaja rodzicielstwo i nie latwo
            zobaczyc na ulicy 20stke z wozkiem.
          • ma.pi Re: cesarka najpierw do ody100 21.06.05, 19:05
            r.kruger napisała:

            > Zabawne,dlaczego więc maja przyrost naturalny poniżej normy?

            A jaki przyrost naturaly jest w Polsce?

            Pozdr.
          • szpilki Re: cesarka najpierw do ody100 24.06.05, 11:02
            przepraszam ale po wycieciu wyrostka wylądowałam na intensywnej terapii i mało
            si enie pożegnałam ze światem, po wycięciu migdałków miała 3 miesiące
            komplikacji, a po cc nie pamietałam o operacji tydzień później.
            W moim przypadku wyrostek byłprawie śmietrtelny...
        • szaramysz2 Re: tylko cesarka 21.06.05, 19:08
          > Mam rodzic w Holandii za pare tygodni. Porod w domu nic nie kosztuje, porod w
          > szpitalu ( bez lekarza) 400 euro - jedna doba!. Wprawdzie ubezpieczenie zwroci
          >
          > mi z polowe, ale jednak jak widzicie pokoj szpitalny kosztuje.
          > O cesarce nie ma mowy, zoo jak bedzie niezbedne. Nie ma tu tylu lekarzy i
          > anestezjologow zeby stali przy kazdej rodzacej.


          za to sa skrety w kazdym kiosku smile))
          mozna sobie maryske przypalic w dowolnych ilosciach - po cholere wtedy
          anastezjolog i zzo...? big_grin

          • oda100 Re: tylko cesarka 21.06.05, 22:06
            dobre....smilemoze masz i racje z tym skretem, ale tu na wszystkie dolegliwosci
            daja paracetamol. Np przy pierwszych godzinach skurczow trzeba sie relaksowac
            ewentualnie zazyc paracetamol lub wypic lampke wina, no i wyluzowac sie, bo
            polozna raczej nie przyjdzie i nie podejmie zadnych kropkow przy rozwarciu 2 cm.
            Odbiegamy od tematu, dla mnie na poczatku ciazy byla panika i cesarka byla
            jedynym mozliwym rozwiazaniem, teraz zdaje sie na los - moze mi po prostu nie
            dana operacja i musze rodzic naturalnie - w koncu nikt nie jest w stanie
            przewidziec jaki to bedzie porod. Do tej pory wszystko jest ok i nie mam
            wskazan do cc.

            Nie wiem czego w Holandii jest maly przyrost naturalny, podejrzewam ze
            spoleczenstwo pozniej sie starzeje (srednia okolo 80 -ki)i moze wiecej jest
            domow starcow niz zlobkow.
    • ania.silenter Re: tylko cesarka 21.06.05, 11:36
      nie bardzo rozumiem po co ta cała dyskusja - każda z nas jest inna i lubi co
      innego. Ja akurat miałam 2 cc (ze wskazań medycznych) i za każdym razem 2 tyg.
      po porodzie już nic mnie nie bolało. Teraz marzę aby obie moje córeczki szybko
      urosły bo nieźle dają mi w kośćsad. Różnica 15 miesięcy nie jest najlepszasad.
      Przynajmniej na razie.
      pozdrawiam
      • gabi67 Re: tylko cesarka 21.06.05, 12:59
        Ja tam jestem zadowolona i się ciesze że moge rodzić naturalnie że nie mam
        komplikacji ale zawsze jest ryzyko czy to będzie cc czy naturalnie.Nie stety
        różne rzeczy mogą nas zaskoczyć w trakcie porodu i naprawdę nie ma co panikować
        i martwic się na zapas.
        pozdrawiam bardzo serdecznie Gabi
    • rataj1237 Re: tylko cesarka 21.06.05, 16:30
      Witam,
      nie wiem czy lamie zasady, ale jestem facetem i przyszlym tat. odkad ssie
      dowiedzielismy ze jestesmy w ciazy regularnie wchodze na to forum.
      pytanie dotyczy cc.
      My tez bedziemy rodzic w Warszawie, ciekaw jestem w jakim szpitalu rodzilas i
      czuy sa tam pojedyncze pokoje?
      pozdrawiam

      rataj1237
      • na_tasza Re: tylko cesarka 22.06.05, 23:39
        Oczywiście nie mogę napisać, w jakim szpitalu sad((
        • rataj1237 a na mejla? 23.06.05, 10:32
          • na_tasza Re: a na mejla? 23.06.05, 22:54
            Tak naprawdę to rzecz nie w szpitalu, a w lekarzu. Radzę poszukać, podowiadywać
            się u znajomych lub trochę pochodzić po lekarzach (położnikach praktykujących w
            szpitalach). Rzecz jest do załatwienia i - wbrew pozorom - niekoniecznie chodzi
            o kasę: wielu lekarzy jest zdania, ze cc jest bezpieczniejsze dla dzidzi, a
            także dla matki - jeżeli szpitale za wszelką cenę naciskają na sn i przeciągają
            sn jak najdłużej (np. Karowa); poza tym wielu rozumie strach przed bólem i
            lituje się nad taką biedną wystraszoną. Pozdrawiam gorąco i trzymam mocno
            kciuki, zeby się udało!!!
    • elza78 Re: tylko cesarka 21.06.05, 18:50
      mialam cc ze wskazan, bylo wiadomo od ponad miesiaca wiec zdazylam sie
      przygotowac psychicznie (zeby nie bylo ze nawiedzona zwolenniczka porodu silami
      natury i tak dalej) do tego faktu ze w ten sposob bedzie rozwiazana moja ciaza,
      wcale nie wspominam tego mile...
      pomijajac sam fakt watpliwej "przyjemnosci" samego zabiegu to
      babki po porodach silami natury smigaja na drugi dzien z dzieciakami
      jak "nowki" a ty probujesz sie "spionizowac"
      nie wiem co w tym takiego rewelacyjnego... chyba ze zostawiaja ci cewnik od zzo
      i dostajesz znieczulenie co jakis czas, u mnie raczej niechetnie dawali leki, o
      czopek z pyralgina trzeba bylo sie awanturowac a inaczej paracetamol pomimo
      ktorego lazisz z bolu po scianach... ekstra przezycie... polecam wszystkim...
      tylko cesarka smile
      potem lezysz w szpitalu piec dni minimalnie, zapierdzieleasz przy dziecku jak
      zdrowa kobieta z cewnikiem w zebach i kroplowka wbita w reke... tez ekstra
      przyjemnosc...
      nie wiem, bycomze jesli ktos ma kase na prywatna klinike zeby odpoeiednie
      traktowanie po zabiegu sobie oplacic to potem pieje peany na czesc cesarki, ja
      z mojego doswiadczenia mowie ze to nie jest bulka z maslem i boli jak cholera...
      tylko pozniej
      wydaje mi sie ze porod sn w zzo jest chyba lepszym wyjsciem smile
      jedynym plusem cesarki jest to ze dziecko nie przezywa tak bardzo porodu jak ma
      to miejsce przy porodzie naturalnym.. jest mniej wymeczone...
      • dixi Re: tylko cesarka 21.06.05, 20:00
        polecam artykul o cc w ostatnim numerze Twojego Stylu; wczesniej rozmawialam z
        dwoma lekarzami, argumenty przeciwko cc mieli podobne, a nawet jeszcze wiecej;
        totez zdecydowalam, ze bede rodzic naturalnie, co na poczatku ciazy bylo nie do
        pomyslenia bo panicznie balam sie porodu; teraz przeciwnie - boje sie cesarki;
        w dodatku "na oko" mam dosc waska miednice, co potwierdzil lekarz, i obawiam
        sie ze jak mnie zmierza przed porodem to dostane wskazanie do cc;
      • na_tasza Re: tylko cesarka 22.06.05, 23:43
        No to miałaś pecha. W szpitalu, w którym ja leżałam, bez problamu dostawałam
        środki przeciwbólowe i położne były na każde zawołanie do pomocy przy dziecku.
        W szpitalu leżałam od czwartku do niedzieli - więc nie pięć dni. W domu tylko
        raz wzięłam pyralginę i w poniedziałek wykonywałam już swoje normalne domowe
        czynności - trochę wolnioej, ale bez bólu. Widzisz: ludzie są różni...
        Pozdrawiam.
    • pimpek_sadelko Re: tylko cesarka 21.06.05, 21:02
      na_tasza napisała:

      > Miesiąc temu miałam cc na życzenie. Rewelacja!!! Całego dyskomfortu było z
      > tydzień, bólu może ze dwa dni. Jeśli miałabym jeszcze rodzić, to tylko w ten
      > sposób. Wciąż jednak nie mogę zrozumieć, dlaczego szpitale nie potrafią
      > wykorzystać boomu na cc i zarabiać na tym - za to dają zarobić lekarzom; nie
      > miałam innego wyjścia, a szkoda, bo chętnie zapłaciłabym legalnie za operację
      > i dała zarobić szpitalowi, a tak musiałam skorumpować lekarza i kombinować.
      > Paranoja!!!

      bo zdrowie to nie "boom" jak bylas laskawie okreslic cc.
      to, ze twoj ;lekarz jest ograniczony umyslowo i niebezpieczny zabieg wykonuje
      na kaprysy spanikowanych albo leniwych pacjentek to wola o pomste do nieba.
      oby takich palantow jak najmniej!
      a Ty poczytaj sobie o wskazaniach do cc i przyjmij do wiadomosci, ze nie sa one
      wyssanae z palca ale sa prawdziwe.
      • martyna122 Re: tylko cesarka 21.06.05, 22:20
        A dla mnie rewelacja!!! To ma być ból? Po cesarce? Wyobrażałam sobie (czytając
        posty na tym forum), że będzie bolało niesamowicie. A tu nic takiego się nie
        działo, po ok.10h wstałam i było lekkie kręcenie w głowie, ale to chyba po
        Tramalu, wzięłam prysznc, po dwóch dniach poprosiłam o odstawienie leków
        przeciwbólowych, bo nie zauważałam różnicy
        I wyobraźcie sobie, że nie mam sobie nic do zarzucenia i wcale nie czuje się
        gorsza, że nie rodziłam naturalnie.
        • elza78 Re: tylko cesarka 22.06.05, 13:17
          widzisz martyna ciekawe co na ten tramal twoj dzidzius karmiony piersia, w
          koncu to ostatni przed opiatami srodek przeciwbolowy nie narkotyczny...
          ja dostawalam pyralgine, wierz mi bolalo jak cholera...
          ale tramalu nie chcialam...
          • amwaw Re: tylko cesarka 22.06.05, 13:23
            narkotyczny jak najbardziej
            • honi_29 Re: tylko cesarka 22.06.05, 14:44
              No elza78 prawdziwa twardzielka z Ciebie.Ja dostałam pyralginę w kroplówce po
              cięciu,potem za 3 czy 4 godz.następną,a potem już nic nie chciałam.Bolało,ale
              co to za ból w porównaniu z porodem siłami natury,do jakiego mnie popędzano
              oksytocyną.CC to pryszcz i nie mów mi,że poród siłami natury jest
              bezpieczniejszy.Jasne,że przy cc istnieje ryzyko i dla matki i dla płodu,ale i
              psn niesie ze sobą pewne ryzyko,nie sądzisz?
              • przeciwcialo Re: tylko cesarka 22.06.05, 14:55
                No zasadniczo życie tez niesie ze soba jakies ryzyko. Mnie cc bolało bardziej
                niz psn( nie musiałam niczym sie znieczulac i chodziłam 2 godziny po porodzie).
              • elza78 Re: tylko cesarka 22.06.05, 19:04
                oczywiscie ja nie twierdze ze za wszelka cene trzeba rodzic naturalnie, ale
                jesli wszystko przebiega doskonale nie trzeba wywolywac i rozkrecac akcji
                skurczowej oksytocyna to uwazam ze porod silami natury jest jednak lepszym
                rozwiazaniem biorac pod uwage dostepnosc znieczulenia zewnatrz oponowego...
                wspolczuje tego co przezylas bo to chyba najgorszy wariant z mozliwych -
                najpierw trwajacy kilkanascie godzin porod naturalny bez postepu zakonczony
                cesarka z tego wskazania, nie zazdroszcze... co do bolu pooperacyjnego, kazdy
                ma inny prog bolowy jeden znosi go lepiej drugi gorzej, duzo tez zalezy od
                srodkow przeciwbolowych jakie dostajesz, w prywatnych klinikach jakos wydaje mi
                sie bardziej przejmuja sie losem pacjentek po zabiegu niz w zwyklym szpitalu
                gdzie na prawde maja w nosie czy cie boli czy nie...
                u mnie mija 9 dzien od ciecia jakos do tej pory trudno mi smigac po schodach,
                wyjsc na dluzszy spacer, mysle ze kobiety po sn nie maja tego problemu no chyba
                ze cos jest nie tak z nacietym kroczem...
                co do ryzyka, to ciecie jest operacja ze wszystkimi tego konsekwencjami...
                porod silami natury tez niesie ze soba ryzyko wieksze dla dziecka ...
                z reszta chyba gdzies juz pisalam wyzej ze przy cc dobra sprawa jest to ze
                maluszek nie jest taki wymeczony - najczesciej takie dzieci z planowych cesarek
                dostaja apgar 10... i to jest jedyny argument ktory jest mnie w stanie
                przekonac do dobrowolnego poddania sie temu zabiegowi - dobro dziecka...
                • ggkk Re: tylko cesarka 23.06.05, 00:00
                  Dołaczę tylko dwa przypadki ze swojego podwórka.9 lat temu zmarła moja
                  kolezanka przy porodzie naturalnym- wykrwawiła się (powinna mieć cesarkę) ,
                  Moją osobistą "pamiatką" po urodzeniu jest zaś plama na pół twarzy , szyji i
                  dekoldzie( poprzerywali mi naczynka krwionośne, naciągneli kręgi szyjne ciągnac
                  za głowę)Chociaż ja akurat nie mialam z tego powodu nigdy kompleksów, ale
                  znajomi czesto podejrzewają że mogę miec doła z powodu takiego oszpecenia.Na
                  szczescie nie zmiażdzyli mi glowki czy cos podobnego.
                  Zastanawiam się nad tym porodem.Raz w jedna raz w drugą strone.Mam dwie znajome
                  dwukrotnie rodzące przez cesarkę -obie bardzo sobie chwalą.Nie padło z ich ust
                  określenie "koszmar" czy "horor w biały dzien" jak poród naturalny relacjnowały
                  inne kolezanki.Widziałam jednak filmik o cesarce.Nie sądziłam że ten brzuch
                  tnie się i tnie, ,że to tyle warstew...Pocieszająco t o nie wyglądało.Widziałam
                  też filmik z rozcinaniem krocza, zdębiałam. Coś mi się wierzyć nie chce ,że te
                  tak osłabione mięśnie wrócą do normy.Poza tym wiem ,ze brzmi to moze głupio ,
                  ale to fatalne ,że będę mnie jak kolejną na taśmie, jak jakiś numerek
                  statystczny rozchlastywac w najbardziej intymnym miejscu.Najchętniej to
                  rodzilabym sobie w domu , sama.smileMoja babcia urodziła dwoje dzieci samiuteńka
                  (dziadek był juz wtedy ciezko chory- pobyty w szpitalu) bo po pierwszym
                  porodzie z asystą akuszerki przeklinała ją jak sto diabłów.
                  Mam pytanie czy można zabronić rozcinania krocza? I czy ktoś przeżył poród
                  kleszczowy?Widziałam także film, i to potworne rozcięcie , żeby włożyc
                  kleszcze.Ale czy ono zawsze jest o wiele wieksze od normalnego nacięcia?
                  • ma.pi Re: tylko cesarka 23.06.05, 14:20
                    ggkk napisała:


                    > Mam pytanie czy można zabronić rozcinania krocza? I czy ktoś przeżył poród
                    > kleszczowy?Widziałam także film, i to potworne rozcięcie , żeby włożyc
                    > kleszcze.Ale czy ono zawsze jest o wiele wieksze od normalnego nacięcia?


                    Ja przezylam porod kleszczowy z nacieciem, drugi porod tez z nacieciem tylko,
                    ze tym razem bez kleszczy. I nie nazekam, zadnych problemow z tego wzgledu nie
                    mam, wszystko sie ladnie zagoilo, miesnie jak przed. Jedynie po kleszczach
                    bylam dluzej obolala.
                    I powiem jedno, lepiej takich filmow nie ogladac, bo nic nie wnosza poza
                    strachem, ze to tak wyglada.

                    Pozdr.
          • martyna122 Re: tylko cesarka 23.06.05, 12:13
            no widzisz muszę cię zaskoczyć, mój dzidziuś na to nic, bo był karmiony
            dozylnie, a mój pokarm dostał po tygodniu, gdzie po Tramalu nie było śladu.
            Po jednej podwójnej dawce (była niepotrzebna- uważam) poprosiłam o odstawienie
            i dostawałam tylko Paracetamol i wszystko było ok.
            Może mam inny próg bólu niż inne kobiety, a może one po prostu przesadzają.
            • martyna122 Re: tylko cesarka 23.06.05, 12:17
              ten post był do elzy
              wciął mi się w inne miejsce
          • yola13 Re: tylko cesarka 26.06.05, 11:54
            Niektórzy moja droga sa uczuleni na pyralginę, nie wiem jak przedmówczyni, a
            pozatym paracetamol jest dobry na lekka gorączkę albo na ból głowy, ale nie na
            rany pooperacyjne, a pozatym w trakcie brania Tramalu, pokarm sie odciąga i nie
            karmi sie wtedy piersią.
      • na_tasza Re: tylko cesarka 22.06.05, 23:45
        Poczytałam i już niejednokrotnie odpowiedziałam na takie zarzuty: MÓJ PORÓD -
        MOJA SPRAWA I MOJE RYZYKO.
        • reginan120 Re: tylko cesarka 23.06.05, 00:11
          nowa tu jestem, mieszkam w anglii i w styczniu rodzilam przez cc. uwazam ze kazda kobieta powinna rozwazyc cc. ja do samego konca nie bylam zdecydowana, ale bylam po terminie. tutaj, za cc nie trzeba placic, mamy prawo wyboru - dzieki bogu. wiecie co mi lekarz powiedzial przy szczerej naprawde rozmowie?: decyduj sie na cesarke, to BEZPIECZNIEJSZE
          • reginan120 Re: tylko cesarka 23.06.05, 00:17
            (sorry wyslal mi sie niedokonczony post)to BEZPIECZNIEJSZE dla ciebie i dziecka, ale jakby co ja to nie ode mnie informacje bo nam lekarzom NIE WOLNO radzic cc. ha, i bylam swiadoma porodu, mala polozyl mi na piersi moj maz zaledwie 4-5 minut po urodzeniu i od tej pory nikt mi jej juz nie zabral. rodzilam w czwartek w poludnie, a w sobote tez w poludnie bylismy juz w domu. podpisuje sie pod slowami autorki tego postu... widzialam kobiety ktore przez tydzien po normalnym porodzie na tylku nie mogly usiasc i dziekowalam wtedy bogu ze oszczedzil mi bolu a tym samym sil dla malenstwa...ot tyle...
          • gabi67 Re: tylko cesarka 24.06.05, 07:35
            Jak mozesz powiedziec że cc jest bezpieczniejsze przecież to operacja
            ingerencja w organizm.Nie jestem przeciwniczką bo każdy robi jak uważa no ale
            20000 tyle bym nie dała za pocięcie brzucha.Natura robi swoje i nie ja pierwsza
            i nie ostatnia urodziłam naturalnie i zyjesmile
            • reginan120 Re: tylko cesarka 24.06.05, 11:36
              odpowiadam tylko bo pytasz, ale zaznaczam ze absolutnie nie chce nikogo wystraszyc ani nic podobnego. lekarz powiedzial mi ze to bezpieczniejsze dla mnie i dziecka i w moim przypadku mial racje. moja mama wrecz kazala mi zdecydowac sie na cesarke czemu?
              1) jestem mala (154cm wzrostu) i waska w biodrach a mala wazyla 4kg
              2) jestem nieodporna na bol; nie znaczy ze sie go boje, choc tez. ale podam przyklad wlasnie z moja mama, ktora urodzila nas 4 i przy 2gim dziecku z wysilku po prostu przy porodzie naturalnym dostala krwotoku, popekaly jej jakies zylki w srodku i ledwie udalo sie mojego brata odrarowac. ja rozumiem ze kazdy jest inny i porod naturalny moze byc niewatpliwie wspanialym przezyciem, ale jesli o moja osobe chodzi - nigdy w zyciu.
              Tak, to operacja, ingerencja w organizm jak powiedzialas. jednak dzieki dzisiejszej medycynie jest wystarczajaco bezpieczna dla czlowieka. a tak apropo, ja w wieku 9lat mialam wycinany wyrostek, to rowniez byla operacja (ingerencja w organizm), ale jakos nikt nie myslal wtedy o niebezpieczenstwie.... a zreszta...
              • gabi67 Re: tylko cesarka 24.06.05, 11:54
                Ja przy wroscie 165 i waskich bidrach urodzilam dziecko naturalnie wazyło 4500
                kg więc to nie ma znaczniasmile
                A co do wyrostak mój mąż miał ostatnio wycinany i lekarz mu powiedział że to
                nie żaden zabieg a normalna operacja,i jest to napewno ingerencja w oragnizm i
                bardzo zreszta potrzebna bo ratuje życie.Moga sie pojawić koplikacje typy
                zapalenie odszewnej z czego cieżko sie wychodzi a czasem sie umiera więc nie
                jest to takie chop siup moja droga.
                Jesli tak paniczni boisz sie bólu zapłać lepiej za dobre znieczulenie a napewno
                nie bedzie tak żle,i jeszcze jedno każda kobieta jest inna inaczej przeżywa ta
                sytułacje i martwi sie o siebie i dziecko ale nie jestesmy przy porodzie
                stwierdzic ,co dla nas jest lepsze i dla dziecka nie jestesmy lekarzami.Bo
                naprawde przy porodzie moze sie wiele rzeczy wydażyc wiem to zwłasnego
                doswiadczenia
                • reginan120 Re: tylko cesarka 24.06.05, 12:24
                  gabi, ja nie boje sie bolu panicznie, pisalam, tylko nieodporna jestem. zwlaszcza o te zyly chodzi. od dziecka ciagle leje mi sie krew z nosa i po prostu latwo mi pekaja; dlatego tez mama sie o mnie tak bala. poza tym na szczescie za cesarke placic nie musialam, bo w anglii mamy prawo wyboru i odbywa sie to absolutnie za darmo. a waga dziecka i waskie biodra maja duze znaczenie i nierzadko sa powodem cesarki, uwierz mi albo zapytaj lekarza,jak wolisz, pozdrawiam.
                  zgadzam sie ze wyrostek to normalna operacja a nie zabieg, zupelnie jak cesarka, o tym wlasnie pisalam smile
                  • gabi67 Re: tylko cesarka 24.06.05, 12:29
                    Wiesz w Polsce zyje i nie rodziłam za granica,ale u nas nie stety nie ma
                    takiego wyboru albo dasz pod stolem albo w prywtnej klinice.Tak to wyglada mam
                    lkarz proadzacego który prowdzi mi obecinie trzecią ciaze mam do niego
                    zaufaniesmileDzieci mam zderowe i sliczne więc mam nadzieje że trzecim razem
                    bedzie swietnie smile
                    Pozdrawiam Cię Gabi
                    • reginan120 Re: tylko cesarka 24.06.05, 12:40
                      na pewno bedzie ok, kazda przyszla mama chyba po prostu czuje co jest lepsze dla niej i dziecka, smile trzymam kciuki i powodzenia zycze smile
                      • aliciap reginan120 26.06.05, 20:15
                        tez mieszkam w Anglii i nie wiem nic o tym ze 'my w anglii mamy tu porawo wyboru'
                        kolezanka miala wskazania do cc a nie chcieli jej zrobic, kwoncu jakos wyblagala....
                        • reginan120 Re: reginan120 26.06.05, 20:37
                          ciezko mi w to uwierzyc, ja bylam po terminie i kazali mi pojawic sie w szpitalu na indukcje. przyjechalam i powiedzialam im wyraznie ze chce cesarke, pytali kilka razy czy na pewno, zachecali mnie do zeli i jakichs tabletek pod jezyk, ktore skurcze maja wywolac ale tylko zachecali. fakt ze w szpitalu na cesarke czekalam 3 dni zanim na stol mnie wzieli, bo podobno duzo bylo 'emergency', a ja caly czas pod kontrola i ze mna i z dzieckiem wszystko bylo ok. ale nikogo nie blagalam, po prostu stanowczo powiedzialam raz ze chce cesarki i tyle. a to ze mamy prawo wyboru wiem od lekarza, ktory mnie prowadzil przez ciaze... smile
                          a jak bylo z twoja kolezanka? jak moge zapytac?
                    • na_tasza Re: tylko cesarka 24.06.05, 23:03
                      No więc sama napisałaś, że "nie stety (niestety) nie ma takiego wyboru...". I
                      właśnie ja i kilka innych osób tłumaczy Ci tutaj, że chce mieć wybór za własne
                      pieniądze i na własne ryzyko. Nie rozumiem, naprawdę, co w tym dziwnego...
                      A dzidziuś, jakkolwiek urodzony, byle zdrowy, zawsze jest nagrodą.
                      Pozdrawiam i życzę udanego psn.
    • bananowysong Re: tylko cesarka 23.06.05, 00:48
      Ja miałam 2 cesarki ( ze wskazań ) jedną w pełnej narkozie a drugą z zzo i nie
      moge powiedzieć, że to był "koszmar". Bez przesady, najgorsze było pierwsze
      wstanie a potem to byłam zbyt zajęta dzieckiem żeby się zastanawiać nad tym czy
      jeszce boli czy już nie. Może dlatego nie pamiętam bólu ani tego jak długo
      trwał. I środków przeciwbólowych mogłam dostać tyle ile potrzebowałam,
      pielęgniarki wręcz zachęcały do brania paracetamolu !

      A co do tych "śmigających po porodach naturalnych" to bym dyskutowała. Bo ja w
      3 dobie byłam juz całkiem sprawna ( chodziłam dużo, siadałam wygodnie ) a moje
      sąsiadki z pokoju (obie po porodzie naturalnym, wszystkie rodziłyśmy tego
      samego dnia) siedziały i owszem tyle, że na stojąco, albo bokiem, albo na
      dmuchanym kole, albo wolały się położyć. I jakoś nie widziałam żeby były w
      lepszym stanie niż ja...

      Nawet gdybym nie miała wskazań do cc, to moi rodzice chcieli zapłacic za cc "na
      życzenie" tylko ze strachu o dziecko. Dlatego,że moj brat jest upośledzony w
      wyniku niedotlenienia wynikłego w trakcie porodu.

      Magda
      Ania 14 lat, Maciek 4,5 miesiąca.
      • majowa-panna Re: tylko cesarka 23.06.05, 02:35
        Każda z nas ma inne pojęcie doskonałości macierzyństwa. I każdy z nas czegoś
        się boi. Nie można sugerować że któraś jest gorszą matką tylko dlatego że nie
        męczyła się lub się męczyła w bólach przez x godzin. To że ktoś tak bardzo chce
        mieć dziecko że aż chce się dać pociąć bo boi się urodzić go siłami natury to
        jest godne podziwu a nie potępania.
        Czy człowieka który boi się latać zmusiłybyście do wejścia na pokład samolotu
        czy zaproponowałybyście mu podróż autokarem? Podróż autokarem - wiadomo
        bardziej niebezpieczna bo na drodze jest więcej wypadków, ale za to większy
        komfort psychiczny dla tego podróżującego. A może powiedziałybyście mu że nie
        ma prawa mieć urlopu i ma siedzieć cicho w czterech ścianach bo boi się latać?
        Tak jak kobieta która chce urodzić przez cc nie ma prawa w ogóle mieć dzieci?
        Każda kobieta powinna mieć prawo wyboru w jaki sposób chce urodzić swoje
        dziecko. I nie mówcie o naturze w naszych szpitalach i w ogóle w naszym
        ekologicznym świecie...
        Ja w każdym razie latać się nie boję, ale wybrałabym cc. Pozdrawiam wszystkie
        mamy.
    • michalina761 Re: tylko cesarka 23.06.05, 12:23
      Tylko cesarka. Potwierdzam i pozdrawiam serdecznie.
    • agilator Re: tylko cesarka 23.06.05, 12:38
      A jaka kwota udało ci się skorumpować lekarza? jeśli można wiedzieć?
      • na_tasza Re: tylko cesarka 23.06.05, 22:55
        2000.
    • ataner37 Re: tylko cesarka 23.06.05, 12:54
      Cóż, gdybym nie miała cesarki, nie wiedziałabym jaki to jest komfort. Polecam
      szczerze.
      Oczywiście każda kobieta powinna rodzić tak jak potrzebuje i czuje. I o to w
      tym wszystkim chodzi.

      Pzdr.
    • olek73 Re: tylko cesarka 23.06.05, 16:11
      Ja jestem po 2 cc,zawsze jednak lekarze próbowali naturalnego
      porodu......efekt: pierwsze dziecko urodzone po 12h cierpień z ogromnym
      niedotlenieniem ,drugie podobnie .Jeśli będę w ciąży po raz 3 daję w łapę
      lekarzowi ,nie będę ryzykowała...Co zaś do bólu po CC to ja na przeciw bólowych
      byłam tylko 6h po ustąpieniu znieczulenia ,CC to jest to...
      • kasiadove Zwężona miednica 24.06.05, 09:06
        NO to trochę pocieszyłyście mnie, bo chyba czeka mnie cc - ostatnio położna
        zmierzyła moją miednicę i okazała się b. wąska, ale to dopiero 24 tydz. i
        podobno może się poszerzyć, ale nie musi.
    • malomi Re: tylko cesarka 24.06.05, 09:52
      Niestety w tym karju nie można decydować samemu o sobie.
      Pomimo że lakarze wiedzieli że sama nie urodze przez 28 godzin męczyli mnie
      porodem naturalnym zanim zrobili cesarke. I po co?

      Dlatego myślę, że jeżeli komuś sprawiają przyjemność bóle porodowe, niech rodzi
      naturalnie, jeżeli ktoś się boi i chce cc, niech ma cc (oczywiście bez wskazań,
      to za opłatą).
      • gabi67 Re: tylko cesarka 24.06.05, 10:30
        malomi napisała:
        Dlatego myślę, że jeżeli komuś sprawiają przyjemność bóle porodowe, niech rodzi
        naturalnie, jeżeli ktoś się boi i chce cc, niech ma cc (oczywiście bez wskazań,
        to za opłatą).


        Nie zgadzam sie z takim stwierdzeniem bo która znas uwielbia ból chba nie wiesz
        o czym mówisz.Jest zupełnie inaczej urodzic swoje dziecko naturalnie a inaczej
        przez cc.
        A o tym bólu sie zapomina bo rodzi sie nowe zycie i jest to największa nagrodą
        za nasz bólsmile
        Jeszcze jedno łapówki w polsce sa karalne bo i ten co wzioł i ten co dał jest
        tak samo winien,i jest na to paragraf więc nie gadaj że lepiej dac .
        A rozwiązanie jest takie chesz cc na życznie urodz w prywatnej klinice i nie
        bedziesz winna dostaniesz rachunek i bedzie cacy.
        Prosze Cię nie strasz dziewczyn bo róznie to z tym wszystki wyglada i nie
        rozmawiajmy o skrajnościach.
        • przeciwcialo Re: tylko cesarka 24.06.05, 10:38
          Niewazne w jaki sposób sie rodzi dziecko. Matką sie staje i już.
          Myśle ze mówic ze cos jest lepsze mozna w momencie gdy zna sie dwie strony.
          Trudno krzyczec że tylko cc gdy nie zna sie psn. I na odwrót. Ja znam oba
          porody i wiem ze zamiast cesarki wolałabym powtórkę 9 godz psn. Ale nie mam
          wyjscia. Bedzie druga cesarka.
          A cc na życzenie jest kontrowersja i zawsze bedzie. To jest operacja.
          • gabi67 Re: tylko cesarka 24.06.05, 10:41
            I tu sie zgodze nie jestm przeciwniczka cc bo wiem że jesli sa wskazania to
            poprostu trzeba to wykonać i tyle dla dobra dziecka i mamysmile
        • cota Re: tylko cesarka 24.06.05, 12:36
          Kliniki prywtane powiadasz? Znjadź mi w płd-wschodniej choć jedną prywatną
          klinikę...ja tez chcę mieć cc na życzenie. Każda powinna rodzić tak jak chce -
          to jest jej wybór i finito. I tak powinno być też w państwowych szpitalach,
          szczególnie, iż gdzieniegdzie takich brak! To moja sprawa i tyle. A po cc też
          dostaje się nagrodę - dziecko smile Nie wiem dlaczego osoby rodzące naturalnie i
          chcące w ten sposób urodzić tak krytykują/spychają te co chcą cc - np. do
          prywatnych klinik???? Ile razy rodzi się w życiu - parę! chyba mam prawo, aby
          było to tak, jak chcę, nie mieć traumy??? Jest tylko jakaś ideologia do tego
          dobierana, żenująca nota bene - głośno lekarze mówią, iż natura, po cichu - co
          słuszniejsze, iż aby i dziecko i matka były ok. I dla mnie ok jest cc
          • gabi67 Re: tylko cesarka 25.06.05, 09:36
            Ja po prostu powiedziałam swoje zdanie i tyle jasne chcesz sie pociac to sie
            tnij nikt Ci tego nie broni!!!!!Ale nie gadaj ze to jest takie cudowne i ze
            lekarz zrobi to za darmo bez wskazan medycznych!!!!!A kasa która zapłacisz
            wpłynie nie do szpitala ale do kiszeni lekarza który Ci wykona cc.
            • na_tasza Re: tylko cesarka 25.06.05, 23:38
              > Ale nie gadaj ze to jest takie cudowne

              Chyba wolnosc slowa jeszcze jest w tym kraju... a napisalam tak m.in. po to,
              zeby dziewczyny, ktore musza miec cc nie baly sie tak bardzio, ttylko ufaly, ze
              moze byc dobrze.

              > lekarz zrobi to za darmo bez wskazan medycznych!!!!!

              nie chce tego za darmo i nikt tu tego nie postuluje

              > A kasa która zapłacisz wpłynie nie do szpitala ale do kiszeni lekarza który
              > Ci wykona cc.

              powinna pokryc koszty wykonania cc + ew. cos ekstra - wszyscy byliby
              zadowoleni, a Ciebie nikt by do tego nie zmuszał

            • yola13 Re: tylko cesarka 26.06.05, 19:44
              gabi67 napisała:
              "A kasa która zapłacisz
              wpłynie nie do szpitala ale do kiszeni lekarza który Ci wykona cc"
              Bo niestety nikt nie wpadł na to że mozna by było traktowac to jako usługe
              ponad standardową, tak żeby mozna było zapłacic do kasy szpitala, ale póki co
              za duzego wyboru to my kobiety w Polsce nie mamy no i jest tak jak jest. Kazdy
              sobie radzi tak jak moze, jeden chce byc uczciwy i bedzie cierpiał 3 dni w
              bólach, a drugi taki wstrętny i niedobry Kowalski śmie ulżyc sobie w bólu i
              chce za to zapłacic, no po prostu świnia! Jak on moze ten Kowalski!
        • malomi Re: tylko cesarka 24.06.05, 14:19
          Gabi, proponuje kurs czytania ze zrozumieniem.
          N
          ie zgadzam sie z takim stwierdzeniem bo która znas uwielbia ból chba nie wiesz
          >
          > o czym mówisz.Jest zupełnie inaczej urodzic swoje dziecko naturalnie a
          inaczej
          > przez cc.
          > A o tym bólu sie zapomina bo rodzi sie nowe zycie i jest to największa
          nagrodą
          > za nasz bólsmile
          Rodziłam naturalnie 28 godzin, więc wiem o czym mówie. Nie jestem w stanie
          zapomnieć o tym bólu, bo co innego kiedy boli i jest postęp, a co innego kiedy
          tego postępu nie ma i można rodzić tydzień.

          > Jeszcze jedno łapówki w polsce sa karalne bo i ten co wzioł i ten co dał jest
          > tak samo winien,i jest na to paragraf więc nie gadaj że lepiej dac .
          > A rozwiązanie jest takie chesz cc na życznie urodz w prywatnej klinice i nie
          > bedziesz winna dostaniesz rachunek i bedzie cacy.
          > Prosze Cię nie strasz dziewczyn bo róznie to z tym wszystki wyglada i nie
          > rozmawiajmy o skrajnościach.

          Gdzie ja napisałam o łapówce?
          Npisałam że powinny być w szpitalach cc za opłatą, a to chyba nie jest
          równoznaczne?

          I czym ja strasze dziewczyny? o jakich skrajnościach??
          Spróbuj może jeszcze raz przeczytać.
          • gabi67 Re: tylko cesarka 25.06.05, 09:14
            Tak tak a jak narazie to większość z was daje lakarzowi ,połoznej pod stołem a
            nie do kasy szpitalnej więc co to jest smile)))))))))))))))))))))))))
            Pozdrowionka
    • weronikarb popieram na_tasza 24.06.05, 10:44
      To rodzenie naturalnie czy cesarka to jest to samo co karmienie piersia a
      sztucznie.
      Glupia nagonka, wystarczy poinformowac, a matka ma sama wybrac co jest
      najlepsze dla nich obojga.
      Ja mialam cesarke niby planowana, a tydzien lezalam w szptalu bo gin
      zastanawial sie czy moze jednak urodze naturalnie (choc okulista zakazal)
      Pozniej ten szal na karmienei naturalne, powtarzalam im ze niemam pokarmu i
      dlatego maly spada na wadze - to jest niemozliwe.
      Na 3 dobe wyladawalismy na septyku bo synek zsinial.
      Zbadali mi ilosc pokarmu to przez 1 godz. sciagnelam 5 ml - dali spokoj i
      zaczeli malego sztucznie dokarmiac.
      I nie dorabiajcie ideologii do jednego i drugiego bo to tylko wymowka smile
      • gabi67 Re: popieram na_tasza 24.06.05, 10:49
        Wdaje mi sie że nie trafiłaś na odpowiednich lekarzysad
      • do.ki a ja nie 25.06.05, 11:27
        weronikarb napisała:


        > Glupia nagonka, wystarczy poinformowac, a matka ma sama wybrac co jest
        > najlepsze dla nich obojga.

        Prawda, jakie to proste? Tylko ze to wcale nie jest proste. Po pierwsze, nie da
        sie poinformowac dokladnie laika. Po drugie, nawet specjalisci nie zawsze maja
        pelne i definitywne dane na ten temat. Po trzecie wreszcie, nie zawsze do konca
        wiemy w jakiej naprawde sytuacji jest pacjentka, czyli co w takim razie bedzie
        dla niej najlepsze; Dlatego opieramy sie na statystyce. Statystyka jest, jaka
        jest i jesli ktos, mimo poinformowania nadal wybiera ciecie bez wskazan, to albo
        nie zostal dobrze poinformowany, albo nie zrozumial przekazanej mu informacji.
        Kropka.

        I nie chodzi o ideologie, tylko raczej o roznice w wartosciowaniu roznych
        zagadnien. na-tasza uwaza, ze jej "komfort" jest wazniejszy niz ryzyko powiklan
        u niej i u dziecka (bo to nieprawda, ze cc niesie zwiekszone ryzyko powiklan
        tylko u matki. Ryzyko dla noworodka tez jest wyzsze.) Dobra, tak uwaza, jej
        sprawa, ale czy do konca? Czy musze jako lekarz poddawac sie dyktatowi osoby tak
        egocentrycznej? Koniec koncow, zdrowie na-taszy i jej dziecka nie jest tylko jej
        prywatna sprawa, niestety. Niczyje zdrowie nie jest tylko i wylacznie prywatna
        sprawa w kraju, gdzie opieka zdrowotna jest finansowana ze srodkow publicznych.

        Bede wiec od czasu do czasu kontynuowal "nagonke" przeciwko cc na zyczenie, bo
        jeszcze nikt mi nie podal dobrego powodu, by takie zabiegi wykonywac. Nie
        uwazam, ze trzeba kazdego chronic przed wszelkimi traumatycznymi przezyciami i
        nie chodzi tu o cierpietnictwo, tylko o to, ze komfort ma swoja cene. W dodatku
        cene nieznana z gory.
        • renata28 Re: a ja nie 25.06.05, 11:50
          To mógł napisać tylko facet.
          Poza tym tzw. środki publiczne, to nasze podatki. Moje również. Także
          nazwa "publiczne" jest tylko umowna. To pieniądze płacących podatki i składki
          zdrowotne. Chcę sama decydować na co je przeznaczyć.
          Kiedy policzyłam ile tego (składki zdrowotnej) zapłaciliśmy z mężem przez kilka
          ostatnich lat, to wyszła niezła sumka (nie korzystając w ogóle z publicznej
          służby zdrowia), która wystarczyłaby na nie jedno cc w komfortowych warunkach.

          I na koniec, nikt nie będzie decydował o moim zdrowiu i mojego dziecka,
          bo "darmowa" służba zdrowia to mit. Ciężko pracuję na to, żeby ktoś mógł ją
          sobie frywolnie nazywać "darmową".

          A tak swoją drogą przedziwne rozumowanie - masz "za darmo", to nie masz prawa
          głosu i mogą z tobą robić, co im sie podoba.
          • do.ki Re: a ja nie 25.06.05, 12:09
            > Poza tym tzw. środki publiczne, to nasze podatki. Moje również.

            > A tak swoją drogą przedziwne rozumowanie - masz "za darmo", to nie masz prawa
            > głosu i mogą z tobą robić, co im sie podoba.

            Nasze- znaczy Twoje, ale nie tylko Twoje. Dlatego musza byc wydawane dla dobra
            nie tylko Twojego, ale wszystkich. Musza po prostu byc wydawane racjonalnie. cc
            na zyczenie nie jest racjonalne. Koniec.

            I seksistowskie odzywki typu "To mógł napisać tylko facet." tego nie zmienia.

            > Kiedy policzyłam ile tego (składki zdrowotnej) zapłaciliśmy z mężem przez kilka
            > ostatnich lat, to wyszła niezła sumka (nie korzystając w ogóle z publicznej
            > służby zdrowia), która wystarczyłaby na nie jedno cc w komfortowych warunkach.

            Rozumiem, ze nie masz juz zamiaru zestarzec sie, miec wypadku samochodowego itp?

            Masz racje, ze "darmowa" opieka zdrowotna (nie ma zadnej sluzby zdrowia, bo w
            Polsce i nie tylko malo kogo stac na sluzbe) to mit. Nie ma nic za darmo.

            Jednak ten moj argument ekonomiczny byl tylko poboczny. Istotniejsze jest to, ze
            jezeli ktos mimo poinformowania nadal wybiera cc bez wskazan, to albo zostal zle
            poinformowany, albo szkoda czasu na informowanie go (jej).

            Pobocznym argumentem jest tez poddanie w watpliwosc calej koncepcji "informed
            consent". Uwazam, ze ta koncepcja to slepa uliczka. Zabawne, jesli pomyslec, ze
            zawdzieczamy ja dr Josefowi Mengele... w pewnym sensie. Co jednak podwaza sens
            stosowania informed consent w "normalnych" warunkach. No, ale to juz dygresja.
            • reszka2 Re: a ja nie 25.06.05, 15:10
              O, doki, doki, wyrastasz na iście forumowego Don Quijote w kwestii cesarkeb bez
              wskazń.
              Piszesz i piszesz, używasz racjonalnych argumentów, a w odpowiedzi na
              pytanie "Dlaczego cesarka bez wskazań" w ostateczności pojawia sie w
              podsumowaniu:
              BO TAK!
              • do.ki Re: a ja nie 25.06.05, 15:43
                > BO TAK!

                Alez reszka2, to jest bardzo dobra odpowiedz! Ona zwalnia wszystkich- poza
                ciezarna- z odpowiedzialnosci za cokolwiek sie stanie. Komfort, no nie?

                Tak na marginesie, te cc na zyczenie to jest czesc wiekszego i bardzo
                filozoficznego problemu. Wspolczesny czlowiek (a wiec i ciezarna) chce decydowac
                o sobie. Wspolczesny czlowiek uwaza, ze ma swoj los we wlasnym reku.
                Nic bardziej blednego. I to "bo tak" czasem sie msci. Nie tylko przy okazji cc.

                PZDR
                • janowa tratatata... prosze o konkretna odpowiedz 25.06.05, 16:27
                  Co lekarz powinien powiedziec kobiecie, ktora ma za soba porod "naturalny",
                  trwajacy 28 godzin (od pojawienia sie regularnych skurczy), ze znieczuleniem
                  podanym po 11 godzinach bolu, ktora jest w kolejnej ciazy i nie wyobraza sobie
                  przechodzenia przez to pieklo jeszcze raz? I nie mowie tylko o trudach porodu,
                  ktory zakonczyl sie vacuum, ale o kilku miesiacach po, ktore rowniez byly
                  meczarnia (szwy wciagane kilkaktrotnie, bo pan doktor "troche" za mocno zszyl,
                  klopoty z siedzeniem i chodzeniem, klopoty z trzymaniem moczu przez ok. pol
                  roku, hemoroidy i bol przy korzystaniu z toalety przez ponad pol roku itd.)
                  No, slucham?...

                  ---
                  "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                  fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                  kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                  • do.ki konkretna odpowiedz 25.06.05, 16:36
                    Zycie to nie je bajka, prosze pani, i zdarzaja sie chwile trudne. nikt pani nie
                    gwarantowal, ze wszystko pojdzie gladko, zreszta dokladnie tak samo, jak nikt
                    nie zagwarantuje, ze wszystko pojdzie gladko podczas ciecia cesarskiego.

                    To, ze pani sobie czegos nie wyobraza, moze raczej swiadczyc o malej wyobrazni,
                    bo mnie akurat udaje sie z powodzeniem wyobrazic sobie taka sytuacje.

                    Klopoty z siedzeniem, chodzeniem i trzymaniem moczu moga sie rownie dobrze
                    zdarzyc po cieciu cesarskim. To nie jest sprawa manipulacji krocza, to ciaza
                    uszkadza kobiety. Nie chcesz powiklan- nie zachodz w ciaze.

                    > znieczuleniem podanym po 11 godzinach bolu

                    Moge tylko zapytac dlaczego tak sie stalo, jednak niedostatki organizacyjne
                    systemu nie sa wskazaniem do cc! Zreszta, mozna urodzic bez znieczulenia i
                    wiekszosc obecnie zyjacych matek tak wlasnie rodzila i rodzi. To luksusowy problem.

                    Pieklo? Bez przesady. Jak to jest, ze dopoki siedzi w brzuch, to to jest moja
                    fasolka, moj skarb i kazda gotowa jest oczy wydrapac, a nawet zabic takiego,
                    ktory by zle slowo powiedzial na "fasolke", a jak przyjdzie do rodzenia, to od
                    razu pieklo itepede. Nie neguje trudow porodu. Wiem, ze czasem idzie krzywo. No
                    i co z tego? Shit happens, jak mawial Forrest Gump. Dlaczego pani uwaza, ze ktos
                    dal jej prawo do udanego porodu???
                    • na_tasza Re: konkretna odpowiedz 26.06.05, 00:04
                      > To, ze pani sobie czegos nie wyobraza, moze raczej swiadczyc o malej
                      > wyobrazni, bo mnie akurat udaje sie z powodzeniem wyobrazic sobie taka
                      > sytuacje.

                      boszeee, facet!!! nie masz (jak i ja) i nie mozesz miec pojecia, o czym
                      piszesz, wiec odpusc, bo nie wiem, czy smiac sie z Twojego mentorskiego tonu
                      czy plakac nad Twoja ignorancją!!!

                      > Klopoty z siedzeniem, chodzeniem i trzymaniem moczu moga sie rownie dobrze
                      > zdarzyc po cieciu cesarskim.

                      chyba jedynie w przypadku zlego podania znieczulenia...

                      > i co z tego? Shit happens, jak mawial Forrest Gump. Dlaczego pani uwaza, ze
                      > ktos dal jej prawo do udanego porodu???

                      Pewno tak samo jak uwazasz, ze nalezy Ci sie znieczulenie u dentysty. a takze
                      dlatego,że matka ma prawo żądać dla dziecka optymalnych warunków przyjścia na
                      świat (piszę o przypadkacvh przeciągania psn w nieskończoność i związanych z
                      tym zagrożeń).

                    • janowa trudno o bardziej arogancka i krzywdzaca odpowiedz 26.06.05, 15:00
                      Cale szczescie, ze nie pan byl moim lekarzem. Jakikolwiek bylby moj problem - po
                      pierwszym otwarciu przez pana ust opuscilabym gabinet. Nie wiem ile lat wykonuje
                      pan swoj zawod, ale pasowalby pan bardziej do rzezni, a nie kontaktu z
                      czlowiekiem, ktory ma problem i chce go wspolnie z lekarzem rozwiazac.

                      Moj lekarz uznal moje zycie -zarowno to w ciazy, podczas porodu jak i po nim -
                      jako wartosc nie sama w sobie, ale rowniez moje prawo do jak najlepszej jakosci
                      tego zycia i to ja zdecydowalam, jaki bedzie moj drugi porod, po ROZMOWIE Z
                      LEKARZEM I ROZWAZENIU WSZELKIEGO RYZYKA. W koncu baz przesady, CC jest
                      wykonywane bardzo czesto i jakos nie slyszalam o wstrzasajacych liczbach
                      powiklan w porownaniu z porodem sn.

                      Moj drugi porod trwal pol godzinki (cc), caly czas bylam przytomna, moj maz
                      trzymal mnie za reke, od razu podano mi dzidzie, po kilku godzinach wstalam sama
                      do toalety, od poczatku karmilam piersia i nie mialam z tym problemu, wyszlam
                      tak samo szybko do domu jak po pierwszym porodzie sn. Nie mialam zadnych
                      problemow i dyskomfortu zwiazanego ani z nietrzymaniem moczu, ani z hemoroidami.
                      Ciekawostka? Wiec prosze mi kitu nie wciskac, ze to tylko ciaza, a nie porod sn.

                      Od nikogo nie oczekiwalam obietnicy, ze wszystko pojdzie gladko, ani w jednym
                      ani w drugim przypadku. Zmuszanie kobiety do cierpienia (w imie czego?!) tylko
                      dlatego, ze chce miec dziecko, jest w XXI wieku i przy takim stanie medycyny po
                      prostu smieszne i nieuzasadnione. Szkoda tylko, ze w Polsce wciaz komfort
                      rodzenia moga miec tylko kobiety z kasa, chociaz skladki placa wszystkie. Jak
                      rozumiem, pan przy ewentualnym zlamaniu reki np. podczas operacji nie bedzie pod
                      narkoza (to przeciez niebezpieczne), tylko wsadzi sobie noz w zeby. W koncu
                      kiedys tak bylo i ludzie przezywali nawet amputacje i grzebanie w brzuchu bez
                      narkozy smile

                      Prosze sie nie fatygowac z odpowiedzia na moj post. Pana obraz kobiety rodzacej
                      i jej praw oraz totalny brak szacunku jest tak odrazajacy, ze nie chcialabym
                      poznawac wiecej szczegolow pochodzacych z pana "rozbudowanej" ( w
                      przeciwienstwie do mojej) wyobrazni.

                      ---
                      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                      • do.ki Re: trudno... 26.06.05, 18:29
                        Trudno dyskutowac, jesli nie chce sie wysluchac tego, co ma do powiedzenia druga
                        strona.

                        janowa napisała:

                        > Cale szczescie, ze nie pan byl moim lekarzem. Jakikolwiek bylby moj problem - p
                        > o
                        > pierwszym otwarciu przez pana ust opuscilabym gabinet.

                        No wlasnie. Tylko dlatego, ze mowie cos, co sie pani nie podoba?

                        Nie wiem ile lat wykonuj
                        > e
                        > pan swoj zawod, ale pasowalby pan bardziej do rzezni, a nie kontaktu z
                        > czlowiekiem, ktory ma problem i chce go wspolnie z lekarzem rozwiazac.

                        Ale pani wcale nie chce szukac rozwiazania! pani z tym rozwiazaniem tu przyszla
                        i drazni pania, ze ja sie z tym rozwiazaniem nie zgadzam. Zdarzaja sie tacy
                        pacjenci.

                        > W koncu baz przesady, CC jest
                        > wykonywane bardzo czesto i jakos nie slyszalam o wstrzasajacych liczbach
                        > powiklan w porownaniu z porodem sn.

                        Bo powiklania sa rzadkie. Ale sa, nie wymyslilem sobie tego, naprawde.

                        > Moj drugi porod trwal pol godzinki (cc), caly czas bylam przytomna, moj maz
                        > trzymal mnie za reke, od razu podano mi dzidzie, po kilku godzinach wstalam sam
                        > a
                        > do toalety, od poczatku karmilam piersia i nie mialam z tym problemu, wyszlam
                        > tak samo szybko do domu jak po pierwszym porodzie sn. Nie mialam zadnych
                        > problemow i dyskomfortu zwiazanego ani z nietrzymaniem moczu, ani z hemoroidami
                        > .
                        > Ciekawostka? Wiec prosze mi kitu nie wciskac, ze to tylko ciaza, a nie porod sn.

                        Coz, tego co jest przyczyna problemow z dnem miednicy, tez sobie nie wymyslilem,
                        wiec nie wciskam kitu, tylko przekazuje to, czego sie nauczylem.
                        Jednakowoz faktem jest, ze dla mnie komfort (nie ma mowy o zadnym prawie do
                        komfortu) pacjenta jest zdecydowanie mniej istotny niz jego zycie i zdrowie.
                        Komfort to bonus, ale bezpieczenstwo przede wszystkim. Zalezy mi na tym, zeby
                        pacjent byl w jak najlepszym stanie, nie musi trzymac meza za raczke.


                        > Od nikogo nie oczekiwalam obietnicy, ze wszystko pojdzie gladko, ani w jednym
                        > ani w drugim przypadku. Zmuszanie kobiety do cierpienia (w imie czego?!) tylko
                        > dlatego, ze chce miec dziecko, jest w XXI wieku i przy takim stanie medycyny
                        po prostu smieszne i nieuzasadnione.

                        Nikt nie zmusza. Porody w znieczuleniu sa w Polsce dostepne.

                        > Szkoda tylko, ze w Polsce wciaz komfort
                        > rodzenia moga miec tylko kobiety z kasa, chociaz skladki placa wszystkie.

                        To szerszy problem.

                        > Jak rozumiem, pan przy ewentualnym zlamaniu reki np. podczas operacji nie
                        bedzie pod narkoza (to przeciez niebezpieczne), tylko wsadzi sobie noz w zeby. W
                        koncu
                        > kiedys tak bylo i ludzie przezywali nawet amputacje i grzebanie w brzuchu bez
                        > narkozy smile

                        Dzis nie ma juz chirurgow, ktorzy potrafia przeprowadzic amputacje w czasie
                        ponizej minuty. Poza tym to jest celowe przekrecanie mojej wypowiedzi, w dodatku
                        kompletnie bez sensu. Nigdzie nie sprzeciwiam sie znieczuleniom ani do operacji,
                        ani do porodu, o co wlasciwie pani chodzi? Ta dyskusja jest o wykonywaniu
                        niepotrzebnych zabiegow chirurgicznych.

                        > Prosze sie nie fatygowac z odpowiedzia na moj post. Pana obraz kobiety rodzacej
                        > i jej praw oraz totalny brak szacunku jest tak odrazajacy, ze nie chcialabym
                        > poznawac wiecej szczegolow pochodzacych z pana "rozbudowanej" ( w
                        > przeciwienstwie do mojej) wyobrazni.

                        A wydawalo mi sie, ze pisze jasno. Niestety, nie zadala sobie pani trudu, zeby
                        przeczytac co napisalem, nie mowiac juz o zrozumieniu.

                        trudno...
                        > ---
                        > "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                        > fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                        > kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                        • janowa skoro juz zadal pan sobie trud to sie ustosunkuje 26.06.05, 19:50
                          - Gwoli wyjasnienia (bo chyba mial pan problem ze zrozumieniem).

                          do.ki napisał:

                          > Trudno dyskutowac, jesli nie chce sie wysluchac tego, co ma do powiedzenia
                          druga strona.
                          -
                          • malomi Re: skoro juz zadal pan sobie trud to sie ustosun 26.06.05, 20:08
                            brawo janowasmile
                            uwielbiam jak mężczyzna wypowiada się w temacie bólów porodowychsmile
                            a pan doktor to chyba nie z powołania, bo jak widać stan psychiczny pacjentki
                            nie jest dla niego specjalnie istotny. A wiadomo że to źródło sukcesusmile
                            Zresztą, szkoda nawet komentowaćsmile
                            • do.ki Re: skoro juz zadal pan sobie trud to sie ustosun 26.06.05, 20:38
                              malomi napisała:

                              > a pan doktor to chyba nie z powołania,

                              Nie ma zadnego powolania. Lekarz to zawod. Ale to osobny temat. Bardzo lubie
                              swoj zawod, jesli ci o to chodzi.

                              > bo jak widać stan psychiczny pacjentki
                              > nie jest dla niego specjalnie istotny.

                              Powiedzmy, ze to tylko jeden z elementow ukladanki, faktycznie nie najwazniejszy.

                              > A wiadomo że to źródło sukcesusmile

                              Jakiego sukcesu??? Udanego porodu czy ciecia?

                              > Zresztą, szkoda nawet komentowaćsmile

                              Faktycznie, zwlaszcza to ostatnie stwierdzenie. jesli stan psychiczny jest
                              najwaznieszy, to ciecia cesarskie powinni robic psychoterapeuci.
                              Jak daleko mozna posunac sie w nonsensach? Nie stan psychiczny ma interesowac
                              chirurga, ale sprawne przeprowadzenie operacji.
                              Ja nie wygram dyskusji o przesadnym nacisku kladzionym w dzisiejszych czasach na
                              psychike i emocje w ogole, ale nie mam powodu, by zmieniac zdanie. Stany
                              psychiczne kazdy dorosly czlowiek moze sobie modulowac sam.
                              • malomi Re: skoro juz zadal pan sobie trud to sie ustosun 27.06.05, 13:15
                                > > A wiadomo że to źródło sukcesusmile
                                >
                                > Jakiego sukcesu??? Udanego porodu czy ciecia?
                                >
                                > > Zresztą, szkoda nawet komentowaćsmile
                                >
                                > Faktycznie, zwlaszcza to ostatnie stwierdzenie. jesli stan psychiczny jest
                                > najwaznieszy, to ciecia cesarskie powinni robic psychoterapeuci.
                                > Jak daleko mozna posunac sie w nonsensach? Nie stan psychiczny ma interesowac
                                > chirurga, ale sprawne przeprowadzenie operacji.
                                > Ja nie wygram dyskusji o przesadnym nacisku kladzionym w dzisiejszych czasach
                                n
                                > a
                                > psychike i emocje w ogole, ale nie mam powodu, by zmieniac zdanie. Stany
                                > psychiczne kazdy dorosly czlowiek moze sobie modulowac sam.

                                Dobry stan psychiczny pacjentki nie jest nonsensem.Nie jestem lekarzem, ale
                                moja wiedza pozwala mi na stwierdzenie że stres blokuje wydzielanie oksytocyny,
                                która jak wiadomo jest niezbędna w trakcie porodu i w połogu, niezależnie czy
                                to jest poród naturalny czy cc.A to chyba powinno interesować chirurga, żeby
                                nie było komplikacji.

                                A stany psychiczne pacjentów w szpitalach modulują sami lekarze, którzy w
                                większości traktują pacjentów per noga.
                          • do.ki Re: skoro juz zadal pan sobie trud to sie ustosun 26.06.05, 20:32
                            > przypadku widze tylko i wylacznie w podejsciu do pacjenta jako do matolka, ktory
                            > nic nie wie, nie umie i nie jest wart szacunku z panskiej strony.

                            Mysle, ze to duza nadinterpretacja z pani strony. Ile razy jeszcze bedzei trzeba
                            to powtorzyc, ze szacunek dla pacjenta i klekanie przed pacjentem to dwie rozne
                            sprawy.
                            Co do "matolka"- to pani slowa, nie moje. Jak jednak traktowac kogos, kogo nie
                            przekona nic. NIC! Nawet wielokrotnie potwierdzone badania naukowe.

                            > Poprosilam pana o konkretna odpowiedz, co pan by takiej kobiecie-pacjentce
                            > odpowiedzial. Nie oczekiwalam ani wspolczucia, ani wykladu na temat wyzszosci
                            > psn nad cc itp.

                            I tez tego wykladu nie bylo.

                            > U pana tego nie doswiadczy - natomiast na pewno doswiadczy upokorzenia.

                            Po pierwsze: umowmy sie, ze inaczej sie mowi do pacjenta, a inaczej sie pisze na
                            forum, choc sens moze byc ten sam. Po drugie, odplacilem pieknym za nadobne.
                            Pani tez prosi lekarza o informacje slowami "No slucham"? Ilez agresji...

                            tylko nie wiem czemu musial
                            > pan okrasic ja ironicznymi wtretami typu "niewystarczajaca wyobraznia" tylko
                            > dlatego, ze mam inne zdanie na temat porodu, ktorego doswiadczylam w obu wersjach.

                            Licentia poetica. Ironia to moja ulubiona bron.

                            > -
                    • yola13 Re: konkretna odpowiedz 26.06.05, 19:57
                      do.ki napisał:

                      > Zycie to nie je bajka, prosze pani, i zdarzaja sie chwile trudne. nikt pani
                      nie
                      > gwarantowal, ze wszystko pojdzie gladko, zreszta dokladnie tak samo, jak nikt
                      > nie zagwarantuje, ze wszystko pojdzie gladko podczas ciecia cesarskiego.
                      >
                      > To, ze pani sobie czegos nie wyobraza, moze raczej swiadczyc o malej
                      wyobrazni,
                      > bo mnie akurat udaje sie z powodzeniem wyobrazic sobie taka sytuacje.
                      >
                      > Klopoty z siedzeniem, chodzeniem i trzymaniem moczu moga sie rownie dobrze
                      > zdarzyc po cieciu cesarskim. To nie jest sprawa manipulacji krocza, to ciaza
                      > uszkadza kobiety. Nie chcesz powiklan- nie zachodz w ciaze.
                      >
                      > > znieczuleniem podanym po 11 godzinach bolu
                      >
                      > Moge tylko zapytac dlaczego tak sie stalo, jednak niedostatki organizacyjne
                      > systemu nie sa wskazaniem do cc! Zreszta, mozna urodzic bez znieczulenia i
                      > wiekszosc obecnie zyjacych matek tak wlasnie rodzila i rodzi. To luksusowy
                      prob
                      > lem.
                      >
                      > Pieklo? Bez przesady. Jak to jest, ze dopoki siedzi w brzuch, to to jest moja
                      > fasolka, moj skarb i kazda gotowa jest oczy wydrapac, a nawet zabic takiego,
                      > ktory by zle slowo powiedzial na "fasolke", a jak przyjdzie do rodzenia, to od
                      > razu pieklo itepede. Nie neguje trudow porodu. Wiem, ze czasem idzie krzywo.
                      No
                      > i co z tego? Shit happens, jak mawial Forrest Gump. Dlaczego pani uwaza, ze
                      kto
                      > s
                      > dal jej prawo do udanego porodu???
                      Wiesz co do.ki ty naprawde jestes wredny.
                      • do.ki to nie ja, to zycie 26.06.05, 20:33
                        > Wiesz co do.ki ty naprawde jestes wredny.

                        Bywam wredny, to prawda.
                      • elza78 Re: konkretna odpowiedz 26.06.05, 22:09
                        do.ki prezentuje po prostu podejscie do sprawy od drugiej strony, czyli od
                        strony nie krojonego a krojacego, dlaczego tak usilnie staracie sie wmowic mu
                        ze jest wredny, nie ma pojecia o bolu i tak dalej... czasem warto posluchac co
                        inni na dany temat maja do powiedzenia nawet jesli sie z tym nie zgadzamy,
                        szczerze mowiac popieram w calej rozciaglosci to co pisze do.ki i rozumiem
                        doskonale jego podejscie do problemu, bywaja bowiem sytuacje gdzie dla jednych
                        zaczyna sie "komfort porodu" a dla innych ryzyko kryminalu...
                        powiklania po cc sa duzo powazniejsze niz po sn jak pisze do.ki i jesli taka
                        cesarka na zyczenie nie powiedzie sie, to on pojdzie siedziec (pomijajac juz to
                        ze komus stanie sie krzywda, bo to na wlasne zyczenie w koncu), a przez co??
                        przez czyjes glupie fanaberie
        • na_tasza Re: a ja nie 25.06.05, 23:54
          no prosze, mamy specjaliste! ja sie nie wypowiadam nt. meskich problemow z
          prostata itp. i nie wyobrazam sobie, aby facet miał mi mowic, jak mam
          rodzic!!!, co boli, a co mniej i co jest dla mnie lepsze! (nawet prof. medycyny)

          > Po trzecie wreszcie, nie zawsze do konca wiemy w jakiej naprawde sytuacji
          > jest pacjentka, czyli co w takim razie bedzie dla niej najlepsze

          Dlatego obok cc na życzenie nalezaloby wprowadzic rzetelna info na jej temat i
          poradnictwo / opieke psychologiczna. a nie z gory serwowac kazdej psn.

          > Dlatego opieramy sie na statystyce. Statystyka jest, jaka jest
          > (bo to nieprawda, ze cc niesie zwiekszone ryzyko powiklan tylko u matki.
          > Ryzyko dla noworodka tez jest wyzsze

          juz napisano, ze raczej korzystniejsza jest cc, wiec bk.

          > i jesli ktos, mimo poinformowania nadal wybiera ciecie bez wskazan

          to to jest jego biznes!

          > to albo nie zostal dobrze poinformowany, albo nie zrozumial przekazanej mu
          > informacji.

          tak, madrzy panowie beda mi mówic, jak mam rodzic, bo nie rozumiem po polsku!!!

          > Czy musze jako lekarz poddawac sie dyktatowi osoby tak egocentrycznej?

          lekarz powinien szanowac pacjenta i jego zdanie, a nie forsowac swoje poglady
          za wszelka cene

          > Niczyje zdrowie nie jest tylko i wylacznie prywatna sprawa w kraju, gdzie
          > opieka zdrowotna jest finansowana ze srodkow publicznych.

          place cholernie wielkie podatki i nie ma czegos takiego jak "srodki publiczne" -
          sa pieniadze podatnikow!!! zreszta za cc w szpitalu chce zaplacic, nawet
          troche wiecej, niz rzeczywiste koszty, aby szpital zarobił (np. na bezplatne
          zoo dla rodzacych sn) - czy jestem egocentryczna?!?
          • do.ki bicie piany 26.06.05, 10:13
            > nie wyobrazam sobie, aby facet miał mi mowic, jak mam
            > rodzic!!!, co boli, a co mniej i co jest dla mnie lepsze!

            Kolejny problem z wyobraznia. Zauwaz jednak, ze piszacy te slowa facet sam sobie
            tego nie wymyslil. On sie tego dowiedzial od madrzejszych od siebie (i Ciebie) w
            tej dziedzinie. A profesorami poloznictwa bywaja tez kobiety. Zreszta co to za
            durny argument, ze mezczyzna nie ma pojecia o tym co sie dzieje podczas porodu?
            To w trakcie szkolenia ortopedy nalezaloby lamac kandydatowi wszystkie kosci,
            inaczej nie bedzie mial pojecia o ich skladaniu? Wybacz, ale to jest po prostu
            durny seksizm, nie argument.

            > Dlatego obok cc na życzenie nalezaloby wprowadzic rzetelna info na jej temat i
            > poradnictwo / opieke psychologiczna. a nie z gory serwowac kazdej psn.

            Nie zadziala. Ja tu klawiature starlem, probujac udzielic rzetelnej informacji,
            ale Ty nie sluchasz, bo wiesz lepiej.

            > juz napisano, ze raczej korzystniejsza jest cc, wiec bk.

            Nie wiem dokladnie co masz na mysli pod slowem "korzystniejsza", ale to
            nieprawda. cc ma wiecej powiklan niz psn. bk.

            > to to jest jego biznes!

            No wiec pisalem, ze nie do konca.

            > tak, madrzy panowie beda mi mówic, jak mam rodzic, bo nie rozumiem po polsku!!!

            Teraz napisze tak, ze chyba zrozumiesz: po prostu niektorzy sa za glupi, zeby
            zrozumiec podana informacje, albo wyjatkowo odporni na fakty.

            > lekarz powinien szanowac pacjenta i jego zdanie, a nie forsowac swoje poglady
            > za wszelka cene

            Co ma jedno do drugiego? Ja szanuje Twoje zdanie, co nie przeszkadza mi
            powiedziec Ci, ze Twoje zdanie jest bledne. Ja szanuje pacjentow,n co nie
            znaczy, ze zawsze robie to, czego oni chca. Czasem trzeba chronic pacjenta przed
            nim samym. Od tego jest lekarz, zeby wiedzial lepiej od pacjenta. A czasami,
            choc rzadko, trzeba przeforsowac swoj poglad wbrew pacjentowi i dla jego dobra.

            > place cholernie wielkie podatki i nie ma czegos takiego jak "srodki publiczne"

            Srodki publiczne biora sie wlasnie z tych podatkow, na_tasza. Nie gadaj bzdur.

            > czy jestem egocentryczna?!?

            Tak. Myslisz tylko o sobie, ani troche o wlasnym dziecku.

            No i doszlismy do etapu bicia piany. To bylo do przewidzenia.

            Wiekszosc ciec cesarskich sie udaje i dlatego wsrod pacjentow powstaje wrazenie,
            ze to nic takiego. Jesli pacjentka ma w ciagu calego zycia jedno lub kilka ciec,
            to jej osobiste ryzyko jest nieznaczne. Jednak lekarz w ciagu calej kariery
            wykonuje tysiace takich zabiegow, wiec ryzyko, ze na niego wypadnie, jest
            wieksze. Pol biedy, jesli postepowal zgodnie z wiedza medyczna. Jesli jednak
            wykonal zabieg bez wskazan i pojdzie nie tak, to co? Czy np. na_tasza spokojnie
            to przyjmie, czy tez wyprocesuje ostatnie tchnienie z lekarza, ktory przeciez
            tez jest ofiara glupoty pacjentki, ktora sie uparla? A cc moze pojsc zle, nawet
            jesli nie ma zadnego bledu w postepowaniu. Shit happens? No nie wiem, bo to byl
            shit na wlasne zyczenie.

            Bole porodowe sa przywolywane jako jeszcze jeden argument za cc na zyczenie i
            jest to strzelanie z armaty do muchy. To troche tak, jakby leczyc bol glowy
            ucieciem glowy. Sa znane metody postepowania przeciwbolowego podczas porodu, ja
            sie tym rutynowo zajmuje, jestem w tym dobry i wiem, ze to dziala. Ale ciecie?
            To juz zupelnie inna sprawa.

            Inne argumenty ladnie zebrala reszka2 (dzieki!). Coz, nie ma sensu, zebym bil te
            piane razem z Wami.

            Oczywiscie, ze nie jestem w ciazy osobiscie, tylko "by proxy", i to juz w 37
            tygodniu, wiec niedlugo bede mial do czynienia z ryzykiem i "shitem" u
            najblizszej osoby.

            Jeszcze slowko do babanowysong:

            > Jestem ciekawa czy powiedziałby Pan "to" mojej mamie. ? Bo jej się właśnie "to
            > gó.." przytrafiło !!!!!!

            Taka ma prace, ze regularnie musze informowac rodzine albo samego pacjenta o
            niekorzystnym lub wrecz fatalnym rokowaniu. Odpowiedz brzmi wiec: tak,
            powiedzialbym.

            > Jest tu gdzieś na forum wątek o chamskich tekstach......
            > Ręce opadają....

            Nie przypominam sobie, abym gdzies tu uchybil normom cywilizowanego wyslawiania
            sie, choc nie da sie tego samego powiedziec o niektorych moich przeciwniczkach w
            tej dyskusji. Mozesz wskazac o co Ci chodzi?
            • bananowysong Re: bicie piany 26.06.05, 13:19
              "...Nie neguje trudow porodu. Wiem, ze czasem idzie krzywo. No
              i co z tego? Shit happens, jak mawial Forrest Gump. Dlaczego pani uwaza, ze ktos
              dal jej prawo do udanego porodu???..."

              Czego Pan nie rozumie ? Formy swojej wypowiedzi ? W taki sposób informuje Pan
              swoje pacjentki, że cos poszło nie tak ? Nie wierzę...
              A jeśli nie mówi Pan tak do pacjentek to czemu wybiera Pan takie słowa w
              dyskusji na tym forum ? Zauważyłam że coraz częściej Panie uczestniczące w tym
              sporze denerwują Pana, traktuje je Pan jak małe niegrzeczne dzieci, które i tak
              niczego nie rozumieją, to po co Pan się tu wypowiada.

              Niech Pan zostawi ten wątek, niech dziewczyny spierają się między sobą. W końcu
              to nie jest forum specjalistyczne dla lekarzy tylko dla dziewczyn w ciąży a
              każda z nich i tak będzie się konsultować ze swoim lekarzem.
              • do.ki Re: bicie piany 26.06.05, 13:46
                > Czego Pan nie rozumie ? Formy swojej wypowiedzi ?

                Uwaza Pani, ze to chamska forma? Bo ja, przyznam, tak nie uwazam.

                > W taki sposób informuje Pan
                > swoje pacjentki, że cos poszło nie tak ? Nie wierzę...

                Oczywiscie, ze nie, ale nie rozmawiam tu z pacjentkami, a i forum wymaga
                zwiezlej formy wypowiedzi, bo nikomu nie bedzie sie chcialo czytac. Stad
                koniecznosc "poprawek stylistycznych". Sens wypowiedzi jest jednak ten sam.
                Umiem przekazac ten sam sens i lagodnie, i brutalnie, zaleznie od potrzeby. Na
                forum bywam szorstki, bo tak jest krocej i wyrazniej.

                Bardzo rzadko zdarza mi sie uzyc epitetu pod adresem osoby, z ktora dyskutuje,
                choc nie przecze, ze miewam taka chetke. Zwykle jednak wystarcza mi ironia.
            • na_tasza Re: bicie piany 26.06.05, 21:33
              > Kolejny problem z wyobraznia. Zauwaz jednak, ze piszacy te slowa facet sam
              > sobie tego nie wymyslil. On sie tego dowiedzial od madrzejszych od siebie (i
              > Ciebie) w tej dziedzinie.

              Ale bólu tego nie doświadczyłeś i nie doświadczysz (podobnie jak i ja -
              hahaha)... I nie możesz mówić, ze sobie to wyobrażasz, bo to bluźnierstwo - tak
              jakbym np. powiedziała, że wiem, jak jest jeździć od dwudziestu lat na wózku.

              > Nie zadziala. Ja tu klawiature starlem, probujac udzielic rzetelnej
              > informacji, ale Ty nie sluchasz, bo wiesz lepiej.

              Zrozum, że mogą istnieć także wskazania psychiczne i jestem na tyle
              inteligentną i świadomą siebie osobą, ze stwierdziłam, że nie jestem w stanie
              przejść psn. A info nt. cc zebrałam kompleksową!!!

              > No wiec pisalem, ze nie do konca.

              ...tym b. nie Twój.

              > Teraz napisze tak, ze chyba zrozumiesz: po prostu niektorzy sa za glupi, zeby
              > zrozumiec podana informacje, albo wyjatkowo odporni na fakty.

              Obrażaniem mnie nic nie zdziałasz, bo nie masz prawa twierdzić, że ktoś jest
              głupi, nie znając go. Ja np. uważam, ze Ty jesteś idiotą.

              > Co ma jedno do drugiego? Ja szanuje Twoje zdanie, co nie przeszkadza mi
              > powiedziec Ci, ze Twoje zdanie jest bledne. Ja szanuje pacjentow,n co nie
              > znaczy, ze zawsze robie to, czego oni chca. Czasem trzeba chronic pacjenta
              > przed nim samym. Od tego jest lekarz, zeby wiedzial lepiej od pacjenta. A
              > czasami, choc rzadko, trzeba przeforsowac swoj poglad wbrew pacjentowi i dla
              > jego dobra.

              Nie, nie szanujesz mojego zdania i nie czytasz uważnie tego, co piszę. A
              pacjent w pewnym stopniu powinien być PARTNEREM lekarza a nie "matołkiem", za
              którego o wszystkim trzeba decydować.

              > Tak. Myslisz tylko o sobie, ani troche o wlasnym dziecku.

              Myślałam także o tym, żeby się urodziło zdrowe, a nie poddusszone po
              kilkudziesięciu godzinach męczarni psn.
              • do.ki Re: bicie piany 26.06.05, 22:16
                > Ale bólu tego nie doświadczyłeś i nie doświadczysz

                Nie musze. Mam za to pojecie co do jego nasilenia. Jaka? To sie mierzy iloscia
                srodka znieczulajacego, jaka jest potrzebna do jego zablokowania. Wiec nie
                tlumacz mi, ze nie wiem, o czym mowie.

                > Zrozum, że mogą istnieć także wskazania psychiczne i jestem na tyle
                > inteligentną i świadomą siebie osobą, ze stwierdziłam, że nie jestem w stanie
                > przejść psn.

                Nie, na_tasza, to Ty zrozum: ciecie cesarskie NIE JEST METODA ZWALCZANIA BOLU
                PORODOWEGO. sa inne, bezpieczniejsze i rutynowo stosowane.

                Po trugie: no to wlasnie Tobie zabraklo kogos, kto wykazalby sie empatia i
                przekonal Cie, ze jak najbardziej jestes w stanie przejsc psn. Ja jestem tego
                najzupelniej pewny. Ta osoba z empatia to mogl byc Twoj lekarz, a mogl byc
                chocby Twoj partner. Ale nie, latwiej zrobic cc niz spokojnie sie zastanowic.
                Tylko czy lepiej?
                Zadna rodzaca nie umarla od bolu. Od bolu sie nie umiera. Ale powtorze po raz
                ostatni: porod nie musi bolec.

                > Obrażaniem mnie nic nie zdziałasz, bo nie masz prawa twierdzić, że ktoś jest
                > głupi, nie znając go. Ja np. uważam, ze Ty jesteś idiotą.

                Nie jestem idiota, bo idiota nie potrafi napisac takiego postu, z definicji.
                Mysle, ze jako odpowiedz wystarcza Twoje wlasne slowa. Znaczy, ja nic nie
                zdzialam obrazajac Ciebie, ale Ty mozesz obrazac mnie? Ciekawe.

                > Nie, nie szanujesz mojego zdania i nie czytasz uważnie tego, co piszę. A
                > pacjent w pewnym stopniu powinien być PARTNEREM lekarza

                O! Swiete slowa. Zwlaszcza to "w pewnym stopniu". Powiedzialbym, ze to jest
                partnerstwo podobne jak miedzy rodzicami i ich nastoletnimi dziecmi- trzeba
                sluchac zdania dzieci, ale to rodzic powinien miec ostatnie slowo.

                > Myślałam także o tym, żeby się urodziło zdrowe, a nie poddusszone po
                > kilkudziesięciu godzinach męczarni psn.

                O to nie musisz sie obawiac. Poza tym zaden porod nie trwa kilkadziesiat godzin,
                a na "podduszanie" to dzieci sa bardzo odporne, to raczej matki podduszaja
                dzieci, bo nie chca normalnie oddychac. To jednak przestal byc problem odkad
                jest tak, ze porod nie musi bolec.

                Mysle, ze niepotrzebnie sie zaperzasz. Ja nie zgadzam sie z Twoim zdaniem "tylko
                cesarka", bo to jest chore, a upowszechnienie sie tego pogladu to juz kompletny
                nonsens. Nie przywolujac wiecej ideologii itp, po prostu nie ma powodu, by
                wykonywac cc na zyczenie.

                Wskazania psychiczne? Jakos nigdy dotad ich nie bylo i nagle tak masowo sie
                pojawiaja? To cos tak jak z dysleksja- kiedyc po prostu dzieciak byl za leniwy,
                zeby sie nauczyc, a teraz jesli jest za leniwy, to dostaje papier, ze dyslektyk
                i z glowy. Nikt nie zawraca sobie glowy czy to dysleksja czy nie.
                Nie sadze, zeby polska kobieta jakos roznila sie od na przyklad kobiety w
                jakimkolwiek innym kraju, gdzie o cc nawet ze wskazan moze byc trudno, nie
                mowiad juz o znieczuleniu, i jakos rodza, i zyja i nie wieszaja sie na drzewach.

                Chyba rozmawiamy o problemie z luksusu.
                • maallinka Re: bicie piany 26.06.05, 23:49
                  Ja bym jednak powiedziala tak: Wskazania do porodu droga cc moga byc rozne,
                  wiec moze zaakceptujmy rowniez wskazanie o ktorym byla tu juz wczesniej mowa,
                  czyli mozliwosc urazow przy porodzie sn. Ja tak raz rodzilam i teraz zrobie co
                  w mojej mocy zeby tego uniknac i miec wlasnie cesarke. Dlaczego? Nie, nie
                  chodzi o bol, chociaz byl okropny, ale to co przeszlam potem i zreszta mam do
                  dzis jest wg mnie nieporownywalnie wieksza krzywda dla kobiety niz sam bol.
                  Przez cala ciaze czulam sie swietnie, a po porodzie - bol kosci ogonowej - do
                  dzis, hemoroidy - tez do dzis, wyraznie oslabione miesnie miednicy no i ciazy
                  nade mna strach ze jak wiele kobiet po porodzie w przyszlosci moge miec
                  problemy z nietrzymaniem moczu i wypadaniem narzadow rodnych. A porod uznany
                  byl za prawidlowy!
                  I kto mi powie ze te dolegliwosci i strach przed ich poglebieniem nie sa
                  wskazaniem do cc przy nastepnym porodzie?! Tylko prosze mi nie mowic ze ich
                  przyczyna jest juz sama ciaza bo do ostatniego dnia ciazy czulam sie znakomicie
                  i nie mialam zadnych z powyzszych problemow.
                • na_tasza Re: bicie piany 27.06.05, 20:38
                  > Mam za to pojecie co do jego nasilenia.

                  To jednak nie to samo, co odczuć go na własnej skórze.

                  > Nie, na_tasza, to Ty zrozum: ciecie cesarskie NIE JEST METODA ZWALCZANIA BOLU
                  > PORODOWEGO. sa inne, bezpieczniejsze i rutynowo stosowane.

                  Istnieje także strach przed konsekwencjami psn dla mamy (o których już tu było,
                  np. nietrzymanie moczu, hemoroidy, dłuuuugaśne gojenie się krocza, ból przy
                  stosunku przez kilka miesięcy (ja uprawiałam sex 2 tyg. po porodzie - za zgodą
                  lekarza - i było super)) i dzidziusia (była mowa także).

                  > Po trugie: no to wlasnie Tobie zabraklo kogos, kto wykazalby sie empatia i
                  > przekonal Cie, ze jak najbardziej jestes w stanie przejsc psn. Ja jestem tego
                  > najzupelniej pewny. Ta osoba z empatia to mogl byc Twoj lekarz, a mogl byc
                  > chocby Twoj partner. Ale nie, latwiej zrobic cc niz spokojnie sie zastanowic.

                  Od mojego partnera oczekiwałam wspierania mnie w decyzji (której konsekwencje
                  ja miałam ponosić), a lekarz - owszem - próbował mnie namówić na psn, ale się
                  nie dałam i b. się z tego cieszę (sam powiedział potem, że w życiu nie
                  urodziłby sn).

                  > Znaczy, ja nic nie zdzialam obrazajac Ciebie, ale Ty mozesz obrazac mnie?

                  Ty zacząłeś. A ja napisałam "np." - żebyś zobaczył, jak to miło...

                  > O to nie musisz sie obawiac. Poza tym zaden porod nie trwa kilkadziesiat
                  > godzin

                  ?!?!?!?!?! Ty naprawdę nie czytasz innych postów poza swoimi! Ja także znam
                  przypadki porodów kilkudziesięciugodzinnych.

                  > Wskazania psychiczne? Jakos nigdy dotad ich nie bylo i nagle tak masowo sie
                  > pojawiaja?

                  Kiedyś nie uznawano za istotne ludzkiej psychiki i np. depresja nie była
                  chorobą...

                  Nie twierdzę, że cc jest NAJLEPSZĄ metodą dla WSZYSTKICH, ale na pewno dla
                  niektórych (w tym dla mnie) - i właśnie te niektóre powinny mieć możliwość
                  wyboru.

                  • yola13 Re: bicie piany 29.06.05, 18:00
                    Brawo na_tasza!! Dzieki za twoje słowa, wyjęłaś mi je z ust. Popieram Cię w
                    100%. Pozdrawiam
        • weronikarb do do.ki 27.06.05, 08:34
          No cóż, ale przyznasz ze u nas pod tym wzgledem to jest wrecz paranoja jesli
          chodzi o cc i karmienie piersia.
          Wiem bo jedno i drugie przezylam na sobie.
          Upraci lekarze gin. - ktorzy tylko naturalnie, bo tak najlepiej - wcale nie
          zawsze bo ja moglam utracic calkowicie wzrok (na jedno juz nie widze i juz
          ciaza byla obciazeniem, inne mamy np. mogly poronic ciaze - ze wzgledu na
          wielki strach przed porodem. Moja koleznka wlasnie taka jest bardzo nisk prog
          odpornosci i ze strachu wrecz wiecznie chodzila spanikowana, bala sie i lezala
          nawet w szpitalu - maz zalatwi cc i sie naprawde uspokoila i ciaze juz miala
          wspaniala.
          To samo karmienie naturalne - przez to w szpita;u nabawilam sie depresji, a
          dziecko trafilo na septyk pod aparature
          I POCO TO bo naturalnie jest naj zdrowiej tak???
          • gabi67 Re: do do.ki 27.06.05, 10:10
            Moja droga dlaczgo tak gadka o skrajnościach nie trafilaś na odpowiednich
            lekarzy i tyle sadTu jest problem ,ja za nic nie płaciłam a lekarze i połozne
            byli dla mnie brdzo zyczliwi.Nie moge powiedzieć nic złego na ich tematsmileSyna
            karmiłam piersią 8 miesięcy a córcie 3 miesiące nie było to dla mnie jakąś
            tragedią wręcz przeciwnie.Teraz mam nadzieje że będe karmić naszą córunie tak
            długo jak sie da smile
            Pozdrawiam i więcej optymizmu smile
    • majowa-panna Re: tylko cesarka 25.06.05, 10:09
      paniom które uparcie twierdzą że po porodzie sn nic nie boli i się śmiga jak
      odrzutowiec polecam wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=24495667&v=2&s=0
      i inne podobne...
      • reszka2 Re: tylko cesarka 25.06.05, 15:06
        Zaś paniom, które uparcie twierdzą że cc jest najbezpieczniejszym rodzajem
        porodu polecam ten wątek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13344&w=16171554&a=16171554
        i taki
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13344&w=24192962
        • reginan120 Re: tylko cesarka 25.06.05, 16:02
          hm ypadki wszedzie sie zdarzaja, jakos te dwa artykuly malo mnie przekonuja, ale tam....
    • janowa ryzyko 25.06.05, 16:28
      Ryzyko istnieje w obu porodach. Ja bym chciala od tych "straszacych" ryzykiem
      przy cesarce jakies statystyki dotyczace komplikacji przy cc i sn. Konkrety
      prosze, ze zrodlem.

      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • do.ki Re: ryzyko 25.06.05, 16:38
        Juz podawalem, na tym forum. Wyszukiwarka pomoze. statystyki powiklan sa jasne-
        ryzyko jest kilkukrotnie wieksze niz przy porodzie silami natury.
    • do.ki post nr 101 25.06.05, 16:39
      Moze niech ktos podzieli ten watek, bo powyzej 100 postow robi sie niewygodnie.

      Tak tylko prosze.
      • eva-a Re: post nr 101 25.06.05, 17:28
        No no no... Widze ze znow i na tym forum robi sie kolko adoracji doktora
        Dokiego ktory lubuje sie w tematyce okoloporodowej... A odkad to pan dr ma
        takie wielkie pojecie o polskiej sluzbie zdrowia siedzac sobie na cieplej
        posadce za granica? Ja wiem ze idealem porodu wg pana doktora jest taki ktory
        sie porzadnie pamieta bo tylko wtedy kobieta moze czuc sie spelniona jako
        rodzicielka. Bo przeciez posiadanie dziecka to nie tylko zabawa z malym rozowym
        slicznym bobaskiem.
        • do.ki Re: post nr 101 25.06.05, 17:33
          eva-a napisała:

          > No no no... Widze ze znow i na tym forum robi sie kolko adoracji doktora
          > Dokiego

          Chyba raczej wrecz przeciwnie, prawda?

          > A odkad to pan dr ma
          > takie wielkie pojecie o polskiej sluzbie zdrowia siedzac sobie na cieplej
          > posadce za granica?

          A my tu nie rozmawiamy o POLSKIEJ ani zadnej opiece zdrowotnej (sluzby zdrowia
          nie ma), tylko o medycynie. A ta jest taka sama wszedzie, bo pacjenci sa
          wszedzie tacy sami. To po prostu ludzie.

          > Ja wiem ze idealem porodu wg pana doktora

          To ma Pani dobre zrodla, bo ja tego nie wiem ani niczego takiego nie twierdzilem.

          > Bo przeciez posiadanie dziecka to nie tylko zabawa z malym rozowym
          > slicznym bobaskiem.

          Po pierwsze: dziecka sie nie posiada, to nie jest dom ani sukienka, ani
          samochod. Po drogie, jesli mowimy o zakresie obowiazkow rodzicow, ktore
          wykraczaja poza zabawe z bobaskiem, to chyba sie w tym punkcie zgadzamy?
        • angelangel Re: post nr 101 25.06.05, 17:39
          Rozumiem, że Doki nie jest w ciąży, czyli po prostu lubi sobie o tym porozmawiać
          (i to raczej z pozycji ambony). Ma hobby!
    • hakdil Re: tylko cesarka 25.06.05, 16:45
      Mialam cc z fanaberii,jak to niektore okreslają,rewelacja.Dziecko mialo
      10pkt.Wstalam po 12 godz.i zapieprzalam przy dziecku,wyszlam po 4 dniach,po
      powrocie do domu sprzątałam mieszkanie i od razu przeszlam do normalnego
      zycia.Czuje sie świetnie,pokarmu mam od zawalenia.Mysle,ze kazda z nas powinna
      decydowac o swoim tyłku,kroczu czy kolorze szminki,bo jednej jest dobrze tak,a
      drugiej tak.MAm przyjaciólke,tak naturalną,ze nie goli nóg,bo to natura,no i
      była zaszokowana,ze chcialam znieczulenie do porodu nat.(powiedzialam jej ,ze
      rodze sn.,bo dostałaby zawału,gdybym powiedziala prawde),ze powinnam rodzic na
      żywca.
      A czy poród sn nie niesie ze sobą ryzyka dla matki i dziecka?Tak sie sklada,ze
      znam dziewczyne z forum,ktorej uszkodzono dziecko przy psn,ciezkie
      niedotlenienie i dziecko od 9 mies.jest w szpitalu bez szans na
      przezycie.Dziekuje bardzo.
      I jeszcze jedno:rzucacie sie zajadle na kogoś kto "odstaje",drogie panie
      Kaczyńskie,wiecej tolerancji dla "innosci"jesli to my mamy sie uwazac za te
      gorsze i inne.Jak wolicie,ok,przyznaje Wam,te ktore rodzily sn,sa najlepszymi
      matkami na swiecie.A te ktore rodzily bez znieczulenia,to juz naprawde zywcem
      do nieba.

      • do.ki Re: tylko cesarka 25.06.05, 17:35
        hakdil napisała:


        > A czy poród sn nie niesie ze sobą ryzyka dla matki i dziecka?Tak sie sklada,ze
        > znam dziewczyne z forum,ktorej uszkodzono dziecko przy psn,ciezkie
        > niedotlenienie i dziecko od 9 mies.jest w szpitalu bez szans na
        > przezycie.Dziekuje bardzo.

        A czy znajomosc z ta osoba to juz pewnosc, ze nas to spotka? A czy brak
        znajomosci z osoba, ktorej uszkodzono dziecko podczas cc to juz gwarancja, ze
        nas to nie spotka? Co za bzdury...

        > wiecej tolerancji dla "innosci"

        Nie ma tolerancji dla glupoty.

        > jesli to my mamy sie uwazac za te gorsze i inne.

        Gorsze? Uchowaj Panie! Po prostu niedoinformowane.

        > Jak wolicie,ok,przyznaje Wam,te ktore rodzily sn,sa najlepszymi
        > matkami na swiecie.A te ktore rodzily bez znieczulenia,to juz naprawde zywcem
        > do nieba.

        Prosze nie mieszac zagadnien. Nie o znieczuleniu byla tu mowa.
    • magdulka26 Re: tylko cesarka 25.06.05, 17:05
      Jestem w 32 tc ,jak do tej pory mój synek ułozony był pośladkowo co wykazało
      usg w 29 tc.Jest to moja pierwsza ciąża i chcę rodzić naturlanie,bo wierzę
      mocno że synek zrobi obrót.Bardzo boję sie cc i chcę go uniknąć.Wiem ,że jest
      wiele dziewczyn ,które chciało by byc w mojej sytuacji i być ciętą.Ja tego nie
      chcę,codziennie proszę Boga o to żeby rodzic naturalnie.Pomimo tego ,że nie
      znam bólu porodowego jestem na to gotowa.Jak będzie,czas pokaże.Ja na to nie
      mam wpływu zadnego.
      Pozdrawiam wszystkie mamy smile
    • reszka2 Re: tylko cesarka 25.06.05, 21:25
      Halo, doki, tu twoje jednoosobowe, acz w wyobraźni zmultiplikowane kółko
      adoracji.
      Myślę że argumenty w kółko sie powtarzają, i poza podsumowującym i
      rozwiązującym ostatecznie sprawę "bo tak" można je podzielić na kilka grup.

      1)"dziecko znajomej po porodzie dsn ma problemy neurologiczne, więc jesli
      załatwię cesarkę, to mam gwarancje posiadania zdrowego, z kształtna główką
      (sic, to jeden z argumentów koronnych), niezmęczonego (sic, tylko nikt mi
      jeszcze nie wyjasnił, co znaczy zmęczone f i z j o l o g i c z n y m porodem
      dziecko)noworodka. Do tego argumentu odnosic się nie bedę.

      2)"wstałam po godzinie i zapieprzałam po czterech" - czyzby miał to byc
      argument za dobrym znoszeniem operacji przez wszystkich? Sa kobity które
      pełzaja przez miesiąc - dwa po cc, są takie, które w godzinę po pdsn ida
      gotowac obiad dla bliskich - lub na odwrót. ŻADEN przykład z własnego życia nie
      ma obowiązku przekładac sie na innych.

      3) "mam prawo decydowac o swoim kroczu, brzuchu, i co tam jeszcze" - świetnie,
      owszem. Tylko nie zapomiać, że poród to wydarzenie i proces dla dwojga, dziecko
      nie jest tego biernym uczestnikiem, no ale jak wiadomo, dzieci i ryby głosu nie
      mają - w obliczu potencjalnych szkód wyrządzonych matczynemu kroczu muszą
      siedziec cicho.

      4) "płace składkę przez piętnascie lat, więc cos mi się należy" - buaa, tu juz
      ziewam z nudów, nie chce mi sie tego komentowac.

      5)"boje się bólu porodowego" - jak wszem wiadomo, najlepsza metodą łagodzenia
      tego bólu jest operacja. Przywodzi mi to na myśl metodę leczenia migreny przez
      dekapitację.



      I jeszcze tak trochę można by troche powymieniac, ale w tv jakas fajna
      naparzanka leci, więc na koniec tylko powiem, że zasadniczo nie mam nic przeciw
      cc na życzenie. Natomiast dorabianie do tego ideologii na siłę i na własnym
      przykładzie - budzi w mnie żywiołowy wstręt.
      • amwaw Popieram 26.06.05, 15:13
Inne wątki na temat:
Pełna wersja