sandra1301
27.12.06, 23:50
Doliny Charlotty? Ja owszem. Droga z Ustki przez Charnowo jest słabo
oznakowana prez właścicieli pensjonatu. Po tylu miesiącach wysłuchiwania jak
tam jest pięknie postanowilismy w końcu odwiedzić to urocze siedlisko. I
niestety, nie trafiliśmy tam. Najpierw zgubiliśmy się w Gałęzinowie (ha, już
widzę wasze uchachane miny - jak można zgubić się we wsi: 3 chałupy na krzyż.
Ale zaręczam - można), potem zobaczyliśmy tablicę z napisem Dolina Charlotty -
1 min. No, nasza radość była wielka. Jest Strzelinko. Ale jedziemy,
jedziemy, minuta wydłuża się w nieskończoność. I nie widać ani stawku, ani
chałup, ani stadniny, dojeżdzamy do Strzelina, znowu tablica: Dolina
Charlotty - 4 min. (z tym, że grot strzałki w przeciwną stronę). Szlag o mało
nie trafił mojego ślubnego. Powiedział, że noga jego w tym miejscu więcej nie
stanie. I tak skończyła się moja historia z Charlotta. a miało być tak
pięknie, wywiady miały być..., wizyty w zakładach pracy....