Dodaj do ulubionych

Używanie pełnych form imion

06.09.12, 10:17
W tym wątku nie chodzi mi raczej o zwracanie się do dzieci, bo w stosunku do nich używanie zdrobnień jest chyba bardzo naturalne i powszechne. Chodzi mi o dorosłych. Czasem, gdy czytam książkę, w której bohaterki zwracają się do siebie: Eleonoro", "Małgorzato", "Katarzyno", myślę, że to całkiem miłe i ciekawe. W moim środowisku raczej wszyscy są nazywani zdrobnieniami, a trochę szkoda. Wyjątkiem są imiona, których "nie trzeba" zdrabniać, bo ich pełna forma nie brzmi za bardzo oficjalnie, np. Ewa, Ilona, Iwona, Mariusz, Kamil. Mam w rodzinie Alicję, Lidię, Joannę... Moim zdaniem trochę szkoda, że zawsze są nazywane Alą, Lidką i Aśką - gdzieś w tych zdrobnieniach gubi się urok tych imion. Albo bardzo podoba mi się imię Urszula, ale zdrobnienie Ula jest dla mnie odpychające. Czy gdziekolwiek w Polsce zwracanie się pełną formą imienia jest choć trochę powszechne?
Obserwuj wątek
    • nati_28 Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:24
      Moje imię niewiele osób zdrabnia i dobrze, bo skrócona forma nie bardzo mi się podoba. Oficjalnie mówią do mnie: Pani Izabello. W rodzinie zdrabniano, ale nie skrócano, zawsze do mnie mówiono do mnie: Izabeluniu, Zabelciu. Mąż też, w dodatku sam od siebie mówi: Zabelciu.

      Niektórzy znajomi mówią Iza, ale Izka już nikt nie mówi. Nie znoszę tego. Kiedyś zdarzyło się, że mówiono do mnie Izolda

      W przypadku Konstancji jednak zdrobnienie jest nieuniknione, bo to bardzo długie imię, a szkoda, bo o ile uwielbiam formę oficjalną imienia, to już zdrobnienia do mnie nie przemawiają.

      Wszystko chyba zależy od imienia, ale i od tego jak osoba nosząca je odbiera i czy pozwala na zdrobnienia. Koleżanka z liceum - Aleksandra, akceptowała zdrobnienie Ola, ale zawsze podkreślała, że nie życzy sobie zdrobnienia Olka i wszyscy to szanowali
      • nati_28 Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:25
        Miało być nie skracano. Literówka
      • milamala Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:45
        Aleksandra - Ola to jedyne zdrobnienie , ktore mnie nieustannie zaskakiwalo. Skad sie to wzielo? Ani nie pasuje, to jak dwa calkowicie rozne imiona. Moja ciocie Aleksandre ochrzcilam Ala, zreszta wszyscy w rodzinie pozniej do niej tak mowili. Trudno, Alicja i Aleksandra dostalaby ten sam skrot.
        • annajustyna Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:53
          Ola bo po ukrainsku Oleksandra...
      • chayah Re: Używanie pełnych form imion 22.01.19, 11:57
        Mi się Zabelcia kojarzy z Belą - tak czasami nazywano Łęcką big_grin
      • hanna_konstancja Re: Używanie pełnych form imion 31.01.19, 03:06
        Izabela jest o jedną sylabę dłuższa od Konstancji, ilość liter ma marginalne znaczenie jeśli chodzi o długość samego brzmienia imienia.
    • milamala Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:42
      W Polsce ludzie zwracaja sie do siebie zwykle zdrobnieniami, jesli chca okazac cieple uczucia.
      Nie zgadzam sie, ze zdrobnienia odbieraja im urok. Przeciwnie nadaja im nowy, w innych krajach nie znany, albo niepraktykowany.
      Zreszta zdrobnienia sa latwiejsze w uzyciu, krotsze. Trudno mi sobie wyobrazic abym sie do kogokolwiek zwracala np. "pani Urszulo". Zanim bym skonczyla to wypowiadac to bym najpewniej zapomniala co od niej chcialam.
      • nati_28 Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:54
        Ale zdrobnienie (jeśli chcemy okazać ciepłe uczucia) niekoniecznie musi być skróceniem. Tak jak u mnie. Wolę Zabelcia aniżeli Iza, Izunia.

        I też nie wiem skąd u Aleksandry wziął się skrót Ola
        Efekt taki, że u Ignacka w przedszkolu jest jedna Ola. Ale jest też olaf. I Ola bardzo ubolewa, że ma "męskie" imię. A ponoć miała mieć inaczej na imię (już nie pamiętam, gdy dziewczynka mi się skarżyła jakie to imię) i ona tak żałuje, że rodzice dali jej na imię Ola.

        Mnie też drażniłyby skróty: Ola, Olek.

        Nie mniej jednak imię jest mega popularne. Co się z tym wiąże pozytywnie odbierane i lubiane.
      • eudusia Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:56
        Tak, ale nie każdy życzy sobie, by właśnie nazywać go zdrobnieniem sugerującym ciepłe uczucia, kiedy jest się obcym dla danej osoby. "Pani Alu", "pani Magdo" - zdecydowanie wolałabym panią Alicję, panią Magdalenę. Dlaczego właściwie pełna, podstawowa forma, która powinna być chyba standardowym określeniem jej nosiciela często jest w ogóle nieużywana, bo brzmi zbyt oficjalnie, poważnie itd. - w jakim celu nadawać takie imię, którego prawie nigdy się nie użyje w życiu?
        • vi_san Re: Używanie pełnych form imion 24.09.14, 13:27
          Dokładnie! Jeśli osoby najbliższe zdrabniają, spieszczają imię - to jest to wyraz czułości, serdeczności. Ale jeśli 15 lat starsza znajoma z pracy mówi "pani Madziu", czy "pani Kasiu" - brzmi to protekcjonalnie, równie dobrze mogłaby mówić "dzieciaku"...
          Ja preferuję pełne formy imion, chyba, że chcę komuś okazać właśnie ciepłe uczucie albo wsparcie. A nawet mocno mnie drażni, gdy np. w rozmowie telefonicznej [służbowej] ktoś się przedstawia: Misiek, Arek czy Gośka.
    • annajustyna Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:54
      Znam takich, co do 2-latki mowia Wiktoria, zadnych spieszczen, przytulen tez nie. Jednak i do dziecka mozna chlodno i z dystansem.
      • eudusia Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 10:58
        Ale dlaczego używanie pełnej wersji imienia od razu wiązać z chłodem i dystansem? Pytam teoretycznie, dla mnie osobiście bardzo naturalne jest używanie zdrobnień w stosunku do dzieci.
        • annajustyna Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 16:08
          W stosunku do dziecka tak to brzmi w jezyku polskim.
        • carmita80 Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 17:26
          eudusia napisał(a):

          > Ale dlaczego używanie pełnej wersji imienia od razu wiązać z chłodem i dystanse
          > m? Pytam teoretycznie, dla mnie osobiście bardzo naturalne jest używanie zdrobn
          > ień w stosunku do dzieci.

          Dla mnie uzywanie pelnych form imion nie wiaze sie ani z dystansem ani z chlodem, nie lubie tez zdrobnien, takze uzywanych do dzieci bo najczesciej oszpecaja imiona. Wole skroty o ile imiona nadaja sie do skracania. Moje dzieci nosza imiona, ktore skrotow nie potrzebuja wiec uzywa sie ich pelnej formy. Np. imie Magdalena jest dlugie (dosc) wiec skrot Magda czy Lena jest ok o ile osoba noszaca to imie sobie zyczy, tak z marszu nie narzucalabyn tego. W pl natomiast raczej nikt nie pyta tylko z marszu zwraca sie Magda, Kasia albo Kaska, Kuba albo kubus itd. bo tak sie przyjelo i jest to uwazane za norme. Watpie aby byl w pl region gdzie jest inaczej. Taka tradycja i trudno ja zmienic, nawet osobom, ktore by tego chcialy. Zauwaz, ze gdy ktos szuka imienia zastanawia sie od razu jak je zdrabniac bo to idzie w parze i zdrobnienia sa wazniejsze od brzmienia samego imienia bo ono i tak bedzie uzywane glownie w dokumentach. Zdrobnienie bedzie uzywane cale zycie wiec szuka sie takich imion, ktore maja zdrobnienia na kazdy wiek, czyli dla dziecka, nastolatka i doroslego. Co istotne to pomimo, ze zdrobnienia imion funkcjonuja cale zycie i sa stosowane w zasadzie w kazdym aspekcie zycia to jednoczesnie nie sa one uznawane za imiona i mozna ( z wyjatkami) takich imion-zdrobnialych form uzywac czyli nie.mozna nazwac dziecka Kasia, bo to nie imie wink
      • vi_san Re: Używanie pełnych form imion 24.09.14, 13:31
        A gdyby mówili do tejże dwulatki "Wikciu" ale tak samo bez przytuleń, to czy samo zdrobnienie imienia zmieniłoby chłód i dystans? Można lodowatym głosem powiedzieć "Wikciu, proszę do domu!" i nie wiem, czy dla dziecka nie brzmiałoby przyjemniej "Wiktoria, idziemy do domu!", ale z uśmiechem i wyciągniętą ręką?
    • dalenia Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 13:36
      W Polsce zdrabnianie jest jednak dość powszechne, nie ma co się tu czarować. Niektórym to pewnie pasuje. Mnie - średnio. O ile dla kogoś obcego zostanę "Panią Magdą", to pal licho. Ale jak ktoś mi próbuje "Panio-Madziować", to się we mnie delikatnie gotuje.

      Znam osoby, które posługują się tylko pełnymi formami imion i już kilka razy wspominałam o tym na forum. Znam 20-letnią Alicję, która nigdy Alą nie bywa. Znam też Magdalenę, o której nikt nie powie inaczej niż Magdalena. I o ile moi bliscy zwracają się do mnie zdrobnieniami, to o tamtej Magdalenie mówią zawsze pełną formą - przynajmniej wiadomo o kim mowa smile Ale, pamiętam jak kiedyś mój nauczyciel opowiadał nam, że ma w jednej klasie dziewczynkę, która prosiła go, by zwracał się do niej tylko Aleksandro, nie Olu. On był oczywiście tym faktem bardzo zszokowany i dość cynicznie do tego nastawiony - pewnie na zasadzie "Aha, przyszła do liceum i już za dorosła na Olę.". Czyli ludzie różnie na takie propozycje reagują, niestety.

      Co do odbierania uroku - chyba się jednak nie zgodzę. Wg mnie zdrobnienia są jak najbardziej urocze smile Ja lubię zdrabniać, imiona swoich dzieci też pewnie będę. Ale lubię też wymawiać pełną formę - brzmi zawsze tak elegancko.
      • eudusia Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 13:53
        Z tym odbieraniem uroku, to chodziło mi o niektóre imiona, i oczywiście to subiektywna opinia. Właściwie to złotym środkiem byłoby używanie różnych wersji imienia w różnych okolicznościach, drażni mnie właściwie jedynie to, że ta pełna wersja istnieje sobie niby, ale się jej nie używa... niemal nigdy.
        • annajustyna Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 16:14
          Na pewno drazniaca jest maniera zwracania sie per pani Zosiu czy Haniu do obcych osob.
          • bociannakominie Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 16:25
            annajustyna napisała:

            > Na pewno drazniaca jest maniera zwracania sie per pani Zosiu czy Haniu do obcyc
            > h osob.

            Niekoniecznie! Ja bardzo lubię, kiedy ktoś zdrabnia moje imię, wcale sie nie czuję wtedy mniej szanowana, nie drażni mnie to, jest mi zwyczajnie miło. Bo zakładam, że taką właśnie intencje ma mówiąc - chce być miły. Na mnie to działa smile
            • annajustyna Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 17:10
              Nawt jesli widzi Cie po raz pierwszy? Nieszczegolnie mam ochote byc przez takowego nazywana pania Ania, to prawie jak tykanie.
              • bociannakominie Re: Używanie pełnych form imion 07.09.12, 07:27
                Chyba nawet wtedy. Chociaż wszystko zależy od okoliczności, powodu spotkania, nastroju etc. A także: od symetrii zwrotów, pewnej ich wzajemności.
                To moje "lubienie" jest jednak bardzo subiektywne, może warto dodać, że specjaliści od kultury języka protestują jednak przeciw tym zdrobnieniom, uznając je za niegrzeczne. A ja protestuję przeciw tym protestom smile.
        • paula.anna Re: Używanie pełnych form imion 08.09.12, 13:14
          eudusia napisał(a):

          > Z tym odbieraniem uroku, to chodziło mi o niektóre imiona, i oczywiście to subi
          > ektywna opinia.

          Ja rozumiem smile
          Czasem dla mnie za dużo słodkości w tych zdrobnieniach. Zwyczajnie nie podobają mi się. Generalnie nie jestem fanką zdrabniania, szczególnie imion osób nie bliskich. A zwracanie się do własnych dzieci pełnym imieniem nie kojarzy mi się z chłodem i dystansem.

          > Właściwie to złotym środkiem byłoby używanie różnych wersji imienia
          > w różnych okolicznościach, drażni mnie właściwie jedynie to, że ta pełna wersja
          > istnieje sobie niby, ale się jej nie używa... niemal nigdy.

          Zależy jakie to imię. Moja Matylda jest najczęściej właśnie Matyldą, tak do niej mówimy. Choć nie tylko smile.
          Natomiast na Annę nie mówimy z reguły Anna.
    • jowita771 Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 14:41
      Miałam koleżankę, do której zwracałam się: "Joanno". Podobało jej się, ale powiedziała, że nikt nigdy tak jej nie nazywał. A koleżanka była tak stateczna, że mnie zupełnie nie przechodziła przez usta "Asia".
    • corianna Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 15:32
      Joanno, Malgorzato, Mario, Katarzyno, - uff, te imiona w wersji pelnej nakazują wręcz dystans, brzmią po krolewsku. Zwracalabym sie w ten sposob do osoby starszej o 20 lat w sytuacjach oficjalnych.
      Nie przypominam sobie zadnej rowiesniczki, ktora nalegalaby na pelną wersje imienia, w sytuacji, gdy pelne wersje brzmi tak jak te powyzej.

      Inna sytuacja z Emilią, Natalią, Agnieszką. Agatą. Klarą czyli imionami, ktrore w pelnych wersjach są w powszechnym uzytku i ktorych zdrabnianie nie zmienia imienia w tak zasadniczy sposob.

      Malgorzata - Gosia lub Aleksandra- Ola ( brzmi zupelnie inaczej)
      Emilia - Emilka ( brzmi podobnie)
      • niwius Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 20:37
        Hm. Mam koleżankę, którą znam ze 20 lat, i od zawsze zwracałam się do niej pełnym imieniem. A na imię miała Maria. Nie zdrabniałam jej nawet gdy miałyśmy po 7 lat. Nigdy nie zwracałam na to uwagi.
    • bohemiere Re: Używanie pełnych form imion 06.09.12, 19:58
      Dom moich dziadków jest takim miejscem. Szczerze tego nienawidzę, odwrotnie niż autorka uważam, że jest to oschłe i sztuczne w bliskich relacjach.
    • kkatarynka Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 10:13
      Mamy chyba jedyny kraj na świecie gdzie je się chlebuś z masełkiem smile))

      zdabniamy prowie wszyskto zeby było milsze i przyjemniejsze- to dlaczego imion nie zdrabniac smile

      Znam jednak osobiscie wyjątek od zdrobnien. Moi rodzice nali imie Kazimierz dziecku - w 1983 !! - wszyscy sie za głowe wtedy łapali smile i rodzice prosili wszystkich ze podoba im sie tylko pełna wersja imienia i żeby tylko takiej używać . Wszyscy do dwulatka mowili Kaziemierz smile Panowanie na sytuacja udalo im sie aż do szkoly gdzie został juz Kaziem i Kazkiem smilesmilesmile
      • annajustyna Re: Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 11:41
        Wujek mego meza jest zdraniany jako Kazek. Brr...
        • kkatarynka Re: Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 15:18
          Jest cos coś bryyyyyyyyyyy w Kazku jeśli sie nie osłuchasz smile

          Ale ma to sowje plusy. Brat nigdy nie spotkał imiennika wsród rówiesnikow i w liecuem ani na studiach niegdy nie miał ksywki - imię wysrarczało wink wink wink
      • eudusia Re: Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 13:26
        Co do imienia Kazimierz, to ja znam jednego urodzonego nawet w latach 90-tych wink
        • annajustyna Re: Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 16:33
          A ja jednego rownolatka mojej corki (czyli z marca 2011).
      • dmuchawcelatawce Re: Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 19:23
        "Mamy chyba jedyny kraj na świecie gdzie je się chlebuś z masełkiem ))

        zdabniamy prowie wszyskto zeby było milsze i przyjemniejsze- to dlaczego imion nie zdrabniac ".

        Holendrzy zdrabniaja nawet czesciej, choc troche inaczej i nie imiona.
        • uwierz_mirando Re: Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 20:22
          Ja w szkołach trafiałam na polonistki lubiące używać pełnych wersji.
      • a_weasley Re: Chlebuś z masełkiem :) 07.09.12, 22:18
        Kkatarynka napisała:

        > Mamy chyba jedyny kraj na świecie gdzie je się chlebuś z masełkiem smile))

        Zaraz za Bugiem mamy drugi.

        [i]Kopał, kopał krynyczenku
        U zełenoho sadu -
        Czy ne wyjde diłczynońka
        Rano, rano po wodu?

        Wyszła, wyszła diłczynońka
        W sad wiszniewyj wodu brat',
        A za nei Kozaczeńko
        Wede kony napuwat'.

        Prosył, prosył widereczko,
        Wona jemu ne dała...[ /i]
      • abiela Re: Chlebuś z masełkiem :) 09.09.12, 00:58
        kkatarynka napisała:

        > Mamy chyba jedyny kraj na świecie gdzie je się chlebuś z masełkiem smile))
        >
        > zdabniamy prowie wszyskto zeby było milsze i przyjemniejsze- to dlaczego imion
        > nie zdrabniac smile

        Na drugim końcu Europy też się zdrabnia na potęgę, nawet słowo "dziękuję"smile
        • annajustyna Re: Chlebuś z masełkiem :) 09.09.12, 02:28
          Portugalczycy maja tez odpowiednik naszego "dziendoberka"?
          • abiela Re: Chlebuś z masełkiem :) 09.09.12, 21:00
            annajustyna napisała:

            > Portugalczycy maja tez odpowiednik naszego "dziendoberka"?

            Nie wiem, nie spotkałam się ale wszystkiego nie wiemsmile Na pewno bardzo chętnie zdrabniają dziękuję, no i wszystko inne teżsmile
      • kkatarynka Re: Chlebuś z masełkiem :) 09.09.12, 20:03
        dobrze wiedzieć że nie tylo u nas zdabniają.
        Całe życie się człowiek uczy smilesmilesmile
      • vi_san Re: Chlebuś z masełkiem :) 24.09.14, 13:45
        Nie jadam chlebusia z masełkiem, za zakupki nie płacę pieniążkami, nie włączam telewizorka, nie słucham radyjka, nie używam koputerka, nie mam pieseczka i nie chodzę z nim na spacerki...
        Natomiast jem chętnie chleb z masłem, za zakupy płacę pieniędzmi, włączam telewizor, słucham radia, używam komputera, mam psa z którym chodzę na spacery...
        Zdrabnianie imion jest miłe, serdeczne i ma wdzięk. O ile odbywa się w bliskim gronie i jest akceptowane przez "zdrabnianego". Zdrabnianie imion w pracy [jak dla mnie] trąci protekcjonalnością, traktowaniem osoby, której imię jest zdrabniane, niejako "z góry".
      • chayah Re: Chlebuś z masełkiem :) 22.01.19, 11:59
        Mam chyba jedyną szkołę na świecie, gdzie na biologii się tłumaczy powstawanie białeczka, a na matematyce nauczycielka rysuje na tablicy parabolki... big_grin
        A jestem w I klasie liceum big_grin
        • sulimira Re: Chlebuś z masełkiem :) 09.06.19, 23:51
          Wspolczuje, makabrycznie wink
          • chayah Re: Chlebuś z masełkiem :) 10.06.19, 14:56
            E tam... Jeszcze lepiej, gdy na matematyce muszę ratować honor naszej zaledwie ośmioosobowej grupy, bo nikt inny nie wie, co to środkowa w trójkącie wink
    • mossiam Re: Używanie pełnych form imion 09.09.12, 08:54
      Mój mąż często mówi do mnie "Małgorzato".
      • skarbova Re: Używanie pełnych form imion 09.09.13, 00:39
        A ja przedstawilam sie mojemu mezowi (poznalismy sie w sylwestra) ni z gruchy niz pietruchy wlasnie tak "oficjalnie" wink Anna Maria jestem....no i zrobilam na nim wrazenie big_grin Zdarza mi sie do niego mowic per Arkadiusz albo i do dziecka Liliana i nie widze w tym nic zlego. Ale fakt jest taki ze nie zawsze odpowiada mi jak ktos sie spoufala i zasuwa mi 'pani Aniu' np.przez telefon
        • an.16 Re: Używanie pełnych form imion 10.09.13, 10:40
          Nie lubię zdrobnień i nie lubie pełnej, "poważnej" formy. Dlatego moje dzieci mają imiona, których nie potrzeba zdrabniać. Nie brzmią sztywno, sa proste i jednocześnie rzadkie. Nie powiększejąja zastępów Wiktorii, Weronik, Zosiek, Julek, Jaśków, Kubusiów, Staśków i Antków.
          • olka0208 Re: Używanie pełnych form imion 17.09.14, 11:06
            Ja mam na imię Aleksandra i bardzo lubię swoje imię. Gorzej ze zdrobnieniem - zamiast Oli wolałabym Ala. Ola pasuje do małej dziewczynki, nastolatki. Ale do dojrzałej kobiety już nie. A najbardziej drażni mnie jak ktoś obcy zwraca się do mnie "Pani Olu" - masakra. No i nie wyobrażam sobie być babcią Olą... Uwielbiam jak ktoś zwracam się do mnie pełnym imieniem, choć rzadko się to zdarza. Dlatego dziecku nadalam imię, które w pełnej formie nie brzmi zbyt oficjalnie dla innych. Sama zwcam się do niej raczej bez zdrobnień.
    • adriankaa.s Re: Używanie pełnych form imion 28.09.13, 20:27
      U mnie w rodzinie, zawsze i do każdego (w każdym wieku) zwracamy się skrótem (wyjątkiem są imiona : Andrzej, Grażyna, Rafał, Sylwia, Kamil ) .. Za to mam bliskiego znajomogo rodziny, który jeszcze nigdy nie nazwał mnie Adą, tylko zawsze Adrianną. Kiedyś zapytałam się czy nie łatwiej/prościej/szybciej zwracało mu by się do mnie po prostu Ada. Na to usłyszałam, że u niego w domu już się tak przyjeło, że nie używa się skrótów, tylko zawsze pełnym imieniem się mówi, i on już jest przyzwyczajony do tego, że mówi tak jak ktoś ma w dokumentach wink
      Uważam, że to bardzo fajne i dobre, bo jednak skróty są wg mnie formą która jest zarezerwowana dla bliskich.
      • nowalij_ka0 Re: Używanie pełnych form imion 13.09.14, 00:21
        U mnie w domu zawsze rodzice używali pełnej formy mojego imienia. Nie raz zdarzało się że ktoś ze znajomych skracał imię do Ali. Natomiast ja zawsze wolałam gdy zwracano się do mnie Alicja.
    • czerwona_skarpeta Re: Używanie pełnych form imion 27.09.14, 22:08
      U mnie w domu zdrobnienia są normą, ja jestem Nati, Natinką, Natusią, Natalcią, Natalką.. Dlatego nie lubię jak moja rodzina mówi do mnie Natalio bądź Natalia, zaraz mam wrażenie że coś zrobiłam, zupełnie mi to nie leży w tak bliskim otoczeniu, wydaje mi się to za poważne i jakieś takie ostre. Zdecydowanie wolę jak się mnie zdrabnia, forma zdrobnienia jest mi obojętna. No, wyjątkiem jest Nataliusz, jak byłam nazywana w liceum przez część klasy. Do tej pory nie lubię.
      Reszta rodziny też się wzajemnie zdrabnia, może poza moim bratem- od Pawła, poza Pawełkiem jest raczej niewiele możliwości.
      Generalnie zwracam się do ludzi tak jak sobie tego życzą, na przykład moje koleżanki z roku to Monia, Karolcia i Magda, ale też Marta i Renata. Ja z kolei zazwyczaj na moich studiach jestem po prostu Natalią, czasem się Natalka trafi. I w takim środowisku mi to odpowiada, nie czuję już takiego dystansu jak w domu, ot norma.
    • syksy Re: Używanie pełnych form imion 28.09.14, 16:06
      U mnie było tak, że przez całe życie zwracano się do mnie per Ada. Dopiero w gimnazjum i liceum znaleźli się pojedynczy nauczyciele (nawet uczniowie!) używający pełnej formy... na którą z początku nie reagowałam, bo w ogóle nie byłam przyzwyczajona.
      Natomiast nie jestem w stanie znieść udziwnień w stylu ''Adka'', brzmi to ohydnie i na szczęście tylko jedna osoba kiedyś próbowała się tak do mnie zwracać - nie trwało to długo. W rodzinie czasem mówią na mnie ''Adusia'', ''Adunia'', rzadziej ''Dusia'', ''Dunia'' i to jest w porządku, ale poza rodziną raczej ciężko mi sobie wyobrazić, by ktoś tak mnie nazywał.
      Znałam natomiast Alicję, na którą wszyscy mówili wyłącznie pełnym imieniem, a kiedy ktoś próbował skracać, zostawał poprawiany (i dobrze! smile).
      • darwina Re: Używanie pełnych form imion 27.09.15, 19:10
        Ja mojego synka Aleksandra skracam do Aleksa lub Alka bo skrót Olek to dla mnie inne imie zreszta ono pochodzi od oleksandra a nie od Aleksandra. Nie akceptuje zdrobnienia Olek.
    • czekoladowe_serce Re: Używanie pełnych form imion 10.10.15, 14:19
      Tak, w Polsce zwracanie się pełną formą imienia jest powszechne, ale w zasadzie tylko w przypadku imion, których pełna forma nie wymaga zdrabniania, np. wspomniane Ewa, Ilona, Iwona, Mariusz, Kamil. I nie rozumiem, dlaczego piszesz, że "ich pełna forma nie brzmi za bardzo oficjalnie" - rzeczywiście Ewa czy np. Wanda, która też raczej zdrabniana nie będzie, brzmi nieoficjalnie, niepoważnie? Według mnie brzmią bardzo oficjalnie, ale ich pełna forma jest na tyle wygodna w użyciu, że nie wymagają one zdrabniania.
      Jeśli chodzi o imiona typu Magdalena , Izabela, Jolanta, Alicja, Elżbieta, to form Magda, Iza, Jola, Ala, Ela, nie traktuję jako zdrobnienie, lecz skrót. Nie widzę nic złego w tym, że ktoś zupełnie obcy zwraca się "Pani Magdo" lub "Pani Izo", ponieważ nie są one nacechowane emocjonalnie. Co innego "Pani Madziu" czy "Pani Izuniu".
      Co do Małgorzaty, Katarzyny, Joanny, Barbary, również nie widzę nic złego w formach "Pani Kasiu" lub "Pani Basiu", bo te zdrobnienia są tak oczywiste, że trudno wymagać, że nikt nie będzie ich używał, poza tym są krótsze i wygodniejsze. Natomiast "Pani Gosieńko", czy "Pani Asieńko" - stanowczo nie!
      Imiona typu Natalia, Emilia, Amelia - tutaj tylko pełna forma. "Pani Natalka" czy "Pani Emilka" brzmią dość komicznie. Podobnie jak "Pani Anetka", "Pan Janek" czy "Pan Piotrek".

      Mam koleżankę Joannę, która wymagała aby wszyscy nazywali ją pełną formą imienia. Niekoniecznie jej się to udało, i tak dla większości była Asią lub Aśką, pomimo że były to już czasy studiów.
    • itka-julitka Re: Używanie pełnych form imion 13.10.15, 16:23
      Dla mnie pełne formy imion typu: Joanna, Barbara, Katarzyna, Gabriela, Małgorzata, itp. brzmią "zimno", oficjalnie, sztywno, nienaturalnie. Takie formy zarezerwowane są, moim zdaniem, dla ludzi obcych. Nie lubię, jak osoby sobie bliskie nie zdrabniają tego rodzaju imion. Kojarzy mi sie to od razu z serialem Klan (Jerzy, Krystyna, Elżbieta), zawsze wydawało mi się to nienaturalne. Z drugiej strony, rodzeństwo mojej tesciowej zwraca się do siebie właśnie pełnymi formami, do czego się juz przyzwyczaiłam i mi to nie przeszkadza. Z "trzeciej" strony, w ogóle uważam, że wiele imion tego rodzaju nie ma formy neutralnej i nie są przez to wygodne w użyciu (np. Joanna - za oficjalnie, Asia/Joasia za dziecinnie, Aśka - negatywny wydźwięk). Dlatego najlepsze, moim zdaniem, są imiona, których pełna wersja nie brzmi oficjalnie, a zdrobnienia zawsze się znajdą (np. Karolina, Agata, Łucja, Dominika, Martyna, itp).
    • karola1705 Re: Używanie pełnych form imion 07.11.16, 01:19
      U mnie w rodzinie też raczej wszyscy używają zdrobnień , wśród znajomych jest podobnie chociaż to też zależy od imienia. Np moja babcia Anna od zawsze jest Hanią, mama Joanna jest najczęściej Asią, na babcię Czesławę nikt nie mówi inaczej jak Czesia-bo krócej, bo ładniej. Ale są też imiona, które zawsze lub prawie zawsze są wymawiane tak samo np. Jacek, Mariusz, Łukasz, Andrzej, Marek, Damian, Kamil, Sonia, Iwona, Klaudia, Marta. Wiele zależy od samego imienia, o ile Jacek to krótkie imię, które pasuje zarówno do 6 latka jak i dorosłego mężczyzny to np. trudno zwracać się do małego Franka tylko i wyłącznie per Franciszku wink Mam koleżankę, która zwraca się i mówi do innej koleżanki tylko i wyłącznie pełnym imieniem-Anna. Znam też Melanię, która zawsze miała problem z przedstawieniem się. Najczęściej przedstawiała się jako Melka, o ile dzieciaki nigdy nie dopytywały co to za imię to dorośli prawie za każdym razem pytali czy jest Amelią. Melania wydawało jej się za poważnie(niektórzy wyśmiewali jej imię); Mela nie kojarzyło się zbyt ładnie stąd Melka. Chyba u każdego wygląda to troszkę inaczej, ale ogólnie rzecz biorąc zdrobnienia w Polsce są bardzo popularne i o wiele częściej można usłyszeć,że ktoś przedstawia się jako Basia niż Barbara, Dana zamiast Danuty, Małgosia zamiast Małgorzaty itd. Natomiast w Wielkiej Brytanii nie tyle stosuje się zdrobnienia imion co ich skracanie. Podobnie jak w języku polskim są imiona krótkie jak np Brady, Jayde, Jack czy Kelly, których nie da się już bardziej skrócić ani zdrobnić. Mam też przykład imienia trochę podobny jak nasza polska Aleksandra-Ola. Lauren, która jest zdrabniania do Loz/Lozzy. Niepodobne zdrobnienie do pełnego imienia.
      • zaisa Re: Używanie pełnych form imion 18.11.17, 11:04
        W angielskim imię Richard było zdrabniane do Dick a William do Bill.
        W rosyjskim Nikołaj to Kola, Alieksandr/Alieksandra to Szura.
        Nie tylko polski ma zdrobnienia "mie wiadomo skąd".
        Coraz częściej same osoby dorosłe wolą używać formy zdrobniałej imienia - widać to np. w napisach na końcu programów telewizyjnych czy autorach książek (akurat wypożyczyłam jedną z autorem Bartkiem ...)
        Wydaje mi się, że bardzo dużo zależy od osoby i sposobu powiedzenia. Jedna Basia zabrzmi ciepło i miło, druga protekcjonalnie.
        Rodzicom też się zmienia - córka koleżanki miała być Aliną lub Alinką. Przez przedszkole była, w pewnym momencie zaczęła być Alą. I w domu i poza domem. Inna koleżanka o niemowlaku mówiła Aleks. Odmieniała przez wszystkie przypadki i twierdziła, że Olek jest be i za nic nie będzie używany. 10 lat później był wyłącznie Olek a ona nawet nie pamiętała, że używała Aleksa!
        Dla swojej teściowej i stryjenki w jednym, moja mama była Urszulką, tata do niej mówił "Uli", koleżanki (szkolne i bliższe z lat późniejszych) często używały Ulki, ale raczej o niej niż do niej. Bywała też "panią Ulą" lub "panią Urszulą" Uczniowie i ich rodzice mówili o pani ...skiej. Wszystkie formy były w użyciu. W różnym czasie i różnych miejscach przez różne osoby.
        Są osoby, które bardzo naturalnie używają pełnych imion, także tych "królewskich" i w ich ustach brzmi to dobrze. W innych niekoniecznie, bo będą je potrafili wymówić wyłącznie z drwiną.
        W tym przypadku uważam, że każdemu wg potrzeb, ale zdrabnianie za zgodą/zachętą właściciela imienia.
    • katmandu05 Re: Używanie pełnych form imion 21.12.17, 12:58
      Jeżeli ktoś ma na imię np. Stanisław, to dlaczego nie miałabym się tak do niego zwrócić? Przecież to jego imię! Dlatego używanie pełnych form uważam za jak najbardziej normalne, wcale nie zimne i oschłe. Moja siostra (nauczycielka) tak zwraca się do swoich uczniów (a przynajmniej tylko tak na początku roku jak ich jeszcze słabo zna, a w trakcie roku również często bo to w końcu są ich imiona). Ja sama mam imię zwyczajowo używane w pełnej formie (Karolina), ale do innych nie bardzo bliskich mi osób zwracam się zazwyczaj pełną formą lub OCZYWISTYM zdrobnieniem (np. Barbara -> Basia, Katarzyna -> Kasia, ale nie np. Ewelina -> Ewelinka, bo tu już jednak jest wydźwięk emocjonalny w tym zdrobnieniu).
      • chayah Re: Używanie pełnych form imion 23.06.19, 09:52
        katmandu05 napisał(a):

        > Moja siostra (nauczycielka) tak zwraca się do swoich uczniów (a przynajmniej tylko tak na początku roku jak ich jeszcze słabo zna, a w trakcie roku również często bo to w końcu są ich imiona)

        Skądś to znam… wink
    • stokrotka_96 Re: Używanie pełnych form imion 21.12.17, 20:19
      Mam imię, które w zasadzie zdrobnień nie wymaga - Dominika.
      Jestem: Misią (w rodzinie), Domcią (wśród przyjaciół), Domi (wśród niektórych kolegów/koleżanek), Dominisią i Dominiczką.

      Kiedyś miałam problem z wersją "Domi". Fakt faktem, nikomu nie mówiłam, że sobie takowej formy nie życzę. Teraz myślę, że Domi nie jest taka zła, choć trochę żałuję, że nie mam imienia ze zdrobnieniem zakończonym na "nia" lub "sia". Mogłabym być Hanią lub Zosią. Albo Magdą (mama wybrała to imię swojej siostrze, więc ja musiałam dostać inne sad ). Ludzie, z którymi jestem na pan/pani, mówią do mnie "pani Dominiko". Bardzo podoba mi się to, że używają mojego imienia, ale ciągle odnoszę wrażenie, że to i tak brzmi dość poważnie. Znowu pani Dominisiu/Dominiczko brzmiałoby komicznie. Brakuje mi czegoś pomiędzy. Pani Zosiu, pani Haniu - nie widzę w tym nic złego, chociaż nie wyobrażam sobie sytuacji, że jestem szefową jakiejś firmy, a stażysta, z którym łączą mnie wyłącznie relacje służbowe, mówi do mnie pani Zosiu lub pani Haniu. Pani Zofio/ pani Hanno byłoby bardziej na miejscu. W takiej sytuacji Dominika może lepsza wink. Ale ja, jako osoba wykonująca raczej kobiecy zawód (nauczanie), nie miałabym nic przeciw pani Małgosi, pani Kasi czy pani Frani smile.
      • gaudencja Re: Używanie pełnych form imion 25.12.17, 20:51
        Możesz być przecież Domisią.
        "Domi" to tak z angielska jakby; nie podoba mi się trend zdrabniania imion w stylu "Pati" czy "Mati".
    • hanna_konstancja Re: Używanie pełnych form imion 01.02.19, 17:38
      Uwielbiam w moim skądinąd przeciętnym imieniu mnogość zdrobnień nadawanych mi licznie przez osoby bliskie. Haneczka, Hanusia,Haniuś, Hanek, Hancia, Hans ( w ogólniaku big_grin ), Hanutek, Hanulka, Haja, a nawet Henryczek ! Nie są to spieszczenia urodziwe, ale żywię do każdego sentyment, ponieważ stoi za nim kochająca mnie osoba. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy słyszę "Pani Hanno" ( bo o samodzielnej Hannie to mogę jedynie pomarzyć) nabieram z miejsca wiatru w żagle, czuję się pełniejsza godności;mimo wrodzonej niezdarności- wdzięczna i- nie żartuję- zdecydowanie urodziwsza, ba w przebłyskach niemal piękna. Niestety nikt oprócz mojego supervisora- psychiatry tak do mnie nie mówi sad Żałuję. Chciałabym być Hanną - takie wszak było oficjalne założenie. Niestety spodziewam się najgorszego- z Hanną do syta się nigdy nie osłucham,bo za jakieś 10 lat brutalnie wkroczy etap przaśnej i antypatycznej Hanki, ewentualnie wzbudzającej rzewną litość i wspomnienie wegańskich gołąbków cioci Handzi. Nie zniosę tego, nie ma nic gorszego niż zdewastowane i zohydzone (przepraszam Gaudencjo- piszę to w kontekście osobistej tragedii) imię ,które należy z pokorą nosić. Pójdę wówczas do urzędu i bez namysłu złożę wniosek o imię wymarzone,a jednocześnie trudne do zepsucia- Leandrę, Flawię, Aurorę, a może nawet Andromedę ! <3
      • chayah Re: Używanie pełnych form imion 24.06.19, 09:25
        Czego to nie wymyślą w tych ogólniakach wink
        A widząc wegańskie gołąbki i Henryczka… o mało nie oplułam monitora big_grin
    • rosalindamaria Re: Używanie pełnych form imion 09.06.19, 22:55
      To chyba zależy od osoby, od historii, od tego jak ktoś był wychowany. Mój mąż ma na imię Piotr, który w 99% procentach zdrabniany jest do Piotrka. Mój mąż nie toleruje Piotrka, jest za tym dłuższa historia, czasem w najbliższej rodzinie pozwala nazwać się Piotrusiem. Ogólnie nie jest fanem zdrobnień. Nasza starsza córka ma na imię Małgorzata, ja zdrabniam do Małgosi, Małgoni, mąż głównie mówi pełną formą. Tak samo moje imię - przez całe życie dzieciństwo byłam Manią i Marysią - dopiero mąż zaczął mówić do mnie Mario i w sumie to polubiłam i tak zostało 😊
    • olianka Re: Używanie pełnych form imion 10.06.19, 08:54
      Uwielbiam zdrobnienia, więc ich używam, ale form oficjalnych również. Do męża zdarza mi się równie często "maciejować" jak "maciejkować", maćkuje w sumie najrzadziej. Dla mojego taty nigdy nie byłam Olą - w dzieciństwie byłam Lusią, a potem awansowałam na Aleksanderkę i do tej Aleksanderki mam wielki sentyment wink
      Moja córeczka ma miliony zdrobnień, ale z premedytacją zdarza mi się powiedzieć do niej "Dobromiro Stefanio, nie syp piaskiem" tongue_out
      • chayah Re: Używanie pełnych form imion 23.06.19, 09:43
        Olianko, patrząc na twoją sygnaturkę, zauważyłam, że Dobromira kończy dzisiaj 5 lat wink
        Przekaż uśmiechy i życzenia swojej córeczce, niech zawsze pozostanie taką Łobuziarą, jaką jest wink
        • olianka Re: Używanie pełnych form imion 23.06.19, 20:08
          Dziękuję w imieniu Minii smile Właśnie kładę ją spać, więc mam chwilkę na forum wink
    • maryann Re: Używanie pełnych form imion 10.06.19, 13:46
      Mój mąż ma na imię Wiktor, ale nigdy nie byl Witkiem. Jeżeli ktoś tak go nazwał, od razu poprawiał, że to inne imię wink jego mama zdrabniala Wiktorek i tyle.
      • antonina9876 Re: Używanie pełnych form imion 10.06.19, 16:35
        Pierwsze słyszę, żeby Wiktor był zdrabniany do Witka. Może to w twoim rejonie jest taka praktyka, bo ja znałam kilku Wiktorów i nigdy taka rzecz nie miała miejsca
        • maryann Re: Używanie pełnych form imion 10.06.19, 18:06
          Fakt, mam wujka Wiktora zdrabnianego do Witka (poludniowa Polska), ale w Warszawie też mam znajomych, ktorych synek Wiktor jest Witusiem i na mojego męża akurat też tak mowili w Warszawie, więc to nie jest odosobniony przypadek wink
    • katarzynkaa Re: Używanie pełnych form imion 17.01.21, 19:25
      Mnie tylko siostra nazywa Katarzyna, bo nie lubi mówić Kasia, a wie, że Kaśki nie lubię. Oprócz tego moje imię w pełnej formie używane jest tylko w sytuacjach oficjalnych. Pamiętm, że na jednej rozmowie kwalifikacyjnej od razu zaczęli do mnie mówić "pani Kasiu". Kasię uważam jako skrót mojego imienia, z którym najbardziej się utożsamiam.
      Miałam znajomego, do którego mama mówiła "Bartoszu". Kojarzę też Magdalenę, która nie chciała być Magdą.
      Myślę, że każdy wybiera sobie wersję imienia, która chce być nazywany, dlatego ja przedstawiam się w sytuacjach nieformalnych Kasia, nie Kaśka, nie Katarzyna.
      Jeszcze dodam, że niektóre pełne formy są piękne np Konstancja.
    • polik17 Re: Używanie pełnych form imion 15.05.22, 18:32
      Osobiście bardzo lubię zdrabniać imiona i wydaje mi się, że w Polsce jest to raczej powszechne zjawisko smile Moim zdaniem mówienie na co dzień np. Katarzyna, Małgorzata, Joanna nawet do dorosłej kobiety brzmiałoby bardzo sztucznie i nienaturalnie, szczególnie, gdy jest to osoba np. z rodziny. Co innego, jeśli jest to sytuacja formalna. Takie już są te imiona, że zdrabnia się je automatycznie do Kasi, Gosi i Asi właśnie z tego względu, że pełna forma brzmi zbyt oficjalnie. Jeśli chodzi o imiona "poręczne" do używania na co dzień, nie mam nic przeciwko, żeby używać ich w tejże formie, nawet do dziecka, jeśli ktoś chce big_grin Ewa, Ilona, Kamil, Agnieszka czy Laura są dość wygodne pod tym względem. Natomiast ze stwierdzeniem, że zdrobnienia gubią urok imion nie zgodzę się. Dla mnie wręcz dodają go smile I tak przykładowo zdrobnienie Ala jest według mnie na równi piękne, co dostojna i jednocześnie brzmiąca trochę oficjalnie Alicja. Osobiście znam 2 Ale i nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił do nich Alicja. One same też nie przepadają za tą formą i przedstawiają się po prostu Ala. Moja mama ma tak na imię i też zawsze jest Alą, oprócz formalnych sytuacji. Najwidoczniej dla ludzi po prostu to zbyt oficjalna wersja, która brzmi trochę sztucznie na co dzień. Może to kwestia końcówki "cja", sama nie wiem. Osobiście też nigdy nie doświadczyłam, żeby ktoś nie zdrabniał np. Małgorzaty, Katarzyny czy Wojciecha. Raczej w mojej okolicy zdrabnia się też imiona dzieci. Jeszcze nie spotkałam się z przypadkiem mówienia do kilkulatki Julia, Wiktoria, Emilia czy Karolina. Jednak, gdyby taka sytuacja miała miejsce, absolutnie nie odebrałabym jej w żadny "chłodny" sposób. Pomyślałabym, że pewnie tak rodzicom się najbardziej podoba i tyle. Jednak zawsze to jest Julka/Julcia, Wiki/Wikusia, Emilka, Karolinka/Karolcia. Natomiast nastolatka Emilia albo Wiktoria brzmi już zupełnie naturalnie, chociaż w szkole zwykle i tak jest Emi czy Wika, bo ludzie po prostu lubią skracać nawet te krótsze imiona big_grin Na mnie w szkole podstawowej przykładowo wołali Oli, mimo, że moje imię ma jedynie 6 liter. Moja kuzynka to Natalia, ale ja zawszę mówię do niej Nati, bo jakoś Natalia wydaje mi się brzmieć zbyt poważnie. Po prostu jakoś nie przechodzi mi przez gardło ta pełna forma. Podobnie mam z Amelią - Amelka albo Mela, mimo, że moja kuzynka ma prawie 13 na koncie wink W sumie problemu nie mam jedynie z Dominiką, Mają i Kingą, moimi pozostałymi kuzynkami. Mówię do nich po prostu pełnymi formami smile Jest jeszcze najmłodsza Klara, ale widzę ją bardzo rzadko, więc jej nie wliczam do tego grona, choć też pewnie zdrabniałabym to imię XD Najpewniej Klarcia albo Klarusia.
    • n.ataleczk.aa Re: Używanie pełnych form imion 27.05.23, 15:40
      Znam Wincentego, który na co dzień funkcjonuje właśnie jako "Wincenty", mimo że ma dopiero 10/11 lat smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.