Witajcie (może ktoś mnie jeszcze pamięta

) )
Michalina będzie miała siostrę. Dla brata miałam bezdyskusyjnego faworyta - Witolda, nawet męża udało mi się przekonać, choć oponował, "bo litewskie" i co środowisko (rycerskie) powie hehe. Okazało się jednak, że raczej dziedzica znów nie będzie i... nie mamy jakiegoś szczególnie ulubionego imienia (mąż proponował Rzepichę, ale zabiłam go śmiechem).
Mnie podoba się Felicja, ale odzew ludu jest taki, że jak Skoda

) Specjalnie mnie to nie odstrasza, ale faktycznie tak bardzo kojarzy się ze Skodą?
Mąż bardzo chciałby po słowiańsku, ale większość z nich do mnie nie przemawia. Na pewno nie mogą być kończące się na -sława, i zaczynające od Dobro-. Całkiem niezłe jest Bogna (ale jak to zdrabniać poza Bogusią (nie cierpię tej formy)? Może Wanda?
Ważne też, żeby były krótkie zdrobnienia, z tego powodu odpadła Laura, ale teraz myślę, może zdrabniać Lusia, Luśka?
Mnie podobają się jeszcze Liliana (Lilka, Lila), Róża (Rózia), ale mąż nie lubi roślinnych imion.
No i jest jeszcze Urszula, ale też się na to krzywi.
W sumie do stycznia mamy trochę czasu, ale żeby urobić męża, muszę już teraz zacząć jakoś mówić do brzucha

)
Doradzicie coś?