Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Kaczuchy IV

25.06.08, 15:14
tym razem ja poczułam sie jak ubezwłasnowolniona gdy odrzuciło mi
post...to może ja zacznę nowa serię???
przesyłam fluidki i zaczynamysmile)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
a najwięcej dla Kaczuchy - której zawdzieczamy , ze siebie mamy !!!
I dla Madzi by tam wszystko sie poukładało i Biedronki Naszej....
Obserwuj wątek
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:15
      oj, ja tez bym wciągnęła ten placuszek Anamabowysmile) Iwonka, ty mnie
      chyba nie widziałas jak pójde spac w mokrych włosachwink) to jest
      masakra!!!!
      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:28
        Melduję się w kolejnej części smile
        Ja chyba zaraz pobiegnę do sklepu po coś słodkiego, bo narobiłyście mi smaka...
      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:28
        To ja druga sie meldujesmile))
        Przesylam gorace fluidki dla naszych kolezanek, ktore wymienila
        Mimiczka, dopisuje jeszcze nasza Ostoje Madrosci Agusie!!!!!
        A takze fluidki dla wszystkich starajacych sie, oczekujacych... i
        nowych dziewczyn>>>>>>>>>>>>>>>

        Buziakismile*
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:32
          Sie okazalo, ze jednak trzecia bylamsmile))

          *Iwonko zycze zeby glowa pozwolila Ci spedzic milo czas u
          rodzinki!!!
          Ja juz sobie wyobrazam ta sterte ubranek, ktore Ty maszsmile) Ale to
          dobrze, nie bede miala zadnych blokad, ze moze juz za duzo, jak bede
          chciala cos kupicsmile)
          My wracamy 1.08. takze dam rade przywitac z Polski Wasze
          dzieciaczkismile)
          • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:40
            o Agusi nie zapomniałam.Ona tu jest z przerwami ale jest wciąz i nas
            wspiera. a dziewczynki nie zaglądaja( oststnio zawitała Kaczuszka),
            ale na pewno podczytująsmile)
            * co do meczu - jestem za Turcją, ale cos mi sie wydaje że bedzie
            finał - Rosja -Niemcywink)
            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:55
              cześć Wszystkim. tak się zastanawiam co się stanie z pogaduchami jak się dzieci
              urodzą? mam nadzieję ze przetrwają. mimo że nie udzielam się często to podczytuję.
              Kotko jak już kiedyś pisałam u nas też będzie Maksio!chociaż Kuba się nie zgadza.
              Gratuluję synusia!
              u mnie beznadzieja z cukrem, wczoraj byłam na wizycie w poradni diabetologicznej
              i lekarka stwierdziła, po zobaczeniu moich wyników ze chyba nie obędzie sie bez
              insuliny. w poniedziałek idę na kolejną wizytę- mam nadzieje ze nie położą mnie
              znowu do szpitala na czas wdrażania się w tę insulinoterapię.a dodatkowo się
              martwię bo mój M wyjeżdza w piątek znowu na tydzień i będę musiała przez to
              przechodzić sama.
              ale już nie marudzę, jak tak musi być to trudno. oby dzieci były zdrowe i nie
              ucierpiały przez tę cukrzycę.
              miłych wrażeń meczowych dla kibiców. ja tam nie lubię oglądać meczy ale dzisiaj
              dla towarzystwa z M popatrzę.
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 16:59
                *mini-mini jak milo Cie widziec!! mocno Cie sciska i kciuki trzymam
                zeby obylo sie bez insuliny!! Ale jesli nawet to najwazniejsze zeby
                dzieciaczki byly zdrowe a Ty dasz rade!!
                Faktycznie! Zapomnialam, ze u Ciebie bedzie Maksiosmile
                Pozdrawiam goraco!!
                • mimika124 pomysł; 25.06.08, 17:11
                  Mini pytała co z Pogaduchami po porodzie - ABSOLUTNIE nie wolno nam
                  zniknąc,jesteśmy juz na siebie skazane na całe zycie!!!!!!
                  a więc mam pomysła wink)wymieńmy się nr telefonów jak chcecie,
                  niektóre tel.mam ale nie wszystkie. spotykamy się tutaj ale potem ze
                  szpitala możemy sobie przesłać info....ja podam Wam swój - ale
                  wysyłajmy na maila co by nie publicznie.ide powysyłać....
                  • mimika124 Re: pomysł; 25.06.08, 17:37
                    wysłałam tym dziewczynom , które nie majasmile) dajcie znać na forum
                    czy dotarło . jak chcecie tez mi poślijciewink)
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 17:03
      hej Mini-Mini...nie wiedziałam , że tez borykasz się z cukramisad(
      masz dietkę? a cukier mierzysz już? masz za wysoki?ja póki co daje
      rade bez insulinki, cukry w normie. daj znać co i jak. ważne , ze
      Maluszki rosną zdrowosmile) zaglądaj tu częściej Kochana!!!!!!
      • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 17:57
        jak leżałam w szpitalu ze skurczami, zrobili mi obciążenie glukozą- wyniki nie
        najlepsze. od tego czasu mierzę cukry i stosuję dietę ale ona nie działa- cukry
        nadal za wysokie.mam nadzieję ze ta cukrzyca minie po porodzie.
        no i siedzę w domku, muszę się oszczędzać i dużo leżeć,
        ale w szpitalu się napatrzyłam i wiem że niektóre kobiety mają gorzej więc
        staram się nie narzekać.
        pozdrowionka!
        mój M kupił pięknego arbuza na mecz, już się chłodzi w lodówce- szkoda że mogę
        zjeść tylko jeden kawałek.
        • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 18:37
          Mimi myslę, że pomysł z telefonami jest świetny. Twój dotarł, ja też już wysłałam. Jesli któraś nie dostała, to prosze krzyczeć smile
          Zrobiłyście mi takiego smaka na słodkie, że zaciągnęłam mężusia na koktajl lodowy, mniam mniam...
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 20:16
            To i ja jetsem na kolejenej częsci i mam nadzieję że jak dzieciaki
            zawitają na świecie to nie pouciekacie bo wtedy sama tu zostanę.

            Ja też uważam że karmienie jestw głowie i warto już przed porodem
            zadać sobie pytanie czy chcemy karmić ????

            Moja szefowa mówi tak - jak chcesz karmić to na początku świat kręci
            się wokół cyca i dziecka wtdey efekt murowany - ja miałam to
            szczęście że moje dziewczyny nie były wymagające i omineło mnie
            ciągłe trzymanie przy cycu, choć 1 córy nie karmiłam za długo, ale
            tutaj wina leżała po stronie lekarki która poprostu nie rozpoznała w
            porę skazy białkowejsad(( i skończyłysmy karmienie po 2 m-ca. Byłam
            strasznie rozżalona przy młodszej byłam już mądrzejsza i poszło
            gładko - karmiłam rok czasu smile)))

            Ale zawsze potrzebna jest cierpliwośc i spokój, Dobre nastawienie to
            połowa sukcesu. A spokojna i pogodna mama to największa ostoja dla
            maluszkasmile))

            Mini dbaj o siebie i dziciaczki, życze żeby obeszło się bez insuliny.

            Vivi wyglądasz cudnie smile)))
            • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 21:49
              Dziewczynki, ledwo Was znalazłam. Zaglądałam na stare pogaduchy i
              się dziwiłam że nikt nic nie pisze wink a w tym kompie jest
              przeglądarka IE i pokazuje na dole tylko posty do 600, więc nie
              wiedziałam, że już mineło 2500 mimo, że miałąm w ulubionych ostatnią
              stronę. Dopiero jak chciałam coś napisać to mi wyskoczyło, że koniec
              kropka i Was poszukałam smile
              Dziekuję Wam za miłe słowa na temat mojego wyglądu wink żeby nie było
              tak cukierkowo to powiem Wam, ze jakbyście mnie zobaczyły takiego
              przeciętnego wieczora, zmęczoną po przeprowadzce, z nieumytymi
              włosami (bo czasu brakło ;P) i w jakichś brudnych ciuchach
              (przeprowadzka) to byście stwierdziły że patologia normalnie,
              hehe smile ale jak się wychodzi na ulicę do ludzi - do kościoła, czy do
              lekarza, to jest okazja by się trochę zrobić i wygląda tak, coby
              fotkę można było strzelić wink

              a mam do Was pytanko jako bardziej odświadczonych - jak to się czuje
              jak Dzidzia ma czkawkę? bo nie wiem czy Julka czasem dzisiaj nie
              miała...jakoś tak dziwnie to czułam, napiszcie jak to u Was...

              a co do telefonów to też uważam że fajny pomysł - zaraz wejdę na
              pocztę i też coś powysyłam. A możecie wszystkie odbierać mmsy?
        • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 21:56
          Vivi juz wyslałam nr Tobie też...Ty cały dzień pieknie na pewno
          wygladaszsmile) nie wiem czy mogę mms, spróbuj...
          a ja właśnie pomyliłam Aniagor z Mini i arbuzami smile)bo
          przeprowadziłyśmy pierwsza rozmowę telefoniczna - w sumie
          przypadkiem, ale fajny i miły ten przypadeksmile) czekam na inne
          rozmowy zapoznawczesmile)
          Nie podoba mi się jak Niemcy grają - jakoś agresywnie...ale ogólnie
          bardzo Niemców lubie tylko nie jako druzyne piłkarskasmile)
          • patunia79 Helooooooooooooo 25.06.08, 22:30
            A ja nie mam żadnego maila od Was z nr tel sad((((((((((

            BUUU chyba już o mnie zapomniałyście.

            Zaraz poprzesyłam "wszystkim" mój nr tel, a u nas wszystko jak
            najlepiej, tylko Patryś ciągle mi choruje sad teraz ma jakiegoś
            wirusa i bierze isoprinosine (pewnie Aga wie o czym piszę smile) to
            taki lek przeciw wirusowy i ma podobno pomóc, i zaczeliśmy kuracje
            syropem cebulowo, czosnkowo, cytrynowo miodowym. Jak ja bym chciała
            aby to moje pierworodne szczęście już się wychorowało ehh

            Vivi gdy maleństwo ma czkawkę to tak miarowo tuka coś w brzuchu prze
            jakiś czas, potem to już mocno skacze brzuszek, aż widac to na
            zewnątrz smile) Świetne uczucie dla mamy smile

            U nas wracają ruchy chyba "Alusi", tzn jeszcze nie wybraliśmy
            imeienia bo usg połówkowe za parę dni ale Patryś ciągle mówi że
            Alusia to Alusia tamto... może więc i tak zostanie. Tak też ja swoj
            dzieciątko na razie nazywam Alusia smile)
            Alusia na początku ruszała się bardzo, ale potem ucichło wszystko i
            już panika mnie zżerała, ale pomyślałam że to chyba wina ułożenia
            dziecka i macicy, a teraz znów ją czuję bardzo dokładnie smile)

            Mini bardzo Ci współczuję z tym cukrem, bo kobieta w ciąży ma silnę
            zachcianki a tu klapa, ale ważne aby dzieciaczki ładnie się
            rozwijały, tego Ci życzę z całego serca smile)

            Kotka gratuluję Maksia smile)

            Oczywiście czytam Was codziennie, nie zasnę jak zobaczę co u Was,
            ale pisze bardzo mało, chyba też z lenistwa sad

            Dobrej nocki dziewczynki i nie zapominajcie o mnie smile)
            • mimika124 Re: Helooooooooooooo 25.06.08, 22:40
              patunia , ja nie mam Twego adresu mailowego;prześlij nr na mój adres
              gazetowy , ja odpiszęsmile)
              zdrówka dla Patryka i jak ślicznie brzmi Alusiasmile)
          • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 22:41
            Hihi, Mimi muszę sie przyznać, że nie byłam do końca przekonana czy to z tobą rozmawiam i dlatego o nic nie spytałam smile Dlatego wybaczam arbuza wink Musiałam pózniej dla pewności sprawdzic na poczcie i już sobie zapisałam. Kotko i Vivi wasze numery też mam
            Miłej nocki życzę, zmykam spac bo oczka mi się zamykają
            • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 22:45
              Patuniu już wysłałam
            • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 22:48
              Coś za szybko kliknęłam.
              Patuniu może w koncu synuś sie uodporni i przestanie chorowac.
              Duzo zdrówka zyczę!
              To ja jestem jedyną, która nie wie czy będzie chłopczyk czy dziewczynka sad
    • czarna_kota czwartek:)) 26.06.08, 08:00
      Witajcie! Ja juz ze sniadankiemsmile
      Dziekuje za numery tel. czesc z Was moj juz ma, ale jesli, ktoras
      nie dostala to dajcie znac!

      *Patunia przykro mi, ze synus znow chorujesad( A Ty jak zagladasz do
      nas to napisz zawsze cos, nie len siesmile))

      *Aneczko, nic sie nie martw! Niedlugo sie dowiesz. Poza yum Ty masz
      termin na grudzien wiec jeszcze duzo czasusmile Ja sie dopiero
      dowiedzialam, a na "pazdziernikowkach" czesc dziewczyn dalej nie
      wie. A masz jakies przeczucia?? Bo ja, jak bylam w ciazy z Kinga to
      lekarz mi do konca nie powiedzial ale ja i tak wiedzialam i sie nie
      pomylilamsmile))

      *Vivi Ty nie badz taka skromnasmile Slicznie wygladasz! A przy remoncie
      i sprzataniu zadna z nas nie lubi sie patrzec w lustrosmile

      Milego dnia zycze!!
      • anamabe Re: czwartek:)) 26.06.08, 08:22
        Ja tez sie wczoraj zdziwilam, ze tak tu cichutko i jak Vivi zauwazylam, ze mamy
        nowy watek dopiero dzisiaj jak chcialam cos napisac. smile
        Ja tam sie nigdzie nie ruszam, nawet jak Oli juz bedzie po "drugiej stronie
        brzucha" zbyt cenne jest Wasze towarzystwo. smile) Poczty jeszcze nie sprawdzalam,
        zrobie to po sniadanku i wysle Wam moj numer.smile)
        Niestety moje przeziebienie trzyma...a tak bylio pieknie przez cala ciaze mialam
        spokoj...Ale nic to, dzisiaj jest troszke chlodniej u nas wiec moze bedzie
        lepiej. Bo nie wydaje mi sie zeby taki przegrzany organizm mogl dobrze walczyc z
        choroba.
        Cos jeszce chcialam napisac, ale zapomnialam...
        Acha, Niemcy grali okropnie i gdyby byla jakas sprawiedliwosc na tym swiecie to
        by przegrali. Sama nierozuiem co z nimi, przeciwko Portugali grali swietnie.No
        ale liczy sie wynik. Szkoda ze nie mialam aparatu, zeby poslac Wam zdjecia z
        tego co sie u nas dzialo po meczu. Glowne skrzyzowanie w miescie bylo cale
        zablokowane i pelne ludzi, byly fajerwerki, spiewy itd...Nasi miejscowi Turcy
        przegrana przyjeli z godnoscia, mam nadzieje ze gospodarze tez byliby do tego
        zdolni w razie potrzeby.
        Mini, przykro mi, ze masz takie problemy...zycze, zeby odbylo sie bez insuliny,
        no i ogolnie spokoju. smile)
        Pati, pisz. smile)
        Vivi, co do gorszych dni...kazdy takie ma, a Ty i tak wygladasz super. smile)
        Milego dnia Kochane. smile)
        • iwonka_81 Re: czwartek:)) 26.06.08, 08:37
          Melduję się i ja w nowym wątkusmile

          oczywiście zorientowałam się sporo po fakcie, że nic się nie dzieje
          na starym wątku... pomogły mi w tym maile z numerem telefonu,
          wiedziałam że o czymś pisałyście i muszę dzukaćsmile I znalazłam Was
          wczoraj wieczorem ale nie miałam już siły pisac... Maile już
          wysłałam.

          Meczu całego niestety nie oglądałam bo dość późno wróciliśmy... ale
          najważniejsze bramki widziałam.

          * Mini współczuję tych problemów z cukrem i mam nadzieję, ze jednak
          obędzie się bez insuliny. Trzymam kciukismile Ważne, że już jesteś za
          półmetkiem i dzieciaczki dobrze się mają...
          * Anamabe niestety ale ta pogoda zdradliwa jest. Mam nadzieję, ze
          sobie poradzisz z tym przeziębieniem!

          A i ja też się nigdzie nie wybieram po porodzie. Może rzeczywiście
          będę miała mniej czasu ale na pewno znajdę tyle by się zamledować i
          tu zaglądaćsmile

          Miłego dzionkasmile Jak ten tydzień mi szybko zleciał, już jutro piątek
          i kolejny tydzień się zacznie...
          • madziuchna23 Re: czwartek:)) 26.06.08, 08:47
            Witam Was po dłuuuugiej przerwie (-:
            Jeszcze nie wiem czy wróciłam ale chciałam Wam zameldować że Kruszynka już się
            pojawiła i ma prawie 7 tygodni, więc jak Wy będziecie już dawno "rozpakowane" to
            ja będę dalej czekać, ale teraz przynajmniej jest już na co (-:
            pozdrawiam Was serdecznie
            aha *Mimi* cieszę się, że zmieniłaś imię na Helenka bo ja marzę o Michasi ((-:
            • iwonka_81 Gratulacje! 26.06.08, 08:53
              * Madzia ale się cieszęsmile Super wiadomość, aż nie wiem co napisać...
              życzę Ci wszystko dobrego i zdrowego dzidziusia za 7 miesięcysmile Bo
              dwa już minęły...

              I mam nadzieję, że teraz będziesz już do nas częściej zaglądać!


              Teraz jeszcze tylko Kaczuszka i Aga i będzie kompletsmile
              • aniagor Re: Gratulacje! 26.06.08, 09:45
                Madziu wielkie gratulacje!!!!
                Dbaj o siebie kochana smile
                W kazdej części muszą być jakieś fasolki, pierwsza już jest smile
                Teraz tak jak pisze Iwonka dołączą jeszcze Kaczuszka i Aga smile
                • iwonka_81 Re: Gratulacje! 26.06.08, 09:48
                  I nasza Biedroneczkasmile

                  Jak mogłam ją pominąć...
                  • anamabe Re: Gratulacje! 26.06.08, 09:54
                    Madziu, moje najserdeczniejsze gratulacje. smile) Ciesze sie ogromnie i mocno
                    zaciskam kciuki za spokojny przebieg ciazy. smile
                    Super, ze mamy swieza fasolke...teraza tylko czekc na reszte tak jak napisala
                    Iwonka. smile)
                    • vivianna_82 Re: Gratulacje! 26.06.08, 10:03
                      ale mila wiadomosc z samego rana!!! G R A T U L A C J E Madziu!!!!
                      czekamy na kolejne fasolki do kompletu smile))
                      przeczyalam wszystkie posty od rana i teraz mi sie wszystko
                      poplątało a chcialam kazdej cos napisac... indifferent
                      Wasze numery zaraz sobie powpisuję do komórki smile
                      Mimi, dzięki za smsa - nie miałam już siły odpisywać wink
                      Pati - ja też nie mam chyba Twojego maila...
                      Anamabe - lecz się kochana i kuruj, pamiętam jak ja się męczylam z
                      potwornym katarem na samym początku i cieszę się że się już nie
                      powtórzyło...
                      Tak mi się przypomniało, że ostatnio coś pisałyście do Holci o
                      ładnych kolorkach - o co chodzi? ja nic nie wiem, w wątkach nic nie
                      wyłapałam, fotek żadnych nie dostała, uświadomcie mnie wink
                      a tymczasem kończę śniadanko, płacę rachunki i lecę sprzątac stare
                      mieszkanko. We wtorek je zdajemy, a na weekend nas nie ma...
                      • anamabe Re: Gratulacje! 26.06.08, 10:08
                        Poslalam moj numer, ale gdybym ktoras niechcacy pominela prosze dac znac. smile
                        Vivi, kolorki to nowe kolorki w mieszkaniu Holci "szczypta chili" i chyba
                        "Caffee latte" o ile sie nie myle...Na zdjecia jeszcze czekamy. smile) Milego
                        sprzatania. smile
                        Ja na razie probuje sie kurowac herbatkami, ale chyba jest juz lepiej. smile)
                        • iwonka_81 Re: Gratulacje! 26.06.08, 10:26
                          A ja wciąż mam słabą organizacjęsmile jakoś ciężko mi się zebrać by coś
                          zrobić... a już niedługo wybieram się na małe zakupy - muszę kupić
                          coś mężowi na imieniny i przy okazji umówiłam się z koleżanką na
                          kawkę. Ostatnie wolne chwilesmile Dobrze, że chyba nie jest zbyt gorąco
                          to dam radę!

                          * Anamabe super, że herbatki zaczynają działać. Na pewno dojdziesz
                          do siebie!
                          * Vivi już niedługo skończy Ci się to sprzątanie i co Ty wtedy
                          będziesz robiła? Zanudzisz sięsmile
                          • aniagor Re: Gratulacje! 26.06.08, 11:01
                            Iwonko ja też nie mogę sie za nic zabrać. Zaraz muszę skoczyc do laboratorium po wyniki badan przeciwciał anty rh, a pozniej jeszcze jakies małe porządki w mieszkanku.
                            Smutno mi się wyprowadzać, bo przyzwyczaiłam sie do Wrocka sad
                            • vivianna_82 Re: Gratulacje! 26.06.08, 11:09
                              Caffe Late to ja lubie - mam dwie sciany w sypialni w tych
                              odcieniach mniej wiecej smile
                              Iwonka - przypuszczam ze jak skonczy mi sie sprzatanie w starym
                              mieszkaniu, to chwilowo odetchne, ale w takim lokum jak to nowe
                              (prawie 100m2) to sprzatania mi chyba nigdy nie braknie, szczegolnie
                              przy naszym psie, ktory zostawia za soba mnostwo klakow...
                              ale gdyby faktycznie zabraklo mi sprzatania, to mam kilka innych
                              rzeczy w planach - bede sobie lezec na lezaczku na balkonie i sie
                              relaksowac i glaskac po brzuszku wink no i bede sie szykowac na
                              pojawienie sie Julci!!! smile))
                              • czarna_kota Re: Gratulacje! 26.06.08, 12:39
                                *Madziu!!! Moje ogromne GRATULACJE!!! Strasznie sie ciesze!!!
                                Zdrowej spokojnej ciazy zycze i wpanialej dzidzi!!!
                                Jak to milo- nowy watek nowa fasolkasmile Oby tak dalej!!

                                Ja wlasnie wrocilam z miasta wiec natychmiast do Was przybieglam z
                                kawka i buleczkamismile Ja nawet nie musze pisac, ze sie nigdzie stad
                                nie rusze! Ja nie moglabym juz zyc bez Wassmile)

                                Podalam Wam moj polski nr, ktory caly czas mam, ale jesli tak sie
                                stanie, ze napisze do Was z innego to niczym sie nie przejmujcie i
                                dalej piszcie na ten polskismile

                                *Anamabe ciesze sie, ze juz Ci ciut lepiej!!
                                *Iwonko! Ty masz brak organizacji??!! |Nie zartuj! To co ja mam o
                                sobie powiedziec?? hehe
                                *Aniagor domyslam sie, ze taka przeprowadzka jest troche smutna, ale
                                z drugiej strony to poczatek czegos Nowego i Wyjatkowegosmile)
                                *Vivi ta ostatnia czasc Twojego planu podoba mi sie najbardziejsmile)
                                • 74agajg Re: Gratulacje! 26.06.08, 12:46
                                  Pisałam pisałam i genialnie weszła na pocztę i cały post wcięło sad((
                                  A więc tak witam w kolejny dzień.

                                  Madziu ogromne gratulacje, bardzo się cieszę i życze spokojnej ciązy.

                                  Ja też powysyłałam numery telefonów.

                                  Mam numery do: Anamabe, Biedronki, Mimiki, Patuni, Vivi,.

                                  Pozdrawiam gorąco Aga.
                              • iwonka_81 Re: Gratulacje! 26.06.08, 12:44
                                To ja dziewczynki uciekamsmile Jadę na zakupy i na spotkanie z
                                koleżanką. Ale się cieszęsmile dawno nie byłam na babskich plotkach...

                                Miłego popołudniasmile
    • mimika124 czwartek:)) 26.06.08, 13:45
      Madziuchna - wiedziałam, wiedzialam , wiedziałam że w końcu
      zawitasz!!!!!! a w ogóle to juz nie mogłam dłużej ściemniać i chyba
      bym sie juz wygadała gdybyś sie nie ujawniłasmile) bravo!!!
      a o twej chrapce na Michasie też słyszałam - u nas Helątko więc
      Michalinę oddaję w dobre ręcesmile)
      *dziewczynki, chyba wszystkie powitałam smsami lub głuchaczami????
      *a ja mam opuchnięte palce u dłoni, buuu. aż boli, zwłaszcza rano
      jak sie budzę, nie moge zginać palcy prawie..co z tym robić?
      *mam w ogóle doła - rycze od rana ale dam rade iprzezyje, dól tak
      niby bez powodu,głupia wymiana zdań z mężęm-oj, on niczego nie
      rozumie-moich hormonów...
      *ale na pocieszenie powiem Wam, że wygrałam dzis książkę w konkursie
      smsowym w tv - wszystko o rozwoju Małego dziecka czy jakoś
      tak...głupi ma szczęćie - jak to podsumował mój bratwink)
      • aniagor Re: czwartek:)) 26.06.08, 13:54
        Aga wysłałam ci numer.
        Mimi już niedługo i hormonki sie trochę uspokoją smile
        U mnie tez się chyba powoli zaczynają humorki, a dopiero sie cieszyłam, że ich nie mam.
        Coś opornie mi wszystko idzie. Na szczęście nieduzo zostało, tylko poscieranie podłóg i umycie lodówki.
        Dziewczynki ja u rodziców narazie nie mam netu i nie wiem kiedy nam założą, więc mogę sie nie odzywać przez jakiś czas. Najwyżej będę słać sms-ki smile I bardzo proszę, dajcie znać jak coś się będzie działo, jakaś dzidzia pojawi się wczesniej albo cos smile
        • czarna_kota Re: czwartek:)) 26.06.08, 14:10
          *Mimiczko nie przejmuj sie mowie Ci po raz kolejnysmile) Jesli nie ze
          wzgledu na siebie to na Helenke!!smile
          *Aga, ja tez Ci wyslalam juz numersmile
          *Aneczko nic sie nie martw, bedziemy w kontakcie sms-owymsmile Na pewno
          o wszytskim sie dowieszsmile)

          Oj musze sie ruszyc bo nic dzis w domu nie zrobilam, a kuchnia az
          straszy.....sad(
          • aniagor Re: czwartek:)) 26.06.08, 16:41
            Aneczko zdjęcia super, nózki też smile
            Żegnam sie już kochane. Postaram się jak najszybciej załatwić jakiś internet. Ściskam mocno!!!!
            • hol-cia Re: czwartek:)) 26.06.08, 17:05
              Witajcie!
              melduję się, że jestem i wszystko ok bo jeszcze pomyślicie, że
              zaczęłam rodzić.
              Nic nie przeczytałam co napisałyście, zrobię to wieczorkiem.
              Wiem tylko, że Madzia jest w ciąży!!!!!!!!!
              Wielkie gratulacje Madziu !!!!!!!
              Pa,pa
              • czarna_kota Re: czwartek:)) 26.06.08, 18:00
                *Holciu dobrze, ze sie meldujesz bo tesknimy za Toba!! Jak sobie
                wszystko poczytasz to zajrzyj na swoje poczty bo powymienialysmy sie
                numerami telefonow zeby byc ciagle w kontakciesmile Czekamy na Twoj...
                I dzieki za mile slowasmile A jak Ty sie czujesz?? Jak remont??

                *Aneczko trzymaj sie Kochana i pamietaj o nassmile Odpoczywaj sobie!
                Mam nadzieje, ze bedziesz szybko miala internet!!
    • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 18:41
      Dzieki Koteczko smile
      Jeszcze czekamy na nową lokatorkę, której mamy przekazać klucze.
      Będę tesknic za Wrocławiem sad
      A internet postaram sie jak najszybciej załatwić, bo nie wytrzymam bez was, szczególnie na tym odludziu...
      Buziaki gorące
      • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 19:26
        Aniu, załatwiaj ten internet prędko...juz tesknimy.wiem,ze tesknota
        bedzie ci dokuczac...mojej kolezanki mama oststnio wyprowadziła sie
        po 50 latach z domu i miasta rodzinnego...i to było nie do opisania,,
        * a moja Hela dzis szaleje,jest tak nisko ze nie wstaje prawie z
        łózka. brzuch sie napina i boli...och, zdenerwowałam sie,a maz w
        pracy...trzymajcie kciuki za mnie bo ledwo zyje...uff.dzis zaczynam
        36 tc...
        • kamilka_mar Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 19:46
          I ja z przyjemnością dołączam do tego watku. Niegdyś tu zaglądałam
          ale miałam poblemy z internetem. Staram się już ponad rok i mam
          nadzieje że te cykl będzie szczęśliwy.
          • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 19:51
            witaj, napisz cos o sobie...
            • kamilka_mar Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 19:59
              smile
              więc... i to chyba proste pytanie ale...
              Mieszkam obecnie we wrocławiu ale w sobotę wyprowadzka 200km stąd i
              związane z nią problemy i stresy, o dzidzi staram się już ponad rok
              i jestem już tym troszkę zmęczona. Kilka dni temu postanowiłam
              zaprowadzć małża na badania nasienia i ogólnie rzecz biorąc nie było
              w nich nic niepokojącego. Teraz moja kolej żeby się zbadać...
              Strasznie się tego boje, rok czasu starań daje podstawy do obaw że
              coś może być nie tak ale jestem dobrej myśli. Jeśli w tym cyklu się
              nie uda to idę na badanka. Dziś mój 25dc, spodziewana @ na 30.06
              (akurat w dzień moich urodzin) mam nadzieje że nie zrobi
              mi "niespodzianki" swoją obecnością...
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 20:00
            Witaj Kamilko smile))

            Mimi trzymam kciuki żebyś dotrwała jeszcze dwa tygodnie smile)) Dacie
            radę.

            Aniu załatwiaj szybko internet i wracaj do nas smile))
            • kamilka_mar Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 20:09
              właśnie mimi ja też trzymam kciukismile dodam jeszcze że nigdy nie
              doznałam tego uczucia bycia w ciąży i bycia mamąsmile ale już tak
              bardzo bardzo chcę!! smile
              mimi napisz proszę czy to chłopiec czy dziewczynkasmile
              • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 20:16
                helątko to mała dziewczynkasmile) zaciskam kciuki by sie udało i aby
                urodzinowa niespodzianka trwała 9 m-cy...dobrze ze działacie z
                badaniami ale moze okaza sie zbedne,,,
                *Koteczko - no facet na usg - PIEKNY KOCHANA, PIEKNY....
                • kamilka_mar Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 20:24
                  No właśnie dlatego nie chcę się tak bardzo śpieszyć z moimi
                  badaniami... są o wiele bardziej skomplikowane i droższe. U facetów
                  to łatwo tanio i szybko. Myślisz że powinnam poczekać jeszczekilka
                  cykli? chociaż mam nadzieje że nie będę musiałasmile A Wy długo się
                  staraliście?
                  • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 22:27
                    *Witaj Kamilka! Trzymam kciuki zeby @ nie przyszla i zebys na
                    urodziny dostala w prezencie dwie kreseczkismile)

                    *Mimiczko trzymaj sie jeszcze dwa tygodnie!! hahaha widze, ze junior
                    juz Ci sie spodobal na zieciasmile)) hahaha

                    *Agus dzieki za mile slowasmile)
    • madziuchna23 to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 08:34
      mam pozwolenie na słabiutką kawę więc zaraz sobie zrobię, która dołącza?
      • vivianna_82 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 09:15
        Madziu, pewnie już wypiłaś swoj kawkę, a ja dołączam teraz z
        herbatka i naleśniczkami na śniadanko smile
        a zaraz potem lecę z psem, jadę dać auto do czyszczenia (po
        przeprowadzce i naszym psie ;P) a potem szykuje sie do wyjazdu na
        weekend, bo jedziemy w rodzinne strony... więc dzień dzisiaj
        zabiegany i pewnie przez weekend znów będę miała zaległosci w forum,
        ale nic to - nadrobię smile
        pozdrawiam Was i już teraz życze miłego weekendu, choć pewnie
        jeszcze do Was dzisiaj zajrzę!!! smile))
        • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 10:04
          * Ja też dołączam z kawkąsmile Dziś później niż zazwyczaj dlatego, że
          postanowiłam najpierw coś zrobić - tzn umyć oknasmile Tak mnie
          naszło... firanki się piorą ale poczekają na męża by je założył. W
          niedzielę mamy gości - przyjeżdzają teściowie i siostra męża z mężem
          i trzeba trochę ogarnąc...

          * Vivi tymi naleśnikami to mi narobiłaś smakawink Oj ale smażyć to mi
          się nie chcę... udanego wyjazdu życzęsmile
          * Aneczko czekamy tu na Ciebiesmile Trzymaj się i jak tylko będziesz
          miała możliwość to się odezwij!
          * Mimi, mam nadzieję, że dziś humorek lepszy. Mój M też chyba wstał
          dziś lewą nogą, i też bez sensu się jakoś popstrykaliśmy. Ale już
          jest dobrzesmile Mam wrażenie, ze jest bardziej marudny niż ja i że to
          on ma jakieś wahania nastrojów. A i gratuluję wygranej ksiażkismile
          * Madzia fajnie, że teraz częściej do nas zaglądaszsmile

          zbieram się do sklepu, trzeba coś na obiad wymyślićsad
          • madziuchna23 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 10:41
            no tak ja po kawce, muszę się oszczędzać więc następna nie wiem kiedy (-:
            Iwonka widzę, że zaczyna się syndrom wicia gniazda, z resztą nie tylko u Ciebie,
            dziewczyny tylko sprzątają i sprzątają (((-;
          • czarna_kota Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 10:45
            Ja witam jak zwykle pozno, ale tez z kawkasmile)

            *Madziu badz z nami codzien z poranna kawka albo soczkiemsmile

            *Vivi juz teraz zycze udanego wyjazdu i wypoczynku!!

            *Iwonko jestes niemozliwa z tym sprzataniem!!smile a tez sie musze
            zabrac za wieksze sprzatanie ale moze jutro....

            Rano bylam sie zapisac w przychodni- wizyte mam tak jak chcialam,
            tuz przed wyjazdem- 10.07. ciesze siesmile
            A nalesnikami objadalam sie wczoraj bo mialam jeszcze domowe powidla
            od babci- pychota!!!

            Milego dnia Kochane!!
            • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 11:12
              Jesteście okropne z tymi naleśnikamismile Ale ja właśnie byłam w
              sklepie i kupiłam sobie gotowesmile Może, nie są takie jak domowe, ale
              smak zaspokojony. Teraz spać mi się jakoś zachciało... a tyle
              zaplanowanych czynności na dziśsad
              • czarna_kota Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 11:18
                *Iwonko ja tez mialam kupionesmile I to w sumie nie do konca nalesniki.
                To takie bardziej male omleciki- tutejszy wynalazek, ktory
                uwielbiamsmile
                • vivianna_82 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 12:59
                  i moje naleśniki też były kupne smile ale bardzo dobre, ze sprawdzonego
                  źródła - zawsze się tam zaopatruję w pierogi, krokiety i inne takie
                  wynalazki kiedy nie chce mi się nic na obiad robić albo nie mam
                  czasu wink wczoraj kupiłam pierożki ruskie - zjedzone na obiad,
                  pierożki z jagodami (PYCHA!) na kolację i własnie sobie na śniadanko
                  dwa naleśniczki smile))

                  a ja właśnie przyszłam do domu z czyszczenia autka - trochę to
                  trwało indifferent i teraz mam mało czasu na przygotowania do wyjazdu, a
                  chciałam jeszcze ogarnąć mieszkanie i się wykąpać indifferent
                  ale za to podczas czyszczenia auta w myjni (w centrum handlowym)
                  poszwędałam się po kilku sklepach i poczyniłam pewne zakupy - 2
                  bodziaki i dwie pary spodenek smile)) słodkie sa smile
                  już chyba nie zajrzę do niedzielnego wieczora albo poniedziałkowego
                  poranka, więc teraz już na pewno - miłego weekendu dziewczynki!!!
                • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 13:08
                  Ja to lubię takie wynalzakismile szczególnie na słodko... u nas to
                  ubogo w takie nowości.

                  A ja jednak sobie troszkę pospałam, a teraz jakaś rozkojarzona
                  jestemsmile zbieram się na spacer z psiakiem a później biorę się za
                  obiad.
            • mimika124 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 13:41
              ja dopiero teraz, i objadałam się Milka Truskawkowąsmile) a nie wolno
              mi, ale co tam jak wy tu o naleśnikach itd to ja o czekoladce..
              Madzia, tak witaj nas każdego dniasmile) ach, posłałam ci nr telefonu
              dostałaś? czekam na Twój, bo była taka akcja telefon na forumsmile)
              dziewczyny i dajcie spokój z tymi pracami domowymi bo bede ryczec
              przez was - ja nic nie robie...
              mnie znowu brzucho dokuczasad( miesiączkowe bóle - to jakies
              przygotowania macicy czy jak? dr mówi ze mam sie nie martwić a ja
              sie matrwie i jem nospe...
              dzieki za odpowiedzi na maile moje durnowate.
              Vivi - wracaj szybko...
              a Anamabe gdzie? czy nie doczytałąm, że miała wybyc?
              a u mni własnie zanosi sie na potezny deszcz...juz ładnie pachnie,,,
              • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 13:54
                Ja też chcę deszcz!!! U mnie tak gorąco, że nie ma czym oddychać...

                * Mimi a porządki to muszę jakieś robić bo w niedzielę mam wizytę
                teściowej, musi być czystosmile

                Tymi bólami na prawdę się nie martw, ja też takie mam, szczególnie
                wieczorem. Do tego dochodzą dość bolesne ruchy, a to podobno przez
                to, że macica jest pobudzona tymi skurczami i dlatego może tak
                boleć. Ja biorę 3x nospę forte... po za tym już coraz bliżej finału
                jesteśmy i takie bóle i skurcze będą coraz częściejsad

                P.S. Myślałam, ze tylko ja jestem taka leniwa w kuchnismile Ale miło
                wiedzieć, ze nie...
                • mimika124 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 14:02
                  i burzę chcesz??? bo u nas sie cos zaczyna a ja sie panicznie
                  boję.zreszta czego ja sie nie boję,ha,ha,ha....
                  to mnie uspokoiłaś z tymi bólami...tez od dzis łykam nospe 3x.a co z
                  decyzją o cc? ja zdecydowałam na tak.
                  • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 14:19
                    Ja też! mam nadzieję, ze dobrze robię. Ale w sumie nigdy nie dowiemy
                    się czy decyzja, którą podejmujemy jest słuszna. A masz już termin?

                    No burzy to i ja się bojęsmile Ale jak jestem w domu to troszkę jestem
                    spokojniejsza. Oj mogłoby troszkę popadać. Tylko tak by nie
                    zabrudziło mi czystych okiensmile
                    • czarna_kota Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 14:22
                      Dziewczyny!! to ja Wam chetnie podesle troche mojego letniego
                      deszczu za troche Waszego upalusmile) Bo nie mam gdzie prania suszyc!!

                      *Iwonko na pewno dobrze robisz i Twoja decyzja na pewno jest
                      sluszna!!
                      • mimika124 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 14:29
                        termin chyb ustslimy na następnej wizycie po weekendziesmile) chyba że
                        jednak dr namówi nas na snwink) no zobaczymy, ja w kazdym razie
                        wybieram cc jesli okaże się na 100% że trzeba,nie będę oponowac.
                        ach i znowu mam jakis świąd wiecie gdzie....
                        • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 14:33
                          Ja dopiero za tydzień będę wiedziała coś więcej, czyli Mimi Ty
                          będziesz pierwszasmile I pewnie termin też będziesz miała szybciej...
                          przetrzesz szlaki. Ty i Helenkasmile
                          • czarna_kota Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 17:24
                            A ja pije wlasnie druga kawke bo zasypiam na stojaco przez ta
                            pogode!

                            A gdzie ta nasza *Anamabe sie schowala?! sad
                      • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 14:30
                        A ja z chęcią oddam Ci trochę słońcasmile Jest tak upalnie, że lepiej z
                        domu się nie ruszać... tzn mówię oczywiście za siebiesmile
                        • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 17:40
                          Chciałam deszcz i mam! Właśnie nadeszła burza, ciemno się zrobiło,
                          grzmi i leje. Oby szybko minęło...

                          No właśnie gdzie Anamabe??? Nic się dziś nie odzywała...

                          * Kotka ja też mam taki śpiący dziś dzień... nawet przed chwilą się
                          położyłam z myślą, że może zasnę ale jakoś nie wyszło mi. Po za tym
                          co ja później będę w nocy robićsmile
                          • anamabe Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 17:51
                            Bardzo przepraszam juz sie melduje. NIc jeszcze nie przeczytalam nadrobie po
                            spacerku...mielismy problem z internetem, ale to dluga historia...Dopiero udalo
                            nam sie zalatwic problem.
                            Buzka. smile)
                            • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 17:56
                              O proszę i znalazła się nasza zguba!

                              Ale mi napadało do mieszkania! miałam otwarte okno balkonowe i dwa
                              okna w dachu. I możecie sobie wyobrazić jakie miałam kałuże... i
                              nawet łóżko zmokło. Co prawda po stronie męża ale ciekawe czy zdązy
                              wyschnąćsmile A nie zapowiadali na dziś opadów, nie ma to jak wierzyć w
                              prognozy.

                              A i telewizor przestal mi działaćsad
                              • hol-cia Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 18:06
                                Oj Iwonko przykro mi z powodu tego "zalania" mieszkania sad

                                Ostatnio nie mogę się zorganizować i znaleźć na nic czasu, niby nic
                                takiego nie robię, ale jakoś tak szybko się męczę i jakieś złe dni
                                mam.
                                U nas strasznie wieje a moja Natalka coś chora, katar ma i jakiś
                                kaszelek. U lekarza jeszcze nie byliśmy bo gorączki nie ma, ale sama
                                nie wiem...

    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 27.06.08, 18:48
      Iwonka, chciałas deszczu - masz...ale szkoda łóżka tylko...Holciu-
      mam nadzieje ze Natalka nie złapie nic złego.
      a ja mam dzis te bóle cały czas kurcze, nie bardzo bolesne ale
      czeste,moze jednak wybiore sie do dr w weekend.Helunia szaleje na
      maksa,
      anamabe - juz myslałam ze cus sie stało.
      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 27.06.08, 20:07
        *Anamabe dobrze ze juz jestessmile)

        *Iwnoko wspolczuje powodzisad ale upalu to mi nie podeslalas, u nas
        tez co chwile padasad(

        *Holciu usciski dla malej! Mam nadzieje, ze to chwilowe!

        *Mimi bo helence to sie chyba znudzilo juz siedzienie w brzuchu,
        swiat chce zobaczycsmile)

        U mnie byla kolezanka wiec popoludnie minelo na ploteczkach.
        A u Kingi jej kolezanka bedzie dzis spala wiec maja rajsmile)
        • patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 27.06.08, 22:46
          Ohh madziu całuski dla Ciebie i Twojego brzuszka, bardzo się cieszę
          że już w drodze rodzeństwo dla Małgosi smile)

          U nas wszystko dobrze, moja Alusia dziś się jakoś prężyła i
          twardniał mi częsciowo brzuch więc łyknełam nospe i poszłam spać
          teraz szaleje młoda na całego ale już się nie pręży naszczęscie smile

          Patryś już lepiej jeszcze kaszle ale to już nie to samo jednak ta
          isoprynosyna pomogła, mam nadzieję że na dłużej pomoże smile)

          A ja też od dwóch dni zajadam się naleśniczkami a co smile Ale ja smażę
          sama smile, wczoraj robiłam z kiełbaską cebulą smażoną i sosikiem
          Bonduel takim z fasolką czerwoną i kukurydzą. A dziś jedliśmy ze
          świeżymi truskawkami i serkiem i śmietanka oczywiściesmile)
          Jutro będzie zmiana menu, a w niedziele do teściowej na obiad ahh,
          super kucharka ale twoarzystwo nie pierwszej klasy sad

          Ale mieliśmy burzę, znaczy wichurę pod Warszawą, no sajgon na
          podwórku, krzesła mi fruwały. Parasol wylądował w skalniaku 5 m
          dalej sad

          Dopiero co włączyli nam światło ehh

          Idę poczytać co naskrobałyście smile
          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 27.06.08, 22:55
            Patunia ale musiały być pyszne te Twoje naleśniczki!!!
            No i życzę dużo zdrówka dla Twojego synka. A napisz mi kochana kiedy
            zaczął tak chorować i czy chodzi do przedszkola?
            • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 28.06.08, 00:05
              To jeszcze ja zajrzalam, noca jak na kota przystalosmile)
              Maz padl zmeczony po pracy, Kinga szaleje z kolezanka- maja pizamowa
              imprezesmile) A mnie jakos spac sie nie chce....

              Dobrej nocki zycze!!!
              • anamabe Sobota :)) 28.06.08, 07:24
                W koncu do Was dotarlam. Tesknilam bardzo...Przeczytalam wszystko, ale niestety
                polowe juz zapomnialam. sad( Wczoraj nie mialam juz sily do Was zajrzec, ciagle
                meczy mnei to przeziebienie, mam zalozony nos, gardlo nawet oczy...Jak tak dalej
                pojdzie nie obejdzie sie bez wizyty u lekarza w poniedzialek...No coz... sad
                Obiecalam Wam historie z internetem. Otoz zmienilismy "operatora" od internetu.
                MAz zamawiajac nowe lacze dokladnie objasnil, ze chcemy miec nowy DSL, ale stary
                numer telefonu. Pani powiedziala, ze jest ok i tak mielismy miec internet u
                jednego dostawcy telefo u drugiego. W tamym tygodniu przyszedl pan, pozmienial
                kabelki, no i internet dzialal...ale nie dzialal telefon. No wiec maz zadzwonil
                sie poskarzyc do operatora objasnil oczywiscie sytuacje. Na drugi dzien
                przyszedl kolejny pan znowu pozmienial jakies kabelki, powiedzial, ze cos tam
                bylo porwane..No i telefon dzialal, ale nie dzialal internet. Po ponad godzinnej
                debacie przez telefon i odsylaniu meza do 4 roznych osob z czego kazda mowila
                cos innego okazalo sie, ze cos pokielbasili i jezeli chcemy miec i telefon i
                internet potrzebujemy dwoch linii, nowa linie telefoniczna przy czym z tej
                starej za ktora ciagle placimy i tak nie bedziemy mogli korzystac.sad Stanelo na
                tym, ze zostawilismy internet i stara linie telefoniczna przekierowalismy n
                akomorke meza...ale zamieszanie bylo niezle.
                Zdecydowanie cos jeszcze chcialam Wam napisac...ach juz wiem. Dostalam wczoraj
                maila od mojego szefa-profesora...Znalazl mi posade..zgadnijcie gdzie...w Afryce
                Poludniowej. NIe mam pojecia jak on to sobie wyobrazal. Jeszcze mi napisal w
                mailu, ze wyjasnil juz moja sytuacje...tzn. ze jeszcze sie nie obronilam i
                oczekuje dziecka. Zabawny ten oj szef wink).
                *Koteczko, przepraszam, ze ie odpisalam juz na smsa, ale zobaczylam go juz potym
                jak zameldowalam sie na forum.
                *Iwonka, przykro mi z powodu "powodzi". My mielismy taka akcje w tamtym roku
                kaluze staly...ale w sumie wszystko w miare szybko wyschlo.
                Dzisiaj musze sie zabrac za sprzatanie, niby niedawno dokladnie posprzatalam
                kuchnie ale juz nic nie widac...
                Ach, mam jeszcze pytanie. Powoli redukuje dawke lekow powstrzymujacych skorcze,
                na pocztku bralam tabletke 4 razy dziennie do tego 3 x 2 tabletki magnezu. Od
                wczoraj biore tylko 2 tabletki i 3 x 1 magnez. Od razu zauwazylam, ze brzuch
                zaczal czesciej sie napinac, mialam tez bole "miesiaczkowe", ale nie jakies
                straszne, da sie przezyc. Nie wiem, chyba Mimi pisala, ze bierze nospe. O ile
                wiem nospa tez dziala rozkurczowo (podobnie jak moje leki). Jak to jest, co
                mowie Wam lekarze...mozna nospe brac do konca??Bo skoro ona dziala rozkurczowo,
                to czy nie zatrzyma akcji porodowej...moze nie ma takiego silnego dzialania?
                Pytam z czytej ciekawosci, bo mi tutaj kazali odstawic leki i magnez od 36
                tygodnia, polozna mowila, ze nawet sam magnez moze sprawic ze skorcze sie nie
                pojawia i ciaza bedzie przenoszona...Z drugiej strony jezeli ma sie zaplanowana
                cesarke, to chyba nie ma wiekszego znaczenia czy sa skorcze czy nie...To takie
                moje rozwazania filozoficzne, jestem po prostu ciekawa jak to wyglada z nospa.
                Milego dnia. smile)
                • madziuchna23 dzisiaj bez kawki (-: 28.06.08, 08:55
                  ja się z Wami też sobotnio witam
                • mimika124 Re: Sobota :)) 28.06.08, 09:36
                  Witam . własnie objadam sie chlebkiem z masełkiemsmile) Aniu, dobrze ze
                  jetseś - niezle zamieszanie z netem, ale dobrze ze już wszystko
                  gra.Pytałas o nospę - mi mój dr w ogóle nie bardzo zalecił branie
                  nospy,ale oststnio tak mnie boli miesiączkowo - np.wczoraj cały
                  dzień że biorę sama po konsultacji z tą znajoma ginekolog. w aptece
                  pan mgr mówił, że nospę biorą kobiety w ciąży,gdzieć w nece
                  poczytałam że lekarze wolą faszerować nospa niż fenoterolem - wrzuć
                  wątek na sierpniówkach...nie słyszałam by magnez i nospa hamowały
                  akcję - zapytam swego gin na wizycie po n-li,ok?
                  Mnie wczoraj dokuczały te bóle jak wspomniałam cały dzień,do tego
                  takie skurcze odczuwałamczęste że konałam, ale dzis lepiej tylko od
                  pólnocy bolą mnie pachwiny,zwłaszcza lewa strona - nie do
                  wytrzymania dosłownie.
                  *Ach, Aniu a pomysł Twego szefa z Afryka jest swietnywink) ale
                  powaznie - myslę że byłaby to przygoda z pewnością ale z małym
                  dzieckiem? i z dala od nas???? nie, nie, nie....a i idź do dr z tą
                  infekcją.
                  *Patunia, dobrze że z Patrysiem lepiej,a Ala to pewnie taki łobuz
                  jak moja Helunia, to co wyprawia wieczorami to szok. w połączeniu z
                  tymi bólami i skurczami - każdy jej ruch - masakra.
                  * Madziu,jak samopoczucie?
                  • kaczucha31 Re: Sobota :)) 28.06.08, 10:02
                    Cześć kochane dziewczyny! Cieszę się, że Pogaduchy żyją i zawsze
                    znajdzie się ktoś, kto odnowi wątek smile) Fantastyczny też jest
                    pomysł z telefonami smile
                    Madziu, jak Mimi powiedziała - dobrze, że wreszcie się ujawniłaś smile
                    Ktoś musi przecież dyżurować,kiedy nasze stałe forumowiczki pójdą
                    rodzić wink.
                    Witam nową kleżankę - Kamilkę. I wszystkim życzę szybkiego
                    doczekania się smile I Agusi i Biedronce

                    Ja będę miała w przyszłym tygodniu zabieg... trzymajcie kciuki...
                    Już się stracham, że znowu się napalę, a potem, jak to potem, ech.
                    • anamabe Re: Sobota :)) 28.06.08, 10:29
                      *Mimi, z ta nospa to nie takie wazne, po prostu ciekawa bylam. Wiem, ze w Polsce
                      lekarze zalecaja ja kobietom w ciazy, po prostu jestem ciekawa jak to jest w
                      koncowce. Z drugiej strony jak juz akcja porodowa pozadnie sie zacznie to nie
                      wydaje mi sie zeby nospa miala ja powstrzymac. smile) Jak do poniedzialku mi nie
                      przejdzie bede musiala pojsc do lekarza, bo juz mam powoli dosc. Co do Afryki,
                      to z jednej srony milo, ze Prof. mysli o mnie, z drugiej strony nie odwazylabym
                      sie na taka przygode z moja mala rodzinka. Moze gdybym ciagle byla singlem to z
                      czytej ciekawosci pojechalabym chociaz zobaczyc jak to wyglada (napisali w
                      mailu, ze maja mozliwosc sfinansowania takiej podrozy). Gdyby to byla posada w
                      Europie czy chociazby USA mysle, ze zaczelibysmy sie zastanawiac...a tak nie ma
                      oczym mowic. smile)
                      *Kaczusiu Kochana, tmocno zaciskam kciuki zeby sie udalo. smile) Fajnie, ze do nas
                      zagladasz i rzeczywiscie dobrze, ze Madzia zawitala spowrotem, bedzie trzymac
                      warte. wink)
                      *Madziu, ja sie chyba jeszcze z Toba nie przywitalam porzadnie, choc juz
                      gratulowalam. Witaj!! Jak sie czujesz? Maszjuz jakies ciazowe dolegliwosci?? Jak
                      tam Twoja praca doktorska?? Ja swoja juz tylko poprawiam. smile)
                      • czarna_kota Re: Sobota :)) 28.06.08, 11:16
                        Witamsmile

                        *Anamabe no to nizle przeboje z tym internetem mielisciesad
                        Pocieszajace jest w tym wszystkim to, ze nie tylko w Polsce jest
                        balagan i nikt nic nie wiesmile) Najwazniejsze, ze juz dziala! A nie
                        masz mnie za co przepraszac, dalas znac i to sie liczysmile)
                        Pomysl Twojego szefa- czaderski hehe zwlaszcza w Twojej obecnej
                        sytuacjismile) W innej sytuacji- tak jak piszesz- fantastyczna przygoda.
                        Jesli chodzi o no-spe to ja sie nie wypowiadam bo tutaj sie jej nie
                        stosuje.

                        *Kaczusiu Kochana! ja caly czas o Tobie mysle i kciuki zaciskam!!
                        Wierze ze sie uda!!!!

                        Ja zostalam "wysiedlona" do kuchni bo dziewczyny bawia sie we
                        wszystkich pokojach hehe Dobrze, ze choc komputer mi dalysmile))

                        Ide robic kawke....
                        • anamabe Re: Sobota :)) 28.06.08, 13:24
                          Ja juz zdazylam troche doprowadzic mieszkanie do porzadku, bo juz nie moglam
                          patrzec, wykapalam sie, a teraz zabieram sie za prasowanie a do tego wlacze
                          sobie Doktora Hous'a. smile)
                          *Kotka, Ty biedny wysiedlencu wink) dobrze, ze chociaz w kuchni jest wystarczajaco
                          miejca dla Ciebie. wink
    • madziuchna23 Czarna (-: 28.06.08, 16:24
      widziałam Małego na naszej klasie, cudny (((-:
      • czarna_kota Re: Czarna (-: 28.06.08, 21:31
        *Madziuniu, dzikuje Ci Kochanasmile)

        *Anamabe ale sie usmialam z tego wysiedlencasmile Pieknie to
        zabrzmialo!

        A my bylysmy dzis na festynie- taki z okazji poczatku wakacji. Bylo
        super bo dopisala pogoda a poza tym bylo mnostwo atrakcji dla
        dzieci: cyrkowe wystepy, loterie, konkursy...
        Teraz odpoczywam!
        • hol-cia Re: Czarna (-: 28.06.08, 22:34
          Witam wieczorową porą smile
          Ciekawe kto dzisiaj jeszcze nie śpi?
          Ja ostatnio rzadko mam czas, ale czytam co napisałyście, czytam i
          potem wszystko zapominam wink

          Dzisiaj się nareszcie najadłam upragnionych przeze mnie od dawna
          pysznych czereśni. Szwagier nas odwiedził i przywiózł bo moja
          teściowa ma sad wiśniowy a w nim przy okazji różne inne drzewka
          owocowe, no i najsmaczniejsze czereśnie na świecie!!! Mówię Wam
          zjadłam chyba pół wiadra !!!
          A potem jeszcze wciągnęłam batona lodowego snikersa bo mąż był
          dzisiaj w tesco a tam promocja "3 w cenie 2" i kazałam kupić 12 szt.
          ale on kupił mi tylko 6 szt. sad
          Nie wiem co się ze mną dzieje, ale chyba chcę korzystać póki mogę,
          bo później niestety dieta, ... czekolada i lody niewskazane przy
          karmieniu maluszka.

          Dziękuję Wam wszystkim za maile z telefonami i przepraszam, ze nie
          podałam jeszcze swojego. Wczoraj coś mi poczta szwankowała. Zrobię
          to dzisiaj.

          A potem "idę" na alegro pooglądać ubranka dla dzieci.
          • patunia79 Holcia 28.06.08, 22:44
            U nas Patryś był chorowitkiem tak do 2 roku życia potem się
            uspokoiło i jak tylko poszedł do przedszkola to mamy ciągle chorobę
            w domu, teraz to juz jakieś błędne koło nam się stworzyło bo od maja
            albo on choruje albo ja i tak w koło, on się w sumie już wykurował a
            mnie dziś już gardło boli i je płukam sodą i solą, no istna otchłań
            choroby sad
            Ale ja boję się teraz o Alę bo po raz drugi w tym miesiącu mam
            zapalenioe gardła chyba wirusowe sad
            Patryś ma ciągle zapalenie gardła i tylko raz przytrafiło nam się
            zapalenie oskrzeli sad przez cały rok w przedszkolu. Ale mam nadzieję
            że to już się uspokoi i w tym roku nie będzie tak chorował bo jęśli
            nadal ta sytuacja będzie to go wypisze z przedszkola około porodu bo
            boję się o dalszy rozwój sytuacji.

            A dodam że go uodporniałam przed pójściem do przedszkola dwoma
            szczepionkami biostyminą i irs... coś tam nie pamiętam ale do noska
            się wciskało.

            Holcia trzymam kciuki za Twoją córeczkę mam nadzieję że ominą Cię
            takie atrakcje bo ja już mam dosyć, a Ty już będziesz miała maluszka
            w domciu więc jeszcze gorzej.


            Kaczuś ja za Ciebie zawsze trzymam kciuki, będę czekać na Twoje
            wieści smile)

            Madzia na kiedy masz termin?

            Papapa smile)
            • hol-cia Re: Holcia 28.06.08, 23:24
              * Patunia * dziękuję , że napisałaś mi co i jak z Twoim synkiem. Ja
              właśnie bardzo się boję chorób i pasożytów z przedszkola. Bo
              niestety nie ma co ukrywać, że one istnieją, a czytałam ostatnio, że
              dają objawy np. alergiczne albo chorób układu oddechowego. No i tak
              się zastanawiam... dzieci z naszej rodziny, które poszły do
              przedszkola kaszlą prawie bez przerwy... i to by się zgadzało. Ech
              strach myśleć. Przepraszam Was za takie przemyślenia.

              Nie wiem co będzie z tym przedszkolem u nas. Czy Natalkę posłac na
              próbę a jak zacznie chorować to wypisać. Sama nie wiem, mam mętlik w
              głowie. A taki mały noworodek i infekcje? JEny już zaczynam się bać!

    • mimika124 niedziela 29.06.08, 09:33
      witam sie,pozdrawiam i zmykam. zycze miłej niedzieli,wczoraj
      wieczorem mała tak nisko fikała ze myslałam,iz urodze.dzis
      lepiej,ale jelita szwankuja.jade do rodziców.na n-le pewnie ostatni
      raz przed W...buziaki...
      • anamabe Re: niedziela 29.06.08, 10:03
        Ja tez sie witam . smile) U nas dzisiaj piekna pogoda i wielki dzien wink) finaly
        mistrzostw Europy. wink) Zaraz zabieram sie do pracy (nanoszenia poprawek) a potem
        wybieramy sie na spacerek. smile)
        *Mimi, milej niedzieli u rodzicow. smile) Wiesz co ja tez zaczelam puchnac, jak sie
        budze rano bola mnie dlonie i stopy. sad( W ciagu dnia jest troche lepiej...
        Udanej niedzieli wszystkim zycze. smile)
        • czarna_kota Re: niedziela 29.06.08, 11:57
          Witam Was slonecznie i milej, udanej niedzieli zyczesmile)

          U nas sloneczko niesmialo wyglada zza chmurek wiec moze bedzie
          ladnie...

          Buziakismile*
          • iwonka_81 Re: niedziela 29.06.08, 20:30
            Witam i jasmile
            Ale zabiegany weekend za mną. Niedawno wyszli goście od nas i mam
            chwilę by odpocząc. A wczoraj to ciągle coś, a to sprzątaliśmy,
            piekliśmy ciasto, byliśmy na zakupach i dzień zleciał...

            * Kaczuszko ja też dołączam się do kciuków! I nawet więcej, wierzę
            że się uda!
            * Anamabe, jeśli chodzi o nospę to te prawdziwe skurcze porodowe
            myślę, że po niej nie przechodzą. Nam w szkole rodzenia polecali
            wzięcie nospy i ciepłej kąpieli - jeśli przeszły to znaczy, że są to
            przepowiadające... A jeśli chodzi o ten wyjazd to propozycja całkiem
            ciekawasmile I nie do odrzucenia!!!smile
            * Kotka, widzisz jednak słoneczko i do Ciebie dotarłosmile
            * Mimi, ja też coraz mocniej odczuwam skurcze i zaczynam się obawiać
            czy dotrwam do tej umówionej cesarki. W tamtej ciąży pierwsze
            skurcze poczułam w dniu porodu a teraz dają mi się we znaki. A
            wizyta za tydzień...
            Jeśli chodzi o puchnięcie to mnie puchną stopy, oj i to bardzo.
            Szczególnie jak za długo stoję lub chodzę. Ale pamiętam, że w tamtej
            ciąży, tak pod koniec okropnie drętwiały mi dłonie, miałam nieraz
            problem by utrzymać szklankę. Ale to podobno zdarza sie.

            Idę się wykąpać a później mam w planach obejrzeć mecz. Ciekawe kto
            wygra...
            • czarna_kota Re: niedziela 29.06.08, 20:36
              A nam dzis bardzo milo minela niedziela- bylismy na mini-golfiesmile
              Corcia bardzo chcialasmile Bylo super! Tylko ja wrocilam totalnie
              padnietasad Teraz odpoczywam i czekam na meczsmile)

              milego wieczorkusmile
              • vivianna_82 Re: niedziela 29.06.08, 23:25
                cześć dziewczynki! witam w niedzielny wieczorek! nam weekend u
                rodziców minął błyskawicznie na rodzinnych spotkaniach smile po
                powrocie do wroclawia kibicowalismy Hiszpanii w finale euro - w
                czerwono żółtych koszulkach które dostalismy od rodzinki która do
                nas przyjechała smile no i sie przydaly koszulki smile akurat na ich tyle
                był numer 9, a numer 9 miał zawodnik Torres, ktory strzelił
                szczęśliwą bramkę smile)) fajnie smile a teraz mężul poszedł z piesem na
                spacer, a on nam znowu kuleje i jutro wizyta weta sad cieżko z tym
                naszym inwalidą sad
                zmykam bo zaraz idziemy pod kołderkę smile)) do juterka!
    • madziuchna23 poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 08:17
      cześć Dziewczyny (-:
      Dzisiaj z kawką bo Gosia nie dała pospać i trzeba się jakoś postawić na nogi.
      A może by tak zrobić podsumowanie z waszymi terminami porodu, co?
      Ja wiem tylko tyle że Mimika czeka na rozpakowanie pierwsza, a reszta?
      • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 08:37
        Jestem i jasmile Ale dał mi się we znaki ten weekend, mam nadzieję, ze
        to ostatnia taka rodzinna impreza do porodusmile

        * Madzia te nasze terminy są bardzo zbliżone, pierwsza chyba będzie
        Holcia. Chociaż to wszystko zależy jak będziemy mieć ustalone
        terminy cc (Holcia, Mimika i ja). Anamabe ma termin na początku
        sierpnia. A później w październiku Kotka i Vivi (chyba?), no i w
        grudniu Ania. To tyle co ja kojarzęsmile A i Pati jeszcze, tylko tu
        już kompletnie nie pamiętam...

        No tak Madzia wróciła i wrócą nasze podsumowaniasmile Robiłaś je
        najlepsze!

        A ja wczoraj odkryłam, że mam baardzo spuchnięte kostki. I niestety
        ale po nocy wcale mi to nie zeszłosad A do tego jedna to mnie boli od
        piątku, tak jakby mi coś w niej przeskoczylosad

        Idę odkurzyć a później zawitam z kawkąsmile I z ciastem (póki mogę)!
        • hol-cia Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 09:23
          Melduję się w poniedziałek smile

          Cieszę się , że wróciłaś Madziu, no i moze wrócą wspaniałe
          podsumowania...? No i napisz jak się czujesz i w którym jesteś
          tygodniu.

          A co do terminów to Iwonka już napisała. Ja mam wg Om na 30
          lipca,ale coś czuję dziewczyny mnie wyprzedzą hehhehe. Anamabe
          odstawia leki, u Mimi wziąż zagrożenie porodem przedwczesnym, no a
          Iwonka tak ja będzie umawiać się na cc. Myślę, że tak za jakieś dwa
          tygodnie to juz będzie jakiś pierwszy "pogaduszkowy Maluszek" na
          świecie smile

          No a Vivi to tez ma termin na październik z tego co wiem.

          A teraz Wam napiszę, że ja to chyba zwariowałam już do reszty bo
          marudzę, że mi ciężko , że źle się czuję a wczoraj do Ikei się
          wybrałam, (tylko 150 km)! No i Mimi byłam niedaleko Sawrzędza, bo
          mąż przejechał chyba jakiś zjazd i widziałam tablice na Swarzędz! I
          od razu o Tobie pomyślałam.
          Kupiliśmy Natalce 2 komody i taki regał na jej rzeczy. Na razie
          postawimy w pokoju na dole (tym pomalowanym) a potem jak będzie
          miała swój pokoik na strychu to się dokupi jeszcze jakąś szafę.
          Tylko niezadowolona jestem bo chciałam taką półkę jeszcze kupić ale
          była niedostępna i ma być dzisiaj. No ale nic z tego, mam zamiar
          poprosić szwagra żeby podjechał i kupił a potem przy okazji nam
          przywiózł, bo myślę, że kolejny raz w Ikei to zawitam chyba
          najszybciej w przyszłym roku.

          Dzisiaj stanęłam na wadze, mam już 12 kg na plusie i wczoraj po
          meczu zjadłam 2 lodowe snikersy. Ale były pyszne!!!

          No a teraz musze jakieś śniadanie zrobić, bo nasza królewna to
          jeszcze śpi. Wczoraj była oczywiście z nami w Poznaniu i śpi jeszcze.
          • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 09:35
            * Holcia a Ty nie będziesz miała cc? Bo tak mi się coś wydawałosmile A
            ten wyjazd to rzeczywiście odważnysmile Ale ważne, że kupiliście
            mebelki, a pochwal się jeszcze jakie? Z jakiej serii?

            Mimi ma chyba dziś wizytę i pewnie będzie już wiedziała czy cc czy
            sn. Ciekawe co ustali...

            Ja na wagę wchodzę tylko przed wizytą w lekarzasmile A ostatnio też
            zauważyłam u siebie to samo o czym pisałaś wczoraj, próbuje najesć
            się różnych rzeczy na zapassmile Wczoraj mój M stwierdził, że zachowuje
            się jakbym przez najbliższy rok miała nie jeśćsmile

            Już ogarnęłam troszkę i teraz piję kawkęsmile
            • vivianna_82 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 09:59
              witajcie poniedziałkowo!
              Madziu, pomysł podsumowania jest super smile))
              jak coś to wg OM ja mam termin na 26.X (kalendarze internetowe
              pokazują 27, ale lekarz wyliczył 26), a na ostatnim usg wysło, że
              24, wiec różnica niewielka - mozna przyjąć ten 26 wink
              Kotka ma jakos chyba ciut wcześniej, Aniagor później - a reszta to
              nie wiem... wink
              • madziuchna23 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 10:45
                wszystko notuję i czekam na dalsze terminy
                a dlaczego będziecie miały cc?
                • hol-cia Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:03
                  Ja też będę się umawiać na cc. No a jeśli chodzi o powód to długo by
                  pisać. Jestem już po jednej cesarce i panicznie się boję się, że tak
                  jak za pierwszym razem nie urodze naturalnie i boję się panicznie o
                  dziecko. Mam wąską miednicę i po rozmowie z lekarzem, zgodził się na
                  cc, sam przyznał, ze to najlepszy sposób zakończenia ciąży u mnie.

                  A mebelki to żadna seria chyba, chociaż jak sprawdziłam to komody
                  Malm a regał Expedit z szufladkami bo te dziecięce mamut mojemu M
                  się nie podobają. Ale Natalka tak bardzo chciała, ze kupilismy
                  stolik mamut i 2 krzesełka smile córeczka tatusia !!!
                  • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:31
                    Holcia a powiedz mi jeszcze jedno, jaką metodę stosuję Twój lekarz i
                    szpital. Będziesz miała cc po rozpoczęciu akcji porodowej czy bedzie
                    umówiona wcześniej? No bo niby się robi po skończonym 38 tc.

                    * Madzia ja będę miała cc (chyba?) ze względów psychicznych, nie
                    wiem jak Ci je dokładnie opisać ale boję sie... boję się, że stracę
                    drugie dziecko. Wolę dmuchać na zimne... termin z OM mam na 3.08 i
                    liczę na to, że termin cc z moją gin ustalimy jakoś po 20.07. Nie
                    chcę czekać na rozpoczęcie akcji, chociaż to podobno lepiej...
                    • hol-cia Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:43
                      Iwonko mam dzwonić do doktora jakby się coś działo, a jak będzie
                      wszystko ok to umawiamy się na konkrekny dzień 39 tygodnia czyli u
                      mnie tak między 15 a 22 lipca. Czyli będzie to cięcie na zimno
                      wtedy.
                      Z Natalką było inaczej bo wody mi odeszły a potem okstycynę dostałam
                      i jakaś tam akcja porodowa była. No a teraz trochę się obawiam jak
                      to będzie.
                  • czarna_kota Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:33
                    Witajciesmile
                    Ja jeszcze bez kawki bo pospalismy dzis dluzej- w sumie pierwszy
                    dzien wakacjismile) A maz dopiero pojechal do pracy wiec pelna
                    dezorganizacja hehe

                    *Madziu jak to wspaniale, ze znow jestes w pelni z nami- bo przez
                    jakis czas bylas tu tylko duchemsmile
                    Ja mam termin z usg na 21.10. czyli kilka dni przed Vivismile Pati ma
                    rowno miesiac po mnie 21.11. a Aniagor chyba 8.12.
                    A nasze kochane lipcoweczki juz Ci napisaly- wszystkie razem hihihi
                    Terminu mini-mini nie pamietam- odezwij sie Kochana!!!
                    I jeszcze Humusia ale tez nie pamietam dokladnie kiedysad wiem, ze
                    pazdzierniksmile)

                    *Holciu super, ze wyjazd i zakupy sie udaly! Ja od wczoraj siedze w
                    internecie i ogladam lozeczkasmile Jeszcze sie nie zdecydowalam, ale
                    juz duzo wiemsmile

                    *Iwonko, odpoczniesz moze w koncu troszeczke?? taka moja mala
                    propozycja hihihismile

                    *Vivi a u Ciebie jak koncowka przeprowadzki? Pewnie znow goracy
                    tydzien??

                    Milego dnia Wam zycze i zmykam na razie!!
                    • 74agajg Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:51
                      Witam się poniedziałkowo smile))
                      Madzia wróćiła to w końcu bedzie tu porządek smile)))
                      Kaczucha zaciskma kciuki z całych sił smile))
                      Nadrobiłam zaległości a teraz lecę szykować się do dentysty, potem
                      mam durnowaty egzamin więc może wieczorkiem wpadnę zobaczyć co u was
                      słychać.
                    • vivianna_82 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:59
                      Holcia, jeśli chodzi o komody Malm, to mogę je gorąco polecić smile
                      mamy jedną dużą w przedpokoju - używamy na buty, bo jak nasz pies
                      był mały to nauczył się otwierać szafę przesuwną i nam stamtąd
                      wyjadał wszystko, więc kupiliśmy szuflady na buty i jesteśmy
                      zadowoleni. Drugą mniejsza i dwie całkiem małe mieliśmy w
                      poprzedniej sypialni i też jesteśmy BARDZO zadowoleni - teraz one
                      będą w pokoju dziecięcym. Planuję że ta większa, będzie służyć za
                      komódkę na kosmetyki bobaska i inne takie, a na zewnątrz położę
                      usztywniany przewijak - bo ona jest nieco mniej głebsza niż długość
                      przewijaka, ale jestem dobrej myśli co do tego patentu wink planujemy
                      do tego kupić jakiś regalik podobnie wyglądający i szafę. Z szafą
                      mieliśmy problem, bo nie widziałam w Ikei ani nigdzie takiej w tym
                      stylu żeby miała półeczki (bo drążki dla małego dziecka nie
                      potrzebne), ale jest coś takiego jak pax-planner - na necie sobie
                      można ułożyć jak ma wyglądać szafa i na koniec wyskakuje lista
                      zakupów co jest potrzebne do jej złożenia i się kupuje pojedyncze
                      części smile fajna ta Ikea, trochę drożej niż gotowa szafa, ale
                      przynajmniej taka jak ma być wink
                      Kotka - nasza przeprowadzka, hmmm... w starym mieszkaniu już
                      praktycznie nic nie ma - tylko dwa puste pudełka w piwnicy i jakieś
                      szmatki, wiaderko i odkurzacz w mieszkaniu - żeby na ostatnią chwilę
                      sprzątnać smile jutro zdajemy. W nowym mieliśmy przez weekend przestój
                      bo nas nie było, ja dzisiaj rozpakowałam (w zasadzie kończę
                      rozpakowywać) jedno duże pudło, ale popołudnie mamy zajęte,
                      wieczorem przyjdzie weterynarz do naszego inwalidy, jutro przyjedzie
                      stół i krzesła, popołudniu oddanie kluczy do starego mieszkania, a w
                      kolejnych dniach planuję wyskoczyć do jakichś ciążowych sklepów
                      kupić sobie eleganckie spodnie i jakąś bluzkę, ewentualnie sukienkę -
                      bo za 2 tygodnie wesele a ja nic nie mam takiego! no i do fryzjera
                      musze iść też, a w sobotę parapetówa, więc nierozpakowane rzeczy
                      trzeba będzie poupychać, i posprzątać żeby "zzewnątrz" było
                      ładnie wink na razie dziecięcy pokój robi za graciarnie, hehe wink potem
                      na spokojnie jeszcze kilka pudeł do rozpakowania...
                      • vivianna_82 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 12:02
                        Kotka, a może podzielisz się swoją wiedzą na temat łóżeczek?
                        ja wiem tylko jaki kolor chcę i najlepiej z szufladą pod spodem smile a
                        jest coś na co warto zwrócić uwagę?

                        Holciu, jeszcze zapomniałam napisać do do tej ikei, że te dziecięce
                        mebelki mammut, to są fajne, ale właśnie tylko jako stoliczek,
                        krzesełka czy coś - jako dodatek do pokoju, bo gdyby cały pokój tak
                        urządzić, to chyba byłby nieco przesłodzony... to moje zdanie wink
                        • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 12:22
                          * Kotka myślę, że masz bardzo dobry pomysł odnośnie mojego
                          odpoczynku tylko najpierw muszę znaleźć czassmile A tak na serio to
                          odpoczywam bo znów nasiliły mi się skurcze, mimo leków i do tego
                          zaczął mnie boleć krzyż. A czegoś takiego nie miałam jeszcze...

                          Jeśli chodzi o łóżeczko to ja tylko powiem, że mam drewexu, z
                          szufladą. Modelu nie pamiętamsad Ma wyjmowane dwa szczebelki,
                          wielkość standardowa 120x60. A materac kokos-gryka. I w sumie jestem
                          zadowolonasmile

                          * Vivi to właściwie przeprowadzka już zakończona, fajnie że masz to
                          za sobą. Mnie to czeka za jakieś półtor roku i sobie nie wyobrażam
                          popakować te wszystkie graty w kartony.

                          * A komody malm i to mnie się podobaja!

                          Ja zmykam teraz z psem na dwór, jestem mu winna spacer. A później
                          wybieram się do centrum, i jeszcze do mojej mamy na chwilęsad I wrócę
                          wieczorem...
                          • madziuchna23 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 12:51
                            mi się za to bardzo podoba seria mamut ale tylko niebieska (-: niestety łóżeczko
                            i szafa jest całkiem niepraktyczna na dłuższą metę i szkoda na to kasy, ale
                            zawsze lubię sobie pooglądać (-:
                            Ja dopiero zacznę rozglądanie się za mebelkami jak będzie już w miarę spokojny
                            czas, czyli za jakieś 5 miesięcy (((-:
                            niestety muszę wszystko kupić od nowa bo moja siostra całkiem nie szanuje rzeczy
                            i nic już nie zostało z łóżeczka, materacyku itp )-:
                          • anamabe Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 13:06
                            Medluje sie i ja smile). Widze, ze dyskusja rozgorzala. Ja dzisiaj po sniadanku
                            wybralam sie do internisty, bo wczoraj prawie stracilam glos do tego
                            kaszel...Dzisiaj jest juz lepiej, ale stwierdzialm, ze lepiej dmuchac na zimne.
                            Na razie skonczylo sie na odkrztusnych lekach ziolowych i olejku do inhalacji,
                            ale jak mi nie przejdzie do konca tygodnia mam sie zglosic jeszcze raz.

                            *Madziu, brakowalo mi tych Twoich podsumowan. wink) TAk jak dziewczyny napisaly ja
                            mam termin na 5 sierpnia, do jutra jestem jeszcze na lekach, a potem zobaczymy.smile

                            *Vivi, fajnie ze juz prawie po wszystkim i mozesz cieszyc sie nowym
                            mieszkankiem. Co do meczu to my kibicowalismy wczoraj Niemcom, ale Hiszpanie
                            wygrali zasluzenie, bo Niemcy tylko stali w miejscu...dobrze im tak. wink)

                            *Iwonka, co do nospy to mi tez sie wydaje, ze prawdziewej akcji porodowej nie
                            powstrzyma...tylko te wczesniejsze skorcze to jakby "proba generalna" dlatego
                            zastanawialm sie czy to tak dobrze je tlumic w koncowce...ale to tylko moje
                            rozwazania. Moje skorcze jak do tej pory sa malo bolesne, od czasu do czasu mam
                            bole jakby miesiaczkowe, a wczoraj tez bolal mnie krzyz, ale to wszystko ie jest
                            takie straszne i pewnie stad przychodza mi takie pomysly do glowy, bo jak bym
                            sie zwijala z bolu nawet by mi cos takiego do glowy nie przyszlo. wink Ja tez
                            uwazam, ze powinnas powaznie rozwazyc propozycje Kotki. smile)

                            *My mamy lozeczko od kuzynki meza, takie ktore potem mozna przerobic na
                            tapczanik, ale nie mam pojecia jaka to firma.

                            *Aga, trzymam kciuki za egzamin. smile)

                            Chcialam kazdej cos napisac, ale oczywiscie juz polowe zapomnialam...
    • madziuchna23 podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 13:41
      Według terminów (-:

      Mimika 25 lipiec-lwiątko
      Holcia 30 lipiec-lwiątko
      Iwonka 3 sierpień-lwiątko
      Anamabe 5 sierpień-lwiątko
      Mini-mini 22 wrzesień-panny (-;
      Czarna 21 październik-waga
      Vivi 26 październik-skorpion
      Patunia 21 listopad-skorpion
      Aniagor 8 grudzień-strzelec
      Madziuchna 15 luty-wodnik
      • hol-cia Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 13:58
        Cieszę się, że macie pozytywne wrazenia jeśli chodzi o te komody
        Malm bo ja szczerze mówiąc jeszcze przy kasie miałam wątpliwości.
        Vivi dzięki za to co napisałaś na temat mebelków z Ikei, widzę że
        jesteś zorientowana. My też własnie rozglądaliśmy się za szafką
        (szafą)podobną do tych mebli co wybraliśmy ale nie udało nam się
        takiej znaleźć. Muszę sprawdzić na stronie Ikei.


        No i dziewczynki ja nie chcę lwiątka! Mam złe doświadczenia chybawink

        I nastawiam się na raczka smile
        • 74agajg Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 19:39
          Madziu teraz to mamy porządek smile)))
          Widzę że duzo lwiątek nam się szykuje smile))
          Ja mam w domu byczki smile))

          Egzamin zdany ale wcale mnie to nie cieszy mam spokój z wolnymi
          weekendami na jakieś dwa lata. Ale cóż mam nadzieję że jakoś to
          przezyję.

          Vivi ale masz fajnie z tym nowym mieszkankiem, uwielbiam nowe
          miejsca całą resztę związaną z przerowadzką trochę mniej ale i tak
          Ci leciutko zadroszczę smile)) Choć ja jeszcze swojego domu nie
          wykończyłam i jeszcze mam parę pudeł nie do końca rozpakowanych hihi.
          • czarna_kota Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 19:44
            *Agus ratuluje zdania egzaminu! Zreszta nie moglo byc ianczejsmile)
        • czarna_kota Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 19:42
          *Madziuniu no jak zwykle cudnie!! I nawet ze znakamismile
          *Holciu ja mam same dobre doswiadczenia z Lwami! Moj brat i
          siostrzeniec sa z 25lipca - super chlopakismile moj tata- 30.07. bardzo
          silny charakter! A Raczki sa bardzo wrazliwe i kochane- moja mama i
          moj drugi siostrzeniecsmile
          *A ja mam nadzieje, ze u mnie bedzie Waga- jak moj maz, bo Skorpiony
          sa bardzo rozne- znam i cudowne i okropnesad(

          *Vivi dobrze, ze juz wlasciwie koniec przeprowadzki! Jak to milo w
          nowym mieszkankusmile)
          Co do lozeczek to ja chce przede wszystkim zeby mialo trzy poziomy i
          pozniej zeby mozna bylo zrobic tapczanik. Szuflady jest fajna, ale
          nie mialam dla Kingi i nie odczuwalam jej braku, wiec jak jej nie
          bedzie to tez dam radesmile

          cos jeszcze chcialam napisac ale.... juz zapomnialamsad(
          • 74agajg Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 19:59
            Kotka ja tam się nie cieszę, jak chciałam iśc w tamtym roku to się
            nie dostałam, jak teraz mnie wypchnięto to się dostałam. Mam
            mieszane uczucia....
            A i zapomniałam się pochwalić że mam całkeim nową fryzurę smile))
            Ale fotki jeszcze nie mam.
            • 74agajg Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 20:14
              Wysyłam Wam fotki z wczorajszej naszej wyprawy na Sokolik smile))
              I kto tutaj jest zapominalskismile)))
              • vivianna_82 Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 20:39
                właśnie wyszedł wet od naszego pieskiego kaleki... dostał jak zawsze
                zastrzyk i tabletki przeciwzapalne i na wszelki wypadek antybiotyk
                na boleriozę bo nigdy nie był "przeleczany" w tym kierunku a
                kleszcze pare razy miał, a ponoć wtedy mogą być probley ze stawami.
                A u nas to już normalka, ze co wyjazd nad jezioro, czy gdzieś (tym
                razem do domu+ zabawa z młodszymi kuzynami 11 i 6 lat) to po
                powrocie kulawiec i wizyta u weta. Jak to nie pomoże (tzn doraźnie
                na pewno pomoże bo zawsze pomaga, ale w sensie że przy nastenym
                takim wypadzie będzie to samo) to dokładne prześwietlenia i wizyta u
                psiego ortopedy razem z punkcją stawów kolanowych, zeby zobaczyć co
                to za świństwo, czy jakieś niedopatrzenie, niedoleczenie z kontuzji,
                czy jakieś zwyrodnienie sie robi czy co... ewentualnie wtedy
                dokładniejsze leczenie albo blokada w kolanko, żeby chociaż na
                dłużej miał ulge. Mówie Wam dziewczyn, nasz pies tak lubi plywać,
                czy bawić się z dzieciakami, ze nie sposób mu tego zabronić (i
                dzieciakom tez - swojego psa nie maja bo jeden jest alergikiem, a
                raz w roku jak są u nas to łykają tabletki i szaleją), a potem serce
                się kraje jak te smutne oczyska na nas patrza z bólem i prośba o
                pomoc i jak chodzić prawie nie moze sad ale zawsze po zastrzykach mu
                przechodzi na szczescie, tylko zeby juz wiecej nie wracalo....
                ach sie rozpisalam o tym naszym futrzaku...

                Aguś, ja nie dostalam zadmych fotek sad

                Madziu, podsumowanko pierwsza klasa smile))
                • 74agajg Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 20:57
                  Vivi fotki jeszcze idą więc musisz czekac cierpliwie smile)))
                  Ale jedna jest już na N-K a nawet dwie smile))
                  • 74agajg Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 20:59
                    A i wspóczuje psiakowi, nasz na szczęście ze stawami ma spokój My
                    naszemu dajemy ludzki arstrop czy jak tam on się zwie smile))
                    • vivianna_82 Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 23:22
                      juz dostalam fotki smile bardzo dziekuje smile bardzo bardzo fajne smile)
                      zazdroszcze Wam troche takiej wyprawy...za młodu bardzo lubiłam
                      chodzić po górach, a teraz jakoś tak...mężul nie za bardzo do tego
                      brak czasu... ech poszłoby się...
    • mimika124 WTOREK:)) 01.07.08, 00:34
      witam się wtorkowosmile) miałybyście trochęlitości i nie pisały tyle,
      co??? nie przeczytałam bo mi się nie chciało wiem tylko, ze
      statystyka zrobiona,mała poprawak - ja mam termin n 27.07.jutro
      umawiam sie na wizyte to myslę, że we wtorek bedzie wiadomo, co i
      jak z porodem.dzis u mnie 35tc i 5 dni...a Hela zachowuje się jakby
      chciała wyskoczyćwink)nie ma litośc i dla Matki.
      robiłam badanie moczu-znowu białko, za duuuuzo leukocytów i bakterii
      i jutro posiew moczu zrobie,by wrazie czego dr zdążył podać
      antybiotyk.
      skurcze i bóle nadal i tez sie poję, ze jeśli bedzie planowana cc to
      nie zdążęsad(
      rosnie we mnie strach...wiecie jaki - okołoporodowy.i zastanawiam
      się jak dam radę temu małemu człowiekowi.i jejku, jak ja boję się
      szpitala - nie znoszę szpitali i leżenia z kimś na sali ...jak ja
      sobie dam radę bez męża?
      i bez swego dr? ten nowy super itd ale jak się kogos zna tyle czasu
      co ja swojego-starego ginka to jakos głupio nagle bez niego w
      szpitalu.i juz mysle w co ja Helę ubiore na wyjscie.mam w szafie
      ciuchy dla siebie w razie W - sukienka,bielizna i akby co to walizka
      w rękę i jade.ale trzymajcie kciuki by nie za szybko...
      • madziuchna23 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 07:35
        Ty się tak nie przejmuj, Hela jak będzie chciała to przyjdzie, co się dziwisz,
        że kopie, ciasno jej (-:
        36 tydzień to ładny i spokojny czas, jakby co, można rodzić, nawet płuca są
        przygotowane.
        Aha i dasz radę, bez męża i z innymi na sali a wiesz dlaczego, bo będziesz tak
        wykończona, że będzie Ci wszystko jedno (-;
        • mimika124 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 08:49
          Madzia, jak zwykle głos rozsądku( obie z Aga mnie uspokajacie
          zawsze, zreszta nie tylko mniesmile) )
          Będę ryczeć na bank,ale co tam płacz to zdrowie..mocz na posiew
          oddaany,furaagin zazyty - ciekawe co mi wyhodują? pewnie
          jakiegoa "Fioła"wink)
          milego dnia,,,,
          • madziuchna23 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 08:59
            Mimi, fioła już Ci nie muszą hodować (((-;
            • mimika124 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 09:09
              tak wiem,ze fioła to mam ale może jakis szczególny rodzaj lub
              odmiane..wiedziałabym na co sie leczyćwink)ja tam sie nie przejmuje
              Aneczko,tak sobie tylko marudzę...ale mysle ze niebawem przestane tu
              pisac bo wykoncze wszystkich.a Ty samotna bedziesz...jak ja nie
              cierpie samotności _ jakby to powiedział smerf-maruda...
              Aga - żądam zdjęć bo nie dostałam!!!!!!i gratulacje smile)
              Vivi, nawet psiaki nie mają spokojnego zycia...biedak.
        • anamabe Re: WTOREK:)) 01.07.08, 08:51
          Hej smile)

          *Agus dziekuje za sliczne zdjecia, ja tez Wam troche zazdroszcze tego wypadu.
          SLiczna z Was para no i corcie...jak z obrazka. smile) Gratuluje tez zdanego
          egzaminu i zycze, zeby jednak nie bylo tak zle jak myslisz.

          *MAdziu, jak zwykle super zestawienie. smile)

          *Mimi, przestan sie zamartwiac bedzie co ma byc. Szpitale do przyjemnych nie
          naleza, ale krotki pobyt nam sie szykuje. Ja chyba powoli zaczynam sie raczej
          obawiac, ze czeka mnie jeszcze nie 4 a 6 tygodni. wink) Co ma byc to bedzie, ja
          tez mam juz wszystko gotowe tylko lozeczko ciagle nie zlozone, ale to moze mezus
          zrobic jak bedziemy w szpitalu. smile)

          *Vivi, przykro mi z powodu psiaka, slyszalam ze ta rasa czesto ma problemy ze
          stawami. sad( Mam nadzieje, ze kuracja pomoze.

          Dzisiaj wieczorem maz mnie opuszcza..chlip..chlip...wink) Bo w srode ma rozmowe
          kwalifikacyjna i bedzie nocowal u kolegi. Wraca dopiero w czwartek wieczorem po
          kolejnej rozmowie, trzymajcie kciuki smile)

          Udanego wtorku Kobietki.smile)
          • vivianna_82 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 09:39
            wiecie co, coś mnie zaraz trafi!!! TYLE się napisałam, a tu mis ię
            coś przycisnęło i poszło wszystko....
            wrrr...
            drugi raz mi się nie chce! indifferent
            • vivianna_82 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 09:41
              witajcie dziewczynki o poranku! wink
              ja przed chwilą dopiero wstałam - później niż zwykle, nie wiem co
              się stało, hehe smile
              zaraz jak zwykle zmykam z piesem, ale chyba nie będzie to bardzo
              długi spacer, bo po domu nadal kuśtyka, chyba że na dworze się
              rozkręci i sam będzie chciał połazic...
              potem śniadanko, a potem czkam na stół który ma przyjść i krzesła smile
              dobrze, że będą przed sobotnią imprezką smile
              a po południu zdajemy stare mieszkanie. Wiecie - jeszcze nigdy tego
              nie robiłam wink zdawałam tylko pokój w akademiku na wakacje, hehe,
              ale to co innego ;P trochę mam stresa, dodatkowo rano mnie mężul
              zdenerwował, bo mi wyleciało z glowy że on tam jezcze chce coś
              zagipsować i pociągnąć farbą, mślałam, że tylko mamy zabrać
              odkurzacz, krzesełko i szmatki, a on wczoraj nie chciał tam iść po
              te rzeczy. A dzisiaj rano o tym gipsowaniu. Już mam wizję jak zdaje
              mieszkanie z pędzlem w ręku ;P bo kończy pracę o 15, zanim tam
              dojdzie to ze 20 minut, a zdawanie o 16...nieżle, nieźle...
              ale co tam- słonko świeci! idę na spacer! smile))

              Mimi - Ty się szpitalem tak nie przejmuj, nikt z nas go nie lubi. Ja
              też nie lubię obcych osób, ja nieśmiała jestem, a jeszcze jak ktoś
              nie-tego będzie to masakra. Ale z drugiej strony np nie wyobrażam
              sobie porodu w domu,,, szpital musi być. I mam nadzieję, że będzie
              dobrze i TY też miej i tego sie wszystkie trzymajmy smile

              Anamabe, to Ty teraz słomiana wdowa? wink moze jakiś babski wieczorek
              sobie zrób?
              • lala2214 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 10:00
                Cześć Dziewczynki!!!

                Ależ mnie tu długo nie było ale teraz już będe do Was codziennie
                zaglądać...
                Wróciłam do pracy, będe tu spędzać dziennie cztery godziny, więc nie
                jest źle, nigdy to nie osiem... A i czas mi szybko zleci noi
                dodatkowa kaska wleci....

                Jestem taka ciekawa co tam u Was ale nie stety nie jestem w stanie
                nadrobić zaległości sad


              • anamabe Re: WTOREK:)) 01.07.08, 10:01
                Mimi, ani mi sie waz nas opuszczac my jestesmy odporniejsze niz Ci sie wydaje.
                smile) Po za tym nudno by tu bylo bez Twojego mardzenia. wink)

                Vivi, no coz...musze przyznac, ze nie mam tu zbyt wielu kolezanek. Zostala mi
                jeszcze jedna w pracy reszta juz zdazyla sie wyniesc z Bayreuth. smile) Moze jutro
                ja zaprosze. Dzisiejszy wieczor przezyje czasem lubie takie wieczorki sam na
                sam. Z reszta i tak mam towarzystwo...w brzuchu. smile)
                • 74agajg Re: WTOREK:)) 01.07.08, 11:10
                  Witajcie dziewczynki smile)))
                  Mimi wysłałam fotki na skrzynkę na onecie daj znac czy dostałaś
                  fotki ????
                  Co do szpitala to też go nie cierpię i zawsze zwiewałam z tamtąd jak
                  szybko się dało. ale cóż trzeba to przeżyć nie ma innego wyjscia i
                  tak do tego musisz podejśc. Ja też z tego względu nie chciałam cc bo
                  za moich czasów po cc leżało się od 7 do 9 dni.
                  Dlatego również zbierałam się szybko w sobie, żeby się czuć jak
                  najlepiej żeby mnie nikt za długo nie trzymał.
                  Nawet jak urodziłam młodą miałam spacer po korytarzu czy czasami nie
                  bajeruję że się dobrze czuję smile)))

                  Zapraszam Was na wirtualne ciastko i szampana smile))))
                  • vivianna_82 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 11:18
                    Aga, wczoraj wieczorem, a właściwie już w nocy oglądałam w tv
                    program jak się robi szampana - takiego prawdziwego smile no i te
                    bąbelki, smaka nabrałam, nie ma co, wiec zaproszenie przyjmuję smile a
                    dobre ciastko nigdy nie jest złe smile))
                    • 74agajg Re: WTOREK:)) 01.07.08, 11:42
                      Vivi smile))))

                      A wracam do akcji telefon:
                      I wypisuje osoby od których już mam numery:
                      Anamabe, Aniagor, Biedronka, Iwonka, Kota, Mimika, Patunia, Vivi.

                      Czyli wychodzi na to że brak mi numerów do Holci,Mini-mini, Madzi i
                      Kaczuchy.
                      • iwonka_81 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 11:51
                        Witajciesmile
                        Ja niedawno wróciłam do domku, ogarnęłam i odpoczywam... kurcze
                        okropnie zaczęły mi nogi puchnąć. Szczególnie jedna kostka - ta co
                        od piątku mnie boli. Tak sie zastanawiam czy coś z tym zrobić czy
                        nie...
                        Jeszcze czeka mnie spacer z psem i wieczorem wizyta moich rodziców.
                        Przyjeżdzaja z zaległymi życzeniami do męża.

                        * Mimi jak już dziewczyny pisały chyba każda z nas się boi, ale
                        przeżyć to musimy i już! U mnie jedyny strach, że coś zacznie się
                        dziać przed planowaną cc i to, że nie zdążę pozałatwiać wszystkich
                        ważnych rzeczy przed narodzinami. Dopiero jutro mamy podpisanie
                        umowy kredytowej w banku, a gdzie reszta... No i wózek wciąż do nas
                        idzie a fotelik wciąż w pamięcismile
                        * Aguś dziękuję za fotki. Super!!! Ale ja lubię góry, fantastyczne
                        widoki... A i oczywiście gratuluję zdanego egzaminu.
                        * Lala witaj po dłuższej przerwiesmile
                        * Anamabe czasami takie samotne wieczory nie są złe. A jak Twoje
                        samopoczucie? Przeszło Ci to przeziębienie?

                        Chciałam każdej coś napisać ale na pewno zapomniałam...
                        • mimika124 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 22:06
                          witam,ja ma tel.do wszystkich z wyjątkiem Madzi i Mini...to od Was
                          poproszę. nie dostałam Agus foteksmile)
                          nic więcej nie napisze bo cały dzień spię i ryczę - ot tak,dla
                          zasady - ryczę i spie...jutro mam wizytę. dam znać. a teraz ide sie
                          wykąpać bo od spania i ryczenia wwyglądam jak potwór...
                          pisałam, że was uwielbiam????
                          • anamabe Re: WTOREK:)) 01.07.08, 23:16
                            Oj Mimi biedaku...nawet nie wiem co mam Ci napisac zeby Cie pocieszyc. Mam
                            nadzieje, ze jutro bedzie lepiej. Bede czekac na wiesci z wizyty. smile)

                            Iwonka, dziekuje za numer. smile) A jak tam Twoja kostka??
                            • mimika124 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 23:28
                              Aneczko, luzik - ja tak juz mam że sobie lubie ryczeć....a teraz
                              sobie wcinam arbuza i ogladam film o zespole Dżem...
                              a Ty samotna tak?ja często sama bo mąż pracuje na 3 zmainy więc 2x w
                              m-cu zostaje sama na noc przez tydzień,albo ma zmaine popołudniową i
                              wtedy Go nie ma od 13 do 23.troszke sie denerwuje jak to bedzie gdy
                              zostane sama z Hela...
                              ach i gratuluję decyzji Aniu - rozsądna i odpowiedzialana...
                      • vivianna_82 Re: telefony 01.07.08, 12:11
                        w nawiązaniu do postu Agi smile

                        ja aktualnie posiadam telefony do:
                        Agi, Anamabe, Anigor, Kotki, Iwonki i Mimiki...

                        nie posiadam natomiast do:
                        Biedronci, Pati, Holci, Mini-mini, Madzi i Kaczusi...

                        jak coś to ładnie poproszę smile))
                        • hol-cia Re: telefony 01.07.08, 13:06
                          Witajcie!
                          Posłałam Wam mój numerek.
                          A ja dzisiaj leniuchuję, bo od wczoraj coś mi brzuch twardnieje i
                          myślę, żeby się na ktg dziś zapisać, bo i tak miałam iść w tym
                          tygodniu.
                          Właśnie wybieram kolor do drugiego pokoju i chyba będzie zieleń,
                          może "zielony groszek".
                          Jeny dzisiaj właśnie zaczynam 37 tydzień ciąży a a ja kolory na
                          ściany wybieram i remont na całego sad
                          • anamabe Re: telefony 01.07.08, 14:13
                            Hmmm..Aga mi tez smaka narobilas. smile)

                            Ja mam numer Agi, Kotki, Mimi, Anigor, Pati, Holci, Vivi...

                            Holcia, przynajmniej masz jakies zajecie, a zielony groszek tez mi sie bardzo
                            podoba. smile)

                            Iwonko, dziekuje dzisiaj jest juz o wiele lepiej. smile) Ja tez czasem lubie taki
                            wieczor w pojedynke. smile)

                            I wiecie co Wam powiem...moze i jestem glupia ale nic na to nie poradze. Dzisiaj
                            zadzwoila nasza sekretarka z wydzialu, ze maja problem. Moja umowa skonczyla sie
                            niby wczoraj, od 23 czerwca jestem na tak zwnym "okresie ochronnym", ktory
                            obejmuje 6 tygodni przed i 8 tygodni po porodzie. W zwiazku z tym, ze moim
                            pracodawca jest (byl) uniwersytet musieliby i kontrakt przedluzyc do czasu
                            zakonczenia tego okresu ochronnego. Ani ja ani nasza sekretarka, ktora wlasciwie
                            zalatwila mi przedluzenie kontraktu wczesniej o tym nie wiedzialysmy. Generalie
                            roznica jest taka, ze dostalabym wiecej pieniedzy, bo moj wydzial musialby mi
                            doplacic do podstawy ktora wyplaca moje ubezpieczenie...ale zrezygnowalam. Wiem,
                            ze u nich kiepsko z kasa a dzieki i te pieniadze przeznacza na innego
                            doktoranta, a ja i tak dlugo dostawalam od nich kase. Po za tym najwazniejsze,
                            dalej jestem ubezpieczona. No i nie ma co ukrywac od maja nie pracuje, choc od
                            kwietnia mam przedluzona umowe. Pewnie nie powinnam miec skrupolow, ale nie
                            umiem tak...moze gdybym juz byla po obronie.wink)
                            • iwonka_81 Re: telefony 01.07.08, 14:55
                              A ja witam po drzemcesmile Nie byle jakiej, bo prawie 2 godzinki...

                              kurcze musze w końcu isć z psem bo od rana nie byłsad

                              * Holcia może Cię to nie pocieszy ale ja w tamtej ciąży miałam
                              reemont do dnia porodu. Tydzień przed skończył nam kłaść glazurę a
                              w dniu porodu mąż skończył malować salon. Na pewno zdążyciesmile

                              * Anamabe Tobie też swój numer wysłałam, ja Twojego nie mam. Cieszę
                              się, że zdrówko już lepiej. A z tą umową na pewno dobrze zrobiłaś.
                              • 74agajg Re: telefony 01.07.08, 16:12
                                Holcia to ja poproszę o numer jeszcze raz bo albo nie doszedł albo
                                ja gdzieś przeoczyłam. Co do remontu dacie radę smile))

                                Anamabe ja myslę że dobrze zrobiłaś smile))Kasa w zyciu nie jest
                                najważniejsza i czasami warto jej troche poświęcić dla sprawy smile))

                                Dziewczyny na końcówce wypoczywajcie i uważajcie na siebie bo upały
                                są dokuczliwe - trzymam za Was kciuki.
                                • anamabe Re: telefony 01.07.08, 16:47
                                  Dzieki dziewczyny za podtrzymanie na duchu. Tez ucialam sobie drzemke i mysle,
                                  ze dobrze zrobilam. Od poczatku wiedzielismy, ze tak bedzie wiec jestesmy na to
                                  przygotowani, a szczerze powiedziawszy nie umiem inaczej tzn. nie umiem byc taka
                                  wyrachowana smile. Bardzo poszli mi w pracy na reke dlaczego ja nie mialabym tego
                                  samego dla nich zrobic. smile

                                  Iwonka juz Ci wysylam moj numer. smile)
                                  • czarna_kota Re: telefony 01.07.08, 17:01
                                    Dopiero dopchalam sie do komputera!sad
                                    Witajcie! Ale sie dzis rozpisalysciesmile Wszystko przeczytalam, ale
                                    zapomnialam co mialam pisacsad(
                                    *Anamabe bardzo dobrze zrobilas!
                                    *Holciu zaraz sprawdze na poczcie czy dostalam Twoj numer.
                                    *Agus sliczne zdjecia slicznej rodzinkismile dziekuje!
                                    *Iwonko wspolczuje tego puchnieciasad Niestety to czesto sa uroki
                                    koncowki coazy w leciesad(
                                    *Vivi bidny ten Twoj psiaksad((
                                    *Lala witaj po przerwie!!
                                    • iwonka_81 Re: telefony 01.07.08, 18:00
                                      Wróciłam z plotek od koleżanki na osiedlu. Fajnie tak sobie
                                      pogadaćsmile Byłam z psem, jak zawsze i wiecie co on zrobił. Podniósł
                                      nogę i zaczął sikać na dywan. Byłam w szoku bo nigdy mu się to nie
                                      zdarzyło... strach gdzieś z nim chodzićsmile

                                      * Anamabe dzięki za numer, swój też już Ci wysłałam.

                                      Teraz czekam na męża i rodziców, pewnie jeszcze trochę im się
                                      zejdzie zanim dotrą...
    • mimika124 Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 00:03
      1.Torba do szpitala:
      - karta ciąży, legitym.ubezpieczeniowa,badania
      - 2 koszule nocne
      - laczki i klapki pod prysznic
      - 2 staniki do karmienia
      - wkładki laktacyjne
      - majtki jednorazowe
      - ręcznik papierowy 1rolka,miękki papier toalet.1 rolka.
      - ręczniki 2 – duży/mały
      - chusteczki do higieny intymnej Cleanic - 2x
      - szlafrok
      - kosmetyczka (płyn do higieny,żel pod
      prysznic,szampon,pasta,szczoteczka)
      - krem na brodawki-bepanthen
      - skarpetki,
      - Tamtum Rosa
      - sztućce,kubek
      - opaska, spinka do włosów
      - maszynka jednorazowa
      - czopki glicerolowe
      - paracetamol
      Helenka:
      - chusteczki nawilżające-pampers sensitiv
      - skarpetki
      - rękawiczki – niedrapki
      - czapeczka bawełniana
      - 1 pieluszka tetrowa/śliniaczek
      - smoczek

      Jakby co uszykowałam by mąz dowiózł:
      - suszarka
      - laktator
      - szare mydło biały jeleń
      - koło poporodowe
      -ubranka na wyjście Heli
      - moje rzeczy na wyjście
      • hol-cia Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 00:06
        Mimi a ja jeszcze nie mam torby spakowanej surprised !!!!!!!!!
        • iwonka_81 Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 08:52
          * Mimi tak na oko to wszystko masz, tylko dlaczego tak mało rzeczy
          dla Heli? Ja muszę wziąć ubranka, aż 10 pieluszek tetrowych (biorę
          kilka), pieluchy jednorazowe, ręcznik do kąpieli. Kosmetyki są w
          szpitalu. A i jakiś kocyk. Dla siebie chyba bym nic nie dorzuciła,
          może butelkę wody. Moja torba też jeszcze pusta, tzn dużo rzeczy
          wiem gdzie leży i czeka na spakowanie... wtedy też tak miałamsmile Jak
          zaczęły mi sie skurcze to razem z mężem pakowaliśmysmile Teraz planuję
          to zrobić wcześniej ale ciągle coś i mi to umyka...

          A ja dziś znów obudziłam się z bólem głowysad Troszkę ogarnę i zrobię
          sobię kawkę... może pomoże.
        • anamabe Sroda :)) 02.07.08, 08:58
          Myslalam, ze tutaj juz bedzie gwarno, a na razie jescze cichutko. smile) Ja
          wiercilam sie zasypialam i budzialam sie cala noc, dlatego chyba kolo 7mej znowu
          przysnelam i dopiero mezus obudzil mnie telefonem. Nie lubie spac sama. sad( Za
          to nadrabiam zaleglosci filmowe, ogladam filmy ktorych razem bysmy nie
          obejrzeli, dzisiaj kolej na "Caramel". smile) Wczoraj obejrzalam "Zony ze Stepford"
          (nie wiem taki jest polski tytul), "Away from her" a na koniec jeszcze "My
          Blueberry Nights" z Norah Jones w roli glownej, taki gadany film ale calkiem mi
          sie podobal. Dzisiaj chyba w ramach rozrywki nalepie ruskich pierogow do
          zamrozenia, a o 17tej jestem umowiona z kolezanka w miescie na plotki. smile)
          Mimi, jak na moj gust to masz wszystko, ale moze niech ktos bardzej doswiadczony
          sie wypowie. smile) Moja torba tez czeka, brakuje w niej tylko kosmetykow i kilu
          rzeczy do ubrania w szpitalu. smile)
          Milego dnia. smile)
      • madziuchna23 Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 09:01
        Mimi, jeszcze termometr, jeśli przygotowujesz się do cc to może być potrzebne
        mydło protect, raczej nie potrzeba tantum rosa, to raczej w domu, nie ma
        pompersów dla Helenki, a ubranka będą szpitalne? smoczek od razu wyrzuć i tak w
        szpitalu nie pozwolą, a jak z kosmetykami typu oliwka? Wszystko dają w szpitalu?
        • mimika124 Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 09:16
          witam. szpital zapewnia wszystko. podkłady, ciuszki dla małej moga
          być tylko szpitalne,pieluszki i kosmetyki szpitalne dla dziecka -
          tylko chusteczki nawilżające potrzebne. nawet koszule nocne dla mam.
          Madziu, po co termometr?i co to jest mydło protect?
          Monika - Mama Helątkasmile)
          • iwonka_81 Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 09:44
            Mimi pamiętaj, że w razie czego mąż może dowieżć brakujące rzeczy do
            szpitala. Nie martw się na zapas, na pewno wszystko maszsmile O mydle
            też coś słyszałam, ale to zależy od szpitala. U mnie dają coś do
            mycia przed zabiegiem. Trzeba się wyszorować antybakteryjniesmile A
            tantum rosa to ja w ogóle nie stosowałam, więc teraz też nie biore.
            Smoczek zaczęłam uzywać po miesiącu - teraz też nie mam, najwyżej
            maż kupi...

            * Anamabe to miły wieczór miałaś, przed telewizoremsmile Ja te żony
            oglądałam, jakiś czas temu były w kinie (tzn kilka lat wstecz).

            A ja wzięłam się za prasowanie, później jakiś obiad a pod wieczór
            jadę do banku, mamy w końcu umowę kredytową!
            • madziuchna23 Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 09:58
              w szpitalu zawsze rano i popołudniu mierzy się temperaturę i raczej trzeba mieć
              swój termometr. to mydło jest antybakteryjne a przed cc każą się czymś takim
              wyszorować, chyba, że dadzą sami
              • vivianna_82 Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 10:48
                czesc dziewczynki!
                Madziu - swoj termomentr? pierwszyraz sie spotykam z czyms
                takim... indifferent chociaz ja za bardzo bywalczynia szpitali nie jestem,
                ale to juz chyba przesada troszke, zeby nawet trzeba bylo miec swoj
                termometr... rozumiem ubranka dla dzidzi - czy nawet srodki higieny -
                wiadomo brakuje kasy, ale termometr? az sie musze dowiedziec jak
                jest u nas ;P

                jak tak czytam o Waszych torbach i w ogole, to mnie ogarnia jakis
                strach ze ja sie nie wyrobie indifferent pokoj dzieciecy zagacony workami i
                kartonami ;P mąż jakoś szczegolnie nie garnie sie zeby gdzies
                pojechac na cos popatrzec, a ja mam tylko jakies kilka pojedynczych
                sztuk ubranek... chyba musze pomalu sama zaczac dzialac a jego
                wyciagnac tylko na "grubsze" sprawy...
                • hol-cia Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 11:29
                  Dzień dobry smile)

                  * Vivi * wyrobisz się na 100 %. Ja to musiałabym Wam przesłać
                  zdjęcia naszego mieszkania, po prostu rewolucja, nic nie stoi na
                  swoim miejscu a w kuchni na stole to mam od dwóch tygodni zestaw
                  głośników i posiłki jemy w biegu. Meble kupione w niedzielę w
                  paczkach w przedpokoju. Ach szkoda gadać sad
                  Aż nie mam siły się denerwować.
                  Wczoraj byłam na ktg i jest ok, a potem w castoramie wybraliśmy
                  kolor do kolejnego pokoju (obecnej sypialni) i będzie "green
                  heel"(taka soczysta zieleń)
                  Bym zapomniałam. Vivi szukałam na stronie Ikei tych szaf, znalazłam
                  serię pax ale nie ten planner. Jak dokładnie to znaleźć?

                  A co do termometrów to w naszym szpitalu dawali, pieluchy,
                  pampersy,ubranka, koszule dla mam, podkłady itp też.

                • czarna_kota Re: Torba do szpitala-mam wszystko? 02.07.08, 11:37
                  Czesc Kochane!!
                  Ja znow pozno....sad( Moze od jutra juz sie mi w domu unormuje!

                  Ja dzis tez wstalam z bolem glowy, wiec jestem do niczegosad( A zaraz
                  musze jechac do mechanika bo cos jest "nie tak" w auciesad(

                  Co do torby to ja juz kompletnie nie wiem co tutaj potrzeba do
                  szpitalasad Ale ponoc polozna wszystko mi powie, mam nadzieje!

                  Za pierwszym arzem torbne pakowalam jak Iwonko- jak dostalam
                  skurczy, ale wtedy wlasciwie nic nie potrzebowalam do szpitala!
                  Ubranka dla dziecka dopiero na wyjscie, dla mnie tez wszystko
                  szpitalne... Potrzebowalam tylko reczniki, kosmetyki i pampersysmile


                  Pozdrawiam cieplutko!
                  • iwonka_81 Środa 02.07.08, 13:05
                    Wróciłam ze spaceru z psem - jeśli można to nazawać spacerem, tak
                    gorąco że nawet jemu sie nie chciało chodzić. Byłam też w sklepie i
                    kupiłam sobie naleśniczkismile Właśnie je pdgrzewam i zabieram się za
                    konsumpcjęsmile Z serkiem waniliowym... mniam, mniamsmile
                    • mini-mini-1 Re: Środa 02.07.08, 14:04
                      jestem pod wrażeniem tej torby do szpitala. jak to czytam to juz się boję . ja
                      to powinnam sobie juz też listę chociaż zrobić bo to różnie moze być.
                      wczoraj zamówiłam łóżeczka, pościel i materace.
                      pokój w rozsypce, tapety leżą i czekają, ubranka nie poprane- mam nadzieję ze
                      zdążę. a mój m wraca w sobotę i mam nadzieję ze w końcu wytapetujemy pokój dla
                      dzieci.
                      moje cukry po insulinie jeszcze wyższe nie wiem o co chodzi, zwiększam dawki
                      insuliny i mam nadzieję ze w końcu się to unormuje.
                      przesyłam mój nr tel.602 669 844
                      • vivianna_82 Re: Środa 02.07.08, 14:35
                        Holciu, jeśli chodzi o to planowanie szafy, to jest link:
                        www.ikea.com/ms/pl_PL/rooms_ideas/pax_step_by_step_08/index.html
                        mam nadzieje, ze wejdzie a jak nie, to na piechote wchodzilam w
                        wszystkie meble, meble do przechowywania, szafy i wtedy na dole mi
                        sie pojawiala taka niby reklama ze nowość - zaplanuj swoją szafe,
                        Pax Planner. I tam po kolei sie wybiera elementy - tzn rodzaj drzwi
                        poki itp...

                        Polazilam dzisiaj po sklepachciazowych, az sie zmeczylam tym
                        przymierzaniem. Efekt taki ze kupilam na razie tylko spodnie
                        eleganckie czarne indifferent
                        ale mam jedna bluzke na oku - jeszcze mysle, poprosilam babke by mi
                        odlozyla i moze wroce po poludniu - powiedzcie mi co o niej myslicie?
                        www.9fashion.com.pl/go/_info/?user_id=293&lang=pl
                        gdyby też coś nie weszło z linkiem, to to jest w dziale Prestige
                        koszula Noa Capuccino - myslicie ze nadaje sie na wesele? do
                        czarnych spodni?
                    • anamabe Re: Środa 02.07.08, 14:53
                      Ja nalepilam pierogow ruskich, wrzucilam do zamrazarki beda jak znalazl jak juz
                      nie bede miala czasu na gotowanie. smile) Zostalo mi troche ciasta wiec wyszlo mi
                      jeszcze pare pierogow z truskawkami. smile)
                      Zaraz bede powoli zbierac sie do miasta, moze jeszcze toche poszwedam sie po
                      sklepach. U nas tez goraco, zapowiadaja burze na wieczor wiec mam nadzieje, ze
                      sie troche ochlodzi. smile)
                      • anamabe Re: Środa 02.07.08, 14:55
                        Vivi, mi osobiscie bardzo sie ta bluzka podoba, lubie takie kolorki i mysle, ze
                        bedzie Ci w niej bardzo ladnie i na wesele jak znalazl. smile) Mozesz tez np.
                        pokombinowac ze spodniczka. smile)
                        • iwonka_81 Re: Środa 02.07.08, 15:05
                          * Vivi mnie ta bluzeczka też się podobasmile I na pewno pasuje do
                          czarnych spodni.

                          * Anamabe znów robisz mi smaka na te pirogismile Lubię ruskie...

                          * Mini na pewno zdąrzysz z remontemsmile Nie martw sie...

                          A ja zaliczyłam drzemkę, niestety ale głowa wcale mniej nie boli.
                          Idę się szykować i jadę do banku.

                          Miłego popołudnia dziewczynkismile
                          • czarna_kota Re: Środa 02.07.08, 15:45
                            Ale jestem padnietasad dopiero wrocilam, u mechanika bylam prawie
                            dwie godziny! Ale najwazniejsze, ze autko zrobione!!
                            Poza tym strasznie duszno- pewnie bedzie padac.

                            *Anamabe ale mi smaka narobilas pierozkami!! ja na razie nie robie
                            bo niedlugo bede jadla u babcismile))

                            *Vivi bluzka mi sie bardzo podoba! Slicznie bedziesz w niej wygladac!

                            *Mini na pewno zdazysz ze wszystkim, nie martw sie! Wspolczuje tego
                            cukrusad(

                            *Iwonko mnie tez glowa dalej boli...sad(
                            • madziuchna23 Re: Środa 02.07.08, 18:38
                              ja dzisiaj narobiłam pierogów właśnie z truskawkami ale tak się umęczyłam, że
                              mam dosyć na jakiś czas (-: trud wynagrodziła mi Gosia biorąc dokładkę (-:
                              zaczynają mi się stresy przed kolejną wizytą u gina, a to dopiero za tydzień )-:
                              • czarna_kota Re: Środa 02.07.08, 18:58
                                *Madziu az mi slinka leci na te pierozkismile) A ja wizyte mam za
                                tydzien w czwartek. Trzymam kciuki za Twoja!! Na pewno wszystko
                                bedzie dobrze!!

                                U nas oczywiscie pada, zadna nowoscsad A mnie glowa okropnie boli i
                                nie mam na nic silysad((
                                • vivianna_82 Re: Środa 02.07.08, 19:25
                                  a ja dzisiaj znowu kupilam pierożki z jagodami. Nie wiem kto by mnie
                                  dal rade namowic na lepienie kiedy wiem, ze te ze sprawdzonego
                                  sklepu sa takie dobre wink
                                  • 74agajg Re: Środa 02.07.08, 20:44
                                    Witajcie dziewczyny smile))
                                    I na nic więcej nie mam siły.
                                    • patunia79 Re: Środa 02.07.08, 22:59
                                      Jutro mam wizytę koło 17 trzymajcie za mnie kciuki, bardzo się boję
                                      ale wiem że jeszcze gorzej będę się bała za tydzień na usg
                                      połówkowym.
                                      Idę spać bo jestem wykończona a jutro taki upał sad

                                      Ja używałam smoczka już w szpitalu, nikt na nas nie krzyczał. A term
                                      dawali sami, może teraz się coś zmieniło.
                                      • anamabe Czwartek 03.07.08, 07:15
                                        *Mimi Kochana, ja Ci nie bardzo moge cokolwiek poradzic...Ja chce rodzic sn, ale
                                        u mnie nie ma takich wskazan jak u Ciebie. Uwazam, ze nie powinno sie zmuszac
                                        kobiety, ktora nie chce rodzic do porodu naturalnego...Musisz sie sama
                                        zastanowic, ja wierze, ze gdybys chciala dla Heli dalabys rade gory przeniesc
                                        tylko...wlasciwie chyba caly czas nastawialas sie na cesarke, czy nie mam racji?
                                        Jak czlowiek mocno sie na cos nastawi, to potem kazda zmiana to moze byc
                                        problem. Wiesz co, a moze pogadaj jeszcze ze swoim starym lekarzem, jak on widzi
                                        plusy i minusy sn i cc dokladnie w Twoim przypadku. Tak jak pisalam nie bardzo
                                        Ci chyba pomoglam...

                                        *Pati, trzymam kciuki za wizyte, bedzie dobrze nie martw sie. smile)

                                        U nas dzisiaj chyba troche sie ochlodzilo, przynajmniej chwilowo, zobaczymy co
                                        bedzie potem... a wieczorem wraca mezus. smile)

                                        Milego dnia Kobietki. smile)
                                        • anamabe Mimi 03.07.08, 07:17
                                          I jeszcze jedno...nie martw sie, ze nie widzialas Heli. Jak to powiedziala nasza
                                          pani doktor "juz niedlugo na stale bedziesz ja miala w 4D". smile)
    • mimika124 nie widziałam Heli:(( 02.07.08, 22:19
      byłam na wizycie,ale dr miała poród za porodem i zrobił tylko ktg i
      rozmawialismy...wizyta w p-łek lub wtorek.ale dziewczyny, nie mogłam
      sie tu zalogować. na sierpniówki spoko a tu musiałam zmienić hasło-
      skandal,co???nie wiem co sie stało.
      a teraz mi doradxcie,błagam...
      -jak wiecie,prawie cały czas w ciązy leże - najpierw zagrażające
      poronienie i krwiaki , potem wciąz coś, teraz zagrazający poród
      przedwczesny...oststnio pojawiły sie u mnie pewne wskazania do cc -
      kłykciny/brodawczak ludzki. dr
      twierdzi, że nie ma większego zagrożenia przy sn,ale dla
      bezpieczeństwa
      dziecka - pewne ryzyko przez HPV istnieje-i grozi u dziecka
      brodawczakowatościa krtani i mego komfortu psychicznego, strach o
      dziecko przez cała ciąże - jest wskazaniem do cc... w sumie wiecie,
      ze chciałam to cc,dr twierdzi jednak,ze może najpierw spróbujemy sn
      a
      gdybym jednak nie dała rady podejmiemy decyzje o cc. doradźcie mi,
      nigdy nie rodziłam i jestem teraz przerażona. boje się że
      psychicznie nie dam rady sn ale dla Heli - zacisne zęby. z drugiej
      strony dr przedstawił mi też minusy cc.i jesli by poszło cos nie tak
      to kto-kogo bedzie winił? on mnie że chciałam bardziej cc czy ja
      jego, ze spartolił sprawę,,,co mam robić?dr twierdzi, że te
      wskazania są jesli maja byc-wiecie o co chodzi ale na dobra sprawe
      on by na moim miejscu sie zastanowił...gdyz Hela jest bezpieczna i
      te kłykciny nie musza jej zaszkodzić.decyzja nalezy do mnie...mąz
      juz zgłupiał i twierdzi ze mam próbować sn..ach i dr mówi,ze nie
      obiecuje iz dotrwamy do ustalonej daty cc ,ach i ciąć na zimno jest
      ponoc gorzej niz gdy sie pojawi akcja..
      • vivianna_82 czwartek 03.07.08, 08:33
        dzis wyjatkowo wczesnie sie z Wami witam smile
        wlasnie wcinam śniadanko, potem szybki spacer z piesem a potem
        śmigam do fryzjera smile)) podcinam trochę te swoje pióra i zrobie
        sobie pasemka, bo dawno nie miałam, a keidyś to zawsze... Lato jest,
        nie? smile trzeba sie "odświżyć troszke" wink
        miłego dnia! zajrze potem laseczki do Was!!!
      • mimika124 Re: nie widziałam Heli:(( 03.07.08, 08:46
        Aniu, ja juz mam sny że Hela płacze w łóżeczku obok...ale nie
        martwie się że jej nie widziałam. niech tam grzecznie siedzi - jak
        piszesz za chcwilę bedzie z nami w 4d na zawszesmile)
        Pomogłas mi swoim postem Kochana. zawsze kilka głów to nie
        jedna...cała noc myslałam o tym dylemacie i nie wymyslę nic bo nie
        rodziłam nigdy przecież. moze masz racje - pogadam telefonicznie ze
        swoim starym ginem o moim porodzie. wyjasni mi to z medycznego
        punktu widzenia.nie?mam czas z decyzją do wizyty, ślijcie mi dobre
        myśli.
        * Patunia, zaciskam kciuki za wizytę.
        *Vivi samych rozkoszy u fryzjerasmile)
        * Aga - nie mam zdjęćcrying(
        *Iwonka, wysłalam ci zaproszenie na n-k i co??? i nie zaakceptowałaś
        jeszcze,czekam i czekam a potem będę ryczec jak mnie nie zechcesz
        wśród znajomych.
      • madziuchna23 Re: nie widziałam Heli:(( 03.07.08, 08:51
        Mimi, ja miałam cc planowaną ze wskazaniami i każda następna ciąża będzie się
        kończyła cc-dla mnie niestety )-:
        a dlaczego?
        bo marzę o tym żeby urodzić naturalnie i nie dlatego że to super zgodne z naturą
        ale dlatego, że cc mnie kaleczy. Blizna...pal licho...ale najpierw Cię kroją,
        potem jesteś tak obolała że nie masz sił na zajmowanie się dzieckiem, każde
        wstawanie i i siadanie to wyczyn himajaisty, inne dziewczyny biegaja po porodzie
        juz po kilku godzinach a Ty leżysz po kroplówkami...
        Mimi jaki poród wybierzesz to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa ale powim Ci,
        że zazdroszczę Ci tej możliwości wyboru bo nigdy bym się na cc nie zdecydowała
        • mimika124 Re: nie widziałam Heli:(( 03.07.08, 08:57
          Madziuchna, głosie rozsądku - dziekuje . no widzisz Ty juz rodziłas
          więc wiesz jak to jest a ja "zielona"...ach, życie.
          a w ogóle, to zaspałas czy jak? juz powinnas nas tu kawunia
          witać...dawno teeeeeeeeeeeeemuwink) jak samopoczucie?
          • czarna_kota Re: nie widziałam Heli:(( 03.07.08, 09:58
            Witam sie po sniadanku i spacerku z psamismile

            *Mimi wierze jak Ci jest ciezko podjac ta decyzjesad I tak to jest,
            ze zadna z nas nie jest w stanie Ci pomoc. Anamabe jak zwykle bardzo
            madrze napisala, zebys porozmawiala jeszcze ze swoim starym
            lekarzem. Moze on przedstawi Ci inne spojrzenie na ta sprawe? I
            bedzie Ci latwiej? I tego Ci Kochana zycze!!!

            *Pati trzymam kciuki za wizyte! Wszystko bedzie dobrze!!
            *Vivi milych chwil u fryzjerasmile A pozniej koniecznie rob zdjecie i
            nam podeslij!

            A u mnie od kilku dni stoi farba tylko sie zabrac nie moge...sad Moze
            dzis mnie natchniesmile)

            Milego dnia Kochane!!
            • hol-cia Re: c z w a r t ek 03.07.08, 11:37
              Witajcie, posłałam Wam moje fotki. Mam nadzieję, ze doszły. Chciałam
              Wam wysłać więcej zdjeć, ale jak zwykle miałam problem wink

              Ale u nas dzisiaj gorąco !
              A mi się skończyły lodowe snikersy ;-((


              • czarna_kota Re: c z w a r t ek 03.07.08, 11:49
                *Holciu sliczne zdjecia! dziekuje bardzo!! Ale Ty ladnie wygladasz!
                Nikt by sie nie domyslil, ze to juz koncoweczka!! Pozazdroscicsmile) A
                natakla jest przeurocza!!
                Buzkasmile
            • 74agajg Re: nie widziałam Heli:(( 03.07.08, 11:59
              Witam się i ja z kawką.
              Mimika zaraz wyslę fotki jeszcze raz, tym razem na adres gazetowy.
              Co do porodu to ja bym próbowała sn bo uważam że na cc zawsze jest
              czas tym bardziej teraz gdzie jak tylko coś idzie nie tak tną (
              bynajmniej u nas tak jest ). Co do dochodzenia do siebie to już
              pisałam że róznie to bywa ale napewno po cc dłużej dochodzi się do
              siebie napewno trwa to dobę i przez ten jeden praktycznie nie mam
              dzidzi przy mamie.
              Co do strachu i obaw to powtórzę już to poraz kolejny - JUŻ ZAWSZE
              WAM MATKĄ BĘDZIE TOWARZYSZYŁ i nic go nie złagodzi, bo nigdy nie mam
              gwarancji ile nasze dzieci bedą z nami dlatego musimy się cieszyć
              każdą chwilą z nimi - może to brutalne co piszę ale cóż takie
              jestżyciesad((( Czasami bardzo smutne i bolesne............ Ale
              żyjemy i idziemy dalej......

              Patunia trzymam kciuki za wizytę i czekam na relację.

              Holcia super fotki.
              • anamabe czwartek 03.07.08, 12:31
                *Holciu, dziekuje slicznie za fotki. Wygladasz rewelacyjnie, corcia tez jak
                modelka smile).

                *Vivi, ja tez chce zdjecia po wizycie u fryzjera. smile)
                • vivianna_82 Re: czwartek 03.07.08, 14:13
                  dziewczyny, ale mnie babka przetrzymla. Nie dosc ze pasemka dlugo
                  trwaja, mialam jeszcze gratisowa regeneracje, a potem strzyzenie. Do
                  tego mialam wrazenie ze babka nieco powolna.. no ale w koncu wyszlam
                  stamtad! 3,5 godziny! az mnie za przeproszeniem tylek boli, hehe smile))
                  nie wiem czy dzisiaj mi sie uda jakas fotke pstryknac, ale na dniach
                  pewnie tak, wiec jak juz cos bede miala to podesle. Ale nie jest to
                  drastyczna zmiana wink tylko krótsze włosy mam i jasniejsze - bo jasne
                  pasemka smile ide szykowac jakis obiadek dla meza! do zas smile))
                • czarna_kota Re: czwartek 03.07.08, 14:14
                  Ale tu pustki dzis...sad
                  A mi znow pranie moknie!!! Normalnie cos mnie trafi!! Ale nie
                  zbieram, nie mam sily! Kiedys wyschnie....

                  Chyba sobie zrobie kawke.
                  • mini-mini-1 Re: czwartek 03.07.08, 14:27
                    Hej Kicia, to przyjeżdżaj do polski szybciutko u nas upał. ja ciągle siedzę sama
                    mój m, wraca w niedzielę a Kubuś w sobotę, cieszę się ze już nie będę sama.
                    ja też powinnam wybrać się do fryzjera ale przeraża mnie wizja właśnie tych 3
                    godzin, a przy pasemkach to murowane.
                    • czarna_kota Re: czwartek 03.07.08, 14:31
                      *Mini Kochana, to zagladaj do nas czesciej nie bedziesz sama!
                      Zreszta i tak nie jestessmile))
                      Ja mam nadzieje, ze jak przylece to upal dalej bedzie! Mozecie mi to
                      zalatwic?smile

                      *Vivi to faktycznie neizle Cie przetrzymala. Ale na pewno bylo warto!

                      Oj musze sie wziac za swoje wlosy bo juz sie patrzec na siebie nie
                      moge!! Moze jutro....
                      • iwonka_81 Re: czwartek 03.07.08, 14:42
                        Wreszcie po go godzinie udało mi się zalogować! Witajcie...

                        Wszystko od wczoraj przeczytałam i przez t godzinę zapomniałamsad
                        Rano byłam u dewelopera, później jakieś zakupy na obiad a teraz mam
                        czas wolnysmile Już nawet nalesniczki zjadłam (chyba uzależniłam się od
                        nich).

                        * Mimi ja Ci nie poradzę co do wyboru sposobu porodu. Sama mimo
                        tego, że rodziłam już (sn) i poród wspominam całkiem nieźle mam
                        ciągle mieszane uczucia. Niby już się zdecydowałam na cc ale strach
                        czy decyzja jest słuszna pozostanie do końca... A i przyjęłam
                        zaproszenie na naszej klasie, po prostu rzadko tam zaglądam.
                        * Vivi ja jak ostatnio byłam robić refleksy to też siedziałam ponad
                        3 godziny i ledwo się wyczołgałamsmile
                        * Kotka współczuję tego deszczu, chociaż patrząc na upał za oknem i
                        moje spuchnięte kostki to nawet trochę Ci zazdroszczęsmile U nas jutro
                        ma padać... a słoneczko na pewno będzie jak przylecisz, już pewnie
                        nie możesz się doczekać.
                        * Madzia to normalne, że stresujesz się wizytą, ale ja wiem swoje i
                        na pewno będzie wszystko oksmile

                        Kurcze znów mam kupę prasowania, tym razem pieluchy tetrowe i inne
                        gadzety. Tak się zastanawiam czy czasem tego nie przełożyćsmile

                        A i mam do was prośbę - chcemy coś kupić koleżance, która załatwia
                        nam taniej wózek (dość duża oszczędność) w ramach wdzięczności i nic
                        mi do głowy nie przychodzi. Dodam, że nie jest to jakaś moja
                        przyjaciółka, widujemy się co jakiś czas, może co 2,3 miesiące po
                        prostu na pogawędki i tyle... Nie znam jej upodobań i gustów. mąż
                        wymyślił perfumy, ale ja nie mam przekonania (trudno trafić w gust).
                        Ja z kolei pomyślałam o jakiejś bieliźnie (np jakiejś sportowej by
                        nie trzeba było wybierać rozmiaru miseczke itd). Kurcze wiem, że na
                        Was można liczyćsmile czekam na propozycje...
                        • czarna_kota Re: czwartek 03.07.08, 15:30
                          *Iwonko zapomnij dzis o prasowaniu! nie uciekniesmile a w taki upal to
                          dodatkowa mekasad(
                          Co do prezentu dla kolezanki to jesli nie wiesz dobrze co lubi to
                          chyba nie ryzykowalabym z perfumami. No chyba ze mniej wiecej wiesz
                          jakie zapachy lubi. Bielizna sportowa to dobry pomysl bo nie ma
                          takiego problemu z rozmiarem. A moze cos z bizuterii jesli
                          oczywiscie nosi? A moze cos z jej zainteresowan np. ksiazka czy
                          film?? Kurcze, trudno cos podpowiedziec jak sie nie zna osobysad(

                          Pranie jednak zebralam i czekam na lepsze czasysmile)
                          • iwonka_81 Re: czwartek 03.07.08, 15:39
                            No właśnie nie bardzo znam jej upodobaniasad Chodziłyśmy razem do
                            podstawówki, a później nasz kontakt się urwał i teraz czasami się
                            widujemy... Wiem tyle, że się nie maluję, woli raczej styl
                            sportowy... a co do książek nie mam pojęciasad Chyba przejadę się do
                            jakiegoś sklepu z bielizną i zobaczę. Bo nic mi do głowy nie
                            przychodzi...

                            A jesli chodzi o prasowanie to właśnie jestem na półmetkusmile
                            Włączyłam sobie wiatrak i się chłodzę. Oczywiście prasuję na
                            siedząco, tak duużo lepiejsmile
                            • hol-cia Re: czwartek 03.07.08, 15:56
                              Dziękuję Wam za komplementy i miłe słowa.
                              No i czekam na Wasze fotki. Nie będę już wszystkich tych obiecanych
                              wymieniać bo już sama nie pamiętam smile
                              No ale na zdjęcia nowych fryzurek to czekam!

                              Iwonko z tym prezentem to rzeczywiście trudno coś doradzić, jak się
                              nie zna tej osoby. Myślę, że pomysł z bielizną jest dobry.
                              I przestań już prasować kochana, bo ja mam wyrzuty sumienia, że leżę
                              i na nic nie mam siły w taki upał.
                              • iwonka_81 Re: czwartek 03.07.08, 16:00
                                * Holcia przestanę jak skończęsmile A już widać koniec, więc nie jest
                                źle... Chcę dziś spakować torbę (tzn zmusić do tego męża, bo mnie to
                                na pewno wszystko się nie zmieści) i muszę poprasować wszystkie
                                duperele.

                                Oczywiście zapomniałam napisać, że dziękuję za zdjęcia i przychylam
                                się do komplementówsmile Koniec ciąży a Ty w takiej dobrej formie...
                                • vivianna_82 Re: czwartek 03.07.08, 20:04
                                  i ja tez dziekuje za fotki smile))
                                  Iwonka - ja mysle ze dobrym pomyslem blaby tez bizuteria tak jak
                                  napisala Kotka! ja chyba bym na to postawila...jakis fajny wisiorek
                                  czy cos w tym stylu - sa rozne, nawte cos takiego bardziej
                                  sportowego mozna wypatrzyc smile

                                  po pracy mezul zaordynowal zakupy na sobotnia impreze. Myslalam ze
                                  bedzie wolal jechac jutro, wiec nie mialm gotowej listy i musialam
                                  na szybko sobie wszystko przypominac i spisywac, ale chyba mamy
                                  wszystko co trzeba bylo smile łacznie ze zmęczeniem wink
                                  teraz chwilka relaksu przed kompem, zarazide sie kąpac. Chcialam
                                  jeszcze dzisiaj sprzatnac lazienke, ale juz chyba nie dam rady indifferent
                                  zostanie mi na jutro. Mam plana na jutro posprztaca cale mieszkanko
                                  i do tego zaczac bawic sie z jedzonkiem, zeby na sama sobote zostalo
                                  mi juz tylko jedzenie ciag dalszy no i ja sama wink
                                  dziewczyny mam pytanko - szczegolnie do tych mieszkajacych w PL, ale
                                  nei tylko, ale wiem ze w innych krajach to wszystko jest bardziej na
                                  luzie wink
                                  ale chodzi mi o to, ze na imprezce ma byc ponad 10 osob - moze nawet
                                  w niektorych momentach dobije do 15. W poprzenim mieszkaniu mielismy
                                  lawe stojaca przy sofie, do tego dostawialismy wiekszy stol z boku i
                                  krzesla i spokojnie dawalo rade na tyle osob. Tutaj juz nie mamy
                                  takiej lawy - przy sofi ejest malutki i niziutki stoliczek a duzy
                                  stol jest owszem - po rozlozeniu barzo duzy, ale trudno by bylo
                                  usadzic tyle osob - chocby ze wzgledu na krzesla ;P wymyslilismy ze
                                  zrobimy tak ze na stole postawimy po porstu zarełko, picie,
                                  talerzyki i co tam trzeba, ale ludzie sobie sami beda siadac gdzie
                                  sobie znajda - na sofie, na fotelach - taka bardziej w ruchu
                                  imprezka, cos jakby szwedzki stol itp... i ja mam watpliwosci czy to
                                  sie sprawdzi... robilyscie moze kiedys cos w ten sposob? w
                                  mieszkaniu? (nie w ogrodzie ;P)
                                • anamabe Re: czwartek 03.07.08, 20:08
                                  Jestem smile). U nas w koncu troszke sie ochlodzilo i wlasnie pada deszcz, za co
                                  musze przyzac bardzo jestem wdzieczna, bo juz bylo nie do wytrzymania. Przez ten
                                  upal dzisiaj caly dzien bylam nie do zycia, teraz czekam na meza. smile)

                                  *Iwonka, jezeli chodzi o prezent to ja np. bardzo lubie dostawac i dawac
                                  bizuterie. To nie musi byc wcale nie wiadomo jaki wydatek i nawet jak cos jest
                                  bardziej ekstrawaganckie to i tak moze sie okazac ze kiedys do czegos sie
                                  przyda. No i zostaje na pamiatke.smile Ja np. na co dzien raczej nie nosze
                                  bizuterii, ale mam juz niewielka kolekcje ciekawych rzeczy i lubie je wyciagac
                                  na wieksze wyjscia. Po za tym to jest tez co czego sama sobie raczej nie kupuje
                                  tym bardziej jest to mily prezent. Sportowa bielizna to tez fajny pomysl tym
                                  bardziej, ze pieszesz ze Twoja koleznka ma raczej sportowy styl. smile)
                                  • anamabe Re: czwartek 03.07.08, 20:12
                                    Vivi, ja tam bym sie nie przejmowala na Twoim miejscu zupelnie. Zrobisz jak
                                    napisalas, ja np. nie lubie tego siedzenia za stolem, a goscie sobie poradza.
                                    Moi rodzice np. prawie nigdy nie sadzaja swoich gosci za stolem. smile)
                                    • czarna_kota Re: czwartek 03.07.08, 20:22
                                      U mnie leje nieprzerwanie od poludnia i mam juz doscsad( Chetnie
                                      oddam troche w rejony dotkniete upalami i suszasmile)

                                      *Vivi, ja uwazam ze to bardzo dobry pomysl z tym szwedzkim stolem!
                                      Robilismy tak w domu Sylwestra i wyszlo super. To takie bardziej na
                                      luzie niz siedzienie przy stole.
                                      Juz teraz zycze udanej imprezki i czekam na fotkismile
                                      • vivianna_82 Re: czwartek 03.07.08, 20:26
                                        do tych dziewczyn co mam adresy poslalam jedna fotek. Mam nadzieje
                                        ze wkrotce beda lepsze ;P
                                        • patunia79 Re: czwartek 03.07.08, 22:30
                                          No ijestem już po wizycie, wszystko dobrze smile)))))))))))))))))

                                          Móje dzieciątko nie ma jąderek jak to Pani dr się wyraziła, więc
                                          będzie Alusia smile)) Oczywiście miała słabe usg więc wszystko się
                                          rozstrzygnie na następniej wizycie w czwartek za tydzień bo wtedy
                                          mam usg połowkowe na dobrym sprzeęcie. Mąż był ze mną i rósł z
                                          dumy smile MÓwi do dr że widzi tam pręcika a ona mu że nie widzi
                                          jąderek smile)) Ale najważniejsze że dzidzia rośnie spokonie, jest
                                          bardzo grzeczna bo dała sobie wszystko obejrzeć no i ze mną wszystko
                                          okey. Oby tak dalej.

                                          Dziewczynki teraz Was poczytam smile
              • iwonka_81 Piątek!!! 04.07.08, 08:58
                Czybym była pierwsza? Gdzie jesteście?

                * Vivi dostałam od Ciebie maila ale bez załącznikasad Czyli nie wiem
                nadal jaką masz fryzurkę. A jeśli chodzi o szwedzki stól to ja też
                uważam, że to fajny pomysł. I na pewno się sprawdzi!
                * Kotka współczuję deszczu chociaż nie pierwszy raz powtórzę, że tu
                czekam na niegosmile
                * Pati, super że córcia zdrowo rośnie! Cieszę się, że wszystko ok.
                * Anamabe a jak mężusiowi posżły rozmowy? Wiadomo już coś?

                Ja dziś troszkę dłużej pospałam, mężuś jakoś wcześniej wstał i nawet
                miał energię by zrobić śniadankosmile I zrobił jajecznicęsmile Pyszna
                była...

                Jeśli chodzi o biżuterię to może rzeczywiście wezmę to pod uwagęsmile W
                poniedziałek przed wizytą u lekarza skoczę do jakiegoś sklepu.

                Miłego dniasmile
                • vivianna_82 Re: Piątek!!! 04.07.08, 10:26
                  słonko, słonko i po słonku...
                  dzisiaj pochmurno i nieco chłodniej - jesli 23 stopnie to jest
                  chłodniej ;P w nocy była burza - a mi sie nie chcialo prania z
                  balkonu sciagac...ale nie ucierpialo smile dzisiaj musze skoczyc
                  jeszcze do sklepu, i do jakiegos krawca w poblizu zostawic spodnie
                  do skrócenia, a potem sie ostro za robote biore by ze wszystkim na
                  jutro sie wyrobic - ale zebyscie wiedzialy jak mi sie nie chce!

                  aha, wczoraj faktycznie tego maila wyslalam bez załacznika - chyba
                  ze zmeczenia go nie wrzucilam ;P zaraz powtórze wysyłke smile
                  • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 10:51
                    Witam sloneczniesmile) U mnie swieci slonce i pranie sie suszy, ale
                    ciiiiii... bo znow zacznie padacsmile)

                    *Pati ciesze sie, ze Twoja corcia slicznie rosnie!
                    *Vivi zaraz zerkne na poczte.
                    *Anamabe jak tam mezus?
                    *Iwonko odpoczywasz dzis?smile

                    Ja sie dzis z domu nie ruszam! Taki mam plan ale co z tego wyjdzie,
                    zobaczymysmile

                    Milego dnia!!
                    • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 11:06
                      * Kotka i do Ciebie dotarło w końcu słoneczkosmile U mnie się
                      zachmurzyło ale ja nie narzekam. A czy odpoczywam? Tak troszkę,
                      siedzę dziś w domu a to już dużo. Na razie troszkę rzeczy już
                      zrobiłam ale z przerwami.
                      * Vivi na pewno wyrobisz się z porządkami! Nie stersuj się bo wtedy
                      jeszcze gorzej wszystko wychodzismile

                      Właśnie dzwoniła koleżanka, że kurier przywiózł mój wózek! Hura!
                      Teraz muszę załatwić mu transport do domu i już. Ale to pewnie w
                      przyszłym tygodniusad

                      Fajnie, ze już dziś piątek!
                      • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 11:25
                        *Iwonko ogromnie sie ciesze, ze juz jest Twoj wozek!! Wreszcie
                        mozesz odetchnacsmile A my dalej uparcie trwamy przy mutsysmile Jak na
                        razie nie spotkalismy nic, co by sie nam bardziej podobalo!!

                        *Vivi sliczna fryzurka!! Widac, ze wlosy inne, takie nowe,
                        odswiezonesmile A Ty tez bardzo ladnie wygladasz!
                        • anamabe Re: Piątek!!! 04.07.08, 11:44
                          Jestesmy. Byismy u lekarza, nawet dwa razy wink). Zaraz Wam opisze, ale po kolei
                          smile. Mezus stwierdzial, ze poszlo nienajgorzej, generalnie nastawial sie na to,
                          ze bedzie gorzej (on sie zawsze tak stresuje), ale niestety nic jeszcze
                          niewiadomo, maja dac znac w przyszlym tygodniu smile)
                          Dzisiaj w nocy bardzo kiepsko spalam, ciagle sie wiercilam i brzuch mi nie dawal
                          spokoju...efekt szyjka macicy otwarta na palec. smile) Byly tez lekkie skorcze na
                          ktg. Podobno wcale nie musi to oznaczac, ze maly za chwile przyjdzie na swiat,
                          ale moze...Do tego po wizycie poszlam do toalety i zauwazylam, ze krwawie.
                          Zadzwonilismy do poloznej, ktora wyslal mnie jeszcze raz do lekarza. W sumie
                          nawet sie nie zdenerwowalam, bo pomyslalam, ze to pewie od badania. Lekarka
                          nawet mnie nie badala drugi raz, powiedziala tylko ze mam sie zglosic gdyby nie
                          przeszlo i ze to pewnie jakies naczyno peklo w trakcie badania. smile) No wiec
                          czekam teraz na rozwoj wypadkow. wink)
                          Widzielismy buzke malego w trojwymiarze, bo sie ladnie ulozyl, ale nie mamy
                          niestety zdjecia...z reszta juz nie dlugo. smile) No i Oli wazy juz 2800 g, czyli
                          nawet jakby chcial przyjsc na swiat dzisiaj to nic mu nie bedzie. smile) To tyle
                          atrakcji. smile)

                          *Vivi, dziekuje za fotke, tak jak Kotka napisala od razu widac, ze masz "swieza"
                          fryzurke. No i brzusio tez juz masz fajniutki. smile)

                          *Iwonka, super ze wozek juz doszedl, w koncu mozesz sie przestac denerwowac. smile)

                          U nas dzisiaj sie ochlodzilo, ale ja tez nie narzekam. smile)
                          • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 11:59
                            *Aneczko! ale masz "atrakcje" od rana! Najwazniejsze, ze wszystko
                            dobrze, a Oli duzy i silny. Tak jak napisalas, nawet jakby mial
                            ochote "za chwile" zobaczyc Mamusie z drugiej strony to wszystko
                            bedzie dobrze!
                            Bardzo dobrze, ze sie nie denerwujesz i podchodzisz do tego
                            spokojnie!
                            Trzymaj sie Kochana, a ja trzymam kciuki, zeby Oli sobie jeszcze
                            grzecznie w brzuszku troche posiedzialsmile)
                            • hol-cia Re: Piątek!!! 04.07.08, 12:15
                              Dzień dobry !
                              U nas też wreszcie chłodniej.
                              Nalepiłyśmy z moją Mamą pierogów z truskawkami a teraz leżę i ledwie
                              żyję.

                              *Vivi* dziękuję za fotkę, ślicznie wyglądasz smile)

                              *Ananamabe* ale miałaś przeżycia! Cieszę się , że nie panikujesz, to
                              prawda, że nasze dzieciaczki są już duże i jakby co to nic im nie
                              grozi.


                              • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 12:40
                                * Anamabe grunt to zdrowe i spokojne podejście! To prędzej pomoże
                                Oliemu niż stres. A tak swoją drogą to całkiem spory ten Twój
                                facetsmile
                                * Holcia znów robisz mi smaka na pierogismile
                                * Kotka tak prosiłam o deszcz, że ledwo zdążyłam wrócić ze spacerusmile
                                Ale przyznam, że przyjemny ten deszczyk...

                                U mnie dziś w planach znów nalesnikismile A wieczorkiem razem z mężem
                                fasolka szparagowa... ale sobie dogadzamsmile
                              • anamabe Re: Piątek!!! 04.07.08, 12:55
                                Holciu, ale mi smaka narobilas tymi pierozkami. smile) Ja zaraz bede odgrzewac
                                "mamowy" bigos, mielismy jeszcze zamrozony, ale moze jutro tez nalepie pierogow
                                z truskawkami.
                                • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 13:11
                                  Dziewczyny, przestance juz z tymi pierogami bo ja nie wytrzymam do
                                  wyjazdusmile))
                                  A fasolka szparagowa to super pomysl! Chyba sobie dzis zjemsmile

                                  A ja wlasnie siedze z farba na glowie i zastanawiam sie jak ja
                                  domyje czolo i szyje hehe
                                  • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 13:17
                                    * Kotka próbuj krememsmile Ja znalazłam patent, przed nałożeniem farby
                                    nakładam grubszą warstwę kremu na czolo (jakiś tłusty np nivea) i
                                    później nie mam problemusmile
                                    * Anamabe a możesz być taka miła i przesłać przepis na ciasto
                                    pierogowesmile Mi ostatnio coś nie wyszło...
                                    • anamabe Re: Piątek!!! 04.07.08, 13:25
                                      Pewnie, ze moge smile).
                                      Na ok. dwie szklanki maki (potem jeszcze troche dosypuje), szklanka cieplej wody
                                      (nie goracej), jedno jajko, 3 lyzki oleju, troche soli. Wczesniej robilam bez
                                      oleju i jajka, tym razem bylam zadodolona z efektu. Dzieki cieplej wodzie,
                                      latwiej jest ugniesc ciasto i potem ladnie sie lepi. smile
                                      *Kotka co do farby, potwierdzam, krem dziala. smile)
                                      • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 13:56
                                        * Dziękuję Ci kochana! Powiedz jeszcze ile pierożków z takiej ilości
                                        ciasta wychodzi? Oczywiście tak mniej więcejsmile

                                        * Aneczko witamy po przerwiesmile Cieszę się, ze u Ciebie wszystko ok i
                                        już niedługo będziesz z nami ciedziennie.
                                        • aniagor Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:11
                                          Anamabe też skorzystam z twojego przepisu, bo coś mi rzadko ciasto
                                          wychodzi.
                                          Vivi my właściwie większość imprez robiliśmy ze szwedzkim stołem i
                                          super się sprawdzało.
                                          Aga a kiedy masz urlop? Napewno sobie odpoczniesz smile
                • aniagor Re: Piątek!!! 04.07.08, 13:24
                  Witajcie kochane smile

                  Odwiedziłam dzisiaj teściów, bo musiałam załatwić kilka spraw w
                  urzędzie, więc korzystam z netu smile
                  Jak dobrze pójdzie, to w poniedziałek będę miała już internet u
                  rodziców, ale to się jeszcze okaże.
                  Cieszę się bardzo, że u was wszystko ok smile
                  Z tego co czytam, to chyba jednak Oli pierwszy się zjawi na
                  świecie smile
                  Madziu ja mam termin na 1-go grudnia, nie zmienia to nic w
                  podsumowaniu, ale zawsze to tydzień różnicy smile


                  U mnie jakoś leci, czuję się dobrze i ciągle czekam na ruchy dzidzi.
                  W domu rodziców wygląda jak po huraganie, bo mąż z tatą wzięli się
                  za remoncik. W moim pokoju troszkę już zrobili, jutro tylko pomalują
                  ściany i założą nową wykładzinkę. A reszta remontu mnie nie
                  interesuje, niech sobie powoli dłubią smile Muszę się zacząć rozglądać
                  za jakąś komodą na przewijak i różnymi innymi rzeczami. Chcę mieć
                  wszystko wcześniej przygotowane smile

                  Vivi, jeśli chodzi o wrocławskie szpitale, to mogę ci napisać jak to
                  wygląda na klinikach. Termometr trzeba mieć swój, tzn nie trzeba, bo
                  pielęgniarki dają zazwyczaj jeden na salę uncertain Ja od razu wysłałam
                  męża do domu po własny. Trzeba tam mieć też swój kubek i sztućce...
                  Nie wiem jak jest z podkładami, ubrankami dla dzidzi, itp. Najlepiej
                  pochodzić po porodówkach i pytać.
                  • aniagor Re: Piątek!!! 04.07.08, 13:40
                    Właśnie sprawdziłam skrzynkę. Pięknie wyglądacie dziewczynki smile
                    Tak skromnie dodam, że wszystkie - te brzuchate i niebrzuchate
                    jesteśmy laski smile
                    Buziaki ogromne!
                    • 74agajg Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:04
                      I ja jestem, nocke odespałam i teraz piję kawkę smile))
                      U nas też dziś pochmurno i pada, deszcze jest potrzebny tylko nie
                      chcę żeby odrazu zrobiło się zimno.
                      U mnie na dziś w planach sprzatanie myślałam o myciu okien ale
                      pogoda nie sprzyja.

                      Vivi super wyglądasz, co do imprezy uważam że to bardzo dobry pomysł.

                      Iwonka bardzo się cieszę że wózek już jest, co do prezentu to ja bym
                      wybrała biżuterię lub dobre wino w ładnym opakowaniu ( chyba że
                      koleżanka abstynentka ).

                      Patunia cieszę że z córunią wszystko wporządku smile))

                      A ja już czekam na urlop z utęsknieniem .....
                      • 74agajg Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:08
                        O i jeszcze mi się przypomniało hihihi.

                        Anamabe trzymam kciuki żeby Oli jeszcze troche posiedział w
                        brzuszku smile))

                        Aniagor fajnie że wpadłaś i mam nadzieję że w poniedziałek już
                        bedziesz miała internet i bedziesz z nami klikać smile))

                        Słuchajcie a gdzie nasza marudka ????
                        I jeszcze jedno czy nasza Kaczusia to już po zabiegu bo ja cały czas
                        kciuki zaciskam.
                        • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:15
                          *Agus, zeby Ci jak najszybciej czas do urlopu zlecial! A od kiedy
                          bedziesz wypoczywac?
                          *Aniu fajnie, ze nas odwiedzilas i ze wszystko ok! Zebys juz miala
                          ten internet!smile
                          *Anamabe ja tez dodaje oleju, babcia mi tak powiedziala i faktycznie
                          wtedy fajniejsze to ciasto.

                          O kremie Dziewczyny to ja teoretycznie wiem, ale zawsze przypomne
                          sobie za poznosad(
                          Juz sie troche wyszorowala ale wieczorem bede musiala jeszcze raz!
                          • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:26
                            Tak mi narobiłyście ochoty na te pierogi, że nawet za raz mogłabym
                            lepić ale nie mam żadnego farszusad Będą musiały poczekać, tylko oby
                            chęci były...

                            * Aga z tą abstynentką zgadłaśsmile Czyli więcej głosów za biżuterią,
                            na pewno dam znać co kupiłam. Właśnie chwal się, kiedy masz urlop i
                            jakie plany?
                            * Kaczuszka jakoś teraz miała mieć zabieg, miejmy nadzieję, że się
                            uda i nam o tym napiszęsmile

                            No właśnie gdzie jest Mimiczka i Madzia?
                            • 74agajg Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:30
                              Do urlopu jeszcze trochę bo dopiero od 28.07, a wyjeżdżamy na
                              tydzień do Tunezji - tylko ja ostatnio jakaś taka rozbita jestem i
                              sama nie wiem czy sie cieszę że lecimy, ale na urlop czekam smile))
                              • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:34
                                *Aga to pogodę masz gwarantowanąsmile Na pewno jak będzie już bliżej
                                wyjazdu to zaczniesz się cieszyć... A powiedz, jeśli mogę spytać na
                                jakim etapie cyklu jesteś?
                                • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 14:44
                                  *Agus no to super!! Tunezja jest boska! Na pewno wypoczniesz i sie
                                  wygrzejeszsmile

                                  *Kaczusiu caly czas kciuki zacisniete!!!

                                  *Madziu, gdzie zniknelas dzis?? Kawka bez Ciebie to nie to samosmile

                                  *Mimi a Ty gdzie??
                                  • 74agajg Re: Piątek!!! 04.07.08, 15:19
                                    Etap cyklu cos około 21 - 22 dnia.
                                    Co do pogod to własnie dlatego wybieramy ciepłe kraje bo ja muszę
                                    się wygrzać smile)))Myślę że mój zapał jest mały ponieważ wolałabym
                                    wydawać tą kasę na co innego, ale cóż widocznie tak mam być ale
                                    chyba pogoda mnie dziś źle nastraja więc zmykam do porządków -
                                    zawrócę sobie głowę czym innym smile))
                                    • anamabe Re: Piątek!!! 04.07.08, 16:07
                                      Troche pospalam. smile
                                      Jezeli chodzi o pierogi to mi wyszlo ok. 90, tylko ja robie raczej male. Farsz
                                      robilam mniej wiecej z 0.5 kg ziemniakow i 200 g twarozka. smile)

                                      *Aga, wakacje napewno beda udane i bedziesz sie cieszyc, ze polecieliscie, bo to
                                      zawsze troche inaczej w takim egzotycznym miejscu. smile)

                                      *Mi sie wydaje, ze Kaczusia miala miec zabieg tak okolo 10 lipca, ale moge sie
                                      mylic.

                                      *Aniagor, napewno zdazysz wszystko przygotowac. smile)

                                      *Ja mam nadzieje, ze Oli posiedzi jeszcze chociaz z tydzien, bo w srode bedzie
                                      juz 37tc i przepisowo nie bylby juz wczesniakiem, no i tak jeszcze do 3 kg
                                      moglby dobic choc juz i tak do najmniejszych nie nalezy smile). No coz,
                                      przeprowadzilismy dzisiaj z nim powazna rozmowe, zobaczymy czy poslucha. wink)

                                      *No wlasnie gdzie nasza Mimi??
                                      • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 16:23
                                        A u mnie juz dwa prania wyschly! Sloneczko swieci, zwierzyniec
                                        wyleguje sie na dworze, cudniesmile

                                        *Anamabe, ja mysle ze Oli poslucha bo to na pewno grzeczny
                                        chlopczyksmile

                                        Dziewczyny, kupujecie czsopisma dla rodzicow czy wszystko co chcecie
                                        wiedziec dowiadujecie sie z internetu?
                                        Bo ja jestem straszna "gazetowa czytaczka" i wlasnie gazet
                                        najbardziej mi tu brakujesad Wiem, ze wszystko mozna znalesc w
                                        internecie ale to dla mnie nie to! Juz planuje w Polsce zakupysmile)
                                        • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 16:53
                                          * Kotka ja w poprzedniej ciąży kupowałam, po urodzeniu córci to już
                                          chyba każdy numer. Czytałam sobie podczas spaceru w parkusmile A teraz
                                          to kupuję tylko wtedy gdy zobaczę jakiś ciekawy artykuł... Dodam, że
                                          niestety ale często się powtarzająsad

                                          Fajną książkę, którą kupiłam tuż po porodzie i przeczytałam od razu
                                          jest "Język niemowląt" Tracy Hogg. Polecam bo na prawdę skorzystałam
                                          z wielu wskazówek dzięki czemu ulżyłam i sobie i dzieckusmile

                                          A jeśli chodzi o pogodę to u mnie własnie przestało padać, ale wciąż
                                          jest jakoś dusznosad
                                          • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 17:09
                                            *Iwonko dzieki, poszukam tej ksiazki.
                                            Niestey masz racje, artykuly w tych gazetkach bardzo sie powtarzaja,
                                            tez kupowalam jak Kinga byla mala. Ale juz tyle lat minelo, ze
                                            chetnie odswieze swoja wiedzesmile
                                            • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 17:11
                                              O! jest ta ksiazka na Allegro! Chyba sobie kupiesmile
                                              • iwonka_81 Re: Piątek!!! 04.07.08, 17:16
                                                Ja też na allegro kupowałamsmile Jest jeszcze druga część - coś o
                                                buncie dwulatka, ale jej nie mam więc nie wiem czy wartosmile

                                                Jak będziesz w Polsce to nadrobisz zaległości gazetowesmile I weźmiesz
                                                ze sobą troszkę na zapas...

                                                Ale szybko mi dziś dzień minąłsmile I do tego mężuś wyszedł już z
                                                pracy, wcześnie jak nigdy. Fajnie, chyba wezmę psa i wyjdę po niego,
                                                o ile znów nie zacznie padać.
                                          • vivianna_82 Re: Piątek!!! 04.07.08, 17:40
                                            aleście się rozpisały!
                                            a ja miałam problem z netem i musiałam czekac aż mężul wróci z
                                            pracy, ale podjechaliśmy jeszcze na szybko do sklepu po chlebak i
                                            kosz na śmieci wink i kilka płyt na jutro, wiec się zeszło trochę...
                                            ale nadrobiłam już wszystko, tylko pewnie połowy nie pamiętam wink
                                            Aniagor - fajnie, ze do nas zajrzałaś! smile mam nadziejee, ze juz
                                            zaraz bedziesz miec net na stałe i bedziesz z nami codziennie smile))
                                            miłego remonciku życze wink
                                            Anamabe - ja myślę, ze jeśli waga Oliego okreslana przez usg jest
                                            zblizona do rzeczywistej (no bo czasem to wiadomo...) to jest super -
                                            ja ważyłam 2900 jak się urodziłam w terminie smile wiec naprawdę duży
                                            chłopaczyk się szykuje - oby posiedział jeszcze chwilke w
                                            brzuszku smile ale fanie - pewnie niedługo posypią się dzieciaczki na
                                            forum!!! smile))
                                            Narobiłyście mi też smaka na pierogi!przynam się Wam po cichu, ze ja
                                            sama to jeszcze nigdy nie robiłam indifferent w ostatnie święta pomagałam w
                                            lepieniu tylko, ale od zera to niet... wstyd sie przyznac, nie? wink
                                            chyba musze sie nauczyc...
                                            Kotka - ja kupuje dzieciowe gazetki. Ale zgadzams ie z Aga, ze sie
                                            artykuly powtarzja - niekoiecznie w tej samej gazecie, ale czasem
                                            mozna w jednym miesiacu poczytac w roznych na ten sam temat. Ja
                                            kupowalam w miare regularnie M jak mama i Twoje 9 miesiecy - ale
                                            ostatnio jakos nie mialam za bardzo czasu wink za to kupilam sobie
                                            Twoje Dziecko - z dodatkiembajką o muminkach,dlatego ze bylw srodku
                                            artykul "niemowlaczek i ziwerzaczek" - przy okazji podsune swojej
                                            mamie, zeby mi przestala marudzic i zrozumiala o co mi chodzi wink
                                            generalnie ja n arzie skupiam sie na artykulach dotyczacych ciazy
                                            itp, a typowo dzieciowe to bede potem chyba czytac wink jestem tez
                                            zaopatrzona w kilka ksiazek - m.in wspomniany Jezyk Niemowlat, ale
                                            tez jezcze nie czytalam, bo czasu na razie brak sad mam nadzieje ze
                                            bede miala jeszcze kilka chwil relaksu zanim dzidzia przyjdzie na
                                            swiat i zdaze chociaz przejrzec co niektore pzycje smile
                                            alez sie rozpislam... wracm do swoich porzadkow, czas ucieka! do
                                            zaś! smile))
                                            • aniagor Re: Piątek!!! 04.07.08, 18:30
                                              Dziewczyny ja mam "Język niemowląt" i "Język dwulatka". Kupiłam w jakimś klubie książki za 20zł dwie smile
                                              Pierwszą książeczkę już przeczytałam i polecam, bo jest super.
                                              Zmykam do rodziców, papa, ściskam mocno
                                              • czarna_kota Re: Piątek!!! 04.07.08, 22:26
                                                Dziewczyny, *Mimika prosila zebym Wam napisala, ze zyje ale ma
                                                smutki i na razie pisac nie bedziesad(
                                                *Mimiczko! wracaj do nas! Nie zostawaj sama ze swoimi smutkami! My
                                                od tego tu jestesmy zeby Cie wysluchac i wesprzec!! I pamietaj
                                                wszystko bedzie dobrze!!! Nawet nie mysl inaczej i nie zamartwiaj
                                                sie!!!
                                                Kochane powiedzcie, ze mam racje! Namowmy razem Nasza Marudke zeby
                                                wrocila!!!!!
                                                Buziakismile
                                                • anamabe Sobota 05.07.08, 09:30
                                                  Mimi wroc!!! Dlaczego Ty sama ze swoimi smutkami siedzisz??? Stesknilam sie za
                                                  Toba...sad(

                                                  Kotka, co do gazet to ja dostalam caly zestaw na samym poczatku i od czasu do
                                                  czasu jak jestem u lekarza dorzucaja mi nowe, ale fakt wiele artykulow w nich
                                                  sie powtarza. Ja chcialam miec ksiazke o ciazy w ktorej bylby opisany rozwoj
                                                  dziecka tydzien po tygodniu i to co sie dzieje z naszym cialem. Kupilam ksiazke
                                                  prof. Lesley Regan nie wiem czy mozna ja dostac tez po polsku, ale polecam. smile)

                                                  Iwonka, zapomnialam Ci wczoraj napisac. Jak byla u lekarza poskarzylam sie na
                                                  obrzekniete stopy i rece i dostalam wyciag ze szparagow na poprawe pracy
                                                  nerek...moze zapytaj czy u nas tez mozna cos takiego dostac. Nie wiem jeszcze
                                                  czy jest to skuteczne, bo dopiero zaczelam brac, ale dam znac jak zauwaze
                                                  efekty. smile)

                                                  A my przetrwalismy kolejna noc...Nie wiem dlaczego, ale mysle ze zacznie sie w
                                                  nocy. Moje krwawienie ustalo i mam wrazenie, ze maly wlasnie tanczy kozaka w
                                                  brzuchu. smile)
                                                  • mimika124 dziewczynki Moje... 05.07.08, 09:39
                                                    dobrze ze jesteście, dziekuje. wroce w poniedziałek.obiecuje. nie
                                                    martwcie sie Kochane. zycze Wam zdrówka i przytulam Maluszki. od
                                                    siebie i Helenki sle buziaczki....
                                                  • anamabe Re: dziewczynki Moje... 05.07.08, 09:44
                                                    Trzymam Cie za slowo Mimi...
                                                  • czarna_kota sobota:) 05.07.08, 10:50
                                                    Witajcie!
                                                    U nas znow pochmurno, ale jakos mi to nie przeszkadzasmile

                                                    *Madziu, ja tez z owockamismile Zreszta od poczatku ciazy pochlaniam
                                                    ogromne ilosci owocow wszelkichsmile

                                                    *Anamabe ciesze sie, ze u Ciebie "cisza"smile I niech jeszcze troche
                                                    trwa...
                                                    Moj maluch tez dzis rano chyba tanczylsmile

                                                    Wczoraj wieczorem kupilam na Allegro caly zestaw przeroznych gazetek
                                                    z tego roku! Beda na mnie czekac w Polsce, ale sie cieszesmile
                                                    Tutaj tez dostaje duzo, ale po angielsku, a ja wole po polskusad

                                                    Poszukam Aniu tej ksiazki o ktorej piszesz.

                                                    *Mimi, Ty juz wiesz co......!!! Masz tu do nas szybko wracac bo
                                                    wszystko na pewno jest dobrze!!!

                                                    Milej soboty!!
                                                  • mimika124 Re: dziewczynki Moje... 05.07.08, 12:02
                                                    każda dostała smska ode mnie , że wrócę na pewno. nie pisałam Wam co
                                                    się dzieje bo musze wszystkiego sie dowiedziec i wtedy dam wam
                                                    znać...uściski.
                                                  • anamabe Re: dziewczynki Moje... 05.07.08, 12:27
                                                    Mimi, trzymaj sie, bedzie dobrze, czekamy. smile)
                                                  • czarna_kota Re: dziewczynki Moje... 05.07.08, 12:38
                                                    *Mimi a ja Ci pisalam, ze wszystko NA PEWNO jest dobrze!!! Nie
                                                    zostawaj ze swoimi smutkami sama tylko wracaj do nas! Kto Cie
                                                    pocieszy lepiej niz my??!!??!!

                                                    Kawusia wypita, ide dalej sprzatac.....
    • madziuchna23 sobota na razzie bez kawki (-: 05.07.08, 08:57
      za to z brzoskwiniami od rana (-:
      Kaczuszka jest już chyba po zabiegu, czekam na wieści od niej i chyba ją pogonię (-:
      • vivianna_82 Re: sobota na razzie bez kawki (-: 05.07.08, 11:34
        witajcie dziewczynki!
        Mimi, dzieki za smka smile mam nadzieje ze poprawi Ci sie humorek i na
        pewno wrocisz do nas jak najszybciej smile pamietaj ze z nami zawsze
        razniej.
        My wczoraj z mezulem posprzatalismy cale mieszkanko - to znaczy nie
        musze chyba mowic ze ja wiecej ;P a dzisiaj znowu kłaki na podlodze
        i przed imprezka trzeba bedzie jeszcze razprzelecec odkurzaczem indifferent
        ja jeszcze ostatkiem sił wczoraj przygotowalam ziemniaczki i miesko
        z warzywkami do nadzienia - robie nadziewane ziemniaczki
        dzisiaj.Miedzy innymi oczywiscie smile mam nadzieje ze sie ze wszystkim
        wyrobie...
        zmykam do kuchni! czas ucieka!!! milej soboty laseczki!
        • 74agajg Re: sobota na razzie bez kawki (-: 05.07.08, 11:59
          I ja jestem z kawką. Widac kto tu spi najdłużej smile))
          Mimi Ty nie cuduj tylko wracaj, pisałam w sms-ie wszystko bedzie
          dobrze bo jak ma być.
          A ja zaraz lecę do dalszych porządków, bo wieczorem wybywam na
          imprezke oddziałową, będziemy opijać małą Zosię smile))
          Vivi znam bardzo dobrze te kudły sad((
          • aniagor Re: sobota na razzie bez kawki (-: 05.07.08, 21:54
            Dziewczynki mam już internet, ale jutro cos więcej skrobnę, teraz zmykam spać, bo padam z nóg.
            Pozdrawiam
            • anamabe Niedziela 06.07.08, 07:38
              Alez tu cichutko sie zrobilo...Mam mala korekte do przepisu na ciasto pierogowe,
              niebojcie sie dosypac maki, jak na moje oko ja wczoraj wsypalam raczej 3
              szklanki zamiast 2. Zalezy jak ciepla jest woda im cieplejsza tym bardziej
              ciasto sie lepi i wiecej maki trzeba dodac.
              Wczoraj nalepilam jeszcze pierogow z miesem i truskawkami, a dzisiaj chce
              jeszcze narobic nalesnikow z nadzieniem szpinakowo-ziemniaczanym i tez zamrozic
              na czas po powrocie z Olim ze szpitala. Macie jakies pomysly na dania, ktore
              moznaby zamrozic?? Nie mamy duzej zamrazarki, ale troche moge jeszcze przygotowac.
              *Iwonka, te tabletki o ktorych Ci pisalam zaczely dzialac. Wczoraj wieczorem, w
              odroznieniu od tego co bylo od ponad tygodnia, moje stopy wygladaly normalnie.
              *Aniagor, fajnie, ze juz masz internet i bedziesz mogla czesciej do nas zagladac.
              *Vivi, jak tam wczorajsza imprezka? smile)
              Milego dnia Dziewczyny.
              • czarna_kota Re: Niedziela 06.07.08, 11:57
                *Anamabe Ty jak zwykle o swicie, nawet w niedzielesmile
                Nic mi w tej chwili nie przychodzi do glowy, co jeszcze mozna gotowe
                zamrozic... ale jak sobie przypomne to napisze. Mrozilam tez
                krokiety z miesem, ale Ty juz zrobilas ze szpinakowo- ziemniaczanym
                nadzieniem.

                *Aniagor super, ze juz bedziesz z namismile

                *Vivi jak imprezka??

                U nas znow dzis padasad( Ale mamy zamiar gdzies wybyc z domu!

                Milej niedzieli Kochane!!
                • kaczucha31 Re: Niedziela 06.07.08, 13:11
                  Witajcie dziewczyny. Już po zabiegu, teraz czekanie. Dziękuję Wam
                  wszystkim za kciuki i miłe słowa.
                  Ciekawe co u Mimi... mam nadzieję, że nic złego.
                  Anamabe, można też zamrozić gołąbki i faszerowaną paprykę.. no i
                  bigos wink - tylko że to bardziej zimowe jedzenie.

                  Pozdrawiam was wszystkie gorąco i życzę miłej niedzieli.
                  • anamabe Re: Niedziela 06.07.08, 13:48
                    Super, ze zajrzalas do nas Kaczusiu. Trzymam kciuki dalej za powodzenie zabiegu.
                    smile)) O golabkach tez juz myslalam, bigos raczej nie bo kapusta wzdyma, wiec
                    chyba sobie daruje przynajmniej na poczatku, ale dziekuje za podpowiedz. wink)
                    Kotka, bo ja jakos nie moge spac, a teraz dni juz nie bardzo sie roznia, wiec
                    nie ma roznicy czy to srodek tygodnia czy weekend. smile)
                    • vivianna_82 Re: Niedziela 06.07.08, 16:35
                      czesc dziewczynki!
                      Kaczusiu - trzymam kciuki za Twój zabieg smile oby był udany!!!
                      Anamabe - do mrożenia są jeszcze dobre rózne gulasze itp - tylko
                      trzeba je dokladnie zawiązać w woreczkach, żeby się nie wylewały
                      zanim się odmrożą. No i różnego rodzaju kotleciki i mięska smile))
                      Kotka, nie martw się deszczem! niedługo będziesz w PL - tu bywa że
                      pogoda w kratkę, ale na pewno trafisz także na słoneczko smile))
                      Nasza imprezka się wczoraj fajnie udała smile w szczytowym momencie
                      było 16 osób (w tym jeden dwulatek)+ pies, ktorego w koncu trzeba
                      bylo zamknąć w jego kąciku za kratką, bo przy tylu ludziach robił
                      dużo zamieszania wink
                      Ostatnie osoby wyszły ok 1:30 w nocy!!! a ja już byłam zmęczona, ale
                      jeszcze wszystko posprzatałam, także dzisiaj zostało mi tylko zmycie
                      podłogi. A mój mąż jak wyszedł z pem odprowadzając ostatniego
                      gościa, to go z godzine nie było, aż po niego dzwoniłam, a oni sobie
                      stali pzed wejściem na osiedle i gadali z ochroniarzem i wcale mu
                      się nie chciało do domu wrcać wink po dwóch telefonach się
                      zdenerwowałam i poszłam tam po niego wink
                      potem zmęczenie mi przeszło i do ok 4 nie mogłam zasnąć - już sie
                      prawei jasno robiło, hehe. Jak mi w końcuprzyszło spanie, to mnie
                      rozbolał któryś ząb (nawet dokładnie nie wiem który) i się budziłam
                      srednio co 20 minut, aż przed samą 6 rano wzięłam tabletke i dopiero
                      udało mi się pospać kilka godzin... jestem dzisiaj zmęczona jak nie
                      wiem, ale spać mi się nie chce...ale jak wyszłam z psem to napbrałam
                      ochoty przy tak ładnej pogodzie na dłuższy spacer go wzięłam nad
                      rzekę - nawet się zamoczył - za dużo mu nie pozwalałam pływac, żeby
                      znowu nigi nie przesilil, ale i tak był adowolony i po długim
                      spacerze śpi do tej pory smile ja nie wiem skąd na to siłe wzięłam, ale
                      tak pięknie słonko świeciło... a nad rzeka pełno rybaków i ich żon w
                      strojach kąpielowych i wszyscy tak śłicznie opaleni - ja przy nich
                      jak truposz normalnie ;P a wieczorkiem planujemy wyjście do kina, bo
                      już strasznie dawno nie byliśmy...no i toc hyba też troszkę na
                      urodzinowo, bo jutro pewnie czasu nie bedzie za bardzo... wink
                      ależ się rozpisałam!!!
                      • 74agajg Re: Niedziela 06.07.08, 17:04
                        I ja się melduję niedzielnie smile)))
                        Kaczusiu fajnie że jesteś, kciuki zaciskam i życzę żeby to czekanie
                        nie było za bardzo uciążliwe.
                        Vivi najważniejsze że imprezka udanasmile))
                        • iwonka_81 Re: Niedziela 06.07.08, 17:23
                          Witam i jasmile Też szybciutko chciałam sie przywitać bo zaraz obiadek
                          będziemy jedli. trochę późno ale to dlatego, że dziś mężuś gotujesmile
                          * Kaczuszko zaciskam kciukismile I oby tak jak Aga napisała to czekanie
                          szybko minęłosmile
                          * Vivi, fajnie, że imprezka się udałasmile
                          * Kotka na pocieszenie u mnie wczoraj też padałosmile Ala jaka fajne
                          powietrze po deszczu byłosmile
                          * Anamabe jutro zamierzam iść do apteki to zapytam o te tabletki...
                          * Mimi cały czas czekamy na Ciebiesmile

                          Miłego popołudnia dziewczynkismile
                          • czarna_kota Re: Niedziela 06.07.08, 19:43
                            *Kaczusiu jak dobrze, ze zajrzalassmile Kciuki trzymamy dalej z calych
                            sil!!!
                            *Vivi super, ze imprezka udana! A czyje to urodzinki jutro?? Twoje
                            moze??
                            *Mimi trzymamy kciuki za jutrzejsze USG! Na pewno wszystko jest ok!
                            Melduj zaraz po wyjsciu od lekarza!!!

                            A my dzis bylismy na kreglachsmile Ja oczywiscie nie gralam bo mi teraz
                            ciezko nawet kule podniesc hehe ale kibicowalam Kindze. Grala z
                            tatem i wujkiem i calkiem niezle jej szlosmile)
                            Pozniej mialam przejsc sie po sklepach ale brzuch mnie rozbolal i
                            wrocilismy do domusad(

                            Milego wieczorku dziewczynkismile
                            • aniagor Re: Niedziela 06.07.08, 20:17
                              Kaczuszko kochana trzymam kciuki bardzo mocno!
                              Aneczko, jak pracowałam to często mroziłam zupę gulaszową w pojemniczkach. Świetna sprawa jak sie pózniej nie ma czasu na gotowanie smile No i oczywiście różnego rodzaju mięska.
                              Ja się dzisiaj wyleżałam na leżaczku, który kupił mi mężuś i opiłam świeżym soczkiem z marchewki smile
                              Po południu przyjechała kuzynka z dziećmi, więc było wesoło, dzieciaki szalały.
                              Teraz sobie zrobię jakąś dobrą kolacyjkę i chyba pójdę wcześnie spać, ostatnio szybko padam wieczorami.
                              Miłego wieczorku!
                              • vivianna_82 Re: Niedziela 06.07.08, 21:55
                                Kotka, tak to moje urodzinki jutro. Mam dwie siódemki w dacie
                                urodzenia i uważam je za szczęśliwe. A co do samego faktu
                                jutrzejszych urodzin - nie wiem czy niestety to czy "stety", hehe wink
                                jak mnie podsumowała ostatnio koleżanka - bliżej mam już do
                                trzydziestki niż do dwudziestki - a cwaniara jest rok młodsza wink
                                • iwonka_81 Re: Niedziela 06.07.08, 22:16
                                  To ja jeszcze szybciutko powiem Wam dobranocsmile Mężuś wyszedł z psem
                                  to mam chwilę by zajrzeć...

                                  * Vivi tymi latami to nie ma się co martwić tylko korzystać z życia
                                  i jużsmile Każdemu uciekają, to tak na pocieszenie...
                                  * Kotka to miło spędziłaś dzień. Fajniesmile

                                  A nam dziś tata przywiózł wózek! Odebrał od koleżanki (Ona mieszka
                                  obok rodziców) i zrobił nam niespodziankę i od razu przywiózł. Od
                                  razu go rozłożyliśmy i nie mogę się napatrzećsmile Kurcze nie mogę się
                                  już doczekać synka... coraz bardziej bym chciała by to było już.
                                  Jutro wizyta u gin i zobaczymy czy coś tam się dzieje... Póki co
                                  dziś w końcu namówiłam męża by pomógł mi spakować torbe do szpitala.
                                  Stoi gotowasmile

                                  Miłej nocki Kochanesmile
                                  • czarna_kota Re: Niedziela 06.07.08, 23:39
                                    *Vivi to juz dzis wszystkiego NAJ NAJ NAJwspanialszego zycze!!! A
                                    zblizajaca sie trzydziestka sie nie przejmuj, ja mialam niedawno i
                                    czuje sie swietniesmile))hehe

                                    *Iwonko super, ze masz wozeczeksmile) koniecznie zrob zdjecia i
                                    podeslij bo nie pamietam jaki masz kolorek!

                                    Zamowilam sobie przed chwila na Allegro polecona przez Iwonke i
                                    przez Was ksiazke! bedzie na mnie czekala w domkusmile)

                                    Dobrej nockismile
                                    • hol-cia Re: p o n i e d z i a ł e k 07.07.08, 07:44
                                      Witam w poniedziałek! Chyba jestem dzisiaj pierwsza, chyba, że
                                      Anamabe mnie wyprzedzi smile hehehehe!

                                      Przede wszystkim składam najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla
                                      nasze Vivi !!! A wiekiem to się nie przejmuj, bo Ty pewnie z
                                      naszego towarzystwa tu najmłodsza jesteś wink)

                                      Nie było mnieprzez wekend ale jeszcze jestem w domku, wczoraj
                                      mieliśmy gości a potem mój M jeszcze meble składał dla Natalki.
                                      Dzisiaj czeka mnie bardzo pracowity dzień. Powinnam umyć szafy,
                                      poprać rzeczy i poukładać w szafach. Wszystkie ciuszki Natalki
                                      zamierzam przenieść no i zrobić wreszcie miejsce w komodzie dla
                                      braciszka.
                                      Od dwóch dni w sypialni stoi łóżeczko i jakoś tak .... , ech sama
                                      nie wiem.... wzruszyłam się i wspomnienia sprzed 3 i pół roku
                                      wróciły jak przyjechaliśmy z Natalką ze szpitala. Wydaje mi się , że
                                      to było kilka miesięcy temu wink

                                      idę teraz coś zjeść, bo nie wiem po co najpierw zrobiłam sobie kawkę
                                      dzisiaj o 7 rano.

                                      Mam nadzieję, że dzisiaj Mimi już będzie.
                                      Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko
      • iwonka_81 Poniedziałek! 07.07.08, 08:43
        Jestem i jasmile Wróciłam ze spaceru i myślę czym by się tu zająć. U
        mnie brak słońca, nawet deszczyk troszkę kropił ale całkiem
        przyjemnie jest. Dziś wieczorem mam wizytę i chyba zaczynam się
        denerwować. Wczoraj wieczorem mąż dostał smsa, że koledze urodził
        się syn i mi się tak jakoś przykro zrobiło, że ja jeszcze muszę
        czekać... co prawda już tak mało zostało, ale ja bym chciała już!
        Dziś jak powiedziałam o tym mężowi to odpowiedział mi bym się z tm
        wstrzymała, bo on teraz nie bardzo może wziąć wolne. Ciekawe jak
        można wstrzymać się z porodemsmile

        * Vivi Kochana ja też dołączam się do życzeńsmile Wszystkiego
        najlepszego w dniu Twojego święta...
        * Kotka ja mam kolor deep blue (chyba tak się nazywa). Granatowy z
        pomarańczowymi paskami. I tak jak kiedyś pisałam zamówiłam od razu
        torbę - i chwalę ten zakup. Jest pojemna, można nawet ją powiększyć
        i ogólnie super pasuje. W sumie to mam już cały komplet, brakuje mi
        jeszcze śpiworka (ale do zimy zdążę) i parasolki. No i fotelika
        jeszcze nie mamy, ale mąż w czwartek zamówił więc lada dzień
        powinien być...
        * Holcia widzę, że teraz Ty będziesz nadrabiać sprzątaniem za
        wszystkie czasysmile Powodzenia!

        Miłego dnia i tygodnia!
        • anamabe Re: Poniedziałek! 07.07.08, 09:00
          Melduje sie na posterunku. wink) Dzisiaj troche pozniej, bo wczoraj o 1 w nocy
          zaczelismy sie zastanawiac jak tu meble poprzestawiac w sypialni zeby zrobic
          miejsce na lozeczko i dzisiaj troche dluzej pospalam. Najpierw myslalam, ze
          wyrzucimy biurko meza, ale ono jest tak ogromne, ze nie mamy za bardzo gdzie go
          przechowac, po za tym ciagle sie przydaje. Stanelo na tym, ze przestawimy
          szafe...Dzisiaj wieczorem "akcja skrecanie". smile)

          *Iwonka, Holcia ja tez zaczynam sie niecierpliwic. Wczoraj jak powiedzialam do
          meza, ze nie chcialabym jeszcze ponad 2 tygodnie czekac, to tylko skwitowal
          ironicznie: "dobrze, ze mi mowisz". Prawda jest taka, ze jestem juz "gotowa" jak
          stwierdzil moj tata. Owszem chcialabym, zeby Oli poczekal jeszcze do 37 tygodnia
          (do srody), ale tez chcialabym juz miec go na rekach. A propos, chyba odszedl mi
          czop w sobote...

          *Iwonka, gratuluje wozeczkai trzymam kciuki za dzisiejsza wizyte. smile) Nie
          denerwuj sie napewno wszystko bedzie dobrze.

          *Vivi, wszystkiego NAJ z okazji urodzin! smile) A wiekiem to Ty sie Kochana nie
          przejmuj, czlowiek ma tyle lat na ile sie czuje. smile)

          Dziewczyny dziekuje za podpowiedzi w sprawie jedzenia. Chyba dzisiaj zrobie
          jeszcze jakies miesko, ale juz mi sie powoli miesce konczy w zamrazalniku (mam
          tylko 2 szuflady). smile)

          Mimi, czekam az sie zameldujesz.smile)

          Milego dnia. smile)
          • mimika124 trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 09:09
            Dzis o 12 ma wizyte w szpitalu. trzymajcie kciuki by wszystko było
            dobrze Kochane z moja Helą...dziekuje, ze pamietacie i
            jestescie.ściskam moooocno...
            • vivianna_82 Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 09:23
              witajcie poniedziałkowo!!!
              Mimi, na pewno wszystko będzie dobrze! dlaczego miałoby nie być?
              oczywiście trzymamy mocno kciuki!!!

              Dziękuję Wam dziewczynki BARDZO BARDZO za życzenia smile))
              w zasadzie to tak naprawdę jesteście pierwsze wink
              nie licząc zyczeń które dostałam dwa dni temu od takiej jakby
              przyszywanej rodziny, którym się zawsze myli. Wujek ma urodziny o 1
              dzień róznicy (mial wczoraj) i oni nigdy nie moga zapamietac w ktora
              strone jest ta roznica wink

              o właśnie dostałam smsa od cioci smile (innej) smile

              a mi dzisiaj chyba upłynie dzień na dotrzymywaniu towarzystwa panu
              monterowi od kuchni, ktory konczy nasza składać do kupy. Już
              przyjechał i zabiera się do roboty...
              • czarna_kota Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 09:48
                Witajcie!

                *Vivi jeszcze raz wszystkiego co najlepsze Ci zycze! A przede
                wszystkim spokojnych kolejnych miesiecy ciazy i zdrowej, wspanialej
                corci w pazdzierniku!!!

                *Holciu, to mile juz takie ostatnie przygotowania, fajniesmile A ja tez
                mam wrazenie, ze dopiero Kinge przywiozlam ze szpitala... tez mie
                sie wszystko przypomina.... a to bylo prawie 10 lat temu!!!

                *Iwonko, to sluchaj meza jak mowi zeby sie "wstrzymala" hahaha
                Wspaniali sa Ci mezowiesmile)
                A kolorek musze koniecznie zobaczyc! Moze na stronke zajrze....

                *Anamabe to czekanie na koncu najgorsze, ale juz tak malo zostalosmile
                Poczekaj jesze spokojnie... No i jeszcze przemeblowywanie przed Wami!

                Trzymam mocno kciuki za dzisiejsze wizyty!!!!!!
                Ide z psami na spacer bo jeszcze nie pada i wroce z kawkasmile
              • hol-cia Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 09:56
                * Mimi * ja cały czas myślę o Was, trzymam kciuki i czekam na dobre
                wieści.

                * Anamabe * coś mi się wydaje, że Ty będziesz pierwsza kochana!

                A u mnie się rozpogodziło! jedno pranie powieszone, drugie w pralce.
                Tylko kto to poprasuje???


                No i dziewczyny ja chyba otworzę sklep z zabawkami bo nie dam rady
                ich chyba upchnąć. Najwięcej miejsca zajmuje te typu kuchnia
                zabawkowa albo wózki dla lalek. Zostały jeszcze 2 worki. A córeczka
                tatusia wczoraj już namawiała na kolejne laleczki!
                Mam nadzieję, że z chłopcami jest inaczej i wydaje mi sie, ze jak by
                co to chłopięce zabawki są mniejsze wink)
            • iwonka_81 Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 09:38
              * Mimi pewnie, że trzymamysmile Przestań się zamartwiać bo na pewno
              Hela ma się sobrze. Duża już z niej dziewczynkasmile Oczywiście nie
              zapomnij zdać nam relację...

              * Anamabe ja to nie liczę na ten czop bo w poprzeniej ciąży do końca
              z nim chodziłamsmile Nawet nie wiem czego się spodziewać...
              beznadziejne to czekanie.

              * Vivi to miły dzień Ci się zapowiadasmile Ale może ten monter sobie
              szybko poradzi i będziesz miała wolne...
              • anamabe Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 09:47
                Mimi, kciuki mocno zacisniete (Oli pomaga), ale napewno wszystko jest w
                najlepszym porzadku. smile) Nie martw sie tak Kochana juz niedlugo bedziesz
                trzymala mala w ramionach. smile)

                Tak Iwonka, to czekanie jest okropne. Ja przed chwila o malo nie poklocilam sie
                z mezem o co...?? O to ze mnie nie zrozumial. Jakby ciezko mi bylo dodac dwa
                slowa, zeby wszystko bylo jasne. uncertain

                Vivi, no to masz pierwszy prezent..nowa kuchnie. wink)
                • iwonka_81 Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 09:49
                  * Anamabe mój też często nie rozumie co do niego mówięsmile Tzn
                  twierdzi, że nie mówię pełnymi zdaniami i on musi bawić się w
                  zgadywanki co ja do niego mówięsmile Dziwny jakiś jest!

                  Idę chyba zrobić sobie kawkęsmile
                  • vivianna_82 Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 10:14
                    Anamabe - kuchnia juz jest tu od jakiegos czasu, tylko na poczatku
                    nie doszla z Niemiec jakas jedna paczka z brakujacymi czesciami i
                    facet pomontowal ile sie dalo, a teraz konczy, wiec to nie do konca
                    prezent urodzinowy wink
                    a co niedopowiedzien... ja tez mam czasem nieporozumienia na tym tle
                    z mezem. Tylko ze u nas to chyba na odwrot. On mi na przyklad
                    powie "podaj mi ten, lezy na tym" i jeszcze ma pretensje ze ja nie
                    wiem o co on prosi! bo przeciez to oczywiste! ;P i moja mama ma
                    czasem tak samo "ten ten bez tego tego" i domyslaj sie
                    czlowieku...hehe
                    wiecie co - tak wlasnie dzisiaj zauwazylam pewna róznice w
                    zyczeniach smile do tej pory na najrozniejsze okazje razem z mezem,
                    albo osobno dostawalismy zyczenia zeby pojawil sie dzidzius i tak
                    dalej, a dzisiaj w wiekszosci smsow (i na forum tez od Was - jeszcze
                    raz DZIEKUJE!) sa zyczenia, aby sie Julka szczesliwie urodzila,
                    szczesliwego rozwiazania itp smile)) wiem - to oczywiste, no ale tak mi
                    sie to jakos rzuca w oczy - ta roznica smile))
                    • czarna_kota Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 10:35
                      Jestem juz z kawusia.
                      Oj dziewczyny, czyli my wszystkie mamy czasem klopoty z dogadaniem
                      sie z mezami.
                      *Vivi u mnie wlasnie cos na tej zasadzie jak Ty mowisz hehe Czasem
                      powinnam byc wrozkasmile
                      *Holciu u mnie tez zawsze byly straszne ilosci laleczek i pelno
                      drobiazgow do nich, ktore ciagle wciagal odkurzacz! Moja corka do
                      tej pory nic nie wyrzuca bo wszystko sie przyda!! Sprzatam i wywalam
                      jak jej nie ma hehe
                      A niedlugo bedzie sie potykac o autkasmile)
                      • iwonka_81 Re: trzymajcie kciuki.... 07.07.08, 10:45
                        Mój M dzieckiem niby już nie jest a zabawek też ma całkiem dużo,
                        więc myślę że się przyzwyczaję i do małych samochodzikówsmile Kurde ale
                        mam dziś lenia, jedynie odkurzyłam i uprałam. A teraz powinnam iść
                        do sklepu i nie mogę się podnieść...
                      • patunia79 Re: poniedziałek 07.07.08, 10:48
                        Witajcie w pochmurny ale cieplutki poniedziałękwink

                        Mimi będzie dobrze trzymam za Was kciuki!!!!

                        Anamabe też sądze że chyba Oli zawita na ten świat jako pierwszy,
                        oby poczekał jeszcze do środy smile)

                        Holcia oj nie byłabym taka pewna z tymi chłopskimi zabawakami smile U
                        nas warsztaty, samochody, betoniarki i kosze z wylewającymi się
                        klockami i kolejkami stoją dosłownie wszędzie i druga połowa już
                        wywieziona do babci, a Patryś jeszcze by coś kupił smile)

                        Ale odmiana w zabawkach to ważna rzecz, coś się przynajmniej
                        zmienismile)

                        Ja też się cieszę już na te laleczki i wózki co piszecie, jeszcze u
                        moich rodziców sa pełne kartony lalek po mnie, ahh rozmarzyłam się:0
                        • patunia79 Re: poniedziałek 07.07.08, 11:18
                          Ah Vivianko całuję w Twoje chyba 26 urodzinki smile) Duż zdrówka i
                          udanej córeczki kiss*** ( to miały być całuski)
                        • kaczucha31 Re: poniedziałek 07.07.08, 11:21
                          Witajcie dziewczyny,

                          Vivi, najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe! Oby Ci się dażyło i moc
                          tych szczęśliwych siódemek nie opuszczała Cię nigdy! wink A teraz to
                          najbardziej Ci życzę zdrowego dziecięcia i bezproblemowego porodu o
                          czasie wink

                          No, widzę, kochane, ze napięcie pomału rośnie. Anamabe, ty szybka
                          kobita jesteś, nawet się nie dziwię, że chciałabyś już być po. Rany,
                          jak ten czas gna... pamiętam jak testowałaś wink

                          Mimi, ja też myślę o Tobie i trzmam kciuki, żeby wszystko było w
                          porządku.... na pewnoe będzie dobrze, córcia już duża i silna.

                          Dziewczyny, macie jakieś sprawdzone patenty na zapłodnienie i
                          zagnieżdżenie? wink Staram się nie stresować, ale chyba za bardzo
                          chcę... zwariuję... Niech mi ktoś da głupiego jasia na 2 tygodnie!!

                          Pozdrawiam
                          • czarna_kota Re: poniedziałek 07.07.08, 11:32
                            *Kaczusiu Kochana!!! oj wiem dobrze jak to trudno wylaczyc mozgsad
                            Tak trudno przestac o tym myslec i sie denerwowacsad(
                            Ja niestety nie mam zadnych zlotych rad, bo jestem z tych co sie
                            strasznie ekscytuja i stresuja, i to wszystkimsad
                            Moglam sobie mowiec i tlumaczyc ale nic z tego!
                            jestes jeszcze w Polsce prawda? To moze kino, ksiazka, spotkania ze
                            znajomymi? Sama nie wiem....
                            A ja wierze, ze wszystko sie wspaniale u Ciebie uda!!!

                            Buziaczkismile
                            • kaczucha31 Re: poniedziałek 07.07.08, 11:58
                              Dzięki Koteczko smile Tak właśnie planuję, umawiam się ile wlezie,
                              żebyt być sama ze sobą jak najkrócej wink
                              A jeśli się uda, to chyba oszaleję wink))) ale lepiej o tym nie
                              myśleć.

                              Miłego dnia
                              • 74agajg Re: poniedziałek 07.07.08, 12:00
                                Kaczuszko ja się uda to spokój Ci bedzie potrzebny a nie szaleństwa
                                hihihi.
                                Nie mogę pojęc czego ta druga częśc cyklu tak się ciągnie sad(((
                                • anamabe Re: poniedziałek 07.07.08, 12:22
                                  smile) No z tym dogadywaniem sie to u nas tez dokladnie tak jest. Ja sie moge,
                                  nawet powinnam domyslac o co mojemu A. chodzi, ale w druga strone to juz
                                  zupelnie nie dziala, choc ja az takimi zagadkami nie mowie. Cale szczescie
                                  doszlismy do porozumienia, teraz mamy za to bajzel w calym domu wink).

                                  Aga, ja Oliego wcale nie wyganiam, to po prostu takie mieszane uczucia...wink

                                  Kaczusiu, niestety tak jak Co dziewczyny napisaly...Nie ma dobrej recepty,
                                  najlepiej starac sie odwrocic swoja uwage. smile) Mi tez sie wydaje, ze dopiero co
                                  testowalam...smile)
                            • 74agajg Re: poniedziałek 07.07.08, 11:58
                              Vivi wszystkiego najlepszego, duzo zdrowia, szczęścia i zdrowej
                              Julki smile)))
                              Widziałam na N-K że imprezka była bardzo udana smile)))

                              Kaczusiu ja nic Ci nie poradzę, bo w tym wypadku nawet mój rozsądek
                              nie daje rady a ostatnio jest coraz gorzej.
                              Wiemy dobrze że mózg trzeba ywłączyć, że potrzebny jest spokój i co
                              z tego jak nasza głowa wariuje i nic nie pomaga. Przespać tego jak
                              niedźwiedź też się nie da i tu jest ból.....
                              Ale wierzę że tym razem się uda smile))

                              Dziewczyny ja wiem że na końcówce jest cięzko i już chciało by się
                              mieć dzidzię przy sobie bo i w domku wszytsko czeka, ale nie
                              ywganiajcie tak tych swoich szkrabów teraz każdy dzień dla nich w
                              waszym brzuszku to plus smile)) To takie moje zboczenia zawodowe.
                              Proszę wytrzymać co najmniej do 37 tyg, a najlepiej do 38 tyg.
                              ściskam Was mocniutko i życze duzo cierpliwoścismile))

                              Iwonka, mąz poprostu chce byc przy Was, a że facecvi trochę
                              śmiesznie wyrazają takie rzeczy to już inna sprawa, ale chyba za to
                              ich właśnie KOCHAMY smile)))

                              Mimi kciuki oczywiścoe zaciskam i tylko się zastanawiam co może być
                              nie tak...... Hela jest już duża i wszystko bedzie dobrze. A Ty się
                              w końcu uspokoj bo złoje Ci tyłek. Helątko potrzebuje spokojnej
                              mamusi a nie zestresowanej smile)) Trzymaj sięciepluto i nie zapomnij
                              zdać relacji z wizyty.
                              • vivianna_82 Re: poniedziałek 07.07.08, 12:58
                                Dziewczynki, jeszcze raz Wam wszystkim BARDZO BARDZO dziękuje smile))
                                Aga,imprezka narawdę bardzo udana była smile
                                ciekawe co tam u Mimi na wizycie...?
                                • iwonka_81 Re: poniedziałek 07.07.08, 14:08
                                  A ja na razie uciekamsmile Nie doczekałam się na wieści od Mimi, szkoda
                                  bo cały czas o niej i o Helence myślę. Jadę wczesniej, chcę coś
                                  kupić koleżance a później spotkam się z mężem, będziemy mieć 2
                                  godzinki do wizyty (dopiero o 20.15) i może wyciągnę go na jakąś
                                  pizzęsmile
                                  * Kaczuszko musisz częściej do nas zaglądać to i czas szybciej
                                  będzie lecialsmile nie znam niestety żadnej metody by nie myślec...
                                  chyba nie ma takiej.

                                  Miłego popołudnia dziewczynkismile
                                  • czarna_kota Re: poniedziałek 07.07.08, 14:47
                                    *Iwonko milego popoludnia i daj znac po wizycie konieczniesmile

                                    *Vivi faktycznie imprezka super! I przy okazji moglam zobaczyc
                                    kawalek mieszkankasmile Bardzo ladne.

                                    A ja wrocilam juz z miasta. Oj cos mi kondycja szwankuje od kilku
                                    dnisad Nie mam sily, a jak tylko troche pochodze to dol brzucha
                                    zaczyna mnie bolec....sad Niedobrze....
                                    • 74agajg Re: poniedziałek 07.07.08, 16:41
                                      Troszkę nam się tutaj zamieszanie zrobiło z tymi postami hihihi.
                                      Ciekawe gdzie ta nasza marudka sie podziewa ???
                                      Iwonka trzymam kciuki za wizytę i nie zapomnij się zameldować po ....
                                      A Madzia to kiedy miała iśc na wizytę, ktoś pamięta ???
                                      Koteczko a Ty się oszczędzaj i nie forsuj za bardzo .... Normalne że
                                      kondycja już nie ta, należy zwolnić troche tempo.
                                      • aniagor Re: poniedziałek 07.07.08, 16:58
                                        Vivi wszystkiego naj z okazji urodzinek!!!
                                        Tak jak dziewczyny piszą-i tak jesteś z nas najmłodsza smile
                                        Czy ktoś miał jakieś wieści od Mimi?
                                        Kaczuszko oczywiście najlepiej zająć się czymś i nie myśleć, ale to nie takie proste smile
                                        Mnie dopiero mąż puścił do kompa, bo od rana pracował. Zresztą też byłam zajęta. Rano robiłam korniszony, a pózniej układałam rzeczy w pokoju, bo wnieśli mi już mebelki. Przy okazji robię porządki i wyrzucam to co niepotrzebne.
                                        Jutro jadę do koleżanki po łóżeczko i ubranka. Wiem, że to wcześnie, ale mogą sobie leżeć smile Chociaż to już 20-ty tydzień leci...
                                        • anamabe Re: poniedziałek 07.07.08, 18:17
                                          Aniagor, ale ten czas leci...to juz 20 tydzien. smile)

                                          Vivi, ja tez obejrzalam zdjecia na nk i powiem Ci...Slicznie wygladasz, masz
                                          fajniutki brzuszek i nic po za nim. smile) Mieszkanko tez mi sie bardzo podoba. smile)

                                          My juz prawie skonczylismy zostaly jeszcze drobiazgi. Poprzestawialismy meble,
                                          tzn. maz przestawial teraz pomogl nam jeszcze kolega. Biurko przerzucilismy z
                                          sypialni do "duzego pokoju", w miejsce komody, ktora wyladowala w korytarzu.
                                          Dzieki temu w sypialni zrobilo sie miejsce na lozeczko i komode z przewijakiem.
                                          Wszystko juz zlozone, nawet nie jest tak tloczno jak myslelismy smile) Jak
                                          posprzatam do konca zrobie zdjecia i Wam podesle. smile)

                                          Mimi, no wlasnie gdzie Ty sie podziewasz??

                                          Aga, ja niestety nie wiem kiedy Madzia miala miec wizyte...sad
                                          • czarna_kota Re: poniedziałek 07.07.08, 19:02
                                            *Aniagor jeju jak ten czas leci! Ty juz w 20. tygodniu?! Szoksmile

                                            *Anamabe super, ze tak fajnie i sprawnie Wam to przemeblowywanie
                                            poszlosmile Czekam na zdjeciasmile

                                            A *Madzia ma chyba miec wizyte w srode. Tak mi sie cos wydaje, bo ja
                                            ide w czwartek a Madzia chyba dzien wczesniej.

                                            *Mimi gdzie Ty sie podziewasz???
                                            Dostalam tylko smska ze "chyba wszystko ok a Hela wazy 2800" i za
                                            to "chyba" to Cie normalnie udusze!!! Jakie "chyba"??!! Na pewno
                                            wszystko ok!!!
                                            Pisz nam tu wszystko szybko bo czekamy!!!!
                                            • 74agajg Re: poniedziałek 07.07.08, 19:26
                                              Kota szkoda że przez telefon nie da się jej udusić.smile))
                                              Mimi czekamy na wieści.
                                              Anamabe czekam na fotki smile))
                                              Ten uciekający czas troszkę mnie przeraża....
                                              • anamabe Re: poniedziałek 07.07.08, 21:33
                                                Zdjecia juz zrobione ,niestety na wyslanie beda musialy pozekac do jutra, bo
                                                jakos nie moge sie zalogowac w poczcie. smile)

                                                No rzeczywiscie szkoda, ze nie mozna komus skory przez telefon przetrzepac. wink)
                                                • aniagor Re: poniedziałek 07.07.08, 21:48
                                                  Oj Mimi, chyba zbierzesz od nas wszystkich wink
                                                  Iwonko daj znać jak tam wizyta.
                                                  Anamabe z niecierpliwością czekam na zdjecia.
                                                  My też musimy przerzucic trochę mebli zeby zrobić miejsce na łóżeczko i komodę, ale to za jakiś czas smile
                                                  Mężuś mi właśnie przyniósł budyń, więc zmykam smile
                                                  • anamabe wtorek :) 08.07.08, 06:45
                                                    Dzien Dobry smile

                                                    Domyslam sie, ze dzisiaj u Wszystkich nietypowa pobudka. Oj, Mimi biedaku jak
                                                    juz sie zalogujesz dostaniesz niezle baty.wink) Widzisz mowilysmy, ze wszystko
                                                    bedzie dobrze. smile) Najwazniejsze, ze jestes spowrotem z nami. smile) A Twoj sms
                                                    przerwal moj koszmar senny wiec ja nie narzekam. smile)

                                                    Milego dnia Wszystkim. smile
                                                  • anamabe Re: wtorek :) 08.07.08, 06:59
                                                    Zdjecia juz poszly, nie wyslalam tylko do Madzi i Kaczusi, ale zaraz sie
                                                    poprawie i posle na gazetowe maile. smile)
                                                  • madziuchna23 Re: wtorek :) 08.07.08, 08:38
                                                    Witam Was porannie chociaż Ani to nie da się pobić (-:
                                                    Czarna, wizytę mam tak jak Ty w czwartek ale późno bardzo więc wieści dopiero
                                                    prześlę w piątek. Nerwa mam bo u nas na lutówkach to już kilka dziewczyn się
                                                    pożegnało i tak smutno się porobiło. Gosia czeka na zimową siostrzyczkę, gdzieś
                                                    tam podłapała jak rozmawialiśmy i teraz gada i gada....
                                                  • iwonka_81 Re: wtorek :) 08.07.08, 08:44
                                                    Witajciesmile
                                                    * Anamabe masz rację co do pobudki, że miła po warunkiem, że się
                                                    jeszcze spałosmile Ja coś mam problemy ze snem ostatnio...
                                                    A co do wczorajszej wizyty to mam mieszane uczucia, tzn wszystko ok,
                                                    główka baardzo nisko i już dobrze przyparta. Dostałam skierowanie na
                                                    ostatnie badania, może zrobię je w tym tyg, no i w poniedziałek
                                                    ostatnie usg.
                                                    Aniu dziękuję za zdjęcia. Super ta Twoja sesja! Nic się nie
                                                    chwaliłaś... świetnie wyglądasz! Tylko pozazdrościćsmile
                                                    * Mimi a Ty lepiej powiedz skąd Ci takie bzdury do głowy przychodzą,
                                                    wszyscy wiemy, że Hela jest duża i zdrową dziewczynkąsmile Wracaj tu
                                                    szybko do nas...
                                                    * Aga ja też coś kojarzę, że Madzia ma wizytę a środe. Ale może sama
                                                    dziś nam przypomnismile Właśnie gdzie Ona jest? I to z kawką?
                                                    * Kotka nie chcę Cie martwić ale z kondycją to będzie teraz coraz
                                                    gorzejsmile)

                                                    Miłego dnia kobitkismile
                                                  • kaczucha31 Re: wtorek :) 08.07.08, 09:46
                                                    Witajcie smile
                                                    Mimi, twoja córcia pewnie da Ci w kość, za te stresy, których i jej
                                                    i wszystkim dostarczasz, zobaczysz wink

                                                    Anamabe, dzięki za fotki. Wyglądasz zjawiskowo! smile Poważnie. No i
                                                    jaki superancki rysunek macie na ścianie smile))) Robił to ktoś, kto
                                                    się musiał znać na rzeczy, świetne!!! wink)

                                                    Iwonka, skoro wszystko dobrze, to dlaczego uczucia mieszane? Na
                                                    pewno wszystko gra jak powinno smile

                                                    Kotce i Madzi życzę dobrych wieści srodowo-czwartkowych i duuużo
                                                    spokoju.

                                                  • vivianna_82 Re: wtorek :) 08.07.08, 09:47
                                                    Anamabe, bardzo ładne fotki smile ja też już bym chciała ustawiać
                                                    łóżeczko smile mysle, ze bardzo fajnie ustawiliście wszystko smile))
                                                    Mimi, dzieki za smska, ja akurat leżałam przytlona do meża przed
                                                    jego wyjsciem do pracy - taki nasz rytualik - on wstaje,biera sie,
                                                    szykuje i w ogole, a potem jeszcze na chwilke kładzie się kolo mnie
                                                    (ciekawe naile sie to zmieni jak bedzie dzidzia i on bedzie musial z
                                                    rana jeszcze z piesem wyjsc wink ) - wiec dla mnie to tez nie do konca
                                                    pobdka byla smile ale ciesze sie ze wszystko ok, zreszta - dlaczego
                                                    mialoby nie byc???
                                                    ja juz po sniadanku - chcialam zjesc na tarasie disiaj, ale tak
                                                    wialo ze zmarzlami wrocilam do pokoju wink
                                                  • lala2214 Re: wtorek :) 08.07.08, 10:42
                                                    Witajcie Kobitki!!
                                                    Właśnie przebrnęłam przez zaległe posty i jestem dla Was pełna
                                                    podziwu, ja jestem jeszcze non stop na etapie kompletowania wyprawki
                                                    (typu body, śpioszki..), co prawda łóżeczko mam już upatrzone ale
                                                    jeszcze mi nawet nie przeszło przez myśl by je już kupić. A leci mi
                                                    już 24tc.
                                                    Za 20 min kończe prace, musze kupić po drodze warzywa do obiadu,
                                                    potem wstawić delikatne i wtedy mam nadzieje, że sie położe i troche
                                                    odpoczne. Chyba musze zwolnić tempa...

                                                    Dziewczyny piszecie tu o twardniejącym brzuchu, co to tak właściwie
                                                    ozn.? Pytam, bo jak byłam na ostatniej wizycie i gin naciskała mi na
                                                    brzuch to stwierdziła, że jest bardzo twardy i pytała czy mam
                                                    problemy z zaparciami... W końcu stwierdziła, że mały jest strasznie
                                                    ruchliwy i każdy jego kopniak wywołuje skurcze macicy. W sumie nie
                                                    powiedziała, że to coś poważnego a tu czytam, że wy sie starsznie
                                                    tym martwicie...
                                                  • czarna_kota Re: wtorek :) 08.07.08, 10:44
                                                    dziendobereksmile
                                                    A ja dzis pospalam! wstalam z mezem o 7. zjadlam sniadanko, on do
                                                    pracy a ja do lozeczka jeszcze na dwie godzinkismile

                                                    *Aneczko pokoj slicznie przygotowany! I takie slodziutkie to
                                                    lozeczkosmile A Ty wygladasz bosko!! No po prostu przecudnie... brak mi
                                                    slow!!!

                                                    *Mimi mnie co prawda nie obudzilas, bo telefon mialam na dole ale
                                                    ciesze sie ze humorek lepszy! Jak tylko dasz rade to sie tu melduj,
                                                    bura i tak Cie nie minie hehesmile

                                                    Przesylam Wam wszystkim usciski i zycze mielgo dnia!
                                                  • vivianna_82 Re: wtorek :) 08.07.08, 10:50
                                                    Lala, wyprawką to się nie martw... ja też nic nie mam! tzn mam kilka
                                                    pojedyńczych ciuszków - jakieś spodenki, kilka body...nic
                                                    konkretnego! a ztakich większych rzeczy to nawet nic upatrzonego!!!
                                                    a zaczął mi się 25 tydzień już! mam nadieje ze wkrótce uda mi sie
                                                    meza namówić na zakupy jakieś...
                                                  • anamabe Re: wtorek :) 08.07.08, 11:11
                                                    Dziekuje Kochane za komplementy. smile) Sesja sie nie chwalilam, bo chcialam ja
                                                    jeszcze powtorzyc przy lepszym swietle, ale teraz nie mam juz wolnej sciany. wink)
                                                    Co do przestawiania, to ja tez jestem zadowolona z efektu.

                                                    Iwonka, ciesze sie ze wszystko w porzadku..chyba rozumiem co masz na mysli
                                                    piszac, ze masz mieszane uczucia..Koncowka sie dluzy i meczy, ale juz niedlugo
                                                    nam zostalo. smile)

                                                    Kotka, Madzia trzymam kciuki za wizyty na pewno wszystko bedzie super. Madziu ja
                                                    wiem, ze latwo powiedziec "staraj sie nie denerwowac", ale postaraj sie...bedzie
                                                    dobrze. smile)

                                                    Vivi, juz niedlugo i tez bedziesz ustawiac lozeczko. Zleci szybciej niz Ci sie
                                                    wydaje, to juz 25 tydzien, wow...smile)

                                                    Lala, zalezy jak czesto twardnieje Ci brzuch. Mi twardnial bardzo czesto i podem
                                                    sie okazalo, ze to byly predwczesne skorcze, ale jezeli sama tego nie
                                                    zauwazylas, to pewnie nie ma sie czym martwic. Z reszta powodow twardnienia
                                                    brzucha jest masa od kopniakow malucha na ktore reaguje macica, przez zaparcia
                                                    az po infekcje...a czasem to jeszcze cos innego. Nie martw sie na zapas. smile
                                                  • czarna_kota Re: wtorek :) 08.07.08, 11:13
                                                    *Iwonko ciesze sie, ze wszystko dobrze! A kiedy bedziesz ustalala
                                                    termin? w poniedzialek?
                                                    *Madziu na pewno wszystko jest dobrze! Idziemy w czwartek razemsmile)
                                                    *Lala Ty sie nieczym nie martw!! U mnie 26.tydzien i tez jeszcze
                                                    prawie nic nie mam. Doslownie kilka ubranek i to wszystko.
                                                    Wieksze zakupy planujemy rozpoczac w sierpniu, jak wrocimysmile
                                                  • anamabe Re: wtorek :) 08.07.08, 11:15
                                                    Wiedzialam, ze o czyms zapomne...smile) Kaczuszko, ta karykature dostalismy w
                                                    prezencie slubnym od moich siostr. Rysowal jakis grafik z Gdanska na podstawie
                                                    naszych zdjec i musze przyznac, ze super mu wyszlo. smile)
                                                  • kaczucha31 Re: wtorek :) 08.07.08, 11:27
                                                    Ano, rewelacyjnie! smile))) Ten błysk w twoim oku wink) Dobry grafik.
                                                    Twój mąż pewnie też podobny do siebie. Fajna pamiątka.

                                                    A pokoik też słodki, lubie takie przytulne, ale i skromne, nie
                                                    przeładowane wnętrza. Na pewno synkowi będzie wygodnie.

                                                    Pozdrawiam i miłego dnia wszystkim życzę.
                                                  • iwonka_81 Re: wtorek :) 08.07.08, 13:15
                                                    Jestem ponowniesmile Wróćiłam z zakupów i ze spaceru z psem... Mam
                                                    jakiś kiepski nastrój dziś, sama nie wiem czemu, chyba po
                                                    wczorajszej wizycie...
                                                    * Kotka pytałaś o termin, niby mam ustalony ale na 99% do niego nie
                                                    dotrwam. Ustalony na 1.08 - niby ładna data, ale co z tego... Gin
                                                    chciała by akcja się rozpoczęła - wtedy sama zdecyduję czy cc czy
                                                    próbujemy naturalnie. I jak tu można być spokojnym... muszę szybko
                                                    zrobić badania i zostaje mi czekac na rozwój wypadków.
                                                    * Mimi czyżbyś tak długo miała problemy z siecią??? Wracaj szybko!
                                                    * Anamabe taka akrykatura to na prawdę fajny pomysł na prezentsmile

                                                    Chyba wezmę się za jakiś obiad by się czymś zając...
                                                  • patunia79 Re: wtorek :) 08.07.08, 13:29
                                                    Ja tak na chwilkę jeszcze raz powiedzieć Ani że wygląda oczywiście
                                                    super na fotkacha i pokoik bardzo fajnusi smile

                                                    Madzia Kotka trzymam kciuki za wizyty będzie dobrze!!!!

                                                    Ja też ma wizytę przed moim wyjazdem urlopowym w czwartek, to będzie
                                                    USG połówkowe, oczywiście mam pietra na całego.
                                                    U nas 21 tydzień.

                                                    Alcia kopie gdzie popadnie, a brzuch mi twardniej bardzo żadko
                                                    czasem jak chce mi sie bardzo siusiu, albo jak coś się dzieje w
                                                    jelitach niedobrego smile


                                                    Idę szykować ubrania na wyjazd, o raju ile mam prasowaniasad
                                                  • czarna_kota Re: wtorek :) 08.07.08, 13:37
                                                    *Iwonko wierze Ci, ze sie denerwujesz. Ta koncowka i czekanie
                                                    najgorsze, ale juz niedlugo i na pewno wszystko bedzie dobrze!!!

                                                    *Patunia trzymam kciuki za usg, na pewno wszystko ok! A gdzie
                                                    wyjezdzacie? na dlugo? Udanego wypoczynku zycze!

                                                    A ja dzis dla odmiany sprzatam jak nakrecona, cos mi sie odmienilo.
                                                    no i juz troche zyjemy wyjazdemsmile
                                                    Zupka szczawiowa konczy sie gotowac a ja zmykam do sklepu...
                                                  • iwonka_81 Re: wtorek :) 08.07.08, 14:05
                                                    Szczawiowa? Hmm... dawno nie jadłam a lubięsmile Ja właśnie smażę
                                                    pulpeciki z pieczarkami. I też mam jeszcze w planach posprzątanie
                                                    sypialni i łazienki... może mi się udasmile

                                                    * Kotka wcale Ci się nie dziwię, że już myślisz o wyjeżdzie? A
                                                    spakowana już jesteś?
                                                    * Pati, chwal się szybko dokąd się wybieracie?
                                                  • anamabe Re: wtorek :) 08.07.08, 14:36
                                                    My jestesmy juz po obiadku. Byla piers z kurczaka pieczona w ziolach, do tego
                                                    brokuly na parze i salata z pomidorkami koktajlowymi...mniam...lubie takie
                                                    jedzenie, bo tym nie mozna sie zapchac. smile)
                                                    Zdazylam jeszcze ugotowac rosol, bo mialam w zamrazarce koguta od babci, bedzie
                                                    na jutro. No i zrobic schab w sosie pieczarkowo-cukiniowym, bedzie do
                                                    zamrozenia. smile) Wiecej miejsca w zamrazalniku nie mam wiec moge isc rodzic. wink)

                                                    Od tej calej akcji kuchennej teraz ledwo na nogach stoje i chyba zaraz sobie
                                                    drzemke utne.

                                                    Iwonka, uwierz rozumiem ja tez juz mam powoli dosyc, tym bardziej ze np. troche
                                                    pracy i czuje sie jak male sloniatko, nogi puchna mi az do ud. Te tabletki
                                                    pomagaja, ale oczywiscie najlepiej dzialaja jak sie lezy z nogami w gorze.
                                                    Jeszcze troszke i bedziemy mialy swoje cialo spowrotem...no moze prawie. wink)

                                                    Kotka, ale Wam fajnie, ze juz niedlugo bedziecie w Polsce. smile)

                                                    Pati, dziekuje i zycze udanego wypoczynku. smile)

                                                    No wlasnie co z ta Marudka, dalej nie moze sie zalogowac?? sad
                                                  • czarna_kota Re: wtorek :) 08.07.08, 14:44
                                                    Ale pychotki robicie dziewczyny do jedzenia mniaaaam.... znow jestem
                                                    glodna!!smile
                                                    zaraz biore sie za robienie mieska na drugie danie, dzis bitki
                                                    wolowe.

                                                    *Iwonko, jeszcze sie nie pakuje, ale sie zabieram bo u mnie z
                                                    pakowaniem to zawsze na ostatnia chwile- nie lubie tego robicsad
                                                  • iwonka_81 Re: wtorek :) 08.07.08, 14:47
                                                    * Aniu podziwiam Cię za te zapasy żywieniowesmile Zdolna jesteś... A
                                                    określenie słoniątko to właśnie najczęściej przeze mnie używane...
                                                    Wiem, że to już tak mało zostało porównując do całej ciąży ale za to
                                                    najbardziej się dłuży... ale damy radę!!!
                                                    Ja to obiadek jadam z mężem - czyli na kolacjęsmile Póki co zjadłam pół
                                                    kilo czereśni - pyszne byłysmile A teraz idę sprzątać!
                                                  • 74agajg Re: wtorek :) 08.07.08, 21:21
                                                    Jestem i ja smile))
                                                    Ja też nie miałam pobudki bo już pędziłam do pracy.
                                                    Dziewczyny ja wiem że końcówka się dłuży ale dacie radę, paętajcie
                                                    że to bardzo ważny okres dla waszych maluszków i niech siedzą
                                                    jeszcze w brzuszkach.
                                                    Kota i Madzia trzymam kciuki za wizyty, napewno jest wszystko
                                                    dobrzesmile))
                                                    A ja nie dostałam zdjęć sad(((((

                                                    Miałam dziś niezłego pietra w pracy ale przeszło. Byłam w sobotę na
                                                    imprezie i założyłam szpilki, oczywiście mój kręgosłup nie za bardzo
                                                    to lubi i już wczoraj przypomniał o sobie, ale znośnie do takich
                                                    bóli już przywykłam ,ale dzisiaj w pracy troszkę się zapomniałam i
                                                    obcinałam paznokcie dziecięciu w pozycji pochylonej, bo dziecię
                                                    leżało w łóżeczku - mój kręgosłup bardzo tego nie lubi i dał popis w
                                                    100 % potrzymało mnie ze 3 godziny i przeszło, ale już miałam wizję
                                                    powtórki z rozrywki ( czyli ponad 3 m-ce zwolnienia ).
                                                    Tamtym razem sytuacja była dokładnia taka sama tyle tylko, że wtedy
                                                    wisiałm nad dzieckiem trochę dłużej bo walczyłyśmy z Wyższym.
                                                  • patunia79 Re: wtorek :) 08.07.08, 21:54
                                                    Hej kochane ależ Wy zdolne kucharki, Aniu ja Cię podziwiam, taki
                                                    plecaczek masz przed sobą a gotujesz kochana jak szalona smile) Kotka
                                                    Ty też zdolna kobitka jesteś smile)

                                                    Ja jadę nad ukochane morze polskie, mam nadzieję że bedzie pogoda bo
                                                    już nie mogę się doczekać. Oczywiście bez upałów bo mam zakaz
                                                    wychodzenia na słońce i kąpieli w chłodnej wodzie sad

                                                    Ale najważniejszy jest mój mały chorowitek bo to dla niego przede
                                                    wszystkim jadę mam nadzieję że mu to pomoże w jego górnych drogach
                                                    oddechowych, będziemy wypoczywac na działeczce u mojego wujka więc
                                                    jestem w sumie spokojna o wszystko, a na działce słychać szum morza
                                                    ależ to cudne jest smile)

                                                    Boję się czwartku.
                                                  • aniagor Re: wtorek :) 08.07.08, 22:02
                                                    Witam wieczorkiem smile
                                                    Patuniu napewno wszystko bedzie dobrze! Trzymam kciuki za wszystkie wizyty.
                                                    Zazdroszczę wam dziewczyny wyjazdów... My się nigdzie nie wybieramy, bo mąż zostawia urlop na przyjście dzidzi.
                                                    Aneczko, wyglądasz super!!!
                                                    My wybraliśmy sie dzisiaj po poludniu nad jeziorko ze znajomymi, a pózniej poszliśmy na pyszną piccę smile Teraz brzusio mnie troche boli, chyba przesadziłam...
                                                  • hol-cia Re: wtorek :) 08.07.08, 23:00
                                                    Melduję, że dzisiaj zaczął się u mnie 38 tydzień i bardzo bym
                                                    chciała zeby Synuś jeszcze trochę poczekał. W czwartek mam wizytę u
                                                    gina i dowiem się co i jak.

                                                    A u nas na pogaduchach jak zwykle o jedzeniu smile)
                                                    * Anamabe* ja też Ciebie podziwiam za to gotowanie, no i aż ślinka
                                                    cieknie! Dziękuję bardzo za piękne zdjęcia. Wyglądasz po prostu
                                                    SUPER ! I pokoik już fajnie umeblowany, nawet pościel w misiaczki
                                                    czeka już na Oliego smile

                                                    *Patunia* ja Ci strasznie zazdroszczę tego wyjazdu i życzę Wam
                                                    pięknej pogody. Uwielbiam morze !!! A dla dzieci właśnie w takim
                                                    wieku jak nasze to chyba nie ma lepszych wakacji. My niestety w tym
                                                    roku nie pojedziemy a Natalka wciąż mówi, że jak braciszek się
                                                    urodzi do pojedziemy nad morze. Tłumaczę jej, że chyba nam się nie
                                                    uda w tym roku a tylko z tatusiem coś ta moja córeczka nie chce
                                                    jechać.



                                                    A ja dzisiaj prałam i teraz mam stertę prasowania sad
                                                    Jak ja nie lubię prasowania!

                                                    życzę spokojnej nocki kochane
                                                  • anamabe sroda :) 09.07.08, 06:18
                                                    Mimi jak nie bylo tak nie ma, a moj brzuch od wczorajszego wieczora cwiczy moja
                                                    cierpliwosc...Podobno wie sie kiedy ze to juz...jesli tak to ja wiem, ze to
                                                    jeszcze nie TO. Udalo mi sie przespac pare godzin , ale rano znowu obudzil mnie
                                                    bol i twardienie brzucha i bol w plecach. Teraz znowu jest lepiej, dzisiaj
                                                    zaczyna sie 37 tydzien...mam nadzieje, ze Oli nie wzial mnie zbyt doslownie i
                                                    poczeka jeszcze chwilke.

                                                    Aga, zawsze mam problem z Twoim mailem, bylam pewna, ze wyslalam Ci zdjecia,
                                                    zaraz posle jeszcze raz tym razem na gazetowy adres. smile

                                                    Pati, posciel malego to raczej do zdjecia, wlasnie musze ja spowrotem spakowac
                                                    zeby sie za mocno nie zakurzyla. smile)

                                                    Milego Dnia Kochane...

                                                    Ach, jeszcze jedno gotowanie to sposob na zabicie czasu. Wczoraj dostalam miske
                                                    czarnej porzeczki, wiec dzisiaj chce upiec drozdzowki...przepis znalazlam w
                                                    interecie dam znac jak wyszly. A moze ktos sie skusi?? smile)
                                                  • anamabe Re: sroda :) 09.07.08, 06:27
                                                    Aga, zdjecia poszly, mam nadzieje, ze tym razem na dobry adres. Na wszelki
                                                    wypadek wyslalam na dwa (gazetowy tez). No i uwazaj na ten kregoslup Kochana. smile
                                                  • hol-cia Re: sroda :) 09.07.08, 07:56
                                                    Dzień dobry smile

                                                    * Anamabe * ale z Ciebie ranny ptaszek !!! No i jeszcze te
                                                    drożdżówki porzeczkowe !!! Znowu ślinka leci !
                                                    Ja tez myślę, że to się czuje, że to już poród..
                                                    Ciekawe co mi mój doktorek powie jutro, czy wyznaczy datę...

                                                    A ja dzisiaj znowu piorę i zaraz jadę do labolatorium na pobranie
                                                    krwi.
                                                    Trzymajcie się !!!
                                                  • lala2214 Re: sroda :) 09.07.08, 08:39
                                                    Dzień dobry Kobitki!!!

                                                    A ja od siódmej w pracy, jak mi sie dziś strasznie nie chciało
                                                    wstać... wogule jestem jakaś zmęczona a po pracy musze jeszcze
                                                    pojechać zapłacić OC za samochód i zrobić małe zakupy. Przy okazji
                                                    dokupie coś do naszej wyprawki smile

                                                    *Patunia a do jakiej miejscowości jedziesz nad morze?

                                                    *Anamabe ja bardzo często mam twardy brzuch ale żadnych skurczy nie
                                                    czuje, a jak mały dosadnie fika to aż mnie kuje, tak np. było
                                                    wczoraj albo jak non stop coś robie, chyba naprawde musze zwolnić.
                                                    Pisałaś coś, że przyczyną może być także infekcja, mogłabyś napisać
                                                    o tym coś więcej... Zaczynam sie naprawde martwić...

                                                    Jeśli chodzi mo wyprawke to na razie kompletuje ubranka,a na takie
                                                    duże zakupy typu łóżeczko, pościel, wanienka itp myślałam żeby
                                                    wybrac sie we wrześniu albo pod koniec sierpnia jak już u nas w
                                                    pracy minie sezon..

                                                    Pozdrawiam...
                                                  • iwonka_81 Re: sroda :) 09.07.08, 08:56
                                                    Witam i jasmile Tak szybciutko bo idę na zakupy... ale fatalnie zaczął
                                                    mi się dzień, pokłóciłam się z mężem. On na prawdę mnie nie potrafi
                                                    zrozumieć i pomóc. Nie dosć, że dużo rzeczy robię sama, to On
                                                    głupiej jednej rzeczy o którą wczoraj go poprosiłam nie zrobił...
                                                    szkoda gadać! Nie odzywam się do niego i już. Muszę się czymś
                                                    zająć...

                                                    * Anamabe ja to bym zjadła ale taką gotową drożdzówęsmile A robić to mi
                                                    się chyba nie chcęsad A jeśli chodzi o brzuch to ja wczoraj miałam to
                                                    samo, najbardziej dokucza mi krzyż i te skurcze.
                                                    * Mimi gdzie Ty jesteś?????
                                                    * Aga współczuję bóli kręgosłupa, po wypadku wiem niestety co to
                                                    znaczysad
                                                    * Lala zapytaj swojego gina o te twardnienia bo np u mnie one nic
                                                    nie oznaczały, dopóki skurcze nie zrobiły się bolesne...

                                                    I właśnie zaczął padać deszcz! A ja miałam wychodzić...
                                                  • lala2214 Re: sroda :) 09.07.08, 09:36
                                                    Moja gin stwierdziła, że to macica sie kurczy jak mały sie rusza i
                                                    kopie, a maleństwo jest starsznie ruchliwe. Wizyte mam za tydzień w
                                                    piątek tj.18 i wtedy dokładnie ją wypytam co i jak i czy to nic
                                                    poważnego. A póki co postaram sie nie zbyt forsować...
                                                    Dzięki dziewczynki...
                                                  • anamabe Re: sroda :) 09.07.08, 09:59
                                                    Lala, no wlasnie spokojnie, przeciez dopiero co bylas u lekarza i lekarka sama
                                                    to zauwazyla. Do 10 takich "skorczy"-"twardnien" w ciagu dnia to nic
                                                    nadzwyczajnego, po prostu macica cwiczy. A skoro Twoja gin juz wie, ze ma na to
                                                    zwrocic uwage to napewno nic nie przeoczy. Gdyby podejrzewala jakas infekcje juz
                                                    by Ci pewnie zrobila wymaz w trakcie ostatniej wizyty.

                                                    Iwonka, biedaku...przykro mi, ze tak niemilo Ci sie dzien zaczal. Mam nadzieje,
                                                    ze bedzie lepiej w ciagu dnia, a maz sie zreflektuje i wieczorkiem juz wszystko
                                                    bedzie dobrze. No niestety facetom czasem trzeba DUZYMI LITERAMI mowic zeby
                                                    zrozumieli i przypominac...bo niestety czesto zapominaja. Szkoda, ze nie da sie
                                                    przez siec tych drozdzowek podeslac...chociaz nawet jeszcze nie zaczelam ich
                                                    robic. wink)
                                                  • iwonka_81 Re: sroda :) 09.07.08, 10:16
                                                    Już się trochę uspokoiłam, ale i tak szybko mu nie podaruję...
                                                    oczywiście On uważa, że to moja wina. A dziś na prawdę to nie ja
                                                    zaczęłam... wrr!

                                                    Już wróciłam ze sklepu i kupiłam sobie oponkęsmile To chyba tak na
                                                    pocieszenie. Po za tym wstawiłam już zupkę kalafiorową i mięsko z
                                                    warzywami dla psiaka. A niech zna moja dobroćsmile

                                                    Teraz planuję odkurzyć i napić się kawkismile
                                                  • aniagor Re: sroda :) 09.07.08, 10:20
                                                    Witam wyjatkowo z rana smile
                                                    Mężus pojechał dzisiaj do firmy, więc mogę sobie posiedzieć na necie smile
                                                    Anamabe, to ja ci podeslę jagódki i zrobisz mi kilka bułeczek wink Bo za czarnymi porzeczkami nie przepadam. Muszę właśnie zerwać porzeczki i zrobić jakiś soczek, ale ciągle to odkładam, nie chce mi się. Dzisiaj znowu czekaja mnie ogórki, bo tato właśnie zerwał...
                                                    Dziewczyny to nie tak, że ja sie jakoś strasznie spieszę z tą wyprawką. Po prostu z tego odludzia rzadko mam okazje sie wyrwać i jak juz gdzieś jedziemy, to staram sie coś kupić. Nie chce mi się jechac z mężem na cały dzien do Wrocka, bo nie wiem co bym tam robiła przez 8 godzin sama. Nie chcę też czekać do jesieni, bo wtedy nie będę miała siły latac z wielkim brzucholem smile a za takimi rzeczami jak komoda czy wózek trzeba sie troche porozglądać.
                                                    W sumie i tak juz sporo mamy przygotowane, bo pokoik juz zrobiony, musze tylko jeszcze wyprac dywan. Chyba sie zaraz za to wezmę, o ile tato wyniesie mi na taras.
                                                    Wczoraj nad jeziorkiem zrobilismy kilka zdjęć, jak tylko kolezanka mi je przesle, to wam powysyłam.
                                                    buziaki
                                                  • mimika124 jestem:)) 09.07.08, 10:47
                                                    cześć dziewczynki. melduje ze wczoraj to z winy netu albo portalu
                                                    gazety mnie tu nie było bo za cholerkę nie mogłam się zalogować-
                                                    myslałam, ze zmienie juz login,bo 4 raz zmieniłam hasło i dzis rano
                                                    administrstor portalu przysłał mi maila na onetowska pocztę, że cos
                                                    moje konto szwankuje,ale powinno zadziałać a jak nie - zmienie login
                                                    i konto itd. to jakby co - zamelduje sie moze pod hasłem
                                                    OSIOŁEK/MATOŁEK/SCHIZOLEK/WARIATKA????
                                                    otóż - nie było mnie bo sie denerwowoalam. w wpiątek na wizycie dr
                                                    zmierzył Helę i okazało się że przez 2 tygodnie nie urosła,
                                                    parametry nie zmieniły sie i waga tez... stanęło na 34tc a to nył
                                                    36.sam się chyba zdenerwował bo zaczął porównywać poprzednie usg i
                                                    trochę go to zaniepokoiło,ale miałam się nie martwić...schiza się
                                                    jednka zaczęła. i nie dlatego że była młodsza niż terminowa ciąża -
                                                    bo wiem że może byc odchylenie ale dlatego że nie urosła - więc juz
                                                    miałam przed oczyma wizję - zahamowania rozwoju dziecka w łonie
                                                    matki itd. i pewnie mnie obedziecie, że panikuję , ale pewnie każda
                                                    przezywalaby to na swój sposób...dlatego tez nie chciałam was tu
                                                    denerwować schizami swoimi.
                                                    w p-łek w szpitalu dr "od porodu" stwierdził, że Hela jest taka w
                                                    sam raz i chyba nie ma powodu do zmartwień...tak - zazanczył -
                                                    chyba...jetem spokojna ale mam niedosyt po wizycie bo niedośc że
                                                    czekałam w szpitalu 3 godz. na dr to badanie trwało 5 minut i ani
                                                    nie pogadałam z nim o szpitalu i porodzie ani nic...uststliśmy tylko
                                                    ze zaczynam rodzic sn a jeśli nie dam rady to tniemy. mam też
                                                    antybiotyk bo mam bakterie w moczy.ale ten gin w ogóle nie odbiera
                                                    telefonów-źle wypisał receptę, miałam mu dać znać jak z wizytami w
                                                    wc, co z puchnięciem i obrzekami a tu nic...jestem zła??? chyba nie,
                                                    ale chciałam miec poczucie bezpieczeństwa zwłaszcza teraz na
                                                    końcówce,a tu d..blada.moze by mi Aniu te drożdżówki na humor
                                                    wpłyneły pozytywnie???
                                                    i obrzeki mam okropne - dłonie jak balony , bolą jak zginam
                                                    palce ,rano nie mogę ruszać palcami...ach. w piątek zaczynam
                                                    38tc.juz się boję...
                                                    posłałam wam kołysanki w mp3 ale nie przeszły bo za dużo ich było i
                                                    poczta odrzuciłasad( ale mam nowe zdjęcia to wyslę.
                                                    ach i juz nie leżę - mam dość - więc inetnsywnie pracuje - piorę,
                                                    prasuje, jeżdżę do marketow - a co tam, i sex zaczniemy uprawiać bo
                                                    mam juz dość!!! straszyli, ze poród przedwczesny a tu szyjka
                                                    zamknieta,minimalie skrocona,głowa sie podniosła Heli. ucisak po
                                                    wysiłku wiadomo,ale czuje sie dobrze i mam zamiar być aktywna do
                                                    porodu!!!!!!
                                                  • czarna_kota Re: jestem:)) 09.07.08, 11:18
                                                    Witajcie gadulkismile) Ale sie rozpisalyscie dzis! Wszystko juz
                                                    przeczytalamsmile

                                                    *Mimi dobrze, ze juz jestes z nami!! I tak trzymac- popieram ten
                                                    optymizm i "bojowe" nastawieniesmile Wszystko jest i bedzie dobrze!!!

                                                    *Anamabe jeju jaka Ty jestes pracowita!! Podziwiam Cie, naprawde!! A
                                                    buleczki.... mniaaaammm... tez chce takiesmile)

                                                    *Pati, ja uwielbiam polskie morze! Od dziecka jezdzilam co rok na
                                                    wakacje. Przez ostatnie kilka lat nie bylam i strasznie mi tego
                                                    brakujesad

                                                    *Iwonko wspolczuje porannej sprzeczkisad Oj Ci nasi mezowie...

                                                    *Holciu ciekawe co lekarz jutro powie, czekam na wiescismile

                                                    *Lala nie denerwuj sie, na pewno wszystko jest dobrze! Sluchaj Ani,
                                                    wie co mowi!

                                                    *Aniagor fajnie, ze juz tyle macie przygotowane! A jagodki tez bym
                                                    zjadla, z cukrem i bita smietanasmile) Chyba musze sobie kupic!!

                                                    Co to ja jeszcze mialam napisac?? Nie pamietam, jak zwyklesad
                                                    U mnie piekan pogoda wiec postaram sie dzis wyprac jak najwiecej
                                                    zeby poschlo i bede mogla sie pakowacsmile)

                                                    Milego dnia Kochane!!
                                                  • anamabe Re: jestem:)) 09.07.08, 11:25
                                                    Mimi, ciesze sie ze w koncu udalo Ci sie dotrzec. Rozumiem tez dlaczego sie tak
                                                    denerwowalas, tylko wiesz co...juz Ci pisalam o tych sprzetach i pomiarach.
                                                    Bardzo dobrze, ze zdecydowalas "ruszyc" sie z domu, tak napewno bedzie latwiej
                                                    przetrwac to czekanie. Niestety (albo stety) to czesto tak jest, ze najpierw
                                                    zagrozenie wczesniejszym porodem, a potem ciaza jest przenoszona. Takze
                                                    korzystajcie poki mozecie.wink) A drozdzowki z checia bym Ci podeslala. smile)

                                                    Aniagor, ja tez wole jagody, ale mam porzeczki i cos trzeba znimi zrobic. wink)
                                                  • iwonka_81 Re: jestem:)) 09.07.08, 11:32
                                                    * Mimi korzystaj ile masz sił i ile się dasmile A co tam... ja też się
                                                    wcale nie oszczędzam i mam nadzieję, ze to przyniesie jakiś skuteksmile

                                                    * Kotka u Ciebie pogoda zawsze odmienna niż u nas. U mnie pada... z
                                                    przerwami. Jak dla mnie jest przyjemniesmile Oby nie było burzy bo jej
                                                    się boję.

                                                    Ja zrobiłam już chyba wszystko co sobie zaplanowałam... muszę coś
                                                    jeszcze wymyślećsmile
                                                  • aniagor Re: jestem:)) 09.07.08, 11:58
                                                    Iwonko może po prostu usiądz na chwilę smile
                                                    Mimi cieszę się, że juz jesteś z nami. Korzystaj kochana z życia, Hela i tak zjawi się wtedy, kiedy bedzie chciała smile
                                                  • czarna_kota Re: jestem:)) 09.07.08, 13:21
                                                    A ja wlasnie sie wykapalam, umylam glowe teraz usiadlam z kawusia i
                                                    mysle co by tu dzis jeszcze zrobic...
                                                  • kaczucha31 Re: jestem:)) 09.07.08, 13:32
                                                    Cześć kobitki smile
                                                    Mimi, a pewnie, używaj sobie i hulaj, jeśli dobrze się czujesz.
                                                    Widać małą wcale się nie kwapi specjalnie. Pewnie urodzisz dokładnie
                                                    o czasie smile

                                                    Iwonko, współczuję nerwowego poranka. Sama nie lubie wkurzać się na
                                                    swojego i wogóle nerwów z napiętą sytuacją domową niecierpię. W
                                                    ciąży to musi być jeszcze bardziej przykre. Pogódźcie się szybciutko.

                                                    Anamabe, Ty piorunku! smile Widać, że robota Ci się pali w łapkah wink

                                                    A już jutro wyjeżdżam znowu na obczyznę. Walicha już spakowana, no
                                                    prawie. Teraz gotujmy z mamą obiadek - będzie domowa pizza smile a na
                                                    deser również jagodzianki.

                                                    Kota, pomrucz sobie i powyciągaj się na łóżeczku, a co wink
                                                  • vivianna_82 Re: jestem:)) 09.07.08, 13:40
                                                    hej dziewczyny!
                                                    ale tu dzisiaj ruch, jak na targowisku wink hehe - ja właśnie wróciłam
                                                    z takiego jakby targowiska smile rano przeczytałam kilka Waszych postów
                                                    i narbiłyście mi smaka na bułeczki - ale też właśnie na
                                                    jagodzianki smile chcialam sobie kupić, ale mieli tylko z marmolada...
                                                    ale jak to sie mowi - jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie
                                                    ma wink wiec nie pogardziłam i tą marmoladą, hehe smile
                                                    Mimi, ciesze sie ze w koncu jestes z nami spowrotem smile)) widac Twoje
                                                    smutki zmienily sie w pozytywne nastawienie - tak trzymaj!
                                                    Anamabe - ja to przez Ciebie normalnie w jakieś kompleksy popadne.
                                                    Tyle gotowania, a ja co chwile ide na łatwizne i kupuje jakies
                                                    pierogi, albo inne garmażeryjne bajery, a dzisiaj idziemy na obiad
                                                    do jakiegoś baru, który mąż wypatrzył w okolicy - trzeba obadać co
                                                    to za przybytek wink normlanie gotować mi się STRASZNIE nie chce...
                                                    pogoda u nas też w kratke. Rano chwilke padało, potem słonko, ale
                                                    przyjemny chłdozi, potem znowu wiatr i deszcz, a teraz słońce i
                                                    ciepełko... nie wiem jak mam sie ubierać normalnie wink
                                                    od kilku dni dokucza mi zab indifferent pamietacie - pisałam o tym w
                                                    niedziele...teraz na szczescie nocami mam spokój, ale w ciagu dnia
                                                    co chwile takinwaracający ból - chwile poboli i przestaje, ale
                                                    ciagle gdzies tam go czuje... i najgorsze jest to, ze nie jestem w
                                                    stanie dokladnie okreslic który to - raz mam wrazenie ze 6tka, raz
                                                    ze5tka, a raz ze w ogole 7ka albo 8ka... ale najbardziej boje sie ze
                                                    to 6tka ktora byla leczona kanalowo, niedosc ze kasy to troche
                                                    pochlonelo, to jeszcze podczas leczenia obkupione bólem. Boje sie ze
                                                    cos tam zle zrobione i sie zaczyna kielbasic indifferent bo z jedym korzeniem
                                                    cos tam nie tak bylo, a przy koncu leczenia juz bylam w ciazy wiec
                                                    nie moglam zrobic rentgena zeby sprawdzic czy dobrze sie
                                                    wypelnilo...a teraz mi dokucza cos w tej okolicy indifferent i az sie boje
                                                    isc do dentysty ze zacznie mi grzebac znowu tam i bedzie bolalo sad((
                                                    na azie zwlekam i sie nie zapisuje...glupia jestem, co nie?
                                                    alez sie rozpisalam!
                                                  • iwonka_81 Re: jestem:)) 09.07.08, 13:48
                                                    Wróciłam z parkusmile Udało mi się zdążyć przed deszczem... pochodziłam
                                                    sobie troszkę i lepiej mi jużsmile Może do wieczora będzie już całkiem
                                                    dobrze.

                                                    * Kaczuszko ale narobiłaś mi ochoty na pizzęsmile Właśnie taką
                                                    domową... hmm! A po za tym powariowałyście z tymi jagodziankami!
                                                    * kotka to może poodpoczywaj troszkę, co?
                                                    * Vivi współczuję bólu zęba, sama strasznie boję się dentysty. A
                                                    teraz w ciąży rośnie mi 8-ka, całe szczeście na razie mocno nie boli.

                                                    Ja chyba tak zrobię i zaraz się położe na chwilę. Głowa mnie zaczęła
                                                    bolećsad
                                                  • czarna_kota Re: jestem:)) 09.07.08, 13:49
                                                    *Kaczusiu, dziekuje za super propozycje hihi ale mnie rozbawilassmile)
                                                    zabawilas troche Kochana w Ojczyznie, co? Ale pewnie szybciutko
                                                    zlecialo... No ale mezus pewnie usycha z tesknotysad( Zycze milej,
                                                    spokojnej podrozy!!

                                                    *Vivi, nawet nic nie pisz o zebachsad Ja sie okropnie boje dentysty!
                                                    I tez zawsze zwlekamsad Wiem, ze to glupota ale co z tego, nie
                                                    potrafie sie zmusic!!
                                                  • 74agajg Re: jestem:)) 09.07.08, 14:45
                                                    Witam.
                                                    Dziś troche późno ale nei miałam prądu.
                                                    Mimi fajnie że jesteś, co do obrzeków to kontroluj cisnienie i
                                                    ogranicz sól. Co do całej reszty to bardzo dobry pomysł z tą
                                                    aktywnością, Hela jest już bezpieczna i w każdej chwili może już
                                                    wychodzić więc już nie musisz się oszczędzać smile))) Używaj zycia i
                                                    nieczym się nei przejmuj wszystko będzie dobrze. Co do wymiarów,
                                                    pomiarów itp. to nie ma się czym martwić bo błędy się zdarzają a
                                                    różnice wagowe sięgają nawet to 500 g. Co do trosk i zmartwień
                                                    powtórzę jeszcze raz a pewnei dziewczyny które mają dzieci mnie
                                                    poprą : Jesteście już matkami i lęk o wasze szczęscia pozostanie z
                                                    wami już na zawsze.
                                                    Anamabe fotki doszły, wyglądasz SUPER. Kącik dla Oliego bardzo
                                                    przytulny smile))
                                                    Ja na końcókach ciąż miałam taki zapał do pracy że przewracałam
                                                    chałupę do góry nogami, i powiem Wam że na samych końcu miałam
                                                    najwięcej energii, mogłam góry przenosić smile))
                                                    Vivi współczuje bólu zęba, ja też panicznie boję sie dentysty, ale
                                                    odkąd mam lekarkę, która znieczula fantastycznie to jakoś mi te
                                                    wizyty idą. Bez znieczulenia to nawet na fotel nie siadam smile)))
                                                    Kaczusiu spokojnej podróży.
                                                  • czarna_kota Re: jestem:)) 09.07.08, 15:31
                                                    *Aga jak zwykle ma racje! Zawsze juz sie bedziemy martwic o swoje
                                                    dzieci!! A z tymi pomiarami, to juz Ci Mimi pisalam i Anamabe tez,
                                                    nigdy to nie jest do konca wiarygodne!
                                                    *Agus a jak Twoj kregoslup??

                                                    A ja sie nie polozylam, jakos trudno mi w ciagu dnia bo zawsze cos
                                                    sobie wynajde do zrobieniasad(
                                                  • aniagor Re: jestem:)) 09.07.08, 15:48
                                                    Kotko ja też za bardzo nie umiem spać w dzień.
                                                    Vivi tak sobie oglądam zdjęcia na naszej klasie, fajne macie to mieszkanko smile Tez mi sie marzy już coś swojego... Narazie czekamy na przetarg działek z gminy, ma byc jeszcze w tym roku. Powolutku będziemy kombinowali z jakimś domkiem, ale kiedy to będzie...
                                                    Umówiłam się do lekarza na 23-go, to juz będzie usg połówkowe, jak to szybko leci smile
                                                    Koleżanka cztery dni temu urodziła synka, trzy tygodnie przed terminem, ale zdrowiutki i całkiem duzy. Szkoda, że nie moge jej odwiedzić, mieszka w Dublinie sad To taka moja "blizniaczka", urodziłysmy sie w tym samym dniu w tym samym szpitalu smile
                                                  • iwonka_81 Re: jestem:)) 09.07.08, 16:15
                                                    Ja w końcu też się nie położyłam, przyszedł mąż koleżanki z osiedla
                                                    i przyniósł mi czereśnie. I nimi się zajęłam. Zjadłam pół kilosmile A
                                                    teraz chyba zjem coś konkretnego bo tak na prawdę nie wiele dziś
                                                    jadłam...
                                                  • 74agajg Re: jestem:)) 09.07.08, 17:11
                                                    Ja zaraz zjem obiadek a potem będę się szykować do pracy smile))
                                                    Kręgosłup już odpuścił, ale wysyła sygnały i muszę o nim
                                                    pamietać smile))
                                                  • iwonka_81 Re: jestem:)) 09.07.08, 17:14
                                                    * Aga a Ty znów nockę masz? Podziwiam Cięsmile I nie lekceważ
                                                    kręgosłupa!
                                                  • iwonka_81 Re: jestem:)) 09.07.08, 21:09
                                                    Halo gdzie Wy się podziewacie???

                                                    Jakby co życzę dobrej nockismile
                                                  • patunia79 Re: jestem:)) 09.07.08, 21:46
                                                    Mimi dzielna kobitka z Ciebie, a z Helą napewno wszystko dobrze i
                                                    urodzi się o czasie bo to jeszcze kilka dni i finał smile)
                                                  • patunia79 Re: jestem:)) 09.07.08, 21:49
                                                    Ah te jagodzianki, mniam mniam ja chyba też jutro ich gdzieś
                                                    poszukam bo piec napewno nie będę pewnie i tak by mi nie wyszły smile
                                                  • hol-cia Re: jestem:)) 09.07.08, 22:44
                                                    dobry wieczór smile)
                                                    Ale się rozgadałyście dzisiaj! Przeczytałam wszystko i już nic nie
                                                    pamiętam.
                                                    Wiem tylko jedno: JA TEŻ UWIELBIAM JAGODZIANKI !!!! I chyba teraz
                                                    nie zasnę!
                                                    Dzisiaj miałam rozrywkowy dzień. Najpierw byłam na pobraniu krwi a
                                                    potem pojechałam do pracy podbić legitymację ubezpieczniową i
                                                    odwiedzić koleżanki. Oczywiście towarzyszyła mi Natalka bo jak już
                                                    Wam pisałam jesteśmy prawie nierozłączne.
                                                    Moja szefowa (za którą nieprzepadam) powiedziała że fajnie wyglądam,
                                                    tzn. jakbym piłkę połknęła. Moją Natalkę to tak rozbawiło, że teraz
                                                    wszystkim to opowiada. ale w pracy od razu powiedziała, że to
                                                    nieprawda, że w brzuszku jest braciszek.
                                                    Koleżanki pytały oczywiście o imię i wiecie co ta moja córeczka
                                                    mówiła im, że będzie Łukasz sad
                                                    I tak dzisiaj do wieczora, już nie Tomek tylko Łukasz.
                                                    Zobaczymy co powie jutro wink
                                                  • iwonka_81 Czwartek 10.07.08, 06:30
                                                    Witam w nowy dzioneksmile
                                                    dziś ja nie mogę spać, już byłam z pieskiem na dworze, mężusiowi
                                                    kanapeczki do pracy zrobiłam i czekam aż wstanie.

                                                    * Anamabe chwal się jak drożdzówki wyszly?
                                                    * Holcia czekamy na relację z wizytysmile

                                                    Miłego dnia dziewczynkismile
                                                  • czarna_kota Re: Czwartek 10.07.08, 08:29
                                                    Witajcie!
                                                    Ja tez dzis wstalam przed mezusiem i zrobilam mu kanapeczki do
                                                    pracysmile)
                                                    Za oknem szaro, buro... pewnie zaraz bedzie padacsad
                                                    Przydaloby sie wyjsc z psami, ale jeszcze mi sie nie chcesad

                                                    *Iwonko, jak sie domyslam atmosfera w domu juz dobra?smile
                                                    *Anamabe jak buleczki?
                                                    *Holciu strasznie fajna ta Twoja malasmile)

                                                    Milego dnia dziewczynki!!
                                                  • lala2214 Re: Czwartek 10.07.08, 08:30
                                                    Ja też juz sie witam!!!

                                                    Rano jak wstałam o szóstej było starsznie zachmurzone niebo i nic
                                                    sie nie zapowiadało na śliczną pogode, teraz super świeci słońce a
                                                    na niebie prawie ani jednej hmurki, zobaczymy tylko jak długo....
                                                    W pracy mamy dziś luźny w miare dzień a mały fika jak szalony, chyba
                                                    mój synuś będzie urodzonym piłkarzem smile
                                                    A dziś po pracy jade po mojego brata, który ma 12 lat i zabieram go
                                                    po raz pierwszy do siebie na małe wakacje.

                                                    Miłego dzionka Laseczki!!!
                                                  • iwonka_81 Re: Czwartek 10.07.08, 08:43
                                                    * Kotka czy dobra? no raczej tak, ale ja jeszcze czuje żalsmile Wczoraj
                                                    wieczorem przyjechał mój tata i musieliśmy zacząć ze sobą rozmawiać,
                                                    więc siłą rzeczy musiałam się przełamaćsmile I tak zostało... U mnie
                                                    też szaro za oknem. I nawet zimno.

                                                    * Lala to młodziutki ten Twój bratsmile Pewnie będzie zadowolony z
                                                    wakacji u siostrysmile

                                                    * Anamabe lepiej się odezwij bo późno już jak na Ciebiesmile
                                                  • hol-cia Re: Czwartek 10.07.08, 08:55
                                                    Witajcie smile

                                                    No właśnie gdzie jest Anamabe? Zawsze już była ... i nam o
                                                    pysznościach pisała.

                                                    A ja wczoraj prawie do drugiej w nocy prasowałam, ale zaczęłam jakoś
                                                    po północy dopiero smile, bo nie chcę prasować w dzień ze względu na
                                                    Natalkę bo ona za wszelką cenę chce mi pomagać, no a żelazko gorące
                                                    wiadomo ... no i nieszczęście gotowe sad
                                                    Zostały mi tylko jeszcze tetrowe i flanelowe pieluchy, których mam
                                                    chyba jakieś 30. Ale tym sie zajmę dzisiaj albo jutro.

                                                    Wczoraj wieczorem urodziła moja koleżanka. Miała termin wg OM na
                                                    22,07. Nie znam na razie szczegółów ale synuś duży bo waży 3500 g.
                                                    oj pora już i na nas dziewczynki smile)

                                                    Miłego dnia życzę, ale będę zaglądać, a wizyta i ktg dzisiaj na
                                                    16.00.
    • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 10.07.08, 09:04
      Widzę, że dzisiaj jakiś dzień dobroci dla mężów wink bo ja swojemu też robiłam kanapki smile
      Czyżby nasza Anamabe dzisiaj dłużej pospała?
      Lala tez mam młodszego brata, ale przedwczoraj skończył 23 lata, a dopiero był taki malutki... Pamiętam jak wszędzie chodził za mną i za siostrą i jak miałysmy dość, to przywiązywałyśmy go do krzesła smile
      Dziewczynki wysłałam wam zdjęcia z wtorkowego wypadu nad jeziorko, jeśli któraś nie dostała to proszę sie upominać.
      Wczoraj w koncu doczekałam sie pierwszych ruchów smile I to konkretnych. Dzidzia tak szalała, że stwardniał mi brzuch i zaczął boleć
      • czarna_kota czwartek 10.07.08, 09:10
        No gdzie ta nasza *Anamabe?! Dziwne, ze jeszcze jej nie ma....

        *Lala to na pewno bedzie wesolo z mlodszym bratemsmile Ja mam starsze
        rodzenstwo, moja siostrzenic ma 18lat!!

        *Aniagor ciesze sie, ze dzidzia juz daje o sobie znacsmile Moj synus od
        kilku dni szaleje coraz bardziej!!

        *Holciu, no to idziemy o tej samej godzinie na wizytesmile
        • czarna_kota Re: czwartek 10.07.08, 09:13
          *Aneczko, dziekuje za fotki! Slicznie wygladasz! I jaki brzuszek juz
          fajniutkismile)
          • iwonka_81 Re: czwartek 10.07.08, 09:19
            * Aniu ja też dostałam fotki, dziękujęsmile I tak jak Kotka napisała,
            super wyglądasz!

            Widzę, że dziś dzień wizyt. Pamiętajcie o relacjach!

            Mój wiercipięta od wczoraj nie daje mi spokoju, oj strasznie mam
            obite żebra, pęcherz i żołądek. Ale jeszcze troszkę i powiem mu co o
            tym myślęsmile Szybko mi te dni mijają, dopiero był poniedziałek a
            jutro już piątek...
            • aniagor Re: czwartek 10.07.08, 09:23
              To trzy wizyty nam się szykują, bo Madzia tez chyba dzisiaj ma?
              Koniecznie zdajcie relacje smile
              Idę w koncu zjeść jakieś śniadanko
              • lala2214 Re: czwartek 10.07.08, 09:29
                *Aniagor to ja jestem w wieku Twojego brata.
                Jestem prawie rok po ślubie i tak sie złożyło że są to pierwsze
                wakacje od kąd nie mieszkam z rodzicami. A młody uwielbia mojego
                męża, więc myśle że może być wesoło...
                • anamabe Re: czwartek 10.07.08, 09:48
                  Jestem, jestem bardzo przepraszam zaspalam. wink) To znaczy obudzilam sie najpierw
                  przed 6ta, ale stwierdzilam, ze sprobuje jeszcze pospac...no i drugi raz
                  obudzilam sie dopiero po 9tej. Teraz juz jestesmy po sniadanku. smile) Przepraszam,
                  jezeli Was nastraszylam.

                  Drozdzowki-slimaki wyszly super, ale przyznaje z jagodami bylyby lepsze. Jezeli
                  macie ochote moge podac Wam przepis, nawet nie sa takie skomplikowane.

                  Aniagor, super zdjecia, slicznie wygladasz. smile)

                  A ja wlasnie wrocilam z toalety...zaczelam lekko krwawic..a wczoraj nic sie nie
                  dzialo zupelny spokoj, przytulanek tez nie bylo...Hmmm, zobaczymy jak sie
                  sytuacja rozwinie jutro mam wizyte.

                  A dzisiaj moja mama ma 50te urodziny, poslalismy jej 50 herbacianych roz...tylko
                  nie wiem o ktorej dojda zeby zadzwonic. smile)

                  Trzymam kciuki za wizyty Madzi i Kotki i milego dnia wszystkim zycze. Bede sie
                  meldowac. smile)
                • vivianna_82 Re: czwartek 10.07.08, 09:53
                  witajcie dziewczynki!
                  ja też czekam na relacje z wizyt dzisiejszych smile
                  Aniagor - ja nie dostałam fotek sad(( fajnie, ze juz czujesz
                  malenstwo. Nasza Julka w niektore dni fika jak najeta smile az mi sie
                  brzuch trzesie, hehe smile fajne to jak nie tylko czuć ale też widac
                  jak sie rusza smile))
                  Anamabe - jak sie udały bułeczki? ach, dzisiaj to chyba normalnie
                  poszukam jagodzianki w jakims sklepie wink

                  a ja araz zmykam... dostałam wczoraj wezwanie do urzedu skarbowego -
                  brrr... znacie to uczucie jak odbieracie polecony a na pieczatce
                  urzad skarbowy? az sie ciepło robi... ale to chyba nic poważnego, bo
                  napisali ze mam przyniesc ze soba nip-3, bo inaczej nie rozlicza
                  naszego zeznania. To jest druczk o zmianie adresu zamieszania. Bo ja
                  jestem zameldoana wciaz u swoih rodzicow, a w kwietniu jak sie
                  rozliczalismy (wspólnie) to jako adres wpisalismy ten sam
                  wrocłwski wink a ja wczesniej takiego druczka nie składałam, ja
                  niedobra ;P a dzisiaj to w ogóle im zamotam, bo zawioze ten druczk,
                  ale z jeszcze innym adresem niż na zeznaniu, hehe, bo przeciez sie
                  przeprowadzilismy smile)) hihihi, ale mysle ze babki nie beda krzyczec
                  na kobitke w ciąży, co? smile
                  • czarna_kota Re: czwartek 10.07.08, 09:59
                    *Anamabe dobrze, ze juz jestessmile i fajnie, ze sie choc raz
                    wyspalassmile A z tym krwawieniem to melduj nam koniecznie! Trzymam
                    kciuki!!

                    *Vivi powodzenia w skarbowcesmile

                    U mnie juz pada, jest zimno... okropnosc!! Dobrze, ze wczoraj wiecej
                    popralam bo dzis nie wiem gdzie bym suszyla!!

                    Ide robic sniadanko....
                  • vivianna_82 Re: czwartek 10.07.08, 10:00
                    Aniagor - własnie widziałam jedną Twoją fotkę na naszej klasie smile
                    ślicznie wyglądasz, a brzuszek sie super zaokragla smile))
                    a moge spytać gdzie byliście nad tym jeziorkiem? smile
                    • iwonka_81 Re: czwartek 10.07.08, 10:28
                      * Anamabe kontroluj to krwawienie, takie większe to może być coś
                      poważnego, np z łożyskiemsad Może to po bułeczkachsmile

                      * Vivi powodzenia w urzędzie! Ja też raz dostałam wezwanie,
                      pojechałam ze strachem a okazało się, że źle wpisałam imię mamysmile

                      * Kotka już niedługo będziesz wygrzewać się na słoneczkusmile

                      Do mnie właśnie dotarł kurier z jedzeniem dla psa, gratis była taka
                      wielka puszka na jego karmę i po otwarciu paczki okazało się, że
                      puszka jest pognieciona i się nie zamykasad Kurde pierwszy raz mi się
                      zdarzyło, że coś jest nie tak z przesyłką. Dzwoniłam już do niego,
                      ma do mnie wrócić i spiszemy protokół. Tylko co dalej...

                      W przypływie sił umyłam okno w kuchni i troszkę ja ogarnęłam. A
                      teraz wezme się za mycie podłogi. Jutro przyjeżdzają do nas znajomi
                      a ja lubię jak jest czysto...
                      • aniagor Re: czwartek 10.07.08, 10:41
                        Vivi, posłałam jeszcze raz.
                        Zdjecia były robione nad jeziorem nyskim smile
                        Aneczko może zadzwoń do lekarza.
                        Gdzie nasza Mimi się znowu podziewa? Może biega po sklepach tak jak zapowiedziała smile
                        • czarna_kota Re: czwartek 10.07.08, 10:47
                          *Aniu to Ty gdzies w okolicy Nysy mieszkasz moze?
                      • czarna_kota Re: czwartek 10.07.08, 10:46
                        My juz po sniadanku, planujemy wypad do miasta. Musze pokupowac
                        jakies upominki dla rodzinkismile

                        *Iwonko, nie wiem czy sie w Polsce wygrzeje bo jak przed chwila
                        widziala pogode dlugoterminowa to... nie jest wesolosad( Ale obys
                        miala racje!!!smile

                        Ja musze tez umyc okna od srodka bo wczoraj zostaly umyte z
                        zewnatrz. Tutaj samemu nie da sie myc okien z zewnatrz bo otwieraja
                        sie tylko kawalki i do tego wlasnie na zawnatrz!! Wiec nie ma
                        szans!! To znaczy mozna ale tylko z drabinysmile
                        • iwonka_81 Re: czwartek 10.07.08, 10:50
                          * Kotka z tą pogodą to nic nie wiadomo, ja już nie wierzę w te
                          prognozy! Zapowiadają deszcz a świeci słońce i odwrotnie... na pewno
                          załapiesz się na słońcesmile

                          Oj nie mogę sobie znaleźć jakoś miejsca dziś...
                          • aniagor Re: czwartek 10.07.08, 10:59
                            Tak kotko, całkiem niedaleko, mam jakieś 20km smile
                            • madziuchna23 Re: czwartek 10.07.08, 11:07
                              Aniu, dziękuję za zdjęcia (-: Jaki Ty masz już duży brzuszek (-:
                              a dopiero co się chwaliłaś pozytywnym testem (-:
                              czas leci dziewczyny czas się rozpakowywać z tych brzuszków (((-:
                              trzymajcie kciuki za wizytę, jutro napiszę co i jak
    • mimika124 czwartek:)) 10.07.08, 11:14
      nie pisałam, ale podczytywałam bo jak zwykle serwer...złośliwość
      rzeczy martwych...
      dziękuje za fotki-śliczne kobietki mamy na forum...
      trzymam kciuki za wizyty,
      Koteczko - pakuj się , pakuj, bo my z Helą tu na Ciebie czekamy...a
      i ja zazdroszczę ci tegj brzydkiej pogody,dziwna jestem ale marzę o
      deszczu...i popatrzeniu przez okno na deszcz...
      Ja mam wieczny bałagan w domusad( mężus nie wyrabia i co rozpocznie
      cokolwiek, zostawia bałagan i niedokończenie - wczoraj o to sie
      pokłóciliśmy,mamy już wszystko do małej oprócz "apteki"-soli
      fizjologicznej, spirytusu i kompresów wyjałowionych. no i trzeba w
      końcu zdecydować się,gdzie ustawic łóżeczko.no i brakuje nam
      ciuszków - większość mamy od koleżanek ale używane to nie to samo...
      Aniagor-fajnie że czujesz ruchy,,,
      Iwonka, a dlaczego Ty po tej wizycie nie jesteś zadowolona do końca
      bo chyba nie doczytałam.
      Ja mam dzis KTG,a i nie wiem czy jutro nie pojadę na wizytę
      prywatnie - bo jak pomyślę, że następna dopiero w piątek za tydzień
      czyli juz w 39 tc to jakoś nie moge wysiedzieć.poza tym - biorę
      antybiotyk, który xle na jelita me działa i znowu mam jakis stan
      zapalny...hm,wiecie gdzie...
      Anamabe-piekny pomysł z rózami,a i nie pisz więcej o drożdżówkach bo
      slinka ciekniewink)( żartuję )
      • czarna_kota Re: czwartek:)) 10.07.08, 11:19
        *Mimi dobrze, ze sie meldujeszsmile A balaganem sie nie przejmuj!
        Niedlugo juz nie bedzie Ci zupelnie nic przeszkadzac bo bedziesz
        zapatrzona tylko w Helesmile))

        *Madziuniu oczywiscie, ze trzymam kciuki!! Z calych sil!!

        *Anamabe, wlasnie zapomnialam napisac, ze piekna niespodzianka te
        roze- cudnie! Wyobeazam sobie jak Mama bedzie zachwycona!!

        Oj nie moge sie zmusic zeby sie zebrac do wyjscia....
        • mimika124 Re: czwartek:)) 10.07.08, 11:37
          własnie przeczytałam coś takiego i śmeję się sama do siebiesmile)


          "Uważam, że mężczyźni są bardzo zabawni. Gdybym ja miała jedną z tych
          zwisających rzeczy, która wypychałaby moje majtki - całymi dniami
          siedziałabym w domu
          śmiejąc się z siebie..."
          • anamabe Re: czwartek:)) 10.07.08, 12:02
            No to ja juz ogarnelam mieszkanie. Maz sie wscieka i pyta czy teraz co drugi
            dzien bedziemy sprzatac. "Bedziemy", bo on nie moze patrzec, ze ja wszystko sama
            robie wiec chociaz odkurza...ale to mu przeszkadza w innych zajeciach.wink)
            Kochany jest juz mu powiedzialam, ze to moj sposob na wypelnienie dnia i nie
            powinien sie przejmowac, ale i tak mu to przeszkadza. smile)

            Iwonka, wiem ze trzeba takie rzeczy sprawdzac, ale to bylo tylko chwilowe nic
            sie wiecej nie dzieje, wiec pewnie jakies naczynko peklo...zaczynam podejrzewac,
            ze to wcale nie z ukladu rodnego bylo...tylko moze jakichs hemoroidow sie nabawilam.

            Aniagor, zapomnialam Ci napisac...super, ze maluch tak daje o sobie znac,
            pamietam jak ja sie cieszylam z tych pierwszych kopniakow. Z reszta ciagle sa w
            miare przyjemne, tym bardziej teraz bo maly lezy tak, ze nie siega nogami zeber.
            wink))

            Kotka, napewno uda Wam sie zalapac na ladna pogode w Polsce. smile)

            Mimi, mi tez wcale ostatnio deszcz nie przeszkadza, przynajmniej nie jest tak
            goraco...no i tez lubie deszcz na szybach. smile) A ten tekst..ja sama sie
            zastanawialam kiedys nad tym, ze to niewygodne musi byc.wink)

            Ach, chcialam Wam jeszcze linka wyslac, moze juz niektore znaja...Do
            internetowej szkoly rodzenia. Maja tam calkiem fajne filmiki:
            szkola-rodzenia.pieluszki.pl/register/
          • iwonka_81 Re: czwartek:)) 10.07.08, 12:07
            * Mimi niezłesmile Hmm właściwie już troszkę ochłonęłam po wizycie, co
            ma być to będzie. Termin cc mam ustalony na 1.08, trochę późno
            biorać pod uwagę moje skurcze i główkę, która jest już bardzo nisko
            i jest przyparta. Mam mało szans, że dotrwam... no i tu się zaczyna,
            że gdyby akcja się zaczęła - to jadę na izbę przyjęć i mam wybór.
            Albo próbuję sn albo mówię, że tniemy. Tylko boję się, ze jak
            przyjadę do szpitala to poród będzie w takiej fazie, że będzie za
            późno na cc. Coś czuję, że moj lekarz jest za sn i chcę bym
            spróbowała... w tamtej ciąży urodziłam w 4 h od pojawienia się w
            szpitalu - niby długo ale dla mnie to szybko. No nic, teraz robię
            badania - właśnie w piątek idę na pobranie krwi, w poniedziałek mam
            ostatnie usg i czekam na rozwój wydarzeń...

            A po za tym właśnie skończyłam sprzątać sypialnię i łazienkę na
            górze. Co do facetów to mój też coś zaczyna i ciężko mu skończyćsad
            Oni juz po prostu tacy są. Teraz powinnam iść z psem ale chyba mi
            się nie chcę... poczekasmile
            • vivianna_82 Re: czwartek:)) 10.07.08, 12:42
              macie racje - faceci tacy są wink mój jakiś czas temu gipsował dziurkę
              w ścianie - dziura zagipsowana, on zadowolony z siebie - żyć nie
              umierac wink a ja dopiero na drugi dzień zauwazyłam (bo to było za
              fotelem) pozostawioną tam misieczkę z gipsem i nie starte śmieciuchy
              po robocie smile)) a mówią, ze facetów poznaje się nie po tym jak
              zaczynają, ale po tym jak koncza, hehehe tongue_out))))

              Aniagor - tak myślalam, ze to gdzies tam - jakies takie znajome
              widoczkismile pisalam Ci juz keidys ze my mamy domek w Głebinowie? i
              czasem na piechotkę wybieramy sie na zaporę, albo na plażę do
              skorochowa (my mówimy, że idziemy "na strzeżoną" wink )

              a mi dzisiaj wyskoczyło brzydkie zimno na wardze indifferent kilka razy
              czytałam, ze to nie dobrzew ciąży, a ja już mam chyba trzeci raz....
              dziewczynki mam do Was pytanko - bo kiedyś coś się tu pojawiło na
              temat brodawek i wirusa HPV czy jak mu tam... ja mam brodawki na
              palcu wskazującym na ręce- nie mogę się ich pozbyć, już kilka razy
              brodacidem smarowałam, niby znikało a potem wracało. Kiedyś była
              jedna, teraz ona jest juz brzydka a obok niej jest druga mniejsza indifferent
              ne lubię ich strasznie... powiedzcie czy to moze byc w jakis sposob
              zagrazajace dziecku? po porodzie na przyklad? moze powinnam sie
              uprzec i jakos je wytępić?
              • 74agajg Re: czwartek:)) 10.07.08, 13:30
                Jestem i ja smile)) Jak zawsze na końcu smile))Nocka odespana i teraz
                siedzę z kawusią smile))
                Iwonka 4 godziny to bardzo szybko i myslę że powinnaś próbować sn,
                ja bym na twoim miejscu na pewno dała szansę sama sobie.
                Anaigor super wyglądasz i gratuluję kopniaczków smile))
                Mój kręgosłup już się uspokoił.
                Trzymam kciuki za wszystkie wizyty i będę czekać na relację.
                Holcia udana ta Twoja córcia smile))
                Co do facetów trzeba do tego przywyknąć choć z czasem troszkę się
                cywilizują. Mój męzuś np. przez 17 lat nie nauczył się że nóż, jak
                się zrobi kanapki odkłada się do zlewu lub do zmywarki, zawsze
                zostawia go tam gdzie szykował. Kiedyś się ciskałam, aż mi piana
                szła teraz tylko się z tego smieje, bo moje nerwy nic nie dają smile))
                Ale do pewnego podejścia trzeba dorosnąć smile))))
                • 74agajg Re: czwartek:)) 10.07.08, 13:34
                  Vivi co do brodawek to powinnaś się ich pozbyć przed porodem bo one
                  są zaraźliwe a wiadomo że przy dzidzi jest masę pracy i cały czas
                  będziesz z nią miała kontakt. Teraz w aptekach jest preparat do
                  wymrażania ale nie wiem jak to jest ze stosowaniem tego w ciąży.
                  • iwonka_81 Re: czwartek:)) 10.07.08, 14:42
                    * Aga myślę, że właśnie dlatego lekarz nie ustalił mi cc wcześniej,
                    myśli że przyjadę do szpitala a tam mi powiedzą, że to już blisko i
                    ja spróbuję i się uda... no nic, zawsze jakiś wybór będę miała.
                    Tylko wtedy były 4 godz, ale podali mi oxy bo rozwarcie postępowało
                    dość wolno a mi od kilkunastu godz sączyły się wody i bali się
                    zakażenia wewnątrzmacicznego... to pewnie też miało wpływ na całą
                    długość, bez niej pewnie dłużej bym się męczyła.

                    Ja po tych porządkach położyłam się i udało mi się zasnąćsmile Co
                    prawda nie na długo ale zawsze coś... zawsze dzień krótszysmile Teraz
                    zbieram się w końcu z psem na dwór.
                    • aniagor Re: czwartek:)) 10.07.08, 15:26
                      Ja też próbowałam sie przespać, ale właśnie przed domem robią chodnik i nie da rady zasnąć sad
                      Powiem tacie zeby zaniósł mi leżak na ogród, może tam się zdrzemnę.
                      Zjadłam sobie pysznej zupki z botwinką, a jak mąż wróci zrobię placuszki z szynką i kukurydzą smile Coś mnie ostatnio bierze na gotowanie, pewnie przez Anamabe smile
                    • czarna_kota Re: czwartek:)) 10.07.08, 15:30
                      *Iwonko na pewno dasz rade skoro za pierwszym razem tak szybko
                      poszlo! A jakby co, to masz wyborsmile
                      *Aga z tym nozem to tak jak u mnie! I jeszcze by sie kilka takich
                      nawykow nie do zwalczenia znalazlo, ale ja tez juz przestalam
                      zwracac uwage bo szkoda moich nerwow i slowsmile)

                      A my z Kinia pobuszowalysmy troche po sklepach i w sumie nic
                      konkretnego nie kupilysmy, normalkasad(
                      Teraz chwilka odpoczynku i jade na wizyte.

                      Do pozniejsmile
                      • iwonka_81 Re: czwartek:)) 10.07.08, 15:43
                        * Kotka jak zobaczyłam, że napisałaś to się zdziwiłam co Ty robisz
                        jeszcze w domu? Daj znać koniecznie! A z zakupami to niestety już
                        tak jest, jak coś się chcę kupić to nic nie można znaleźc.

                        Jutro przyjeżdzają do nas bliscy znajomi, brali ślub dwa tyg temu,
                        nie byliśmy bo pewnie pamiętacie że było to 120 km od domu w jedną
                        stronę i bałam się... no i chcemy im coś kupić. I dziś mamy w
                        planach udać się do marketu jak mąż wróci, nastawiam się że coś
                        znajdziemy bo inaczej będę musiała jutro sama szukać. Zobaczymy!

                        * Aga tych ich nawyków nie da się zmienić, można się do nich tylko
                        przyzwyczaićsmile Wiem coś o tym... jak na początku zwracałam uwagę to
                        M zawsze znajdował jakieś wytłumaczenie, a to nie skończył jeszcze
                        jeść i nie mógł zanieść talerza albo coś innegosmile Śmieszni oni są!
                        • anamabe Re: czwartek:)) 10.07.08, 16:11
                          Ja tez sie troche zdrzemnelam. smile)
                          Aniagor nie wiedzialam, ze to zarazliwe jest. wink)

                          Niestety potwierdzam...moj tez zostawia noz tam gdzie robi kanapki. Ostatnio
                          udalo mi sie wywalczyc, ze jak odnosi talerze ze stolu to wstawia je do zlewu a
                          nie stawia na szafce w kuchni...ale jescze nie zawsze to dziala. wink) Czasem
                          jestem ponadto i nawet sie usmiechne, ale jak mam gorszy dzien to ciagle mnie
                          jeszcze krew zalewa...choc wiem, ze najmniejszego sensu to nie ma.
                          • iwonka_81 Re: czwartek:)) 10.07.08, 16:14
                            Ha ha jak dobrze poczytać, że to nie tylko mój egzemplarz jest taki!
                            No właśnie ja też walczę z talerzami - wstawia je już do zlewu, ale
                            nie zawsze pamięta by np zalać wodą (nie wpadnie na to, że łatwiej
                            jest umyć). Ale i tak robi postępy - zaczął coraz częściej zmywaćsmile

                            Idę prasować! Wczoraj uprałam zasłonki a dziś muszę je wyprasować by
                            maż je wieczorem założył. Jeśli znów nie zapomnismile
                            • aniagor Re: czwartek:)) 10.07.08, 17:32
                              Aniu jest zarazliwe, bo jak się czyta o tych wszystkich pysznościach, które gotujesz, to samemu chce się zrobić coś dobrego smile
                              Widzę, że faceci wszyscy tacy sami jeśli chodzi o talerze i noże... smile
                              Ja z moim jeszcze walczę o nierzucanie ubrań na podłogę...
                              • czarna_kota Re: czwartek:)) 10.07.08, 17:48
                                Melduje sie po wizyciesmile
                                Mocz zbadany, krew pobrana, serduszko dzidzi posluchane czyli niby
                                wszystko oksmile
                                Tylko jak na wage stanelam to sie lekko przerazilam! Nie pamietam
                                dokladnie ile wazylam przed ciaza ale chyba dobijam do 10kg.! No
                                niezlesad(
                                A jutro musze sic jeszcze do lekarza po zaswiadczenie dla linii
                                lotniczych, ze moge latac.

                                *Aniu skad ja znam te skarpetki na podlodze hehehe
                                • iwonka_81 Re: czwartek:)) 10.07.08, 17:54
                                  * Kotka cieszę się, że wszystko ok. Z resztą jak mogło być inaczej?
                                  A wagą to Ty się Kochana nie przejmuj. Po porodzie będziesz się
                                  marwtićsmile

                                  * Ha ja całe szczeście problemu skarpetek ani ubrań nie znamsmile

                                  Wrr... znów mnie mój M zdenerwował. Kurde, nic nie można z nim
                                  zaplanować. Pracuje do 17, co prawda nie pamiętam by o tej godzinie
                                  kiedykolwiek wyszedł. Dziś umówił się że pojedziemy na zakupy, miał
                                  wyjść wcześniej i co? napisał, że nie da rady... czyli będzie w domu
                                  pewnie o 19.30 a sklep do 21. Wrr! Nie cierpie latac po sklepie i
                                  myśleć czy wszystko już mam! Ale mam problemy, co nie?
                                  • grochalcia Re: czwartek:)) 10.07.08, 18:02
                                    witajciesmile

                                    a
                                    ja tylko wpadlam sie pochwalic, ze jestem po usg genetycznymsmile

                                    male ma ponad 5 cm, zdrowe jak ryba i lekarz obstawia coreczkębig_grinDDD

                                    dwa razy bylam w szpitalu, mialam okropne krwiaki i krwawienia, lezalam plackiem
                                    przez 2 tyg ale nagroda byl pieknie fikajacy dzidzisu na usg..

                                    ale jestem szczesliwa....
                                  • czarna_kota Re: czwartek:)) 10.07.08, 18:05
                                    *Iwonko rozumiem Cie, tez niecierpie takich zakupow w biegu!
                                    Niestety moj maz z pracy wraca czasem bardzo pozno, 18. to
                                    najwczesniejsad Wiec albo musze wszystko sama, albo pozniej w biegu!
                                    Teraz tez czekam bo niby juz mial wrocic... ech....
                                    A mowilam, ze pojade sama to nie! Upral sie, ze pojedziemy razem!
                                    wrrr....

                                    No ciekawe jak to bedzie z ta moja waga. W poprzedniej ciazy w sumie
                                    przytylam 15kg. teraz na pewno rekord zostanie pobity hehe Ale co
                                    tam, martwic sie bede pozniejsmile
                                    • czarna_kota Re: czwartek:)) 10.07.08, 18:08
                                      *Grochalciu, bardzo sie ciesze i gratuluje!!!
                                      I zycze zeby juz bez stresow to szczesliwego finalu!!!
                                      pozdrawiam!
                                      • iwonka_81 Re: czwartek:)) 10.07.08, 18:12
                                        * Grochalciu super, że dzidzia zdrowo rośniesmile Ne pewno synek
                                        ucieszy się z siostrzyczki! Uważaj i dbaj o siebie. I melduj nam co
                                        jakiś czas jak się ma Twoje maleństwo!

                                        * Oj ja niestety sama jechać nie mogę, nie mam prawa jazdysad Bo tak
                                        to na pewno bym na niego nie czekała. Napisał, ze już wyszedł czyli
                                        jest szansa, że o 19 będzie w domu! On chyba uzależniony jest od
                                        pracy!
                                        • anamabe Re: czwartek:)) 10.07.08, 18:59
                                          KOteczko, ciesze sie ze wszystko gra. Waga sie nie przejmuj, ja tez sie
                                          wystraszylam jak zobaczylam, ze pomiedzy ostatnimi wizytami (10 dni) przybylo mi
                                          2,5 kg. Pocieszam sie, ze to woda..hi hi. Potem nie bedziemy mialy czasu na
                                          jedzenie. wink)

                                          Grochalciu, super ze u Ciebie tez wszystko gra. Przy okazji spojrzalam na
                                          zdjecia, alez z Ciebie laska. No i synus jak z reklamy. smile)
                                          • aniagor Re: czwartek:)) 10.07.08, 20:20
                                            Grochalciu cieszę sie strasznie!!! Dzidzia już całkiem duża, niech dalej zdrowo rośnie smile
                                            Kotko wagą sie nie przejmuj, ważne że dzidzia zdrowa, po porodzie szybko zrzucisz. Ja się znowu przejmuję, że za mało przytyłam, bo od początku tylko 2kg...
                                            Mój mąż teraz tylko dwa dni w tygodniu jezdzi do Wrocka, więc mam go prawie cały czas w domu smile Zresztą w jego firmie nie ma siedzenia dłużej niż 8 godzin, co mi się bardzo podoba smile
                                            • hol-cia Re: czwartek:)) 10.07.08, 20:37
                                              Melduję się po wizycie smile

                                              Kotko cieszę się , że z Dzidzią wszystko dobrze.

                                              A nasz Synek już waży 3400 smile
                                              Powiedziałam doktorowi, że mi brzuch drętwieje i nie mam czucia na
                                              skórze podbrzusza i że blizna po cc mnie ciągnie. Na usg oglądał
                                              bliznę i macicę i potwierdził, że jest cienka ale nie ma paniki.
                                              Ktg prawidłowe i Tomek urodzi się dokładnie za 10 dni czyli 20 lipca
                                              w niedzielę. Tak się umówiłam na cięcie. No chyba, że wcześniej
                                              Synuś będzie chciał wink
                                              Chyba jeszcze to do mnie dotarło.
                                              Mam zjeść w sobotę kolację i przyjechać na 9.00 do szpitala, mam być
                                              na czczo i się nie denerwować. A ja już się denerwuję!

                                              A teraz idę kolację sobie zrobić bo od razu głodna się zrobiłam, jak
                                              sobie pomyślałam o diecie po cc wink

                                              • hol-cia Re: czwartek:)) 10.07.08, 20:47
                                                Zapomniałam jeszcze napisać że dziękuję za zdjęcia.
                                                Aniu fajny już masz brzuszek smile)

                                                • patunia79 Re: czwartek:)) 10.07.08, 23:14
                                                  No to ja pierwsza zdaję sprawozdanie z wizyty chociaż o mnie chyba
                                                  zapomniałyście sad

                                                  Mam w brzuchu prawie pół kilogramową dziewuszkę - moją ukochaną
                                                  Alusię smile)

                                                  Pan dr powiedział że jest zdrowa jak rybka, wszystkie narządy
                                                  wykształcone i działają prawidłowo. Fikała koziołki jak szalona,
                                                  pokazywała nam ślicznie języczek, zaraz wkleję na listopadowych
                                                  brzuszkach nasze fotki więc zapraaszam.

                                                  Jutro wyjeżdzamy nad morze więc już do Was na razie nie będe
                                                  zaglądać ale jak wrócę to zapewne będzie nas więcej, więc
                                                  dziewczynki dużo zdrówka i radości z maluszków.

                                                  Grocholcia gratuluję córeczki, duża kobitka z niej już smile)Więc
                                                  Kajtek musi zostać zastąpiony źeńskim imieniem, ale to chyba
                                                  dobrze smile))
                                                  • patunia79 Fotki 10.07.08, 23:44
                                                    A tu link do fotek

                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77735242,81999028.html
                                                  • hol-cia Re: czwartek:)) 10.07.08, 23:51
                                                    Nie zapomniałyśmy o Tobie Patunia smile
                                                    Dzisiaj wizytę miała Kotka, Ty, chyba Madzia i ja.
                                                    Jak na razie to jeszcze Madziuchny brakuje.

                                                    Ciesze się, że Alusia tak ładnie rośnie i życzę udanego odpoczynku i
                                                    pięknej pogody nad morzem.
                                                    No i profil Waszej córeczki ładniutki smile)
                                                  • anamabe piatek :) 11.07.08, 06:06
                                                    Witajcie smile)

                                                    No i tak zlecial nam kolejny tydzien i co raz to blizej do godziny "zero". Ja
                                                    dzisiaj mialam kolejna ciezka noc, ciekawe ile jeszcze takich podchodow mnie
                                                    czeka zanim rzeczywiscie cos sie wydarzy. O 8.30 mamy wizyte...

                                                    Pati, ja sie przyznaje bez bicia, ze nie pamietalam o Twojej wizycie, ale ciesze
                                                    sie bardzo, ze z Ala wszystko w porzadku. Udalo Wam sie calkiem niezle ujecia
                                                    Waszej slicznotki zlapac. smile)) Milego wypoczynku zycze. smile)

                                                    Holcia, super ze znasz juz date.smile) To musi byc smieszne uczucie wiedziec, ze
                                                    najpozniej w nastepna niedziele zobaczysz Waszego maluszka... ale fajnie, ze juz
                                                    niedlugo bedzie nas duuuzo wiecej. smile) Mam nadzieje, ze Wasza Natalka jeszcze
                                                    raz zmieni do tego czasu zdanie, albo da sie przeonac bo ja za "Lukaszami" tez
                                                    nie przepadam, chociaz tutaj od 2 lat (mistrzostwa swiata w pilce noznej) Lukas
                                                    jest na pierwszych miejscach we wszystkich rankingach. wink)

                                                    Zamelduje sie po wizycie. Milego dnia Laseczki smile).
                                                  • anamabe Re: piatek :) 11.07.08, 06:09
                                                    Vivi, my zamontowalismy na najwyzszym poziomie i chyba jest ok. smile) Gratuluje
                                                    zakupu. smile)
                                          • vivianna_82 Re: czwartek:)) 10.07.08, 20:30
                                            Grochalciu - super ze wszystko gra!!!
                                            czekamy na wiesci od innych dziewczyn co dzisiaj wizyty mialy smile
                                            ja sie zapisalam na poniedzialek rano do laboratorium m.in. na to
                                            nieszczesne badanie glukozy....brrr...gdzie nie czytalam to zawsze
                                            ze to malo przyjemne a sam specyfik niedobry, wiec normalnie az sie
                                            boje wink i jeszcze 2 godziny pomiedzy! chyba tam jajko zniose!

                                            wiecie co - włacza mi se chyba pomalu syndrom wicia gniazda wink
                                            pamietcie - kiedys Wam pisalam o swoich jakichs tam obawch ze nie
                                            zdazymy, ze nic nie mamy i nie wyrobimy sie z zakupami itp...
                                            wczoraj mialam dola z tego powodu... to znaczy zaczelam rozmowe z
                                            mezulem, taka zwyczajna,s karbie keidy zaczniemy myslec o zakupach.
                                            On jak zwykle ze nie ma czasu, ze tyle sie teraz dzieje, ze
                                            mamyjeszcze czas i w ogole i po chwili w tej rozmowie pojawily sie
                                            nerwy, a jak nerwy to od razu moje lzy sie tez pojawily- nawet sie
                                            tym nie przejmuje, bo latwo o nie u mnie ostatnio wink
                                            no i mowie mu, ze ja po prostu mam w sobie takie cos,ze taka jakas
                                            obawa siedzi we mnie ze nie zdazymy, ze nic nie mamy tylko kilka
                                            pojedynczych ciuchow, a on mi ciagle powtarza ze nie ma czasu, ze sa
                                            wazniejsze rzecy, a ja tylko patrze w kalendarz jak mijaja kolejne
                                            miesiace i ze tego czasu tak naprawde wcale nie jest duzo... poza
                                            tym jak jest termin na 26 pazdziernika to nie bedziemy 20go latac za
                                            tym wszystkim, ze mi bedzie coraz ciezej, ze teraz juz tak mam jak
                                            pochodze ze mnie brzuch lekko ciagnie, a z czasem pewnie bedzie
                                            coraz bardziej. No i tak wylałam wszystkie swoje takie... no to on
                                            mi troche na odczepnego powiedzial "w niedziele" - a jedziemy
                                            przciez na wesele, a w niedziele wypadaloby chyba chociaz na obiad
                                            poprawinowy wpasc, no ale nie wglebialam sie w ten temat, bo tylko
                                            by klotni amogla powstac wink i mowie mu ze nie oczekuje ze mi poda
                                            konkretna date, ze jutro, czy poutrze, tylko niech mi powie cos, co
                                            mi pozwoli sie uspokoic, ze np "w sierpniu zaczniemy pomalu" albo
                                            cos takiego...a nie ciagle ze nie ma czasu... no i chyba sie
                                            zrozumielismy smile ja jescze powiedzialam ze najpierw sama zrobie
                                            obczajówe po sklepach gdzie warto isc zeby go nie ciagac tam gdzie
                                            nie ma sensu...
                                            a dzisiaj mielismy do zalatwienia kilka spraw na miescie i
                                            korzystajac z okazji jedlismy obiad na rynku wroclawskim smile no i tak
                                            sobie gadamy i B. nagle tak-o - a moze pojedziemy do jakiegos sklepu
                                            po lozeczko? wyobrazacie sobie moje zdziwienie??? mowie ze mozemy
                                            zaczac od drobniejszych rzeczy niz lozeczko, no ale moj maz jak
                                            sobie cos umysli, to tak robi, wiec ja nie bede go odwidzic, co nie?
                                            przynajmniej jedna rzecz do przodu wink no i pojechalismy po
                                            lozeczko smile i teraz siedzi w pokoju i je sklada...niewazne ze pokoj
                                            dzieciecy jeszcze w niczym nie przypomna pokoju dzieciecego,
                                            nierozpakowane kartony, jakies reklamowki i inne takie, a na srodku
                                            łózeczko...
                                            przy okazji mam pytanko do Anamabe, albo do którejkolwiek z Was
                                            która juz rozkladala lozeczko - na jakies wysokosci od ziemi, albo
                                            od krawedzi gornej lozezka macie stelaz na materacyk, na tym
                                            najwyzszym poziomie? bo cos mi sie wydaje ze w tym lozeczku jest za
                                            nisko i trzeba by nawiwercic dodatkowe dziurki... wink
                                            • iwonka_81 Re: czwartek:)) 11.07.08, 07:35
                                              Ja tylko szybciutko chciałam sie przywitaćsmile Uciekam na pobranie
                                              krwi, pewnie wrócę jakoś po południu bo jeszcze małe zakupy muszę
                                              zrobić.

                                              Miłego dniasmile
                                              • iwonka_81 Piątek 11.07.08, 07:38
                                                A i cieszę się, że Holcia i Pati u Was wszystko oksmile I u waszych
                                                maluszków.

                                                * Holcia super, że masz taki bliski termin wyznaczony. Nie tak jak
                                                jasad

                                                * Anamabe daj znać jak tam u Ciebie...

                                                * Vivi jak wróce to zmierzę tą odległość w łózeczkusmile
                                                • czarna_kota Re: Piątek 11.07.08, 08:18
                                                  Witajciesmile

                                                  *Holciu nie moge sie nadziwic jaki Twoj Tomus jest duzy!!! Jejku
                                                  jakie to musi byc fajne uczucie wiedziec dokladniem, ze w przyszla
                                                  niedziele bedzie sie juz tulic swojego synkasmile

                                                  *Patunia ciesze sie, ze corcia zdrowa i slicznie rosnie!! Zycze
                                                  slonecznego i wspanialego wypoczynku nad morzem!!

                                                  *Anemabe czekam na wiesci z wizyty!!!

                                                  *Madziunia melduj szybciutko co u Ciebie!!

                                                  *Iwonko, udanych zakupow! A jak wczoraj? Kupilas to co chcialas?

                                                  *Vivi a ile masz poziomow w tym lozeczku? Bo jesli trzy to ten
                                                  najwyzszy na pewno jest ok!! Ale super, ze masz juz lozeczkosmile

                                                  milego dnia Kochane!
                                                  • vivianna_82 Re: Piątek 11.07.08, 09:35
                                                    cześć dziewczynki!
                                                    Pati - słodka dziewuszka smile i super że wszystko ok smile czekmy na
                                                    wieści z kolejnyh wizyt!!!
                                                    Holcia- zgadzam się z ziewczynami, jakie to musi być uczucie
                                                    wiedzieć że w konkretny dzień zobaczysz swoje dziecko smile też bym się
                                                    stresowała smile
                                                    Kotka - w łózeczku są niby trzy poziomy, ale ten trzeci (najwyższy)
                                                    wydaje mi sie jakiś niski wink a nad nim są jeszcze takie jakby
                                                    wgłebienia, ale dziurki na bolec jak niżej, tylko takie jakby
                                                    wglebienia - moze to wskazówka dla własnej inicjatywy, jakby ktoś
                                                    chciał sobie zrobic czwarty, to juz odmierzony wink
                                                    ale pczekam aż Iwonka mi da znać o tej wysokości konkretniej, to
                                                    porównam i będę wiedzieć wink
                                                    ja już zjadłam śniadanko, zagryzłam arbuzikiem, a zaraz lece z
                                                    piesem.Wstałam dzisiaj trochę wcześniej, bo tak pod oknami nam
                                                    wiercili że się nie dało...ale w sumie dobrze, bo będę miła "kilka
                                                    minut" więcej na oganiecie mieszkania i przygotowanie nas do
                                                    wyjazdu - jedziemy na weekend w rodzinne strony no a jutro bawimy
                                                    się na weselu smile tylko to zimno na twarzy jest duże i brzydkie i
                                                    swędzi... akurat teraz mi się musiało zrobić indifferent
                                                  • madziuchna23 Re: Piątek 11.07.08, 09:45
                                                    Witam Was
                                                    U nas też wszystko dobrze, Małe ma 1,5cm i serducho puka jak szalone (-: wedle
                                                    wielkości 8-9 tydzień czyli tu też się zgadza (-:
                                                    takie niesamowite uczucie, że sobie tam żyje a ja nic nie czuję (-:
                                                    pozdrawiam seredcznie
                                                  • lala2214 Re: Piątek 11.07.08, 09:58
                                                    Witajcie Laseczki!!
                                                    Ja jak zwykle w pracy, jak dobrze że pracuje tylko po cztery godziny
                                                    bo dłużej na pewno bym nie wyrobiła. Tak jak wczoraj był luźny dzień
                                                    tak dziś z rana nie było wiadomo gdzie ręce włożyć. Ale tych ludzi
                                                    sie do nas zjchało a ile oni piwa piją... Ciekawe gdzie patunia
                                                    jechała nad morze? Może w moją część...
                                                    Dziewczyny te które miały wizyte ciesze sie że z Waszymi maluszkami
                                                    wszystko dobrze. Ja wizyte mam za tydzień w piątek i już nie moge
                                                    sie doczekać.
                                                    Jeszcze godzinka i szybko zmykam do domu do mojego "wczasowicza",
                                                    póki co albo śpi albo jest z moją Teściową.
                                                    *Viv super, że masz już łóżeczko, ja ostatnio też byłam na zakupach
                                                    i dokupiłam kolejne rzeczy, także połowe wyprawki już prawie mam.
                                                    Pozdrawiam...
                                                  • czarna_kota Re: Piątek 11.07.08, 10:07
                                                    To ja jeszcze wpadlam na chwilke i jade do lekarza i na koncowe- mam
                                                    nadzieje- zakupy!!

                                                    *Madziuniu strasznie sie ciesze, ze Twoj maly czlowieczek slicznie
                                                    rosnie!!

                                                    *Vivi to poczekaj az Iwonka zmierzy bo ja nie pamietam ile to bylo
                                                    cm a takich wglebien u mnie nie bylosad A! i zrob fotke lozeczka i
                                                    podeslijsmile))

                                                    hmm... myslalam, ze moze Ania juz wrocila od lekarza... no nic,
                                                    pozniej sie dowiem....

                                                    Zmykam....
                                                  • czarna_kota Re: Piątek 11.07.08, 10:09
                                                    O! jestes Aneczkosmile Super, ze wszystko u Was dobrze! Czyli Oli
                                                    grzeczny chlopczyk, posluchal mamusi i jeszcze troche sobie
                                                    pomieszka w brzuszkusmile)

                                                    *Vivi milego weekendu i wspanialej zabawy na weselu!!!

                                                    jeju jak juz pozno......
                                                  • anamabe Re: Piątek 11.07.08, 10:02
                                                    Juz jestesmy, szybciutko dzisiaj poszlo. No wiec mimo skorczy szyjka dalej taka
                                                    jak byla, bez zmian. Mam przeczucie, ze Tomek i Hela beda szybsi niz Oli. smile)

                                                    Madziu ciesze sie bardzo, ze Twoj skarb ma sie dobrze. Masz racje to smieszne
                                                    uczucie wiedziec, ze nosisz w sobie malego czlowieczka a jeszcze go nie czuc. smile)

                                                    Vivi, ale Wam zazdroszcze tego weekendowego wypadu i wesela. smile)

                                                    Iwonka, zycze udanych zakupow. smile)

                                                    A ja chyba zaraz pojde spac, bo w nocy tylko ze 3-4 godziny udalo mi sie urwac...
                                                  • 74agajg Re: Piątek 11.07.08, 12:19
                                                    Witam i ja piątkowo.
                                                    Bardzo się cieszę że wizyty przebiegły pomyslnie i dzieciaczki
                                                    zdrowo rosną smile))
                                                    Co słychac u naszej Grochalci to ja bardzo dobrze wiem, a tutaj
                                                    gratuluję i zyczę już teraz spokojnego ciążowania smile))
                                                    Patunia udanego wypoczynku i pieknej pogody smile))
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 13:04
      hej Kobietkismile)
      gratuluje udanych wizyt!!!i ciesze się, że u Grochalci oksmile) może za
      kilka dni bedzie inny pozytywny ( Kaczusiowy) teścik???
      och i jakos nie moge uwierzyć , że Tomcio juz niebawem będzie
      naszym pierwszym Forumowym szkrabem roku 2008smile)
      wpadłam wczoraj w amok sprzątania po tej wiadomości i dokupywania
      oststnich rzeczy dp torby - stanik np.i mam meeeeeeeeeeeega schizę,
      że to wszystko zaraz nastąpismile)
      Anamabe, Oli to tez niezły brojek,żeby tak mame denerwować...
      Vivi - łożeczko macie, dobrze doczytałam?
      Pati-miłego wypoczynku.a Ty Aga, kiedy wyjeżdzasz? bo dobrze gdzieś
      przeczytałam?
      Iwonka, mój dr tez jest raczej zwolennikiem sn..więc ja podejmuje
      próbe ale zgodnie z jego obitnica - mam nadzieję, że jakby coś - to
      tniemy...
      wczoraj byłam na ktg. serducho Heli szalało do 160smile) i połozna sie
      śmiała ze to maratończyk jak nicwink) skurczy za to zero,jakieś tylko
      maleńkie.ach, mam wynik posiewu z pochwy - tego do porodu
      potrzebnego - paciorkowcow brak i jest ok,ale mnie swędzi i piecze,a
      z tym moim dr to rozmowa ....mówię mu przez telefon, że mam wciąz
      problem z moczem, bo pobolewa podbrzusze - jak przy stanie zapalnym
      pęcherza i że swędzi itd, a On na to, że pęcherz nie boli a na świąd
      clotrimazolum...a jak bakterje jakies się rozsiały, to przeciez moze
      byc groźne...no, niech mu bedzie.w poniedziałek mam wizyte, mam
      nadzieje że oprócz ktg nas obejrzy.
      no i tak sobie mysle, czy te moje ciągłe stany zapalne miejsc
      intymnych ( prawie co miesiąc globulki ) nie są zagrożeniem dla
      maluszka w czasie porodu? zapytam.
      i miłego dnia zyczę
      a ja nie mam dnia miłego bo się pożarłam z mężusiem wczoraj właśnie
      o bałagan między innymi...i jest obrażony bo ja wojne urządziłam,a
      to że ryczalam pół nocy to on ma gdzieś i samam jestem sobie winna...
      "...chyba sie z nim rozwiodę i zabiorę ze soba Młode..." jak spiewa
      M.Rodowicz. a co...
      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 13:18
        Tak Mimi, dobrze doczytałas, mamy łóżeczko smile stoi na razie w
        zupełnie innym miesjcu niż planowane, bo tam gdzie planowane stoją
        stosy innych rzeczy. Mam postanowienie na następny tydzień pozbyć
        się tych kartonów, żebśmy mogli kupić szafe i regał i poustawiac
        wszystko jak należy smile
        ja już po porządkach, nawet sprawnie mi to poszło wszystko smile
        teraz bym się poszła wykąpac, ale ma kurier przyjechać między 12 a
        14, więc kurcze już móglby być, a tak to ja na osttnia chwile bede
        walczyć kąpielą, a oczywiście chciałabmjak najszybciej wyjechac smile
        mama dzisiaj dobry obiadek robi specjalnie dla mnie - rybke z
        kiszoną kaputą, mniam smile
        skoro nie mogę się kąpac, to idę chociaż pakowac rzeczy do zabrania!
        nie wiem czy zdołam jeszcze do Was zajrzeć, więc jak cś, to już
        teraz życzę Wam udanego weekendu!!! a kto wie, może jak przyjadę w
        niedzielę, to przeczytam coś o jakimś bobasku? wink
        • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 13:56
          Wróciłam i już wzięłam się do robotysmile Tak jak wczoraj Wam
          wspominałam przyjeżdzają dziś znajomi i zostają na noc. I muszę
          trochę ogarnąć, zrobić sałatkę, zmienić pościel i pranie... i parę
          innych rzeczy.

          * Vivi zmierzę to łóżeczko później, ok? Udanego weekendusmile

          * Anamabe dobrze, że na wizycie wszystko ok. Ja już przestałam się
          niecierpliwić, co ma być to będzie... może dotrwam do 1.08. Taka
          ładna datasmile

          * Kotka udanych zakupówsmile Pytałaś czy wczoraj wszystko kupiłam, no
          prawie tak. Kupiliśmy im zastawę stołową, mam nadzieję że im się
          spodoba... nic innego nie wpadło nam w oko. A dziś to tylko na
          bazarku byłam, takie podstawowe warzywka i owoce musiałam kupić.

          * Madzia super, ze maleństwo rośniesmile Oby tak dalej!

          Kurcze tak szybko wszystko czytałam, że już połowę zapomniałam...
          Przepraszam, że może kogoś ominęłam...

          Zmykam do pracysmile Już mi się kurczaczek dusi do sałatki...
          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 14:36
            No to wrocilam! O matko jaka jestem zmeczonasad( Wysililam sie tylko
            zeby zrobic kawke i juz jestem z Wamismile
            Zaswiadczenie od lekarza mam, oczywiscie bez problmow, nawet mnie
            nie badal. A jaki byl mily i przystojny!! woow! szok normalnie hehesmile
            Nie kupilam co prawda wszystkiego, ale juz prawie i na dzis mam
            dosc! Mam plan jeszcze dzis posprzatac jak odpoczne, ale nie wiem co
            mi z tego wyjdzie....

            *Iwonko zastawa zawsze sie przyda. To na pewno dobry wybor!

            *Mimi Ty sie przestan zamartwiac, stresowac i przejmowac mezem i
            balaganem!!!
            • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 15:49
              * Kotka super, że wszystko (prawie) załatwiłaśsmile I całkiem dobry
              pomysł poddałaś z tą kawkąsmile Może się napije... ja juz też nie mam
              siły, nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Ale w sumie już prawie
              wszystko zrobiłam, jeszcze umyję podłogę i wezmę sobie relaksującą
              kąpielsmile

              A i wiecie co, dziś rano jak jechałam na badania wysłałam smsa z
              gazety po jakieś zaproszenia do kina i przed chwilą dostałam smsa,
              ze wygrałam zaproszenie. Głupi to ma szczęściesmile Zabieram męża i we
              wtorek idziemy...
              • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 16:39
                A ja dzisiaj trochę posprzątałam i ledwo żyję a musze teraz
                wytrzymać jeszcze 9 dni smile)
                Mąż od razu po pracy pojechał do teściowej i wróci późnym wieczorem.
                A jest jeszcze tyle do zrobienia !
                Tak jak Wam kiedyś pisałam poprosiłam szwagra, żeby nam dokupił
                półkę w IKEI. Przy okazji w internecie znalazłam inne fajne rzeczy i
                przygotowałam mu sporą liste zakupów. I wiecie co? Ja to mam pecha!
                Półka była ale wybrałam też karnisz, biały bo ja chcę koniecznie
                biały do sypialni-pokoju zielonego i nie było i będzie dopiero w
                2009 roku sad(
                Sprawdziłam dostęność na stronie IKEi i rzeczywiście w Poznaniu nie
                ma ale we Wrocławiu i Krakowie to na przykład jest! I zaczynam
                myśleć w jaki sposób zdobyć ten karnisz bo strasznie mi się podoba i
                nie chcę innego. Głupia jestem no nie? I teraz nawet firanki nie
                będzie jak Synek się urodzi!
                • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 16:41
                  Iwonka ale fajnie, ze wygrałaś bilety! Ja to już nawet nie
                  pamiętamkiedy w kinie byłam sad

                  • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 16:45
                    * Holcia ja teżsmile Zobacz ten karnisz na allegro, tam często ludzie
                    sprzedają rzeczy z Ikea, nowe, co prawda troszkę drożej ale nie są
                    to wielkie róznice... w sumie u mnie jest Ikea ale jak ja bym Ci go
                    wysłała??smile

                    A ja już po kąpieli, teraz będę odpoczywać bo nie mam siły...
                    • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 17:00
                      Iwonko dziękuję za dobre chęci. I przepraszam. NAwet nie pomyślałam
                      o tym, ale dzięki wielkie. Ty kochana już masz dosyć biegania i
                      musisz odpocząć wreszcie! A ja musiałam się po prostu Wam wyżalić bo
                      nie mam komu sad(
                      A na allegro sprawdzałam i nie ma tych karniszy, ale szkoda, że IKEA
                      to nie sklep wysyłkowy sad
                      Jakaś marudna się zrobiłam ostatnio...
                      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 17:05
                        * Holcia za co Ty przepraszasz??? Nie żartujsmile Ja tak miałam z
                        komodą, też jej nie było ale na moje szczęście w końcu dowieźlismile

                        Jeśli chcesz to na prawdę mogę Ci go kupić, tylko nie mam pomysłu co
                        do wysyłki.
                        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 17:33
                          *Iwonko gratuluje wygranej!! Ja tez nie pamietam kiedy bylam w kinie!

                          *Holciu oszczedzaj sie troche bo nie wytrwasz tych 9 dni!!smile
                          To faktycznie pech z tym karniszemsad( A ja juz kiedys zalowalam, ze
                          IKEa nie jest wysylkowa bo mialam i mam dalekosad(

                          *Aniu super, ze masz juz tyle rzeczy!! To ja jestem strasznie "do
                          tylu" w porownaniu z Wamisad

                          Troche posprzatalam i nie mam silsad a musze sic z psami....
                          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 17:38
                            * Kotka na pewno nadrobiszsmile Po za tym z tego co pamiętam to
                            ciuszków masz już całkiem sporo...

                            A u mnie jak co piątek jest burza! To już chyba rytuał. Trzeci
                            piątek pod rzad...
                  • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 16:52
                    W końcu do was dotarłam smile
                    Cieszę się, że u wszystkich po wizytach same dobre wieści smile
                    Vivi udanej zabawy na weselichu życzę!
                    Patunia udanego wypoczynku nad morzem smile
                    My dzisiaj pojechaliśmy dowiedzieć się o komodę na zamówienie, bo chcemy o troszkę innych wymiarach niż te w sklepach. Niestety pana który je robi nie było, mamy podjechać w poniedziałek. Ale za to poszliśmy sobie na pyszne lody smile
                    Teraz robię ogóreczki kwaszone, chociaż strasznie mi się nie chce...

                    Moja wyprawka dla malucha zaczyna rosnąć, koleżanka mamy podrzuciła mi rzeczy po swojej córeczce. Dwa przesliczne śpiworki, wprawdzie różowe, ale jak będzie chłopak to oddam siostrze smile kilkanaście par śpioszków, bluzeczki, kurteczki. Także poza tymi rzeczami, które już sama kupiłam, nic więcej nowego chyba nie potrzebuję. A jeszcze kuzynka szykuje ubranka po swoim maluchu... Ale co tam, nic nie zginie, podzielę się z siostrą smile
                    Zmykam do moich ogóreczków, miłego popołudnia!
                    • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 17:43
                      Mimi Ty się mężem nie przejmuj już pisałam że nie warto się
                      denerwować bo to takie typy. Choć mysle że oni też czasami mają nas
                      dości nas nie rozumieją tylko mniej emocjonalnie reagują hihihi.
                      Ostatnio czytałam książkę Paulo Coelho " Jedenaście minut " Tematem
                      przewodnim są spostrzeżenia prostytutki na faceta, jego punkt
                      widzenia,podejście do sexu itp. Ale bardzo mi się spodobała myśl -
                      żeby było obojgu dobrze w łóżku to facet musi potrafić być kobietą i
                      odwrotnie. Myślę że można to przełożyć na inne sfery życia i to jest
                      chyba recepta na sukces. A do tego potrzebna jest spokojna rozmowa i
                      chęc zrozumienia siebie nawzajem.
                      To tak mnie naszło w związku z naszym narzekaniem na męskie
                      podejście do zycia.
                      Vivi udanej zabawysmile)
                      Iwonka gratuluję wygranej - ja to jakoś nie mam szczęscia.
                      Co do mojego wyjazdu to jeszcze mam czas urlop zaczynam od 28.07. a
                      wylatujemy chyba 30 ( bo ja jakoś mało zainteresowana jestem ).
                      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 18:08
                        Zmoklam i zmarzlam... brrrr... okropnoscsad

                        *Aga jak zwykle masz racje! Mi sie tez tak nasunelo, jak czytalam ta
                        ksiazke... Pewnie cos w tym jestsmile

                        *Iwonko nie mam wielu ubraneksad Kilka pajacykow- i to wszystkie
                        raczeja takie "na dzien" takich pizamkowych nie mam wcalesad dwa
                        grubsze kompleciki i 10 sztuk body. I NIC wiecejsad
                      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 18:08
                        Aga jak to mało zainteresowana jesteś? Ja to bym już myślała co do walizki włożyć smile
                        Kotko w Polsce wybierzesz się na zakupy i jeszcze przegonisz nas wszystkie smile
                        Mój genialny mąż wymyślił sobie, że będzie robił nalewki smile Właśnie robi miodową i miętowo-cytrynową, a w planach jeszcze ma wiśniową.
                        Tylko czemu nie miał takich pomysłów jak ja jeszcze mogłam pić takie rzeczy...
                        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 18:14
                          *Aneczko hahaha mysle, ze Twoj maz uchowa cos dla Ciebie z tych
                          specjalowsmile)
                          A zakupow w Polsce robic nie bede bo jak ja to pozniej przywioze?sad
                          Pol walizki planuje wypelnic ksiazkami i czasopismami hihismile
                          A dzis- mama mi mowila przez telefon- dotarl do mnie "Jezyk
                          niemowlat" smile)
                          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 18:20
                            * Kotka nie martw się, nadrobisz po powrociesmile Po za tym masz
                            jeszcze sweterkismile I troszkę czasu przed sobą...

                            * Aniu mój też wymyśla różne rzeczy, już robił swoje piwo (dwa razy,
                            różne smaki), teraz ma cały gąsior wina... jestem ciekawa co jeszcze
                            wymyśli.

                            Dobrze, że już po burzy. Dawno takiej nie było... brr!
                            • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 18:29
                              *Iwonko masz racje! Jeszcze sweterkismile Ale jeden odpada bo jest
                              rozowy jak pamietaszsmile) I przypomnialas mi, ze mam jeszcze chyba
                              trzy bluzeczki i kamizelke!

                              --
                              *Ania
                              Jesienna Niespodzianka
                              • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 18:33
                                Ten różowy będziesz zakładać w domusmile Tak by nikt nie widział!
                                Widzisz nie jest tak źle, a może o czymś jeszcze nie pamietaszsmile
                                • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 18:47
                                  Kotko zaraz ci się uzbiera całkiem sporo rzeczy smile
                                  Ja gdybym nic nie dostała, to miałabym narazie kilka bodziaków i jedne śpioszki smile
                                  Iwonko u nas specjalistą od win jest moja mama, a konsumentem zazwyczaj brat i jego koledzy smile
                                  • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 19:02
                                    Wy tutaj o wyprawce a wiecie że ja jeszcze czekam na paczkę bo
                                    zamówiłam na allegro śpiszki i body smile
                                    Powinny przyjść w poniedziałek.
                                    A wczoraj po lekarzu byliśmy w Auchan i kupiłam błękitny sweterek i
                                    spodenki niebieskie, no bo jak będzie chłodno to nie miałabym jak
                                    ubrać naszego malucha. A potem byłam w 5-10-15 a tam wyprzedaż, ale
                                    niestety niewiele zdążyłam zobaczyć bo Natalce zachciało się siku sad
                                    i musiałyśmy wychodzić. Kupiłam tylko zielone śpioszki za 13,90
                                    przecenione z 20.00, były też body ale już nie zdążyłam.
                                    Na większe rzeczy dla córki nawet nie popatrzyłam.
                                    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.07.08, 20:34
                                      *Iwonko ten rozowy komus oddam bo by mnie chyba przeswiecili jakbym
                                      go chlopcu ubralasmile
                                      *Aneczko ja tez mysle,ze jak po powrocie pojde na zakupy to... dam
                                      radesmile)
                                      *Holciu kiedys bywalismy w 5-10-15 we Wroclawiu, super sklep! Bardzo
                                      fajne ubranka tam kupilismy Kindze i w dobrych cenach.
                                      • anamabe Sobota 12.07.08, 08:03
                                        Dzisiaj z opoznieniem, a to dlatego ze sobie pospalam dluzej, ale i tak jestem
                                        pierwsza. smile)
                                        U nas tez wczoraj byla burza, ledwo zdazylismy wrocic ze spaceru do domu jak sie
                                        zaczelo. Wialo strasznie, ale w 15 minut bylo juz po wszystkim. Potem jeszcze
                                        swiecilo slonce i padal deszcz. Dzisiaj chyba bedzie troche chlodniej mam
                                        nadzieje, bo wczoraj normalnie siedzialam na kanapie i sie pocilam, nie mialam
                                        na nic sily ani ochoty.
                                        Dostalam wczoraj mmsa ze zdjeciami mamowych kwiatow. smile) Niespodzianka super sie
                                        udala, mama bardzo sie wzruszyla i wiecie co ja tez jak na pytanie "czego Ci
                                        zyczyc" odpowiedziala "zdrowych wnukow".smile) Niby nic, ale moi rodzice dopiero
                                        powoli do "dziadkowania" dorastaja, bo sami prowadza bardzo rozrywkowy tryb
                                        zycia, dlatego tak mi sie milo zrobilo....No ale to bylo juz przedwczoraj tylko
                                        dopiero mi sie przypomnialo. smile)

                                        Kotka, je tez wczoraj zamowilam ta ksiazke. smile) Ciekawe kiedy dojdzie powinna
                                        byc w przyszlym tygodniu. smile)

                                        Holcia, przykra sprawa z tym karniszem. sad(

                                        Aga, mi tez sie ta ksiazka bardzo podobala. smile) Tylko juz malo z niej pamietam,
                                        bo to bylo dawno temu.

                                        Mimi, wiesz co ja zauwazylam, ze faceci inaczej "balagan" widza, a raczej go nie
                                        widza. wink) Po prostu mamy rozne pojecia co to jest "balagan" i stad te
                                        nieporozumienia. Nie przejmuj sie nie warto, a to nie jest takie wazne. Potem i
                                        tak nie bedziemy mialy czasu na sprzatanie...smile)

                                        Milego dnia. smile)
                                        • hol-cia Re: Sobota 12.07.08, 08:34
                                          A u nas ładny poranek i takie świeże powietrze bo też burza była
                                          póżnym wieczorem. Przez tą ulewę i burzę mój mąż dotarł do domu
                                          dopiero o 22,30. A córeczka tatusia oczywiście w piżamie czekała na
                                          niego bo obiecał jej, że zagrają "w szafy" (czytaj w szachy). No i
                                          grali chyba do 23,30 !!! a teraz śpią razem w sąsiednim pokoju. A ja
                                          miałam wprowadzać dyscypplinę przed urodzeniem braciszka smile) !!!

                                          A jeśli chodzi o życzenia i o życie w ogóle to to jest prawda
                                          najważniejsze w życiu są zdrowe dzieci i zdrowe wnuki. Nie ma nic
                                          gorszego niz chore dziecko. Ja to nawet mam schizy jak Natalka ma
                                          gorączkę, bo już myślę o najgorszym. (Co ja się będę karniszem
                                          przejmować smile) !!! )
                                          A jak cały mój świat się zmienił kiedy 3 i pół roku temu zostałam
                                          mamą! Już nigdy nic nie było takie same jak przed dniem 4 stycznia
                                          2005 (narodzinami Natalki). Tego nie da się opisać, poprostu jak
                                          człowiek zostaje rodzicem to w życiu liczy się najbardziej dziecko,
                                          człowiek staje się odpowiedzialny za małego bezbronnego człowieczka.
                                          No i jakie to trudne wbrew pozorom być dobrym rodzicem...
                                          Ale się rozpisałam tak z rana.
                                          Idę sniadanko sobie zrobić.
                                          Miłego dnia dziewczynki smile)
                                          • czarna_kota Re: Sobota 12.07.08, 09:08
                                            Witam ze sniadankiemsmile
                                            Maz pojechal o 7. do pracy a ja sie jeszcze polozylam ale juz nie
                                            moglam zasnac! Chyba juz mnie nosi przed podrozasmile

                                            *Anamabe piekna niespodzianka i piekne zyczenia... naprawde
                                            wzruszajace... Zwlaszcza, ze kiedys juz pisalas, masz mlodych i
                                            rozrywkowych rodzicowsmile
                                            *Holciu podpisuje sie obiema rekami pod tym co napisalas!! nic juz
                                            nie jest wazne i takie samo gdy pojawia sie dziecko!!

                                            A my wczoraj posiedzielismy sobie dluzej bo mielismy rocznice. I tez
                                            tak wzielo nas na wspominki... jak ten czas umyka...

                                            Milego dnia Kochane!!
                                            • anamabe Re: Sobota 12.07.08, 09:48
                                              No wlasnie Koteczko wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszej rocznicy. smile)
                                              10 lat mowisz...to juz ladny kawalek, tylko tak dalej. smile)
                                              • czarna_kota Re: Sobota 12.07.08, 09:53
                                                *Aneczko, dziekuje bardzosmile) 10lat to faktycznie kawal czasu.... ale
                                                kiedy to zlecialo?!
                                                Wczoraj sie smialismy, ja sie pytam meza:"jak Ty tyle ze mna
                                                wytrzymales??" a on sie pytal jak ja z nim?? smile) I sami nie wiemy
                                                jakim cudem hihihismile))
                                              • mimika124 Re: Sobota 12.07.08, 10:01
                                                Jako załozycielka IV części Pogaduch ZAKAZUJĘ rozpisywania się bo
                                                noe noge zdążyć z czytaniemsmile) i prosze się zastosowac bo
                                                wyciągniemy z hela konsekwencje moje Panie...
                                                Slinka mi cieknie na mysl o nalewkach winkach i piwkach...mniam.
                                                Kota, Ty juz wiesz co..........................................
                                                Burza u nas też wczoraj była z deszczem ogromnym i było super,
                                                otwarte okno - zyc nie umieraćsmile)
                                                Holcia, ja mam Ikae pod nosem - jakies 5 km więc jakby co - służę.
                                                Iwonka, trzymam kciuki bys dotrwała do 1.08.
                                                odnośnie ciuszków - mam sporo od koleżanek, swoich kilka sztuk i
                                                własnie w p-łek planuje to zmienic bo darowane cieszą ale nie tak
                                                jak swoje i są troszke zuzyte.
                                                W p-łek mam wizyte . liczę że doktore mnie obejrzy bo mam taki świąd
                                                i swędzenie, że umieram.
                                                A TERAZ ODNOSNIE MĘŻULA - wstyd mi, ze chciałam sie "rozwieść"...on
                                                tu wczoraj po pracy, gdy nie odzywalismy sie przez cały dzień do
                                                siebie przez telefon - wraza z różami!!!! jeden bukiet dla mnie ,
                                                drugi dla Heli - w przeprosinach, że nic nie rozumie i że nerwy mu
                                                puszczaja, że będzie teraz bardziej wyrozumiały....normalnie szok.
                                                uryczałam sie z radości a Helutek w brzuchy fikał az miło...
                                                i zrobił porządek w pokojusmile) posprzatal ładniutko, nic nie
                                                marudził..zostało poukładanie wszystkiego w komodzie , zawieszenie
                                                obrazków i ubranie pościeli.ach i musimy chyba kupis jakis fotel bo
                                                na czym jak Helcię będe karmić???
                                                • biedronka_86 Re: Sobota 12.07.08, 10:18
                                                  Fajnie jest czytac ze u innych jakos wszystko sie uklada... ja od
                                                  kilku dni jestem samotna przyszla mama...jest sobota ale co z tego
                                                  skoro siedze sama w domu i nie moge zebrac mysl? na 30.08 mam termin
                                                  a nie bylo nawet tygodnia zebym sie nie stresowala...
                                                  Pozdrawiam
    • czarna_kota sobota.... 12.07.08, 16:42
      Ale tu dzis cichutko....
      Gdzie przepadlyscie Dziewczynki?smile
      • iwonka_81 Re: sobota.... 12.07.08, 17:13
        Już naprawiam swój błąd i się melduję!

        Wczoraj posiedzieliśmy do 3 w nocy ze znajomymi i dziś padamsad
        Właściwie to dziś nic nie robiliśmy oprócz spaceru. Szkoda mi trochę
        tego dniasad

        * Mimi, wspaniały ten Twój mążsmile
        * Kotka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicysmile)
        • hol-cia Re: sobota.... 12.07.08, 17:30
          Ja też jestem cały dzień w domu.
          Dołączam się do życzeń Kotko smile A 10 lat to kawał życia już . Nas
          to czeka za dwa lata aż się nei chce wierzyć, ze ten czas tak leci.

          Trochę się dzisiaj pokręciłam, zaczęłam sprzątać i znowu musiałam
          się położyć.
          A brzuch to mi drętwieje na coraz większej powierzchni. Dziwne to
          uczucie i nie wiem czy mam się denerwować czy nie.
          Dzisiaj przyszła paczka z tymi ubrankami co zamówiłam na allegro,
          ale już nie mam siły na pranie. POczekają do poniedziałku.
          Będę się oszczędzać cały przyszły tydzień bo ostatnio chyba za dużo
          się ruszam.
          • aniagor Re: sobota.... 12.07.08, 18:49
            Piękna rocznica Kotko smile Wszystkiego naj!
            My we wrześniu dopiero 2 latka będziemy mieli smile
            Holciu odpocznij sobie troszkę, bo już niedługo nie będziesz miała na odpoczynek czasu smile
            Ja dzisiaj cały dzień sprzątałam i padam z nóg. Dobrze, że przynajmniej powietrze trochę się ochłodziło, chyba juz piąta burza tutaj przechodzi...
            • czarna_kota Re: sobota.... 12.07.08, 20:12
              Dzieki, dzieki Wam Kochane bardzo!!!
              *Iwonko wyobrazam sobie jaka jestes padnietasad
              *Holciu odpocznij troche bo sie przemeczasz!!
              *Aniu Ty tez nie przesadzaj, odpocznij! Sprzatanie nie ucieknie!smile

              A ja wlasnie sie objadam pizzasmile Wegetarianska z ananasem-
              uwielbiamsmile
              A maly to dzis tak szaleje, ze caly brzuch mi skaczesmile

              Milego wieczorku!!
              • hol-cia Re: sobota.... 12.07.08, 20:26
                * Kotko * fajne uczucie no nie, jak tak Maluszek kopie. Ale pod
                koniec to już niestety aż boli czasami.

                A ja też się pizzą objadam bo mężuś zrobił ale taką ze wszystkim, z
                szynką, pieczarkami, oliwkami, serem, cebulką i winogronami. Miam,
                mniam
                Ale mam ucztę, bo potem to już nie będę mogła...
                • anamabe Niedziela 13.07.08, 08:06
                  Witajcie smile)

                  My tez wczoraj nic ciekawego poza zakupami spozywczymi nie robilismy. Wieczorem
                  obejrzelismy tylko dwa filmy, ale zaden z nich nie byl udany. Dzisiaj ma przyjsc
                  kolega meza wieczorem na karty, zawsze to jakas odmiana. smile) My niby padlismy w
                  miare wczesnie bo o 12tej, ale ja jakas zmeczona jestem...nie wiem moze to przez
                  ta pogode.

                  *Mimi, kochany ten Twoj maz smile).
                  *Iwonka, Holcia odpocznijcie troche wkoncu. smile)
                  *Koteczko, fajnie ze maly fika.smile)

                  Ach, chcialam Wam jeszcze napisac. Wczoraj w sklepie spotkalismy pare, ktora
                  chodzila z nami na kurs rodzenia juz z malenka w foteliku. Mama tez miala
                  przedwczesne skorcze, brala leki i jak tylko je odstawila malenka pojawila sie
                  na swiecie (w 36 tygodniu). Wazyla 2,5 kg, spedzila kilka dni w inkubatorze, ale
                  generalnie wszysto jest ok...Taka tycia jest, zupelna kruszynka, teraz 2
                  tygodnie pozniej wazy 2,8 kg, przespala cale zakupy...Oj tak sie zapatrzylam na
                  nia, ze dzisiaj cala noc mi sie Oli snil. smile)
                  • mimika124 Re: Niedziela 13.07.08, 10:03
                    witamsmile) ja dzis od 5 na nogach, bo mężuś do pracy szedł i pobudka
                    obowiązkowa. i zaczęłam dzień od snickersa lodowego - o
                    5.15...mniam, mniam...potem pospałam do 9 i własnie jem sniadanko.
                    *wiecie co, fajny ten mój mąż - dziękuję.
                    *nie moge wciąz ustawić w odpowiednim miejscu łóżeczka. niby, mamy
                    kącik dla małej ale jak stoi w takim miejscu to za dalaeko do komody
                    itd.a przecież wszystko musibyć pod ręką.mąż twierdzi, że to kwestia
                    ułożenia Heli w łóżeczku,ale może sie uśmiejecie - ale ja nie umiem
                    podchodzić do łóżeczka z prawej strony..a gdybym się przyzwyczaiła
                    to jest ok...przyzwyczaje się??/to samo dotyczy karmienia piersią -
                    na lewą strone to pewnie dam radę ale z prawej piersi będzie mi
                    ciężko..
                    *a jeśli idzie o piersi - całą ciążę nie bolały, nic!!! a od 2-3 dni
                    tak pieka że nie daje rady aż boli i siara leci litrami...
                    *ale mi smaku pizza narobiłyściesmile)
                    *a my dopiero 2 miesiące po slubie ale staż 12 letni mamysmile)
                    *Iwonuś i Holuś - odpoczywać nakzauję ale samej mi się dupcia
                    wyrywa, mamy jeszcze tyle do zrobienia. a myślałam, że na tym etapie
                    juz będę tylko czekać na skurczewink)
                    *a teraz idę oglądać program Boso przez świat Wojciecha Cejrowskiego.
                    Ach, czy Wy kupujecie baldachim? Anamabe, Ty chyba masz????
                    a ten Maluszek w sklepie to naprawdę musiał byc tyci...
                    • anamabe Re: Niedziela 13.07.08, 10:10
                      To slodko Ci sie dzien zaczal Mimi. smile) Mnie tez ostatnio bardziej piersi
                      bola...moze to jakis znak? wink) Tak, my mamy "baldachim" dla malego, byl w
                      komplecie z posciela. smile) Mimi, a Ty leworeczna jestes?? Ten program
                      Cejrowskiego tez bym z checa obejrzala...smile
                      • mimika124 Re: Niedziela 13.07.08, 10:15
                        no własnie praworęczna jestem, ale łatwiej mi podchodzić do łóżeczka
                        z lewej strony i brać Małą na lewą rękę...chyba mam lewe oko i rękę
                        dominującą. i teraz problem bo mamy przewijak na łóżeczku.myślałam
                        by kupić taki przybornik na łóżeczko ale to kurz dodatkowy i tak
                        materiałowy przybornik nie spelna funkcji,jak dla mnie. więc chyba
                        raz jeszcze zmienimy ustawienie i zobaczymy...ach, a może się
                        przyzwyczaje ...
                        • iwonka_81 Re: Niedziela 13.07.08, 11:51
                          Witam po śniadankusmile

                          * Jak poczytałam o pizzach to postanowiłam, że u nas na niedzielny
                          obiad, też będzie takie daniesmile A co tam! Póki mogę...

                          * Mimi ja nie mam baldachimu, jakoś nie uważam by było to coś
                          potrzebnego. No i kurz się ładnie zbierasmile Mam ochraniacz ale to też
                          raczej na później... Na początku to pewnie pościeli w ogóle nie będę
                          używać.
                          Mimi a może poczekaj z tym przestawianiem łóżeczka na Helę? Łatwiej
                          Ci będzie, będziesz wiedziała co i jak i może rzeczywiście nie
                          będzie tak źle i będziesz dawała sobie radę...

                          A jeśli chodzi o piersi to mnie też bolą, szczególnie brodawki
                          zrobiły mi się bardzo wrażliwesad Kurde jak ja bym chciała juz! Oj
                          najgorsze są dla mnie weekendy... wtedy robię się mega marudna!

                          * Kotka a Ty to chyba jutro zawitasz na rodzimej ziemi?
                          • hol-cia Re: Niedziela 13.07.08, 12:37
                            Cześć
                            tym razem ja się pokłóciłam z moim mężęm i mam dzisiaj zły dzień sad(
                            Nawet nie będę pisać o co poszło bo po prostu o całokształt. Jeny
                            jak jest mi przykro i smutno.
                            Mam nadzieję, że mi się nastrój poprawi ale na przeprosiny nie mam
                            co liczyć bo mój mąż jest z tych "nie przepraszających".
                            Za to Mimi Twój mąż z tymi kwiatami miał super pomysł !!!

                            Co do baldachimu to ja niby mam po Natalce ale też uważam że wcale
                            nie jest konieczny. Nie wiem czy założymy bo mi się materiał nie
                            podoba. Pamiętam jak mąż kupił na wyprzedaży w komplecie z
                            wypełnieniami do pościeli jak byłam w ciąży z Natalką. Ochraniacz
                            natomiast chcę kupić, bo po Natalce mam jeden różowy w żyrafki, a
                            drugi różowo-kremowy. No i wypatrzyłam na allegro taki:

                            www.allegro.pl/item387410624_ochraniacz_180cm_mis_i_owieczka_tania_wysylka.html

                            co o nim myślicie?
                            Ale kupię chyba dopiero po porodzie i tak narazie nie będzie
                            potrzebny.
                            • hol-cia Re: Niedziela 13.07.08, 15:07
                              Ale pusto dzisiaj tutaj sad
                              A u nas pochmurno i pada, ale mi taka pogoda wcale nie przeszkadza.
                              Leżę i leniuchuję.
                              Gdzie jesteście dziewczyny?
                            • mimika124 Re: Niedziela 13.07.08, 17:15
                              *smutno mi, ze dzis odszedł profesor Geremek, bardzo Go lubiłam jako
                              człowieka i polityka...światełko [*]dla Niego...
                              *Holus,nie martw sie Kochana...proszę bo musisz być dzielna. 7 dni
                              zostało zaledwie do powitania Tomcia,musi mieć wesoła mamę...a
                              mężusiowi skórę przetrzepię za denerwowanie zony na chwile przed
                              godzina O. co do pomysłowości, to mój tez nie nalezy do tych
                              pomysłowych - nie wiem co sie mu stało z tymi różamai,ale miłe było.
                              może Twoje "chłopiatko" też sie zbierze w sobie...i nie martw sie
                              proszę ...
                              *Iwonka,tak też zrobię, zostawimy jak jest a potem będziemy
                              kombinować. Mojej mamie, która mnie dzis odwiedziła podoba sie tez
                              taki układ. i wiecie co, mama troche nabiera rozmachu w związku z
                              Helą. pamietacie, jak pisałam, że cała na nie jest i że mało
                              zainteresowana? dzis mi przywieźli warzywka i kompociki,
                              posiedzieli, zaoferowali ze dołożą do fotelika, mam pytała jak
                              nazywaja się teraz ciuszki dla dzieci-co to body, pajace itd.
                              normalnie szok. chyba juz się nie moga doczekać...
                              * a I imię bardzo się przyjęło, mam juz mówi o wnusi Helasmile) a tata
                              stwierdził, że Hela to jego ciotka - siostra dziadka - więc
                              porządna , silna baba...smile)
                              • aniagor Re: Niedziela 13.07.08, 18:26
                                Witam i ja smile
                                Cały dzień się dziś leniłam, bo kiepsko sie czułam od rana. Teraz już troszkę lepiej, zjadłam lody i dzidzia sobie fika.
                                Mimi jak Hela już się pojawi na świecie to rodzice oszaleją, zobaczysz smile
                                U nas najbardziej przejmują się dziadkowie, babcie jakoś średnio. Teść cały czas tylko mówi, że będzie sobie chodził na spacerki z wózeczkiem smile
                                Holciu, z facetami już tak jest, mój od kilku dni działa mi na nerwy i coś czuję, że w końcu wybuchnę...
                                Nie denerwuj się kochana, staraj się troszkę odpocząć, bo już za kilka dni smile
                                Dziewczyny mam pytanko: w jakim proszku pierzecie ubranka dla maluchów?
                                • czarna_kota Re: Niedziela 13.07.08, 18:45
                                  Witajcie Kochane!
                                  U nas dzis piekna pogoda wiec wybylismy z domku. Miedzy innymi znow
                                  bylismy na kreglach! Moja rodzinka przeszczesliwasmile

                                  *Mimiczko zostaw na razie tak jak jest, najwyzej pozniej zmienisz
                                  jak Ci bedzie niewygodnie.
                                  Ja tez nie mialam baldachimu dla Kini.

                                  *Iwonko wyjezdzamy w nocy z poniedzialku na wtorek. Do lotniska
                                  musimy jechac 3 godziny a na lotnisku mamy byc o 4. bo wylatujemy o
                                  6. Takze jeszcze jutro caly dzien przygotowan... juz mi sie nie chce
                                  nic robicsad

                                  *Holciu wspolczuje niemilej atmosfery w niedzielesad no ale tak to
                                  juz czasem bywa...sad

                                  *Aneczko ja pralam w loweli albo w jelpie, ale to bylo dawno temusad
                                  Tutaj polecaja Fairy non-bio albo Persil non-bio ale nie wiem czy w
                                  Polsce tez sasad
                                  • hol-cia Re: Niedziela 13.07.08, 18:59
                                    Oj Kotko to Ty już nie długo do nas przyjedziesz smile)
                                    A u nas tak brzydka pogoda i nie ma słońca sad
                                    Leje cały dzień.

                                    A jeśli chodzi o pranie ubranek to ja też mam proszek Jelp i kupiłam
                                    mleczko do prania Lovela bo niektóre ciuszki to ręcznie będę prać. A
                                    o tamtych to nie słyszałam, może są u nas...

                                    No a z ustawieniem mebli w pokoju to i ja mam problem. Co prawda już
                                    wymyśliłam jak przemeblować ale jeszcze myślę...


                                    • hol-cia Re: Niedziela 13.07.08, 19:16
                                      No i znowu zapomniałam !
                                      * Vivi * ja zmierzyłam nasze łóżeczko.
                                      podaję odległości bez materaca
                                      od ziemi do najwyższego poziomu 47 cm
                                      a od tego poziomu do końca szczebelków 33 cm

                                      i z materacem
                                      od ziemi do materaca 56 cm
                                      a od materaca do szczebelków 24 cm

                                      Mam nadzieję, że nie namieszałam za bardzo wink

                                      Życzę miłego wieczoru
                                      pa,pa
                                      • czarna_kota Re: Niedziela 13.07.08, 20:47
                                        *Holciu ja specjalnie przylatuje, zeby w blizszej odleglosci witac
                                        Wasze dzieciaczkismile))

                                        A pogode prosze mi szybciutko zamowicsmile)
                                        • vivianna_82 Re: Niedziela 13.07.08, 22:19
                                          Witajcie dziewczynki w tej końcówce weekendu smile
                                          my już wróciliśmy do domu, na weselu było całkiem fajnie, nawet
                                          trochę potańczyłam smile)) i nawet na poprawinach udało mi się namówić
                                          mojego B. na jeden taniec, chociaż bylismy dość krotko. A przed
                                          samym weselem, to normalnie jakiś pech mnie prześladował wink zaczęło
                                          się od wypisywania kartki... zastanawiałam się czy podpisac "Marta i
                                          Bartek" czy "od Marty i Bartka" i w efekcie napisałam "Martka",
                                          hehe smile no ale mój tato - plastyk, powiedział, że naprawi... no i
                                          naprawił, ale przy okazji obok pobrudził kartkę, bo jadl czereśnie i
                                          ich ślad został na rękach, a z rąk na kartke przeszły wink no to
                                          poszedł aprawiac dalej. Ja w tym czasie usmarowałam cała rękę tuszem
                                          z cienkopisu, więc poszłam ją szorować coby kartki nie pobrudzić-
                                          mydłem to za mało - musiałam szorowac pumeksem, i tak szorowałam, że
                                          z brodawki na palcu zaczęła mi leciec krew.. po chwili myślałam, że
                                          już przestała i..usmarowałam kartkę od wierzchu smile no to tato
                                          poszedł z tej krwi czarować kwiatka dodatkowego i nawet neiźle mu to
                                          wyszło smile nadszedł czas na poprawienie podpisu. Tato przyniósł inny
                                          cienkopis, żeby tamtym już nie pisać, skoro brudzi - lepiej nie
                                          ryzykować, ale trzeba sprawdzić jak pisze ten nowy - i sprawdził -
                                          na kopercie od kartki... po prostu już dostawaliśmy wszyscy głupawki
                                          od tej serii wydarzej z kartka smile ale w końcu jakoś się udało,
                                          kartka podpisana, koperta inna znaleziona, prezent zapakowany smile
                                          luz. Na drugi dzień mieliśmy pojechac jeszcze do Młodych do domu, bo
                                          rodzice mieli w prezencie obraz, i chcieli go dac wcześniej. No to o
                                          której wyjeżdżamy? o drugiej - zdążymy, ślub o trzeciej, więc
                                          spokojnie - nawet 10 po możemy wyjechać smile o wpółdo drugiej
                                          zastanawiałam się czy się już ubierac, ale z mamą doszłyśmy do
                                          wniosku że jeszcze za wcześnie, będę sztywno chodzić taka
                                          wystrojona. No to zaczęłam za pięć druga wink najpierw dezodorant,
                                          perfumy, coby nie ubrudzić, potem swoją satynowa bluzkę...i co?
                                          pobrudziłam dezodorantem! najpierw suszarka - nie schodzi, zostaja
                                          plamy. No to czystą mokrą szmatką - jeszcze gorsze plamy (co za
                                          bluzka!) i co? 14:10, a moja kochana mama pierze ręcznie moja
                                          bluzkę smile)) potem szybkie suszenie suszarkami i przy prasowaniu
                                          goracym żelazkiem smile ubrałam z wilgotnymi rękawkami, ale było
                                          goraco, więc to nawet przyjemne było smile przyjechaliśmy o 14:50
                                          prosto do kościoła i młodzi już byli smile no ale przynajmniej na ślub
                                          się nie spóźniliśmy wink po śłubie życzenia, wiadomo, potem do domu
                                          weselnego na obiad...po drodze balonik przywiązany do lusterka przez
                                          okno mi wleciał do środka auta i przy kierownicy się zablokował, aż
                                          w końcu się urwał i odleciał wink potem obiad - mój wyczekany weselny
                                          rosołek, po spożyciu którego patrzę,,,,plamy na bluzce! myślałam, że
                                          mnie cos trafi!!! mialam przez chwile nadzieje ze to tylko woda, bo
                                          myslam rece przed obiadem, ale dupa! to był rosól! czuam się jak
                                          biedronka w kropki i fleja co sie przy obiedzie uświniła, ale potem
                                          już przestałam zauważać wink bawiliśmy się do pierwszej smile a na
                                          poprawinach to w zasadzie tylko na obiad i chwile po obiedzie - 2
                                          godzinki zabawiliśmy i obyło się bez pecha wink Po powrocie do domu
                                          jeszcze wybyliśmy do kina na Hankocka smile całkiem fajny film - troche
                                          taka bajka, ale przyjemny smile

                                          Tyle się naczytałam co u Was i oczywiście niewiele pamiętam, a juz
                                          na pewno kto co konkretnie pisał smile Iwonka - dzieki za pomiary - to
                                          zapamiętałam - zaraz pójde mierzyć swoje wink
                                          co do facetów - mój też należy do tych "nie-przepraszających" - i
                                          tylko raz się zdarzyło, że przyniósł mi kwiatka w przeprosinach. A
                                          generalnie jego recepta na mojego focha z jakiegoś powodu) jest
                                          jeszcze większy foch (bez powodu, lub z powodu mojego focha - nie
                                          zamotałam? ;] ) a kwiatki o tez generalnie cos ostatnio bardzo
                                          rzadko dostaje....
                                          wiecie co dziewczyny...dzisiaj siedzac w kinie tak mnie w jednym
                                          momencie naszło... uświadomiłam sobie że za chwile zacznie sie
                                          siódmy mesiąć,,,to już naprawde blisko. I stwierdziłam, że - boje
                                          sie...bólu, i w ogóle wszystkiego związanego z porodem. Ostatnio
                                          śniło mi się że rodzę wink pojechaliśmy z B. do szpitala, ale jakoś
                                          nic mnie nie bolało. Tam to było bardziej jak w gabinecie gin wink a
                                          potem to już miałam malutką córeczkę z czarnymi włoskami i
                                          oczywiście znowu pojawił się motyw karmienia piersią i tego że nie
                                          potrafie,,,, no i jakoś mnie tak strach naszedł dzisiaj ....a ja mam
                                          czasem tak, ze jak sie czegos bardzo boje to płacze - ciekawe
                                          czy "jak sie zacznie" to bede ryczec ze sie boje....;P
                                          • czarna_kota Re: Niedziela 13.07.08, 22:40
                                            *Vivi!! no niezle sie dzialosmile) Powiem Ci, ze przypomina mi to dzien
                                            mojego wlasnego slubu- normalnie "wpadka" za "wpadka" nawet nie chce
                                            mi sie teraz wymieniac bo tyle tego bylo!! Ale pewnie to na
                                            szczesciesmile)
                                            Najwazniejsze, ze w koncu bylo super!!
                                            • anamabe Re: Niedziela 14.07.08, 02:06
                                              A ja nie moge spac...jakies leki mnie dopadly. Nawet nie chce sie za bardzo
                                              zastanawiac czego sie boje, zeby nie pogorszyc sytuacji. Ksiazka nie pomaga bo
                                              to historia afrykanskiej dziewczynki, ktora traci powoli cala rodzine w
                                              zamieszkach...Mam nadzieje, ze juz niedlugo dojda moje zamowione ksiazki. A my
                                              dzisiaj wynudzilismy sie za wszystkie czasy...pol dnia przesiedzielismy ot tak,
                                              potem zdazylismy wyjsc na spacer, zmoknac w drodze powrotnej. Wieczorem gralismy
                                              w karty i polozylam sie do lozka z sudoku i chyba przelezalam moj moment do
                                              zasniecia. sad(

                                              Vivi, to rzeczywiscie mialas ciekawe przeboje. Najwazniejsze, ze mimo wszystko
                                              dobrze sie bawiliscie. smile)

                                              Holcia, dziewczyny maja racje, nie zlosc szkoda nerwow. Maz sie poprawi. Nawet
                                              Ci "nieprzepraszajacy" maja swoje sposoby na wyrazenie skrochy. smile)

                                              Kotka, ale Wam fajnie, ze juz niedlugo bedziecie w kraju. smile)

                                              Mimi, wiesz co...stwierdzam, ze koniec aresztu domowego bardzo Ci sluzy, bo
                                              teraz jakos tak optymizmem wieje z Twoich postow. Fajnie, ze babcia zaczyna sie
                                              cieszyc...pewnie sie poprostu bala zeby nie zapeszyc. smile

                                              Jakbym sie nie odezwala z samego rana jutro to juz bedziecie wiedzialy, ze
                                              odsypiam. wink)
                                              • kaczucha31 Re: Niedziela 14.07.08, 08:48
                                                anamabe, a to Cię wymęczyły niepokoje w nocy. Mam nadzieję, ze
                                                reszta nocy jakoś minęła i jednak trochę wypoczęłaś... pewnie
                                                właśnie teraz odspiasz wink)


                                                Mimi czekamy na wieści z dzisiejszej wizty. Widzę, że nie jest
                                                lekko, jeszcze te atrakcje świądowe na dokładkę, al już niedługo wink

                                                Kota, ja też trochę zazdoszczę wink Co prawda dopiero wróciłam, ale
                                                jeszcze się tu nie znalazłam i mam fazę tęsknienia. Pozdrów rodzinny
                                                kraj wink
      • iwonka_81 Niedziela 14.07.08, 08:45
        Witam w poniedziałkowy i mokry poraneksmile Tak szybciutko bo idę
        czytać zaległości z wczoraj...

        Miłego dnia!
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 08:43
      Witam wszystkich po weekendzie smile
      U nas bylo tropikalnie, na szczęście spędziliśmy ten czas nad
      Balatonem więc dało się przeżyć.

      Biedroneczko, przede wszystkim gratuluę Ci ciąży! Nie wiedziałam, że
      się udało i że to już tak zaawansowana ciąża, ale mogłam przegapić,
      bo nie często tu bywałam.
      A co to znaczy, że jesteś samotną mamą? Mężczyzna dał plamę? sad(
      Może jeszcze się ułoży wszystko... Wpadaj do nas częściej.

      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 08:48
        Witaj Kaczuszkosmile Tak się zastanawiałam jak dotarłaś do domku...
        Fajnie, że weekend miałaś udany i słoneczny. U nas okropnie padało,
        szczególnie w nocy. Burza za burzą! A jeśli chodzi o Biedronkę to
        nie tasmile Nasza ma nick z końcówką 69. Tak mi się wydajęsmile
        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 08:51
          Ojej ... no tk, masz rację smile Ja myślałam, ze tylko jedną mamy
          Biedronkę. Tak to jest, jak się ma zaległości towarzyskie wink
          Przepraszam za pomyłkę... W każdym razie taki smutny był ten wpis.

          A przede wszystkim - cześć Iwonko smile)
          • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 09:03
            ja też się chwilowo zmyliłam Biedroneczką smile ale to 86 mi nie
            pasowało w nicku no i termin na sierpień wink swoją drogą, ciekawe jak
            się miewa "nasza" Biedroneczka smile
            ja już jestem po pierwszej części badania z glukozą....bleee....
            poczatkowo jak spróbowałam tego specyfiku to pomyślałam "eee, co tam
            piszą tak na forum, to nie jest takie najgorsze, ja to chyba jednak
            lubię słodkie" wink i ak sobie myślałam do połowy kubeczka...potem już
            mi mina zrzedła ;P i ledwo końcówkę dopiłam, bleee... ależ mnie
            zasłodziło, najchętniej bym przegryzła czymś dobrym - gruszka się tu
            do mnie uśmiecha wink ale tylko woda mi pozostała jako ratunek... a tu
            jeszcze ponad godzine...
          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 09:03
            Cześć Kaczuszko. Ja na początku też przez moment pomyślałam, że
            to "nasza" Biedronkasmile Zdarza się, ale teraz już będziesz częściej
            do nas zaglądać i więcej się na pewno nie pomyliszsmile

            Przeczytałam wszystko z wczoraj i:
            * Holcia to chyba przez tego 13-tego taki dzień był, ja też się
            spiełam ze swoim. Ale u mnie to już chyba hormony nie wytrzymują.
            Straszna się zrobiłam, chyba to siedzenie w domu też robi swoje... \
            A jesli chodzi o ochraniacz to podoba mi siesmile Ja też wypatrzyłam
            pościel, wiem że na początku jest zbędna ale tak mi się podoba...
            hmm tylko cena nie za bardzo. Ale kiedyś ją kupięsmile
            * Kotka, ale zabiegany dzień Cię dziś czeka... ale zamelduj się
            chociaż Kochanasmile
            * Mimi widzę, że humorek Ci dopisujesmile Oby tak dalej...
            * Anamabe obyś obudziła się z lepszym nastrojemsmile

            A ja dziś wieczorem mam Usg i znów zaczynam się denerwować. Sama nie
            wiem czym, przecież jest wszystko oksmile
            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 09:31
              Jestem. smile) Tak okolo 3iej udalo i sie w koncu usnac. W ogole jakies kiepski
              humor wczoraj mialam i to pewnie stad sie wzielo. Nic to..w dzien "strachy"
              zawsze mniej strasza. smile)

              Kaczuszko, a ja Ci Balatonu zazdroszcze. smile) Moi rodzice byli niedawno, w drodze
              z Chorwacji. Byli w jakims podobno sudnym miasteczku, gdzie wszystkie dachy byly
              strzecha kryte, bardzo im sie podobalo. smile) Co do Biedronki, to ja tez przez
              chwile zwatpilam...

              Vivi, przynajmniej masz juz to badanie za soba...no prawie. wink)

              Iwonka, wszystko bedzie super...z reszta sama wiesz. smile)

              Holcia, ja dopiero spojrzalam na ten ochraniacz, mi tez sie bardzo podoba. smile)
              • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 09:49
                Witajcie,
                A ja wczoraj też jakoś dopiero o w pół do drugiej zasnęłam. A o
                ósmej Natalka mnie zbudziła.
                Kaczuszko fajnie,że do nas zaglądasz. Ja też myślę o naszej
                Biedronce.

                A co do ochraniacza to chyba zaszaleję by poprawić sobie humor i
                kupię razem z pościelą do kompletu.
                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 09:53
                  * Holcia skąd ja znam te poprawy humorsmile Ja czekam aż zadzwonią do
                  mnie, ze jest już fotelik. Mam kupon 20% zniżki do Smyka i chyba od
                  razu kupię tą pościel. Wyjdzie sporo taniej niż na allegro. A co
                  tamsmile
                  Ja sobie upatrzyłam taką:

                  www.allegro.pl/item392603551_feretti_trio_posciel_3el_nowe_kolory_wys
                  _kurier.html

                  kolor: Air Teddy - blue

                  Idę chyba się troszkę ogarnąć i może skoczę do sklepu po jakieś
                  zakupy...
                  • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 09:54
                    chyba źle link wkleiłam, bo cos nie działa... może teraz

                    www.allegro.pl/item392603551_feretti_trio_posciel_3el_nowe_kolory_wys_kurier.html
                    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 10:20
                      Ale wy jesteście dziewczyny oblatane w tych wszystkich dzieciowych
                      sprawach. Co do sprzętu też wink Jeśli kiedyś mi się uda, to będę was
                      torturować prośbami o porady. Tylko pewnie wtedy rzadko kiedy
                      będziecie tu zaglądać, bo czas będzie pochłaniało dzieciątko. Ech, i
                      co ja pocznę? Zawsze mam problem z wyborem, a teraz tyyyyle tego
                      wszystkiego na rynku!
                      Dobra, będę się martwić potem, teraz czekam na testowanie.

                      Anamabe, Balaton wyglądał pięknie, prawie jak morze wink szczególnie
                      jeśli chodzi o kolor. Sporo chyba tam miścin, w ktorych zachowała
                      się stara tradycyna zabudowa... W Tihany, tam, gdzie byliśmy też
                      masę takich chat widziałam. Może twoi rodzice też właśnie tam byli -
                      to miasteczko na górze z benedyktyńskim opactwem na szczycie, a w
                      dole morze wody wink
                      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 10:56
                        Witam i ja smile)))
                        Kaczuszko jak fajnie że znowu do nas zaglądasz smile))
                        Aniagor co do walizki to mój nastrój nie jest najlepszy i dlatego
                        jakoś nie mam werwy, ale już chyba zaczyna być troche lepiej....
                        Kota spóźnione zyczenia i jeszcze duzo takich rocznic smile))
                        Vivi cieszę się że zabawa się udała, co do wpadek to mnie raczej
                        omijają, ale zawsze jak już miałam brzuszek to byłam brudna....
                        Więcej już nic nie pamiętam....
                        Aha bardzo fajne te ochraniacze i pościel.
                        O i jeszcze mi się coś przypomniało hihihi. Nasza Biedronka jest
                        obecnie na urlopie i wypoczywa nad morzem, może cos z tych wakacji
                        przywiezie smile)))Mam taką cichą nadzieję.
                        Całuję Was wszystkiesmile)))
                        • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 11:10
                          * Aguś trzymam kciuki za szybką poprawę nastrojusmile Musi się
                          polepszyć... Fajnie, że masz wieści od Agi, oby wróciła do domu z
                          małą niespodziankąsmile

                          * Kaczuszko Ty nic się nie martwsmile Na pewno będziemy tu zaglądać i
                          Ci doradzać co i jak... Juz chyba nie wiele Ci zostało do
                          testowania, trzymam kciuki za dwie kreseczkismile

                          A ja wybieram się właśnie do sklepu i do banku. Może kupię sobie coś
                          dobrego np jagodziankę i czereśniesmile
                          • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 11:49
                            Kaczuszko, przy nastepnej okazji zapytam jak sie ta miescina nazywala. smile) Ja
                            tez trzymam kciuki za test no i niegdzie sie nie wybieram. smile)

                            Aga, juz niedlugo Ci sie humor poprawi wakacje potrafia czynic cuda. smile)

                            Iwonka, super ta posciel. smile) Ja chyba tez zaraz sie wybiore na drobne zakupy.

                            Koteczko, to chyba odwieczny problem wszystkich kobiet...smile
                      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 11:07
                        Jestemsmile
                        *Kaczusiu ciesze sie, ze w takim pieknym miejscu spedzilas weekend!
                        A moze jakies zdjecia zrobilas i podeslesz??
                        I ja nie zamierzam sie stad ruszacsmile Dziewczy tez, takze nic sie nie
                        martw Kochana, mozesz na nasze towarzystwo liczycsmile))

                        *Holciu, Iwonko sliczne te posciele!! Ja tez tu niedawno widzialam
                        sliczna- w krowkismile ale jeszcze mam czas....

                        *Anamabe mam nadzieje, ze dzis bedzie lepszy dzien a w nocy sie
                        wyspisz!!

                        A ja nie wiem za co sie brac, czyli norma!sad A do tego jeszcze maz
                        mial miec dzis wolne i zajac sie autem, ale sie okazalo, ze jak
                        zwykle niezbedny jest w pracu i jeszcze musze jechac wymienic
                        opony!!! wrrrrr.....

                        Chyba ide zrobic kawe...

                        Milego dnia!
                        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 12:15
                          ja tych wieści nie mam bezpośredni od Biedronki ale wiem gdzie jej
                          szukać, to jestem na bierząco hihihi. Tak ja trochę śledzę.
                          Co do nastroju to bardzo bym chciała żeby się poprawił i cały czas
                          nad tym pracuje.
                          Ile ja sie z sobą nagadam smile))))
                        • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 12:18
                          Iwonka, ja Cie prosze - nie zaczynaj z tymni jagodziankami smile ja
                          własnie wróciłam ze sklepu, ale ich tam nie widziałam... za to za
                          chwile zrobie sobie twarożek - taki z rzodkiewką i szczypiorkiem -
                          bo dawno nie jadłam smile a przez to badanie cukru to w zasadzie
                          dzisiaj nic konkretnego tez nie jadłam i czuje ze słabne wink czas sie
                          posilić...
                          w każdym razie najważniejsze że cukier w porządku. Na czczo 90, po
                          glukozie i 2 godzinach - 135, babka powiedziala ze jest ok. Ciekawe
                          jak wyjdzie reszta badan...
                          zapisalam sie od razu na wizyte na przyszly poniedzialek, no a potem
                          pojechalam do pasazu kupic cos na obiad, chce zrobic mezowi dzisiaj
                          spagetti bo lubi, a dawno nie robilam. Wiec mialam kupic tylko
                          chlebek i miesko do tego smile a kupilam oczywiscie od razu skladniki
                          na twarozek bo misie zachcialo i inne takie pierdoly spozywcze, a w
                          C&A kilka bodziaków smile)) i taki lekko różowy dresik malutki smile ja
                          nie wiem co to bedzie jak sie okaze ze nasza Julka jest Kubusiem, bo
                          jakos tak sie sklada ze wszystkie fajne rzeczy mi wpadaja w rece
                          różowe, malo jest jakichs żółtych na przyklad...
                          aha, jak coś to zmierzyłam nasze łóżeczko i faktycznie - dobrze mi
                          sie wydawalo ze jakoś nisko jest ten najwyższy poziom - wg tego co
                          mi podawala Iwonka to u nas około 10 cm niżej wszystko.... ale jak
                          nawiercimy dziurki w tych miejscach zaznaczonych jakby, to bedzie
                          praktycznie tak samo, wiec nawiercimy smile
                          • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 12:30
                            Rany, jedna o jagodziankach, druga o twarożku z rzodkiewkami
                            mmmmm... a ja mam pustą lodówkę, do tego tu wogóle nie można nigdzie
                            kupić jagód sad... chyba się wybiorę na miasto i poszukam normalnie,
                            bo jagodzianki to jest wprost rewelacja sezonu i lato bez
                            delikatnych, pełnych jagód, soczystych jagodzianek to nie lato! wink)

                            Viv, cieszę się że badanie wyszło ok. Kied przechodzę koło takich
                            sklepów z dziecięcymi ciuszkami to mnie ściska w dołku i nawet
                            patrzeć nie mogę, żeby się nie torturować. Ale z was szczęściary, te
                            bodziaki są przesłodkie smile

                            @ powinna mi pzyjść około soboty, jeśli nie przyjdzie to zatestuję.
                            Także jeszcze kilka ładnych dni zostało.
                            • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 12:35
                              Kaczusiu, ja jestem pewna, ze niedlugo Ty tez za takimi bodziakami
                              sie bedziesz rozgladac smile)) i nie tylko rozgladac ale tez kupowac i
                              nie tylko bodziaki smile))
                              my przywiezlismy wczoraj takie male wiadereczko jagod od
                              tesciowej smile ale bułeczek, to ja raczej robic nie bede wink chyba ze
                              sa bardzo proste? raczej myslalam o spozyciu z cukrem, albo
                              zmiksowaniu i wypiciu koktajlu smile Aamabe - Ty cos pisalas ze twoje
                              buleczki byly proste?
                              • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 12:48
                                Ciasto na bułeczki jest proste smile zrób sobie jagodzianki Vivi,
                                niebo w gębie! Nie ma to jak domowe, bo można zrobić sobie cienko
                                ciasta i duuuużo jagód i wtedy jest pycha. Anamabe ma sprawdzony
                                przepis, najlepiej niech go wrzuci na forum smile
                                Choć taki koktajl jagodowy też musi być smaczny.

                                Dobra lecę, jeszcze się nie rozpakowałam po powrocie z Polski, jakoś
                                nie było czasu. Do "usłyszenia" wink
                                A może by tak kiedyś poczatować, co Wy na to?
                              • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 12:50
                                A co do tych bodziaków, to strasznie bym chciała już je kupować, ale
                                wiecie, jak to jest... lepiej za dużo nie myśleć.
                                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 13:21
                                  Wróciłam, zjadłam już jagodzianki (2) i były. Hmm.. nie będe pisaćsmile

                                  Kaczuszka wróciła i wracają stare czasysmile Ja jestem za czatem, tylko
                                  kiedy?

                                  * Kaczuszko do soboty już niedługo, z całego serca Ci życzę by się
                                  udało! Nie może być inaczej!

                                  * Vivi widzę, że nie tracisz czasu na zakupysmile A badania na pewno
                                  wyjdą ok.

                                  * Kotka współczuję Ci takiego nerwowego dnia, ja też nie lubię
                                  takich chwil. Ale jutro już będziesz na swojej ziemismile

                                  Chyba się położę na chwilkę, oj spać mi się zachciało a za 2
                                  godzinki znów muszę wychodzić...
                                  • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 16:12
                                    Musze chwile odpoczac wiec zagladam do Wassmile)

                                    W sumie zostalo mi tylko- albo az- poodkurzac i dokonczyc objad!
                                    Walizki spakowane, wieczorem dorzuce pare drobiazgow.

                                    Ale mi narobilyscie smaka tymi jagodzinkami!! Jutro sobie kupie
                                    hihismile
                                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 16:21
                                    Jagodzianek nie będę robiła, ale koktajl to bym wypiła - ale....
                                    jagód brak hihihi.

                                    Ja na czat chętnie tylko nie dzis bo idę na noc do pracy.....
                                    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 16:49
                                      Dziewczynki poslalam Wam przepis na drozdzowki na maila. smile) Narobilyscie mi
                                      smaka krece sie po domu i szukam czegos slodkiego. Na razie probuje sie oszukac
                                      owocami wlasnie koncze miseczke czeresni, ale i tak pewnie skonczy sie na
                                      nutelli. To nie wiarygodne wczesniej jadlam ja ostatnio jako dziecko. smile)

                                      Kaczusiu, mocno zaciskam kciuki zeby sie udalo. smile)

                                      Kotka, tylko sie nie przemeczaj przed samym wyjazdem. smile)

                                      Mimi, a gdzie Ty sie podziewasz dzisiaj??
                                      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 17:05
                                        nie wiem czy juz powinno dojść, ten przepi znaczy - ale ja nic nie
                                        ostałam na razie sad
                                        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 18:06
                                          *Kczusiu ja nic nie pisalam, ale to oczywiste, ze kciuki mocno
                                          zacisniete i caly czas o Tobie mysle!!!!!!

                                          *Anamabe ja tez ostatnio mialam wielka ochote na nutellesmile Jedz
                                          Kochana na zdrowie! Zaraz zobacze czy przepis doszedl.

                                          *Mimi gdzie jestes?? Do komputera trafic nie mozesz??

                                          *Madziu, a Ty gdzie?? Zaniedbujesz nas ostatniosad
                                          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 18:17
                                            *Anamabe przepis dotarl, dziekuje!! Brzmi smakowicie! Na pewno
                                            zrobie jak wrocesmile))
                                            • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 18:33
                                              Kotka - dziękuję za szybką wiadomość na n-k smile
                                              fotki wrzuciłam też (aczkolwiek w nieco innym składzie) na fotoforum
                                              paźdzernikowe:
                                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,82131304.html
                                              Anamabe - dziękuję za przepisik smile moze sie skusze zby
                                              wypróbowac smile))
                                              • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 18:59
                                                W końcu dotarłam.
                                                Net mi dzisiaj fatalnie chodzi i nic nie chciało sie otwierać, teraz już troszkę lepiej.
                                                Kotko szczęśliwego lotu i udanego pobytu w Polsce smile
                                                Kaczuszko kciuki mocno zaciśnięte! A o brak towarzystwa się nie martw, już kilka z nas próbowało zniknąć stąd na jakiś czas, ale jakoś nie wyszło smile
                                                Ja dziś znowu ogóreczki robiłam i już mam ich dość sad Jeszcze tylko małosolne mogę robić, bo pózniej sama prawie wszystkie zjadam smile
                                                Vivi ja jutro idę na badanka, narazie morfologia i mocz, ale musze się umówić na to wstrętne coś wink
                                                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 20:22
                                                  Wróciłam... i niby wszystko ok, synek waży 3300. Jest tylko jeden
                                                  minus - pępowina wokół szyi. Co prawda luźno ale ja zaczęłam się
                                                  martwić. Kurde jak ja bym chciała by ten poród już się zaczął!!!
                                                  Chyba zacznę szukać jakiś domowych sposobów na przyspieszenie...
                                                  tylko ja w nie jakoś nie wierzę. Kurde źle mi...

                                                  * Anamabe dzięki za przepissmile
                                                  * Vivi super fotkismile Fajnie wyglądasz...

                                                  Chyba pójdę z psem na spacer...
                                                  • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 14.07.08, 21:58
                                                    ale jaja, no wiecie co wink
                                                    juz Wam kiedyś pisałam, że zaczęła mi wyciekac czasem sira z
                                                    piersi... raz z jednej, raz z drugiej - częściej z lewej niz
                                                    prawej... no generalnie piżamy miałm poplamione, bo to głównie
                                                    wieczorem wink no ale jakos tak się złożyło, ze od kilku dni "miałam
                                                    spokój" wink już nawet mylałam o tym "leciało i przestał", aż tu
                                                    nagle...
                                                    dzisij eż mi nic nie leciało - nic a nic i nic się nie zapowiadało,
                                                    że cokolwiek poleci wink przeglądałam sobie blogi, które podczytuje.
                                                    Na jednym z nich babeczka niedawno urodziła córcię. Dawno do niej
                                                    nie zaglądałam, a dzisiaj zajrzałam i zobaczyłam, że dodał fotkę tej
                                                    córeczki, akiej malenkiej, w 12 godzinie życia smile śliczne maleństwo,
                                                    ale patrzłam ak normanie na to - bez jakichś tam ogromnych emocji,
                                                    wiecie...i w tm momencie poczułam mokro wink jeszcze bym zrozumała,
                                                    gdybym sie jakoś bardziej tym rozczuliła, ale tak poprostu? maleńkie
                                                    dziecko widze, nie swoje, nie spokrewnione, nie na żywo, tylko fotke
                                                    i leci??? ale jaja wink
                                                  • anamabe Wtorek 15.07.08, 07:35
                                                    Witajcie smile

                                                    Dzisiaj obylo sie bez nocnych przygod. smile) Ciesze sie, ze przepis doszedl. smile)
                                                    Musze cos wymyslic do zrobienia na dzisiaj bo inaczej zwariuje...hmmm...
                                                    Nutelli w koncu nie zjadlam, ale usmazylam placuszki z twarozku i kaszy mannej z
                                                    ostatnich wysokich obcasow, polecam. Szybciutko je sie robi, sa proste i smaczne. smile
                                                    Nasza Kotka juz w Polsce...ale jej fajnie. smile)

                                                    Vivi, no to rzeczywiscie wrazliwiec z Ciebie.wink

                                                    Iwonka, u nas dzisiaj konczy sie 37 tydzien, czyli teoretycznie ciaza juz jest
                                                    donoszona. Wczoraj nawet znowu myslalam, ze moze cos sie bedzie dzialo, ale co
                                                    tam. Zaczynam wierzyc w to, ze urodze jeszcze po terminie... smile)
                                                  • anamabe Re: Wtorek 15.07.08, 07:38
                                                    Vivi, dopiero mi sie Twoje fotki otworzyly. Super wygladasz, sliczny brzuszek. smile)
                                                  • kaczucha31 Re: Wtorek 15.07.08, 09:33
                                                    Vivi, święta racja, wyglądasz kwitnąco smile) mąż widać też w
                                                    szczęśliwy smile I brzuszek taki kształtny, jak piłeczka.

                                                    Anamabe, dzięki za przepis, na pewno wypróbuję.

                                                    Iwonko, nie martw się na zapas. Wszystko musi pójść dobrze. Za
                                                    chwilę i ty będziesz się wybierała na salę. Tylko zeby czas chciał
                                                    szybciel lecieć wink

                                                    Aniagor, ja też robie małosolne. Tu na Węgrzech nie znają takich
                                                    ogórków, ale ja je uwielbiam... na szczęście mój mąż też. Razem
                                                    chrupiemy smile

                                                    Kota, jak podróż Ci się udała? Pewnie radość w domu nieziemska wink)

                                                    Dziękuję Wam wszystkim za kciuki smile Jakoś się nawet nie denerwuję
                                                    specjalnie. Jeszcze luz. Będzie co będzie.
                                                  • lala2214 Re: Wtorek 15.07.08, 10:07
                                                    Cześć Dziewczynki!!!

                                                    *Mimi na pewno wszystko będzie dobrze i już nie długo będziesz tulić
                                                    w ramionach swoje dzieciątko...

                                                    *Viv ja z glukozą będe walczyć na początku przyszłego tygodnia a
                                                    wizyte mam teraz w piątek. Mam nadzieje, że jakoś to przeżyje, a mi
                                                    ostatnio tak nie smakuje słodkie... W jakim rozmiarze kupujesz
                                                    bodziaki??

                                                    Wczoraj w końcu doczekałam sie upragnionej półki, mąż już ją robił
                                                    od tygodnia, więc dziś będe mogła poukładać w końcu porządnie rzeczy
                                                    małego. Mam taką jedną dość wysoką szafke i chciałam by przedzielił
                                                    ją na pół, wtedy łatwiej ułożyć te małe rzeczy.
                                                    Wczoraj po pracy zebrałam sie i w końcu wyczyściłam akwarium, dobrze
                                                    że młody jest jeszcze u mnie i mi pomógł, bo tak samej to ciężko a
                                                    chciałam mieć to już z głowy, teraz na jakiś czas mam z tym spokój.

                                                    Wrzóciłam kilka swoich nowych fotek, więc jeśli macie ochote to
                                                    możecie je podejrzeć. Jutro zaczynam już 25 tc.
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1303233,2,1.htmlPozdrawiam!!!
                                                  • lala2214 Re: Wtorek 15.07.08, 10:09
                                                    Cześć Dziewczynki!!!

                                                    *Mimi na pewno wszystko będzie dobrze i już nie długo będziesz tulić
                                                    w ramionach swoje dzieciątko...

                                                    *Viv ja z glukozą będe walczyć na początku przyszłego tygodnia a
                                                    wizyte mam teraz w piątek. Mam nadzieje, że jakoś to przeżyje, a mi
                                                    ostatnio tak nie smakuje słodkie... W jakim rozmiarze kupujesz
                                                    bodziaki??

                                                    Wczoraj w końcu doczekałam sie upragnionej półki, mąż już ją robił
                                                    od tygodnia, więc dziś będe mogła poukładać w końcu porządnie rzeczy
                                                    małego. Mam taką jedną dość wysoką szafke i chciałam by przedzielił
                                                    ją na pół, wtedy łatwiej ułożyć te małe rzeczy.
                                                    Wczoraj po pracy zebrałam sie i w końcu wyczyściłam akwarium, dobrze
                                                    że młody jest jeszcze u mnie i mi pomógł, bo tak samej to ciężko a
                                                    chciałam mieć to już z głowy, teraz na jakiś czas mam z tym spokój.

                                                    Wrzóciłam kilka swoich nowych fotek, więc jeśli macie ochote to
                                                    możecie je podejrzeć. Jutro zaczynam już 25 tc.
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1303233,2,1.html

                                                    Pozdrawiam!!!


                                                  • anamabe Re: Wtorek 15.07.08, 10:12
                                                    Mimi rozumiem, ze masz mieszane uczucia, ale pomysl moze juz za chwilke bedziesz
                                                    trzymala Hele w ramionach. smile) Nikt nie lubi szpitali, ale tak jak Kaczusia
                                                    napisala, pojdzie lepiej niz Ci sie wydaje po za tym moze dzieki czekaniu
                                                    troszke sie przyzwyczaisz do szpitalnej rutyny i potem bedziesz sie mniej
                                                    denerwowala. Ja tez ryczalam w poduszke w pierwszy wieczor w szpitalu, ale potem
                                                    sie okazalo, ze wcale nie jest tak zle. smile) Co do Kotki, to nie pamietam co ona
                                                    pisala o dostepie do internetu w trakcie pobytu w Polsce...Jakby co mozesz do
                                                    mnie pisac ja bede dalej relacje zdawac...tylko ja mam niemiecki numer..hmmm...

                                                    Do tych, ktore nie dostaly smsa od Kotki: wyladowali sa juz we Wroclawiu. smile)

                                                    Kaczusiu, Ania ja tez mam smaka na malosolne ogorki...u nas tez ich nie
                                                    znaja..hmmm moze zrobie. smile)
                                                  • lala2214 Re: Wtorek 15.07.08, 10:14
                                                    Coś pokręciłam linki, o to ten prawidłowy


                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,82155620.html?wv.x=2
                                        • mimika124 Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 08:14
                                          Kochane moje. po wczorajszym ktg - niby wszystko ok-ale hela duzo
                                          spała,a ja miałam cały czas skurcze na poziomie 30. dr stwierdził,
                                          że jutro - środa - bedzie 37tc i kilka dni, to obejrzymy Helę i mam
                                          sie stawić z torba juz, o 10 u niego na oddziale.nic na siłę, ale u
                                          mam z cukrzyca lepiej wcześniej gdyby się dziecie pojawiło...więc
                                          kto wie,jutro ma dyzur i zobaczymy co i jak.powtarzał, ze nic na
                                          siłę ale kto wie, jak to bedzie - powie mi o
                                          naturalnych "przyspieszaczach" co by nie ingereować
                                          farmaklogicznie,a jak bedzie całkiem ok to jakaś stymulację
                                          spróbujemy.jak to usłyszałam-ścięło mnie z nóg. wiedziałam, ze
                                          blizej niz dalej ale ryczałam juz w szpitalu. nie że mam zobaczyc
                                          hele niebawem ,ale ja sie panicznie boje szpitali...i jak sobie
                                          pomyślę że moge tam poleżeć kilka dni zanim cos się okaże?????
                                          po szpitalu kupilismy sliczny fotelik dla Heluni - dzis wyślę
                                          wszystkie fotki Wam - zaległe moje kącika i fotrlika .i generalnie
                                          poszalałam od 12 d0 19 w mieście - nic w sumie nie kupiłam ale jakos
                                          ze strachu do domu nie chciałam wracać...
                                          Całą noc nie spałam, mam rozstrój jelitowy,ryczałam - ze szczęścia
                                          ale i ze strachu...mąz ryczał razem ze mna bo nie chcemy się ze soba
                                          rozstawać. szkoda że nie moze byc ze mna w szpitalu.tylko podczas
                                          porodu a potem odwiedziny od 15 do 18. buuuu.wiem, że nie ja pierwsz
                                          i nie oststnia, każdego dnia rodza sie dzieci, ale co zrobie że taka
                                          głupia panikara jestem???
                                          Dzis jeszcze kupie stanik, obrazki nad łóżeczko, poukładamy w
                                          komodzie, ubiorę pościel...
                                          Dziewczynki, co ja bez Was zrobię????? będę pisała do Koty moze i
                                          Ona na bieżąco bedzie Was informować, gdybym miała zostać dłuzej,,,
                                          co???
                                          Jestem Wam wdzieczna za to, że jesteście i ze ze mna wytrzymałście,
                                          ze Wam marudziłam i Was zadręczałam - przepraszam, pewnie miałyście
                                          mnie dość...nie zapomnijcie o mnie przez te dni...
                                          • kaczucha31 Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 09:26
                                            Cześć Mimi, dobrze że jesteś smile Ojej, to już na dniach maluszek
                                            będzie smile trzymaj się dzielnie! smile I uszki do góry. Zniesiesz to
                                            lepiej niż myślisz. Kiedy się o tym szpitalu myśli to jest gorzej
                                            niż kiedy się już jest na miejscu.
                                            Powodzenia w ostatnich sprawunkach i koniecznie dawaj znać, co u
                                            Ciebie się dzieje. Wszystkie tu czekamy na pierwszego Pogaduchowego
                                            malucha i szczęśliwą mamuśkę wink) Jeszcze raz POWODZENIA!!!

                                            • vivianna_82 Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 10:46
                                              Mimi! Ty sie kochana niczym nie martw! tylko się ciesz! wiadomo -
                                              szpital to szpital - nigdy i dla nikogo nic przyjemnego, ale pomyśl
                                              sobie po co tam bedziesz i ze wrócisz do domu z córeczką!!! być może
                                              nawet będziesz pierwsza Pogaduchową Mamusią!!! my tu o Tobie ciągle
                                              ędziemy pamiętać i myśleć ciepło!!!

                                              ja też dostałm od Kotki smsa o lądowaniu, teraz pewnie są w drodze
                                              do domu, tzn do Kłodzka smile ja też nie wiem czy będzie miała teraz
                                              dostęp do netu, ale pewnie jakieś wieści będzie nam przekazywać smile
                                              • vivianna_82 Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 11:18
                                                Lala, po fotkachz forum widze, ze weekend z bratem bł udany? smile
                                                jeśli chodzi o bodziaki, to do tej pory kupowałam co tam wpadło
                                                ładnego w ręce - 62, 68, nawet jedno 74 mam. Teraz dokupiłam kilka
                                                56, i musze zrobic liste ile juz mam i ile jeszcze potrzebuje z tych
                                                pierwszych rozmiarow - 56 i 62... a Ty jak kupujesz? to bedzie druga
                                                czesc pazdziernika i wiem ze cos cieplejszego powinnam tez kupic -
                                                juz mam jakies tam dresiki welurowe, ale przydalaby sie jeszcze
                                                jakas kurteczka, czy cienszy spiworek (nie zimowy), nie? ale nie
                                                wiem jaki rozmiar tego mam brac indifferent no i w sklepach teraz wiecej
                                                letnich rzeczy, ale w sierpniu juz sie chyba zaczna pomalu jesienne
                                                tez...
                                                • anamabe Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 11:46
                                                  Lala, ciaza Ci sluzy to widac. smile)
                                                  • 74agajg Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 14:24
                                                    Jestem - nocka odespana prawie, wizyta u dentysty z młodą zaliczona -
                                                    jedna szóstka do leczenia nie jestźle, zabierzemy się za to jak
                                                    nasza pani dentystka i My wrócimy z wakacji smile)))

                                                    Mimi wiem że szpital jest straszny i też go nie cierpię, ale czasami
                                                    trzeba, powiem Ci że to i tak jest najlepszy oddział a jak się
                                                    trafią fajne laski to nawet da się żyć smile)))I pamiętaj teraz liczy
                                                    się Wasze bezpieczeństwo tego się trzymaj,łatwiej bedzie znieść,
                                                    mysl o Heli smile)))

                                                    Ja spotkałam dziewczynę z którą leżałam w szpitalu na 1 spotkaniu
                                                    klasowym jak młoda szła do I klasy. Dzieciaki się razem rodziły a
                                                    tearz razem chodzą do klasy smile)))
                                                    Też troszkę sobie poleżałam, marudziłam ale dałam radę i nawet nie
                                                    było źle smile))

                                                    Kota witaj w kraju, choć ja sms-a nie dostałam. Z tego co pamiętam
                                                    to chyba Nasza Ania ma u mamy dostep do netu....

                                                    Iwonka moje obie panny były owiniete pępowiną, rodził sn a
                                                    dziewczyny zdrowe jak rybki, i nic nam sie nie przytrafiło. Jetseś
                                                    pod dobrą opieką i napewno nikt nie pozwoli żeby się Wam coś
                                                    przytrafiło. Głowa do góry i dużo spokoju - choć wiem że końcówka
                                                    jest najgorsza.

                                                    Vivi i Lala super wyglądacie - takie promienne i szczęsliwe
                                                    mamuskismile)))

                                                    Kaczuszko oczywiście kciuki zaciskam.

                                                    A gdzie Madzia i Holcia - hop, hop dziewczyny.....
                                                  • vivianna_82 Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 15:15
                                                    Wiecie co - skusiłam się dzisiaj na e jagodzianki smile i zrobiłam. Co
                                                    prawda - Anmabe - nie według Twojego przepisu, ale po części TY mnie
                                                    inspirowałaś, bo swoimi ostatnimi wyczynami kucharskimi o których
                                                    nam tu pisałaś, to mi się ambicja właczyła jakaś wink no i zrobiłam.
                                                    Jako, że pierwszy raz, to nie są one doskonałe - niedokładnie ciasto
                                                    sklejałam i część nadzienia wypływała na zewnątrz hehe, wyszło mi 16
                                                    bułeczek róznych rozmiarów wink część już gotowa, a część jeszcze się
                                                    piecze, bo na dwa wsady poszło wink nie wiem jeszcze jak smakują, ale
                                                    wyglądają pysznie! mam nadzieje, ze dobre będą i że B też będa
                                                    smakować. On generalnie nie przepada za róznego rodzaju ciastami i
                                                    słodyczami, ale za to lubi jagody, a ja bardzo lubie jak mówi, że
                                                    coś jest pyszne smile jak np wczorajsze spagetti - zrobiłam mu bo wiem,
                                                    że lubi a dawno nie jedliśmy smile a dzisiaj też na jego życzenie
                                                    zrobiłam barszcz z tortellini...a na deser będa bułeczki smile
                                                    zobaczymy co z nich wyszło...
                                                  • kaczucha31 Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 17:55
                                                    Brawo Vivi smile) napewno przepyszne, nawet jeśli niedoskonałe wink to
                                                    przecież urok domwych wypieków. Ja jeszcze jagód nie upolowałam ;-(
                                                    Za to mamy już pyszne miodowe melony. Tylko z nimi to sie chyba nic
                                                    nie da upiec.
                                                    Ja na razie siedzę w domku, gospodarzę i kucharzę. Dziś piersi
                                                    kurczaka w ziołach, a na kolację sałatkę z tuńczykiem.

                                                    Madzię dopadła ciążowa śpiączka wink może dlatego na razie się nie
                                                    odzywa, ale wszystko u niej dobrze, maleństwo ładnie rośnie,
                                                    serduszko bije jak szalonesmile Tylko się cieszyć!

                                                    Miałam testować w niedzielę, gdyby @ mnie nie ubiegła, ale mąż mój
                                                    już siedzi jak na szpilkach. Dziś zadzwonił z pracy i pierwsze jego
                                                    słowa "testujemy w sobotę, dobrze?" wink) Ma większego nerwa niż ja.
                                                  • 74agajg Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 18:45
                                                    Vivi podziwiam Cię, ja nie mam takich ambicji, nie cierpię prac
                                                    kuchennych, dobrze że mam takiego męża smile))

                                                    Kaczusiu pozdrów Madzięsmile))

                                                    Oj to widzę że bedzie gorąca sobotasmile)) Trzymam kciuki mocniutko.
                                                    Ale tu dziś spokojnie.
                                                    A ja właśnie wróciłam z obiadku u mamusi i nie mamy dzieci w domu,
                                                    starsza wczoraj z moją siostrą pojechała do kuzynki, a młoda zostałą
                                                    u babci.
                                                  • aniagor Re: Jutro idę do szpitala... 15.07.08, 19:26
                                                    Mimi kochana, będzie dobrze!
                                                    W szpitalach nie jest tak zle, potrzebne tylko odpowiednie nastawienie. No i już niedługo Hela będzie z tobą smile
                                                    Lala, Vivi slicznie wyglądacie, piękne brzuszki smile
                                                    Aga macie wieczór tylko dla siebie wink Jaka to u ciebie faza cyklu?
                                                    Kaczuszko faceci są chyba mniej cierpliwi niż my...
                                                    Dziewczyny, oddam ogórki w dobre ręce wink Już mi sie nie chce nic z nimi robić, a dalej mam mnóstwo. Dzisiaj dla odmiany zrobiłam trochę w musztardzie, u nas wszyscy je uwielbiają. Na szczęście w poniedziałek już przyjeżdza mama, więc teraz ona będzie sie bawić.
                                                    Jakieś ciacho też bym zjadła, może upiekę coś na przyjazd mamy, jeżyny powinny mi dojrzeć do tego czasu smile
                                                    Zdenerwowałam się dzisiaj, bo zrobiłam rano badania i po południu pojechałam odebrać wyniki, ale gdzieś sie zapodziały sad Muszę jutro tam dzwonić i pytać gdzie zniknęły, a jak się nie znajdą to będę powtarzać badania...
                                                  • czarna_kota Jestem:)) 15.07.08, 21:54
                                                    Witajcie wieczorkiem Moje Kochane!!!
                                                    Dopiero teraz znalazlam chwilke zeby do Was zajrzecsmile

                                                    Wszystko juz przeczytalam co napisalyscie ale ze zmeczenia nie mam
                                                    sily odpisywac, wybaczcie ale po podrozy nic nie spalam jeszczesad

                                                    Przepraszam wszystkie, ktore nie dostaly ode mnie smsa, ale czesc
                                                    numerow mialam w drugiej komorcesad Ale juz mam Was wszystkie razemsmile

                                                    Dziekuje za powitalne smski!!!!!

                                                    Dostep do internetu mam u rodzicow, wiec nie znikamsmile

                                                    Caluski dla Was wszystkichsmile***

                                                    ide spac.....
                                                  • mimika124 no to pa... 16.07.08, 00:15
                                                    ryczę cały dzień, tak sobie...wciąz ryczęwink)ale dam radę dzieki Wam
                                                    i dla Helątka...
                                                    będę na bieżąco informowac Kochane Moje...pa,pa. ide spać, tylko po
                                                    co - przcież nie zasnę... kocham was!!!
                                                  • anamabe Re: no to pa... 16.07.08, 06:50
                                                    Mimi, a ja pomyslalam, ze moze zajrzysz jeszcze z rana i specjalnie wstalam zeby
                                                    Ci skrabnac jescze pare slow. Trzymaj sie Kochana, wszystko bedzie dobrze. Caly
                                                    czas bede trzymac za Was kciuki i czekac na wiadomosc. smile) Buziaczki i glowa do
                                                    gory. smile)

                                                    Kotka, fajnie ze sie odezwalas. To musial byc meczacy dzien. smile)

                                                    Vivi, az mi slinka pociekla jak czytalam o Twoich jagodziankach. Koniecznie
                                                    napisz jak wyszly. smile)
                                                  • vivianna_82 Re: no to pa... 16.07.08, 08:58
                                                    Mimi, trzymaj się cieplutko! na pewno wszystko będzie dobrze i
                                                    wrócisz BARDZO zadowolona smile))
                                                    Anamabe - wyszły bardzo dobrze smile aż się sama nie spodziewałam wink
                                                    lecę z pieskiem, a potem do klepu, bo duuużą ilość pierogów, bo
                                                    jutro przyjeżdża mój chrześniak i jego młodszy brak, a to pierogowi
                                                    maniacy smile i potrafią jesc np 3 kolacje wink hehe więc muszę sie
                                                    zaopatrzyć w dużą ilość, a po południu może już tyle nie być wink
                                                  • kaczucha31 Re: no to pa... 16.07.08, 09:07
                                                    Mimi, pewnie już na miejscu jesteś albo w drodze, trzymaj się
                                                    dzielnie! Może być tylko dobrze smile I wrócisz ze szczęściem w
                                                    ramionach. Czekamy na wieści i trzymamy kciuki za Ciebie.

                                                    Aniagor, a co to są ogórki w musztardzie? smile Jak się to cudo robi?

                                                    Kotka, fajnie ze juz jesteś w kraju smile)mmmmm rozmarzyłam się...
                                                    Widać zmęczona, ale szczęśliwa. Miłego pobytu!
                                                  • czarna_kota Re: no to pa... 16.07.08, 10:20
                                                    Witajcie! No to ja o 8. wstalam wyspana az milosmile
                                                    Teraz siedze z kawka, sloneczko wyglada zza chmurek a ja planuje
                                                    gdzie by tu dzisiaj sie udacsmile Moze po jagodzianki? hihi
                                                • lala2214 Środa.... 16.07.08, 08:58
                                                  Witajcie Dziewczynki!!!

                                                  U mnie dziś duszno i deszczowo...

                                                  Tak weekend z młodym był udany, był zachwycony tą wieżą na której
                                                  byliśmy, potem zabraliśmy go jeszcze na pokaz balonów. No a wczoraj
                                                  wieczorem pojechał do domu. Myśle że jeszcze w sierpniu do mnie też
                                                  przyjedzie.

                                                  *Viv ja póki co kupiłam 3 kompl.(śpioszki+kaftanik) rozm.56 i 3 w
                                                  rozm.62, bodziaki podobnie, chyba o jedną szt więcej w rozm. 62.
                                                  Pajac mam 1 rozm.56 a ze dwa 62. A jesli chodzi o jakiś kombinezonik
                                                  czy śpiworek to wstrzymam sie z tym na sam koniec, raz że teraz
                                                  jeszcze nie ma tych gruszych rzeczy a dwa to też nie bardzo wiem
                                                  jaki rozmiar. Takie większe to mam tylko to co dostałam.

                                                  • vivianna_82 Re: Środa.... 16.07.08, 10:18
                                                    haalooo, gdzie sa wszyscy? smile pierogi kupione, czas na sniadanko smile
                                                    sama mam jesc? wink
                                                  • czarna_kota Re: Środa.... 16.07.08, 10:21
                                                    *Vivi ja jestemsmile Chetnie Ci potowarzysze!!
                                                  • iwonka_81 Re: Środa.... 16.07.08, 10:26
                                                    Ja też jestem... nie odzywam się, ale czytam wszystko co piszecie.
                                                    Po prostu mam znów te gorsze dni, od poniedziałku wieczorem tak mnie
                                                    trzyma. Czekam aż przejdzie, ale na razie się chyba na to nie
                                                    zanosisad

                                                    Miłego dnia chociaż Wam życzęsmile
                                                  • kaczucha31 Re: Środa.... 16.07.08, 11:00
                                                    Iwonka, uszy do góry, szkoda życia na smutki. Zobacz, masz zdrowego
                                                    bobasa w brzuchu... już zostało ci dosłownie kilka chwil i będziesz
                                                    go tulić. To powód do wielkiego szczęścia wink)) Płakałabym z radości
                                                    na twoim miejscu. Pomyśl o tym wink Wszystko będzie dobrze i jest
                                                    dobrze, bo i czego więcej Ci potrzeba, szczęściaro, hmm? smile
                                                    Nie smucimy się tu!
                                                  • vivianna_82 Re: Środa.... 16.07.08, 11:07
                                                    No właśnie, szkoda czasu na smutki!
                                                    chociaż pogoda za oknem to jakoś nie sprzyja...albo za gorąco, albo
                                                    ponuro i duszno...
                                                    ja już po śniadanku. Czekam na kolesi, którzy mają przyjść malować
                                                    nam barierki na balkonach - tzn dokończyć, bo 2 małe im zostały -
                                                    reszte zrobili wczoraj. A poza tym musze się brać za sprzatanie. Z
                                                    czwórki gości którzy jutro do nas przyjadą dwójka ma alergie na
                                                    sierść psa...uroczo nie? wink szczególnie przy naszym sierściuchu
                                                    który dywany za sobą zostawia... musze porządnie poodkurzac...
                                                    a wracając jeszcze do śniadanka - wiecie - musze chyba sie
                                                    przerzucić na iny styl jedzenie - tzn niejsze porcje a częściej. Bo
                                                    coś od kilku dni jak jem takie nromalne porcje co zawsze, to przy
                                                    końcówce ledwo oddycham i przez chiwle po jedzeniu - tak jak teraz.
                                                    Julka sie rozpycha chyba i mi przestawiła żołądek tak, że on mi
                                                    gdzieś uciska przy oddechu chyba wink normalnie już pomału zaczynam
                                                    czuć to że brzuszek troche warzy i w niektórych momentach jestem jak
                                                    taki mały hipopotam wink ale co tam! fajnie jest smile
                                                  • czarna_kota Re: Środa.... 16.07.08, 11:31
                                                    *Iwonko Kaczusia ma racje! Ja wiem, ze czasem czlowieka dopadaja
                                                    doly, ale ciesz sie Kochana bo juz tak niedlugo bedziesz tulic
                                                    swojego synusiasmile)
                                                    *Vivi ja tez tak mam z jedzieniem! Tez powinnam jesc mniej ale
                                                    czesciej, tylko czasem trudno to zorganizowacsmile

                                                    U nas robi sie goraco za oknem! Na razie sie ciesze, ze nie wiem jak
                                                    dlugo dam rade hihi

                                                    Milego dnia!
                                                  • czarna_kota Aniu! 16.07.08, 11:34
                                                    *Aneczko napisz konieczmnie przepis na te ogorki!!
                                                    A ja wracam 1.sierpnia, wiec mysle ze kilka Maluszkow tu przywitamsmile
                                                    A pozniej to nie wiem kiedy znow przylece... najwczesniej pewnie na
                                                    Wielkanoc.
                                                  • aniagor Re: Środa.... 16.07.08, 11:22
                                                    Czyzby zaczynał nam sie wysyp forumowych maluchów? smile
                                                    Hela i Tomcio już w najbliższych dniach sie pojawią, ale fajnie smile
                                                    Iwonko pisz nawet jak masz gorszy humor.
                                                    Kotko, na jak długo zostajecie? Następna wizyta w Polsce już chyba z maluchem będzie smile
                                                    Ja już posiedziałam troszkę na ogrodzie, bo w końcu słoneczko wyszło. Nazrywałam malinek, ale już zdążyłam wszystkie zjeść...
                                                  • kaczucha31 Re: Środa.... 16.07.08, 11:29
                                                    Ania napisz jak się robi te ogórki w musztardzi, normalnie nie
                                                    wysiedzę wink
                                                  • iwonka_81 Re: Środa.... 16.07.08, 11:40
                                                    Dziękuję Wam dziewczynki za ciepłe slowa...
                                                    * Kaczuszko wiem, że masz rację ale ten niepokój i lęk jest chyba
                                                    silniejszy ode mnie. Zazwyczaj nie miewam takich nastrojów albo
                                                    potrafię nam nimi zapanować, ale teraz jakoś sobie nie radzę. Może
                                                    fakt, że siedzę sama w domu ma na mnie taki wpływ...

                                                    Ale już mi trochę lepiejsmile Zrobiłam sobie masaż stóp a teraz mam w
                                                    planach pomalować sobie paznokcie - a to nie lada wyczynsmile
                                                  • hol-cia Re: Środa.... 16.07.08, 11:48
                                                    Witajcie smile
                                                    Jestem w domu i trzymam kciuki za Mimikę. U mnie niby spokój, ale
                                                    też jakaś nerwowa jestem.
                                                    No i przeczytałam wszystkie posty! Ale się rozpisałyście. To miłe!
                                                    I fajnie, że jest Kaczuszka smile)

                                                    *Iwonka* powodzenia z paznokciami. To rzeczywiście jest wyczyn !!!
                                                  • kaczucha31 Re: Środa.... 16.07.08, 11:48
                                                    Iwonko masz rację, pewnie to siedzenie w domu nie pomaga Ci
                                                    zapomnieć o niepokoju, dlatego też pisz tutaj, szczgólnie, kiedy
                                                    humor niedopisuje wink Cieszę sie, że już jakby ciut lepiej. A może
                                                    jakś długaśny spacer z psem i to trasą, którą dawno nie chodziłaś,
                                                    albo zupełnie nową? Może by Ci trochę pomógł? Pozdrawiam cieplutko.
                                                  • czarna_kota Re: Środa.... 16.07.08, 11:55
                                                    *Iwonko hahaha ja ostatnio usilowalam sobie zrobic paznokcie u stop
                                                    zeby ladnie wygladac w japonkach i to byl niesamowity wyczyn hehe
                                                    Wiec zycze Ci powodzenia!!smile)
                                                    ja za to teraz "szaleje" z paznokciami u rak bo niedlugo bede
                                                    musiala miec krotkiesmile
                                                  • aniagor Re: Środa.... 16.07.08, 11:38
                                                    Vivi ja na pierwszej wizycie u gina dostałam zalecenie żeby jeść często i po troszkę. Jem mniej więcej co dwie godzinki i muszę przyznać, że dobrze mi to robi smile


                                                    Ogórki w zalewie musztardowej
                                                    zalewa:
                                                    1 litr wody
                                                    1,5 szklanki cukru
                                                    1 szklanka octu
                                                    3 łyzki soli
                                                    5 łyżek musztardy stołowej

                                                    Wszystkie składniki wymieszać na zimno

                                                    Ogórki obrać i pokroić wzdłuż w ćwiartki albo w plastry grubości ok. 1,5-2cm. Ułożyć w słoiczkach i zalać zalewą. Gotować 3-5 min

                                                    Niestety nie napiszę wam na jaką ilośc ogórków wystarcza zalewa. Zazwyczaj jak mi brakuje to dorabiam.
                                                    Nie przejmujcie sie jak musztarda się nie rozpuści i zostaną grudki, ogóreczki i tak są pyszne smile
                                                    Polecam gorąco, u nas znikają bardzo szybko, szczególnie na imprezkach smile
                                                  • kaczucha31 Re: Środa.... 16.07.08, 11:51
                                                    To znaczy gotować trzeba słoiki z ogórkami, tak? A jeść można już
                                                    zaraz po ostudzeni, czy trzeba czekać, żeby się przegryzało?
                                                    Wygląda to całkiem fajnie wink muszę spróbować
                                                  • iwonka_81 Re: Środa.... 16.07.08, 12:12
                                                    Niby skończyłam ale żeby mi to wyszło jakoś super, to nie powiemsmile
                                                    Ale w sumie najgorzej nie jest. Idę teraz do sklepu i do banku a
                                                    później za radą Kaczuszki wybiorę się z psem. Myślę, że i on się
                                                    ucieszy... tylko najgorzej z tą nieznaną trasąsmile bo chyba wszystkie
                                                    dróżki już wydeptałamsmile
                                                  • 74agajg Re: Środa.... 16.07.08, 12:13
                                                    Mimi dasz radę, kciuki zaciśniete.
                                                    Dziewczyny pamiętajcie tylko że do cc pazurki muszą być bez
                                                    lakierusmile)))
                                                    Ja uwielbiam mieć długie pazury, moja praca mi na to nie pozwala :
                                                    ((((Ale jak siedziałam w domu to zawsze miałam szpony, nawet jak
                                                    dziewczyny były malutkie smile)))Nigdy nic im nie zrobiłam.
                                                    Teraz już zapuszczam przed urlopem....

                                                    Wy mnie tymi kulinarnymi wyczynami wykończycie hihihi.

                                                    Dziewczyn nie ma jakoś tak troche głupio i spokojnie, już tęsknie...
                                                  • aniagor Re: Środa.... 16.07.08, 12:17
                                                    Tak, gotuje sie słoiki, 3-5min od momentu zagotowania wody. No i niestety trzeba poczekać żeby sie przegryzły smile
                                                  • iwonka_81 Re: Środa.... 16.07.08, 13:37
                                                    Juz wróciłam, strasznie duszno i parno u mnie i nie miałam już siły
                                                    dłużej chodzić. Pies chyba teżsmile Ale kupiłam sobie ananasa w puszce
                                                    i arbuza i zaraz będę degustowaćsmile

                                                    * Aga a długo będziesz bez dziewczyn? Myślałam, że wystarczą
                                                    niepomalowane paznokcie u rąksad Ale jakby co to szybko i u nóg zmyję.
                                                  • anamabe Re: Środa.... 16.07.08, 14:14
                                                    My jestesmy juz po obiadku.smile) Dzisiaj byla rybka z fasolka szparagowa i zielona
                                                    salata...objadlam sie i zaraz chyba sie zdrzemne, bo dzisiaj znowu kiepsko spalam.

                                                    Aniagor, tak mi narobilas smaka tymi ogorkami malosolnymi, ze az zakupilam
                                                    ogoreczki i tez mam zamiar zrobic, ale to juz po drzemce. smile)

                                                    Iwonka, ja tez ostatnio jestem drazliwa siedzenie w domu nie sprzyja wcale
                                                    poprawie humoru...tylko ja mam meza pod reka (ktory nawiasem mowiac tez ma mnie
                                                    powoli dosyc, bo co chwile powtarza "Oli wylaz!!"smile) Mnie humor poprawiaja
                                                    "Przyjaciele" znasz ten serial?? Mam wszystkie sezony...a ostatnio ogladalismy
                                                    odcinki jak Rachel byla w koncowce ciazy i wyzywala sie na wszystkich i
                                                    wszystkim. wink)Juz malutko zostalo, a pepowina sie nie przejmuj to podobno nic
                                                    nadzwyczajnego wszystko bedzie dobrze. smile) Gratuluje, pomalowanie paznokciu u
                                                    npg to nie lada wyczyn, choc przyznaje, ze ja jeszcze dostaje...smile)

                                                    I juz zapomnialam...co jeszcze chcialam napisac. Pamietam tylko: Kaczuszko, od
                                                    razu tak kulinarnie sie zrobilo jak do nas wrocilas. smile)

                                                    Kotka, ja tez dzisiaj wypatrywlam jagodzianek...u nas tez nie ma. sad( Moze w
                                                    przyszlym tygodniu kupie jagody i sama zrobie.
                                                  • hol-cia Re: od naszej Mimiki 16.07.08, 14:48
                                                    Mimi wraca właśnie z torbą do domu bo Helenka jeszcze chce
                                                    posiedzieć w brzuszku u Mamusi smile. No bo gdzie jej będzie lepiej ;-
                                                    ) ?
                                                    Mimi napisze nam wieczorem co i jak.

                                                    Życzę miłego dnia !!!
                                                  • kaczucha31 Re: od naszej Mimiki 16.07.08, 15:36
                                                    OOoo smile) Fajnie że wraca, ja już myślałam, że razem z Helenką wink w
                                                    końcu Mimi to taki piorunek, że kto wie, mogła się uwinąć w try
                                                    miga wink Dzięki holciu za wieści. Więc może jednak twój skarb
                                                    będzie pierwszy na świecie? smile

                                                    Anamabe, kulinarnie to tu zawsze było od czasu do czasu smile A ja
                                                    teraz o tych wiktuałach rozprawiam, bo nie mam na razie lepszego
                                                    tematu hihi wink Ale kiedyś musi się to zmienić.

                                                    Tymczasem, lecę smarzyć naleśniki wink
                                                  • aniagor Re: od naszej Mimiki 16.07.08, 15:43
                                                    Jejku, jak zobaczyłam tytuł posta, to pomyślałam,że nasz pierwszy forumowy bobas sie już pojawił smile
                                                    Mimi jeszcze troszkę pochodzisz z Helą w brzuszku smile
                                                    Ja właśnie zjadłam zupkę, którą mój brat nazywa "smietnikową" bo wrzucam do niej wszystko co mam pod ręką- oczywiście jadalnego wink A teraz idę zrywać czarne porzeczki.
                                                    Dziewczyny zazdroszczę wam formy, mi już teraz mąż myje nogi, bo ciężko mi się zgiąć... Chociaż to może bardziej z lenistwa smile
                                                  • 74agajg Re: od naszej Mimiki 16.07.08, 16:11
                                                    Mimi najważnijesze że wszystko wporządkusmile))
                                                    Starsza wraca w poniedziałek lub wtorek, u młodej już byłam bo
                                                    musiałam podrzućić jej ubrania ale dziś już wyjeżdża z babcią trochę
                                                    dalej i wrócą w sobotę. Jutro idę do pracy więc jakoś dam radę.

                                                    Iwonko co do paznokci mnie zawsze uczyli że muszą być lakieru,
                                                    wszystkie. Ale podziwiam, bo to nie lada wyczyn smile)))
                                                  • iwonka_81 Środa 16.07.08, 16:58
                                                    * Oj to niepotrzebnie Mimi się tylko tak denerowowała tym szpitalem.
                                                    Ale w sumie dobrze, że wraca do domu, w domu zawsze lepiej niż w
                                                    szpitalu. Będzie spokojnie czekać na Helęsmile

                                                    * Aga pomyśl, że jak wylecicie to pewnie będziesz miała chwilami ich
                                                    jeszcze dośćsmile)

                                                    A ja się zdrzemnęłam, tak dla zabicia czasu. Wstałam i myślę czym by
                                                    się zająć... a nie jeste łatwo bo jak nigdy mam poprane, porasowane
                                                    i właściwie brak zajęć.
                                                  • hol-cia Re: Środa 16.07.08, 17:38
                                                    A moja Natalka od wczoraj ma kryzys sad
                                                    Popłakała się że będzie za mną tęsknić jak pojadę do szpitala i że
                                                    nie chce żebym tam spała. Mi też się łzy zakręciły sad

                                                    Od kilku miesięcy przygotowuję ją na to, że urodzi się braciszek, że
                                                    pojadę do szpitala i pan doktor go wyciągnie jak juz dzidziuś będzie
                                                    duży i że ona będzie wtedy przez kilka dni i nocy z tatusiem i
                                                    babcią, no i że nas będzie odwiedzac w szpitalu, itd.

                                                    No i oświeciło mnie, że przecież w naszym szpitalu jest tylko 7 sal
                                                    jednoosobowych komercyjnych na których są odwiedziny. Reszta to sale
                                                    kilkuosobowe, a tam nie ma wcale odwiedzin sad(
                                                    Położnice wychodzą na korytarz żeby spotkać się z rodziną albo coś
                                                    wziąć a dzieci to tylko przez szybę położne pokazują. No i mam
                                                    oczywiście doła, bo nie można zarezerwować sobie tej płatnej sali z
                                                    odwiedzinami.
                                                    Jeny dziewczyny co ja zrobię jak będę miała pecha i nie będę na tej
                                                    płatnej sali? PO cc przecież ani wstać, ani nic a byłam pewna, że
                                                    mąż ze mną będzie prawie cały pierwszy dzień. No i co z Natalką? Ona
                                                    tak chce przyjeżdżać do braciszka i do mnie. Bo ja jej
                                                    naopowiadałam, że będzie codziennie nas odwiedzać i od razu jej się
                                                    buzia uśmiechnęła. A ja po cc musze leżeć aż 6 dób !!!
                                                    teraz mam kolejne zmartwienie.... Ale Wam pomarudziłam
                                                  • czarna_kota Re: Środa 16.07.08, 19:55
                                                    *Holciu, mam nadzieje, ze uda Ci sie zdobyc ta jednoosobowa sale!!
                                                    Bo szkoda corci... i Ciebie tezsad Nie dziwie sie, ze Natalka
                                                    przezywa rozstanie z Toba. To dla niej zupelnie nowa i wyjatkowa
                                                    sytuacja.Ale na pewno dacie rade i wszystko bedzie dobrze!!

                                                    A ja jestem po objedzie u babci i ledwo sie ruszamsmile) Wiec leze i
                                                    nadrabiam gazetowe zaleglosci.
                                                    Duchota straszna ale jeszcze daje radesmile

                                                    Milego wieczorku!!
                                                  • 74agajg Re: Środa 16.07.08, 21:17
                                                    Holciu - po 1 musisz być twrada i nie pokazywac Małej swojego
                                                    zdenerwowania i łez bo dziecią to się kojarzy ze złem, nawet jak My
                                                    mówi co innego ich i tak bardziej przekonuje to co widzą niż to co
                                                    słyszą.
                                                    - po 2 powinnas ją jednak przygotować na brak odwiedzin ( choć życzę
                                                    Ci z całego serducha jedynki ), ale wiadomo jak to jest w szpitalu.
                                                    Możesz jej powiedzieć że weszły nowe przepisy, lub że są jakieś
                                                    wirusy coś co ją przekona - tutaj Twoja inwencja.
                                                    A babcia i tato muszą stanąc na wyzkości zadania i zając czymś
                                                    młodą, np. końcowymi przygotowaniami, żeby mała nie czuła się
                                                    zepchnieta na boczny tor, że wszytsko się toczy koło brata.
                                                    Bedzie cięzko, ale dacie radę - a Ty musisz wykazać bardzo dużo
                                                    wyrozumiałości i spokoju, Twoje nerwy Natalka odczyta jako
                                                    zagrożenie.
                                                    Trzymam kciuki.

                                                    Kotka widzę że ucztujesz smile)))
                                                  • vivianna_82 Re: Środa 16.07.08, 21:19
                                                    uuufff...
                                                    już po porządkach, po zakupach, po przestawianiu tego i owego na
                                                    balkonach, i co najmilsze - po relaksującej kąpieli, z bąbelkami
                                                    przez czas jakiś smile)) wysmarowana, wypachniona - relaks....
                                                    no prawie - jeszcze muszę zrobic kolację, śniadanie dla B do pracy,
                                                    zebrać pranie z balkonu gdyby zechciało w nocy padać i zająć się
                                                    woimi włosami, coby jutro nie stały każdy w inna stronę wink ego
                                                    ostatniego najbardziej mi się nie chce....
                                                    a Wam jak mija wieczór?
                                                  • hol-cia Re: Środa 16.07.08, 23:39
                                                    Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Wiem, ze muszę być silna ale nie
                                                    wiem czy potrafię.
                                                    Aga bardzo dobrze to ujęłaś, masz rację, że nie mogę przy Natalce
                                                    się denerwować i płakać. Mam jednak cichą nadzieję, że szczęście się
                                                    do mnie uśmiechnie i będzie wolna jakaś sala.

                                                    Mimi gdzie jesteś? Co u Ciebie?
                                                  • vivianna_82 Re: Środa 17.07.08, 07:57
                                                    Dziewczynki, wyjatkowo wcześnie dzisia wpadam Wam
                                                    powiedzieć "cześć" smile))
                                                    w ciągu dnia pewnie nie będę miała czasu zajrzeć co u Was, ale mam
                                                    nadzieję, że chociaż wieczorkiem przed spaniem bedę miala siłe
                                                    poczytac smile
                                                    mamy dzisiaj ości, więc dzień będzie troszkę " w ruchu" i jutro
                                                    chyba też - tzn na pewno, tylko nie wiem do której smile ale życzę Wam
                                                    miłej końcówki tygodnia!!!
    • czarna_kota *Czwartek* 17.07.08, 08:59
      Witajcie!!!
      Nie wiem czy wszystkie dostalyscie smska od Ani wiec spiesze
      doniesc, ze: O godz. 2. Ani odeszly wody!!! Jest w szpitalu i ....
      czekamy na Olinkasmile)))
      Az spac nie moglam z wrazenia hihihismile

      Milego dnia Kochane!!!
      • kaczucha31 Re: *Czwartek* 17.07.08, 09:36
        WoW smile)) No to czekamy smile) a może już jest?? smile) Ale z nienadzka
        chłopakowi się zachciało na świat smile)))
        Aniu kciuki mocno zaciśnięte! I czekamy na wieści smile
        • madziuchna23 Re: *Czwartek* 17.07.08, 10:04
          to ja z tej okazji chyba kawki się napiję (-:
          • hol-cia Re: *Czwartek* 17.07.08, 10:15
            Ale wieści dzisiaj od rana!!!
            No to czekamy. A może Oli już jest...? Czasem od odejścia wód mija
            kilka godzin i dzidziuś się rodzi. U mnie było niestety inaczej bo
            dopiero po 30 godzinach Natalka pojawiła się na świecie.
            Życzę aby u Ani wszystko przebiegło szybko i bezproblemowo. No i
            trzymam kciuki smile

            A gdzie sie Mimi podziewa?
            • czarna_kota Gratulacje dla Ani!!!!! 17.07.08, 12:11
              No to mamy Pierwszego Forumowego Synusia!!!
              Nie znam szczegolow, ale Oli urodzil sie po 11. i jest sliczny!!!
              Niebawe pewni Ania napisze wiecej!!!!

              No to czas otwierac szampana!!!!!
              • kaczucha31 Re: Gratulacje dla Ani!!!!! 17.07.08, 12:26
                WIELKIE GRATULACJE!!!! smile))) Anusia, brawo! Szczęściaro smile Dużo
                dużo zdrowia i pomyślności na całe życie dla Twojego synusia! smile)))
                Oj, jak fantastycznie, pierwszy Pogaduchowy synek smile
                Czekamy Aniu na Twoje relacje i na fotki też. Kawaler na pewno
                przystojny smile
            • kaczucha31 Re: *Czwartek* 17.07.08, 12:41
              Holcia, kiedy my tu rozprawiałyśmy, Ania pewnie parła dzielnie i
              walczyła z bólem porodowym wink) Dobrze, że zdrowy, śliczny i poród
              bez problemów przebegł. To najważniejsze.
              • iwonka_81 Re: *Czwartek* 17.07.08, 14:29
                Oczywiście ja też dołączam się do gratulacji! Super! Fajnie, że już
                ma synka po swojej stroniesmile I że wszystko przebiegło bez żadnych
                komplikacji, i tak szybkosmile

                * Z Mimi dziś rozmawiałam i wszystko w porządku u niej, tylko nie
                wiem czemu tu nie zagląda...
              • hol-cia Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 14:39
                dla naszej pierwszej forumowej MAMUSI i dla TATUSIA też. ALe się
                cieszę i czekam na relację Ani i na fotki Oliego.

                • czarna_kota Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 16:12
                  Oj jak fajnie, ze Ania ma juz przy sobie synusia!!
                  Teraz czekamy na kolejnysmile
                  *Holciu, za dwa dni nastepny synus do nas dolaczy, tak?smile

                  Ja tez dzis rozmawialam z Mimikasmile Jest w doskonlaym humorze i nie
                  mam pojecia czemu tu nie zaglada!! Moze dlatego, ze spedza
                  intensywnie czas zeby Helcia sie ruszylasmile)

                  Ide na spotkanie z kolezankamismile

                  Milego wieczoru!!
                  • kaczucha31 Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 16:37
                    Kotko, miłego spotkania! smile Oj, ja wiem, jaką frajdę takie
                    spotkania dają smile))

                    Mimi powinna z mężem szaleć dzień i noc, podobno to dobrze działa.
                    No i byłoby na zapas wink Bo potem mała przerwa jednak czeka.
                    • iwonka_81 Czwartek 17.07.08, 17:02
                      * Kotko udanego popołudniasmile Oj nadrabiasz zaległości, nadrabiaszsmile

                      * Kaczuszko chyba nie na każdego działają te igraszkismile A
                      przynajmniej nie na mniesad Oj ciekawe ile przyjdzie mi jeszcze
                      czekać... dziś nawet umyłam już podłogę i planuję jeszcze wypad do
                      marketu na zakupy. Jutro pełnia, więc w tym pokładam jeszcze
                      nadziejęsmile Podobno wtedy duuużo więcej dzieci się rodzi...

                      Idę jeszcze uprać chodnik w przedpokojusmile
                      • hol-cia Re: Czwartek 17.07.08, 17:09
                        *Iwonko * o pełni też słyszałam i mogę to potwierdzić. Jak moja
                        siostra rodziła to była pełnia i nawet położne o tym mówiły, że
                        bardzo dużo porodów jest a przed pełnią obijały się i nie miały co
                        robić.
                        Ale Iwonko nie przesadzaj z tymi dywanami!
                        • iwonka_81 Re: Czwartek 17.07.08, 17:17
                          Na szkole rodzenia też mówili o pełni, więc jeszcze na nią liczęsmile
                          No i sąsiad mnie poinformował bym zjadła świeżego ananasa... ale o
                          tym nie słyszałam. A dywanik to mały mamsmile Ten duży piorę ostatnio w
                          sobotysmile Jak mąż jest w domu...
                    • hol-cia Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 17:06
                      Masz rację Kaczuszko szaleństwa z mężem mogą dużo zdziałać, a
                      wszystko dzięki tym naturalnym prostaglandynom smile
                      Są ponoć jeszcze inne sposoby na przyspieszenie porodu,np.herbatka z
                      liści malin i olejek rycynowy.
                      A swoją drogą to wiecie co? Ja też myślałam o sobotniej nocy wink),
                      tzn. z soboty na niedzielę bo w niedzielę o 9.00 mam być na izbie
                      przyjęć.
                      Ale mam pomysły...
                      • kaczucha31 Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 18:55
                        Nie wiedziałam o tej pełni smile Ale skoro tak, to macie dużą szansę
                        dziewczyny rozpakować brzuszki w nadchodzący weekend smile
                        Iwonka, wypucujesz chatę że hej! Ale to złośliwość losu, ciąże
                        początkowo z problemami i zagrożone tak jak holci i mimiki, a teraz
                        trzeba ponaglać takich lokatorów, żeby się łaskawie chcieli
                        przeprowadzić na drugą stronę... myślałam, ze pójdzie wam piorunem.
                        • hol-cia Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 19:26
                          To prawda Kaczuszko smile. Moja poprzednia ciąża z Natalką też
                          zagrożona i do końća przeleżana. Potem 2 dni przed terminem odejście
                          wód i zero akcji porodowej, szyjka zamknięta i twarda do samego
                          końca. No i zakończyło się cięciem.
                          O rany już tylko dwa dni zostały ...

                          Ciekawe jak nasza Ania i Oli...

                          No i Mimi wracaj na pogaduchy! Jutro piątek i pełnia !
                          • 74agajg Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 20:03
                            I ja w końcu dotrłam smile))
                            Aniu ogromne gratulki raz jeszcze, duzo zdrówka dla Was i wrcajacie
                            szybciutko żeby zdac relację.
                            Mi tam nic nie pomagało, moje dziewczyny bardzo oporne były.
                            Potwierdzam że Mimi ma doskonały humor i tryska energią aż przez
                            telefon słychać i niech już tak zostanie smile)))
                            To czekamy na kolejne dzidziole i nowe dwie kreski żeby coś się
                            tutaj działo.
                            • czarna_kota Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 22:35
                              Przed chwila wrocilam i nie moglam do Was nie zajrzecsmile

                              Ja o tej pelni nie slyszalam, ale skoro tak jest to tym bardziej
                              czekam na kolejne Wasze dzieciaczkismile I na dwie kreseczki Kaczusi!!!

                              Ja sie nasmialam z kolezankami za wszystkie czasy! Az mnie szczeka
                              bolismile I wyobrazcie sobie, ze zrobily mi niespodzianke- kupily
                              malemu pierwszy prezent od ciotek- taka mate nad ktora sa dwa palaki
                              a na nich rozne zabaweczki. Ale jest slodziutkasmile

                              Dobrej, spokojnej nocki Kochane!!!
                              • iwonka_81 Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 22:56
                                * Kotka super, że popołudnie się udałosmile A taka mata na pewno Ci się
                                przyda. Fajna rzecz dla maluszkasmile

                                Ja też przyłączam się do oczekiwań na dwie kreseczki. Musi być
                                zachowana ciągłośćsmile

                                Zmykam spaćsmile Dobrej nocki...
                                • hol-cia Re: Wielkie graaaaaaaaaatulacje !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 23:05
                                  Weszłam zobaczyć kto jeszcze nie śpi.

                                  *Kotko* świetny prezent od koleżanek dostał już Twój Maluszek. Może
                                  prześlesz nam fotki tej maty? My mamy taką już przechodnią matę z
                                  moją siostrą i wszystkie dzieci ją uwielbiały. Tomek będzie już
                                  czwartym użytkownikiemwink

                                  * Kaczuszko* a kiedy Ty testujesz? jutro?

                                  A ja jeszcze troszkę poprasuję i potem się położę

                                  Spokojnej nocki !
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 08:48
      Cześć dziewuszki smile

      Koto kochana, ale fajnie miałaś z tym babskim spotkaniem wczoraj.
      Maluch na pewno będzie zadowolony z pomysłu ciotek i prezent będzie
      mu umilał życie smile)

      Ja miałam w planach testować w niedziele, ale nie wie czy dam radę.
      Zobaczymy jak się będę dziś czuła i jak wyjdzie tempka jutro rano.
      Jeśli spadnie to daruję sobie test.
      Na razie trzyma się ładnie i to bez żadnych wspomagaczy typu
      luteina. DO tego piersi bolą jak szalone już ładnych kilka dni, a
      napuchły że tylko do elastycznych miseczek się mieszczą. Mąż jest w
      szoku wink Więc może, może... jeśli sobie nie uroiłam wink

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia wam wszystkim.

      A w weekend może czacik? Jak myślicie, uda się zebrać grono, czy
      raczej trudna sprawa? A może dziś wieczorem? Piszcie kiedy byście
      mogły.
      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 08:55
        Witam w piąteksmile Dziś od razu mam humor lepszy, bo weekend przed
        namismile

        * Kaczuszko ja to pewnie bym już nie jeden test zrobiłasmile Oj trzymam
        kciuki mocno za jutrzejszy poraneksmile A te piersi to na pewno nie
        urojone!
        Jeśli chodzi o czacik to ja jestem za, tylko gorzej z terminem. Dziś
        planuję iść wieczorem na spacer, taki długi po Starówce i
        okolicachsmile A tak sobie wymyśliłam, chyba że pogoda nie dopisze. A
        jutro czy w niedzielę to planów nie mam więc piszę sięsmile

        Już chyba nie mam co sobie wymyśleć do robienia dziś... tylko
        troszkę prasowania mam i tylesad
        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 09:01
          No to może byś sobota albo niedziela wieczór, czy ktoś jeszcze ma
          ochotę ? smile

          Iwonko, a moze jakieś przetwory porób? Dżemy albo powidłą na
          przykład, w zimę będzie jak znalazł. Roboty przy tym, że ho ho wink
          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 09:09
            Zobaczymy kto się jeszcze zapisze na czacik i wtedy ustalimy jakiś
            terminsmile

            Oj ja wolę jednak sprzątać niż gotowaćsmile Mój mąż to tylko
            tradycyjnie lubi zjeśćsmile Dzemy to nie dla niego...
            • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 09:20
              Witajcie!
              Alez ja mam tutaj spanie hihi dopiero sie zwlekalam z lozkasmile
              Zdjecie maty podesle, ale juz jak wroce bo ten moj stary komputer
              jest strasznie oporny i nie bede kombinowac ze zdjeciami.

              Co do czaciku to ja jestem jak najbardziej ZA!! I chyba kazdy
              wieczor mi pasujesmile Tylko bede musiala sprawdzic czy temu
              komputerowi nic nie brakuje i czy czat sie uruchomi!

              *Kaczusiu to ja nic nie mowie zeby nie zapeszyc, ale wierze mocno,
              ze nic sobie nie uroilas!
              *Iwonko super taki spacerek! I milo slyszec ze choc raz nie masz co
              robicsmile)

              Ide jesc sniadanko. Milego dnia!
            • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 09:21
              Witajcie smile
              A jeszcze nigdy nie czatowałam i chyba nie poczatuję sad , chyba że
              umówicie się na sobotę wieczór to jeszcze będę w domku.

              Jakoś do mnie nie dociera, że to już w niedzielę i tak dziwnie
              jakoś...

              Kaczuszko trzymam kciuki! Ale w niedzielę to już się nie dowiem ...

              Miłego dnia dziewczynki!
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 09:36
                *Holciu to faktycznie niesamowite musi byc uczucie wiedziec, ze juz
                w niedziele....
                Pamietaj zeby nam wyslas smski jak Tomus juz bedzie z Toba!!
                A o tym co tu sie bedzie dzialo bedziemy Cie informowac, nic sie nie
                martw!!
                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 09:39
                  * Holcia, Kotka oczywiście ma rację, będziemy Cię informować na
                  bieżącosmile Nic się nie martw.

                  * A do zrobienia zawsze coś się znajdziesmile Właśnie pomyślałam o
                  oknachsmile Tylko, że one w sumie są całkiem czyste...
                  • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 10:03
                    to ja na sobotni czacik też się piszę (-:
                    tylko proszę o adres bo mam sformatowany komputer i mi zniknęło
                    • lala2214 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 10:45
                      Wiatjcie Dziewczynki!!!
                      Troche czasu mi zajęło poczytanie Waszych postów ale już nadrobiłam
                      zaległości.

                      *Aniu serdecznie Ci gratuluje maluszka i życze wszystkiego dobrego.

                      *Kaczusiu trzymam kciuki aby ten weekend był najszczęśliwszym...

                      *Dziewczynom, które już weekend mają zostać Mamusiami życze dużo
                      siły noi powodzenia...

                      A ja w końcu doczekałam sie dzisiejszego dnia i mojej wizyty u gin.
                      Juz nie moge sie doczekać kiedy zobacze swojego bąbelka i gin powie
                      że wszystko jest ok. Już zaczynam sie lekko denerwować a gdzie jest
                      16. Na szczęscie za 15 min kończe prace wtedy szybko do domciu,
                      wstawić pranie, ogarnąć dom, zakupy noi wizyta.

                      Pozdrawiam Was serdecznie i życze miłego i owocnego w dzieciaczki
                      weekendu!!
                      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 11:03
                        I tak jak powiedziałam tak zrobiłam, czyli umyłam oknasmile szybko
                        poszło bo rzeczywiście zbytnio brudne nie były. Teraz zabieram się
                        za prasowanie a później za siebiesmile Może jakaś maseczka albo coś...

                        * Lala powodzenia na wizyciesmile Na pewno jest wszystko ok.
                        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 11:18
                          Witam się smile))
                          Ja to przy Was w komlpeksy wpadnę, ledwo wstałam, zdązyłam zrobić
                          sobie kawę, wstawić pranie i teraz włąsnie ją pije, a Wy już tyle
                          roboty odwaliłyście sad((((
                          Mi czacik nie pasuje ani dziś idę na noc do pracy, weekend też
                          raczej odpada.
                          Lala trzymam kciuki za wizytę.
                          Kota bardzo fajny prezentsmile))
                          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 13:15
                            A ja okno w kuchni zostawiłam dla mojego M. Mam szafki po oknem i
                            trzeba się nieźle wspinać żeby je umyć. Za to przed chwilą
                            skończyłam szorować blachę po pizzy, którą mój m robił chyba tydzień
                            temu a blacha sobie leżała w piekarniku ukryta. Ja tam wcale nie
                            zaglądałam a dzisiaj wzięłam się za porządki w kuchni, no i
                            niespodzianka ...

                            Wpadła do mnie kuzynka, żeby się ze mną pożegnać i mnie zobaczyć
                            ostatni raz z brzuchem bo ona dzisiaj wyjeżdża na wakacje.
                            Oj zaczyna do mnie docierać, że to już za niecałe dwa dni ...

                            Mam jakieś głupie myśli, ze umrę w szpitalu, tak samo miałam przed
                            porodem z Natalką. Nie wiem, nic na to nie poradzę. Wiem, głupia
                            jestem i nawet mój M już nie chce tego słuchać.

                            Gdzie jesteście dziewczyny?
                            • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 13:31
                              Ja jestem z doskoku wink Holcia, proszę Cię, bądź dzielna. Wyobrażam
                              sobie, ze to nie lada przeżycie i człowiek się po prostu trochę boi,
                              ale wmawiaj sobie, że będzie wszystko idealnie i jak po maśle,
                              szybciutko rach ciach i po krzyku wink I tak będzie, bo i dlaczego
                              miałoby nie być? Bądź dobrej myśli, musisz zbierać siły. Taaaki
                              piękny dzień przed Tobą smile)
                              My wszystkie będziemy Ci kibicować, a kiedy ma się takie plecy, moja
                              droga, to się nie ma prawa nic stać wink
                              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 14:05
                                *Holciu! Kaczusia ma 1000% racji!!! Wszystko bedzie pieknie, szybko
                                i wspaniale a Ty szybciutko wrocisz do nas szczesliwa!!!

                                Ja troche polazilam teraz objadam sie czeresniami a po poludniu jade
                                z przyjaciolka do sklepow dzieciecych poogladac wozkismile

                                A przed chwila przyszla do mnie paczka czasopism,ktora zamowilam na
                                Allegro- wszystkie mamusiowe miesieczniki z tego rokusmile Jestem w
                                szoku bo nie sadzilam, ze tego bedzie az tyle!!! Cale 8 kg.!!! No i
                                jak ja to zabiore??!!sad((
                                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 14:49
                                  * Holciu ja też podpisuje się pod tym co napisała Kaczusia! Na pewno
                                  wszystko pójdzie łatwo i szybko a dla Ciebie to będzie wspaniały
                                  dzień! I nie myśl o takich bzdurach!

                                  * Kotka ale kolejne miłe popołudnie przed Tobąsmile Nie zapomnij zdać
                                  relacji...

                                  A ja po tych wszystkich pracach zrobiłam sobie maseczkę i się
                                  położyłam. I udało mi się zasnąćsmile Wstałam jakiś czas temu, zjadłam
                                  naleśniki z serem, jogurtem naturalnym i nutellą i wybieram się z
                                  psiakiem na spacer.
                                  Coś się chmurzy, oby nie padało bo nici ze Starówkisad
                                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 15:53
                                    Holcia bedzie dobrze, ale doskonale Cię rozumię, bo ja mam taki
                                    strach przed znieczuleniem i dlatego zawsze broniłam się przed cc.Z
                                    naszymi kciukami nic nie może się przytrafić...
                                    A nasza Biedroncia pojawiła się na wątku sierpniowym.

                                    A ja właśnie na N-K obiejrzałam nowe fotki mojej starszej córki i
                                    się rozkleiłam ( a to do mnie nie podobne ) że starsznie duża ta
                                    moja córeńka i tak mi jakoś smutno.......sad(((((

                                    Życze miłego dnia bo mój nastrój zaczyna być podły więc uciekam.....
                                    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 17:12
                                      A mnie okresowo brzych pobolewa i boję się, że popłynę sad(((((
                                      kurczę... to nie może być sad
                                      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 21:08
                                        Kaczuszko ja wierzę, że jednak będą 2 kreseczki!!! A takie bóle miesiączkowe mnie trzymały przez kilka pierwszych tygodni ciąży.
                                        Holciu wszystko będzie ok, już niedługo będziesz trzymała Tomcia w ramionach smile
                                        Iwonko podziwiam, ja nienawidzę myc okien... Tutaj nawet się za to nie biorę-po jednym oknie w kazdym z 6 pokoi, 2 w kuchni, 2 w łazienkach, tarasowe, w ganku, masakra jak dla mnie. Zostawiam mamie na przyszły tydzień smile
                                        Ja nie wiem jak z czatem, ewentualnie w niedzielę, bo jutro przyjeżdżają znajomi i zostają na noc, więc nie dam rady.
                                        W ogóle coś ostatnio wszystkim się zebrało na odwiedziny, wczoraj była koleżanka, dzisiaj teściowie, jutro znajomi. Niedługo kolezanka ma przyjechać z coreczką na kilka dni, pózniej przyleci siostra z mężem, w połowie sierpnia kolejna koleżanka na kilka dni smile Także nudzić mi się nie bedzie smile
                                        Teściowie nam dziś oznajmili, że wózek dla dzidzi biorą na siebie, mamy tylko sobie wybrać. Ja tam się z nimi sprzeczać nie będę wink
                                        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 18.07.08, 22:26
                                          Wrocilamsmile
                                          *Kaczusiu, mnie ponad misiac po terminie @ brzuch okresowo bolal
                                          takze to o niczym nie swiadczy!!

                                          No to zdaje relacje: poogladalam mnostwo wozkowsmile Myslalam, ze
                                          oczoplasu dostane! Ale po dokladnym obejrzeniu i po rozmowie z
                                          kilkoma sprzedawcami moj nr 1 sie nie zmienil! Wrecz przeciwnie,
                                          jeszcze bardziej mi sie podoba! Chodzi o mutsy. A myslalam, ze cos
                                          innego wypatrze!

                                          Poza tym Tomek mi mowil przez telefon, ze dostalam list z
                                          przychodni, mam isc na ponowne badania bo cos tam nie tak z
                                          wynikami. Czyli pojde tutaj w przyszlym tygodniu, nie bede czekac
                                          dwa tygodnie!
                                          • madziuchna23 sobotnio (-: 19.07.08, 10:53
                                            Aniagor to masz fajnie z tym wózkiem, dość duży wydatek z głowy, podobno jest
                                            taka tradycja, że pierwszemu wnukowi wózek kupują dziadkowie, szkoda, że moi
                                            tego nie wiedzieli (-:
                                            Czarna ja Ci mówię pierwszy wypatrzony jest najlepszy (-: będziesz go z Polski
                                            wiozła? A wiesz co u Ani i Olego?
                                            Kaczuszko jak dzisiaj tempka?
                                            Holcia Ty się nie martw, jedno przejście masz za sobą z drugim też sobie
                                            świetnie poradzisz, a córa jak troszkę potęskni za mamusią to na pewno nic się
                                            jej nie stanie
                                            Mimi a może się odezwiesz? Chyba że Hela goni Olego (-:
                                            Ja dzisiaj jestem bez smaków, mąż poleciał po sucharki, brzuchol boli i
                                            półprzytomna jestem, pamiętacie jeszcze jak to było na początku? hehehe
                                            • hol-cia Re: sobotnio (-: 19.07.08, 11:16
                                              Ja też się przywitam sobotnio.
                                              Dzisiaj ostatni dzień jestem z Wami, wrócę pewnie za tydzień i już
                                              odliczam godziny...
                                              Będę w kontakcie z naszą Mimiką i ona napisze Wam co i jak u mnie.
                                              Głupie myśli powoli chyba ode mnie odchodzą.

                                              A ciekawe co tamu naszej Anamabe i Oliego i kiedy będą w domku?


                                              oj dziewczyny przeczytałam wszystkie posty i już sama nie wiem co
                                              miałam napisać, to chyba z tych emocji wink

                                              Madziu ja jeszcze pamiętam "jak smakują mdłości ciążowe". Ale dasz
                                              radę, mi najbardziej pomagało leżenie, najgorzej było w pozycji
                                              pionowej.

                                              Aniagor u nas też tak było, że wózek fundowali dziadkowie smile)

                                              Życzę Wam miłego dnia i pomyślcie o mnie jutro.
                                              O rany jak ja się denerwuję, nie sądziłam, ze tak będę się
                                              denerwować.
                                              • iwonka_81 Re: sobotnio (-: 19.07.08, 11:26
                                                Ja tak szybciutko tu zajrzałam z myślą, ze zobacze wieści od
                                                Kaczuszki i nicsad Szkoda... Kaczuszko mam nadzieję, że ze szczęścia
                                                nie masz czasu nam napisać!

                                                Ja dziś siedzę w domu i znów dół mnie dopada, wykończę się chyba...
                                                wieczorem jedziemy do moich rodziców, może jakiś spacer. I kolejny
                                                dzień zleci. A fotelika naszego ciągle nie masad Zapomnieli go
                                                zamówić w smyku! Nie lubię ich...

                                                * Holcia trzymam kciuki za jutrosmile Na pewno wszystko pójdzie gładko
                                                i jutro już będziesz miała Tomcia w ramionachsmile

                                                * Kotka Twój wybór jest suuupersmile Wiem coś o tym bo taki sam czeka
                                                na synkasmile Ale skromność...

                                                Oj już nie wiem co miałam napisać...
                                                • czarna_kota Re: sobotnio (-: 19.07.08, 13:41
                                                  Witajcie sobotnio!!!

                                                  U Ani i Olego wszystko dobrze! Czuja sie swietnie, jedza i spia na
                                                  zmianesmile) W poniedzialek Oli ma badania i jak wszystko bedzie ok to
                                                  wyjda do domu.
                                                  Wszystkie macie gorace pozdrowienia od Ani!
                                                  *Kaczusiu za Ciebie Ania tez trzyma kciuki z calych sil!!!
                                                  *Holciu Ania z Olim czekaja na Ciebie i Tomusiasmile))

                                                  A nasza Mimi pewnie spedza upojny weekend bo w szpitalu ma sie
                                                  zameldowac z poniedzialek.

                                                  *Iwonko no ja tak mysle, ze moj wybor jest suuupersmile hihi
                                                  Wiedzialam, ze Ty to potwierdzisz hihi Tylko ja chyba bede miala
                                                  stelarz Urban.

                                                  *Madziu nie bede go stad wiozla, kupie na miejscu bo okazalo sie, ze
                                                  w UK jest taniej!!!

                                                  *Kaczusiu ja jestem dobrej mysli i mocno kciuki trzymam a jutro
                                                  czekam na wiesci, wiadomo jakiesmile))

                                                  *HOlciu na peweno wszystko bedzie dobrze! Sciskam Cie mocno,
                                                  powodzenia zycze i czekamy na wiescismile)

                                                  A ja czekam na kuzynke. Ma przyjechac z Wroclawia z rocznym synkiem,
                                                  ktorego jeszcze nie widzialam!!!

                                                  Milego popoludnia zycze!Wieczorem zajrze.
                                                  • hol-cia Re: sobotnio (-: 19.07.08, 13:55
                                                    Dzięki za pozdrowienia od Ani. Cieszę się, że u Ani i Oliego
                                                    wszystko dobrze. Na pewno wyjdą niedługo ze szpitala i Ania się
                                                    pochwali z nami swoim wpaniałym Synkiem smile

                                                    Ja też trzymam kciuki za naszą KAczusie smile)

                                                    A wiecie co ? pamiętacie jak Wam tutaj niedawno marudziłam o
                                                    karniszu? A więc - MAM KARNISZ !!!! Kuzynka mi kupiła w Ikei w
                                                    Berlinie, nawet taniej niż w Polsce smile Mój M właśnie pojechał do
                                                    Castoramy po jakieś wiertła i kołki i zaraz będzie go montował smile

                                                    Przynajmniej na jakiś czas przestałam myśleć...
                                            • kaczucha31 Re: sobotnio (-: 19.07.08, 11:25
                                              Witam i ja smile

                                              Kotka, pewnie, nie czekaj z tymi badaniami. Mam nadzieje, że
                                              wszystko się wyklaruje.
                                              Aniagor - fajnie, że dzidkowie wpadli na taki pomysł wink U mnie w
                                              rodzinie nie ma takich tradycji, więc sami będziemy musieli się
                                              szrpnąć. Jeśli wogóle taka potrzeba kiedyś będzie.
                                              Aniagor, ty masz całkiem miło widzę, ludzi jak w ulu, jedni
                                              odchodzą, a przychodzą drudzy smile Zazdroszczę. I tego ogródka z
                                              porzeczkami i innymi cudami też! Bardzo smile

                                              Madziuszku, trzymaj się dzielnie wink Widzę, że pociecha zaczyna
                                              dawać o sobie znać.

                                              U mnie na razie tempka na poziomie 37 więc nie jest źle pod tym
                                              wzgledem, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że wreszcie mogło sie
                                              udać i dlatego mam złe przeczucia sad Jakoś tak przed okresowo mi -
                                              cera okresowa, śluz też wcale nie biały i takie tam... ogólnie mało
                                              optymistycznie. Obym się myliła. Jeśli tempka jutro mi ne poleci to
                                              siknę, może się coś wyklaruje.

                                              Pozdrawiam serdecznie. Wieczorkiem będę pewnie na czacie, jeśli ktoś
                                              ma ochotę zajrzeć, to zapraszam. Holcia - szczególnie Ciebie,
                                              zobaczysz, fajna zabawa, odstresujesz się wink Podaję adres:
                                              axc.lc.hu

                                              Holciu w pole username wpisujesz Holcia i klikasz login... bez hasła.

                                              • aniagor Re: sobotnio (-: 19.07.08, 16:30
                                                Kaczuszko ja tez byłam przekonana, że dostanę @, bo wszystkie objawy na to wskazywały, tylko piersi były ogromne smile
                                                Holciu trzymaj się dzielnie, napewno będziemy o Tobie myślały i trzymały kciuki!
                                                Madziu ja bardzo dobrze pamiętam początki, bo dopiero niedawno przestały mnie męczyć wymioty...
                                                Kotko fajnie, że masz juz wybrany wózek, ja też sie muszę porozglądać. Mutsy odpada bo jest za drogi, chcemy znalezc coś tańszego.
                                                Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego popołudnia
                                                • vivianna_82 Re: sobotnio (-: 19.07.08, 16:48
                                                  Hej dziewczyny!
                                                  długo mnie nie było wink
                                                  wizyta gości się przeciągnęła, ale o tym za chwilę smile
                                                  póki pamiętam - wieści o narodzinach Oliego oczywiście też do mnei
                                                  dotarły i ogromnie się cieszę, że mamy pierwszego forumowego
                                                  dzieciaczka smile teraz już szybko zleci do kolejnych.
                                                  Holciu - myślimy o Tobie wszystkie i na pewno wszystko będzie
                                                  super!!!
                                                  A co u Mimi? jak tam Hela? smile))

                                                  A co wizyty rodzinki smile przyjechali w czwartek, ja cały czas
                                                  starałam się Was podczytywac i byłam w miarę na bieżąco smile
                                                  cały czwartek i piątek praktycznie spędziliśmy łażąc po sklepach smile
                                                  a dzieciaki odstawialiśmy do kina - wychowawcze, to prawda? wink ale
                                                  to są normalnie dwa takie urwisy że głowa mała - 11 i 7 lat. Aż
                                                  dzisiaj mój B. stwierdził - "na szczęście u nas pierwsza będzie
                                                  dziewczynka", hehe smile normlanie nie wierzyłam własnym uszom! ale
                                                  było fajnie smile
                                                  mieli jechać wczoraj wieczorem, ale tak się zbieraliśmy na pks, że
                                                  przyjechaliśmy dosłownie na styk. Można powiedzieć, że o mały włos,
                                                  a autobus by odjechał, ale co z tego, jak tam gdzie oni jechali to z
                                                  Wro odjeżdżają dosłownie 2 autobusy dziennie, więc w taki piątek
                                                  dużo ludzi chętnych było, i jak dobiegliśy do tego autobusu to nie
                                                  było już miejsc siedzących, ludzie nawet stali, a droga dość spora -
                                                  2,5 godziny w czym pierwszy przystanek i szansa na zwolnienei
                                                  miejsca dopiero po ponad godzinie. Więc zrezygnowlai i zostali
                                                  jeszcze do dzisiaj smile no a dzisiaj już wyjechaliśmy wczesniej żeby
                                                  zdążyć smile))
                                                  jak odstawiliśmy ich do tego autobusu, to B chciał podjechać do
                                                  centrum handlowego bo mu wpadła w oko narzuta na łóżko do naszej
                                                  sypielani smile przy okazjikupiliśmy kuchenke mikrofalową, w kolorze
                                                  srebrnym - żeby nam pasowała do lodówki i innych takich w kuchni, a
                                                  biała którą mieliśmy damy teściowej. Jak już tam byliśmy to mówię do
                                                  B. to chodź do sklepu zobaczymy może są tu takie wózki co Ci
                                                  chciałam pokazac. Bo wcześniej jak chodziłam po innym centrum to
                                                  oglądałam i eż wpadł mi w oko Mutsy, ale nie urban rider tylko 4
                                                  rider. No i był ten 4rider i zaczęliśmy go oglądać. No i w sumie
                                                  dość fjny był. I ja spytałam pani czy nie mają x-landerów - czyli
                                                  mój pierwszy typ(chciałam porównać). No i akurat były. No i zaczęłam
                                                  go oglądac, jeździć, poprosiłam panią, żeby mi pokazała jak się
                                                  składa itp. No i zaczęłam dochodzic do wniosku, że owszem, mutsy
                                                  fajny, jakies am inne ez fajne, ale pierwsze coś co wpada w oko to
                                                  już zostaje, co nie?
                                                  i się pytam pani jak wygląda kwestia zamawiania, ile się czeka itp.
                                                  A ona się pyta jaki by kolor ns interesował. Ja mówię, ze może
                                                  czerwony, może niebieski... a ona że czerwony maja na stanie (akurat
                                                  czerwoną spacerówkę oglądaliśmy, a głeboki obok był grafitowy). No a
                                                  pisałam Wam już kiedyś jak to jest z moim mężem? mówi - skoro mi
                                                  się jednak ten x-lander podoba (jemu oba się jednakowo podobały, ale
                                                  mówi że wybór pozostawia mi), i ten kolor jest ok no i skoro go mają
                                                  akurat, to.....bierzemy. No i wzięliśmy!!! dziewczyny! mamy wózek!
                                                  masakra! podoba mi się bardzo bardzo smile ale nie wiem czy nie za
                                                  wcześnie stoi sobie w tym pokoiku smile i mam nadzieje ze to dobry
                                                  wybór i że będziemy z niego zadowoleni i w ogóle. No i w ogle nie
                                                  mogę uwierzyć!!! tego w ogóle nie było w planie!!! ale stoi już u
                                                  nas w małym pokoiku i czeka smile noo...
                                                  i tak mi mniej więcej mineły ostatnie dni smile
                                                  a dzisiaj we wro sa znajomi. I się z nimi jeszcze spotkamy, tylko ze
                                                  zaczęło teraz padac sad(( więc chyba znowuż jakieś centrum handlowe
                                                  wchodzi w grę, no bo spacer po rynku w taką pogodę to raczej odpada,
                                                  nie? sad

                                                  ufff... ależ się rozpisalam!
                                                  • kaczucha31 Re: sobotnio (-: 19.07.08, 17:00
                                                    Vivi gratuluję zakupu smile)) Na pewno będziesz zadowolona. A że z
                                                    nienadzka to i lepiej, widzisz jak się teraz cieszysz wink) - czasem
                                                    dobrze robić zakupy z facetami - decyzja błyskawiczna.

                                                    Aniagor, oj, pocieszyłąś mnie tymi piersiami. Bo moje się trzymają
                                                    jak na razie w baloniastej formie i bolą - a wieczorem to już na
                                                    maksa. Ha, oby do jutra!

                                                    Pozdrawiam cieplutko
                                                  • madziuchna23 Re: sobotnio (-: 19.07.08, 17:27
                                                    chyba sobie z tego Waszego gadania pooglądam wózki na allegro (-:
                                                    Kaczuszko, cała w nerwach jestem przez Ciebie (-:
                                                  • madziuchna23 Re: sobotnio (-: 19.07.08, 17:44
                                                    Aniagor, wiem, że temat wózków już był na pogaduchach ale może dodam coś jeszcze
                                                    od siebie (-:
                                                    Według mnie to najważniejsze jest to czy zamierzasz dużo nim jeźdźić, bo jeśli
                                                    tak to polecam duże pompowane koła, najlepiej takie żeby się nie kręciły, duży
                                                    kosz na zakupy i przekładaną rączkę. To są wózki cięższe ale jak nie musisz
                                                    wnosić na 10 piętro to na prawdę polecam. Sama nieraz widziałam jak przy
                                                    śniegach lub wysokich krawężnikach małe niby zwrotne kółka zawodzą. To już się
                                                    nie wymądrzam, aha cena takiego wózka to jakieś 700-800 zł więc chyba przystępna
                                                    cena (-:
                                                  • hol-cia Re: sobotnio (-: 19.07.08, 18:53
                                                    Dziewczyny karnisz powieszony, firanka też smile
                                                    a w kuchni półka się robi. Śmiać mi się chce bo prosiłam o tę półkę
                                                    chyba prawie rok i dzisiaj mój M kupił wszystko co do tej półki
                                                    potrzebne i robi półkę smile
                                                    Wiecie jaki jest bałagan u nas teraz! A już było posprzątane. No nic
                                                    ja jutro rano wyjeżdżam, a resztą zajmie się już mój M.

                                                    Walizka spakowana ..., a ja dzisiaj chyba nie zasnę...

                                                    Co porabiacie dziewczyny?
                                                  • kaczucha31 czat 19.07.08, 20:52
                                                    Właśnie wróciliśmy z dłuuugiego spaceru po okolicy.. i zaraz wchodzę
                                                    na czata, może któraś z Was się zjawi wink

                                                    Holciu, tak to bywa z facetami - zero poszanaowania dla naszego
                                                    wysiłku, dla nich porządek to jest abstrakcja wink Dobrze że się sam
                                                    poczuł do zrobienia tej półki wink))
                                                    Wyobrażam sobie twoje nerwy, ale niedługo będzie już po krzyku,
                                                    pewnie ciężej jest przed, kiedy się czeka i denerwuje. W każdym
                                                    razie życzę szczęścia i powodzenia. Wracaj do nas z synkiem
                                                    szybko smile A o której będzie to cc? Tak zeby trzymać kciuki o
                                                    właściwym czasie wink
                                                  • hol-cia Re: czat 19.07.08, 21:19
                                                    Kaczuszko o 9.00 mam być na izbie przyjęć, a jak dalej pójdzie to
                                                    nie wiem. Zanim wypiszą papiery i przygotują do operacji... Ja bym
                                                    chciała jak najszybciej mieć to za sobą, żeby jak najkrócej w
                                                    szpitalu być i wracać do domku.
                                                  • kaczucha31 Re: czat 19.07.08, 21:24
                                                    Holcia zapraszam na czat smile axc.lc.hu
                                                  • czarna_kota Re: czat 19.07.08, 21:25
                                                    *Holciu trzymamy kciuki i czekamy na wiesci! Ale nie dziwei sie, ze
                                                    nie zasniesz dzissmile Fajnie ze wszystko udalo Ci sie dokonczyc ten
                                                    karnisz, fieraneczka.... az milosmile

                                                    *Kaczusiu nie mam adresu na czatsad( Podrzuccie mi!!!

                                                    *Vivi fajnie, ze juz masz wozeczek! Z moim mezem jeste to samo,
                                                    gdybym go nie stopowala to pewnie tez juz by stal w domu wozeksmile

                                                    *Aniagor ja tez sie rozgladalam za czyms tanszym, ale okazalo sie,
                                                    ze w UK caly zestaw mutsy- gondola, spacerowka i fotelik kosztuje
                                                    tyle co tutaj sama gondola!!! Jestem w szoku!
                                                  • czarna_kota Re: czat 19.07.08, 21:28
                                                    Nie moge wejsc na czat!!! Pisze mi, ze bark dostepusad(( Wiedzialam,
                                                    ze cos moze byc nie tak na tym komputerzesad(
                                                  • kaczucha31 Re: czat 19.07.08, 21:35
                                                    Kotka próbuj, powinno się dać, ten czat to normalna strona
                                                    internetowa, nie wpisuj żadngo www tylko tak, jak podałam
                                                  • kaczucha31 Re: czat 19.07.08, 23:42
                                                    Ale miło było znowu poczatować smile)) I odstresować się. Dzięki,
                                                    gadułki moje. Trzeba będzie to powtórzyć, kiedy pierwsze mamy wrócą
                                                    już po porodzie wink
                                                    Jeszcze raz powodzenia dla Holci na jutro.
                                                    Dobranoc smile
    • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 07:48
      Cześć!
      Czekałam na wieści od naszej Kaczuszki sad
      Już musze z domku wychodzić.
      trzymajcie za mnie kciuki kochane
      wrócę za kilka dni z Tomciem.
      nie zapomnijcie o mnie
      pa,pa
      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 08:32
        Ja też zaglądam z myślą, że zobaczę wieści od Kaczuszki i nicsad

        * Holcia trzymam kciuki i wracaj do nas szybciutkosmile

        * Kotka to zazdroszczę cen w UKsmile duuużo taniej niż tutaj...

        Chyba beznadziejny dzień się zapowiada... tzn dla mnie.
        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 09:09
          Czesc dziewczyny, przepraszam, ale nie mialam sily sie zwlec do
          komputera, o tym jak znowu zobaczylam I kreske. Niestety sad Nie
          chcialam tez smucic Holci w jwj waznym dniu.
          Trzymam Holciu za ciebie kciuki mocno, mocno.

          Ja teraz czekam, ale wielkich nadziei juz nie mam, moze ciut sie
          tli, jak u kazdej, ktora marzy o dziecku.

          Pozdrawiam
          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 09:37
            *Kaczusiu,a ja tak sobie mysle, ze to pewnie jeszcze za wczesnie u
            Ciebie na test! Nic sie nie martw tylko poczekaj! Ja wiem, ze jestem
            ekstremalnym przypadkiem ale ja dwie kreski zobaczylam dopiero w 46
            dniu!! Wczesniej caly czas jedna! Wiec u Ciebie moze to jeszcze
            potrwac kilka dni! Dalej wierze i kciuki trzymam!!!!

            *Iwonko a czemu Ci zle???

            *HOlciu Kochana wracaj do nas szybko,szczesliwie z synusiemsmile

            U nas juz jest taki upal, ze wytrzymac nie moge! Szok!!
            Teraz pije kawke i za godzine jade do kosciola.

            Jeszcze raz dziekuje zawczorajsze pogaduchy!! Bylo super!!
            Poplakalam sie ze smiechusmile)

            Milej niedzieli Kochane!
          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 09:40
            Kaczusiu przykro mi bardzo sad nie wiem co napisać...
            Ale to też nie jest mój szczęśliwy dzień.
            Wróciłam do domku i nawet nie potrafię się gniewać na mojego
            doktora, bo jak do niego zadzwoniłam dzisiaj to mnie przeprosił i
            powiedział, że ma trudną sprawę w rodzinie, coś się stało sad i
            zamienił się w ostatniej chwili na dyżur i mam zadzwonić do niego
            jutro rano i chyba umówimy się na wtorek i znowu pojadę głooooodna
            do szpitala.
            Cóż wszystkiego nie da się przewidzieć... musimy poczekać na Tomka
            jeszcze dwa dni.

            Nie wiem dlaczego ale mojemu M buzia sie śmieje, że Synek jeszcze
            posiedzi sobie w ciepełku u mamusi i chyba ma racjęsmile

            Miłego dnia dziewczyny! ja się z Wami nie mogę żegnaćwink
            • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 10:20
              Coś takiego smile Holcia a ja się zdziwiłam, co Ty tu o tej porze
              robisz... kciukasy już ściskałam i widziałam cię z tymi hakami wink
              No to czekamy razem... ja na cud, i Ty też, tylko na ten już
              zmaterializowanysmile)

              Iwonka, a dla czego stawiasz krzyżyk na dzisiejszym dniu? Coś się
              stało?

              Kotka, miłego dnia, żeby duchota Ci zbytnio nie przeszkadzała.
              Dziękuję za pocieszenie, może masz rację. Choć boję się w tym
              pokładać nadziaję, tym bardziej, ze temp ruszyła mi się nieco w dół.
              Zobaczymy jak będzie jutro. Baaardzo bym chciała wierzyć, że to za
              wcześnie, ale u mnie zawsze jest taka maleńka szansa na powodzenie,
              ehh... szkoda słów. Będę ryczeć jak bóbr, jeśli @ przyjdzie.

              • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 10:57
                Masz rację Kaczuszko czekamy znowu razem smile @ przecież jeszcze nie
                przyszła i wierzę, ze wtorek okaże się dla nas szczęśliwym dniem.
                Jeszcze raz dziękuję Wam za wczorajsze wsparcie. Gdyby nie Wy to
                inne nastawienie bym miała. Na czacie było po prostu świetnie.

                A Helenka i Tomek może się urodzą tego samego dnia, bo Mimi też we
                wtorek jedzie do szpitala smile
                Tymczasem moi rodzice się cieszą, ze wnuk nie będzie niedzielnym
                leniuszkiem smile

                • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 11:47
                  Cześć dziewczynki!
                  przed chwilą się rozpisałam ale mi zjadło posta sad
                  ja dopiero wstałam ak całkiem - tzn wstawałam już wcześniej żeby z
                  piesem wyjść, ale wróciłam do męża pod kołderkę jeszcze smile
                  wczoraj oczywiście zasnęłam na filmie, więc wcale ze mnie nie taki
                  nocny marek ;P
                  Kotka - fajnie, że masz up[ał - przeciez chciałaś smile)) u nas we wro
                  taka w kratke troche pogoda, ale w sumie jest całkiem ładnie
                  dzisiaj, chociaż w nocy padało. Teraz nie jest jeszcze upalnie, ale
                  świeci słonko ładne iwieje chłodny wiaterek no i trochę chumrek
                  jest, ale jest miło smile
                  Kaczusiu - ja ciągle wierzę, że zobaczysz dwie kreseczki, może tak
                  jak piszą dziewczyny - to jeszcze za wcześnie. Bedzie dobrze!!!
                  Holcia - a ja już myślałam, że tak szybko do domu z Tomciem
                  wróciłaś wink hehe, żartuję oczywiście smile życzę Ci by Ci szybko minęły
                  te dwa dni i we wtorek będziesz tulić swojego synka w pełni
                  szczęścia smile
                  miłego dnia dziewczynki! idę na śniadanko smile
                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 14:08
                    Witam !
                    Szkoda że nie mogłam być wczoraj z Wami na czacie, bardzo żałujesad(((
                    Vivi gratuluje wózka.
                    Holcia a myslałam że jak wejdę to będą już wieści a Ty wróciłaś do
                    domku, ale co tam czasami tak bywasmile))
                    Iwonka a co to za smuteczki.... Trzeba je szybko wygonić.
                    Widzę że Mimi tak szaleje że nie ma dla nas czasu.
                    Vivi gratuluje zakupu wózkasmile))
                    Kaczusiu ja nadal zaciskam kciuki i zyczę Ci z całego serducha II
                    kreseczek.
                    Kotka widzę że milutko spędzasz czas w kraju.
                    Aniagor Ty to się nie nudzisz smile))
                    Madziu ja do dziś pamietam mdłości choć od tego czasu minęło już 10
                    lat, dasz radę smile)))

                    A przedemną jeszcze cięzki tydzień, bo znowu moja oddziałowa idzie
                    na urlop a ja mam wolne tylko we wtorek, a potem mam już URLOP smile))
                    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 18:54
                      Ale tu dzis cichutko....
                      A ja caly dzien spedzilam z kuzynka,przyjechala wczpraj z Wroclawia
                      z rocznym synkiem. Jejku jaki on slodki! A moja Kinga to sie w nim
                      zakochalasmile)

                      *HOlciu przeslicznie wygladasz!! Bardzo dziekuje za fotki! Ciesze
                      sie, ze jeszcze zobaczylam Cie z tym slicznym brzuszkiem,ale
                      nastepne poprosze juz z Tomciemsmile))

                      *Agus dasz rade,do urlopu juz niedalekosmile)

                      A Mimi to spedza upojny,ostatni weekend tylko z mezemsmile)

                      U nas dzis caly dzien upal,nawet teraz jest jeszcze goraco! Rece mi
                      popuchly i miejsca sobie znalesc nie mogesad

                      Milego wieczorku!!
                      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 20:59
                        jak przeczytałam że Kotka fotki dostała, to "pobiegłam na pocztę"
                        sprawdzić czy ja też smile
                        i dziękuję smile))
                        ślicznie wyglądasz Holciu. Powiedzcie mi dziewczyny jak to jest?
                        nie szkoda potem tego uroczego brzuszka, jak jego "zawartość" już
                        jest na zewnątrz? wink
                        i to faktycznie takie jakby pożegnalne fotki z brzuszkiem smile bo
                        wiadomo, ze kolejne już będą z dzidziusiem smile))
                      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 21:11
                        Cześć dziewczynki!
                        Kaczuszko, poczekaj jeszcze ze 3 dni, może pokaże się druga kreseczka, ja dalej trzymam kciuki!
                        Holciu "co się odwlecze to nie uciecze" smile Masz jeszcze chwilkę, odpoczywaj póki możesz smile
                        Kotko gdyby mutsy tutaj kosztował tyle co w Anglii, to nawet bym się nie zastanawiała nad zakupem smile Ja mam właśnie problem z wózkiem, bo ważę 43kg i nie dam rady targać takiego, który będzie ważył połowę tego co ja... Muszę mieć jak najlżejszy, a te zazwyczaj są droższe. Ech zobaczymy, najwyżej częśc zapłacą teściowie a część my.
                        My dzisiaj byliśmy ze znajomymi w Mosznej, jest tam prześliczny pałacyk i park. Troche się nachodziliśmy, aż zaczęly mnie skurcze w nogach łapać sad Ale za to pózniej poszliśmy na lody, a ja jeszcze skusiłam się na deser owocowy i ciacho tiramisu... Teraz oczywiście cierpię, ale co tam, czasem można zaszaleć smile
                        • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 22:52
                          *Aniu* jak Ty taka szczuplutka jesteś to możesz jeść lodów i ciasta
                          ile chcesz smile)

                          A my dzisiaj po obiedzie pojechaliśmy do Palmiarni. To taka flagowa
                          restauracja zielonogórska, właśnie świeżo po rozbudowie i remoncie.
                          Natalka pooglądała sobie tam różne kolorowe ryby, rybki i żółwie.
                          Potem byliśmy na lodach i kawie. A później podjechaliśmy jeszcze do
                          Castoramy, bo wiecie co? Nie zgadniecie! Mój M stwierdził, że skoro
                          ja do szpitala dopiero we wtorek pójdę to on jeszcze kuchnię
                          pomaluje i wybieraliśmy kolor farby smile
                          Byłam już taka zmęczona, ze chyba było mi wszystko jedno i
                          kupilismy "zapach mchu", ale już mi się nie podoba bo chyba nie
                          pasuje .
                          A może Wy doradzicie? Mamy na podłodze brązowe (takie dość
                          intensywne) płytki, na ścianach beżowe kafelki, a meble olchowo-żółte
                          (takie jak banan smile) No i teraz jakie ściany? Teraz mamy zielone-
                          pistacjowe. Przed godziną wymyśliłam kolor taki łagodny pomarańczowy
                          i do tego ma być roleta bambusowa w kolorze zbliżonym do blatów
                          mebli.
                          To chyba nie jest dobry pomysł na takie szybkie malowanie, bo ja nie
                          mogę się zdecydować sad
                          No ale znowu dzięki temu chociaż mam mniej durnych myśli...

                          i dziękuję Wam bardzo za komplementy.
                          A co do brzuszka, to chyba ja mam takie uczucie, że troszkę żal, że
                          brzuszka juz nie będę miała. Pamiętam, jak urodziła się Natalka to
                          takie dziwne myśli miałam, że u mnie w brzuszku była bezpieczniejsza
                          i nie płakała i zawsze miałam ją ze sobą smile

                          Ale się rozpisałam...
                          Dobranoc Kochane, do jutra
                          pa,pa
                          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 20.07.08, 22:57
                            *Kotko* zapomniałam napisać, że już widać , że Twoja córka to będzie
                            na pewno wspaniałą siostrą smile)
                            I będziesz miała prawdziwego pomocnika do opieki nad
                            Maksymiliankiem smile
                            Nieźle to sobie zaplanowałaś wink, tak sobie myślę, że taka różnica
                            wieku jest nawet bardzo dobra.
    • madziuchna23 poniedziałek (-: 21.07.08, 08:51
      no to czekamy na wieści od Ani i Olego (-:
      Kaczuszko czekam na raport
      Holciu, mówiłyśmy, że sama byś sobie poradziła, bez lekarzy (((-: i Tomcio by
      już był na świecie (-:
      a ja dzisiaj chyba kawy się napiję, takiej słabiutkiej, bo pogoda szarobura
      • kaczucha31 Re: poniedziałek (-: 21.07.08, 09:31
        No i popłynęłąm sad((((( straszny dół.

        Madziu, napisałam Ci na maila, odpisz.

        Pozdrawiam Was, kochane.
        • czarna_kota Re: poniedziałek (-: 21.07.08, 10:10
          *Kaczusiu!!! tak straszniemi smutno i przykrosad(( Nie wiem co
          napisac... Tule Cie mocno...

          Teraz czekamy na wiesci od Iwonkismile Moze juz tuli swojego maluszka?
          Same niespodziankismile
          • hol-cia Re: poniedziałek (-: 21.07.08, 10:19
            KAczusiu nie wiem co napisać, ja tak wierzyłam ... sad(

            A co u Iwonki? Zaczęło się ?
            • vivianna_82 Re: poniedziałek (-: 21.07.08, 10:25
              Kaczusiu - ja tez bardzo mocno wierzylam ze sie uda sad(( nie wiem co
              Ci napisac zeby Cie pociesyc, bo wyobrazam sobie jak smutno i musi
              byc.... ale z czasem na pewno sie uda!!!

              A odnosnie Iwonki - czemu piszecie ze moze juz tuli dzieciątko?
              zaczela rodzic???
              • czarna_kota Re: poniedziałek (-: 21.07.08, 10:28
                ups... to juz pisze: Iwonce o 4. odeszly wody!!! O 7.30 pisala ze
                szpitala, ze ma skurcze co 5 min. i czeka na cesarkesmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka