Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Kaczuchy IV

25.06.08, 15:14
tym razem ja poczułam sie jak ubezwłasnowolniona gdy odrzuciło mi
post...to może ja zacznę nowa serię???
przesyłam fluidki i zaczynamysmile)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
a najwięcej dla Kaczuchy - której zawdzieczamy , ze siebie mamy !!!
I dla Madzi by tam wszystko sie poukładało i Biedronki Naszej....
Obserwuj wątek
      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:28
        To ja druga sie meldujesmile))
        Przesylam gorace fluidki dla naszych kolezanek, ktore wymienila
        Mimiczka, dopisuje jeszcze nasza Ostoje Madrosci Agusie!!!!!
        A takze fluidki dla wszystkich starajacych sie, oczekujacych... i
        nowych dziewczyn>>>>>>>>>>>>>>>

        Buziakismile*
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:32
          Sie okazalo, ze jednak trzecia bylamsmile))

          *Iwonko zycze zeby glowa pozwolila Ci spedzic milo czas u
          rodzinki!!!
          Ja juz sobie wyobrazam ta sterte ubranek, ktore Ty maszsmile) Ale to
          dobrze, nie bede miala zadnych blokad, ze moze juz za duzo, jak bede
          chciala cos kupicsmile)
          My wracamy 1.08. takze dam rade przywitac z Polski Wasze
          dzieciaczkismile)
          • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:40
            o Agusi nie zapomniałam.Ona tu jest z przerwami ale jest wciąz i nas
            wspiera. a dziewczynki nie zaglądaja( oststnio zawitała Kaczuszka),
            ale na pewno podczytująsmile)
            * co do meczu - jestem za Turcją, ale cos mi sie wydaje że bedzie
            finał - Rosja -Niemcywink)
            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 15:55
              cześć Wszystkim. tak się zastanawiam co się stanie z pogaduchami jak się dzieci
              urodzą? mam nadzieję ze przetrwają. mimo że nie udzielam się często to podczytuję.
              Kotko jak już kiedyś pisałam u nas też będzie Maksio!chociaż Kuba się nie zgadza.
              Gratuluję synusia!
              u mnie beznadzieja z cukrem, wczoraj byłam na wizycie w poradni diabetologicznej
              i lekarka stwierdziła, po zobaczeniu moich wyników ze chyba nie obędzie sie bez
              insuliny. w poniedziałek idę na kolejną wizytę- mam nadzieje ze nie położą mnie
              znowu do szpitala na czas wdrażania się w tę insulinoterapię.a dodatkowo się
              martwię bo mój M wyjeżdza w piątek znowu na tydzień i będę musiała przez to
              przechodzić sama.
              ale już nie marudzę, jak tak musi być to trudno. oby dzieci były zdrowe i nie
              ucierpiały przez tę cukrzycę.
              miłych wrażeń meczowych dla kibiców. ja tam nie lubię oglądać meczy ale dzisiaj
              dla towarzystwa z M popatrzę.
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 16:59
                *mini-mini jak milo Cie widziec!! mocno Cie sciska i kciuki trzymam
                zeby obylo sie bez insuliny!! Ale jesli nawet to najwazniejsze zeby
                dzieciaczki byly zdrowe a Ty dasz rade!!
                Faktycznie! Zapomnialam, ze u Ciebie bedzie Maksiosmile
                Pozdrawiam goraco!!
                • mimika124 pomysł; 25.06.08, 17:11
                  Mini pytała co z Pogaduchami po porodzie - ABSOLUTNIE nie wolno nam
                  zniknąc,jesteśmy juz na siebie skazane na całe zycie!!!!!!
                  a więc mam pomysła wink)wymieńmy się nr telefonów jak chcecie,
                  niektóre tel.mam ale nie wszystkie. spotykamy się tutaj ale potem ze
                  szpitala możemy sobie przesłać info....ja podam Wam swój - ale
                  wysyłajmy na maila co by nie publicznie.ide powysyłać....
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 17:03
      hej Mini-Mini...nie wiedziałam , że tez borykasz się z cukramisad(
      masz dietkę? a cukier mierzysz już? masz za wysoki?ja póki co daje
      rade bez insulinki, cukry w normie. daj znać co i jak. ważne , ze
      Maluszki rosną zdrowosmile) zaglądaj tu częściej Kochana!!!!!!
      • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 17:57
        jak leżałam w szpitalu ze skurczami, zrobili mi obciążenie glukozą- wyniki nie
        najlepsze. od tego czasu mierzę cukry i stosuję dietę ale ona nie działa- cukry
        nadal za wysokie.mam nadzieję ze ta cukrzyca minie po porodzie.
        no i siedzę w domku, muszę się oszczędzać i dużo leżeć,
        ale w szpitalu się napatrzyłam i wiem że niektóre kobiety mają gorzej więc
        staram się nie narzekać.
        pozdrowionka!
        mój M kupił pięknego arbuza na mecz, już się chłodzi w lodówce- szkoda że mogę
        zjeść tylko jeden kawałek.
        • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 18:37
          Mimi myslę, że pomysł z telefonami jest świetny. Twój dotarł, ja też już wysłałam. Jesli któraś nie dostała, to prosze krzyczeć smile
          Zrobiłyście mi takiego smaka na słodkie, że zaciągnęłam mężusia na koktajl lodowy, mniam mniam...
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 20:16
            To i ja jetsem na kolejenej częsci i mam nadzieję że jak dzieciaki
            zawitają na świecie to nie pouciekacie bo wtedy sama tu zostanę.

            Ja też uważam że karmienie jestw głowie i warto już przed porodem
            zadać sobie pytanie czy chcemy karmić ????

            Moja szefowa mówi tak - jak chcesz karmić to na początku świat kręci
            się wokół cyca i dziecka wtdey efekt murowany - ja miałam to
            szczęście że moje dziewczyny nie były wymagające i omineło mnie
            ciągłe trzymanie przy cycu, choć 1 córy nie karmiłam za długo, ale
            tutaj wina leżała po stronie lekarki która poprostu nie rozpoznała w
            porę skazy białkowejsad(( i skończyłysmy karmienie po 2 m-ca. Byłam
            strasznie rozżalona przy młodszej byłam już mądrzejsza i poszło
            gładko - karmiłam rok czasu smile)))

            Ale zawsze potrzebna jest cierpliwośc i spokój, Dobre nastawienie to
            połowa sukcesu. A spokojna i pogodna mama to największa ostoja dla
            maluszkasmile))

            Mini dbaj o siebie i dziciaczki, życze żeby obeszło się bez insuliny.

            Vivi wyglądasz cudnie smile)))
            • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 21:49
              Dziewczynki, ledwo Was znalazłam. Zaglądałam na stare pogaduchy i
              się dziwiłam że nikt nic nie pisze wink a w tym kompie jest
              przeglądarka IE i pokazuje na dole tylko posty do 600, więc nie
              wiedziałam, że już mineło 2500 mimo, że miałąm w ulubionych ostatnią
              stronę. Dopiero jak chciałam coś napisać to mi wyskoczyło, że koniec
              kropka i Was poszukałam smile
              Dziekuję Wam za miłe słowa na temat mojego wyglądu wink żeby nie było
              tak cukierkowo to powiem Wam, ze jakbyście mnie zobaczyły takiego
              przeciętnego wieczora, zmęczoną po przeprowadzce, z nieumytymi
              włosami (bo czasu brakło ;P) i w jakichś brudnych ciuchach
              (przeprowadzka) to byście stwierdziły że patologia normalnie,
              hehe smile ale jak się wychodzi na ulicę do ludzi - do kościoła, czy do
              lekarza, to jest okazja by się trochę zrobić i wygląda tak, coby
              fotkę można było strzelić wink

              a mam do Was pytanko jako bardziej odświadczonych - jak to się czuje
              jak Dzidzia ma czkawkę? bo nie wiem czy Julka czasem dzisiaj nie
              miała...jakoś tak dziwnie to czułam, napiszcie jak to u Was...

              a co do telefonów to też uważam że fajny pomysł - zaraz wejdę na
              pocztę i też coś powysyłam. A możecie wszystkie odbierać mmsy?
        • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 21:56
          Vivi juz wyslałam nr Tobie też...Ty cały dzień pieknie na pewno
          wygladaszsmile) nie wiem czy mogę mms, spróbuj...
          a ja właśnie pomyliłam Aniagor z Mini i arbuzami smile)bo
          przeprowadziłyśmy pierwsza rozmowę telefoniczna - w sumie
          przypadkiem, ale fajny i miły ten przypadeksmile) czekam na inne
          rozmowy zapoznawczesmile)
          Nie podoba mi się jak Niemcy grają - jakoś agresywnie...ale ogólnie
          bardzo Niemców lubie tylko nie jako druzyne piłkarskasmile)
          • patunia79 Helooooooooooooo 25.06.08, 22:30
            A ja nie mam żadnego maila od Was z nr tel sad((((((((((

            BUUU chyba już o mnie zapomniałyście.

            Zaraz poprzesyłam "wszystkim" mój nr tel, a u nas wszystko jak
            najlepiej, tylko Patryś ciągle mi choruje sad teraz ma jakiegoś
            wirusa i bierze isoprinosine (pewnie Aga wie o czym piszę smile) to
            taki lek przeciw wirusowy i ma podobno pomóc, i zaczeliśmy kuracje
            syropem cebulowo, czosnkowo, cytrynowo miodowym. Jak ja bym chciała
            aby to moje pierworodne szczęście już się wychorowało ehh

            Vivi gdy maleństwo ma czkawkę to tak miarowo tuka coś w brzuchu prze
            jakiś czas, potem to już mocno skacze brzuszek, aż widac to na
            zewnątrz smile) Świetne uczucie dla mamy smile

            U nas wracają ruchy chyba "Alusi", tzn jeszcze nie wybraliśmy
            imeienia bo usg połówkowe za parę dni ale Patryś ciągle mówi że
            Alusia to Alusia tamto... może więc i tak zostanie. Tak też ja swoj
            dzieciątko na razie nazywam Alusia smile)
            Alusia na początku ruszała się bardzo, ale potem ucichło wszystko i
            już panika mnie zżerała, ale pomyślałam że to chyba wina ułożenia
            dziecka i macicy, a teraz znów ją czuję bardzo dokładnie smile)

            Mini bardzo Ci współczuję z tym cukrem, bo kobieta w ciąży ma silnę
            zachcianki a tu klapa, ale ważne aby dzieciaczki ładnie się
            rozwijały, tego Ci życzę z całego serca smile)

            Kotka gratuluję Maksia smile)

            Oczywiście czytam Was codziennie, nie zasnę jak zobaczę co u Was,
            ale pisze bardzo mało, chyba też z lenistwa sad

            Dobrej nocki dziewczynki i nie zapominajcie o mnie smile)
          • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 25.06.08, 22:41
            Hihi, Mimi muszę sie przyznać, że nie byłam do końca przekonana czy to z tobą rozmawiam i dlatego o nic nie spytałam smile Dlatego wybaczam arbuza wink Musiałam pózniej dla pewności sprawdzic na poczcie i już sobie zapisałam. Kotko i Vivi wasze numery też mam
            Miłej nocki życzę, zmykam spac bo oczka mi się zamykają
    • czarna_kota czwartek:)) 26.06.08, 08:00
      Witajcie! Ja juz ze sniadankiemsmile
      Dziekuje za numery tel. czesc z Was moj juz ma, ale jesli, ktoras
      nie dostala to dajcie znac!

      *Patunia przykro mi, ze synus znow chorujesad( A Ty jak zagladasz do
      nas to napisz zawsze cos, nie len siesmile))

      *Aneczko, nic sie nie martw! Niedlugo sie dowiesz. Poza yum Ty masz
      termin na grudzien wiec jeszcze duzo czasusmile Ja sie dopiero
      dowiedzialam, a na "pazdziernikowkach" czesc dziewczyn dalej nie
      wie. A masz jakies przeczucia?? Bo ja, jak bylam w ciazy z Kinga to
      lekarz mi do konca nie powiedzial ale ja i tak wiedzialam i sie nie
      pomylilamsmile))

      *Vivi Ty nie badz taka skromnasmile Slicznie wygladasz! A przy remoncie
      i sprzataniu zadna z nas nie lubi sie patrzec w lustrosmile

      Milego dnia zycze!!
      • anamabe Re: czwartek:)) 26.06.08, 08:22
        Ja tez sie wczoraj zdziwilam, ze tak tu cichutko i jak Vivi zauwazylam, ze mamy
        nowy watek dopiero dzisiaj jak chcialam cos napisac. smile
        Ja tam sie nigdzie nie ruszam, nawet jak Oli juz bedzie po "drugiej stronie
        brzucha" zbyt cenne jest Wasze towarzystwo. smile) Poczty jeszcze nie sprawdzalam,
        zrobie to po sniadanku i wysle Wam moj numer.smile)
        Niestety moje przeziebienie trzyma...a tak bylio pieknie przez cala ciaze mialam
        spokoj...Ale nic to, dzisiaj jest troszke chlodniej u nas wiec moze bedzie
        lepiej. Bo nie wydaje mi sie zeby taki przegrzany organizm mogl dobrze walczyc z
        choroba.
        Cos jeszce chcialam napisac, ale zapomnialam...
        Acha, Niemcy grali okropnie i gdyby byla jakas sprawiedliwosc na tym swiecie to
        by przegrali. Sama nierozuiem co z nimi, przeciwko Portugali grali swietnie.No
        ale liczy sie wynik. Szkoda ze nie mialam aparatu, zeby poslac Wam zdjecia z
        tego co sie u nas dzialo po meczu. Glowne skrzyzowanie w miescie bylo cale
        zablokowane i pelne ludzi, byly fajerwerki, spiewy itd...Nasi miejscowi Turcy
        przegrana przyjeli z godnoscia, mam nadzieje ze gospodarze tez byliby do tego
        zdolni w razie potrzeby.
        Mini, przykro mi, ze masz takie problemy...zycze, zeby odbylo sie bez insuliny,
        no i ogolnie spokoju. smile)
        Pati, pisz. smile)
        Vivi, co do gorszych dni...kazdy takie ma, a Ty i tak wygladasz super. smile)
        Milego dnia Kochane. smile)
        • iwonka_81 Re: czwartek:)) 26.06.08, 08:37
          Melduję się i ja w nowym wątkusmile

          oczywiście zorientowałam się sporo po fakcie, że nic się nie dzieje
          na starym wątku... pomogły mi w tym maile z numerem telefonu,
          wiedziałam że o czymś pisałyście i muszę dzukaćsmile I znalazłam Was
          wczoraj wieczorem ale nie miałam już siły pisac... Maile już
          wysłałam.

          Meczu całego niestety nie oglądałam bo dość późno wróciliśmy... ale
          najważniejsze bramki widziałam.

          * Mini współczuję tych problemów z cukrem i mam nadzieję, ze jednak
          obędzie się bez insuliny. Trzymam kciukismile Ważne, że już jesteś za
          półmetkiem i dzieciaczki dobrze się mają...
          * Anamabe niestety ale ta pogoda zdradliwa jest. Mam nadzieję, ze
          sobie poradzisz z tym przeziębieniem!

          A i ja też się nigdzie nie wybieram po porodzie. Może rzeczywiście
          będę miała mniej czasu ale na pewno znajdę tyle by się zamledować i
          tu zaglądaćsmile

          Miłego dzionkasmile Jak ten tydzień mi szybko zleciał, już jutro piątek
          i kolejny tydzień się zacznie...
          • madziuchna23 Re: czwartek:)) 26.06.08, 08:47
            Witam Was po dłuuuugiej przerwie (-:
            Jeszcze nie wiem czy wróciłam ale chciałam Wam zameldować że Kruszynka już się
            pojawiła i ma prawie 7 tygodni, więc jak Wy będziecie już dawno "rozpakowane" to
            ja będę dalej czekać, ale teraz przynajmniej jest już na co (-:
            pozdrawiam Was serdecznie
            aha *Mimi* cieszę się, że zmieniłaś imię na Helenka bo ja marzę o Michasi ((-:
            • iwonka_81 Gratulacje! 26.06.08, 08:53
              * Madzia ale się cieszęsmile Super wiadomość, aż nie wiem co napisać...
              życzę Ci wszystko dobrego i zdrowego dzidziusia za 7 miesięcysmile Bo
              dwa już minęły...

              I mam nadzieję, że teraz będziesz już do nas częściej zaglądać!


              Teraz jeszcze tylko Kaczuszka i Aga i będzie kompletsmile
              • aniagor Re: Gratulacje! 26.06.08, 09:45
                Madziu wielkie gratulacje!!!!
                Dbaj o siebie kochana smile
                W kazdej części muszą być jakieś fasolki, pierwsza już jest smile
                Teraz tak jak pisze Iwonka dołączą jeszcze Kaczuszka i Aga smile
                  • anamabe Re: Gratulacje! 26.06.08, 09:54
                    Madziu, moje najserdeczniejsze gratulacje. smile) Ciesze sie ogromnie i mocno
                    zaciskam kciuki za spokojny przebieg ciazy. smile
                    Super, ze mamy swieza fasolke...teraza tylko czekc na reszte tak jak napisala
                    Iwonka. smile)
                    • vivianna_82 Re: Gratulacje! 26.06.08, 10:03
                      ale mila wiadomosc z samego rana!!! G R A T U L A C J E Madziu!!!!
                      czekamy na kolejne fasolki do kompletu smile))
                      przeczyalam wszystkie posty od rana i teraz mi sie wszystko
                      poplątało a chcialam kazdej cos napisac... indifferent
                      Wasze numery zaraz sobie powpisuję do komórki smile
                      Mimi, dzięki za smsa - nie miałam już siły odpisywać wink
                      Pati - ja też nie mam chyba Twojego maila...
                      Anamabe - lecz się kochana i kuruj, pamiętam jak ja się męczylam z
                      potwornym katarem na samym początku i cieszę się że się już nie
                      powtórzyło...
                      Tak mi się przypomniało, że ostatnio coś pisałyście do Holci o
                      ładnych kolorkach - o co chodzi? ja nic nie wiem, w wątkach nic nie
                      wyłapałam, fotek żadnych nie dostała, uświadomcie mnie wink
                      a tymczasem kończę śniadanko, płacę rachunki i lecę sprzątac stare
                      mieszkanko. We wtorek je zdajemy, a na weekend nas nie ma...
                      • anamabe Re: Gratulacje! 26.06.08, 10:08
                        Poslalam moj numer, ale gdybym ktoras niechcacy pominela prosze dac znac. smile
                        Vivi, kolorki to nowe kolorki w mieszkaniu Holci "szczypta chili" i chyba
                        "Caffee latte" o ile sie nie myle...Na zdjecia jeszcze czekamy. smile) Milego
                        sprzatania. smile
                        Ja na razie probuje sie kurowac herbatkami, ale chyba jest juz lepiej. smile)
                        • iwonka_81 Re: Gratulacje! 26.06.08, 10:26
                          A ja wciąż mam słabą organizacjęsmile jakoś ciężko mi się zebrać by coś
                          zrobić... a już niedługo wybieram się na małe zakupy - muszę kupić
                          coś mężowi na imieniny i przy okazji umówiłam się z koleżanką na
                          kawkę. Ostatnie wolne chwilesmile Dobrze, że chyba nie jest zbyt gorąco
                          to dam radę!

                          * Anamabe super, że herbatki zaczynają działać. Na pewno dojdziesz
                          do siebie!
                          * Vivi już niedługo skończy Ci się to sprzątanie i co Ty wtedy
                          będziesz robiła? Zanudzisz sięsmile
                          • aniagor Re: Gratulacje! 26.06.08, 11:01
                            Iwonko ja też nie mogę sie za nic zabrać. Zaraz muszę skoczyc do laboratorium po wyniki badan przeciwciał anty rh, a pozniej jeszcze jakies małe porządki w mieszkanku.
                            Smutno mi się wyprowadzać, bo przyzwyczaiłam sie do Wrocka sad
                            • vivianna_82 Re: Gratulacje! 26.06.08, 11:09
                              Caffe Late to ja lubie - mam dwie sciany w sypialni w tych
                              odcieniach mniej wiecej smile
                              Iwonka - przypuszczam ze jak skonczy mi sie sprzatanie w starym
                              mieszkaniu, to chwilowo odetchne, ale w takim lokum jak to nowe
                              (prawie 100m2) to sprzatania mi chyba nigdy nie braknie, szczegolnie
                              przy naszym psie, ktory zostawia za soba mnostwo klakow...
                              ale gdyby faktycznie zabraklo mi sprzatania, to mam kilka innych
                              rzeczy w planach - bede sobie lezec na lezaczku na balkonie i sie
                              relaksowac i glaskac po brzuszku wink no i bede sie szykowac na
                              pojawienie sie Julci!!! smile))
                              • czarna_kota Re: Gratulacje! 26.06.08, 12:39
                                *Madziu!!! Moje ogromne GRATULACJE!!! Strasznie sie ciesze!!!
                                Zdrowej spokojnej ciazy zycze i wpanialej dzidzi!!!
                                Jak to milo- nowy watek nowa fasolkasmile Oby tak dalej!!

                                Ja wlasnie wrocilam z miasta wiec natychmiast do Was przybieglam z
                                kawka i buleczkamismile Ja nawet nie musze pisac, ze sie nigdzie stad
                                nie rusze! Ja nie moglabym juz zyc bez Wassmile)

                                Podalam Wam moj polski nr, ktory caly czas mam, ale jesli tak sie
                                stanie, ze napisze do Was z innego to niczym sie nie przejmujcie i
                                dalej piszcie na ten polskismile

                                *Anamabe ciesze sie, ze juz Ci ciut lepiej!!
                                *Iwonko! Ty masz brak organizacji??!! |Nie zartuj! To co ja mam o
                                sobie powiedziec?? hehe
                                *Aniagor domyslam sie, ze taka przeprowadzka jest troche smutna, ale
                                z drugiej strony to poczatek czegos Nowego i Wyjatkowegosmile)
                                *Vivi ta ostatnia czasc Twojego planu podoba mi sie najbardziejsmile)
                                • 74agajg Re: Gratulacje! 26.06.08, 12:46
                                  Pisałam pisałam i genialnie weszła na pocztę i cały post wcięło sad((
                                  A więc tak witam w kolejny dzień.

                                  Madziu ogromne gratulacje, bardzo się cieszę i życze spokojnej ciązy.

                                  Ja też powysyłałam numery telefonów.

                                  Mam numery do: Anamabe, Biedronki, Mimiki, Patuni, Vivi,.

                                  Pozdrawiam gorąco Aga.
                              • iwonka_81 Re: Gratulacje! 26.06.08, 12:44
                                To ja dziewczynki uciekamsmile Jadę na zakupy i na spotkanie z
                                koleżanką. Ale się cieszęsmile dawno nie byłam na babskich plotkach...

                                Miłego popołudniasmile
    • mimika124 czwartek:)) 26.06.08, 13:45
      Madziuchna - wiedziałam, wiedzialam , wiedziałam że w końcu
      zawitasz!!!!!! a w ogóle to juz nie mogłam dłużej ściemniać i chyba
      bym sie juz wygadała gdybyś sie nie ujawniłasmile) bravo!!!
      a o twej chrapce na Michasie też słyszałam - u nas Helątko więc
      Michalinę oddaję w dobre ręcesmile)
      *dziewczynki, chyba wszystkie powitałam smsami lub głuchaczami????
      *a ja mam opuchnięte palce u dłoni, buuu. aż boli, zwłaszcza rano
      jak sie budzę, nie moge zginać palcy prawie..co z tym robić?
      *mam w ogóle doła - rycze od rana ale dam rade iprzezyje, dól tak
      niby bez powodu,głupia wymiana zdań z mężęm-oj, on niczego nie
      rozumie-moich hormonów...
      *ale na pocieszenie powiem Wam, że wygrałam dzis książkę w konkursie
      smsowym w tv - wszystko o rozwoju Małego dziecka czy jakoś
      tak...głupi ma szczęćie - jak to podsumował mój bratwink)
      • aniagor Re: czwartek:)) 26.06.08, 13:54
        Aga wysłałam ci numer.
        Mimi już niedługo i hormonki sie trochę uspokoją smile
        U mnie tez się chyba powoli zaczynają humorki, a dopiero sie cieszyłam, że ich nie mam.
        Coś opornie mi wszystko idzie. Na szczęście nieduzo zostało, tylko poscieranie podłóg i umycie lodówki.
        Dziewczynki ja u rodziców narazie nie mam netu i nie wiem kiedy nam założą, więc mogę sie nie odzywać przez jakiś czas. Najwyżej będę słać sms-ki smile I bardzo proszę, dajcie znać jak coś się będzie działo, jakaś dzidzia pojawi się wczesniej albo cos smile
        • czarna_kota Re: czwartek:)) 26.06.08, 14:10
          *Mimiczko nie przejmuj sie mowie Ci po raz kolejnysmile) Jesli nie ze
          wzgledu na siebie to na Helenke!!smile
          *Aga, ja tez Ci wyslalam juz numersmile
          *Aneczko nic sie nie martw, bedziemy w kontakcie sms-owymsmile Na pewno
          o wszytskim sie dowieszsmile)

          Oj musze sie ruszyc bo nic dzis w domu nie zrobilam, a kuchnia az
          straszy.....sad(
            • hol-cia Re: czwartek:)) 26.06.08, 17:05
              Witajcie!
              melduję się, że jestem i wszystko ok bo jeszcze pomyślicie, że
              zaczęłam rodzić.
              Nic nie przeczytałam co napisałyście, zrobię to wieczorkiem.
              Wiem tylko, że Madzia jest w ciąży!!!!!!!!!
              Wielkie gratulacje Madziu !!!!!!!
              Pa,pa
              • czarna_kota Re: czwartek:)) 26.06.08, 18:00
                *Holciu dobrze, ze sie meldujesz bo tesknimy za Toba!! Jak sobie
                wszystko poczytasz to zajrzyj na swoje poczty bo powymienialysmy sie
                numerami telefonow zeby byc ciagle w kontakciesmile Czekamy na Twoj...
                I dzieki za mile slowasmile A jak Ty sie czujesz?? Jak remont??

                *Aneczko trzymaj sie Kochana i pamietaj o nassmile Odpoczywaj sobie!
                Mam nadzieje, ze bedziesz szybko miala internet!!
    • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 18:41
      Dzieki Koteczko smile
      Jeszcze czekamy na nową lokatorkę, której mamy przekazać klucze.
      Będę tesknic za Wrocławiem sad
      A internet postaram sie jak najszybciej załatwić, bo nie wytrzymam bez was, szczególnie na tym odludziu...
      Buziaki gorące
      • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 19:26
        Aniu, załatwiaj ten internet prędko...juz tesknimy.wiem,ze tesknota
        bedzie ci dokuczac...mojej kolezanki mama oststnio wyprowadziła sie
        po 50 latach z domu i miasta rodzinnego...i to było nie do opisania,,
        * a moja Hela dzis szaleje,jest tak nisko ze nie wstaje prawie z
        łózka. brzuch sie napina i boli...och, zdenerwowałam sie,a maz w
        pracy...trzymajcie kciuki za mnie bo ledwo zyje...uff.dzis zaczynam
        36 tc...
            • kamilka_mar Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 19:59
              smile
              więc... i to chyba proste pytanie ale...
              Mieszkam obecnie we wrocławiu ale w sobotę wyprowadzka 200km stąd i
              związane z nią problemy i stresy, o dzidzi staram się już ponad rok
              i jestem już tym troszkę zmęczona. Kilka dni temu postanowiłam
              zaprowadzć małża na badania nasienia i ogólnie rzecz biorąc nie było
              w nich nic niepokojącego. Teraz moja kolej żeby się zbadać...
              Strasznie się tego boje, rok czasu starań daje podstawy do obaw że
              coś może być nie tak ale jestem dobrej myśli. Jeśli w tym cyklu się
              nie uda to idę na badanka. Dziś mój 25dc, spodziewana @ na 30.06
              (akurat w dzień moich urodzin) mam nadzieje że nie zrobi
              mi "niespodzianki" swoją obecnością...
            • kamilka_mar Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 20:09
              właśnie mimi ja też trzymam kciukismile dodam jeszcze że nigdy nie
              doznałam tego uczucia bycia w ciąży i bycia mamąsmile ale już tak
              bardzo bardzo chcę!! smile
              mimi napisz proszę czy to chłopiec czy dziewczynkasmile
              • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 20:16
                helątko to mała dziewczynkasmile) zaciskam kciuki by sie udało i aby
                urodzinowa niespodzianka trwała 9 m-cy...dobrze ze działacie z
                badaniami ale moze okaza sie zbedne,,,
                *Koteczko - no facet na usg - PIEKNY KOCHANA, PIEKNY....
                • kamilka_mar Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 20:24
                  No właśnie dlatego nie chcę się tak bardzo śpieszyć z moimi
                  badaniami... są o wiele bardziej skomplikowane i droższe. U facetów
                  to łatwo tanio i szybko. Myślisz że powinnam poczekać jeszczekilka
                  cykli? chociaż mam nadzieje że nie będę musiałasmile A Wy długo się
                  staraliście?
                  • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 26.06.08, 22:27
                    *Witaj Kamilka! Trzymam kciuki zeby @ nie przyszla i zebys na
                    urodziny dostala w prezencie dwie kreseczkismile)

                    *Mimiczko trzymaj sie jeszcze dwa tygodnie!! hahaha widze, ze junior
                    juz Ci sie spodobal na zieciasmile)) hahaha

                    *Agus dzieki za mile slowasmile)
      • vivianna_82 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 09:15
        Madziu, pewnie już wypiłaś swoj kawkę, a ja dołączam teraz z
        herbatka i naleśniczkami na śniadanko smile
        a zaraz potem lecę z psem, jadę dać auto do czyszczenia (po
        przeprowadzce i naszym psie ;P) a potem szykuje sie do wyjazdu na
        weekend, bo jedziemy w rodzinne strony... więc dzień dzisiaj
        zabiegany i pewnie przez weekend znów będę miała zaległosci w forum,
        ale nic to - nadrobię smile
        pozdrawiam Was i już teraz życze miłego weekendu, choć pewnie
        jeszcze do Was dzisiaj zajrzę!!! smile))
        • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 10:04
          * Ja też dołączam z kawkąsmile Dziś później niż zazwyczaj dlatego, że
          postanowiłam najpierw coś zrobić - tzn umyć oknasmile Tak mnie
          naszło... firanki się piorą ale poczekają na męża by je założył. W
          niedzielę mamy gości - przyjeżdzają teściowie i siostra męża z mężem
          i trzeba trochę ogarnąc...

          * Vivi tymi naleśnikami to mi narobiłaś smakawink Oj ale smażyć to mi
          się nie chcę... udanego wyjazdu życzęsmile
          * Aneczko czekamy tu na Ciebiesmile Trzymaj się i jak tylko będziesz
          miała możliwość to się odezwij!
          * Mimi, mam nadzieję, że dziś humorek lepszy. Mój M też chyba wstał
          dziś lewą nogą, i też bez sensu się jakoś popstrykaliśmy. Ale już
          jest dobrzesmile Mam wrażenie, ze jest bardziej marudny niż ja i że to
          on ma jakieś wahania nastrojów. A i gratuluję wygranej ksiażkismile
          * Madzia fajnie, że teraz częściej do nas zaglądaszsmile

          zbieram się do sklepu, trzeba coś na obiad wymyślićsad
          • czarna_kota Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 10:45
            Ja witam jak zwykle pozno, ale tez z kawkasmile)

            *Madziu badz z nami codzien z poranna kawka albo soczkiemsmile

            *Vivi juz teraz zycze udanego wyjazdu i wypoczynku!!

            *Iwonko jestes niemozliwa z tym sprzataniem!!smile a tez sie musze
            zabrac za wieksze sprzatanie ale moze jutro....

            Rano bylam sie zapisac w przychodni- wizyte mam tak jak chcialam,
            tuz przed wyjazdem- 10.07. ciesze siesmile
            A nalesnikami objadalam sie wczoraj bo mialam jeszcze domowe powidla
            od babci- pychota!!!

            Milego dnia Kochane!!
                • vivianna_82 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 12:59
                  i moje naleśniki też były kupne smile ale bardzo dobre, ze sprawdzonego
                  źródła - zawsze się tam zaopatruję w pierogi, krokiety i inne takie
                  wynalazki kiedy nie chce mi się nic na obiad robić albo nie mam
                  czasu wink wczoraj kupiłam pierożki ruskie - zjedzone na obiad,
                  pierożki z jagodami (PYCHA!) na kolację i własnie sobie na śniadanko
                  dwa naleśniczki smile))

                  a ja właśnie przyszłam do domu z czyszczenia autka - trochę to
                  trwało indifferent i teraz mam mało czasu na przygotowania do wyjazdu, a
                  chciałam jeszcze ogarnąć mieszkanie i się wykąpać indifferent
                  ale za to podczas czyszczenia auta w myjni (w centrum handlowym)
                  poszwędałam się po kilku sklepach i poczyniłam pewne zakupy - 2
                  bodziaki i dwie pary spodenek smile)) słodkie sa smile
                  już chyba nie zajrzę do niedzielnego wieczora albo poniedziałkowego
                  poranka, więc teraz już na pewno - miłego weekendu dziewczynki!!!
            • mimika124 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 13:41
              ja dopiero teraz, i objadałam się Milka Truskawkowąsmile) a nie wolno
              mi, ale co tam jak wy tu o naleśnikach itd to ja o czekoladce..
              Madzia, tak witaj nas każdego dniasmile) ach, posłałam ci nr telefonu
              dostałaś? czekam na Twój, bo była taka akcja telefon na forumsmile)
              dziewczyny i dajcie spokój z tymi pracami domowymi bo bede ryczec
              przez was - ja nic nie robie...
              mnie znowu brzucho dokuczasad( miesiączkowe bóle - to jakies
              przygotowania macicy czy jak? dr mówi ze mam sie nie martwić a ja
              sie matrwie i jem nospe...
              dzieki za odpowiedzi na maile moje durnowate.
              Vivi - wracaj szybko...
              a Anamabe gdzie? czy nie doczytałąm, że miała wybyc?
              a u mni własnie zanosi sie na potezny deszcz...juz ładnie pachnie,,,
              • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 13:54
                Ja też chcę deszcz!!! U mnie tak gorąco, że nie ma czym oddychać...

                * Mimi a porządki to muszę jakieś robić bo w niedzielę mam wizytę
                teściowej, musi być czystosmile

                Tymi bólami na prawdę się nie martw, ja też takie mam, szczególnie
                wieczorem. Do tego dochodzą dość bolesne ruchy, a to podobno przez
                to, że macica jest pobudzona tymi skurczami i dlatego może tak
                boleć. Ja biorę 3x nospę forte... po za tym już coraz bliżej finału
                jesteśmy i takie bóle i skurcze będą coraz częściejsad

                P.S. Myślałam, ze tylko ja jestem taka leniwa w kuchnismile Ale miło
                wiedzieć, ze nie...
                  • iwonka_81 Re: to zaczynamy piątek od kawuni (-: 27.06.08, 14:19
                    Ja też! mam nadzieję, ze dobrze robię. Ale w sumie nigdy nie dowiemy
                    się czy decyzja, którą podejmujemy jest słuszna. A masz już termin?

                    No burzy to i ja się bojęsmile Ale jak jestem w domu to troszkę jestem
                    spokojniejsza. Oj mogłoby troszkę popadać. Tylko tak by nie
                    zabrudziło mi czystych okiensmile
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 27.06.08, 18:48
      Iwonka, chciałas deszczu - masz...ale szkoda łóżka tylko...Holciu-
      mam nadzieje ze Natalka nie złapie nic złego.
      a ja mam dzis te bóle cały czas kurcze, nie bardzo bolesne ale
      czeste,moze jednak wybiore sie do dr w weekend.Helunia szaleje na
      maksa,
      anamabe - juz myslałam ze cus sie stało.
      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 27.06.08, 20:07
        *Anamabe dobrze ze juz jestessmile)

        *Iwnoko wspolczuje powodzisad ale upalu to mi nie podeslalas, u nas
        tez co chwile padasad(

        *Holciu usciski dla malej! Mam nadzieje, ze to chwilowe!

        *Mimi bo helence to sie chyba znudzilo juz siedzienie w brzuchu,
        swiat chce zobaczycsmile)

        U mnie byla kolezanka wiec popoludnie minelo na ploteczkach.
        A u Kingi jej kolezanka bedzie dzis spala wiec maja rajsmile)
        • patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 27.06.08, 22:46
          Ohh madziu całuski dla Ciebie i Twojego brzuszka, bardzo się cieszę
          że już w drodze rodzeństwo dla Małgosi smile)

          U nas wszystko dobrze, moja Alusia dziś się jakoś prężyła i
          twardniał mi częsciowo brzuch więc łyknełam nospe i poszłam spać
          teraz szaleje młoda na całego ale już się nie pręży naszczęscie smile

          Patryś już lepiej jeszcze kaszle ale to już nie to samo jednak ta
          isoprynosyna pomogła, mam nadzieję że na dłużej pomoże smile)

          A ja też od dwóch dni zajadam się naleśniczkami a co smile Ale ja smażę
          sama smile, wczoraj robiłam z kiełbaską cebulą smażoną i sosikiem
          Bonduel takim z fasolką czerwoną i kukurydzą. A dziś jedliśmy ze
          świeżymi truskawkami i serkiem i śmietanka oczywiściesmile)
          Jutro będzie zmiana menu, a w niedziele do teściowej na obiad ahh,
          super kucharka ale twoarzystwo nie pierwszej klasy sad

          Ale mieliśmy burzę, znaczy wichurę pod Warszawą, no sajgon na
          podwórku, krzesła mi fruwały. Parasol wylądował w skalniaku 5 m
          dalej sad

          Dopiero co włączyli nam światło ehh

          Idę poczytać co naskrobałyście smile
              • anamabe Sobota :)) 28.06.08, 07:24
                W koncu do Was dotarlam. Tesknilam bardzo...Przeczytalam wszystko, ale niestety
                polowe juz zapomnialam. sad( Wczoraj nie mialam juz sily do Was zajrzec, ciagle
                meczy mnei to przeziebienie, mam zalozony nos, gardlo nawet oczy...Jak tak dalej
                pojdzie nie obejdzie sie bez wizyty u lekarza w poniedzialek...No coz... sad
                Obiecalam Wam historie z internetem. Otoz zmienilismy "operatora" od internetu.
                MAz zamawiajac nowe lacze dokladnie objasnil, ze chcemy miec nowy DSL, ale stary
                numer telefonu. Pani powiedziala, ze jest ok i tak mielismy miec internet u
                jednego dostawcy telefo u drugiego. W tamym tygodniu przyszedl pan, pozmienial
                kabelki, no i internet dzialal...ale nie dzialal telefon. No wiec maz zadzwonil
                sie poskarzyc do operatora objasnil oczywiscie sytuacje. Na drugi dzien
                przyszedl kolejny pan znowu pozmienial jakies kabelki, powiedzial, ze cos tam
                bylo porwane..No i telefon dzialal, ale nie dzialal internet. Po ponad godzinnej
                debacie przez telefon i odsylaniu meza do 4 roznych osob z czego kazda mowila
                cos innego okazalo sie, ze cos pokielbasili i jezeli chcemy miec i telefon i
                internet potrzebujemy dwoch linii, nowa linie telefoniczna przy czym z tej
                starej za ktora ciagle placimy i tak nie bedziemy mogli korzystac.sad Stanelo na
                tym, ze zostawilismy internet i stara linie telefoniczna przekierowalismy n
                akomorke meza...ale zamieszanie bylo niezle.
                Zdecydowanie cos jeszcze chcialam Wam napisac...ach juz wiem. Dostalam wczoraj
                maila od mojego szefa-profesora...Znalazl mi posade..zgadnijcie gdzie...w Afryce
                Poludniowej. NIe mam pojecia jak on to sobie wyobrazal. Jeszcze mi napisal w
                mailu, ze wyjasnil juz moja sytuacje...tzn. ze jeszcze sie nie obronilam i
                oczekuje dziecka. Zabawny ten oj szef wink).
                *Koteczko, przepraszam, ze ie odpisalam juz na smsa, ale zobaczylam go juz potym
                jak zameldowalam sie na forum.
                *Iwonka, przykro mi z powodu "powodzi". My mielismy taka akcje w tamtym roku
                kaluze staly...ale w sumie wszystko w miare szybko wyschlo.
                Dzisiaj musze sie zabrac za sprzatanie, niby niedawno dokladnie posprzatalam
                kuchnie ale juz nic nie widac...
                Ach, mam jeszcze pytanie. Powoli redukuje dawke lekow powstrzymujacych skorcze,
                na pocztku bralam tabletke 4 razy dziennie do tego 3 x 2 tabletki magnezu. Od
                wczoraj biore tylko 2 tabletki i 3 x 1 magnez. Od razu zauwazylam, ze brzuch
                zaczal czesciej sie napinac, mialam tez bole "miesiaczkowe", ale nie jakies
                straszne, da sie przezyc. Nie wiem, chyba Mimi pisala, ze bierze nospe. O ile
                wiem nospa tez dziala rozkurczowo (podobnie jak moje leki). Jak to jest, co
                mowie Wam lekarze...mozna nospe brac do konca??Bo skoro ona dziala rozkurczowo,
                to czy nie zatrzyma akcji porodowej...moze nie ma takiego silnego dzialania?
                Pytam z czytej ciekawosci, bo mi tutaj kazali odstawic leki i magnez od 36
                tygodnia, polozna mowila, ze nawet sam magnez moze sprawic ze skorcze sie nie
                pojawia i ciaza bedzie przenoszona...Z drugiej strony jezeli ma sie zaplanowana
                cesarke, to chyba nie ma wiekszego znaczenia czy sa skorcze czy nie...To takie
                moje rozwazania filozoficzne, jestem po prostu ciekawa jak to wyglada z nospa.
                Milego dnia. smile)
                • mimika124 Re: Sobota :)) 28.06.08, 09:36
                  Witam . własnie objadam sie chlebkiem z masełkiemsmile) Aniu, dobrze ze
                  jetseś - niezle zamieszanie z netem, ale dobrze ze już wszystko
                  gra.Pytałas o nospę - mi mój dr w ogóle nie bardzo zalecił branie
                  nospy,ale oststnio tak mnie boli miesiączkowo - np.wczoraj cały
                  dzień że biorę sama po konsultacji z tą znajoma ginekolog. w aptece
                  pan mgr mówił, że nospę biorą kobiety w ciąży,gdzieć w nece
                  poczytałam że lekarze wolą faszerować nospa niż fenoterolem - wrzuć
                  wątek na sierpniówkach...nie słyszałam by magnez i nospa hamowały
                  akcję - zapytam swego gin na wizycie po n-li,ok?
                  Mnie wczoraj dokuczały te bóle jak wspomniałam cały dzień,do tego
                  takie skurcze odczuwałamczęste że konałam, ale dzis lepiej tylko od
                  pólnocy bolą mnie pachwiny,zwłaszcza lewa strona - nie do
                  wytrzymania dosłownie.
                  *Ach, Aniu a pomysł Twego szefa z Afryka jest swietnywink) ale
                  powaznie - myslę że byłaby to przygoda z pewnością ale z małym
                  dzieckiem? i z dala od nas???? nie, nie, nie....a i idź do dr z tą
                  infekcją.
                  *Patunia, dobrze że z Patrysiem lepiej,a Ala to pewnie taki łobuz
                  jak moja Helunia, to co wyprawia wieczorami to szok. w połączeniu z
                  tymi bólami i skurczami - każdy jej ruch - masakra.
                  * Madziu,jak samopoczucie?
                  • kaczucha31 Re: Sobota :)) 28.06.08, 10:02
                    Cześć kochane dziewczyny! Cieszę się, że Pogaduchy żyją i zawsze
                    znajdzie się ktoś, kto odnowi wątek smile) Fantastyczny też jest
                    pomysł z telefonami smile
                    Madziu, jak Mimi powiedziała - dobrze, że wreszcie się ujawniłaś smile
                    Ktoś musi przecież dyżurować,kiedy nasze stałe forumowiczki pójdą
                    rodzić wink.
                    Witam nową kleżankę - Kamilkę. I wszystkim życzę szybkiego
                    doczekania się smile I Agusi i Biedronce

                    Ja będę miała w przyszłym tygodniu zabieg... trzymajcie kciuki...
                    Już się stracham, że znowu się napalę, a potem, jak to potem, ech.
                    • anamabe Re: Sobota :)) 28.06.08, 10:29
                      *Mimi, z ta nospa to nie takie wazne, po prostu ciekawa bylam. Wiem, ze w Polsce
                      lekarze zalecaja ja kobietom w ciazy, po prostu jestem ciekawa jak to jest w
                      koncowce. Z drugiej strony jak juz akcja porodowa pozadnie sie zacznie to nie
                      wydaje mi sie zeby nospa miala ja powstrzymac. smile) Jak do poniedzialku mi nie
                      przejdzie bede musiala pojsc do lekarza, bo juz mam powoli dosc. Co do Afryki,
                      to z jednej srony milo, ze Prof. mysli o mnie, z drugiej strony nie odwazylabym
                      sie na taka przygode z moja mala rodzinka. Moze gdybym ciagle byla singlem to z
                      czytej ciekawosci pojechalabym chociaz zobaczyc jak to wyglada (napisali w
                      mailu, ze maja mozliwosc sfinansowania takiej podrozy). Gdyby to byla posada w
                      Europie czy chociazby USA mysle, ze zaczelibysmy sie zastanawiac...a tak nie ma
                      oczym mowic. smile)
                      *Kaczusiu Kochana, tmocno zaciskam kciuki zeby sie udalo. smile) Fajnie, ze do nas
                      zagladasz i rzeczywiscie dobrze, ze Madzia zawitala spowrotem, bedzie trzymac
                      warte. wink)
                      *Madziu, ja sie chyba jeszcze z Toba nie przywitalam porzadnie, choc juz
                      gratulowalam. Witaj!! Jak sie czujesz? Maszjuz jakies ciazowe dolegliwosci?? Jak
                      tam Twoja praca doktorska?? Ja swoja juz tylko poprawiam. smile)
                      • czarna_kota Re: Sobota :)) 28.06.08, 11:16
                        Witamsmile

                        *Anamabe no to nizle przeboje z tym internetem mielisciesad
                        Pocieszajace jest w tym wszystkim to, ze nie tylko w Polsce jest
                        balagan i nikt nic nie wiesmile) Najwazniejsze, ze juz dziala! A nie
                        masz mnie za co przepraszac, dalas znac i to sie liczysmile)
                        Pomysl Twojego szefa- czaderski hehe zwlaszcza w Twojej obecnej
                        sytuacjismile) W innej sytuacji- tak jak piszesz- fantastyczna przygoda.
                        Jesli chodzi o no-spe to ja sie nie wypowiadam bo tutaj sie jej nie
                        stosuje.

                        *Kaczusiu Kochana! ja caly czas o Tobie mysle i kciuki zaciskam!!
                        Wierze ze sie uda!!!!

                        Ja zostalam "wysiedlona" do kuchni bo dziewczyny bawia sie we
                        wszystkich pokojach hehe Dobrze, ze choc komputer mi dalysmile))

                        Ide robic kawke....
                        • anamabe Re: Sobota :)) 28.06.08, 13:24
                          Ja juz zdazylam troche doprowadzic mieszkanie do porzadku, bo juz nie moglam
                          patrzec, wykapalam sie, a teraz zabieram sie za prasowanie a do tego wlacze
                          sobie Doktora Hous'a. smile)
                          *Kotka, Ty biedny wysiedlencu wink) dobrze, ze chociaz w kuchni jest wystarczajaco
                          miejca dla Ciebie. wink
      • czarna_kota Re: Czarna (-: 28.06.08, 21:31
        *Madziuniu, dzikuje Ci Kochanasmile)

        *Anamabe ale sie usmialam z tego wysiedlencasmile Pieknie to
        zabrzmialo!

        A my bylysmy dzis na festynie- taki z okazji poczatku wakacji. Bylo
        super bo dopisala pogoda a poza tym bylo mnostwo atrakcji dla
        dzieci: cyrkowe wystepy, loterie, konkursy...
        Teraz odpoczywam!
        • hol-cia Re: Czarna (-: 28.06.08, 22:34
          Witam wieczorową porą smile
          Ciekawe kto dzisiaj jeszcze nie śpi?
          Ja ostatnio rzadko mam czas, ale czytam co napisałyście, czytam i
          potem wszystko zapominam wink

          Dzisiaj się nareszcie najadłam upragnionych przeze mnie od dawna
          pysznych czereśni. Szwagier nas odwiedził i przywiózł bo moja
          teściowa ma sad wiśniowy a w nim przy okazji różne inne drzewka
          owocowe, no i najsmaczniejsze czereśnie na świecie!!! Mówię Wam
          zjadłam chyba pół wiadra !!!
          A potem jeszcze wciągnęłam batona lodowego snikersa bo mąż był
          dzisiaj w tesco a tam promocja "3 w cenie 2" i kazałam kupić 12 szt.
          ale on kupił mi tylko 6 szt. sad
          Nie wiem co się ze mną dzieje, ale chyba chcę korzystać póki mogę,
          bo później niestety dieta, ... czekolada i lody niewskazane przy
          karmieniu maluszka.

          Dziękuję Wam wszystkim za maile z telefonami i przepraszam, ze nie
          podałam jeszcze swojego. Wczoraj coś mi poczta szwankowała. Zrobię
          to dzisiaj.

          A potem "idę" na alegro pooglądać ubranka dla dzieci.
          • patunia79 Holcia 28.06.08, 22:44
            U nas Patryś był chorowitkiem tak do 2 roku życia potem się
            uspokoiło i jak tylko poszedł do przedszkola to mamy ciągle chorobę
            w domu, teraz to juz jakieś błędne koło nam się stworzyło bo od maja
            albo on choruje albo ja i tak w koło, on się w sumie już wykurował a
            mnie dziś już gardło boli i je płukam sodą i solą, no istna otchłań
            choroby sad
            Ale ja boję się teraz o Alę bo po raz drugi w tym miesiącu mam
            zapalenioe gardła chyba wirusowe sad
            Patryś ma ciągle zapalenie gardła i tylko raz przytrafiło nam się
            zapalenie oskrzeli sad przez cały rok w przedszkolu. Ale mam nadzieję
            że to już się uspokoi i w tym roku nie będzie tak chorował bo jęśli
            nadal ta sytuacja będzie to go wypisze z przedszkola około porodu bo
            boję się o dalszy rozwój sytuacji.

            A dodam że go uodporniałam przed pójściem do przedszkola dwoma
            szczepionkami biostyminą i irs... coś tam nie pamiętam ale do noska
            się wciskało.

            Holcia trzymam kciuki za Twoją córeczkę mam nadzieję że ominą Cię
            takie atrakcje bo ja już mam dosyć, a Ty już będziesz miała maluszka
            w domciu więc jeszcze gorzej.


            Kaczuś ja za Ciebie zawsze trzymam kciuki, będę czekać na Twoje
            wieści smile)

            Madzia na kiedy masz termin?

            Papapa smile)
            • hol-cia Re: Holcia 28.06.08, 23:24
              * Patunia * dziękuję , że napisałaś mi co i jak z Twoim synkiem. Ja
              właśnie bardzo się boję chorób i pasożytów z przedszkola. Bo
              niestety nie ma co ukrywać, że one istnieją, a czytałam ostatnio, że
              dają objawy np. alergiczne albo chorób układu oddechowego. No i tak
              się zastanawiam... dzieci z naszej rodziny, które poszły do
              przedszkola kaszlą prawie bez przerwy... i to by się zgadzało. Ech
              strach myśleć. Przepraszam Was za takie przemyślenia.

              Nie wiem co będzie z tym przedszkolem u nas. Czy Natalkę posłac na
              próbę a jak zacznie chorować to wypisać. Sama nie wiem, mam mętlik w
              głowie. A taki mały noworodek i infekcje? JEny już zaczynam się bać!

    • mimika124 niedziela 29.06.08, 09:33
      witam sie,pozdrawiam i zmykam. zycze miłej niedzieli,wczoraj
      wieczorem mała tak nisko fikała ze myslałam,iz urodze.dzis
      lepiej,ale jelita szwankuja.jade do rodziców.na n-le pewnie ostatni
      raz przed W...buziaki...
      • anamabe Re: niedziela 29.06.08, 10:03
        Ja tez sie witam . smile) U nas dzisiaj piekna pogoda i wielki dzien wink) finaly
        mistrzostw Europy. wink) Zaraz zabieram sie do pracy (nanoszenia poprawek) a potem
        wybieramy sie na spacerek. smile)
        *Mimi, milej niedzieli u rodzicow. smile) Wiesz co ja tez zaczelam puchnac, jak sie
        budze rano bola mnie dlonie i stopy. sad( W ciagu dnia jest troche lepiej...
        Udanej niedzieli wszystkim zycze. smile)
          • iwonka_81 Re: niedziela 29.06.08, 20:30
            Witam i jasmile
            Ale zabiegany weekend za mną. Niedawno wyszli goście od nas i mam
            chwilę by odpocząc. A wczoraj to ciągle coś, a to sprzątaliśmy,
            piekliśmy ciasto, byliśmy na zakupach i dzień zleciał...

            * Kaczuszko ja też dołączam się do kciuków! I nawet więcej, wierzę
            że się uda!
            * Anamabe, jeśli chodzi o nospę to te prawdziwe skurcze porodowe
            myślę, że po niej nie przechodzą. Nam w szkole rodzenia polecali
            wzięcie nospy i ciepłej kąpieli - jeśli przeszły to znaczy, że są to
            przepowiadające... A jeśli chodzi o ten wyjazd to propozycja całkiem
            ciekawasmile I nie do odrzucenia!!!smile
            * Kotka, widzisz jednak słoneczko i do Ciebie dotarłosmile
            * Mimi, ja też coraz mocniej odczuwam skurcze i zaczynam się obawiać
            czy dotrwam do tej umówionej cesarki. W tamtej ciąży pierwsze
            skurcze poczułam w dniu porodu a teraz dają mi się we znaki. A
            wizyta za tydzień...
            Jeśli chodzi o puchnięcie to mnie puchną stopy, oj i to bardzo.
            Szczególnie jak za długo stoję lub chodzę. Ale pamiętam, że w tamtej
            ciąży, tak pod koniec okropnie drętwiały mi dłonie, miałam nieraz
            problem by utrzymać szklankę. Ale to podobno zdarza sie.

            Idę się wykąpać a później mam w planach obejrzeć mecz. Ciekawe kto
            wygra...
            • czarna_kota Re: niedziela 29.06.08, 20:36
              A nam dzis bardzo milo minela niedziela- bylismy na mini-golfiesmile
              Corcia bardzo chcialasmile Bylo super! Tylko ja wrocilam totalnie
              padnietasad Teraz odpoczywam i czekam na meczsmile)

              milego wieczorkusmile
              • vivianna_82 Re: niedziela 29.06.08, 23:25
                cześć dziewczynki! witam w niedzielny wieczorek! nam weekend u
                rodziców minął błyskawicznie na rodzinnych spotkaniach smile po
                powrocie do wroclawia kibicowalismy Hiszpanii w finale euro - w
                czerwono żółtych koszulkach które dostalismy od rodzinki która do
                nas przyjechała smile no i sie przydaly koszulki smile akurat na ich tyle
                był numer 9, a numer 9 miał zawodnik Torres, ktory strzelił
                szczęśliwą bramkę smile)) fajnie smile a teraz mężul poszedł z piesem na
                spacer, a on nam znowu kuleje i jutro wizyta weta sad cieżko z tym
                naszym inwalidą sad
                zmykam bo zaraz idziemy pod kołderkę smile)) do juterka!
    • madziuchna23 poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 08:17
      cześć Dziewczyny (-:
      Dzisiaj z kawką bo Gosia nie dała pospać i trzeba się jakoś postawić na nogi.
      A może by tak zrobić podsumowanie z waszymi terminami porodu, co?
      Ja wiem tylko tyle że Mimika czeka na rozpakowanie pierwsza, a reszta?
      • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 08:37
        Jestem i jasmile Ale dał mi się we znaki ten weekend, mam nadzieję, ze
        to ostatnia taka rodzinna impreza do porodusmile

        * Madzia te nasze terminy są bardzo zbliżone, pierwsza chyba będzie
        Holcia. Chociaż to wszystko zależy jak będziemy mieć ustalone
        terminy cc (Holcia, Mimika i ja). Anamabe ma termin na początku
        sierpnia. A później w październiku Kotka i Vivi (chyba?), no i w
        grudniu Ania. To tyle co ja kojarzęsmile A i Pati jeszcze, tylko tu
        już kompletnie nie pamiętam...

        No tak Madzia wróciła i wrócą nasze podsumowaniasmile Robiłaś je
        najlepsze!

        A ja wczoraj odkryłam, że mam baardzo spuchnięte kostki. I niestety
        ale po nocy wcale mi to nie zeszłosad A do tego jedna to mnie boli od
        piątku, tak jakby mi coś w niej przeskoczylosad

        Idę odkurzyć a później zawitam z kawkąsmile I z ciastem (póki mogę)!
        • hol-cia Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 09:23
          Melduję się w poniedziałek smile

          Cieszę się , że wróciłaś Madziu, no i moze wrócą wspaniałe
          podsumowania...? No i napisz jak się czujesz i w którym jesteś
          tygodniu.

          A co do terminów to Iwonka już napisała. Ja mam wg Om na 30
          lipca,ale coś czuję dziewczyny mnie wyprzedzą hehhehe. Anamabe
          odstawia leki, u Mimi wziąż zagrożenie porodem przedwczesnym, no a
          Iwonka tak ja będzie umawiać się na cc. Myślę, że tak za jakieś dwa
          tygodnie to juz będzie jakiś pierwszy "pogaduszkowy Maluszek" na
          świecie smile

          No a Vivi to tez ma termin na październik z tego co wiem.

          A teraz Wam napiszę, że ja to chyba zwariowałam już do reszty bo
          marudzę, że mi ciężko , że źle się czuję a wczoraj do Ikei się
          wybrałam, (tylko 150 km)! No i Mimi byłam niedaleko Sawrzędza, bo
          mąż przejechał chyba jakiś zjazd i widziałam tablice na Swarzędz! I
          od razu o Tobie pomyślałam.
          Kupiliśmy Natalce 2 komody i taki regał na jej rzeczy. Na razie
          postawimy w pokoju na dole (tym pomalowanym) a potem jak będzie
          miała swój pokoik na strychu to się dokupi jeszcze jakąś szafę.
          Tylko niezadowolona jestem bo chciałam taką półkę jeszcze kupić ale
          była niedostępna i ma być dzisiaj. No ale nic z tego, mam zamiar
          poprosić szwagra żeby podjechał i kupił a potem przy okazji nam
          przywiózł, bo myślę, że kolejny raz w Ikei to zawitam chyba
          najszybciej w przyszłym roku.

          Dzisiaj stanęłam na wadze, mam już 12 kg na plusie i wczoraj po
          meczu zjadłam 2 lodowe snikersy. Ale były pyszne!!!

          No a teraz musze jakieś śniadanie zrobić, bo nasza królewna to
          jeszcze śpi. Wczoraj była oczywiście z nami w Poznaniu i śpi jeszcze.
          • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 09:35
            * Holcia a Ty nie będziesz miała cc? Bo tak mi się coś wydawałosmile A
            ten wyjazd to rzeczywiście odważnysmile Ale ważne, że kupiliście
            mebelki, a pochwal się jeszcze jakie? Z jakiej serii?

            Mimi ma chyba dziś wizytę i pewnie będzie już wiedziała czy cc czy
            sn. Ciekawe co ustali...

            Ja na wagę wchodzę tylko przed wizytą w lekarzasmile A ostatnio też
            zauważyłam u siebie to samo o czym pisałaś wczoraj, próbuje najesć
            się różnych rzeczy na zapassmile Wczoraj mój M stwierdził, że zachowuje
            się jakbym przez najbliższy rok miała nie jeśćsmile

            Już ogarnęłam troszkę i teraz piję kawkęsmile
            • vivianna_82 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 09:59
              witajcie poniedziałkowo!
              Madziu, pomysł podsumowania jest super smile))
              jak coś to wg OM ja mam termin na 26.X (kalendarze internetowe
              pokazują 27, ale lekarz wyliczył 26), a na ostatnim usg wysło, że
              24, wiec różnica niewielka - mozna przyjąć ten 26 wink
              Kotka ma jakos chyba ciut wcześniej, Aniagor później - a reszta to
              nie wiem... wink
                • hol-cia Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:03
                  Ja też będę się umawiać na cc. No a jeśli chodzi o powód to długo by
                  pisać. Jestem już po jednej cesarce i panicznie się boję się, że tak
                  jak za pierwszym razem nie urodze naturalnie i boję się panicznie o
                  dziecko. Mam wąską miednicę i po rozmowie z lekarzem, zgodził się na
                  cc, sam przyznał, ze to najlepszy sposób zakończenia ciąży u mnie.

                  A mebelki to żadna seria chyba, chociaż jak sprawdziłam to komody
                  Malm a regał Expedit z szufladkami bo te dziecięce mamut mojemu M
                  się nie podobają. Ale Natalka tak bardzo chciała, ze kupilismy
                  stolik mamut i 2 krzesełka smile córeczka tatusia !!!
                  • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:31
                    Holcia a powiedz mi jeszcze jedno, jaką metodę stosuję Twój lekarz i
                    szpital. Będziesz miała cc po rozpoczęciu akcji porodowej czy bedzie
                    umówiona wcześniej? No bo niby się robi po skończonym 38 tc.

                    * Madzia ja będę miała cc (chyba?) ze względów psychicznych, nie
                    wiem jak Ci je dokładnie opisać ale boję sie... boję się, że stracę
                    drugie dziecko. Wolę dmuchać na zimne... termin z OM mam na 3.08 i
                    liczę na to, że termin cc z moją gin ustalimy jakoś po 20.07. Nie
                    chcę czekać na rozpoczęcie akcji, chociaż to podobno lepiej...
                    • hol-cia Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:43
                      Iwonko mam dzwonić do doktora jakby się coś działo, a jak będzie
                      wszystko ok to umawiamy się na konkrekny dzień 39 tygodnia czyli u
                      mnie tak między 15 a 22 lipca. Czyli będzie to cięcie na zimno
                      wtedy.
                      Z Natalką było inaczej bo wody mi odeszły a potem okstycynę dostałam
                      i jakaś tam akcja porodowa była. No a teraz trochę się obawiam jak
                      to będzie.
                  • czarna_kota Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:33
                    Witajciesmile
                    Ja jeszcze bez kawki bo pospalismy dzis dluzej- w sumie pierwszy
                    dzien wakacjismile) A maz dopiero pojechal do pracy wiec pelna
                    dezorganizacja hehe

                    *Madziu jak to wspaniale, ze znow jestes w pelni z nami- bo przez
                    jakis czas bylas tu tylko duchemsmile
                    Ja mam termin z usg na 21.10. czyli kilka dni przed Vivismile Pati ma
                    rowno miesiac po mnie 21.11. a Aniagor chyba 8.12.
                    A nasze kochane lipcoweczki juz Ci napisaly- wszystkie razem hihihi
                    Terminu mini-mini nie pamietam- odezwij sie Kochana!!!
                    I jeszcze Humusia ale tez nie pamietam dokladnie kiedysad wiem, ze
                    pazdzierniksmile)

                    *Holciu super, ze wyjazd i zakupy sie udaly! Ja od wczoraj siedze w
                    internecie i ogladam lozeczkasmile Jeszcze sie nie zdecydowalam, ale
                    juz duzo wiemsmile

                    *Iwonko, odpoczniesz moze w koncu troszeczke?? taka moja mala
                    propozycja hihihismile

                    *Vivi a u Ciebie jak koncowka przeprowadzki? Pewnie znow goracy
                    tydzien??

                    Milego dnia Wam zycze i zmykam na razie!!
                    • 74agajg Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:51
                      Witam się poniedziałkowo smile))
                      Madzia wróćiła to w końcu bedzie tu porządek smile)))
                      Kaczucha zaciskma kciuki z całych sił smile))
                      Nadrobiłam zaległości a teraz lecę szykować się do dentysty, potem
                      mam durnowaty egzamin więc może wieczorkiem wpadnę zobaczyć co u was
                      słychać.
                    • vivianna_82 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 11:59
                      Holcia, jeśli chodzi o komody Malm, to mogę je gorąco polecić smile
                      mamy jedną dużą w przedpokoju - używamy na buty, bo jak nasz pies
                      był mały to nauczył się otwierać szafę przesuwną i nam stamtąd
                      wyjadał wszystko, więc kupiliśmy szuflady na buty i jesteśmy
                      zadowoleni. Drugą mniejsza i dwie całkiem małe mieliśmy w
                      poprzedniej sypialni i też jesteśmy BARDZO zadowoleni - teraz one
                      będą w pokoju dziecięcym. Planuję że ta większa, będzie służyć za
                      komódkę na kosmetyki bobaska i inne takie, a na zewnątrz położę
                      usztywniany przewijak - bo ona jest nieco mniej głebsza niż długość
                      przewijaka, ale jestem dobrej myśli co do tego patentu wink planujemy
                      do tego kupić jakiś regalik podobnie wyglądający i szafę. Z szafą
                      mieliśmy problem, bo nie widziałam w Ikei ani nigdzie takiej w tym
                      stylu żeby miała półeczki (bo drążki dla małego dziecka nie
                      potrzebne), ale jest coś takiego jak pax-planner - na necie sobie
                      można ułożyć jak ma wyglądać szafa i na koniec wyskakuje lista
                      zakupów co jest potrzebne do jej złożenia i się kupuje pojedyncze
                      części smile fajna ta Ikea, trochę drożej niż gotowa szafa, ale
                      przynajmniej taka jak ma być wink
                      Kotka - nasza przeprowadzka, hmmm... w starym mieszkaniu już
                      praktycznie nic nie ma - tylko dwa puste pudełka w piwnicy i jakieś
                      szmatki, wiaderko i odkurzacz w mieszkaniu - żeby na ostatnią chwilę
                      sprzątnać smile jutro zdajemy. W nowym mieliśmy przez weekend przestój
                      bo nas nie było, ja dzisiaj rozpakowałam (w zasadzie kończę
                      rozpakowywać) jedno duże pudło, ale popołudnie mamy zajęte,
                      wieczorem przyjdzie weterynarz do naszego inwalidy, jutro przyjedzie
                      stół i krzesła, popołudniu oddanie kluczy do starego mieszkania, a w
                      kolejnych dniach planuję wyskoczyć do jakichś ciążowych sklepów
                      kupić sobie eleganckie spodnie i jakąś bluzkę, ewentualnie sukienkę -
                      bo za 2 tygodnie wesele a ja nic nie mam takiego! no i do fryzjera
                      musze iść też, a w sobotę parapetówa, więc nierozpakowane rzeczy
                      trzeba będzie poupychać, i posprzątać żeby "zzewnątrz" było
                      ładnie wink na razie dziecięcy pokój robi za graciarnie, hehe wink potem
                      na spokojnie jeszcze kilka pudeł do rozpakowania...
                      • vivianna_82 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 12:02
                        Kotka, a może podzielisz się swoją wiedzą na temat łóżeczek?
                        ja wiem tylko jaki kolor chcę i najlepiej z szufladą pod spodem smile a
                        jest coś na co warto zwrócić uwagę?

                        Holciu, jeszcze zapomniałam napisać do do tej ikei, że te dziecięce
                        mebelki mammut, to są fajne, ale właśnie tylko jako stoliczek,
                        krzesełka czy coś - jako dodatek do pokoju, bo gdyby cały pokój tak
                        urządzić, to chyba byłby nieco przesłodzony... to moje zdanie wink
                        • iwonka_81 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 12:22
                          * Kotka myślę, że masz bardzo dobry pomysł odnośnie mojego
                          odpoczynku tylko najpierw muszę znaleźć czassmile A tak na serio to
                          odpoczywam bo znów nasiliły mi się skurcze, mimo leków i do tego
                          zaczął mnie boleć krzyż. A czegoś takiego nie miałam jeszcze...

                          Jeśli chodzi o łóżeczko to ja tylko powiem, że mam drewexu, z
                          szufladą. Modelu nie pamiętamsad Ma wyjmowane dwa szczebelki,
                          wielkość standardowa 120x60. A materac kokos-gryka. I w sumie jestem
                          zadowolonasmile

                          * Vivi to właściwie przeprowadzka już zakończona, fajnie że masz to
                          za sobą. Mnie to czeka za jakieś półtor roku i sobie nie wyobrażam
                          popakować te wszystkie graty w kartony.

                          * A komody malm i to mnie się podobaja!

                          Ja zmykam teraz z psem na dwór, jestem mu winna spacer. A później
                          wybieram się do centrum, i jeszcze do mojej mamy na chwilęsad I wrócę
                          wieczorem...
                          • madziuchna23 Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 12:51
                            mi się za to bardzo podoba seria mamut ale tylko niebieska (-: niestety łóżeczko
                            i szafa jest całkiem niepraktyczna na dłuższą metę i szkoda na to kasy, ale
                            zawsze lubię sobie pooglądać (-:
                            Ja dopiero zacznę rozglądanie się za mebelkami jak będzie już w miarę spokojny
                            czas, czyli za jakieś 5 miesięcy (((-:
                            niestety muszę wszystko kupić od nowa bo moja siostra całkiem nie szanuje rzeczy
                            i nic już nie zostało z łóżeczka, materacyku itp )-:
                          • anamabe Re: poniedziałkowa kawka (-: 30.06.08, 13:06
                            Medluje sie i ja smile). Widze, ze dyskusja rozgorzala. Ja dzisiaj po sniadanku
                            wybralam sie do internisty, bo wczoraj prawie stracilam glos do tego
                            kaszel...Dzisiaj jest juz lepiej, ale stwierdzialm, ze lepiej dmuchac na zimne.
                            Na razie skonczylo sie na odkrztusnych lekach ziolowych i olejku do inhalacji,
                            ale jak mi nie przejdzie do konca tygodnia mam sie zglosic jeszcze raz.

                            *Madziu, brakowalo mi tych Twoich podsumowan. wink) TAk jak dziewczyny napisaly ja
                            mam termin na 5 sierpnia, do jutra jestem jeszcze na lekach, a potem zobaczymy.smile

                            *Vivi, fajnie ze juz prawie po wszystkim i mozesz cieszyc sie nowym
                            mieszkankiem. Co do meczu to my kibicowalismy wczoraj Niemcom, ale Hiszpanie
                            wygrali zasluzenie, bo Niemcy tylko stali w miejscu...dobrze im tak. wink)

                            *Iwonka, co do nospy to mi tez sie wydaje, ze prawdziewej akcji porodowej nie
                            powstrzyma...tylko te wczesniejsze skorcze to jakby "proba generalna" dlatego
                            zastanawialm sie czy to tak dobrze je tlumic w koncowce...ale to tylko moje
                            rozwazania. Moje skorcze jak do tej pory sa malo bolesne, od czasu do czasu mam
                            bole jakby miesiaczkowe, a wczoraj tez bolal mnie krzyz, ale to wszystko ie jest
                            takie straszne i pewnie stad przychodza mi takie pomysly do glowy, bo jak bym
                            sie zwijala z bolu nawet by mi cos takiego do glowy nie przyszlo. wink Ja tez
                            uwazam, ze powinnas powaznie rozwazyc propozycje Kotki. smile)

                            *My mamy lozeczko od kuzynki meza, takie ktore potem mozna przerobic na
                            tapczanik, ale nie mam pojecia jaka to firma.

                            *Aga, trzymam kciuki za egzamin. smile)

                            Chcialam kazdej cos napisac, ale oczywiscie juz polowe zapomnialam...
    • madziuchna23 podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 13:41
      Według terminów (-:

      Mimika 25 lipiec-lwiątko
      Holcia 30 lipiec-lwiątko
      Iwonka 3 sierpień-lwiątko
      Anamabe 5 sierpień-lwiątko
      Mini-mini 22 wrzesień-panny (-;
      Czarna 21 październik-waga
      Vivi 26 październik-skorpion
      Patunia 21 listopad-skorpion
      Aniagor 8 grudzień-strzelec
      Madziuchna 15 luty-wodnik
      • hol-cia Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 13:58
        Cieszę się, że macie pozytywne wrazenia jeśli chodzi o te komody
        Malm bo ja szczerze mówiąc jeszcze przy kasie miałam wątpliwości.
        Vivi dzięki za to co napisałaś na temat mebelków z Ikei, widzę że
        jesteś zorientowana. My też własnie rozglądaliśmy się za szafką
        (szafą)podobną do tych mebli co wybraliśmy ale nie udało nam się
        takiej znaleźć. Muszę sprawdzić na stronie Ikei.


        No i dziewczynki ja nie chcę lwiątka! Mam złe doświadczenia chybawink

        I nastawiam się na raczka smile
        • 74agajg Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 19:39
          Madziu teraz to mamy porządek smile)))
          Widzę że duzo lwiątek nam się szykuje smile))
          Ja mam w domu byczki smile))

          Egzamin zdany ale wcale mnie to nie cieszy mam spokój z wolnymi
          weekendami na jakieś dwa lata. Ale cóż mam nadzieję że jakoś to
          przezyję.

          Vivi ale masz fajnie z tym nowym mieszkankiem, uwielbiam nowe
          miejsca całą resztę związaną z przerowadzką trochę mniej ale i tak
          Ci leciutko zadroszczę smile)) Choć ja jeszcze swojego domu nie
          wykończyłam i jeszcze mam parę pudeł nie do końca rozpakowanych hihi.
        • czarna_kota Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 19:42
          *Madziuniu no jak zwykle cudnie!! I nawet ze znakamismile
          *Holciu ja mam same dobre doswiadczenia z Lwami! Moj brat i
          siostrzeniec sa z 25lipca - super chlopakismile moj tata- 30.07. bardzo
          silny charakter! A Raczki sa bardzo wrazliwe i kochane- moja mama i
          moj drugi siostrzeniecsmile
          *A ja mam nadzieje, ze u mnie bedzie Waga- jak moj maz, bo Skorpiony
          sa bardzo rozne- znam i cudowne i okropnesad(

          *Vivi dobrze, ze juz wlasciwie koniec przeprowadzki! Jak to milo w
          nowym mieszkankusmile)
          Co do lozeczek to ja chce przede wszystkim zeby mialo trzy poziomy i
          pozniej zeby mozna bylo zrobic tapczanik. Szuflady jest fajna, ale
          nie mialam dla Kingi i nie odczuwalam jej braku, wiec jak jej nie
          bedzie to tez dam radesmile

          cos jeszcze chcialam napisac ale.... juz zapomnialamsad(
          • 74agajg Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 19:59
            Kotka ja tam się nie cieszę, jak chciałam iśc w tamtym roku to się
            nie dostałam, jak teraz mnie wypchnięto to się dostałam. Mam
            mieszane uczucia....
            A i zapomniałam się pochwalić że mam całkeim nową fryzurę smile))
            Ale fotki jeszcze nie mam.
              • vivianna_82 Re: podsumowanie gotowe (-: 30.06.08, 20:39
                właśnie wyszedł wet od naszego pieskiego kaleki... dostał jak zawsze
                zastrzyk i tabletki przeciwzapalne i na wszelki wypadek antybiotyk
                na boleriozę bo nigdy nie był "przeleczany" w tym kierunku a
                kleszcze pare razy miał, a ponoć wtedy mogą być probley ze stawami.
                A u nas to już normalka, ze co wyjazd nad jezioro, czy gdzieś (tym
                razem do domu+ zabawa z młodszymi kuzynami 11 i 6 lat) to po
                powrocie kulawiec i wizyta u weta. Jak to nie pomoże (tzn doraźnie
                na pewno pomoże bo zawsze pomaga, ale w sensie że przy nastenym
                takim wypadzie będzie to samo) to dokładne prześwietlenia i wizyta u
                psiego ortopedy razem z punkcją stawów kolanowych, zeby zobaczyć co
                to za świństwo, czy jakieś niedopatrzenie, niedoleczenie z kontuzji,
                czy jakieś zwyrodnienie sie robi czy co... ewentualnie wtedy
                dokładniejsze leczenie albo blokada w kolanko, żeby chociaż na
                dłużej miał ulge. Mówie Wam dziewczyn, nasz pies tak lubi plywać,
                czy bawić się z dzieciakami, ze nie sposób mu tego zabronić (i
                dzieciakom tez - swojego psa nie maja bo jeden jest alergikiem, a
                raz w roku jak są u nas to łykają tabletki i szaleją), a potem serce
                się kraje jak te smutne oczyska na nas patrza z bólem i prośba o
                pomoc i jak chodzić prawie nie moze sad ale zawsze po zastrzykach mu
                przechodzi na szczescie, tylko zeby juz wiecej nie wracalo....
                ach sie rozpisalam o tym naszym futrzaku...

                Aguś, ja nie dostalam zadmych fotek sad

                Madziu, podsumowanko pierwsza klasa smile))
    • mimika124 WTOREK:)) 01.07.08, 00:34
      witam się wtorkowosmile) miałybyście trochęlitości i nie pisały tyle,
      co??? nie przeczytałam bo mi się nie chciało wiem tylko, ze
      statystyka zrobiona,mała poprawak - ja mam termin n 27.07.jutro
      umawiam sie na wizyte to myslę, że we wtorek bedzie wiadomo, co i
      jak z porodem.dzis u mnie 35tc i 5 dni...a Hela zachowuje się jakby
      chciała wyskoczyćwink)nie ma litośc i dla Matki.
      robiłam badanie moczu-znowu białko, za duuuuzo leukocytów i bakterii
      i jutro posiew moczu zrobie,by wrazie czego dr zdążył podać
      antybiotyk.
      skurcze i bóle nadal i tez sie poję, ze jeśli bedzie planowana cc to
      nie zdążęsad(
      rosnie we mnie strach...wiecie jaki - okołoporodowy.i zastanawiam
      się jak dam radę temu małemu człowiekowi.i jejku, jak ja boję się
      szpitala - nie znoszę szpitali i leżenia z kimś na sali ...jak ja
      sobie dam radę bez męża?
      i bez swego dr? ten nowy super itd ale jak się kogos zna tyle czasu
      co ja swojego-starego ginka to jakos głupio nagle bez niego w
      szpitalu.i juz mysle w co ja Helę ubiore na wyjscie.mam w szafie
      ciuchy dla siebie w razie W - sukienka,bielizna i akby co to walizka
      w rękę i jade.ale trzymajcie kciuki by nie za szybko...
      • madziuchna23 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 07:35
        Ty się tak nie przejmuj, Hela jak będzie chciała to przyjdzie, co się dziwisz,
        że kopie, ciasno jej (-:
        36 tydzień to ładny i spokojny czas, jakby co, można rodzić, nawet płuca są
        przygotowane.
        Aha i dasz radę, bez męża i z innymi na sali a wiesz dlaczego, bo będziesz tak
        wykończona, że będzie Ci wszystko jedno (-;
        • mimika124 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 08:49
          Madzia, jak zwykle głos rozsądku( obie z Aga mnie uspokajacie
          zawsze, zreszta nie tylko mniesmile) )
          Będę ryczeć na bank,ale co tam płacz to zdrowie..mocz na posiew
          oddaany,furaagin zazyty - ciekawe co mi wyhodują? pewnie
          jakiegoa "Fioła"wink)
          milego dnia,,,,
            • mimika124 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 09:09
              tak wiem,ze fioła to mam ale może jakis szczególny rodzaj lub
              odmiane..wiedziałabym na co sie leczyćwink)ja tam sie nie przejmuje
              Aneczko,tak sobie tylko marudzę...ale mysle ze niebawem przestane tu
              pisac bo wykoncze wszystkich.a Ty samotna bedziesz...jak ja nie
              cierpie samotności _ jakby to powiedział smerf-maruda...
              Aga - żądam zdjęć bo nie dostałam!!!!!!i gratulacje smile)
              Vivi, nawet psiaki nie mają spokojnego zycia...biedak.
        • anamabe Re: WTOREK:)) 01.07.08, 08:51
          Hej smile)

          *Agus dziekuje za sliczne zdjecia, ja tez Wam troche zazdroszcze tego wypadu.
          SLiczna z Was para no i corcie...jak z obrazka. smile) Gratuluje tez zdanego
          egzaminu i zycze, zeby jednak nie bylo tak zle jak myslisz.

          *MAdziu, jak zwykle super zestawienie. smile)

          *Mimi, przestan sie zamartwiac bedzie co ma byc. Szpitale do przyjemnych nie
          naleza, ale krotki pobyt nam sie szykuje. Ja chyba powoli zaczynam sie raczej
          obawiac, ze czeka mnie jeszcze nie 4 a 6 tygodni. wink) Co ma byc to bedzie, ja
          tez mam juz wszystko gotowe tylko lozeczko ciagle nie zlozone, ale to moze mezus
          zrobic jak bedziemy w szpitalu. smile)

          *Vivi, przykro mi z powodu psiaka, slyszalam ze ta rasa czesto ma problemy ze
          stawami. sad( Mam nadzieje, ze kuracja pomoze.

          Dzisiaj wieczorem maz mnie opuszcza..chlip..chlip...wink) Bo w srode ma rozmowe
          kwalifikacyjna i bedzie nocowal u kolegi. Wraca dopiero w czwartek wieczorem po
          kolejnej rozmowie, trzymajcie kciuki smile)

          Udanego wtorku Kobietki.smile)
          • vivianna_82 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 09:39
            wiecie co, coś mnie zaraz trafi!!! TYLE się napisałam, a tu mis ię
            coś przycisnęło i poszło wszystko....
            wrrr...
            drugi raz mi się nie chce! indifferent
            • vivianna_82 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 09:41
              witajcie dziewczynki o poranku! wink
              ja przed chwilą dopiero wstałam - później niż zwykle, nie wiem co
              się stało, hehe smile
              zaraz jak zwykle zmykam z piesem, ale chyba nie będzie to bardzo
              długi spacer, bo po domu nadal kuśtyka, chyba że na dworze się
              rozkręci i sam będzie chciał połazic...
              potem śniadanko, a potem czkam na stół który ma przyjść i krzesła smile
              dobrze, że będą przed sobotnią imprezką smile
              a po południu zdajemy stare mieszkanie. Wiecie - jeszcze nigdy tego
              nie robiłam wink zdawałam tylko pokój w akademiku na wakacje, hehe,
              ale to co innego ;P trochę mam stresa, dodatkowo rano mnie mężul
              zdenerwował, bo mi wyleciało z glowy że on tam jezcze chce coś
              zagipsować i pociągnąć farbą, mślałam, że tylko mamy zabrać
              odkurzacz, krzesełko i szmatki, a on wczoraj nie chciał tam iść po
              te rzeczy. A dzisiaj rano o tym gipsowaniu. Już mam wizję jak zdaje
              mieszkanie z pędzlem w ręku ;P bo kończy pracę o 15, zanim tam
              dojdzie to ze 20 minut, a zdawanie o 16...nieżle, nieźle...
              ale co tam- słonko świeci! idę na spacer! smile))

              Mimi - Ty się szpitalem tak nie przejmuj, nikt z nas go nie lubi. Ja
              też nie lubię obcych osób, ja nieśmiała jestem, a jeszcze jak ktoś
              nie-tego będzie to masakra. Ale z drugiej strony np nie wyobrażam
              sobie porodu w domu,,, szpital musi być. I mam nadzieję, że będzie
              dobrze i TY też miej i tego sie wszystkie trzymajmy smile

              Anamabe, to Ty teraz słomiana wdowa? wink moze jakiś babski wieczorek
              sobie zrób?
              • lala2214 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 10:00
                Cześć Dziewczynki!!!

                Ależ mnie tu długo nie było ale teraz już będe do Was codziennie
                zaglądać...
                Wróciłam do pracy, będe tu spędzać dziennie cztery godziny, więc nie
                jest źle, nigdy to nie osiem... A i czas mi szybko zleci noi
                dodatkowa kaska wleci....

                Jestem taka ciekawa co tam u Was ale nie stety nie jestem w stanie
                nadrobić zaległości sad


              • anamabe Re: WTOREK:)) 01.07.08, 10:01
                Mimi, ani mi sie waz nas opuszczac my jestesmy odporniejsze niz Ci sie wydaje.
                smile) Po za tym nudno by tu bylo bez Twojego mardzenia. wink)

                Vivi, no coz...musze przyznac, ze nie mam tu zbyt wielu kolezanek. Zostala mi
                jeszcze jedna w pracy reszta juz zdazyla sie wyniesc z Bayreuth. smile) Moze jutro
                ja zaprosze. Dzisiejszy wieczor przezyje czasem lubie takie wieczorki sam na
                sam. Z reszta i tak mam towarzystwo...w brzuchu. smile)
                • 74agajg Re: WTOREK:)) 01.07.08, 11:10
                  Witajcie dziewczynki smile)))
                  Mimi wysłałam fotki na skrzynkę na onecie daj znac czy dostałaś
                  fotki ????
                  Co do szpitala to też go nie cierpię i zawsze zwiewałam z tamtąd jak
                  szybko się dało. ale cóż trzeba to przeżyć nie ma innego wyjscia i
                  tak do tego musisz podejśc. Ja też z tego względu nie chciałam cc bo
                  za moich czasów po cc leżało się od 7 do 9 dni.
                  Dlatego również zbierałam się szybko w sobie, żeby się czuć jak
                  najlepiej żeby mnie nikt za długo nie trzymał.
                  Nawet jak urodziłam młodą miałam spacer po korytarzu czy czasami nie
                  bajeruję że się dobrze czuję smile)))

                  Zapraszam Was na wirtualne ciastko i szampana smile))))
                  • vivianna_82 Re: WTOREK:)) 01.07.08, 11:18
                    Aga, wczoraj wieczorem, a właściwie już w nocy oglądałam w tv
                    program jak się robi szampana - takiego prawdziwego smile no i te
                    bąbelki, smaka nabrałam, nie ma co, wiec zaproszenie przyjmuję smile a
                    dobre ciastko nigdy nie jest złe smile))