niezapominajka_pozdrawia 19.10.04, 11:26 Kochani otwieram nowy watek na temat trudnych (do przeczytania i wymowienia), polskich imion za granica. Czy macie wrazenie, ze utrudniaja Wam zycie? Czy wiedzac, ze wyjedziecie za granice zmienilybyscie na inne? Ja mam na imie Agnieszka. Zawsze lubilam to imie, choaciaz denerwowalo mnie, ze jeste nas tyle. Po wyjezdze za granice nic sie nie zmienilo a wrecz przeciwnie - lubie to imie jeszcze bardziej. Nie pozwalma sie nazywac Aga, poniewaz dowiedzialam sie, ze tu ten skrot tutaj glupio brzmi. Nie pozwalam na zadne skroty - ktos, kto naprawde jest zainteresowany, zeby mnie poznac musi sie mojego imienia nauczyc. Teraz jestem jedyna Agnieszka na uczelni i jak pada moje imie to kazdy wie o kogo chodzi. Bawi mnie gdy przy wyczytywaniu listy zawsze nastepuje pauza przy moim imieniu (nazwisko mam latwe do wymowienia) - sila rzeczy wszyscy zwracaja na mnie wtedy uwage. I jednoczesnie jestem rzadziej "wyrywana" do pdpowiedzi, bo nauczyciel szybciej przeczyta z listy "Anna" czy "Alexander" a rzadziej ma ochote gimnastykowac jezyk czytajac moje imie. Jednoczesnie moje typowo polskie imie jest podkresleniem mojej polskosci, ktorej sie nie wstydze a raczej jestem z niej dumna. Czekam na Wasze refleksje na temat polskich imion trudnych dla cudzoziemcow Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
claudia207 Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 19.10.04, 17:40 Jedno z najtrudniejszych meskich imion to Wojciech wymawiane przez Anglosasow jako Loczek (L z kreseczka). Ladne imie a tak zepsute... Mam znajomego, ktory podpisuje sie jako Voytek, ale ja nie popieram przekrecania polskiej pisowni. Odpowiedz Link Zgłoś
reirei Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 19.10.04, 19:06 mój brat ma na imię Bartosz, przez parę miesięcy był w Hiszpanii i został nazwany przez miejscowych Bart ponieważ nie mogli sobie poradzić z polskim "sz" p.s. Niezapominajko-a gdzie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka_pozdrawia Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 20.10.04, 11:40 mieszkam po drugiej stronie Odry. Z moim "sz" maja rowniez Niemcy trudnosci ale mnie to bawi Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 19.10.04, 22:04 Kiedyś musiałam w ostatniej chwili zastąpic w podróży zagranicznej (do Kopenhagi) człowieka o imieniu Grzegorz, a w nazwisku też miał "rz" i "sz". Przedstawiciel firmy, który mnie odbierał z lotniska, mówił, że informatyk, który robił mu tabliczke z nazwiskiem do trzymania (nie zdązyli wymienić) piętnaście razy go pytał, czy ten ktoś się aby na pewno tak nazywa... Do wymawiania nawet zabrać sie nie mogli. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 malgorzata 20.10.04, 09:31 ja rowniez lubie swoje imie, ale wszedzie w urzedach mam stres, na dodatek nosze podwojne (swoje krotkie) po mezu dlugie nazwisko konczace sie na ski,jestem obecnie w ciazy i mysle jakie imie nadac swojemu dziecku, tak aby nie mialo problemow w szkole, chcialabym tez aby bylo uniwersalne tu i w Polsce niestety nie znam jeszcze plci, ale jesli bedzie dziewczynka chcialabym , aby to byla np Julia, mojemu mezowi podoba sie Xavier, ale jak tu babcia w Polsce bedzie wolac na wnuczusia?, albo Ralf Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: malgorzata 20.10.04, 09:32 moj maz ma na imie Zbigniew i tez ma ogromne problemy np w pracy, mowia na niego zupelnie innaczej Odpowiedz Link Zgłoś
gagata85 Zdrobnienie od malgosi... 20.10.04, 12:23 ...a wlasciwie Malgorzaty. Mam kuzynke we Francji, zabojady mialy problemy z wymowa to i Kuzyneczka sie ugiela i podpowiedziala im zdrobniala wersje czyli "Gosia"...Niestety i Gosie przekrecili na "GOSZA", ktos tam dodal R no i nazywaja ja teraz "Gorsza"... Kuzynka i tak sie smieje ze im nie powiedziala" Malgosia" bo by bula pewnie przekrztalcona na "MAJ ( Naj?) GORSZA"... to taka anegdotka pozdrawiam *AGATA* PS: Mnie maz kuzyneczki, francuz, nazywa "Arzata". Pieknie! Moze bys ie tak jezyka troche pouczyl! Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: Zdrobnienie od malgosi... 20.10.04, 12:54 pieknie, ubawilam sie setnie na mnie mowia Gosza lub Margo - zalezy w jakim kregu, bylo tez Maggie i Margret - to ostatnie najmniej jakos mi podchodzi, ale pelne imie to dla tubylcow zbyt wiele, chociaz moj endokrynolog, jako jedyny! sie nim zachwycal zdarzylo mi sie tez Margharita i tego nie moglam scierpiec PIZZA MARGARITA - WRRR Odpowiedz Link Zgłoś
kachnab Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 20.10.04, 16:27 Kaiza badz Kasja. Nawet sie nie przedstawiam Katarzyna. Dlatego moje coreczki nosza latwe dla wszystkich do wymowienia imona Maja i Marta. Jadzia badz Halszka - to by dopiero byla masakra! (w Holandii) Odpowiedz Link Zgłoś
mgna Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 20.10.04, 22:59 Kolezanka w Stanach na imie ma Joasia, ale woli zeby ja wolac Asia. W angielskim tak pisze sie Azja. Wiec Joasia przez wszystkich byla wolana Azja (Ajzia). Asia (po polsku) nikt nie mogl wymowic. Z moim imieniem maja wiecej klopotow Anglicy niz Amerykanie. Jednak nie zmienilabym mojego imienia. Wole zeby sie "meczyli" z jego wymowa niz zebym ja wyzekala sie jeszcze jednej polskosci w moim zyciu. Pozatym lubie moje imie i lubie byc "jedyna" z tym imieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 21.10.04, 00:57 a jak ci na imie? Mgna? Odpowiedz Link Zgłoś
kajtus6 Re: Agnieszki, Malgorzaty, Grazyny itp zy granica 21.10.04, 13:12 Ja tez mieszkam za granica. Nazywam sie Kasia, i jakos mniej wiecej z tym sobie radza, choc Katarzyna to juz przekracza wszelkie mozliwosci.... Coreczke nazwalismy Klara. Wiem ze w polsce to nie modne i jakies "przestarzale" imie, ale tutaj sie wszystkim podoba. A my sie cieszymy bo mala ma imie polskie i uwyzamy ze b. ladnie brzmi. K+K(10mies) Odpowiedz Link Zgłoś
turkuc_podjadek magdalena 21.10.04, 15:18 ja mam na imie Magdalena i tu we francji, nie uzywam zdrobnienia "Magda" bo to brzmi jakos tak twardo z akcentem na ostatnia sylabe...jako prawie trzydziestoletnia kobieta wole zeby kolezanki z pracy ( francuzki) nazwywaly mnie Magdalena ( przy okazji wszyscy sie zachwycaja tym imieniem). Moje dzieci nosza imiona polskie ale rowiesnicy, niestety, uzywaja francuskich odpowiednikow: Cyprien dla Cypriana, Faustine dla Faustynki, jedynie Gaja jest Gaja, ale fakt, jak ktos zobaczy pisownie to ma tendencje powiedziec GARZA pozdrawiam Magda i Tomasz Odpowiedz Link Zgłoś